W samym sercu morza

Okładka książki W samym sercu morza
Jojo Moyes Wydawnictwo: Znak literatura obyczajowa, romans
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Tytuł oryginału:
The Ship of Brides
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2020-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-07-01
Data 1. wydania:
2005-01-01
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324071920
Tłumacz:
Anna Gralak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
545 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
64
49

Na półkach: ,

Fabuła nawet ciekawa.Nie wiem jednak dlaczego książka mi się dłużyła i nużyła.Czegoś mi zabrakło.
Ktoś tutaj dobrze napisał w opiniach,że okładka nie jest adekwatna do zawartej treści.Zgadzam się.

Fabuła nawet ciekawa.Nie wiem jednak dlaczego książka mi się dłużyła i nużyła.Czegoś mi zabrakło.
Ktoś tutaj dobrze napisał w opiniach,że okładka nie jest adekwatna do zawartej treści.Zgadzam się.

Pokaż mimo to

avatar
371
55

Na półkach: , , ,

Jeszcze tak niedopasowanej okładki do książki w życiu nie widziałam! Zupełnie nie mają ze sobą nic więcej wspólnego niż woda w tle. Zresztą polski tytuł też jest dość nieszczęsny, rzecz się bowiem dzieje na oceanie bardziej niż na morzu, a i nie pokrywa się z oryginalnym tytułem ,,The Ship of Brides''. Angielski tytuł oddaje rzeczywistą treść książki dotykającej losów australijskich kobiet, które w trakcie drugiej wojny światowej poślubiły zagranicznych żołnierzy i po wojnie do nich dołączały, a aby to zrobić musiały porzucić cały znany sobie do tej pory świat i jechać na jego drogi koniec. Sama podróż była wielką przygodą - pełną tęsknoty do domu i mężów, niepewności co czeka za oceanem, też i niespodziewanych namiętności, ale i zawodów miłosnych, kobiecej rywalizacji... Ciekawa powieść, bardzo przyjemnie się czytało, opisująca jednak dość konwencjonalne historie w niekonwencjonalny sposób co dodawało temu pewnego uroku.

Jeszcze tak niedopasowanej okładki do książki w życiu nie widziałam! Zupełnie nie mają ze sobą nic więcej wspólnego niż woda w tle. Zresztą polski tytuł też jest dość nieszczęsny, rzecz się bowiem dzieje na oceanie bardziej niż na morzu, a i nie pokrywa się z oryginalnym tytułem ,,The Ship of Brides''. Angielski tytuł oddaje rzeczywistą treść książki dotykającej losów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
109
99

Na półkach:

W książce " W samym sercu morza" Jojo Moyes opisuje mało znaną historię związaną z "przerzucaniem" żon angielskich żołnierzy, którzy służąc poza granicami swojego kraju ulegali zauroczeniu miejscowymi kobietami i brali je za żony. Po zakończeniu wojny Królewska Marynarka Wojenna transportowała wojenne żony na półkulę północną, a one, porzucając wszystko co znały i kochały, wyruszały w podróż w nieznane.
Książka opisuje transport 655 australijskich żon na pokładzie brytyjskiego lotniskowca Victoria. To olbrzymie wyzwanie zarówno dla samych kobiet ale i załogi statku. Takie nagromadzenie płci pięknej wymaga oddzielnych procedur. Na statku aż wrze od napięć, plotek, konfliktów, emocji. Początkowy entuzjazm przeradza się w obawę i lek, zwłaszcza gdy realne niebezpieczeństwo zagląda w oczy.
Ale rodzą się tu i przyjaźnie i miłości. Jedną z pasażerek jest tajemnicza Frances, pielęgniarka, dla której ta podróż przez ocean ma szczególne znaczenie.
Ciekawa, wciągająca, momentami tragiczna, momentami komiczna powieść, ukazująca odwagę ale i ogromną naiwność młodości. Polecam. Dobra lektura na lato 🙂

W książce " W samym sercu morza" Jojo Moyes opisuje mało znaną historię związaną z "przerzucaniem" żon angielskich żołnierzy, którzy służąc poza granicami swojego kraju ulegali zauroczeniu miejscowymi kobietami i brali je za żony. Po zakończeniu wojny Królewska Marynarka Wojenna transportowała wojenne żony na półkulę północną, a one, porzucając wszystko co znały i kochały,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
25
2

Na półkach: ,

Jest to trzecia książka autorki, którą przeczytałam i muszę stwierdzić, że Jojo Moyes ma skłonność do "urywania" wątków postaci oraz do bardzo (zbyt) długich wstępów.
Doskonale rozumiem koncepcję książki, tym bardziej, że była oparta na wydarzeniach, które miały miejsce w rzeczywistości. Momentami na prawdę czytałam powieść z zaciekawieniem, w szczególności ostatnie 150 stron.
Niemniej, według mnie było dość chaotycznie, może dlatego, że autorka nie do końca sprecyzowała głównego bohatera, którym jak się na końcu dowiadujemy jest (chyba?) pielęgniarka Frances.

Ostatecznie daję 7, bo właśnie pod koniec powieść mnie wzruszyła, ale to raczej kwestia osobista. Opis uczuć towarzyszących utracie ukochanego zwierzaka, opis miłości pomiędzy dwoma starszymi osobami, wizja kobiet, które zostawiły wszystko i pojechały w podróż w nieznane, nie wiedząc jak zostaną przyjęte - dla mnie kwestie niesamowicie poruszające i uderzające w moją wrażliwość. W każdym razie, myślę, że to kwestia osobista.

Biorąc pod uwagę całokształt, myślę, że spokojnie mógłby zostać zamknięty maksymalnie w 350 stronach.

Jest to trzecia książka autorki, którą przeczytałam i muszę stwierdzić, że Jojo Moyes ma skłonność do "urywania" wątków postaci oraz do bardzo (zbyt) długich wstępów.
Doskonale rozumiem koncepcję książki, tym bardziej, że była oparta na wydarzeniach, które miały miejsce w rzeczywistości. Momentami na prawdę czytałam powieść z zaciekawieniem, w szczególności ostatnie 150...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
498
400

Na półkach: , ,

Naczytałam się pozytywnych opinii zanim kupiłam i zanim się rozczarowałam. Książka jest jednym długim wstępem, wprowadzeniem do czegoś, co skwitowane zostało paroma zdaniami. Zawiera wiele historyjek kobiet, mężczyzn i nie tylko, niestety wymieszanych ze sobą w każdym rozdziale. W sumie nie powinnam mieć o to wszystko pretensji - sam tytuł bardzo dobrze nawiązuje do treści, ten angielski również (The Ship of Brides).

Naczytałam się pozytywnych opinii zanim kupiłam i zanim się rozczarowałam. Książka jest jednym długim wstępem, wprowadzeniem do czegoś, co skwitowane zostało paroma zdaniami. Zawiera wiele historyjek kobiet, mężczyzn i nie tylko, niestety wymieszanych ze sobą w każdym rozdziale. W sumie nie powinnam mieć o to wszystko pretensji - sam tytuł bardzo dobrze nawiązuje do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
339
318

Na półkach:

Należycie do osób, które porzucają książkę, która jest nudna? Czy do tych, które nie poddają się i mimo wszystko brną do końca?
Jojo Moyes to jedna z najpopularniejszych na świecie autorek powieści dla kobiet. Jej książki zdobywają szczyty list bestsellerów, są tłumaczone na wiele języków i wydawane w milionowych nakładach, ale nie każda wywarła na mnie takie wrażenie, bym szczerze mogła ją polecić. Na szczęście jestem drugim typem wyżej wymienionego czytelnika, dlatego cieszę się, że po przeczytaniu nużących niczym żony z Hollywood, Miami, czy nie wiadomo skąd jeszcze 250 z 539 stron wytrwałam do końca. "W samym sercu morza" okazała się być powieścią interesującą, zaskakującą i wzruszającą.
Moyes wiedziała, że ​​jej babcia, Betty McKee pochodzi z Australii, a jej dziadek był Szkotem. Była już dorosła, kiedy Betty, wspomniała o swojej podróży w 1946 r. z Sydney do Plymouth w Anglii na lotniskowcu z ponad 600 Australijkami mającymi połączyć się z brytyjskimi żołnierzami, poślubionymi podczas wojny, co zainspirowało jej wnuczkę do napisania tej książki. Opowieści o młodych kobietach, z różnych klas społecznych, które zostawiły swoje rodziny i kraj, aby zacząć nowe życie na drugim końcu świata, wśród obcych ludzi. Kobietach, które musiały uporać się ze strachem, wieloma wyzwaniami, rozterkami, dramatami, czy tęsknotą. Poszperawszy trochę w internecie, także czytając zapiski z dzienników czy prasy, rozpoczynających kolejne rozdziały, sami przyznacie, że autorka zrobiła rzetelny research i obszernie opisała to, jak przystosowano lotniskowiec do transportu takiej ilości kobiet, jak wyglądało życie na nim w czasie trwającego tygodniami rejsu. Rejsu będącego gehenną, a jednocześnie dla większości przygodą życia, zarówno dla tych młodych kobiet, jak i załogi. Rejsu, który pokazał, iż bez względu na to w jaką podróż się wyruszy, człowiek zawsze pozostanie sobą, niosąc bagaż swych doświadczeń i konsekwencji podejmowanych decyzji, lecz z szansą na to, że koniec będzie nowym początkiem. Jojo stworzyła bardzo różnych, ale nadzwyczaj realnych bohaterów, którzy wzbudzają cały wachlarz emocji.
Mimo przeciągającego się nieporywającego początku, uważam, że warto było przeczytać tę książkę do końca, choćby po to, aby poznać historię lotniskowca HMS Victorious, krążownika HMS Invincible, biorących udział m.in. w atakach na cele japońskie, czy temat australijskich wojennych panien młodych.
To była ciekawa przygoda.

Należycie do osób, które porzucają książkę, która jest nudna? Czy do tych, które nie poddają się i mimo wszystko brną do końca?
Jojo Moyes to jedna z najpopularniejszych na świecie autorek powieści dla kobiet. Jej książki zdobywają szczyty list bestsellerów, są tłumaczone na wiele języków i wydawane w milionowych nakładach, ale nie każda wywarła na mnie takie wrażenie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
570
540

Na półkach: ,

To jedna z tych nielicznych autorek powieści obyczajowych, której książki czytam z prawdziwą przyjemnością. Dziewiąta przeczytana książka Jojo Moyes tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że trzeba mieć niezwykły talent, by pisać o miłości, cierpieniu, traumach z przeszłości i niesprawiedliwych ludzkich osądach w sposób niezwykle wiarygodny i przejmujący. To powieść w znakomitym stylu, oparta o prawdziwą historię babci Moyes.
Historia dotyczy australijskich kobiet, które związały się z brytyjskimi żołnierzami stacjonującymi chwilowo w tamtym rejonie świata. Zawarte związki małżeńskie rozdzieliła okrutna wojna, która zmusiła żołnierzy do opuszczenia Australii. Tuż po wojnie w roku 1946 dla młodych żon pojawiła się możliwość spotkania z ukochanym. Ponad 600 kobiet weszło na pokład statku, który służył do transportu samolotów. Lotniskowiec HMS Victoria miał na swoim pokładzie ponad 1700 pasażerów z czego 1100 to mężczyźni. Kobietom podczas rejsu do Anglii trwającego sześć tygodni zakazano kontaktu z mężczyznami.
Podróż do nowego życia obserwujemy z punku widzenia czterech kobiet. Autorka znakomicie wciela się w ich rolę, by pokazać mi, że te kobiety różni prawie wszystko. Każda z nich dźwiga jakiś ciężar. Jakieś brzemię wstydu. Dziewczyna ze złą przeszłością, której nie będzie dane zapomnieć tego, od czego tak bardzo pragnie uciec. Jest Margaret w zaawansowanej ciąży, która próbuje pogodzić się z losem. Jest też dama Avic, dziewczyna z zamożnej rodziny, która zrobi wszystko by zdobyć tytuł Miss. Trudne wybory, trudne decyzje i zamknięta przestrzeń w samym środku morza powodują, że dochodzi tu do napięć i nieporozumień. Czy nowe, skrywane znajomości nie zniszczą złożonej przysięgi wierności?
„W samym sercu morza” – to jedna z tych pierwszych powieści autorki, która została zaakceptowana przez wydawnictwo. Napisana w 2004 r. kiedy nikt na świecie nie słyszał o pisarce. Widać tutaj pewne niedociągnięcia, które spowalniają czytanie. W moim przekonaniu te 544 stron nie czynią lektury lekką i przyjemną. Moyes za mocno się rozpisała, przez co odbiega niepotrzebnie od tematu, który wzięła sobie za cel główny. Jako wierny czytelnik mojej rówieśniczki przymykam oko na te niedociągnięcia. Miło było wrócić po dłuższej przerwie do książki typowo kobiecej, w której mogłem poczuć jak trudną drogę musiały przejść te kobiety. Na pewno jest to historia piękna, wzruszająca z nieznanym mi dotąd tematem młodych żon.

To jedna z tych nielicznych autorek powieści obyczajowych, której książki czytam z prawdziwą przyjemnością. Dziewiąta przeczytana książka Jojo Moyes tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że trzeba mieć niezwykły talent, by pisać o miłości, cierpieniu, traumach z przeszłości i niesprawiedliwych ludzkich osądach w sposób niezwykle wiarygodny i przejmujący. To powieść w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
31
15

Na półkach:

Bardzo podoba mi się twórczość Jojo Moyes. Tematyka książki bardzo ciekawa. Polecam 🙂

Bardzo podoba mi się twórczość Jojo Moyes. Tematyka książki bardzo ciekawa. Polecam 🙂

Pokaż mimo to

avatar
436
16

Na półkach:

Pomysł i historia ciekawe, lecz lekko chaotyczna narracja nie zachęca do lektury. Akurat ta pozycja autorki zupełnie nie mnie porwała, i dokończyłam raczej w poczuciu obowiązku...

Pomysł i historia ciekawe, lecz lekko chaotyczna narracja nie zachęca do lektury. Akurat ta pozycja autorki zupełnie nie mnie porwała, i dokończyłam raczej w poczuciu obowiązku...

Pokaż mimo to

avatar
448
443

Na półkach:

Macie swoich ulubionych autorów, po książki których sięgacie w ciemno? U mnie jedną z takich pisarek jest Jojo Moyes, której powieści mogę czytać w ciemno. Wiem, że jej twórczość nie każdemu przypadła do gustu, ale ja uwielbiam jej historie, które potrafią wywołać we mnie masę ciepłych uczuć. Ostatnio przeczytałam „W samym sercu morza”, która tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto zatracić się w słowach, które autorka przelewa na kartki swoich powieści. Tym razem Moyes zainspirowała się prawdziwą historią swojej babci. Prawdziwy był również statek, Vicorious, który po wojnie przewoził kobiety z Australii do Anglii, gdzie czekać mieli na nich ich partnerzy. Pomimo tego, że nie był to typowy romans, bo książka skupia się bardziej na innych motywach, to ta miłość była tam i scaliła ze sobą wszystko razem.

Macie swoich ulubionych autorów, po książki których sięgacie w ciemno? U mnie jedną z takich pisarek jest Jojo Moyes, której powieści mogę czytać w ciemno. Wiem, że jej twórczość nie każdemu przypadła do gustu, ale ja uwielbiam jej historie, które potrafią wywołać we mnie masę ciepłych uczuć. Ostatnio przeczytałam „W samym sercu morza”, która tylko utwierdziła mnie w...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jojo Moyes W samym sercu morza Zobacz więcej
Jojo Moyes W samym sercu morza Zobacz więcej
Reklama
Więcej
zgłoś błąd