War lord

Okładka książki War lord
Bernard Cornwell Wydawnictwo: HarperCollins Cykl: Wojny Wikingów (tom 13) powieść historyczna
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Wojny Wikingów (tom 13)
Tytuł oryginału:
War lord
Wydawnictwo:
HarperCollins
Data wydania:
2020-10-15
Data 1. wydania:
2020-10-15
Język:
angielski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
9,3 9,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
9,3 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
41
21

Na półkach:

Może na początek o 13 tomie - nie zawiódł, wręcz przeciwnie wciągnął podobnie jak poprzednie. Charyzmatyczny bohater, intryga, akcja. Może nawet powiało w tej książce nostalgią... Jeżeli dobrnąłeś do 12 tomu i czytasz opinie zastanawiając się czy warto wziąć do ręki 13 "księgę" - to TAK, warto.

Dla mnie ta książka, podobnie jak i cała seria to świat, w którym można się bez końca zatopić. Cóż, chyba to była ostatnia część Wojny wikingów. Seria, która towarzyszyła mi długo, z pasją przerzucałem kolejne strony, a teraz po jej zakończeniu pozostaje z tym pytaniem, co wybrać jako kolejną lekturę, żeby szybko uzupełnić pustkę po tym świecie, który autor właśnie zakończył...a ja chciałbym przerzucić kolejne kilka setek stron.

...według mnie jest jeszcze miejsce na naprawdę ostatni, 14 tom.

Może na początek o 13 tomie - nie zawiódł, wręcz przeciwnie wciągnął podobnie jak poprzednie. Charyzmatyczny bohater, intryga, akcja. Może nawet powiało w tej książce nostalgią... Jeżeli dobrnąłeś do 12 tomu i czytasz opinie zastanawiając się czy warto wziąć do ręki 13 "księgę" - to TAK, warto.

Dla mnie ta książka, podobnie jak i cała seria to świat, w którym można się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
359
157

Na półkach:

Kolejna część za mną i.. czekam na następną! Będzie na pewno, ta historia aż prosi się o kontynuację. Oby Uthred, syn Uthreda, który jest synem Uthreda także był opisany na dalszych stronach kolejnych tomów..

Kolejna część za mną i.. czekam na następną! Będzie na pewno, ta historia aż prosi się o kontynuację. Oby Uthred, syn Uthreda, który jest synem Uthreda także był opisany na dalszych stronach kolejnych tomów..

Pokaż mimo to

avatar
223
223

Na półkach:

(Prawdopodobnie) ostatni tom o Uhtredzie. Pisze prawdopodobnie, bo zawsze można pisać coś dalej... Ale mam nadzieje, że tu autor zakończył serie. Tom, jak tom... kolejne intrygi, walki, spiski. Uhtred musi wybrać stronę, aby nie stracić swojego Bebbanburga. Z kim się sprzymierzyć a przeciwko komu walczyć... Ci co czytają na pewno serie zakończą :)

(Prawdopodobnie) ostatni tom o Uhtredzie. Pisze prawdopodobnie, bo zawsze można pisać coś dalej... Ale mam nadzieje, że tu autor zakończył serie. Tom, jak tom... kolejne intrygi, walki, spiski. Uhtred musi wybrać stronę, aby nie stracić swojego Bebbanburga. Z kim się sprzymierzyć a przeciwko komu walczyć... Ci co czytają na pewno serie zakończą :)

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
116
102

Na półkach:

Ostatni tom Wojen Wikingów był jednym z lepszych. Ciekawy scenariusz wydarzeń, intrygi, sceny batalistyczne, wszystko na bardzo fajnym poziomie. Autor trochę "odmulił" na koniec, Pan Wojny jest na pewno znacznie ciekawszy niż poprzedni tom. Przez kilka lat czytałem Wojny Wikingów i brakuje trochę Uthreda w moim literackim świecie, tego klimatu pachnącego niebezpieczeństwem, brutalnością, bezwzględnością... ale też trzeba przyznać, że ogół byłby chyba lepszy, gdyby jednak był o te 3 tomu szczuplejszy. Ocena 8/10 odnosi się zarówno do ostatniego tomu, jak i do całości. Jeśli ktoś poszukuje niebanalnej powieści średniowiecznej, ze świetnymi opisami scen batalistycznych, ze świetnym klimatem, nieco brutalnej, momentami lekko mrocznej, ale przede wszystkim autentycznej (nie ma tu żadnych czarów, to nie jest fantasy), której akcja utkana została na tle prawdziwych wydarzeń - z Wojen Wikingów będzie zadowolony.

Ostatni tom Wojen Wikingów był jednym z lepszych. Ciekawy scenariusz wydarzeń, intrygi, sceny batalistyczne, wszystko na bardzo fajnym poziomie. Autor trochę "odmulił" na koniec, Pan Wojny jest na pewno znacznie ciekawszy niż poprzedni tom. Przez kilka lat czytałem Wojny Wikingów i brakuje trochę Uthreda w moim literackim świecie, tego klimatu pachnącego niebezpieczeństwem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
168
133

Na półkach:

„Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella to 13 tomów, 5822 stron i jedna, wielka, epicka przygoda, którą przeżyłam z ogromnym zaangażowaniem. Bernard Cornwell powołał do życia Uhtreda z Bebbanburga, by za pomocą jego losów przedstawić fascynujący proces powstawania Anglii. Jeśli tak miałyby wyglądać lekcje historii, to jej pasjonatów byłoby o wiele więcej, jako że jednak w szkołach uczymy się suchych dat i miejsc bitew, polecam wszystkim tę serię, i to nie tylko ze względu na niezaprzeczalną wartość historyczną.
Po pierwsze, Uhtred. Główny bohater jest tak charyzmatyczny, świetnie napisany i wiarygodny, że klękajcie narody. Tzn. owszem, z tą wiarygodnością chodzi mi raczej o cechy charakteru niż fizyczne, bo Cornwell zrobił z niego trochę supermana, który jako dziadek jeszcze znosi trudy wojny niezgorzej od młodzików. Ale to drobiazg, który jako czytelnik bardzo łatwo wybaczam, bo trudno byłoby rzucać w wir wojen niedołężnego starca, jednocześnie nie tracąc na fabule. Poza tym to tyczy się tylko ostatnich tomów, bo początkowo wszystko jest na swoim miejscu. Uhtred jest silny, doświadczony, sprytny i doskonale walczy, a do tego jest przystojny, co czyni z niego drugiego Bohuna damskich serc. Świetnym zabiegiem jest fakt, że Uhtred wciąż jest rozdarty pomiędzy Duńczykami, którzy go wychowali, a sasami, do których należy z urodzenia. Historia rzuca go po świecie i stawia głównie po stronie sasów, jednak nigdy nie traci sympatii do swoich duńskich braci a siłą napędową jego wszystkich czynów jest pragnienie odzyskania Bebbanburga, swojej rodowej siedziby. Mamy okazje obserwować jego losy, dzięki czemu poznajemy blaski i cienie życia wojownika, wierzącego w starych bogów, którego Norny postawiły, zdawałoby się, po niewłaściwej stronie. Wielokrotnie zdradzany, upokarzany, traktowany z okrucieństwem, ale też kochany, podziwiany i wzbudzający ogromny szacunek, mężczyzna pogodzony ze światem, w nieustającej walce o dopełnienie swojego przeznaczenia: oto Uhtred z Bebbanburga, jedna z najlepszych postaci literackich jakie znam.
Po drugie: wartość historyczna, o której już wspomniałam. Ogrom postaci historycznych, które mamy okazję poznać, prawdziwe bitwy, spiski i zdrady. Proces zapoczątkowany przez króla Alfreda, czyli zjednoczenie królestw pod wspólną nazwą Englaland i pod przywództwem jednego władcy, wybranego przez chrześcijańskiego Boga, jest niezmiernie fascynujący. To, co początkowo odstraszało mnie od tej serii, okazało się jedną z jej największych zalet.
Po trzecie: aspekt przygodowy. Nie wymienię wszystkich emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania tej serii, bo było ich zbyt wiele, ale napiszę jedno: to były bardzo intensywne emocje. Bałam się razem z bohaterami, razem z nimi walczyłam w murze tarcz i świętowałam zwycięstwa lub lizałam rany po porażkach. Zwiedziłam mnóstwo krain, pływałam na wikińskich łodziach i cieszyłam się szybkością rączych rumaków. Poznałam ogrom arcyciekawych bohaterów, z których część mnie przerażała, część zaskarbiła sobie moją sympatię, części zazdrościłam, a część budziła we mnie odrazę. „Wojny wikingów” to ogromny i kolorowy wachlarz przeróżnych postaci , zaskakujących, świetnie napisanych, wiarygodnych, żywych i prawdziwych. Wielu z nich na długo zostanie w mojej pamięci.
Nie jest to jednak seria bez wad, postaram się więc kilka wymienić. Powtórzenia, według mnie, zbyt liczne. Naprawdę nie ma potrzeby by dwadzieścia razy opisywać system walki w murze tarcz czy oręża Uhtreda razem z całą jego historią. Z drugiej strony, podejrzewam że owe powtórzenia bardziej działały mi na nerwy, bo czytałam serię „ciągiem” oprócz ostatniego tomu, na który musiałam trochę poczekać. Po drugie: schematyczność. Główna fabuła większości tomów koncentruje się na jednym i wciąż takim samym problemie: z daleka przyjeżdża jakiś siejących postrach jarl, którego trzeba pokonać. Wszystko dąży do bitwy, bitwę wygrywamy, koniec pieśni. Nie przeszkadzało mi to jakoś szczególnie, bo Cornwell mimo tego umie utrzymać ciekawość i zainteresowanie czytelnika. Trzeciej wady brak, albo przynajmniej ja sobie takiej nie przypominam. Język cudowny, styl trzyma wysoki poziom, czyta się to bardzo dobrze, wciąga niesamowicie. Aż żałuję, że ta wspaniałą przygoda już za mną.
Podsumowując, „Wojny Wikingów” dołączają do moich ulubionych serii i znajdują się w zacnym towarzystwie „Władcy Pierścieni”, „Pieśni lodu i ognia” i „Harry'ego Pottera”. Nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek jakakolwiek seria mnie tak zachwyci i tak bardzo wciągnie. Wrócę jeszcze do niej nie raz, by odwiedzić Uhtreda i razem z nim przemierzać świat pełen prastarej magii.

„Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella to 13 tomów, 5822 stron i jedna, wielka, epicka przygoda, którą przeżyłam z ogromnym zaangażowaniem. Bernard Cornwell powołał do życia Uhtreda z Bebbanburga, by za pomocą jego losów przedstawić fascynujący proces powstawania Anglii. Jeśli tak miałyby wyglądać lekcje historii, to jej pasjonatów byłoby o wiele więcej, jako że jednak w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
777
630

Na półkach: , ,

Uhtred z Bebbanburga przeżył już niejeden kryzys, stoczył niejeden pojedynek i uczestniczył w niejednej bitwie. Ile tak naprawdę przeżył ciężko zliczyć, ale to nie koniec, bo czeka go jeszcze jedna, ostateczna walka. Bitwa o Englaland.

Młody król Aethalstan, wnuk wielkiego króla Alfreda, który marzył o zjednoczeniu 4 królestw Brytyjskich (Wessexu, Mersji, Anglii Wschodniej i Northumbrii) i utworzeniu jednego wielkiego mocarstwa Englalandu, chce za wszelką cenę spełnić marzenie dziadka. Pozostaje mu jedynie zdobyć Northumbrię, która jest krainą podzieloną między saskimi, szkockimi i norweskimi władcami. Na szczęście ma po swojej stronie najlepszego wojownika Uhtreda, który posiada niezdobytą twierdzę Bebbanburg. Ale wszystko wskazuje na to, że ludzie z północy nie zamierzają tak łatwo oddać Northumbrii pod władanie młodego króla. Co więcej, chcą nawet zdobyć panowanie nad całym Englalandem

Waleczny Anlaf Guthfrithson, król Dyflinu w Irlandii, i król Szkocji Kontantyn, zawierają przymierze, żeby zniweczyć plany Aethelstana i wyznaczają miejsce, w którym ma się odbyć wielka bitwa decydująca o dalszych losach Królestwa Brytyjskiego. Bitwa pod Brunanburhem rozegrała się jesienią 937 roku i właśnie o niej jest ta książka.

Trzynasty i wszystko na to wskazuje, że ostatni tom rewelacyjnej sagi "Wojny Wikingów" już za mną. Przygody, która rozpoczęła się 10 lat temu (jasna cholera, jak ten czas leci!) i była chyba najlepszą ze wszystkich, jakie przeżyłem do tej pory dzięki literaturze. Napisałem o niej już tak wiele poprzednio, że w zasadzie nie mam nic do dodania, poza tym że jestem cholernie wdzięczny jej autorowi za jej powstanie i umilenie mi tak wiele godzin spędzonych nad jej czytaniem. Ulubiona, ukochana, emocjonująca i wspaniała. Na zawsze w mym sercu i głowie. Polecam bardzo!

https://swiat-bibliofila.blogspot.com/2021/09/pan-wojny-bernard-cornwell-opinia.html

Uhtred z Bebbanburga przeżył już niejeden kryzys, stoczył niejeden pojedynek i uczestniczył w niejednej bitwie. Ile tak naprawdę przeżył ciężko zliczyć, ale to nie koniec, bo czeka go jeszcze jedna, ostateczna walka. Bitwa o Englaland.

Młody król Aethalstan, wnuk wielkiego króla Alfreda, który marzył o zjednoczeniu 4 królestw Brytyjskich (Wessexu, Mersji, Anglii...

więcej Pokaż mimo to

avatar
257
257

Na półkach:

Wzorem poprzedzających XIII tomów, również w przypadku "Pana Wojny" nie mogłem ocenić inaczej. 9/10 gwiazdek i żadna z nich nie jest naciągana.

To jednak trzeba oceniać w całości. Wspaniała zabawa. Utred staje ponownie do walki o ten swój Bebbanburg. Tylko przeciw komu? Norwegom? Szkotom? Konstantynowi? a może Aethelstanowi?

Co ja tu mogę więcej napisać? Przecież każde zdanie w tej książce, każda strona, rozdział, część i tom to gotowa receptura na udany serial telewizyjny. I w tym kontekście nie dziwi sukces "Upadku królestwa" BBC. Tylko, że do książek ten serial to się nie umywa.

Wzorem poprzedzających XIII tomów, również w przypadku "Pana Wojny" nie mogłem ocenić inaczej. 9/10 gwiazdek i żadna z nich nie jest naciągana.

To jednak trzeba oceniać w całości. Wspaniała zabawa. Utred staje ponownie do walki o ten swój Bebbanburg. Tylko przeciw komu? Norwegom? Szkotom? Konstantynowi? a może Aethelstanowi?

Co ja tu mogę więcej napisać? Przecież każde...

więcej Pokaż mimo to

avatar
67
15

Na półkach:

Wyśmienite zakończenie. Bardzo ciekawe uwagi Autora na końcu wydania. I jeszcze jedno: Wino błogosławione słońcem Italii !

Wyśmienite zakończenie. Bardzo ciekawe uwagi Autora na końcu wydania. I jeszcze jedno: Wino błogosławione słońcem Italii !

Pokaż mimo to

avatar
34
34

Na półkach: ,

Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki przeznaczenia. Miłość, zdrada, przyjaźń, intryga, oddanie... A te opisy bitew! Czasami miałem wrażenie, że stoję pośrodku dwóch murów tarcz...
Mamy tu wszystko. Wszystko a nawet więcej.
Polecam cały cykl każdemu a osobiście już nie mogę doczekać się tomu XIV...

Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
138
2

Na półkach:

Oczywiście ilość książek jest już trochę przesadzona, bo nasz emeryt walczy z wnukami swoich pierwszych wrogów, ale trzeba przyznać, że dalej wspaniale się czyta.

Oczywiście ilość książek jest już trochę przesadzona, bo nasz emeryt walczy z wnukami swoich pierwszych wrogów, ale trzeba przyznać, że dalej wspaniale się czyta.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki War lord


Reklama
zgłoś błąd