Magia polskich ziół

Okładka książki Magia polskich ziół
Patrycja Machałek Wydawnictwo: Znak poradniki
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
poradniki
Tytuł oryginału:
Magia polskich ziół
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2020-06-03
Data 1. wyd. pol.:
2020-06-03
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324071876
Tagi:
rośliny zioła domowa apteczka polskie rośliny polskie zioła łąka przepisy porady zrób to sam ekologia natura
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
52 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
554
75

Na półkach: ,

Zioła wróciły znowu do łask. Zresztą wszystko, co nosi w sobie znamiona bio, eko, czy organic stało się trendy. Skąd się pojawiła ta atrakcja? Podejrzewam, że wraz ze świadomym konsumowaniem. Produkt ekologiczny jest w naszym mniemaniu lepszej jakości, spełnia specjalne wymogi i jest zdrowy. Producenci żywności, kosmetyków, środków czystości czy nawet ubrań wykorzystują ten trend… i to samo uczynili też autorzy książek.

„Magia polskich ziół” Patrycji Machałek powstała trochę na tej fali popularności. Nie jest to jej pierwsza książka na temat ziół. Pasjonuje się tym tematem i gorąco zachęca do odkrycia łąki na nowo. Pomysł nie jest w sobie zły, ale trzeba uważać, bo wiem z własnej obserwacji, że nasi drodzy rolnicy nie żałują na swoich łąkach nawozów. Zbieranie ziół z takiego miejsca mija się celem i może być nawet niebezpieczne. Z kolei niezagospodarowane łąki są zakryte suchą trawą, pod którą niewiele rośnie. Warto się więc dokładnie rozejrzeć po swoim terenie nim się wyruszy na bezpieczne ziołowe łowy.

Osobiście lubię od czasu do czasu popijać ziółka, choć wiele z nich umykało mojej uwadze. Niektóre rośliny, albo raczej chwasty otwarcie tępiłam. Bluszczyk kurdybanek, łopian, mak, jaskółcze ziele, dziewanna, krwawnik, lebiodka, pokrzywa i wiele, wiele innych godnych uwagi ziół zostały przeze mnie kompletnie zignorowane, choć rosły w moim pobliżu. Nie myślałam też wiele na temat leczenia za pomocą ziół, o kosmetycznych właściwościach już nawet nie wspominając.

Książka pani Machałek w zachęcającym tonie nakierowała uwagę czytelnika w stronę tych zignorowanych dobrodziejstw natury. Autorka zaznajomiła nas nie tylko z ich prozdrowotnymi właściwościami, ale też przybliżyła nam barwne legendy czy podania ludowe, które się z daną rośliną łączyły. Nie brakowało też w jej książce głosu rozsądku, z którym się w pełni zgadzałam. Zioła mogą pomóc w zachowaniu zdrowia i urody, ale nie mogą zastępować fachowego leczenia farmaceutycznego czy udziału lekarza. Do tego podkreśliła, żeby zachować wyjątkową ostrożność, gdyż niewłaściwe zastosowanie ziół może się odbić bardzo negatywnie na naszym zdrowiu.

Pani Machałek zachęcała do ziół nie tylko samym tekstem czy piękną poezją. Ta książka jest wizualną pięknością! Od miłej dla oka i przyjemnej w dotyku okładki, aż po niepowtarzalne ilustracje w środku. Jednak uroda książki nie przyćmiła u mnie wrażenia, że sama treść była dosyć uboga w porównaniu do skromnych leksykonów ziołowych. Do tego łatwo zauważyć, że w wyborze ziół i także w tekście kierowano się tu ewidentnie wyglądem rośliny więc na próżno szukać w spisie treści pokrzywy, mięty, melisy czy babki lancetowatej. Oczywiście są gdzieś tam w przepisach i trochę w samym tekście wspomniane, ale czy nie zasłużyły na oddzielny rozdział?

Z kolei same ilustracje były może ładne, ale nie szukałabym na ich podstawie tych mniej znanych ziół w plenerze. Fotografie skupiają swoją ostrość często na kwiatach, a listki są kompletnie zamazane albo pokazano tylko część rośliny, przez co istnieje ryzyko pomyłki, a w przypadku ziół czy grzybów nie można sobie na nie pozwolić.

Wbrew pozorom ta piękna (ale też próżna) książka nie jest przeznaczona dla początkujących zielarzy. Przepisy, które spotykamy na końcu opisu danego zioła, są bardzo zróżnicowane. Znajdziemy tam nie tylko sposoby na przyrządzenie odwarów, syropów, przeróżnych herbatek, maceratów, ale także mgiełek, peelingów, maseczek, płukanek do ust czy innych specyfików. Nie sprawdzałam ich jeszcze na własnej skórze, ale jak skompletuję więcej ziół, to nie sądzę, żeby coś stało na przeszkodzie, by je wypróbować.

Co mi się też rzuciło w oczy, było to, że autorka zwracała się jedynie do żeńskiej części czytelników. Nie zdziwiłoby mnie to, gdyby chodziło tu o książkę na temat rodzenia, ale życiodajną moc ziół mogą przecież odkryć też panowie. Jednak może czepiam się jakichś szczegółów. Jak dla mnie każdy może sobie tę książkę przeczytać, jeśli ma na nią ochotę.

Zioła wróciły znowu do łask. Zresztą wszystko, co nosi w sobie znamiona bio, eko, czy organic stało się trendy. Skąd się pojawiła ta atrakcja? Podejrzewam, że wraz ze świadomym konsumowaniem. Produkt ekologiczny jest w naszym mniemaniu lepszej jakości, spełnia specjalne wymogi i jest zdrowy. Producenci żywności, kosmetyków, środków czystości czy nawet ubrań wykorzystują ten...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
245
32

Na półkach: ,

„Ach, ta przecudna, cicha łąka, gdzie myśl się moja we śnie błąka, gdzie marzeń płynie zdrój…” - pisała w wierszu Maria Konopnicka. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Łąka kojarzy się z błogim odpoczynkiem, spokojem i naturą. Jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, że oprócz walorów estetycznych, łąka to skarbnica kwiatów i ziół, z których powstają lecznicze preparaty i naturalne kosmetyki.
Po co nam właściwie rośliny łąkowe? Pospolite kwiatki, zwykłe liście, często nazywane chwastami, z którymi uporczywie walczymy w ogródkach? W dzieciństwie plotło się z nich wianki, tworzyło bukieciki, suszyło je w pamiętnikach, czy obdarowywano nimi bliskich. Każdego dnia oswajaliśmy się z naturą, patrzyliśmy na rośliny rosnące w naszej okolicy, aż w pewnym momencie spowszedniały nam do tego stopnia, że przestaliśmy zwracać na nie uwagę.
Gdy rozmawiamy o ziołach, przychodzą nam na myśl najpopularniejsze gatunki: mięta, melisa, rozmaryn czy rumianek. A te mniej znane, skromne chwasty łąkowe? Jeszcze nasze babcie bezbłędnie odnajdywały wśród splątanych roślin to, akurat czego potrzebowały–podbiału albo rdestu, łopianu albo bylicy pospolitej – prostych, łąkowych ziółek, których mnóstwo suszyło się pod strzechami domów wielu pokoleń przed nami. Dziś najczęściej nie zdajemy sobie sprawy z fantastycznych właściwości, jakie w sobie kryją.
„Magia polskich ziół” to przewodnik, który zachęca czytelników do przyjrzenia się bliżej trzydziestu skromnym roślinom. Chociaż niektóre nazwy kwiatów i ziół mówią nam niewiele lub brzmią zupełnie abstrakcyjnie, każdy z zaskoczeniem odkryje, że pewne rośliny zna od dzieciństwa. Ta malutka encyklopedia opisuje zaledwie urywek tego, co oferuje nam matka natura. Już od pierwszych stron książka przyciąga wzrok pięknymi ilustracjami i prostotą tekstu. Opisy roślin urozmaicają dodatkowo legendy, wierzenia ludowe i ciekawostki. Autorka przemyciła do treści wiele historii, które zaskakują. I tak z lektury dowiemy się m.in. że chaber bławatek był ulubionym kwiatem króla Fryderyka Wilhelma I, Władysław Broniewski rozpisywał się na temat fiołka trójbarwnego, a lebiodka pospolita dziś jest głównie znana jako niezbędny dodatek do wielu potraw. Książka uchyla także rąbka wiedzy tajemnej o wierzeniach naszych przodków. Słowianie na przykład przekazywali sobie opowieść, że pod krzewami czarnego bzu mieszka Diduch – niewielki stworek, który pomaga mieszkańcom gospodarstw; w zamian za opiekę wystarczyła mu strawa. Pod żadnym pozorem nie wolno było wycinać bzu, gdyż mogło to rozzłościć Diducha, a tym samym sprowadzić na domostwa nieszczęście. Aztekowie z kolei łączyli aksamitkę z kulturą śmierci – wierzono, że kwiaty te, sadzone na grobach bliskich symbolizują obietnicę życia wiecznego. Oprócz podań ludowych i legend książka zawiera cenne wskazówki, jak stosować zioła w praktyce. Zainteresowani znajdą w przewodniku przepisy, z których samodzielnie można przygotować napary ziołowe, toniki, maceraty, syropy, czy nalewki.
Łąki, pola i przydroża porastają bogactwem składników, które wspomagają samopoczucie, urodę i zdrowie. Niemniej jednak z ziołami trzeba obchodzić się ostrożnie. Korzystanie z ziołolecznictwa jest na ogół bezpieczne, ale warto pamiętać, że w przypadku przewlekłej choroby, przyjmowania leków na stałe, alergii i ciąży konieczna jest konsultacja z lekarzem. Działanie na własną rękę, bez odpowiedniej wiedzy może być niebezpieczne dla naszego zdrowia. Zioła wymagają uwagi i pewności, że używamy ich prawidłowo.
„Magia polskich ziół” to kompendium wiedzy skierowane do wszystkich, którzy chcą rozpocząć przygodę z ziołolecznictwem lub po prostu interesuje ich ta tematyka. To porcja wiedzy w pigułce, która w przystępny sposób wyjaśnia, z jaką rośliną mamy do czynienia, jaki jest jej skład chemiczny oraz jak wpływa na ludzki organizm. Na koniec autorka zdradza czytelnikom przykładowe przepisy na wykorzystanie ziół. Piękne wydanie z mnóstwem zdjęć i ilustracji dodatkowo umila lekturę. Być może książka zainspiruje początkujących zielarzy, którzy wybiorą się na spacer w poszukiwaniu magii polskich ziół.

„Ach, ta przecudna, cicha łąka, gdzie myśl się moja we śnie błąka, gdzie marzeń płynie zdrój…” - pisała w wierszu Maria Konopnicka. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Łąka kojarzy się z błogim odpoczynkiem, spokojem i naturą. Jednak nie każdy zdaje sobie sprawę, że oprócz walorów estetycznych, łąka to skarbnica kwiatów i ziół, z których powstają lecznicze preparaty i...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
420
380

Na półkach: , , , ,

Laicy mówią na nie chwasty, badyle lub trawy, niektóre z nich mają nawet całkiem ładne kwiatki, cieszą więc oko, choć i tak większość minie je bez zastanowienia (ingor level max). Tak naprawdę Natura obdarzyła nas roślinami, z których można wyczarować mikstury, eliksiry, nalewki, maści czy mieszanki budujące odporność. Jednak aby to zrobić, należy posiąść  pewną dawkę wiedzy, bez której się nie obejdzie. Jej brak może skutkować nawet śmiercią.
Zdobywanie wiedzy ułatwi Wam książka Patrycji Machałek o wymownym tytule "Magia polskich ziół".

Jakby nie było, wciąż mamy wiosnę i to najlepszy czas na pierwsze piesze wędrówki w poszukiwaniu skarbów.  Dzięki tej książce poznacie sposoby na bóle migrenowe, zioła na poprawę wyglądu skóry  (każdy rodzaj cery znajdzie tu coś dla siebie), bóle menstruacyjne, zioła wspomagające pielęgnację i porost włosów. Skarbnica wiedzy, która podano estetycznie i przystępnie.

Wpleciono tu też wiedzę ludową, legendy i wierzenia. Na początek przygody z ziołolecznictwem ta książka to będzie dobry wybór.

IG @angelkubrick

Laicy mówią na nie chwasty, badyle lub trawy, niektóre z nich mają nawet całkiem ładne kwiatki, cieszą więc oko, choć i tak większość minie je bez zastanowienia (ingor level max). Tak naprawdę Natura obdarzyła nas roślinami, z których można wyczarować mikstury, eliksiry, nalewki, maści czy mieszanki budujące odporność. Jednak aby to zrobić, należy posiąść  pewną dawkę...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
446
316

Na półkach: ,

Przepięknie wydana i ilustrowana książka o popularnych ziołach, jakie możemy znaleźć na polach i łąkach. Świetną zaletą są rysunki oraz zdjęcia poszczególnych roślin, a niezwykle smacznym dodatkiem są historie ich zastosowania wedle słowiańskich wierzeń i nie tylko (odrobinę o tradycji celtyckiej też jest). Dzięki temu wiem, czemu na grobach tak często sadzi się bratki i tzw. śmierdziuszki oraz dlaczego nie niszczono czarnego bzu. Szalenie interesujące.

Do tego mamy proste receptury na uzyskanie nalewek, wcierek, maseczek... Bardzo proste, bardzo przystępne. W przypadku suszek dostajemy też informację o temperaturze suszenia w suszarce do grzybów - przydatne! Książka zawiera też ostrzeżenia, które zioła należy stosować tylko zewnętrznie.

Świetna opcja na prezent dla osoby, która zaczyna się wkręcać w tematykę szczególnie, jeżeli lubi mitologię. Zakupiłam sobie kilka pozycji o ziołach, ale ta wydaje mi się nabardziej przystępna, ładna i... wciągająca. Przeczytałam sobie całość od tak, dla miłego spędzenia niedzieli.

Swój egzemplarz dopadłam w Lidlu w cenie niższej, niż okładkowa.

Przepięknie wydana i ilustrowana książka o popularnych ziołach, jakie możemy znaleźć na polach i łąkach. Świetną zaletą są rysunki oraz zdjęcia poszczególnych roślin, a niezwykle smacznym dodatkiem są historie ich zastosowania wedle słowiańskich wierzeń i nie tylko (odrobinę o tradycji celtyckiej też jest). Dzięki temu wiem, czemu na grobach tak często sadzi się bratki i...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
165
10

Na półkach:

Polecam

Polecam

Pokaż mimo to video - opinia

0
avatar
889
32

Na półkach: ,

Dużo przydatnej wiedzy, ciekawoski o dawnych wierzeniach, piękne wydanie. Same plusy.

Dużo przydatnej wiedzy, ciekawoski o dawnych wierzeniach, piękne wydanie. Same plusy.

Pokaż mimo to

4
avatar
630
237

Na półkach:

Niezbyt obszerne, ale dzięki temu świetnie opracowane kompendium na temat roślin, które można znaleźć nawet na trawniku przed blokiem. Duży plus za piękne wydaje i dużo zdjęć.

Niezbyt obszerne, ale dzięki temu świetnie opracowane kompendium na temat roślin, które można znaleźć nawet na trawniku przed blokiem. Duży plus za piękne wydaje i dużo zdjęć.

Pokaż mimo to

4
avatar
1049
435

Na półkach: ,

Muszę szczerze przyznać, że ta książka ta przyciągnęła mnie nie tylko tematyką ale przede wszystkim pięknym wydaniem. Zawsze wpadają mi w oko ładne i porządnie wykonane przedmioty mające dodatkowo dla mnie wartość użytkową - więc książka o tematyce zielarskiej idealnie się w to wpasowała. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z jakąkolwiek twórczością autorki, kupiłam zatem tą pozycje w zasadzie na ślepo dowiadując się o niej z kilku postów na instagramie. Od razu mnie jednak urzekła, zakup był kwestią czasu ;)

Na samym wstępie chcę podkreślić, że nie jest to książka którą należy przeczytać od deski do deski i nauczyć się jej treści na pamięć. Wręcz przeciwnie, to malutka encyklopedia ukazująca zaledwie urywek tego, co oferuje nam przyroda polskich łąk, ogrodów i lasów. Warto zatem do niej wracać w razie i w ramach potrzeb, myślę że szczególnie zimą i wiosną. Już od pierwszych stron spodobała mi się prostota prezentowanych przepisów, łatwość ich wykonania i szczegółowe instrukcje obsługi poszczególnych roślin. Ilustracje i zdjęcia w książce są cudowne i absolutnie magiczne, dodają jej uroku i zachęcając do testowania wszystkiego na własną rękę. Autorka przekonała mnie jak ważne jest posiadanie dzikiego kawałka ziemi na którym rosną sobie niewymagające wiele rośliny, dzięki czemu podstawowe leczenie członków rodziny może przebiegać w nieskomplikowany sposób. Podejście autorki jest też jasne - zioła mogą leczyć ale głównie wspomagają nasz organizm, nie zastępują medycyny konwencjonalnej a czasem wręcz mogą zaszkodzić. I to była jedna z nielicznych rzeczy, które w książce mi się nie spodobały - dodano tam sporo roślin które w zasadzie nie mają udowodnionych zalet jeśli chodzi o stosowanie a mogą za to być toksyczne i niebezpieczne dla ludzi. Nie bardzo widzę potrzebę na wypełnianie kompendium wiedzy takimi wpisami, moim zdaniem łatwo o wypadek szczególnie w przypadku takiego ziołowego laika jak na przykład ja.

Myślę że ta książka może być udanym prezentem dla osoby zaczynającej przygodę z ziołami od zera ale także stanowić świetne uzupełnienie w biblioteczce bardziej zaawansowanego użytkownika. Wiele z przedstawionych roślin to kolokwialnie mówiąc chwasty, które widuje podczas spacerów na zielonych terenach czy nawet przy drodze w centrum miasta. Dla mnie była to interesująca dawka wiedzy podana w przystępny i poukładany sposób, a jest to zazwyczaj dokładnie to czego trzeba żeby zacząć nową przygodę i hobby. Polecam :)

Muszę szczerze przyznać, że ta książka ta przyciągnęła mnie nie tylko tematyką ale przede wszystkim pięknym wydaniem. Zawsze wpadają mi w oko ładne i porządnie wykonane przedmioty mające dodatkowo dla mnie wartość użytkową - więc książka o tematyce zielarskiej idealnie się w to wpasowała. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z jakąkolwiek twórczością autorki, kupiłam zatem...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
438
122

Na półkach: ,

W "Magii polskich ziół" Patrycji Machałek znajdziecie szczegółowe opisy roślin, których pełno wszędzie wokół, a których często nawet nie zauważamy. Autorka bardzo cierpliwie tłumaczy nam jednak, że to błąd i marnotractwo, a pewnym niepozornym chwastem można sobie pomóc w wielu dolegliwościach.
Każda roślinka (a jest ich w książce aż trzydzieści) jest scharakteryzowana według takiego samego schematu - pochodzenie nazwy, związane z nią legendy i gusła, zastosowanie dawniej i dziś, skład chemiczny oraz jego wpływ na ludzki organizm, a na koniec przykładowe przepisy na to jak i gdzie tejże roślinki użyć.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ilością ciekawostek przemyconych w treści książki. Bo w zasadzie to ich (bądź co bądź nieświadomie) szukałam.
Piękne wydanie z mnóstwem zdjęć i ilustracji tylko umila lekturę. I jeśli szukacie książki, by rozpocząć swoją przygodę z ziołolecznictwem - "Magia polskich ziół" będzie w sam raz.

W "Magii polskich ziół" Patrycji Machałek znajdziecie szczegółowe opisy roślin, których pełno wszędzie wokół, a których często nawet nie zauważamy. Autorka bardzo cierpliwie tłumaczy nam jednak, że to błąd i marnotractwo, a pewnym niepozornym chwastem można sobie pomóc w wielu dolegliwościach.
Każda roślinka (a jest ich w książce aż trzydzieści) jest scharakteryzowana...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
100
27

Na półkach: ,

Książka jest bardzo ładnie wydana. Zioła opisane są z rysem bajkowo-historycznym. Obszerność i meteorytyka trochę kuleje. Niezbyt duży wachlarz ziół.

Na początek przygody z ziołami dla początkującego zielarza jak najbardziej ok.

Książka jest bardzo ładnie wydana. Zioła opisane są z rysem bajkowo-historycznym. Obszerność i meteorytyka trochę kuleje. Niezbyt duży wachlarz ziół.

Na początek przygody z ziołami dla początkującego zielarza jak najbardziej ok.

Pokaż mimo to

11

Cytaty

Więcej
Patrycja Machałek Magia polskich ziół Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd