Korea Północna. Dziennik podróży

Okładka książki Korea Północna. Dziennik podróży Michael Palin Patronat LC
Okładka książki Korea Północna. Dziennik podróży
Michael Palin Wydawnictwo: Insignis literatura podróżnicza
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Tytuł oryginału:
North Korea Journal
Wydawnictwo:
Insignis
Data wydania:
2020-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2020-05-06
Data 1. wydania:
2019-09-19
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366360884
Tagi:
inwigilacja Korea Północna kult jednostki literatura faktu obyczajowość podziały społeczne propaganda relacja z podróży reportaż totalitaryzm życie codzienne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Pod jego okiem



1673 7 5

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
366 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
20
7

Na półkach:

Lekka, szybko się czyta. Jednak odradzałabym komuś, kto siedzi w temacie Korei Północnej od jakiegoś czasu – ten dziennik się nadaje dla nowicjusza w temacie tego kraju, pozna kraj z perspektywy tego, co widzi turysta.

Lekka, szybko się czyta. Jednak odradzałabym komuś, kto siedzi w temacie Korei Północnej od jakiegoś czasu – ten dziennik się nadaje dla nowicjusza w temacie tego kraju, pozna kraj z perspektywy tego, co widzi turysta.

Pokaż mimo to

avatar
59
55

Na półkach:

Dojrzały zapis z podróży do 89. kraju, który odwiedził w swoim życiu autor...

Była w tym pokora i próba zrozumienia KRLD, co bardzo doceniam. Poza tym w tej niewielkiej książce nie zabrakło ciekawostek i wspaniałych zdjęć w środku. Tak się składa, że nie pierwszy raz na LC chwalę Wydawnictwo Insignis. Jest jednak za co.

Dojrzały zapis z podróży do 89. kraju, który odwiedził w swoim życiu autor...

Była w tym pokora i próba zrozumienia KRLD, co bardzo doceniam. Poza tym w tej niewielkiej książce nie zabrakło ciekawostek i wspaniałych zdjęć w środku. Tak się składa, że nie pierwszy raz na LC chwalę Wydawnictwo Insignis. Jest jednak za co.

Pokaż mimo to

avatar
302
215

Na półkach:

Czytadło. Przyjemnie się czyta. Coś się da dowiedzieć. Ale czuć, że książka napisana została po to, żeby zdobyć dodatkową kasę. I pewnie też wypromować serial, co się pewnie udało, bo bez książki bym o nim nie usłyszał. Kasa też się pewnie zgadza i to małym kosztem, bo jakby z książki wyjąć zdjęcia i puste strony pomiędzy rozdziałami, to niewiele by zostało.

Autor jednak potrafi pisać i ma osobowość, więc nie był to stracony czas. Ot, taka odprężająca lektura, na nie bardzo odprężający temat. Korea Północna ludzi z Polski, zwłaszcza tych w moim wieku i starszych, z pewnością będzie mniej dziwić niż anglików. Ale książka może posłużyć jako ostrzeżenie, że u nas też są siły, które kierują nas niebezpiecznie blisko w kierunku obranym przez opisywany reżim. Zwłaszcza, że u nas już to było, więc łatwo może wrócić. A sporo ludzi, niestety, widocznie za tym tęskni.

Czytadło. Przyjemnie się czyta. Coś się da dowiedzieć. Ale czuć, że książka napisana została po to, żeby zdobyć dodatkową kasę. I pewnie też wypromować serial, co się pewnie udało, bo bez książki bym o nim nie usłyszał. Kasa też się pewnie zgadza i to małym kosztem, bo jakby z książki wyjąć zdjęcia i puste strony pomiędzy rozdziałami, to niewiele by zostało.

Autor jednak...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
319
313

Na półkach: , , , ,

Całkiem ciekawy reportaż podróżniczy, natomiast, jak dla mnie, zdecydowanie za krótki. Biorąc pod uwagę ilość zdjęć, to była bardzo krótka książka. Bardziej polecam ją osobom, które totalnie nic nie wiedzą na temat tego, jak wygląda i co się dzieje w Korei Północnej. Ja sama troszkę w tym siedzę i niestety nie dowiedziałam się niczego nowego, z czym bym do tej pory się nie spotkała.

Całkiem ciekawy reportaż podróżniczy, natomiast, jak dla mnie, zdecydowanie za krótki. Biorąc pod uwagę ilość zdjęć, to była bardzo krótka książka. Bardziej polecam ją osobom, które totalnie nic nie wiedzą na temat tego, jak wygląda i co się dzieje w Korei Północnej. Ja sama troszkę w tym siedzę i niestety nie dowiedziałam się niczego nowego, z czym bym do tej pory się nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
291
93

Na półkach:

Korea Północna wielu z nas intryguje tak jak potrafi intrygować to, co tajemnicze, nieuchwytne i nieszablonowe. Przyznam, że zawsze byłam ciekawa życia Koreańczyków, ich szczerości w oddawaniu czci swoim władcom, a także sposobom i okolicznościom, w jakich musieli oraz chcieli (?) to robić. Książka odpowiada mi na te pytania jedynie po części, dlatego jestem nią trochę rozczarowana. Michael Palin miał okazję pojechać do tego kraju i zobaczyć od wewnątrz, jak wygląda życie mieszkańców. Każdy z piętnastu spędzonych tam dni został starannie opisany w tymże dzienniku podróży. Cała podróż była precyzyjnie wyreżyserowana przez władze; podstawieni ludzie, uważający na to, co mówią czy odwiedzane miejsca pokazujące światu Koreę jako państwo bez skazy. Książkę czyta się szybko, jest pełna humoru oraz krótka, a znaczną jej część pokrywają ilustracje, co jest miłą odmianą. Nie musimy puszczać wodzy wyobraźni w przypadku tego, co realne - opisywane miejsca mamy przedstawione na fotografiach, co z pewnością ułatwia ich odbiór. Autor oraz filmowcy dostali sporo ograniczeń, a ludzie, których spotykali, gloryfikowali swoich władców, nie dając się sprowokować pytaniom zadawanym przez autora. Przewodnicy mieli pełną kontrolę nad wszystkim, co Palin widział, czego nie widział, a także nad zdobywanymi przez niego informacjami. Zdziwiło mnie, że Korea została przedstawiona w trochę bardziej pozytywny sposób, niż znamy ją z ogólnych informacji - ludziom żyje się lepiej niż w poprzednich latach, a sam kraj powoli otwiera się na relacje z Zachodem. Spodziewałam się większej ilości informacji o polityce Korei, a także tych, o których wspomniałam na początku, jednak książka jest "jedynie" dziennikiem podróży - zostało w niej zawarte to, co autor zobaczył, czyli idealizm Korei, który został wykreowany specjalnie na jego przyjazd, a także osobiste przemyślenia Palina. Moim zdaniem książka jest zbyt krótka i nie ma powodu, by zapadła w pamięć na długo. Polecam ją tym, którzy chcą przeczytać coś szybkiego i lekkiego; jeśli ktoś chciałby dobrze poznać funkcjonowanie ludzi w Korei Północnej, radzę sięgnąć po inną pozycję.

Korea Północna wielu z nas intryguje tak jak potrafi intrygować to, co tajemnicze, nieuchwytne i nieszablonowe. Przyznam, że zawsze byłam ciekawa życia Koreańczyków, ich szczerości w oddawaniu czci swoim władcom, a także sposobom i okolicznościom, w jakich musieli oraz chcieli (?) to robić. Książka odpowiada mi na te pytania jedynie po części, dlatego jestem nią trochę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
189
144

Na półkach: ,

Książka nie jest zła, ale trochę się na niej zawiodłem. Nawet zastanawiałem się czy nie wystawić niższej oceny. Lektura na jeden wieczór.
Książka to właściwie dziennik z podróży do Korei Północnej podczas kręcenia filmu dokumentalnego. Mało szczegółów, trochę ogólnych informacji. Chyba najlepszą rzeczą są przytoczone (w dużym skrócie) rozmowy z mieszkańcami Korei. Mogą prowadzić one do refleksji na ile faktycznie ci ludzie wierzą w to co mówią odnośnie państwa i dynastii Kimów.
Na plus należy zaliczyć zamieszczono w książce zdjęcia.
Lektura raczej dla osób lubiących literaturę podróżniczą (choć są o wiele ciekawsze książki) i nieobeznanych z realiami życia w Korei Północnej. Ktoś kto tematem Korei się interesuje raczej nie znajdzie tu wiele nowych informacji.

Książka nie jest zła, ale trochę się na niej zawiodłem. Nawet zastanawiałem się czy nie wystawić niższej oceny. Lektura na jeden wieczór.
Książka to właściwie dziennik z podróży do Korei Północnej podczas kręcenia filmu dokumentalnego. Mało szczegółów, trochę ogólnych informacji. Chyba najlepszą rzeczą są przytoczone (w dużym skrócie) rozmowy z mieszkańcami Korei. Mogą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
704
410

Na półkach: , , ,

Może jestem nie do końca normalna, ale bardzo interesuje mnie Korea Północna. Chciałabym się dowiedzieć, jak tam jest, zobaczyć ten reżim na własne oczy. Pomyślałam, że dziennik podróży człowieka, którego cenię za humor, może mi ten kraj nieco przybliżyć.

Palinowi udaje się ta sztuka mimo tego, że na początku nieco zniechęcił mnie formą. Autor zaczął opowieść od informacji, które mnie średnio interesowały, czyli prywatnych okoliczności powstania książki. To historia bardzo skupiona na osobie autora, na szczęście krótka. Bałam się trochę, że cała książka taka będzie. Niepotrzebnie. Bo choć faktycznie, dalej jest nadal mocno subiektywnie, to bardzo ciekawie.

💥Komik podróżuje

Michael Palin, czyli jeden z twórców legendarnego Monty Pythona, stał się podróżnikiem. Z tego co pisze, nakręcił całą serię programów z relacjami z jego wypraw. Nie wiedziałam o tym wcześniej, nie widziałam też odcinków o Korei.

Ale być może kiedyś je zobaczę, ponieważ jeśli zawierają więcej tego, co jest w książce, to muszą być ciekawe. Książka przede wszystkim zawiera wiele zdjęć. Niektóre kadry są niesamowite.

Palin jest spostrzegawczym podróżnikiem, umie też ciekawie opisać to, co widzi. Każdy z piętnastu dni spędzonych w tym kraju jest opisany osobno. Generalny wniosek jest taki, że jest to dziwny kraj, skrajnie inny od Zachodniego kapitalizmu, pełen sprzeczności, a jednocześnie bardzo spójny.

Spójny przede wszystkim pod względem społecznym, odstępcy nie są zbyt mile widziani, wszystko jest unormowane i możliwie najbardziej ujednolicone. Ma być porządek. Zdjęcia posągów władców-bogów mają być tylko we właściwych kadrach. Filmy zachodniej ekipy mogą być kręcone tylko we właściwych miejscach, np. na ulicy nie może być widocznych w kadrze robót drogowych. Przecież Korea Płn. to miejsce idealne i roboty drogowe psują ten wizerunek (!).

💥Zwiedzanie pod kontrolą

Przedstawiciele zachodniej telewizji mogą przebywać tylko w specjalnie dobranych miejscach oraz we właściwym czasie. Hotele, restauracje, czy bary też tylko takie, gdzie nie ma zbyt wielu zwykłych obywateli. A do tego na każdym kroku ekipie Palina towarzyszyła komisja złożona z cenzorów-przewodników, którzy mieli pilnować (także dla własnego dobra) tego, co publicyści robią.

Palin zwraca uwagę na drobne smaczki, np. przypinki, które nosił każdy w stolicy świadczące o przywiązaniu do kraju i władcy. Niektórzy, jak jeden z przewodników, nosili nawet dwie – jedną na ubraniu wierzchnim, a drugie na koszuli. To na wypadek, gdyby trzeba było zdjąć marynarkę.

💥Nie igraj z ogniem

Korea Północna Dziennik podróży to krótka, ale ciekawa książka. Ukazuje ten kraj w szczególnym świetle. Michael Palin stara się ją opisać możliwie obiektywnie. Nie skupia się na aspektach, z których ten reżim jest znany, czyli brak wolności słowa i ogólnie pojętej wolności jednostki, czy też ograniczony dostęp do niektórych produktów (np. kawy).

Nie przemilcza tego, ale i nie atakuje. Stara się pisać dyplomatycznie i raczej zawoalowanymi sugestiami, niż wprost. Zupełnie się temu nie dziwię. Mamy kilka przykładów tego, że igranie z reżimem może się bardzo źle skończyć (np. słynna sprawa Otto Warmiera).

Korea Północna Dziennik podróży Palina to raczej wspomnienia człowieka otwartego na to, co reżim chce pokazać i jak z tego wyciągnąć jak najwięcej informacji o rzeczywistości, niż próba wydarcia prawdy za wszelką cenę.

💥💥💥 Korea Północna. Dziennik podróży | M. Palin

Może jestem nie do końca normalna, ale bardzo interesuje mnie Korea Północna. Chciałabym się dowiedzieć, jak tam jest, zobaczyć ten reżim na własne oczy. Pomyślałam, że dziennik podróży człowieka, którego cenię za humor, może mi ten kraj nieco przybliżyć.

Palinowi udaje się ta sztuka mimo tego, że na początku nieco zniechęcił mnie formą. Autor zaczął opowieść od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
103
92

Na półkach:

Mocno pobiezne ale bardzo dobrze sie czyta

Mocno pobiezne ale bardzo dobrze sie czyta

Pokaż mimo to

avatar
11
3

Na półkach: , ,

Dobrze się czyta, ale niestety nic prócz tego. Moim zdaniem bardzo odtwórcza. Nie dowiesz się z książki niczego więcej, niż z każdego vloga na YouTube nt. podróży do Korei Północnej

Dobrze się czyta, ale niestety nic prócz tego. Moim zdaniem bardzo odtwórcza. Nie dowiesz się z książki niczego więcej, niż z każdego vloga na YouTube nt. podróży do Korei Północnej

Pokaż mimo to

avatar
768
768

Na półkach: , , ,

Za sprawą tłumaczeń nieodżałowanego Tomasza Beksińskiego jestem od lat entuzjastą zwariowanej grupy komików spod znaku „Monty Pythona”. To specyficzny humor, bardzo bezpośredni, ale jakim trzeba być erudytą aby uchwycić wszystkie „smaczki” wynikające z wiedzy o sztuce, filozofii, historii, muzyki, biologii… Śledziłem losy twórców zespołu także po rozpadzie ekipy „Latającego Cyrku”, a potoczyły się rozmaicie. Chyba najciekawiej ułożyła się kariera Michaela Palina, który nie poprzestał tylko na karierze aktorskiej (w tym aspekcie wyraźnie dominował John Cleese). Przez pewien czas On oraz Terry Jones (mój ulubiony Python :-) byli współtwórcami zabawnego serialu „Ripping Yarns”, w Polsce znanego bardziej pod tytułem „Nie ma mitu bez kitu”. Ale chyba najlepiej Sir Michael Palin odnalazł się w branży podróżniczo-dokumentalnej. Programy z cyklu „W 80 dni dookoła świata” czy „Od bieguna do bieguna” ukazywały świat w niebanalny sposób, okraszony szczyptą brytyjskiego humoru. Właściwie mogę tylko zazdrościć, że było Mu dane odwiedzić aż tyle krajów.
Dziennik z podróży do Korei Północnej był moim pierwszym spotkaniem ze znanym komikiem na płaszczyźnie książkowej; do tej pory nie czytałem żadnej jego publikacji. I wrażenie po tej książce są… zaskakująco dość średnie. Są przebłyski niezłej formy, dyskretny humor, ale mam wrażenie, że relacja z podróży nie zawiera wszystkiego. Jest to właściwie szkic przygotowany dla potrzeb realizacji programu podróżniczego. Taka formuła wynikała m. in. z licznych obostrzeń nałożonych przez koreańskich urzędników względem ekipy realizatorskiej (zakazy kontaktów, zakazy filmowania, zabronione tematy w rozmowach), toteż Autor zmuszony był do czynienia zwięzłych adnotacji w notatniku. Jest zatem dość skrótowo, może nawet zbyt pobieżnie – sama książka nie należy do szczególnie obszernych. Być może w programie telewizyjnym opowieść o tajemniczym kraju jakim jest KRLD nabiera kolorów, uzupełniona zabawnymi uwagami Sir Michaela. Po lekturze mam pewien niedosyt, bo mogło być dużo barwniej i ciekawiej.

Za sprawą tłumaczeń nieodżałowanego Tomasza Beksińskiego jestem od lat entuzjastą zwariowanej grupy komików spod znaku „Monty Pythona”. To specyficzny humor, bardzo bezpośredni, ale jakim trzeba być erudytą aby uchwycić wszystkie „smaczki” wynikające z wiedzy o sztuce, filozofii, historii, muzyki, biologii… Śledziłem losy twórców zespołu także po rozpadzie ekipy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Michael Palin Korea Północna. Dziennik podróży Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd