Nad wodami Nilu

Okładka książki Nad wodami Nilu
Justyna Drzewicka Wydawnictwo: Jaguar Cykl: Ratownicy czasu (tom 2) literatura młodzieżowa
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Cykl:
Ratownicy czasu (tom 2)
Wydawnictwo:
Jaguar
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-25
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376868707
Tagi:
powieść przygodowa podróże w czasie przyjaźń starożytny Egipt
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,8 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
6209
1445

Na półkach: , , , ,

Kiedy w 2019 roku przeczytałam Ratowników czasu, nie mogłam doczekać się kontynuacji. Pierwszy tom mnie zachwycił i nadal mam go w pamięci. W końcu w moje ręce wpadł egzemplarz Nad wodami Nilu, a ja zasiadłam do czytania. Czy było warto tyle czasu niecierpliwie wypatrywać kontynuacji?

http://zapatrzonawksiazki.pl/index.php/2020/05/08/nad-wodami-nilu-justyna-drzewicka/

Kiedy w 2019 roku przeczytałam Ratowników czasu, nie mogłam doczekać się kontynuacji. Pierwszy tom mnie zachwycił i nadal mam go w pamięci. W końcu w moje ręce wpadł egzemplarz Nad wodami Nilu, a ja zasiadłam do czytania. Czy było warto tyle czasu niecierpliwie wypatrywać kontynuacji?

http://zapatrzonawksiazki.pl/index.php/2020/05/08/nad-wodami-nilu-justyna-drzewicka/

Pokaż mimo to

1
avatar
90
23

Na półkach: ,

ŚWIETNA ŚWIETNA ŚWIETNA!!!

Ta książka, tak jak poprzedni tom tej serii, to cudeńko wśród jakże wielu gniotów.
W "Ratownikach czasu" wszystko jest na wysokim poziomie: pomysł, warsztat pisarski, dialogi, fabuła. Nie ma nudy, nie ma niedomkniętych wątków, bohaterowie są w sam raz do polubienia, a do tego dostajemy ciekawostki historyczne podane w interesujący sposób. Zresztą jak kogoś nie interesują takie ciekawostki, to po prostu nie musi czytać przypisów, będzie się doskonale bawił mimo to. Bo ta książka taka właśnie jest - zabawna, wciągająca, pełna przygód i intrygi, która wciąga od początku do końca.
Poczucie humoru w Ratownikach" - bardzo bardzo fajne. Podoba mi się, bardzo mi się podoba. :)

Polecam i młodszym, i starszym, i dorosłym.

DROGA AUTORKO - gratuluję dobrego warsztatu oraz pomysłów. :)
DROGIE WYDAWNICTWO Jaguar - chyba przydałaby się lepsza promocja, bo o książce mało słychać, a jest świetna. Plus za okładkę.
DRODZY CZYTELNICY - czytajcie, bo warto! :)

ŚWIETNA ŚWIETNA ŚWIETNA!!!

Ta książka, tak jak poprzedni tom tej serii, to cudeńko wśród jakże wielu gniotów.
W "Ratownikach czasu" wszystko jest na wysokim poziomie: pomysł, warsztat pisarski, dialogi, fabuła. Nie ma nudy, nie ma niedomkniętych wątków, bohaterowie są w sam raz do polubienia, a do tego dostajemy ciekawostki historyczne podane w interesujący sposób. Zresztą...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
388
356

Na półkach: ,

@justynadrzewicka mistrzyni świata w tworzeniu przygód. .
Uwielbiam podróze Sary, Daniela i Mutka.

To już druga część.
Tym razem wybrali się do Egiptu. W sumie mieli tylko odprowadzić Julie do jej czasów ale coś się pokrecilo i wylądowali w czasach Imhotepa.
Jak zwykle duża dawka wiedzy i śmiechu. .
POLECAM

@justynadrzewicka mistrzyni świata w tworzeniu przygód. .
Uwielbiam podróze Sary, Daniela i Mutka.

To już druga część.
Tym razem wybrali się do Egiptu. W sumie mieli tylko odprowadzić Julie do jej czasów ale coś się pokrecilo i wylądowali w czasach Imhotepa.
Jak zwykle duża dawka wiedzy i śmiechu. .
POLECAM

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1676
555

Na półkach: ,

Tak samo świetna jak poprzednia część,super przygody,sporo humoru.i kot 😍

Tak samo świetna jak poprzednia część,super przygody,sporo humoru.i kot 😍

Pokaż mimo to

4
avatar
1177
1095

Na półkach:

Plany mają to do siebie, że najlepiej wyglądają w teorii, gorzej z nimi w praktyce. Niestety przekonuje się o tym człowiek w chwili gdy wydawałoby się, że powinien on zadziałać tu i teraz, a rzeczywistość okazuje się co najmniej ciut inna niż ją zaplanował. Co w takiej sytuacji można zrobić, oprócz załamania rąk? To już zależy od determinacji, okoliczności i tego, kto tkwi w samym środku tego galimatiasu, bo rozwiązań kilka, czasem dość niekonwencjonalnych.

Podróż w czasie kusi by zobaczyć to, co w teraźniejszości jest muzealnym przedmiotem czy też zabytkiem, sprawdzić jaka była ówczesna rzeczywistość. Chwila i człowiek przenosi się tam gdzie chce, przynajmniej w teorii, bo w praktyce może być różnie, w końcu zdarzyć może się wiele i zamiast wybranego celu trafi się w zupełnie inne miejsce. Co wtedy? Sara i Daniel mają już praktykę w wędrówce po epokach historycznych, co innego Giulia, lecz tym razem nic nie idzie tak jakby chcieli. Zamiast do renesansowych Włoch trafili w zupełnie inny moment dziejów i to raczej jeden z mniejszych ich kłopotów. Starożytny Egipt to jedno, ale kolejne problemy tylko czekają by dać o sobie znać. Znalezienie się w złym czasie i miejscu to jedno, a czym zupełnie innym jest udawanie kogoś kim się nie jest i równocześnie szukanie wyjście z tego ambarasu tak by nie stać się pożywieniem dla krokodyli albo nie stanąć na ślubnym kobiercu. Na tym nie koniec, przecież trzeba odnaleźć drogę i do domu czyli dwudziestego pierwszego wieku oraz przetransportować Giulię w czasy, z których pochodzi. Jednak od czego Mutek, kot umiejący narobić zamieszania, cud techniki, niesamowicie bezczelny oraz znający podróże w czasie? No właśnie diabeł tkwi w szczegółach, a tych jest wiele, bo zbytnio nie można rzucać się w oczy, a już to się zrobiło, wiadomo jak znaleźć się w odpowiednim momencie historii, lecz droga do niego jest niebezpieczna i wymaga chyba cudu by się na niej znaleźć. No i pozostaje jeszcze złośliwość losu oraz ludzi, jedno i drugie niezależnie od daty tak samo atakujące wtedy gdy i tak już zbyt wiele ma się na głowie. Jak wybrnąć z takiego galimatiasu? Potrzebny jest sprytny plan A, B też może być pomocny oraz C i D, tak na wszelki wypadek, reszta to już kwestia technologii oraz szczęścia, tego ostatniego najlepiej wzmocnionego dobrą współpracą wszystkich.

Kto nie chciałby znaleźć się w innej epoce, zobaczyć na własne oczy to, co się zna z filmów, muzeów czy też książek? Taką okazję daje poznanie drugiego tomu „Ratowników czasu”, tym razem tłem dla zwariowanych perypetii głównych bohaterów jest starożytny Egipt. Justyna Drzewicka dołożyła starań by czytelnicy wynieśli z lektury nie tylko świetna rozrywkę, ale także sporą dawkę wiedzy, wplecioną w fabułę tak, by było jej częścią, a nie skopiowanym fragmentem podręcznika. Nie da się również nie zauważyć, że podczas czytania niejednokrotnie wybucha się śmiechem, gdyż humor jest ważnym elementem książki, oczywiście nie najistotniejszym, lecz stanowiącym jedną z mocnych jej stron. Na pierwszym planie są przygody postaci, osadzone mocno w historycznym tle, ale i równocześnie z motywem głównym widocznym. Autorka zadbała by słowo nuda nie pojawiło się kiedykolwiek podczas czytania, egipskie wątki plus wątek podróży w czasie daje niesamowicie intrygującą powieść. Dodając do tego wyraziste charaktery bohaterów oraz perypetie, w których biorą udział spędzamy czas z pełną niespodzianek książką, oferującą czytającym w każdym wieku lekturę z pogranicza fantastyki i historii, lekką, ale w żadnym wypadku błahą. Taką, po zakończeniu jakiej czeka się na ciąg dalszy.

Plany mają to do siebie, że najlepiej wyglądają w teorii, gorzej z nimi w praktyce. Niestety przekonuje się o tym człowiek w chwili gdy wydawałoby się, że powinien on zadziałać tu i teraz, a rzeczywistość okazuje się co najmniej ciut inna niż ją zaplanował. Co w takiej sytuacji można zrobić, oprócz załamania rąk? To już zależy od determinacji, okoliczności i tego, kto tkwi...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
983
61

Na półkach: ,

Subtelne żarty opatrzone zabawnymi ilustracjami.
Dawno nie śmiałam się do łez.

Poproszę o więcej!!!

Subtelne żarty opatrzone zabawnymi ilustracjami.
Dawno nie śmiałam się do łez.

Poproszę o więcej!!!

Pokaż mimo to

9
avatar
413
412

Na półkach:

„Ratownicy czasu. Nad wodami Nilu” to naprawdę świetna powieść przygodowa, która w bardzo atrakcyjny sposób przybliża nam fascynujący świat starożytnego Egiptu. Marzę o podręczniku do historii, napisanym przez Justynę Drzewicką.
Więcej na blogu:
https://zapiskinamarginesie.pl/2020/07/18/nad-wodami-nilu/

„Ratownicy czasu. Nad wodami Nilu” to naprawdę świetna powieść przygodowa, która w bardzo atrakcyjny sposób przybliża nam fascynujący świat starożytnego Egiptu. Marzę o podręczniku do historii, napisanym przez Justynę Drzewicką.
Więcej na blogu:
https://zapiskinamarginesie.pl/2020/07/18/nad-wodami-nilu/

Pokaż mimo to

3
avatar
1316
489

Na półkach: , ,

"Ratownicy czasu. Nad wodami Nilu" to moje kolejne spotkanie z podróżami w czasie w wykonaniu Sary, Daniela i trochę ekscentrycznego kota o imieniu Mutek. Tak się wkręciłam w wykreowany przez autorkę świat, że przeczytałam obie części cyklu pod rząd i żałuję, że więcej nie ma. Bo to nie tylko fantastyczna przygoda, podczas której czas mija niezwykle szybko. Ta książka sprawi, że poszerzycie swoją wiedzę w przyjemny, niewymuszony sposób.

Sara i Daniel to dwójka zupełnie zwyczajnych nastolatków, których pewnego dnia odwiedza kot z przyszłości i oznajmia im, że kiedyś napiszą książkę "Ratownicy czasu", która będzie miała ogromny wpływ na losy ludzkości. Oni sami staną się sławni za sprawą skonstruowanego na podstawie ich książki urządzenia umożliwiającego podróże w czasie. Dzięki temu każdy będzie mógł odwiedzić dowolny zakątek globu z dowolnej ery nie narażając na szwank swojego bezpieczeństwa. W pierwszym tomie cyklu nastolatkowie podróżowali do Bolonii w XV wieku. Tym razem również pragną tam wrócić, aby odstawić na miejsce kogoś, kogo przypadkiem zabrali ze sobą do swoich czasów. Zastajemy ich w momencie, kiedy próbują z pomocą chronoorganizera uruchomić przejście tunelu czasowego. Okazuje się jednak, że lokalizacja, którą wybrali jest niedostępna. Mało tego, w skutek zakłóceń zostały zablokowane też inne kierunki podróży w czasie. Jedynym możliwym jest Egipt w czasach Kleopatry. Dzieciaki nie mają już zbyt wiele czasu na myślenie, bo Gulia z Bolonii, która utknęła z nimi w 2018 roku, wkrótce zacznie się budzić. Postanawiają przenieść się do Egiptu, a stamtąd mają nadzieję udać się do Bolonii. Coś jednak znów idzie nie tak i cała grupa ląduje wprawdzie w Egipcie, ale dwadzieścia sześć wieków wcześniej niż było w planach. Do tego w tym miejscu nie ma przygotowanego azylu dla archeoturystów, gdzie czekałyby na nich odpowiednie ubrania i jedzenie. Muszą radzić sobie sami i dlatego szukają pomocy u miejscowych. W skutek różnych zbiegów zdarzeń trafiają na dwór lokalnego dostojnika, gdzie ktoś chce pozbawić ich życia. Jak uda im się w tego wykaraskać? Kogo tym razem spotkają na swojej drodze? Czy wrócą do domu? Czy odstawią Giulię do jej czasów?

Tego wszystkiego dowiecie się z tej książki. Jak już pisałam w recenzji pierwszego tomu, książka dostarcza nie tylko rozrywki (a przy tym całkiem niezłej adrenaliny), ale też ogromnej dawki wiedzy, podanej w taki sposób, że nawet się nie zauważa, kiedy się ją przyswaja. Dodatkowo, jeśli ktoś ma ochotę poszerzyć swoją wiedzę, od czasu do czasu pojawiają się w książce przypisy, które to umożliwiają. Wszystkie przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem, chociaż zazwyczaj omijam takie dodatki, bo są zwyczajnie nudne. Nie tutaj. Jestem pod wrażeniem pracy autorki włożonej w research. Potrafiła wynaleźć takie informacje, które będą ciekawe nie tylko dla młodszej młodzieży, ale też dla dorosłych, którzy historię znają gorzej lub lepiej z podręczników szkolnych i innych pozycji historycznych. I poparła je naprawdę imponującą, bo liczącą aż 72 pozycje bibliografią. Zachwyciło mnie połączenie autentycznej historycznej wiedzy i mnóstwa ciekawostek z gadżetami z przyszłości, które do odwiedzanej epoki wnoszą bohaterowie. Bałam się trochę, że takie ingerowanie w historyczne fakty może się źle skończyć, ale autorka połączyła wszystko bardzo zgrabnie i wyszło z tego coś naprawdę dobrego.

Jeśli kojarzycie takie filmy jak "Mumia" i "Mumia powraca", znacie też Imhotepa, egipskiego kapłana, który dał się tu poznać jako tyran, zły do szpiku kości morderca. I to on właśnie jest postacią, o której opowiada książka "Nad wodami Nilu". I chociaż autorka dodała do tej postaci coś od siebie, jej finalna wersja jest zgodna z tym, co wiemy ze skąpych źródeł historycznych. Imhotep był bowiem architektem i lekarzem, a także człowiekiem pogodnym kochającym życie. Dał się poznać jako osoba życzliwa ludziom, nie miał w sobie nic z niegodziwca, którego pokazują filmy. Był też geniuszem swoich czasów. Takiego Imhotepa możecie poznać w tej książce. Ale nie od razu. Zanim to nastąpi czeka Was niesamowita przygoda, okraszona dawką niebezpieczeństwa (bo przecież ktoś dybie na życie nastolatków), świetnego humoru i niesamowitych emocji.

Tym, co bardzo mi przypadło do gustu w obu częściach, było pokazanie podejścia do roli kobiety w różnych czasach, do jej statusu społecznego i praw. Sara to przedstawicielka naszych czasów, wyzwolona, nie uznająca podziału zadań na kobiece i męskie. Jak sama już na wstępie powieści zaznacza, jej rodzice dzielą się obowiązkami po równo. I taki podział zadań jest dla niej oczywisty. Również zainteresowania Sary dalekie są od typowo kobiecych. Giulia, pochodząca z Bolonii w XV wieku jest zaskoczona swobodnym zachowaniem Sary. W jej czasach panowały zupełnie inne obyczaje, rola kobiety była podrzędna w stosunku do roli mężczyzny, kobiety nie stanowiły o sobie w takim stopniu jak w czasach Sary, a nawet, co przyjęła ze zdziwieniem, w czasach starożytnego Egiptu. Egipcjanki mogły dużo więcej. Pracowały zawodowo, sprawowały urzędy, dysponowały swoim majątkiem. Przyznam, że jeśli chodzi o fakty historyczne, ta część podobała mi się najbardziej. Zresztą sam pomysł z umieszczeniem akcji w starożytnym Egipcie uważam za trafiony w dziesiątkę. To jeden z moich ulubionych okresów w dziejach ludzkości, dlatego zupełnie zatraciłam się w świecie przedstawionym przez autorkę. A jest się w czym zatracać. Justyna Drzewicka skupiła się nie tylko na tym, aby fakty przedstawione w książce miały poparcie w rzeczywistości. Stworzony przez nią fantastyczny świat jest wielobarwny, wciągający i interesujący. Nawet bez mnóstwa ciekawostek historycznych ta historia byłaby ciekawa. Autorka idealnie połączyła emocjonującą intrygę z wiedzą, którą chciała przekazać młodym czytelnikom. Zadbała o wszystkie detale. Odmalowała przepiękny obraz starożytnego Egiptu, przesycony plastycznym opisem ówczesnych miejsc i ludzi. O głównych bohaterach powieści pisałam sporo w recenzji poprzedniej części. Nadal uważam, że Sara i Daniel to bardzo rezolutne nastolatki, które świetnie sobie radzą w przeróżnych okolicznościach. Jednak dla mnie mistrzem tej powieści pozostaje Mutek. Bo ten nieco narcystyczny kot to mistrz retoryki, sarkazmu i główna postać odpowiedzialna za genialny humor w tej książce. Humor, którego świetnym dopełnieniem są, obecne w obu częściach, komiksowe ilustracje autorstwa Jędrzeja Łanickiego.

"Ratownicy czasu. Nad wodami Nilu" to przezabawna, emocjonująca opowieść o nastolatkach i ich futrzaku podróżujących w czasie. Umożliwia odwiedzenie starożytnego Egiptu i odkrycie wielu jego tajemnic. Jeśli chcecie się przekonać, że zdobywanie wiedzy może być świetną zabawą, ta książka jest dla Was. Serdecznie polecam!

"Ratownicy czasu. Nad wodami Nilu" to moje kolejne spotkanie z podróżami w czasie w wykonaniu Sary, Daniela i trochę ekscentrycznego kota o imieniu Mutek. Tak się wkręciłam w wykreowany przez autorkę świat, że przeczytałam obie części cyklu pod rząd i żałuję, że więcej nie ma. Bo to nie tylko fantastyczna przygoda, podczas której czas mija niezwykle szybko. Ta książka...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
163
163

Na półkach:

Jeśli oglądaliście film „Mumia” i jego kontynuację, „Mumia powraca”, pamiętacie z pewnością Imhotepa, egipskiego kapłana, pogrzebanego żywcem, mordercę i człowieka okrutnego, choć piekielnie inteligentnego. Nie wszyscy sympatycy tej popularnej produkcji zdają sobie jednak sprawę, że Imhotep jest postacią autentyczną. Co więcej, hollywoodzcy twórcy zupełnie niesłusznie okryli go złą sławą. W rzeczywistości był bowiem znakomitym architektem i lekarzem, wezyrem faraona żyjącym w XXVII wieku p.n.e., umysłem na miarę Leonarda da Vinci czy Alberta Einsteina. Justyna Drzewicka w drugim tomie młodzieżowej serii „Ratownicy czasu” wskrzesza tę postać i przedstawia własną, literacką wersję egipskiego geniusza. Czy bohaterowie powieści, podróżujący w czasie trzynastoletni Sara i Daniel, ich przyjaciółka Giulia oraz niezwykły kot Mutek, słusznie drżeć będą ze strachu, słysząc jego imię? Czy to on dybać będzie na życie „archeoturystów”? Czy też zapamiętają go, jak chce historia, jako człowieka o niezwykłym jak na swoje czasy umyśle, ale też szlachetnego i pogodnego? Koniecznie sięgnijcie po „Nad wodami Nilu”, nawet nie znając pierwszej części. Czeka was niesamowita przygoda, emocje, spora dawka humoru i garść wiedzy historycznej, przedstawionej w sposób (naprawdę!) interesujący.

Zerknijmy na karty powieści. Parę głównych bohaterów, Sarę i Daniela, zastajemy w czasach im współczesnych. Nastolatkowie próbują ponownie przenieść się do piętnastowiecznej Bolonii, żeby Guilia, mogła wrócić do swojej epoki. Tak jak uprzednio mają to zrobić dzięki pomocy kota Mutka, pochodzącego z przyszłości animaloida, oraz chronoorganizera, maszyny umożliwiającej podróże w czasie. Niestety dziwne zakłócenia blokują niemal wszystkie kanały przemieszczania się, a jedyną dostępną opcją jest starożytny Egipt. I tak cała czwórka znajduje się w czasach Kleopatry. Trudno im jednak docenić uroki niezwykłej turystyki w czasie, bo kłopoty mnożą się od początku ich pobytu w krainie faraonów. Chronoorganizer przenosi ich wprost do wnętrza grobowca (a towarzystwo mumii i brak możliwości wydostania się na zewnątrz to średnia perspektywa). Niedługo później zaś Sara zostaje wzięta za narzeczoną pewnego egipskiego dostojnika, grupa przyjaciół trafia na jego dwór, gdzie bez wątpienia nie wszyscy są im przychylni… Ba! Ktoś zagraża ich życiu. Czy tajemniczym wrogiem jest sam Imhotep?
Justynie Drzewickiej udało się w „Ratownikach czasu” połączyć ciekawą, emocjonującą fabułę, z humorem (którego dopełnieniem są być może nieszczególnie wyszukane graficznie, za to bardzo zabawne komiksowe ilustracje Jędrzeja Łanickiego) i całkiem sporą wiedzą historyczną, przekazaną w sposób zupełnie bezbolesny. Ciekawostki o epoce autorka przedstawiła tak, że nie umniejszają one atrakcyjności fabuły, a dociekliwy czytelnik może pogłębić wiadomości dzięki licznym przypisom. Nawet jeśli nie jest się nastolatkiem (poleciłabym powieść dzieciom 11+), a dorosłym czytelnikiem, trudno nie pogrążyć się w lekturze, oddać niesamowitej przygodzie, niejednokrotnie nie zaśmiać się w głos, a przy okazji – wiele dowiedzieć.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła także uwagi na interesujący wątek powieści, dotyczący niezależności kobiet. Autorka, na marginesie przedstawianych wydarzeń, przypatruje się mianowicie, jakie prawa i jaki status społeczny ma płeć żeńska w różnych epokach. Pochodząca ze średniowiecza GuiIlia z zaskoczeniem obserwuje zachowanie Sary, współczesnej bohaterki. W jej czasach przecież kobiety nie miały takiej swobody w obyczajach i pełniły raczej podrzędną rolę w stosunku do mężczyzn. Tymczasem Guilia okazuje się bardzo inteligentną i pełną ambicji dziewczyną. Dziwi ją, że już w starożytnym Egipcie kobiety mogły stanowić o sobie w znacznie szerszym stopniu niż w jej czasach.
Żona była równoprawną partnerką męża. Do niej należał majątek, który wniosła do małżeństwa albo odziedziczyła po rodzicach. Mąż mógł nim zarządzać, jeśli się na to zgodziła, ale nie wolno mu było go sprzedać, a po ewentualnym rozwodzie wszystko wracało do kobiety. Egipcjanki mogły bez niczyjej pomocy pomnażać swoje pieniądze, pracować zawodowo, sprawować urzędy i pobierać pensję. Urzędniczki decydowały oraz wydawały polecenia tak samo jak mężczyźni na identycznych stanowiskach.
Sama Sara zresztą w niczym nie ustępuje Danielowi i nie ma zainteresowań w tradycyjnym rozumieniu typowych dla dziewcząt.
Zajęcia domowe nigdy jej nie pociągały, poza tym nie uznawała podziału zadań na kobiece i męskie. W jej rodzinie mama i tata równo dzielili się obowiązkami, co Sara uważała za oczywistość.
Polecam wszystkim miłośnikom dobrej przygody, niekoniecznie bardzo zainteresowanych historią!
Agata
Recenzja publikowana na blogu: www.zabookowane.pl

Jeśli oglądaliście film „Mumia” i jego kontynuację, „Mumia powraca”, pamiętacie z pewnością Imhotepa, egipskiego kapłana, pogrzebanego żywcem, mordercę i człowieka okrutnego, choć piekielnie inteligentnego. Nie wszyscy sympatycy tej popularnej produkcji zdają sobie jednak sprawę, że Imhotep jest postacią autentyczną. Co więcej, hollywoodzcy twórcy zupełnie niesłusznie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1514
1004

Na półkach: , , ,

Po przeczytaniu pierwszego tomu młodzieżowej serii o podróżach w czasie Justyny Drzewickiej musiałam szybciutko zapoznać się z kolejną przygodą dwójki przyjaciół. A jeszcze bardziej kusił mnie fakt, iż akcja rozgrywa się w Egipcie, który to uwielbiam od czasów dzieciństwa.

Bardzo szybko wciągnęłam się w drugi tom Ratowników czasu i jeszcze szybciej dotarłam do zakończenia. Z przyjemnością przewracałam kolejne strony, przemierzając tereny państwa egipskiego sprzed kilku tysiącleci. Autora i tym razem wykazała się nie lada kunsztem, kreśląc opisy ówczesnych miast i mentalności ludu egipskiego. Nieomal czułam w czasie lektury to gorące powietrze i czułam promienie słońca padające na moją skórę, choć za oknem pogodzie było do burzy niżeli upałów. Justyna Drzewicka słowami odmalowała nie tylko rzetelne obrazy, ale nadała im głębi pod postacią emocji bohaterów i wrażeń zmysłowych, jakie odczuwałam w czasie spędzonym z książką.

Ogromnie podobało mi się prowadzenie fabuły i intryga, jaką uknuła autorka, by zaciekawić czytelnika. Ten ciągle podsycany niepokój bohaterów, których zjadała niepewność i strach, co do tego, kto dybie na ich nastoletnie życie, było mocno odczuwalne i intrygujące jednocześnie.

Niezmiennie pozostaje naszpikowanie książki licznymi odnośnikami, co do faktów historycznych, które Justyna Drzewicka wplotła w Nad wodami Nilu. Można się z nich całkiem sporo dowiedzieć o tym, jak ówcześnie wyglądało życie nad rozlewiskiem Nilu. I połączyć przyjemne z pożytecznym, bo to dużo przyjemniejsza lekcja historii niżeli ta w szkolnej ławie, nawet jeśli okraszona dużą dozą fantastycznych bajerów. :)

Bohaterowie w tym tomie kupili mnie całkowicie. Mutek definitywnie zdobył moje serce. Na tyle mocno, że przychylam się do prośby mojego sześciolatka, by i on miał kota. Mam tylko nadzieję, że gdy już się zdecyduje(my), nie trafi nam się animaloid zainteresowany podróżami w czasie. ;) Zdecydowanie, gdyby nie kot ta książka nie byłaby taka sama.

Uważam, że oba tomy to nie lada gratka dla młodych czytelników i ich rodziców, którzy razem mogą odbyć fantastyczną podróż do przeszłości, mając z tego nie tylko nieopisaną frajdę, ale także możliwość poznania wielu faktów historycznych i przekonanie się, że zdobywanie wiedzy może być dobrą zabawą. Idealna seria dla całej rodziny... a teraz nie pozostało nic innego niż czekać na kolejną odsłonę przygód Daniela i Sary i ich nietypowego futrzaka.

Po przeczytaniu pierwszego tomu młodzieżowej serii o podróżach w czasie Justyny Drzewickiej musiałam szybciutko zapoznać się z kolejną przygodą dwójki przyjaciół. A jeszcze bardziej kusił mnie fakt, iż akcja rozgrywa się w Egipcie, który to uwielbiam od czasów dzieciństwa.

Bardzo szybko wciągnęłam się w drugi tom Ratowników czasu i jeszcze szybciej dotarłam do zakończenia....

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nad wodami Nilu


Reklama
zgłoś błąd