Niemożliwy manuskrypt

Okładka książki Niemożliwy manuskrypt
Agnieszka Grzelak Wydawnictwo: Wydawnictwo MG literatura piękna
468 str. 7 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-25
Liczba stron:
468
Czas czytania
7 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377796061
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1
1

Na półkach:

Pierwsza książka Agnieszki Grzelak, którą przeczytałem i bardzo pozytywne zaskoczenie. Książka ma krótkie rozdziały i przyjemny język przez co czyta się ją bardzo szybko. Świat może niezbyt rozbudowany, jednak zarysowany dość ciekawie i konkretnie. Fabuła kręci się cały czas wokół tytułowego manuskryptu, ale są też wątki poboczne.
Zakończenie satysfakcjonujące z podomykanymi wątkami.
Polecam ten tytuł. Jestem ciekawy innych pozycji tej autorki.

Pierwsza książka Agnieszki Grzelak, którą przeczytałem i bardzo pozytywne zaskoczenie. Książka ma krótkie rozdziały i przyjemny język przez co czyta się ją bardzo szybko. Świat może niezbyt rozbudowany, jednak zarysowany dość ciekawie i konkretnie. Fabuła kręci się cały czas wokół tytułowego manuskryptu, ale są też wątki poboczne.
Zakończenie satysfakcjonujące z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
679
452

Na półkach:

Książkę zakupiłam za niecałe 10 zł w Biedronce. Cieszę się, że nie zapłaciłam za nią więcej. Dlaczego? Cóż, po kolei.
Skupmy się najpierw na plusach. Powieść jest przepięknie wydana. Okładka jest lekko szorstka w dotyku, znów papier wewnątrz biały i gładki. Całość bardzo szybko się czyta dzięki krótkim rozdziałom i lekkości pióra autorki. Pani Grzelak operuje pięknym językiem oraz wykazuje się znajomością zdobienia manuskryptów. Do jej książki przyciągnęła mnie szczególnie tajemnica niemożliwego manuskryptu. Spodziewałam się czegoś w stylu Andrzeja Pilipiuka i jego archeologicznych smaczków.
Niestety, powieść ta nie spełniła tych oczekiwań.
Co mam jej do zarzucenia? Zarówno fabuła, jak i postacie są... płytkie. Sięgając po tę powieść człowiek ma nadzieję na dobrze napisane fantasy, walkę dobra ze złem. Pani Grzelak jakby nie mogła się zdecydować na to lub kilka romansów naraz. Moim zdaniem wątki romantyczne były tu zbędne, albo można było skupić się porządnie na jednym. Sami Przedwieczni i Strażniczki zostali opisani tak oszczędnie, że niejednokrotnie zastanawiałam się, o co z nimi w ogóle chodzi. Zamiast na historyjkach miłosnych, można było poświęcić im więcej miejsca w tej książce.

Książkę zakupiłam za niecałe 10 zł w Biedronce. Cieszę się, że nie zapłaciłam za nią więcej. Dlaczego? Cóż, po kolei.
Skupmy się najpierw na plusach. Powieść jest przepięknie wydana. Okładka jest lekko szorstka w dotyku, znów papier wewnątrz biały i gładki. Całość bardzo szybko się czyta dzięki krótkim rozdziałom i lekkości pióra autorki. Pani Grzelak operuje pięknym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
80
6

Na półkach: , ,

Bardzo dobra książka dla nauczycieli, którzy chcą dać nagrody na koniec roku szkolnego dla uczniów(u mnie jest coś takiego, jak ktoś ma prymusa). Nie ma żadnych, że tak powiem "niewłaściwych" tematów. Bardzo zachowawcza, ale dobry język - przyjemnie się czyta.

Bardzo dobra książka dla nauczycieli, którzy chcą dać nagrody na koniec roku szkolnego dla uczniów(u mnie jest coś takiego, jak ktoś ma prymusa). Nie ma żadnych, że tak powiem "niewłaściwych" tematów. Bardzo zachowawcza, ale dobry język - przyjemnie się czyta.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
252
241

Na półkach:

Eia należy do słynnej Gildii Skrybów i Iluminatorów. Niestety jest najmłodszą osobą w Gildii przez co spadają na nią najnudniejsze obowiązki, pomimo tego, że dziewczyna posiada wielkie umiejętności i marzy o bardziej ekscytujących zleceniach. Gdy wszyscy zaczynają gorączkowo szukać pewnego manuskryptu, który według plotki spełnia pragnienia i którego nie da się skopiować, Eia dostaje coraz więcej ciekawych zleceń. Niektóre z manuskryptów kopiuje w domach ich właścicieli. Dziewczyna trafia najpierw do pałacu lady Gladys Noor, a następnie do kamienicy handlarza winem, którego żona odkryła stare książki w podziemiach winiarni. Ale niemożliwy manuskrypt pojawia się w najmniej oczekiwanym miejscu i wprowadza ogromny chaos do życia Eii oraz mieszkańców jej miasta. Jak wiele może zmienić ten niezwykły manuskrypt?

“Niemożliwy manuskrypt” Agnieszki Grzelak to książka, na którą autorka miała bardzo nietypowy i oryginalny pomysł. Temat manuskryptów bardzo mnie interesuje, więc nie mogłam przejść obojętnie obok tej pozycji. Początek historii jak najbardziej wzbudził moje zainteresowanie i z ciekawością śledziłam rozwój wydarzeń. Pomysł na Gildię Skrybów oraz na wątek fantastyczny bardzo przypadł mi do gustu i to właśnie ten aspekt książki uważam za najlepszy. Bardzo przyjemnie czytało mi się także fragmenty o przepisywaniu różnorodnych manuskryptów. W tych momentach doskonale działała moja wyobraźnia, bo w głowie widziałam przepiękne stronice wyjątkowych ksiąg.

Niestety jednak nie jest to dla mnie książka idealna i kilka jej wad sprawiło, że koniec końców nazwałabym ją średnią. Przede wszystkim bohaterowie pozbawieni byli głębi. Do żadnego z nich nie poczułam większej sympatii, bo byli raczej chłodni i mało rzeczywiści. Najgorsza jednak była jedna z bohaterek – Zehana. Dawno nie czytałam o tak irytującej postaci. Jej postawa była niezwykle niedojrzała, żeby nie powiedzieć dziecinna, przez co wzbudziła we mnie jedynie negatywne emocje. Mam także wrażenie, że ta historia byłaby o wiele lepsza, gdyby nie posiadała w sobie wątków miłosnych lub gdyby posiadała jeden konkretniejszy i lepiej dopracowany. Te opisane w książce nie były zbyt ciekawie zbudowane, przez co mocno mnie wynudziły i irytowały. Zakończenie książki było dla mnie zbyt banalne i zwyczajnie mnie nie urzekło. Kilka elementów zakończenia bardzo mi się spodobało, jednak nie na tyle bym uznała je za satysfakcjonujące.

Książka “Niemożliwy manuskrypt” Agnieszki Grzelak zapowiadała się niezwykle dobrze. Również jej wydanie zachwyca i przyciąga - jej okładka jest przepiękna! Niestety pozycja ta nie sprostała moim oczekiwaniom i odrobinę się na niej zawiodłam. Pomimo tego jestem przekonana, że “Niemożliwy manuskrypt” może skraść serca niektórych czytelników (na przykład tych mniej wymagających od przeogromnie gigantycznie mocno wymagającej mnie 😂). Jeśli jesteście jej ciekawi, to zachęcam do przekonania się czy jest to historia dla was!

Eia należy do słynnej Gildii Skrybów i Iluminatorów. Niestety jest najmłodszą osobą w Gildii przez co spadają na nią najnudniejsze obowiązki, pomimo tego, że dziewczyna posiada wielkie umiejętności i marzy o bardziej ekscytujących zleceniach. Gdy wszyscy zaczynają gorączkowo szukać pewnego manuskryptu, który według plotki spełnia pragnienia i którego nie da się skopiować,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
157
47

Na półkach:

Pomysł na fabułę był bardzo ciekawy. Całe tło przepisywania starych manuskryptów wraz z wieloma (pięknymi) opisami kunsztu liternictwa i zdobień - bardzo mi się podobało. Niestety brakowało tutaj jakiegokolwiek napięcia i niepokoju, który miał wywoływać ten „niemożliwy manuskrypt”, który ściągał na ludzi różne nieszczęścia. Postaci były dość płaskie, a ich motywacje bardzo uproszczone. Całość wyszła zachowawczo i trochę infantylnie. Choć gdyby sklasyfikować tę powieść jako książkę dla dzieci 10-12 lat, to raczej nie byłoby się do czego przyczepić.
A wydawnictwu MG daję dużego minusa za marnotrawstwo papieru. Rozdziały były bardzo krótkie, a każdy z nich zaczynał się (i zwykle też kończył) w połowie strony!

Pomysł na fabułę był bardzo ciekawy. Całe tło przepisywania starych manuskryptów wraz z wieloma (pięknymi) opisami kunsztu liternictwa i zdobień - bardzo mi się podobało. Niestety brakowało tutaj jakiegokolwiek napięcia i niepokoju, który miał wywoływać ten „niemożliwy manuskrypt”, który ściągał na ludzi różne nieszczęścia. Postaci były dość płaskie, a ich motywacje bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
528
528

Na półkach: ,

„Los lubi występować na przekór pragnieniom.”
.
.
Eia Sekeros jest członkinią Gildii Skrybów i Iluminatorów i z uwagi na to, że jest najmłodsza wykonuje nudne i proste zamówienia. Marzy jednak o tym, aby mieć bardziej ekscytującą i twórczą pracę. Wszystko się jednak zmienia, gdy w kraju rozpowszechnia się plotka o manuskrypcie, którego nie można skopiować. Właśnie wtedy wszyscy, którzy posiadają drogocenne książki, przynoszą je do gildii, aby sprawdzić, czy to nie któryś z nich. Niektórzy z nich chcą, aby sprawdzić to w ich domach i właśnie w ten sposób Eia trafia najpierw do pałacu lady Gladys Noor, a później do kamienicy handlarza winem. Niemożliwy manuskrypt pojawia się jednak w zupełnie innym miejscu i wywołuje totalnie nieprzewidziane skutki…
.
.
Gdy tylko zobaczyłam okładkę „Niemożliwego manuskryptu” od razu zapragnęłam ją przeczytać. Poza tym bardzo zaintrygował mnie jej opis, bo miała ona opowiadać właśnie o książkach, które po prostu kocham. Miałam więc wobec niej dość wysokie oczekiwania, które jednak nie do końca zostały spełnione.
Bardzo polubiłam główną bohaterkę - Eię, ponieważ jest skromną młodą dziewczyną o dobrym sercu, która pomaga innym, mimo, iż nie darzy kogoś sympatią. Wie, że to, czym się zajmuje robi naprawdę dobrze i czuje się niedoceniana, jednak gdy nadchodzi odpowiedni moment i trzeba podjąć się trudnego zadania, to właśnie ją wybiera jej przełożony.
Jeżeli chodzi o wydanie książki, to jest po prostu przepiękne. Począwszy od samej okładki po ozdobniki przy kolejnych rozdziałach. Z pewnością będzie cudowną ozdobą niejednej biblioteczki. Wydawnictwo MG zdecydowanie robi to dobrze.
Akcja książki biegnie raczej nieśpiesznie i na próżno szukać tu jakiś wielkich zwrotów akcji, ale nie jest tu z pewnością nudno. Czegoś mi w niej brakowało, jednak nie do końca jestem w stanie określić co to miałoby być. Po porostu nie było tego efektu „wow”, którego oczekiwałam i historia nie porwała mnie bez reszty. Może gdyby bardziej rozwinąć wątek Poprzednich książka by na tym bardziej zyskała. Autorka jednak tak czaruje czytelnika słowem, że naprawdę przyjemnie czyta się tą fantastyczną powieść. Sam pomysł na fabułę bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ do tej pory nie spotkałam się z czymś takim w książkach, które miałam okazję czytać.
„Niemożliwy manuskrypt” to piękna powieść, która daje czytelnikowi do myślenia. Ludzie mogą bowiem czytać tysiące z pozoru zwykłych książek i tego nie robią. Gdyby jednak dzięki jednej z nich mogli spełnić swoje najskrytsze marzenia, od razu chcieliby taką mieć w swoich rękach. To taki mały, a zarazem bardzo wymowny przytyk w kierunku dzisiejszego społeczeństwa…

„Los lubi występować na przekór pragnieniom.”
.
.
Eia Sekeros jest członkinią Gildii Skrybów i Iluminatorów i z uwagi na to, że jest najmłodsza wykonuje nudne i proste zamówienia. Marzy jednak o tym, aby mieć bardziej ekscytującą i twórczą pracę. Wszystko się jednak zmienia, gdy w kraju rozpowszechnia się plotka o manuskrypcie, którego nie można skopiować. Właśnie wtedy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
194
189

Na półkach: ,

Przyznam na wstępie, że powieść niezwykle starannie i efektownie wydana. Z informacji wydawcy można wnieść, że będzie czytelnik obcował z wyjątkową pozycją, zarówno pod względem treści jak i walorów artystycznych. Jeśli o te ostatnie chodzi, to dbałość o wagę słowa, kulturę języka, ocenić należy u autorki jak najwyżej, ale to jakby podstawowy wymóg w przypadku autora powieści. Gorzej jest z treścią, a w zasadzie z wypełnieniem tych ponad czterystu starannie wydanych stron w porywającą opowieść. Tym bardziej, że pierwsze strony zwiastowały zapowiedź porywającej historii. Tymczasem z przewracaniem kolejnych stron dopadało mnie znużenie miałkością, zbędnymi dialogami, domorosłą filozofią. Tylko kilka momentów sprawiło - jak choćby uprowadzenie głównej bohaterki, potem zakochującej się w porywaczu okazującym się być "księciem z bajki" - że dotrwałem do ostatniej strony. Może również dlatego mi się ta sztuka udała, iż co pewien czas odnosiłem wrażenie, że "Niemożliwy manuskrypt" brzmi jak dalekie echo "Opowieści podręcznej", czy "Testamentów" Atwood. Reasumując - jeśli ktoś jest wielkim fanem fantasy udającej real, to w porządku. Jedno może zaskoczyć czytelnika na pewno - prawie nieobecna dotąd w literaturze miłość do pisma. Dla specyficznego czytelnika jest ta pozycja.

Przyznam na wstępie, że powieść niezwykle starannie i efektownie wydana. Z informacji wydawcy można wnieść, że będzie czytelnik obcował z wyjątkową pozycją, zarówno pod względem treści jak i walorów artystycznych. Jeśli o te ostatnie chodzi, to dbałość o wagę słowa, kulturę języka, ocenić należy u autorki jak najwyżej, ale to jakby podstawowy wymóg w przypadku autora...

więcej Pokaż mimo to

avatar
136
136

Na półkach: , , , , ,

Księga spełniająca marzenia

Jeżeli zaraz po rozwiązaniu akcji, tuż przed końcem aktualnie czytanej pozycji literackiej odczuwasz choćby w najmniejszym stopniu tęsknotę za bohaterami, za chwilami, w których śledziłeś/łaś ich poczynania z ciekawością, za tym stanem, w jakim znajdowałeś/łaś się będąc gdzieś w środku książki, znając już pierwszą połowę, drugą z uśmiechem dopiero odkrywając – to znak, że owa pozycja jest naprawdę dobra. Perełka literatury opowiadająca o niedającym się skopiować starym manuskrypcie, Pani Agnieszki Grzelak doskonale się w to, mam wrażenie wpisuje.


Eia Sekeros, to wychowywane przez ciotkę i ślepnącego już ojca ambitne i zdolne dziewczę. Jej ambicja gaszona jest jednak z racji wieku przez przewodniczącego Gildii Skrybów i Iluminatorów - Muura Incora. Jako najmłodsza członkini skazana jest na wykonywanie niezbyt trudnych i zdecydowanie nudnych zamówień. Eia marzy o pracy, w której naprawdę mogłaby się spełniać, jednocześnie pokazując poziom swoich umiejętności. Jest pewna siebie i chce być dostrzeżona. Kiedy po zaledwie dwóch dniach od chwili podjęcia pracy nad kolejnym nudnym zleceniem, dostaje nowe, dość różniące się od poprzednich, dziewczyna nie kryje zadowolenia. Przez jakiś czas będzie pracować dla lady Noor w jej pałacu, kopiując po jednej stronie z każdego starego tomu. Od tego momentu w głowie Eii będą się rodzić coraz to nowsze pytania. Jedno z nich stanie się wyjątkowo uciążliwe. Bowiem jak głosi plotka, krążąca od niedawna po mieście – istnieje pewien stary, ponoć spełniający życzenia manuskrypt, a to, co zawiera i przez kogo został spisany nie jest aż tak ważne w obliczu innej zastanawiającej kwestii: co to znaczy, że nie daje się skopiować?! Mnie natomiast bardziej zastanawia to, czy to właśnie Eia jest tu główną bohaterką… ale to już sprawdźcie sami.


Niemożliwy manuskrypt to taki idealnie wycięty kawałek smacznego tortu, którego aż szkoda zjadać. Pozostając w obrębie literatury klasycznej, jest tu wszystko, co powinno znaleźć się w książce, ażeby ta trafiła w mój gust literacki. Przemyślana koncepcja poprowadzenia fabuły i umiejętne połączenie kilku wątków. Ciekawa historia, z której nic bym nie wyciął, bo wszystko było na swoim miejscu w dokładnie takich proporcjach, w jakich powinno. Każda z postaci w jakimś stopniu zaistniała na kartach powieści i żadnej z nich nie można zarzucić bezpłciowości. Tak samo jest z dialogami. Te niepotrzebnie wstawione, nie psują przyjemności z czytania, ponieważ ich po prostu nie ma… Wypowiedzi włożone w usta bohaterów są przemyślane i ważne z perspektywy poznawania wątku fabularnego, czy też procesu zwyczajnego wyrabiania sobie zdania na temat postaci.


Cała powieść osadzona jest w urokliwym fantastycznym miasteczku. Obok cudownie zdobionych freskami wnętrz pałacyków, dworków, kunsztownych strojów, wszechobecnej kultury osobistej (czasem nie do końca szczerze eksponowanej), pięknych malowideł i błyskotek, motywem przewodnim jest tu zdecydowanie miłość do słowa pisanego (lub raczej przepisywanego). Aby zachować równowagę, w książce znalazło się także miejsce dla kaprysów, intryg, oszustw, kłamstw, zazdrości na różnym tle, czy żądzy zemsty. W dziele nie zabrakło humoru oraz morału.


Cała ta pogoń za manuskryptem, nie wiedząc czym dokładnie jest, wydała mi się przytykiem w kierunku ludzkości i lekką próbą jej ośmieszenia. Ogłoście ludziom w dzisiejszym świecie, że jest wiele książek wartych przeczytania – wlepieni w ekrany telefonów wyśmieją Was. Dodajcie, że jedna z nich gwarantuje dożywotni dobrobyt – pozabijają się w próbach jej znalezienia…

Księga spełniająca marzenia

Jeżeli zaraz po rozwiązaniu akcji, tuż przed końcem aktualnie czytanej pozycji literackiej odczuwasz choćby w najmniejszym stopniu tęsknotę za bohaterami, za chwilami, w których śledziłeś/łaś ich poczynania z ciekawością, za tym stanem, w jakim znajdowałeś/łaś się będąc gdzieś w środku książki, znając już pierwszą połowę, drugą z uśmiechem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
341
214

Na półkach:

Szybkie i przyjemne czytadło.

Szybkie i przyjemne czytadło.

Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Niesamowicie wciągająca, i mądra :)

Niesamowicie wciągająca, i mądra :)

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niemożliwy manuskrypt


zgłoś błąd