Toy Wars

Okładka książki Toy Wars
Andrzej Ziemiański Wydawnictwo: Fabryka Słów fantasy, science fiction
570 str. 9 godz. 30 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2020-04-15
Data 1. wyd. pol.:
2008-04-25
Liczba stron:
570
Czas czytania
9 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379645527
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
1649 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
48
48

Na półkach:

Bardzo średnia książka. Bardziej lekkie czytadło, które można przekartkować z braku laku, kiedy chce się odpocząć od cięższych historii. Niektórzy nazywają ją szumnie "Achają w kosmosie" i przyznaję, że coś w tym jest. Ziemiański niespecjalnie radzi sobie z pisaniem postaci bohaterek i tutaj po raz kolejny dobrze to widać.

Bardzo średnia książka. Bardziej lekkie czytadło, które można przekartkować z braku laku, kiedy chce się odpocząć od cięższych historii. Niektórzy nazywają ją szumnie "Achają w kosmosie" i przyznaję, że coś w tym jest. Ziemiański niespecjalnie radzi sobie z pisaniem postaci bohaterek i tutaj po raz kolejny dobrze to widać.

Pokaż mimo to

0
avatar
626
36

Na półkach:

Nie skończyłem tej książki

Nie skończyłem tej książki

Pokaż mimo to

0
avatar
1339
577

Na półkach:

Co by nie mówić, na pewno lepsze to niż Achaja. Jakoś sf imć Ziemiańskiego pochodzi mi bardziej niż jego fantasy. Ale może to tylko moje widzimisię. Bo jak przeczytałem w biogramie, pół miliona Polaków z wypiekami na twarzy przeczytało tamten cykl wrocławskiego architekta, poważnie nabijając mu kabzę. Trudno właściwie powiedzieć dlaczego ta powieść( czy może zbiór trzech ściśle ze sobą powiązanych opowiadań) nie odrzuca mnie tak jak Achaja, bo przecież to podobny styl. Ten tani żołnierski humor, te „wyrafinowane” sprośne dowcipy, ta brutalna filozofia życiowa wypełniająca umysły niezbyt skomplikowanych bohaterów, którzy zwycięsko wychodzą z każdej masakry. Ale gdy czyta się to na luzie i z dystansem, to przygody Zabaweczki nie wydają się tak głupie jak historia ciężko doświadczonej księżniczki. Nie wiem, może chodzi o to, ze czegoś innego oczekuję od fantasy, a tu w klasycznym sf taka totalna rozwałka staje się zupełnie strawna. Gdy czyta się na luzie, rzecz jasna.

Za dwie pierwsze części dałbym najwyżej 5 gwiazdek. Za to ostatnia(najdłuższa) jest tak rozdokazywana, wariacka i nieprawdopodobna, że premiuję ją jeszcze jednym oczkiem, ale na pewno nie więcej. Bo to wariactwo jest wariactwem ściśle skomercjalizowanym, wtłoczonym w sprawdzone schematy fabularne i w ogóle całość jest podana wyłącznie jako towar, który ma się sprzedać. Wszystko w tej książce woła: „Kup mnie, bo jestem taka odjechana i fajnie się czytam!” Właśnie. Ta natrętność komercji ... To prawda, że książki pisze się dla kasy. Ale nie tylko dla niej.

Co by nie mówić, na pewno lepsze to niż Achaja. Jakoś sf imć Ziemiańskiego pochodzi mi bardziej niż jego fantasy. Ale może to tylko moje widzimisię. Bo jak przeczytałem w biogramie, pół miliona Polaków z wypiekami na twarzy przeczytało tamten cykl wrocławskiego architekta, poważnie nabijając mu kabzę. Trudno właściwie powiedzieć dlaczego ta powieść( czy może zbiór trzech ...

więcej Pokaż mimo to

224
Reklama
avatar
1647
978

Na półkach: , , , ,

Czego się spodziewamy po książce, której zadaniem jest dostarczenie rozrywki i odprężenia. Dobrej zabawy i relaksu od bardziej wymagającej literatury.
Ja bawiłem się całkiem dobrze. Mózg został wypłaszczony i zresetowany.
Plusy:
- dobry zbiór powiązanych ze sobą trzech opowiadań o nietypowym komandosie;
- oryginalnie wykreowana postać Toy Iceberg, taka współczesna Achaja;
- trio z Toy, prostytutką Tally-Ho i egzekutorem-zakonnicą Shainee sprawia, że nie ma czasu na nudę;
- dynamiczna akcja pędzi do przodu, walki, strzelanki, rozróby;
- czyta się lekko, miło i przyjemnie;
- cała plejada barwnych postaci najemników ze swoimi wadami i zaletami;
- pokazanie poczucia braterstwa i jedności w grupie;
- absurdalne żarty, czasem nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać;
- najbardziej podobał mi się pierwszy epizod w kosmosie.
Minusy:
- trochę zbyt rozwlekły trzeci i najdłuższy epizod;
- nagromadzenie wulgaryzmów, w wielu miejscach zupełnie niepotrzebne.
Ogółem książka dobra.

Czego się spodziewamy po książce, której zadaniem jest dostarczenie rozrywki i odprężenia. Dobrej zabawy i relaksu od bardziej wymagającej literatury.
Ja bawiłem się całkiem dobrze. Mózg został wypłaszczony i zresetowany.
Plusy:
- dobry zbiór powiązanych ze sobą trzech opowiadań o nietypowym komandosie;
- oryginalnie wykreowana postać Toy Iceberg, taka współczesna Achaja;
-...

więcej Pokaż mimo to

137
avatar
486
407

Na półkach:

To jest zwyczajnie słabe.

To jest zwyczajnie słabe.

Pokaż mimo to

0
avatar
11
10

Na półkach:

Niestety nie dało się tego czytać. W porównaniu do Achai, czy Viriona to przepaść.

Niestety nie dało się tego czytać. W porównaniu do Achai, czy Viriona to przepaść.

Pokaż mimo to

2
avatar
218
164

Na półkach: ,

🔥 RECENZJA SPOILERY! 🔥 O „Toy Wars” usłyszałam dopiero niedawno, a opis z tyłu książki bardzo mnie zachęcił do jej przeczytania. Dodatkowo kiedy dowiedziałam się, że skoro uwielbiam Achaję, to Toy na pewno mi się spodoba - nie trzeba było mnie namawiać dwa razy, aby sięgnąć po tę pozycję. Jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy nagle główna bohaterka wylądowała na Księżycu! Przyznam szczerze, że absolutnie NIE tego spodziewałam się po tej książce 😁 Kosmos? VR? Implanty i jakaś technologia z przyszłości? Była prostytutka Toy, odziedzicza w spadku miliony, ale otrzyma je dopiero po upływie 10 lat, utrzymując się z pracy jako detektyw. Brzmi zupełnie niewinnie, prawda? No to bardzo się zdziwicie 😁 Im dalej brnęłam w książkę, tym szerzej otwierałam oczy ze zdumienia, bo po jej opisie w ogóle nie można było wywnioskować, że będzie o czym była. Uwielbiam ten koszarowy dowcip, uwielbiam całą ekipę najemników i inne grube ryby, które przewijają się przez tę zadziwiającą książkę. Afrykańska królowa? Proszę bardzo! Implant dodający super mocy? Czemu by nie! Wirtualna Rzeczywistość, o której śnią maniacy komputerowi (w tym ja 😂🙈)? DAWAJ! „Toy Wars” to naprawdę świetna książka, uśmiałam się nie raz, bohaterowie są naprawdę bardzo barwni i charakterystyczni. Powtórzę się – UWIELBIAM ICH! 😁❤ Książkę polecam każdemu wielbicielowi Achai 🌷 I nie tylko oczywiście 😊

🔥 RECENZJA SPOILERY! 🔥 O „Toy Wars” usłyszałam dopiero niedawno, a opis z tyłu książki bardzo mnie zachęcił do jej przeczytania. Dodatkowo kiedy dowiedziałam się, że skoro uwielbiam Achaję, to Toy na pewno mi się spodoba - nie trzeba było mnie namawiać dwa razy, aby sięgnąć po tę pozycję. Jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy nagle główna bohaterka wylądowała na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
avatar
543
119

Na półkach: , ,

Totalnie mnie nie zaciekawiła. Bardzo mylący opis. Dziewczyna miała być prywatnym detektywem i utrzymać się z tej pracy przez 10 lat. W pierwszej części Toy wyjeżdża na misję w jakimś kosmosie, żre jedzenie dla kotów, walczy z jakimiś żołnierzami, ... ratują ciężarną zakonnicę, ... masakra, pierwsza książka, której nie dałam rady przebrnąć.

Totalnie mnie nie zaciekawiła. Bardzo mylący opis. Dziewczyna miała być prywatnym detektywem i utrzymać się z tej pracy przez 10 lat. W pierwszej części Toy wyjeżdża na misję w jakimś kosmosie, żre jedzenie dla kotów, walczy z jakimiś żołnierzami, ... ratują ciężarną zakonnicę, ... masakra, pierwsza książka, której nie dałam rady przebrnąć.

Pokaż mimo to

3
avatar
487
261

Na półkach:

Kim jest Toy Iceberg? Nieszczęśliwą karlicą, pół ślepą niezdarą, czy może raczej seksbombą z mocno niewyparzonym jęzorem? Narkomanką ze zlasowanym mózgiem czy może wybitnie inteligentną panią detektyw? Jeśli wierzyć książce na słowo, to każde z tych twierdzeń jest prawdziwe.
Ach, jakże uwielbiamy tą szaloną młodość, pełną nienawiści do swojego ciała i jednocześnie pełną do niego miłości. Andrzej Ziemiański wyciąga te wszystkie tęsknoty i uczucia targające człowiekiem w pewnym wieku, wywleka to wszystko za uszy (czy może raczej za cycki) i przedstawia w taki sposób, że jednocześnie robisz klasyczny facepalm i uśmiechasz się od ucha do ucha. Podążamy przez powieść przeistaczając się w skórze niezbyt ogarniętej babeczki w postać superbohaterki z ponadludzkimi możliwościami. Z samotnej outsiderki do otoczonej przyjaciółmi centrum wszechświata. Z "nic nie umiem" do "potrafię wszystko". Naiwne? No peeewnie! Głupie? A jakże by inaczej! Infantylne? W całej rozciągłości.
Ale za to jakie wciągające!

Kim jest Toy Iceberg? Nieszczęśliwą karlicą, pół ślepą niezdarą, czy może raczej seksbombą z mocno niewyparzonym jęzorem? Narkomanką ze zlasowanym mózgiem czy może wybitnie inteligentną panią detektyw? Jeśli wierzyć książce na słowo, to każde z tych twierdzeń jest prawdziwe.
Ach, jakże uwielbiamy tą szaloną młodość, pełną nienawiści do swojego ciała i jednocześnie pełną do...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
952
947

Na półkach: ,

Książka Andrzeja Ziemiańskiego „Toy wars” składa się z trzech opowiadań. Dwa – „Toy Toy Song” i „Toytrek” – na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą wiele wspólnego. Oba posiadają raczej charakter rozrywkowy. Oprócz tego, w tomiku znajduje się również trzecie opowiadanie – tytułowe „Toy wars” – które w mojej opinii nieco różni się od dwóch pozostałych, ale staje się też łącznikiem pomiędzy wszystkimi historiami.

Główną bohaterką jest Toy Iceberg – drobna, dwudziestojednoletnia dziewczyna – była prostytutka i narkomanka. Kobieta ma szansę otrzymać ogromny spadek po pewnym starszym detektywie, który ją zaadoptował, jeśli przez 10 lat utrzyma się wyłącznie z pracy prywatnego detektywa.

Akcja rozpoczyna się, gdy Toy zostaje zatrudniona jako najemniczka, początkowo nawet nie wiadomo do czego. Próba rozwiązania zagadki tajemniczej kapsuły wysłanej w kosmos, wyprawa na Księżyc czy zabawne dialogi żołnierzy sprawiają, że czytelnik co chwilę wybucha śmiechem, a samą historię czyta się szybko i przyjemnie.

Akcja drugiego z opowiadań rozgrywa się ponownie wśród najemników, tym razem wysłanych na misję do Afryki, która jest praktycznie wyludniona. Wielkie korporacje rozpoczynają wyścig o dostęp do najbogatszych złóż tego kontynentu, a nasi najemnicy muszą wytrzymać w szeregach arabskiej armii pod dowództwem „wkurzającego” sierżanta.

„Toy Toy Song” i „Toytrek” napisane są lekkim i wesołym stylem z gwałtownymi i niespodziewanymi przeskokami. Trzecie opowiadanie natomiast dzieje się powoli. Toy i jej dwie przyjaciółki dostają do rozwiązania sprawę nawiedzonego kościoła, co okazuje się być o wiele bardziej zawiłe niż można się było spodziewać. Głównej bohaterce odkrycie tajemnicy przychodzi z ogromnym trudem do czasu, gdy dostaje niezwykłego „pomocnika”.

W tekście pojawiają się również sceny z dzieciństwa kobiety oraz wspomniani wcześniej najemnicy. Jest tu dużo mniej humoru i porywającej akcji, jednak zakończenie samo w sobie nadrabia te braki. Uważam więc tę książkę za jak najbardziej godną polecenia, a już w szczególności idealną do odstresowania się i oderwania od rzeczywistości.
WL
źródło: szkolnyklubrecenzenta.pl

Książka Andrzeja Ziemiańskiego „Toy wars” składa się z trzech opowiadań. Dwa – „Toy Toy Song” i „Toytrek” – na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą wiele wspólnego. Oba posiadają raczej charakter rozrywkowy. Oprócz tego, w tomiku znajduje się również trzecie opowiadanie – tytułowe „Toy wars” – które w mojej opinii nieco różni się od dwóch pozostałych, ale staje się też...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Andrzej Ziemiański Toy Wars Zobacz więcej
Andrzej Ziemiański Toy Wars Zobacz więcej
Andrzej Ziemiański Toy Wars Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd