Rodzina ze 141 ulicy i ukryty ogród

Okładka książki Rodzina ze 141 ulicy i ukryty ogród
Karina Yan Glaser Wydawnictwo: Dwukropek Cykl: Vanderbeekers (tom 2) literatura dziecięca
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Cykl:
Vanderbeekers (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Vanderbeekers and the Hidden Garden
Wydawnictwo:
Dwukropek
Data wydania:
2019-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-23
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Dominika Pietrachowicz
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
427
400

Na półkach: , , , ,

Ostatnio stwierdziłam, że książki dla dzieci i młodzieży powinny trafić w ręce niektórych dorosłych, ponieważ zapominają, jakie wartości powinny być pielęgnowane we własnym sercu jak i w sercach własnych dzieci.

Przedstawiam wam serię VANDERBEEKERS, o której już pisałam, a dokładniej o pierwszym tomie, czyli Rodzina ze 141 ulicy. Powtórzę raz jeszcze, że jest to moja ulubiona seria oraz rodzinka, której musicie poznać. Tym razem rodzeństwo zaczyna wakacje, podczas których nudzą się, a jedyna Isa trafia na obóz muzyczny.
Wracając do urwisów to gdyby nie wypadek ich ukochanego sąsiada Pana Jeeta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala to pewnie przesiedzieliby wakacje dorabiając gdzieś albo ćwicząc grę na skrzypcach, ale to rodzeństwo Vanderbeekers, więc nuda nie ma szans zagościć na stałe.
Jessie, Oliver, Hiacynta i Laney postanawiają zrobić niespodziankę sąsiadowi. Niespodzianką jest stworzyć mu z kawałka zarośniętej chaszczami okolicy ogród, w którym ich sąsiad będzie mógł spędzać czas i odpoczywać. Oczywiście okolica będzie mogła być dostępna dla każdego, kto będzie chciał odpocząć bądź porozmawiać. Tak oto przedstawiają się najbliższe plany, jakie dzieciaki muszą zrealizować jeszcze przed powrotem sąsiada ze szpitala.

Musicie wiedzieć, że zrobienie cudownego ogrodu to nie jest takie hop siup, ale wymaga ogromnego wkładu finansowego jak i pracy wielu par rąk. Jeżeli poznaliście już przygody tej cudownej rodziny to na pewno wiecie już, że mają wspaniałych sąsiadów, znajomych, przyjaciół, którzy zawsze przybędą z pomocą nawet ci, którzy nie są skorzy do jakiejkolwiek pomocy.

Książka, która przepełniona jest mnóstwem empatii wobec innych, o których w prawdziwym życiu zapominamy, a mianowicie mowa tutaj o rodzinie i sąsiadach. Bardzo chciałabym, aby ta seria była w każdym domu, jako przykład dla naszych dzieci, ale i dla nas samych do naśladowania w przyszłości. Idealny prezent dla każdego wieku dziecięcego, ponieważ może czytać to rodzic dziecku jak i starsze dzieciaki/młodzież.

Muszę podkreślić, że moim ulubieńcem tej części był Oliver, ponieważ żeby kupić sobie rower, Eastern Racer 500, czarny model z błękitnymi pasami nasz bohater zbierał pieniążki przetykając toalety, ścierając podłogi, myjąc okna urabiając się po same łokcie. Młody chłopak odmawiał sobie przyjemności tylko po to żeby mieć swój ulubiony rower. Moja córka sama zauważyła, że robi tak samo, czyli zbiera pieniążki na ulubioną grę, zabawkę. Widząc, że własne dziecko porównuje siebie i pozytywne wartości do postaci z książki napawa mnie ogromną dumą.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Dwukropek. Tak cudowne i przepełnione mnóstwem empatii książki tylko u nich. Bardzo cieszę się, że moja córka ma tę serię, ponieważ mam nadzieję, że przekaże ją własnym dzieciom. Z całego serca zachęcam do kupienia tej serii, ponieważ jak nie teraz to później na pewno znajdą swoje miejsce w sercach domowników/czytelników.

Ostatnio stwierdziłam, że książki dla dzieci i młodzieży powinny trafić w ręce niektórych dorosłych, ponieważ zapominają, jakie wartości powinny być pielęgnowane we własnym sercu jak i w sercach własnych dzieci.

Przedstawiam wam serię VANDERBEEKERS, o której już pisałam, a dokładniej o pierwszym tomie, czyli Rodzina ze 141 ulicy. Powtórzę raz jeszcze, że jest to moja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
84
60

Na półkach:

Lubimy tę nadzwyczajną zwyczajność u Vanderbeekerów. Ich codzienne zmagania, kłopoty i radości. Nawet nudę, która jest zawsze chwilowa. Tym razem muszą zmierzyć się z chorobą bliskiej osoby, pana Jeeta. Ale nie marnują czasu. Postanawiają "przygarnąć" zaniedbany teren przy kościele i przygotować tam ogród z prawdziwego zdarzenia, by sąsiad mógł w nim spokojnie wrócić do formy. Nie obyło się bez perypetii, które z kolei doprowadziły do szeregu zdarzeń, jak choćby znalezienia nowego przyjaciela.

To ciepła, pogodną historia o zwykłych dzieciach, ich pasjach, ich rodzicach i przyjaciołach. O miłości, trosce, odpowiedzialności za siebie i innych. I o tym, ile szczęścia może przynieść dzielenie się z bliskimi tym, co mamy.

Polecam. My zamawiamy trzecią część. Takie książki lubimy i takich szukamy

Lubimy tę nadzwyczajną zwyczajność u Vanderbeekerów. Ich codzienne zmagania, kłopoty i radości. Nawet nudę, która jest zawsze chwilowa. Tym razem muszą zmierzyć się z chorobą bliskiej osoby, pana Jeeta. Ale nie marnują czasu. Postanawiają "przygarnąć" zaniedbany teren przy kościele i przygotować tam ogród z prawdziwego zdarzenia, by sąsiad mógł w nim spokojnie wrócić do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1583
1444

Na półkach: ,

Przyjemna, ciepła i rodzinna kotynuacja przygód a właściwie opisu życia pewnej rodziny i ich zwierząt. Autorka utrzymuje koncepcję książki - jest tutaj spokój, cisza, takie ukojenie jak również rodzinna miłość, wsparcie, szacunek, współpraca, więź.... sporo opisów nie tylko okolic ale i życia codziennego. To taka rodzina i powolna książka w której sporo ciepła i miłości, taka która może przynieść ukojenie i relaks - przypomnieć o sensie rodziny.

Celebracja codzienności, cieszenie się nią jak również bycia ze sobą, tak po prostu i zwyczajnie bez ceregieli i wydziwiania.
Tak naprawdę nie potrzeba czarów, latających mioteł, zaklęć hokus-pokus" i "abrakadabra" aby ponownie poczuć się jak dziecko - przenieść do cudownej krainy i przypomnieć sobie o cennych wartościach.

Ta część dodatkowo porusza temat wzajemnej pracy a także sąsiedzkiej uprzejmości i chęci niesienia pomocy, chociaż jednocześnie muszę przyznać, że nie wszystkie rozwiązania i decyzje jakie podejmowały dzieci są godne naśladowania (według mnie raczej nagany). Jednak to swego rodzaju "bajka" :)

Przyjemna, ciepła i rodzinna kotynuacja przygód a właściwie opisu życia pewnej rodziny i ich zwierząt. Autorka utrzymuje koncepcję książki - jest tutaj spokój, cisza, takie ukojenie jak również rodzinna miłość, wsparcie, szacunek, współpraca, więź.... sporo opisów nie tylko okolic ale i życia codziennego. To taka rodzina i powolna książka w której sporo ciepła i miłości,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
778
763

Na półkach:

Do dziś pamiętam wrażenie otulenia
po lekturze pierwszego tomu "Rodziny ze 141 ulicy" Kariny Yan Glaser.
I z tym wspomnieniem otworzyłam tom drugi "Rodzina ze 141 ulicy i ukryty ogród".
A ten zaczął się od narzekania...

Na wakacyjną nudę narzeka Oliver - jedyny chłopiec wśród dzieci Vanderbeekerów.
Siostry i sąsiedzi podsuwają mu pomysły, ale nic go nie pociąga.

Od narzekania bohaterowie przechodzą jednak do działania.
Impulsem do tej zmiany był wylew pana Jeeta - ukochanego sąsiada.
Dzieci organizują się i - w tajemnicy przed dorosłymi - postanawiają założyć ogród.

Wielkie to wyzwanie! Zwłaszcza, że ogrodzony przykościelny teren,
który chcą zagospodarować, od lat jest opuszczony i zaniedbany.
Młodzi Vanderbeekerowie planują, kupują narzędzia, odśmiecają, odchwaszczają
i wykonują wszystkie te czynności z nadzieją na to, że po powrocie ze szpitala pan Jeet
będzie miał gdzie odpoczywać i zdrowieć.

Czytałam spokojnie o postępach ich prac i niby nic niezwykłego się nie działo,
ale pomiędzy ogrodowymi sprawami dostrzegłam ich drobne gesty,
świadczące o życzliwości do ludzi i wzajemnej miłości.
A potem nagle oni niespodziewanie znów to zrobili:
rozczulili mnie i wzruszyli prawie do łez.

Ta rodzina przywraca wiarę w dobro i bezinteresowność!
Chciałabym mieć takich sąsiadów :-)



https://bajdocja.blogspot.com/2019/10/rodzina-ze-141-ulicy-i-ukryty-ogrod.html

Do dziś pamiętam wrażenie otulenia
po lekturze pierwszego tomu "Rodziny ze 141 ulicy" Kariny Yan Glaser.
I z tym wspomnieniem otworzyłam tom drugi "Rodzina ze 141 ulicy i ukryty ogród".
A ten zaczął się od narzekania...

Na wakacyjną nudę narzeka Oliver - jedyny chłopiec wśród dzieci Vanderbeekerów.
Siostry i sąsiedzi podsuwają mu pomysły, ale nic go nie pociąga.

Od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
322
322

Na półkach:

Jakiś czas temu publikowałyśmy recenzję książki
o dzieciakach ze 141 ulicy; piątce rodzeństwa, które robiło wszystko, aby właściciel kamienicy, w której od lat mieszka rodzina Vanderbeekerów przedłużył im umowę najmu.
Każde dziecko robi wszystko, co w jego mocy, żeby wpłynąć na antypatycznego, burkliwego pana Beidermana. Wszystko kończy się dobrze, rodzina odzyskuje swoje miejsce na ziemi, a pan Beiderman staje się ulubionym, choć wciąż trochę zdystansowanym sąsiadem. Powiem Wam, że moja córka, siedmioletnia wtedy, przeżywała tę powieść ogromnie.
Teraz natomiast w nasze czytelnicze ręce trafiła część druga
i co tu dużo kryć, stała się priorytetem.
Jest jeszcze lepsza, niż pierwsza!
Tym razem główna akcja powieści toczy się bez obecności jednej z bliźniaczek, ponieważ utalentowana muzycznie Isa, wyjeżdża na obóz muzyczny, a reszta jej rodzeństwa, czyli Jessie, Oliver, Hiacynta i mała Laney zostaje w mieście
i zupełnie nie ma planu, co począć z tym wakacyjnym czasem. Dzieci snują się bezczynnie znudzone upałem
i nicnierobieniem dopóty, dopóki ich ulubiony sąsiad (w tym niesamowitym domu wszyscy sąsiedzi są ulubieni!) nie dostaje wylewu i nie spędza kilku tygodni w szpitalu. Ta poważna sytuacja sprawia, że rodzeństwo na powrót się jednoczy. Wspólnie postanawiają przygotować dla pana Jeeta i jego żony, pani Josie wyjątkowy prezent i w tym celu sprzątają i odchwaszczają zapuszczony do granic możliwości pobliski przykościelny ogród tak, by po powrocie ze szpitala czekało na nich wyjątkowe, zielone miejsce na regenerację sił i odpoczynek. Przed dziećmi jawi się mnóstwo problemów, ale pojawiają się też przyjaciele, którzy zakasują rękawy i dziarsko biorą się do roboty. Jednak kiedy w grę wchodzą prywatne interesy jednego z przedstawicieli rady kościoła, nawet odważne, pracujące ciężko i konsekwentnie dążące do realizacji swojego planu dzieci stają się bezradne.
Czy aby na pewno są w tym wszystkim same?
Powieść jest piękna! Począwszy od naszego ulubionego
(co tu kryć, wydało się) wydawnictwa Dwukropek poprzez twardą okładkę samej książki i wspaniałą ilustrację strony tytułowej, aż po oczywiście – treść. Wciąga, bawi, wzrusza, inspiruje i wywołuje całe mnóstwo pozytywnych emocji.
I chociaż ilustracji jest niewiele, czcionka mała, a samej treści dużo – przygoda dzieciaków w ich prywatnym, tajemniczym ogrodzie jak dla nas – kończy się zbyt szybko.
Ale niebawem…niebawem, pojawi się kolejna część! O rany!
Dla starszych dzieci, takich 9+.
I dla młodszych, do głośnego czytania przez rodziców, jak najbardziej.

Jakiś czas temu publikowałyśmy recenzję książki
o dzieciakach ze 141 ulicy; piątce rodzeństwa, które robiło wszystko, aby właściciel kamienicy, w której od lat mieszka rodzina Vanderbeekerów przedłużył im umowę najmu.
Każde dziecko robi wszystko, co w jego mocy, żeby wpłynąć na antypatycznego, burkliwego pana Beidermana. Wszystko kończy się dobrze, rodzina odzyskuje swoje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
16
11

Na półkach:

super książka

super książka

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rodzina ze 141 ulicy i ukryty ogród


zgłoś błąd