Ikar. Legenda Mietka Kosza

Okładka książki Ikar. Legenda Mietka Kosza
Maciej Pieprzyca Wydawnictwo: Agora biografia, autobiografia, pamiętnik
294 str. 4 godz. 54 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2019-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-16
Liczba stron:
294
Czas czytania
4 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326829482
Tagi:
ekranizacja literatura polska muzyka powieść biograficzna przedwczesna śmierć talent utrata wzroku
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki King! Autobiografia Rafał Księżyk, Muniek Staszczyk
Ocena 7,4
King! Autobiog... Rafał Księżyk, Muni...
Okładka książki Stuhrmówka. A imię jego czterdzieści i cztery Beata Nowicka, Maciej Stuhr
Ocena 7,1
Stuhrmówka. A ... Beata Nowicka, Maci...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
60 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
946
786

Na półkach: , , , ,

Co za historia. Wywołała u mnie wiele emocji. Najpierw przeczytałam "Chce się żyć" tego autora. Teraz przyszła kolej na historię Mietka Kosza. Niewidomego pianisty jazzowego. Powiem jedno specjalnie jeszcze nie widziałam filmu. Jakie trudne życie miał bohater tej książki. Mnie ta historia poruszyła ... polecam !!! Pan Maciej Pieprzyca w każdej z tych książek wywołuje takie emocje w czytelniku, że jeśli będą inne książki to kupię wszystkie. Warto !!!

Co za historia. Wywołała u mnie wiele emocji. Najpierw przeczytałam "Chce się żyć" tego autora. Teraz przyszła kolej na historię Mietka Kosza. Niewidomego pianisty jazzowego. Powiem jedno specjalnie jeszcze nie widziałam filmu. Jakie trudne życie miał bohater tej książki. Mnie ta historia poruszyła ... polecam !!! Pan Maciej Pieprzyca w każdej z tych książek wywołuje takie...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
188
188

Na półkach:

'' I tylko złoty kasztan mi został, mały talizman szczęśliwych dni. ''

Autobiografia ma to do siebie że czytając ją , mam wrażenie że wchodzę w buty osobiste tejże opisanej osoby o której czytam, przeważnie stanowią wspomnienia od chwili urodzin aż po sam grób, chronologiczne ścieżki tworzą opowieść, w tym przypadku mam przed oczami Mietka Kosza, fortepianistę światowej sławy, utalentowanego człowieka, i wszystko byłoby dobrze i normalne, gdyby ten talent nie był wynikiem geniuszu osoby niewidomej. Autor Maciej Pieprzyca brawurowo poprowadził narrację, tak że śmiało podany obraz zaczął tworzyć niesamowite losy bohatera. trzeba przyznać że ten nie był łaskawy dla Mietka, od początku walczył o wyznaczone cele, by ziścić marzenia, rzucił rękawice losowi, a kiedy począł się spełniać, stał się wielkiej światowej sławy kompozytorem muzyki poważnej, grając na fortepianie, nie na próżno muzyk twierdził: ; Kiedy gram, widzę ; gdyż swoim improwizowaniem, wzbijał się ponad muzykę, czując ją doznawał katharsis, leciał, pikował, uciekał w głąb dźwięków, w obraz, nadając tempo i wprawiając publiczność w zachwyt. Pomimo iż błagany przez nauczycielkę w szkole muzycznej z internatem by jego gra była muzyką Chopina, Bacha czy innych klasyków, ten kiedy po raz pierwszy usłyszał płytę Billa Evansa, w zapomnienie odeszły słowa profesor Anieli: ; Ten, kto gra jazz, nigdy nie będzie dobrym pianistą.; jedna z hipotez głosiła,: ; Ktoś, kto gra jazz, nabiera złych nawyków. ; Kiedy kończył szkołę z egzaminem końcowym, wszystkich nie tyle zadziwił, co zszokował, bo kiedy grał Etiudę c- moll op.10 nr.12 czyli Rewolucyjną, mieszało się mu z idolem którego miał przed oczami, Bill Evans walczył z Fryderykiem Chopinem, tym samym doprowadzając do rozpaczy wszystkich zgromadzonych. Czy życzyli mu dobrze? czy wierzyli że Mietek wystąpi na Jazz Jamboree? A od tego momentu droga do sławy będzie otwarta, zachęcająco - kusząca? Wiemy o tym, że lata sześćdziesiąte i późniejsze a zwłaszcza Zachód, były dla muzyków z Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ziemią obiecaną. Ameryka to był raj. Mietek w raz ze swoim menagerem, tworząc trio, udali się do Wiednia na festiwal gdzie tam zagrał swoje utwory. Potem był Montreux, gdzie przy okazji trafił na koncert Niny Simone oraz występ New York Jazz Quartet, a trzeba przypomnieć że były to czasy dzieci kwiatów. I on skromny, wstydliwy, małomówny, schowany za swoich czarnych okularów, posiadał kwieciste koszule z dzwonami włącznie. Możecie sobie tylko wyobrazić jak to musiało wyglądać na scenie, muzyka poważna i ferajna barw, ale dziś byśmy na ten wizerunek Mietka odpowiedzieli, a kto bogatemu zabroni, nie był w Polsce okutanej komunizmem, mógł zaszaleć, tym bardziej że było mu de facto wszystko jedno, skoro nie widział. Kiedy tam grał płynąc po swoich utworach, dowiedział się że jego idol, bóg, słucha i podziwia, mało tego! zaprosił do restauracji, ten omal nie uciekł na ojcowiznę. Nagrody, Grand Prix, koncerty, sława, zespół utworzony z wokalistką w której się zakochał, jednak bez wzajemności, i tak jak konkurował Chopin z Evansem, tak Mietek rywalizował z misterem jazzu Bogdanem Danowiczem. Ci mając koncert na żywo w radio, postanowili wspólnie dać czadu. Danowicz jednogłośnie oddał swój honor, pierwsze miejsce Mietkowi, utwierdzając wszystkich przed ekranami o słusznym wyborze. Za nim powstała płyta, nastąpił zwrot akcji: czy to sława, czy stanie się osobą publiczną doprowadziło do tak karkołomnej zmiany w Mietku? Ten wycofany, małomówny chłopak który nie władał zbytnio językiem, który zawsze gdzieś siedział, był, uczestniczył jako osoba postronna, niezauważona, począł szukać przyjaciół w lampce wina, to go rozluźniało, relaksowało, potrafił się bawić, rozmawiać - popłynął. Jego płyta która miała dać mu sukces, okazała się zamkniętymi drzwiami, na jego oczywistą prośbę, bo kto chce oglądać alkoholika który fałszuje, który jest nieprzytomny, bełkocze, jeszcze za to płaci, koncerty porażka, nie dostosowanie się do terminów, odwołane występy, obietnice... i Izi, drobny menel który trzyma go na powierzchni. Od sławy po upadek, jak zakończyłaby się historia Mietka, Ikara który pragnął latać bez trzymanki, a co by było gdyby raz posłuchał serca? niestety nałóg okazał się silnym orężem, rozwalił kilka zespołów, związek, karierę. A ci wszyscy co przy nim byli? Dla mnie Mietek był wyspą samotności, niby w koło ludzi pełno, a kiedy przyszło co do czego, trzaskały drzwi, usprawiedliwienia dla braku czasu, innych zajęć, spotkań, nauczył się i pokochał samotność wierząc że i ta jest piękna, grał nawet kiedy już nie mógł, oddał swoje serce dla dźwięku, tonacji, muzyka i jego Summertime, odpływał nad łąki, nad miasta, pokonywał bariery, widział to co nie jeden patrzy i nie dostrzega. Na kanwie tej historii powstał film.

Smutna opowieść człowieka sukcesu, który pomimo intymnego akcentu, przenosi nas w świat zaczarowany, muzyki, pomimo niepełnosprawności - ślepy, marzeń i celów, co za tym idzie Mietek jest dowodem na to że wszystko jest możliwe, jeśli tylko chcesz, pragniesz tak bardzo mocno, gwiazdy będą przychylne, los się uśmiechnie, a ciężką pracą, potem jako w nagrodę, pozbiera się plon.

Wydawnictwo: Agora.

'' I tylko złoty kasztan mi został, mały talizman szczęśliwych dni. ''

Autobiografia ma to do siebie że czytając ją , mam wrażenie że wchodzę w buty osobiste tejże opisanej osoby o której czytam, przeważnie stanowią wspomnienia od chwili urodzin aż po sam grób, chronologiczne ścieżki tworzą opowieść, w tym przypadku mam przed oczami Mietka Kosza, fortepianistę światowej...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
3856
1078

Na półkach: ,

Poruszająca i miejscami dramatyczna biografia utalentowanego niewidomego muzyka Mieczysława Kosza.
Biografia tragiczna.
Dobry tytuł.
Ikar. Symbol marzeń i podążania za nimi nawet za cenę autodestrukcji.
W opinii wielu osób Mietek Kosz ty był jeden z największych talentów polskiej i międzynarodowej sceny jazzowej. I to talent w dużej mierze samorodny, bo siła jego talentu polegała na improwizacji.
Trzeba uczciwie powiedzieć, że jego nazwisko nijak do mnie nie dotarło.
Co prawda nie lubię jazzu, ale żeby tak nic?
To tylko świadczy o tym, ile jeszcze takich zapomnianych osób jest. Gdzieś odkrytych na chwilę, niedocenionych.
Specjalnie nie czytałam żadnej informacji o nim, by nie wiedzieć jak potoczyło się jego życie.
Mietek Kosz pochodził z zapadłej wsi na wschodzie Polski. Oślepł jako 12-latek. To stało się przyczyną wielu jego problemów: samotności, depresji, alkoholizmu. Ale też gdyby nie stracił wzroku może byłby rolnikiem na upadającym gospodarstwie i nikim więcej.

Narracja pierwszoosobowa dodaje bezpośredniości w przekazywaniu emocji, wyrażaniu odczuć związanych z muzyczną pasją, ale też pokazuje codzienne trudności osób niewidomych.
Trudny we współżyciu, wielu ludzi do siebie zraził. Artysta pełen sprzeczności: egocentryczny i pokorny, wycofany i przekonany o swej wartości.

Maciej Pieprzyca dobrze wczuł się w osobę pianisty. Stopniowo pochłania go samotność, ciemność i smutek aż w końcu leci i znika...

Poruszająca i miejscami dramatyczna biografia utalentowanego niewidomego muzyka Mieczysława Kosza.
Biografia tragiczna.
Dobry tytuł.
Ikar. Symbol marzeń i podążania za nimi nawet za cenę autodestrukcji.
W opinii wielu osób Mietek Kosz ty był jeden z największych talentów polskiej i międzynarodowej sceny jazzowej. I to talent w dużej mierze samorodny, bo siła jego talentu...

więcej Pokaż mimo to

195
Reklama
avatar
1557
88

Na półkach:

Książka przesłuchana jako audiobook w interpretacji Dawida Ogrodnika. Jestem pod dużym wrażeniem. Wcześniej oglądałam film pod tym samym tytułem. Również polecam.

Książka przesłuchana jako audiobook w interpretacji Dawida Ogrodnika. Jestem pod dużym wrażeniem. Wcześniej oglądałam film pod tym samym tytułem. Również polecam.

Pokaż mimo to

1
avatar
49794
1933

Na półkach: ,

świetny film o nietuzinkowym człowieku. Maciej Pieprzyca starał się przeszukać wile archiwów by dotrzeć do ciekawych faktów z życia pianisty, dotarł do wielu znajomych Mieczysława Kosza. Jest to historia utalentowanego człowieka, zmagajacego się z demonami, przeszkodami, nie rozpieszczanego przez los. Od dzieciństwa cierpiał na stopniową utratę wzroku. Dostrzeżono go już jak miał dziewiętnaście lat, uznany autorytet jazzowy Marian Wolski załatwił mu występy. Narratorem mikropowieści jest sam Kosz, który wspomina dzieciństwo, surową siostrę Anielę, która zainspirowała go do nauki gdy na fortepianie. Motywowała go, by nei tylko stał się najlepszy technicznie, ale i okazywał swoje serce, emocje, dzielił się swoim wnętrzem. Wielkimsukcesem okazał się jazz Jamboree i festiwal w Montreaux, gdzie jego idolBilla Evans zajął I miejsce, ale poruszony występem Mietka oddał mu nagrodę. W ogólew zachodniej stał się fenomenem, zaznał sławy, popularności, miał u stóp cały świat. Jakże prorocza okazała się kompozycja "Ikar".
Podobała mi się pierwszoplanowa narracja, wyrazisty bohater, jego podejście do życia, ciepły humor, z jakim opisuje swoje wzloty i upadki. Autorowi udało się przekonująco przedstawić świat osoby niewidomej, która nadaje dżwiękom barwy, która żyje w mroku. Niejasne są okolicznośći śmierci, dlaczego mogąc tyle osiagnąć spalił się jakoś, może nie udźwignął ciężaru sławy i nowych wyzwań. przejmujący obraz ludzkiej samotności jednostki wybitnej.

świetny film o nietuzinkowym człowieku. Maciej Pieprzyca starał się przeszukać wile archiwów by dotrzeć do ciekawych faktów z życia pianisty, dotarł do wielu znajomych Mieczysława Kosza. Jest to historia utalentowanego człowieka, zmagajacego się z demonami, przeszkodami, nie rozpieszczanego przez los. Od dzieciństwa cierpiał na stopniową utratę wzroku. Dostrzeżono go już...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
64
11

Na półkach:

Oszczędna, poruszająca, momentami zabawna proza. Bardzo ciekawa historia o życiu ciekawego człowieka w mało ciekawych czasach.

Oszczędna, poruszająca, momentami zabawna proza. Bardzo ciekawa historia o życiu ciekawego człowieka w mało ciekawych czasach.

Pokaż mimo to

4
avatar
1237
443

Na półkach:

Ikar. Legenda Mietka Kosza to film. Towarzyszyła mu jednak książka autorstwa reżysera i scenarzysty, Macieja Pieprzycy, którą niedawno przeczytałem. Czy się zachwyciłem? Cóż, Pieprzyca pisze sprawnie, umie zaintrygować, oddziaływać na emocje, ale nie jest to ani piękna literatura, ani głęboka. Ot, nieźle opisana historia życia niewidomego pianisty jazzowego, jednego z tych, którzy przez własne życiowe błędy zginęli w bardzo młodym wieku.

Kosz po urodzeniu widział. Urodził się pod koniec wojny w Antoniówce k. Tomaszowa Lubelskiego i miał przejąć po ojcu gospodarkę. Niestety, nieoczekiwanie zaczął ślepnąć. Rodzice długo zwlekali z wizytą u okulisty, bo żniwa, bo inne obowiązki, a kiedy już do niego dotarli, było za późno. Chłopcu nie udało się uratować wzroku. Trafił do ośrodku w podwarszawskich Laskach, gdzie szybko poznano się na jego talencie muzycznym i zaczęto katować Chopinem.

Łatwo na pewno w życiu nie miał i Ikar. Legenda Mietka Kosza nieźle to pokazuje. Narracja pierwszoosobowa pozwala lepiej zrozumieć targające nim emocje, muzyczną pasję, ale i codzienne problemy osób niewidomych. Także samotność, z którą przez większość swego życia się zmagał, oraz nieszczęśliwą miłość, która wepchnęła go w objęcia alkoholizmu. Gwiazdą Jazz Jamboree zdołał zostać. Nagrał też kilka płyt i parę razy wyjechał za granicę. Zabrakło mu kogoś, kto by go wziął za mordę. Ale to typowy problem wśród artystów.

Książki nie trzeba czytać, można obejrzeć film (lub dokument Esencja nastoju z 2007 roku), ale jeśli ktoś lubi mocować się z literkami i do tego interesuje się poruszanymi w powieści problemami, jazzem, ślepotą, samotnością, z pewnością znajdzie tu interesujące go tematy. Tylko muzyki nie usłyszy. A przecież Kosz to przede wszystkim muzyka.

Więcej recenzji:
https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/

Ikar. Legenda Mietka Kosza to film. Towarzyszyła mu jednak książka autorstwa reżysera i scenarzysty, Macieja Pieprzycy, którą niedawno przeczytałem. Czy się zachwyciłem? Cóż, Pieprzyca pisze sprawnie, umie zaintrygować, oddziaływać na emocje, ale nie jest to ani piękna literatura, ani głęboka. Ot, nieźle opisana historia życia niewidomego pianisty jazzowego, jednego z...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
716
314

Na półkach:

Ta opowieść to rozszerzenie scenariusza folmowego, historii genialnego jazzmana Mietka Kosza. Jego tragiczne jak by nie tarzeć losy - od mieszkańca zapadłe wsi tracącego za młodych lat wzrok,po rozpoznawalnego i nagradzanego pianistę - są intensywne niczym jego muzyka. I jak zwykle przy takich okazjach, rodzi się pytanie: Czy geniusz może mieć szczęćliwe życie? Ilu geniuszy tracimy, bo nigdy nie mieli okazji przejść przez ogień, który ich skala ale i zahartuje?

Ta opowieść to rozszerzenie scenariusza folmowego, historii genialnego jazzmana Mietka Kosza. Jego tragiczne jak by nie tarzeć losy - od mieszkańca zapadłe wsi tracącego za młodych lat wzrok,po rozpoznawalnego i nagradzanego pianistę - są intensywne niczym jego muzyka. I jak zwykle przy takich okazjach, rodzi się pytanie: Czy geniusz może mieć szczęćliwe życie? Ilu geniuszy...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
655
39

Na półkach:

Nie poszłam do kina na film. Sięgnęłam więc po lekturę. Nie znałam tej historii. Lektura godna uwagi.

Nie poszłam do kina na film. Sięgnęłam więc po lekturę. Nie znałam tej historii. Lektura godna uwagi.

Pokaż mimo to

3
avatar
903
208

Na półkach:

Nie słucham jazzu, nie miałam wcześniej pojęcia, kim był Mieczysław Kosz... ale książka mnie zachwyciła! ...ale i tak chcę wierzyć, że nie tylko smutek jest piękny...

Nie słucham jazzu, nie miałam wcześniej pojęcia, kim był Mieczysław Kosz... ale książka mnie zachwyciła! ...ale i tak chcę wierzyć, że nie tylko smutek jest piękny...

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ikar. Legenda Mietka Kosza


Reklama
zgłoś błąd