Batman: Zimne dni

Okładka książki Batman: Zimne dni
Tony S. DanielTom King Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Batman DC Rebirth (tom 8) Seria: Odrodzenie komiksy
156 str. 2 godz. 36 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Batman DC Rebirth (tom 8)
Seria:
Odrodzenie
Tytuł oryginału:
Batman: Cold Days
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2019-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-11-13
Liczba stron:
156
Czas czytania
2 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328142930
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Tagi:
DC Odrodzenie Batman
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Batman: Miasto Banea Tony S. Daniel, Mikel Janin, Tom King, Clay Mann
Ocena 7,4
Batman: Miasto... Tony S. Daniel, Mik...
Okładka książki Batman: Ślub Sami Basri, Tony S. Daniel, Javier Fernandez, Sandu Florea, Mick Gray, Andrew Hennessy, Mikel Janin, Minkyu Jung, Tom King, John Livesay, Clay Mann, José Marzán Jr., Danny Miki, Travis Moore, Hugo Petrus, Otto Schmidt, Tim Seeley, Brad Walker
Ocena 6,1
Batman: Ślub Sami Basri, Tony S....
Okładka książki Batman by Grant Morrison Omnibus: Volume Two Tony S. Daniel, David Finch, Andy Kubert, Grant Morrison, Yanick Paquette, Frank Quitely, Ryan Sook, Philip Tan
Ocena 7,0
Batman by Gran... Tony S. Daniel, Dav...
Okładka książki Batman: Czarna Rękawica Ryan Benjamin, Tony S. Daniel, J.H. Williams III, Grant Morrison
Ocena 6,7
Batman: Czarna... Ryan Benjamin, Tony...

Podobne książki

Okładka książki Batman: Drapieżne ptaki Mikel Janin, Tom King, Otto Schmidt
Ocena 6,8
Batman: Drapie... Mikel Janin, Tom Ki...
Okładka książki Batman: Ślub Sami Basri, Tony S. Daniel, Javier Fernandez, Sandu Florea, Mick Gray, Andrew Hennessy, Mikel Janin, Minkyu Jung, Tom King, John Livesay, Clay Mann, José Marzán Jr., Danny Miki, Travis Moore, Hugo Petrus, Otto Schmidt, Tim Seeley, Brad Walker
Ocena 6,1
Batman: Ślub Sami Basri, Tony S....
Okładka książki Batman: Narzeczona czy włamywaczka? Mikel Janin, Joëlle Jones, Tom King
Ocena 6,8
Batman: Narzec... Mikel Janin, Joëlle...
Okładka książki Batman: Zaręczeni Joëlle Jones, Tom King, Clay Mann, Lee Weeks
Ocena 7,5
Batman: Zaręczeni Joëlle Jones, Tom K...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
99
84

Na półkach:

"Batman: Zimne dni" jest komiksem dobrym i zarazem bardzo ciekawym. Czemu ciekawym? Niecodziennie czyta się komiks o batmanie z dobrze poprowadzonym wątkiem rozprawy sądowej. Powiem wam, że było to bardzo odświeżające dla tej postaci i dla mnie, w końcu ile można się lać po twarzach czyt. poprzednie tomy batmana Toma Kinga. Cała rozprawa dobrze prowadzi wątek ludzi, którzy ślepo wierzą w to, co batman robi. Bruce Wayne daję sobie za zadanie, jako jeden z członków ławy przysięgłych, wytłumaczyć innymi członkom rady, że batman nie jest bóstwem i tez może popełnić błąd. W drugiej części komiksu, mamy ciekawie poprowadzoną już bardziej nastawioną na akcje historię. Druga część komiksu skupia się bardziej na relacji batman- Dick Grayson i też czyta się ją bardzo przyjemnie. Komiks polecam, jest to bardzo ciekawy i odświeżający komiks z serii Toma Kinga, choć z pewnością możecie sięgnąć po lepszy komiks.

"Batman: Zimne dni" jest komiksem dobrym i zarazem bardzo ciekawym. Czemu ciekawym? Niecodziennie czyta się komiks o batmanie z dobrze poprowadzonym wątkiem rozprawy sądowej. Powiem wam, że było to bardzo odświeżające dla tej postaci i dla mnie, w końcu ile można się lać po twarzach czyt. poprzednie tomy batmana Toma Kinga. Cała rozprawa dobrze prowadzi wątek ludzi, którzy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
308
306

Na półkach:

Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Fabularny twist z Batman #50, czyli szeroko komentowanego Ślubu otworzył nową erę w runie Toma Kinga. Zycie Batmana bardzo się zmieniło, a w rezultacie walczy on ze zbrodnia z dużo większym zaangażowaniem. Zeszyt #51 rozpoczynamy od rozpoczęcia procesu Mr. Freeze’a, który oskarżony jest o zamordowanie trzech kobiet. Na obciążające go dowody wpadł Batman po bardzo brutalnym przesłuchaniu. Po ochłonięciu Bruce Wayne zdał sobie sprawę, że mógł przekroczyć granicę i w tym celu dołącza do ławy przysięgłych, która zadecyduje o przyszłości Freeze’a.

Historia jest… ZNAKOMITA! Pomysł z ławnikami to strzał w dziesiątkę. King zepchnął Batmana na drugi plan i skupił się na Brusie, który wciela się w rolę adwokata diabła. Im dalej w las tym bardziej pewien jest faktu, że Freeze nie miał nic wspólnego z tymi morderstwami i robi wszystko by przekonać do tego innych przysięgłych. Zamknięci w hotelu przez kilka dni debatują, wymieniają się spostrzeżeniami i doświadczeniami z Batmanem przestępcami. Prawdziwa perełka!

Cudowny chłopak

Podczas nieobecności Wayne’a rolę Batmana przejął Dick Greyson/Nightwing. Dick zostaje w Gotham jeszcze przez jakiś czas po powrocie Bruce’a, co daje im okazję do przypomnienia sobie starych dobrych czasów. Niestety sielanka nie trwa wiecznie, ponieważ w Gotham pojawia się morderca na zlecenie, KGBeast z nowym kontraktem.

Podobnie jak za pierwszym razem, także i tutaj mamy do czynienia ze świetną historią. Fabuła prowadzi nas do bardzo ważnego wydarzenia z historii batrodziny i robi to w sposób pierwszorzędny. King z nieznaną wcześniej gracją łączy luźne wątki, z dramatem i brutalną akcją. Byłem pod naprawdę wielkim wrażeniem!

Dlaczego dopiero teraz?

Batman Tom 8: Zimne Dni to najlepsza dotychczasowa odsłona Batmana spod pióra Toma Kinga. Tom przeładowany emocjami, nietuzinkowymi pomysłami. Naprawdę trudno się oderwać! Pytanie tylko: dlaczego rozkręcał się tak długo?

Ta i więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Fabularny twist z Batman #50, czyli szeroko komentowanego Ślubu otworzył nową erę w runie Toma Kinga. Zycie Batmana bardzo się zmieniło, a w rezultacie walczy on ze zbrodnia z dużo większym zaangażowaniem. Zeszyt #51 rozpoczynamy od rozpoczęcia procesu Mr. Freeze’a, który oskarżony jest o zamordowanie trzech kobiet. Na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1084
807

Na półkach: ,

Najnowszy tom „Batmana” rozpoczyna drugą połowę runu Toma Kinga – scenarzysty zdolnego, lecz nie zawsze pokazującego pełnię potencjału. Na łamach kolejnych wydań zbiorczych tego konkretnego tytułu Amerykanin nie wzniósł się jeszcze na wyżyny swoich możliwości, dostarczając nam komiksy w najlepszym przypadku dobre (a czasem też przeciętne), wpisujące się w superbohaterski standard. Kilka pomysłów było ciekawych, ale patrząc całościowo, kadencja Kinga jest na tę chwilę pewnym rozczarowaniem. Dlatego wyzbyłem się większych oczekiwań co do kolejnych tomów cyklu – może takie podejście pozwoli uniknąć zawodu i da możliwość cieszenia się solidnym rzemiosłem, jakie od czwartego tomu zbiorczego prezentuje King.

Po niedawnych wydarzeniach w życiu osobistym Batman jest załamany. Konsekwencją rozstroju psychicznego stało się zbrutalizowanie działań, w wyniku czego dochodzi do dosyć ciężkiej potyczki z Mr. Freeze’em. Sęk w tym, że Batman mógł wyciągnąć błędne wnioski, a Freeze wcale nie musi być odpowiedzialny za śmierć trzech młodych kobiet. Jak jest w istocie, musi rozstrzygnąć ława przysięgłych, w której składzie zasiada... Bruce Wayne. Na tym problemy bynajmniej się nie kończą. Do Gotham przybywa niebezpieczny rosyjski snajper, który otrzymał intratne zlecenie. W obecnej kondycji psychicznej Nietoperz może jednak w ogóle nie zauważyć, z której strony zbliża się zagrożenie.

Przy okazji recenzji kolejnych bat-tytułów często zdarzało mi się narzekać na zbytnią bombastyczność wydarzeń i kładzenie przez twórców nacisku przede wszystkim na akcję, kosztem wiarygodności psychologicznej bohaterów. Grzech ten dotyczył także samego Kinga, który w trylogii „Jestem” poszedł po linii najmniejszego oporu, prezentując fabułę napakowaną testosteronem i zwyczajnie niedorzeczną. Sprawa zaczęła się poprawiać od odsłony numer cztery, a w „Zimnych dniach” dostajemy bodaj najlepszą opowieść o Gacku, jaka wyszła spod pióra Amerykanina. W końcu.

Tytułowa historia to trzyzeszytówka, która przedstawia nam konsekwencje wydarzeń zaprezentowanych w poprzednim tomie. W tym momencie na wszelki wypadek zaznaczę – Uwaga! Spoiler! Po tym jak ślub z Catwoman nie doszedł do skutku (spoiler end), Batman jest zdruzgotany a pierwsza potyczka, w której bierze udział, kończy się ciężkim pobiciem Mr. Freeze'a. Niedługo po tym sam Bruce Wayne powraca do sprawy jako sądowy przysięgły, co daje mu możliwość weryfikacji swoich wcześniejszych działań, tym razem w majestacie prawa. Ta historia porusza ważną problematykę konsekwencji swojego postępowania. Wayne zdaje sobie bowiem sprawę, że jego osąd mógł zostać przyćmiony przez osobistą tragedię, stara się więc za wszelką cenę przekonać pozostałych ławników do niepodejmowania decyzji motywowanej najłatwiejszą możliwą interpretacją wydarzeń – ta może być bowiem mylna. Uwagę zwraca świetne sportretowanie Wayne'a, który tym razem próbuje dojść do sprawiedliwości innymi metodami niż zazwyczaj. Ten portret człowieka strzaskanego psychicznie, który po chwili totalnego blackoutu wraca do lepszej kondycji jest bardzo wiarygodny i robi duże wrażenie. Historia jest kameralna i mimo braku klasycznej akcji bardzo emocjonująca. Przypomina nam o tym, że pod maską Nietoperza nie kryje się nic nadprzyrodzonego ani nieomylnego. To człowiek, a zatem ma prawo się mylić.

Druga z rozplanowanych na trzy zeszyty opowieści wchodząca w skład tego albumu to „Brzemię bestii”. Zostawmy już na boku kuriozalną ksywkę głównego antagonisty (KGBestia) – tym razem ciężar gatunkowy początkowo wydaje się być nieco mniejszy, potem następuje jednak wydarzenie o potencjalnie bardzo dużych konsekwencjach. Ciekawy jestem, swoją drogą, czy King będzie miał odwagę pociągnąć rzecz dalej, czy ją jednak odwróci, jak to w komiksie superbohaterskim niestety bywa. Na pierwszym planie stoi tym razem brutalna akcja (zwłaszcza w trzecim akcie opowieści), a nad całością unosi się posępny klimat, co ma swoje fabularne uzasadnienie i wydaje się być dobrym wyborem.

Przy albumie pracowała trójka artystów. Za najdłuższe opowieści odpowiedzialni byli Lee Weeks i Tony S. Daniel. Pierwszy z nich dostarczył naprawdę świetne prace. Ich bardzo przyziemny charakter doskonale obrazuje sądową fabułę, przetykaną od czasu do czasu scenami z życia Batmana. Jest dosyć mrocznie, a całość utrzymano w zimnej palecie barw. Tony S. Daniel jest po swojemu przesadnie efektowny i chirurgicznie wręcz precyzyjny. Taki styl ma swoich oddanych fanów, jednak ja, jakkolwiek doceniam doskonałe rzemiosło, do nich nie należę. Z kolei Matt Wagner, który rysował jednozeszytowy przerywnik, prezentuje styl bardziej kreskówkowy.

Najnowszy tom „Batmana” jest w mojej opinii najlepszym w dotychczasowej kadencji Toma Kinga. Druga połowa runu Amerykanina została rozpoczęta z dużym przytupem i mam nadzieję, że autor utrzyma taką formę także w kolejnych tomach. Wydaje się, że w końcu jest to taki Batman, jakiego chcielibyśmy widzieć – nieotoczony nadmierną ilością pomocników i sojuszników, lecz stojący sam przeciwko całemu złu rezydującemu w Gotham City. Niebawem przekonamy się ze stuprocentową pewnością czy Zamaskowany Krzyżowiec powróci na właściwy szlak swojej krucjaty, tymczasem cieszmy się jednak z naprawdę udanego tomu.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2020/05/batman-odrodzenie-tom-7-zimne-dni.html
oraz na facebookowym profilu serwisu Szortal (wpis z 12. 02. 2020)

Najnowszy tom „Batmana” rozpoczyna drugą połowę runu Toma Kinga – scenarzysty zdolnego, lecz nie zawsze pokazującego pełnię potencjału. Na łamach kolejnych wydań zbiorczych tego konkretnego tytułu Amerykanin nie wzniósł się jeszcze na wyżyny swoich możliwości, dostarczając nam komiksy w najlepszym przypadku dobre (a czasem też przeciętne), wpisujące się w superbohaterski...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
821
77

Na półkach: ,

Komiksy o Gacku należą do moich ulubionych. Głównie ze względu na niezwykle intrygującą i rozbudowaną postać Człowieka-Nietoperza. Nowy tomik od DC ODRODZENIE (polecam tę serię) zachwyca swym klimatem, świetnymi rysunkami oraz przemyślanym scenariuszem. Twórcy przedstawiają dwie historie. Pierwsza od razu skojarzyła mi się z bezprecedensowym klasykiem "12 gniewnych ludzi", za to druga ukazuje relację Bruca i Dicka, przyszłego Nightwinga.
Czytając ten tom kolejny raz potwierdza się to, że Batman nie jest bohaterem jak wszyscy inni. To facet, który ciągle boryka się z jakimiś problemami. Nie potrafi nikomu zaufać, nawet sobie. A kiedy wyciągnie wreszcie do kogoś rękę, by sobie pomóc, zazwyczaj i tak kończy się to dla niego bólem oraz powodem do kolejnej zemsty. Uwielbiam gościa ;)
https://www.facebook.com/pg/kwiatekMOVIES/

Komiksy o Gacku należą do moich ulubionych. Głównie ze względu na niezwykle intrygującą i rozbudowaną postać Człowieka-Nietoperza. Nowy tomik od DC ODRODZENIE (polecam tę serię) zachwyca swym klimatem, świetnymi rysunkami oraz przemyślanym scenariuszem. Twórcy przedstawiają dwie historie. Pierwsza od razu skojarzyła mi się z bezprecedensowym klasykiem "12 gniewnych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
6990
5943

Na półkach: , , ,

ROBI SIĘ ZIMNO

Po trwających długie miesiące przygotowaniach do ślubu Batmana, którego kulminację mogliśmy poznać w poprzednim tomie, nadszedł czas na nowy rozdział przygód Gacka. Jeśli zastanawiacie się czy warto go poznać, to chyba powinniście przestać. Tom King, który nie zawiódł nas do tej pory, nie zawodzi także teraz. Komu więc podobały się poprzednie odsłony serii, ten na pewno nie pożałuje sięgnięcia po „Zimne dni”.

W Gotham zaczyna robić się zimno. Kilka dni po nieudanym ślubie Batmana, na scenie pojawia się Mister Freeze. Jego proces przyciąga jednak nie Batmana, a Bruce’a Wayne’a, który jest członkiem ławy przysięgłych. Rozprawa staje się jednak dla niego rzeczą bardzo osobistą, kiedy poruszona zostaje kwestia nadużyć siły przez Nietoperza. Czy Bruce, wciąż rozbity po ostatnich wydarzeniach, zdecyduje się porzucić karierę zamaskowanego obrońcy sprawiedliwości? A nawet jeśli nie, czy jej kierunek wciąż będzie taki sam?
Tymczasem w Gotham pojawia się KGBestia, rosyjski zabójca mający nowe zlecenie. Pod nieobecność Batmana miasta pilnuje Nightwing, ale z tym zagrożeniem może nie poradzić sobie sam. Co wyniknie z całej tej sytuacji?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/11/batman-8-zimne-dni-tom-king-lee-weeks.html

ROBI SIĘ ZIMNO

Po trwających długie miesiące przygotowaniach do ślubu Batmana, którego kulminację mogliśmy poznać w poprzednim tomie, nadszedł czas na nowy rozdział przygód Gacka. Jeśli zastanawiacie się czy warto go poznać, to chyba powinniście przestać. Tom King, który nie zawiódł nas do tej pory, nie zawodzi także teraz. Komu więc podobały się poprzednie odsłony serii,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
881
882

Na półkach: ,

Całkiem konkretne historie. Kategoria: "do czytania na kibelku".

Całkiem konkretne historie. Kategoria: "do czytania na kibelku".

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Batman: Zimne dni


Reklama
zgłoś błąd