Spirit Animals. Upadek bestii. Szeptacz Burz

Okładka książki Spirit Animals. Upadek bestii. Szeptacz Burz
Christina Diaz Gonzalez Wydawnictwo: Wilga Cykl: Upadek Bestii. Spirit Animals (tom 7) Seria: Spirit Animals fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Upadek Bestii. Spirit Animals (tom 7)
Seria:
Spirit Animals
Tytuł oryginału:
Stormspeaker
Wydawnictwo:
Wilga
Data wydania:
2019-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-02
Język:
polski
ISBN:
9788328060937
Tłumacz:
Bartosz Czartoryski
Tagi:
spirit animals upadek bestii
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
475
398

Na półkach: ,

Kolejna bardzo dobra część cyklu o Czwórce Zielonych Płaszczy (chociaż trzeba sprecyzować, że wraz z Anka wychodzi Piątka), które wraz ze swymi Zwierzoduchami-Wielkimi Bestiami muszą odnaleźć legendarny Szeptacz Burz, by z jego pomocą oczyścić dobre imię całej formacji Zielonych Płaszczy, którym grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Tym razem trafiają do Nilo, gdzie pomocy będą szukać u swych dawnych, zaufanych przyjaciół. Na końcu tej misji będzie czekać na nich wielkie zaskoczenie. Na czytelnika także. Żeby dowiedzieć się więcej sięgnijcie po tę pozycję. Naprawdę warto.

Kolejna bardzo dobra część cyklu o Czwórce Zielonych Płaszczy (chociaż trzeba sprecyzować, że wraz z Anka wychodzi Piątka), które wraz ze swymi Zwierzoduchami-Wielkimi Bestiami muszą odnaleźć legendarny Szeptacz Burz, by z jego pomocą oczyścić dobre imię całej formacji Zielonych Płaszczy, którym grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Tym razem trafiają do Nilo, gdzie pomocy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
320
320

Na półkach:

Siódmy tom serii “Spirit Animals. Upadek Bestii” zachwyca już samą okładką, na której fioletowooka Uraza czai się do skoku. Z czym tym razem przyjdzie się zmierzyć magicznym zwierzoduchom i ich opiekunom? Ta fantastyczna powieść aż krzyczy, aby po nią sięgnąć, a historia poszukiwań kolejnego symbolu więzi wciąga od samego początku. I to jak wciąga! Dlaczego? Ponieważ Meilin, Abeke, Conor i Rollan ciągle uciekają przed Przysięgłymi usiłując ubiec ich w pozyskaniu kolejnego z symboli więzi – Szeptacza Burz. Niewiele o nim wiedzą, ale chęć oczyszczenia dobrego imienia Zielonych Płaszczy i ponownego zjednoczenia krainy Erdas jest ogromna, wobec czego naturalne wydaje się, że informację o legendarnym Szeptaczu Burz muszą uzyskać u najmądrzejszych.
A najmądrzejsi są mnisi z klasztoru, w którym przebywa ich przyjaciel Takoda, więc to od wizyty u chłopca zaczynają swoją podróż. Niestety wróg depcze im po piętach i to jak się okazuje – depcze dosłownie i nie jest sam. Celem podróży staje się rodzinna kraina Abeke, i tak nasi bohaterowie zmierzają do Nilo. Czy dotrą do celu i co najważniejsze – czy zdobędą kolejny artefakt i zbliżą się do odkrycia pradawnego sekretu? Sukces stoi pod znakiem zapytania, a sama akcja powieści zapiera dech. Niespodziewane zwroty, zawiedzione zaufanie, zdrada i rozwiane nadzieje przenoszą czytelnika w świat skomplikowanych uczuć, znamiennych w skutki pomyłek i nieprzewidywalnych wydarzeń. Uczą empatii, zrozumienia, ale także ostrożności w kontaktach z innymi i zasady ograniczonego zaufania. Będzie strasznie, emocjonująco i niebezpiecznie. Odwieczna walka dobra ze złem, a w tym wszystkim bohaterowie zdani na własne siły, bezbronni i bezradni w obliczu coraz potężniejszego nieprzyjaciela atakującego znienacka i brutalnie. Lektura „Szeptacza Burz” zapewnia kawał dobrej literackiej przygody.
Cała seria dzięki Wydawnictwu Wilga jest cudownie wydana. Twarda okładka, błyszczące, srebrne napisy, sugestywna ilustracja – całość prezentuje się fantastycznie!
W środku mnóstwo tekstu podzielonego na niedługie rozdziały i drukowanego standardowej wielkości czcionką.
To książki nie tylko o walce dobra ze złem, ale również o odwadze i wytrwałości, o fizycznym i duchowym bólu i nieustającej wierze w ideały, o utracie i pozyskiwaniu. Są świadectwem na to, że w naprawdę poważnych sprawach zawsze można liczyć na pomoc prawdziwych przyjaciół.
Polecamy bardzo, bardzo dzieciom 10+. I dorosłym!

Siódmy tom serii “Spirit Animals. Upadek Bestii” zachwyca już samą okładką, na której fioletowooka Uraza czai się do skoku. Z czym tym razem przyjdzie się zmierzyć magicznym zwierzoduchom i ich opiekunom? Ta fantastyczna powieść aż krzyczy, aby po nią sięgnąć, a historia poszukiwań kolejnego symbolu więzi wciąga od samego początku. I to jak wciąga! Dlaczego? Ponieważ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
728
516

Na półkach:

Oczekiwania versus rzeczywistość tak krótko mówiąc mogę określić swoje spotkanie z książką "Upadek bestii tom 7 szeptacz burz" z serii Spirit Animals. Tak wiem to literatura bardziej dla dzieci i młodzieży ale odkąd pamiętam moja każda wizyta w salonie Empik kończyła się na stoisku z którego spoglądały na mnie tomy tej właśnie serii. A że jestem od dziecka miłośniczką zwierzaków wszelkiej maści no może poza pająkami to mimo już swojego nie dziecięco-młodzieżowego wieku bardzo chciałam się przekonać z czym "je" się tą serię. Czy to coś w rodzaju Narnii gdzie jakieś dzieciaki wraz z gadającymi zwierzakami ratują krainę od złego? Dzięki sztukater mam okazję zapoznać się co prawda już z kolejnym bo 7 tomem mam nadzieję że to nie będzie mi przeszkadzać że nie znam wcześniejszych.
Grupka przyjaciół "Zielone płaszcze" wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż by odnaleźć tytułowego Szeptacza Burz. Bohaterom Erdasu towarzyszą zwierzoduchy-fantastyczne stworzenia: lamparcica, wilk, panda, sokół, i kameleon. Każdy zwierzak ma jakiś wspólny mianownik, wspólną cechę i więź, która połączyła go właśnie z jego człowiekiem. Tym sposobem rozpoczyna się cała historia tomu 7
Zielonym płaszczom przyjdzie zmierzyć się nie tylko z własnymi słabościami ale też z Przysięgłymi, nieprzychylnie nastawionymi plemionami, i dzikimi zwierzętami. Na swojej drodze spotkają też znanych już sobie jak mniemam z poprzednich tomów bohaterów. Kto tym razem okaże się najgroźniejszym wrogiem a kto przyjacielem któremu można zaufać i powierzyć własne życie?
Czytając Szeptacza Burz na czas lektury przeniosłam się w magiczny świat, który pochłonął mnie na dobrą godzinę może dwie. Przygody i wyzwania z którymi zmagają się ci młodzi ludzie pobudzić potrafią wyobraźnię do tego stopnia że czytelnik z przyjemnością wciąga się w rozwiązywanie zagadek zawartych w starych księgach i manuskryptach. Jest to opowieść nie tylko stricte fantastyczna, przygodowa ale też w jakimś stopniu pouczająca. Mówi o sile przyjaźni, o oddaniu sprawie, dążeniu do celu, zaufaniu wobec drugiego człowieka i pokonywaniu swoich lęków i słabości.
Niezwykle zaintrygowała mnie także więź Zielonych płaszczy z ich zwierzoduchami to jak sobie ufają, mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji i rozumieją się bez słów.
Czy wspólnymi siłami Zielone Płaszcze w towarzystwie swoich wiernych zwierzaków zdołają po raz kolejny zwyciężyć ?Zdobycie kolejnych artefaktów wymaga poświęceń i sił. .Atak hien, pojmanie przez plemię Dasatów czy ucieczka przed Przysięgłymi to umówmy się nie lada wyzwanie dla dorosłych a co dopiero dla młodych ludzi jakimi niewątpliwie są Connor, Abeke, Meilin i Rollan. Ostateczna walka toczyć się będzie o uratowanie skarbów klasztornej biblioteki przed pazernym Sidem Chojnym. Swoją drogą cóż za paradoks że mężczyzna który trafia do tego świętego miejsca w poszukiwaniu bogactwa, artefaktów, złota i klejnotów zwie się chojnym. To wtargnięcie do niloańskiej świątyni mądrości wybudza z uśpienia Kovo- wielką małpę-goryla która została tam uwięziona przez Przysięgłych. Jak wielką ofiarę przyjdzie zapłacić bohaterom. Czy wojowniczka Xanthe na prawdę straci życie w tej batalii ratując przyjaciół?. Kiedy już myślałam, że zostało mi kilka ostatnich stron autorka zaserwowała mi totalny szok. Ktoś ich zdradził- kto to? Kto zechce poznać imię zdrajcy niech sięgnie po Szeptacza burz.

Oczekiwania versus rzeczywistość tak krótko mówiąc mogę określić swoje spotkanie z książką "Upadek bestii tom 7 szeptacz burz" z serii Spirit Animals. Tak wiem to literatura bardziej dla dzieci i młodzieży ale odkąd pamiętam moja każda wizyta w salonie Empik kończyła się na stoisku z którego spoglądały na mnie tomy tej właśnie serii. A że jestem od dziecka miłośniczką...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
162
10

Na półkach:

Według mnie pierwszy cykl Spirit Animals był cudowny. Upadek bestii do czwartego(?) tomu też, ale dalej w moim odczucie już przeciągane na siłę i powtarzalne.

Co do samego Szeptacza burz. Wiem, że w tak krótkiej książce trudno zrobić coś większego, ale sam początek zawiódł mnie niesamowicie. Bo jednak bohaterowie szukają zaginionych, ukrytych przedmiotów, a tu znajdują informacje o nich już w pierwszym miejscu, do którego trafią. Strasznie pospieszone i schematyczne.

Wątek romantyczny dotyczący pary, której kibicuję od pierwszych tomów okropnie mi przeszkadzał. Był wręcz nachalny i infantylny.

Styl pisania także nie przypadł mi do gustu, ale to kwestia indywidualna.

A końcowy zwrot akcji? Według mnie beznadziejny, na siłę i niczym nie podbudowany. Przede wszystkim nielogiczny. Dla mnie nawet jeśli zwrot akcji ma być totalnym zaskoczeniem musi mieć podstawy, a to patrząc pod kątem poprzednich tomów nie ma żadnych.

Plusy? Wartka akcja, szybko się czyta, bohaterowie których lubię i darzę wielkim sentymentem, parę ciekawych pomysłów. Mimo to czytam to już tylko z tegoż sentymentu dla serii. I wiem, że niełatwo podołać stawianym przeze mnie wymaganiom, gdy każdy tom pisze inny autor. Jak pierwszy cykl kocham, tak Upadek bestii pozostawia mi niesmak i przyćmiewa tę miłość.

Według mnie pierwszy cykl Spirit Animals był cudowny. Upadek bestii do czwartego(?) tomu też, ale dalej w moim odczucie już przeciągane na siłę i powtarzalne.

Co do samego Szeptacza burz. Wiem, że w tak krótkiej książce trudno zrobić coś większego, ale sam początek zawiódł mnie niesamowicie. Bo jednak bohaterowie szukają zaginionych, ukrytych przedmiotów, a tu znajdują...

więcej Pokaż mimo to

avatar
167
22

Na półkach: ,

Przez całą serię "Spirit Animals" bardzo zżyłam się z głównymi bohaterami, dlatego zakończenie ostatniej części bardzo mną wstrząsnęło. Dość rzadko spotyka się książki, które nie mają happy-endu, dlatego tak trudno poradzić sobie z takimi zakończeniami.
Cała seria jest niesamowita. Wprowadza czytelnika w kompletnie inny świat, w którym człowiek z chęcią przebywa i z niechęcią się od niego odrywa.
Ostatnia walka naszych młodych bohaterów z Przysięgłymi jest dla mnie troszkę nielogiczna. Czemu Takoda nie przywołał Kovo do stanu pasywnego, by go potem wypuścić? Wielka Małpa byłaby wtedy wolna i mogłaby pomóc w walce. Oczywiście rozumiem, że jako iż jest to ostatni tom serii, trzeba było jakoś to zakończyć, jednak nie zmienia to faktu, że walka ta nie miała za bardzo sensu.

Przez całą serię "Spirit Animals" bardzo zżyłam się z głównymi bohaterami, dlatego zakończenie ostatniej części bardzo mną wstrząsnęło. Dość rzadko spotyka się książki, które nie mają happy-endu, dlatego tak trudno poradzić sobie z takimi zakończeniami.
Cała seria jest niesamowita. Wprowadza czytelnika w kompletnie inny świat, w którym człowiek z chęcią przebywa i z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
181
177

Na półkach:

Wszyscy, którzy czytają lub do czytania chcą zachęcić bliźnich, szukają teraz książek, które nadają się na prezent. Z większością rodziny nie mam kłopotu, znam ich i wiem, o czym marzą czytelniczo.
Mam jednak jeden niewielki kłopot. Otóż mój bratanek, do tej pory kontentujący się dinozaurami i Batmanem, powiedział, że nie jest duży i chce tyranozaura, tylko książkę. Dodał, że mam mu coś znaleźć. Młode to, a wymagające, że hoho!
A kłopocik polega na tym, że o ile jeszcze znam się na YA, szczególnie fantasy czy urban fantasy, bo często przeglądam ten typ książek, to muszę się przyznać, że nie miałam bladego pojęcia, co mogę kupić mojemu bratankowi.
Dziewięciolatki bywają trudne.
Na szczęście dostałam "Szeptacza burz" i Christiny Diaz Gonzalez i wiedziałam, że "jestem w domu".
"Szeptacz burz" jest co prawda 7 tomem z serii "Spirit Animals", ale bratanek na święta dostanie dwa pierwsze tomy, a potem będzie dostawał kolejne, sukcesywnie. Tom siódmy już mam, więc nie ma na co narzekać.
"Spirit Animals" to jeden z tych projektów, w których prace nad kolejnymi tomami sagi dostają różne autorki i autorzy. Tom, który miałam przyjemność przeczytać, był autorstwa Christiny Diaz Gonzalez.
Fabuła specjalnie skomplikowana nie jest, ale prawdopodobnie dziewięciolatkowi nie podarowałabym "Finnegans wake", czy "Braci Karamazow" tylko po to, żeby odhaczyć zadanie "zapoznania dziecka z wielką literaturą".
Grupa tak zwanych Zielonych Płaszczy, bohaterskich młodych ludzi, którzy zostali wrobieni w zbrodnię i których PR ostatnio nie jest najlepszy, kontynuuje podróż w poszukiwaniu artefaktów, które mają pozwolić im udowodnić światu, że nie oni popełnili czyn, który jest im przypisywany oraz żeby pokazać, że tylko współpraca pozwoli światu uleczyć rany po wojnie i związanych z nią kataklizmach. Każdy z nich ma kogoś w rodzaju… zwierzęcego towarzysza, zwierzę-totem, z którym wspólnie działają i podróżują.
Jak w każdej powieści przygodowej młodzi ludzie napotykają na swojej drodze przeszkody, innych ludzi, nie zawsze młodych i nie zawsze przyjaznych, muszą wykazać się nie tylko umiejętnościami walki, ale i siłą charakteru. Zderzają się ze zdradą, ale i natykają się na wielkoduszność.
"Szeptacz burz" to porządny kawał przygody, dobrze napisany i dobrze przetłumaczony.
Język jest książki prosty, ale nie prostacki i bardzo dorosłej osobie czytanie Gonzales nie sprawiało bólu. Jest sztuką napisanie fabuły dla dzieci/młodzieży tak, żeby nie obrażała inteligencji dorosłego. Gonzales ta sztuka się udała.
Autorka, mimo iż pędzi z akcją do przodu, ma czas, żeby delikatną kreską narysować krajobraz, dać czytelnikowi posmakować egzotycznych zachodów słońca czy majestatu gór. To ważne w książkach dla młodych i młodzieży, pozwala bowiem uczyć się smakować słowa, które niekoniecznie opisują kolejną zwycięską walkę.
No właśnie, walki. Ciekawe jest to, że bohaterowie "Szeptacza burz" nie zawsze zwyciężają. Czasem muszą uciekać z podkulonymi ogonami, co daje świetną lekcję radzenia sobie z codziennością. Kiedy poznajemy smak porażki, który odczuwają lubiani przez nas bohaterowie, łatwiej jest nam pozwolić sobie w realnym życiu na bycie mniej doskonałymi, niżbyśmy chcieli.
Co jeszcze lubię w "Szeptaczu burz"? Jestem feministką, więc powiem od razu: że dziewczynki pokazane w książce są aktywnymi i silnymi postaciami, które tak jak chłopcy stawiają czoła przeciwnościom, tak jak oni wygrywają i przegrywają, używają mózgu, umięjętności wojowniczek, lub siły fizycznej. Lubię aktywne bohaterki w książkach przygodowych, niezależnie od tego, czy mają piętnaście czy pięćdziesiąt lat.
"Szeptacz burz" pokazuje młodym czytelnikom jak rodzi się uczucie i to, że zdarza się, że przyjaciele zdradzają. Pokazuje piękno w różnorodności i jej akceptacji. Pokazuje zmianę, jaka zachodzi w bohaterach pod wpływem drogi.
To bardzo dobra książka, mam tylko nadzieję, że poprzednie tomy są równie dobre.

Wszyscy, którzy czytają lub do czytania chcą zachęcić bliźnich, szukają teraz książek, które nadają się na prezent. Z większością rodziny nie mam kłopotu, znam ich i wiem, o czym marzą czytelniczo.
Mam jednak jeden niewielki kłopot. Otóż mój bratanek, do tej pory kontentujący się dinozaurami i Batmanem, powiedział, że nie jest duży i chce tyranozaura, tylko książkę. Dodał,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1161
292

Na półkach: ,

Na samym wstępie wspomnę, że nie znam treści wcześniejszych części tego cyklu. Moja niewiedza spowodowana jest tym, że seria przeznaczona jest dla młodszych czytelników, a ja niestety do nich nie należę, nie mam też dzieci w tym wieku, które mogły mi o niej wspomnieć. Bardzo żałuję, że historię poznaje dopiero od siódmego tomu, gdyż jest to bardzo barwna, ciekawa, pełna przygód i niebezpieczeństw opowieść.

Czwórka Zielonych Płaszczy: Conora, Abeke, Meilin, Rollan łączy mocna więź. Ufają sobie, trzymają się razem. Nie wiem czemu wyruszyli w podróż [braki znajomości wcześniejszych tomów], ale za wszelką cenę starają się wykonać zadanie, które im powierzono. Nie ufają obcym i mają rację, ale niestety w ich szeregi udaje się wcisnąć zdrajcy. Bohaterowie są zaskoczeni ...

Historia choć ma podłoże fantastyczne jest bardzo pouczająca. Pokazuje młodym czytelnikom jak ważna jest przyjaźń, zaufanie, współpraca i jak bolesna jest zdrada. Pokazuje, że warto walczyć o siebie, o innych, mieć cel.

Dodatkowo opisana historia jest niesamowitą literacką przygodą. Przez cały czas coś się dzieje, nie ma czasu na nudę, na odsapnięcie. Chwilami odczuwa się niepokój o bohaterów, ma się wrażenie, że cień czai się za ich plecami... treść zaskakuje. Autorka myli tropy czytelnikowi i choć zdrajca pojawi się w ich szeregach, to prawie do końca podejrzewałam inną osobę.

Literatka pisze prostym, lekkim a zarazem barwnym, obrazowym stylem. Bardzo szybko wyobraźnia jest pobudzona do pracy. Z automatu przeniosłam się do krainy, w której przebywają bohaterowie. Wraz z nimi wędrowałam, odpoczywałam i walczyłam.

"Szeptacz Burz" to bardzo ciekawa kontynuacja, która zostawia czytelnika z nienasyceniem, gdyż zakończenie jest otwarte, zapowiadające jeszcze większe wrażenia i niepewność w kolejnym tomie.
Historia przygodowa, która powinna przypaść nie tylko młodym ale i tym starszym czytelnikom do gustu.

Na samym wstępie wspomnę, że nie znam treści wcześniejszych części tego cyklu. Moja niewiedza spowodowana jest tym, że seria przeznaczona jest dla młodszych czytelników, a ja niestety do nich nie należę, nie mam też dzieci w tym wieku, które mogły mi o niej wspomnieć. Bardzo żałuję, że historię poznaje dopiero od siódmego tomu, gdyż jest to bardzo barwna, ciekawa, pełna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1539
156

Na półkach:


avatar
253
131

Na półkach:

Ciekawa książka, wciągająca seria, czyta się szybko i przyjemnie, polecam

Ciekawa książka, wciągająca seria, czyta się szybko i przyjemnie, polecam

Pokaż mimo to

avatar
385
77

Na półkach: , ,

stonks

stonks

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Spirit Animals. Upadek bestii. Szeptacz Burz


zgłoś błąd