rozwiń zwiń

Ostatni żywy świadek. Prawdziwa historia największego seryjnego mordercy w historii Teda Bundy’ego

Okładka książki Ostatni żywy świadek. Prawdziwa historia największego seryjnego mordercy w historii Teda Bundy’ego
Hugh AynesworthStephen G. Michaud Wydawnictwo: Bez Fikcji biografia, autobiografia, pamiętnik
403 str. 6 godz. 43 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Bez Fikcji
Data wydania:
2019-10-14
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-14
Liczba stron:
403
Czas czytania
6 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381781152
Tagi:
Ted Bundy seryjny morderca
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Ted Bundy. Rozmowy z mordercą Hugh Aynesworth, Stephen G. Michaud
Ocena 7,0
Ted Bundy. Roz... Hugh Aynesworth, St...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
245 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
326
198

Na półkach: ,

Ted Bundy to postać znana każdemu kto chociaż zetknął się z tematyką seryjnych morderców. Kim był, jakie życie prowadził, czy był normalnym dzieckiem. książka to analiza życia, zbrodni, śledztwa i procesu Teda. Oparta na rozmowach z samym mordercą.

Ted Bundy to postać znana każdemu kto chociaż zetknął się z tematyką seryjnych morderców. Kim był, jakie życie prowadził, czy był normalnym dzieckiem. książka to analiza życia, zbrodni, śledztwa i procesu Teda. Oparta na rozmowach z samym mordercą.

Pokaż mimo to

3
avatar
718
348

Na półkach:

Autorzy przeprowadzili wiele godzin rozmów z Bundym, ale nie napisali niczego mistrzowskiego. To nie ich wina, po prostu umysł seryjnego mordercy jest tak naprawdę ściekiem, a nie fascynującym obiektem. Dla fanów gatunku.

Autorzy przeprowadzili wiele godzin rozmów z Bundym, ale nie napisali niczego mistrzowskiego. To nie ich wina, po prostu umysł seryjnego mordercy jest tak naprawdę ściekiem, a nie fascynującym obiektem. Dla fanów gatunku.

Pokaż mimo to

0
avatar
167
107

Na półkach:

Przyznam, że spodziewałem się po tej lekturze więcej. Nim do niej przystąpiłem, obejrzałem bardzo dobry dokument Joe Berlingera "Rozmowy z mordercą: taśmy Teda Bundy'ego". Wcześniej postać socjopaty była mi znana pobieżnie. Książka oczywiście pogłębiła moją znajomość tematu, ale zarazem nieco rozczarowała.

Początek jest świetny, wciągający. Ameryka lat 70 i 80 XX w. ze swoimi autostradami, motelami, ogromną przestrzenią i prowincjami zagubionymi w dżungli nowoczesności. Tradycja i wolność wciąż mają się tam dobrze... I na tym tle droga Bundy'ego do zbrodni.

Był studentem prawa i psychologii, urzekał urodą i inteligencją, w niczym nie przypominał krwiożerczej bestii. Jak więc doszło do tego, że stał się seryjnym mordercą seksualnym, przerażającym i fascynującym amerykańskie społeczeństwo: od Waszyngtonu po Florydę?

Wiwisekcja autorom książki po części się udaje. Wchodzimy w mroczny świat Bundy'ego, pełen skrywanych obsesji i lęków, poznajemy rozliczne uwarunkowania i motywacje (w tym relacje rodzinne, stosunek do rówieśników itp.), śledzimy jego losy od czasów chłopięcych przez okres potworności (ok. 30 brutalnie zgwałconych i zabitych dziewcząt, przeważnie studentek) aż po żałosny kres w więzieniu stanowym Florydy w Raiford.

Zostajemy jednak z poczuciem, że sprzedano nam dość monotonną historię zwyrodniałego manipulatora i narcyza. Niemal do końca nie chciał przyjąć do wiadomości swojej winy i opowiadał o dokonanych zbrodniach w trzeciej osobie. Zamienił swój proces w show, angażując uwagę licznych mediów, a nawet zyskując grono admiratorek. W tym też czasie ożenił się z dawną przyjaciółką, która z wielkim oddaniem go broniła. Skończył na krześle elektrycznym, nie przejawiając żalu, wyrzutów sumienia, współczucia wobec skrzywdzonych. Żywił współczucie w stosunku do siebie samego. I to wszystko, nic więcej. Nic ponadto.

Słabością reportażu jest stopniowe rezygnowanie z szerokiego kontekstu wydarzeń (społeczno-obyczajowego) na rzecz drobiazgowych analiz procesu sądowego (a ściślej kilku procesów). Autorzy nie przyjmują punktu widzenia ofiar, traktują je właściwie statystycznie (mnożą się nazwiska studentek, które niczym się od siebie nie różnią). Tylko postać Carol DeRonch jest w miarę wyeksponowana, przedstawiona wyraziście. Ta dziewczyna okazała się jedyną ofiarą Bundy'ego, której udało się uciec. Wyrwała się mordercy już będąc w jego aucie i dzięki temu stała się najpoważniejszym świadkiem oskarżenia (początkowo tylko o porwanie).

Bundy wabił przyszłe ofiary w niewyszukany sposób, udając zwykle inwalidę czy osobę kontuzjowaną potrzebującą pomocy. W przypadku DeRonch podał się jednak za policjanta, który rzekomo zauważył włamanie do samochodu młodej kobiety i zaciągnął ją w stronę leżącego na uboczu parkingu. Ta dała się zwieść, ale ostatecznie wykazała się niebywałą walecznością i odwagą. Łom, którym przestępca traktował schwytane dziewczęta jakimś cudem jej nie dosięgnął.

Bundy dwukrotnie uciekał z więzienia (raz wyskoczył z gmachu sądowej biblioteki tuż przed rozprawą, zaś za drugim razem wydrążył dziurę w suficie celi). Po raz pierwszy aresztowano go za banalne wykroczenie: niezatrzymanie się do kontroli pojazdu, czym wzbudził podejrzenia policjanta.

Sądzę, że takie elementy jak: wymykanie się wymiarowi sprawiedliwości, gorączkowe poszukiwanie kolejnych ofiar, groza ujęta z perspektywy ich samych oraz ich środowisk, a przede wszystkim tło kulturowe i obyczajowe mogły złożyć się na wielki literacki reportaż w stylu "Z zimną krwią" Trumana Capotego. Tak się jednak nie stało. Potencjał został wykorzystany najwyżej połowicznie.

Aynesworth i Michaud zaczęli znakomicie, ale potem utonęli w gąszczu faktów, nazwisk, zawiłości prawnych i poświęcili zbyt wiele miejsca jałowej analizie egocentrycznej osobowości Bundy'ego, co sprawiło, że historia zaczęła nużyć. Opowieść skręciła w złym kierunku, proporcje się zachwiały. Przy czym należy pamiętać, że kanwą reportażu były rozmowy przeprowadzone przez autorów z jego głównym bohaterem, stąd owo zawężenie perspektywy, o które może nie powinno się mieć pretensji.

Przyznam, że spodziewałem się po tej lekturze więcej. Nim do niej przystąpiłem, obejrzałem bardzo dobry dokument Joe Berlingera "Rozmowy z mordercą: taśmy Teda Bundy'ego". Wcześniej postać socjopaty była mi znana pobieżnie. Książka oczywiście pogłębiła moją znajomość tematu, ale zarazem nieco rozczarowała.

Początek jest świetny, wciągający. Ameryka lat 70 i 80 XX w. ze...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
504
127

Na półkach:

Spokojnie można sobie odpuścić bliźniaczą pozycję tych autorów pt. "Rozmowy z mordercą" (co najwyżej można obczaić serial dokumentalny), ponieważ ten tom zawiera już wszystko, co najistotniejsze w sprawie Bundy'ego.

Spokojnie można sobie odpuścić bliźniaczą pozycję tych autorów pt. "Rozmowy z mordercą" (co najwyżej można obczaić serial dokumentalny), ponieważ ten tom zawiera już wszystko, co najistotniejsze w sprawie Bundy'ego.

Pokaż mimo to

0
avatar
1119
65

Na półkach: ,

Za mną niesamowita biografia, której autorami są Hugh Aynesworth oraz Stephen Michaud, a mianowicie książka pt. ,,Ostatni żywy świadek. Prawdziwa historia największego seryjnego mordercy w historii Teda Bundy’ego”.
Tedy - zbrodniarz, który był okrutną bestią bez skrupułów podczas pobytu w więzieniu zgodził się opowiedzieć o swojej historii, ale o zbrodniach opowiadał z innego punktu widzenia, ponieważ jak twierdził, był niewinny. W reportażu zostały umieszczone lata jego młodości, temat rodziny, znajomych oraz dokładne opisy zbrodni od początku aż do schwytania mordercy.
Jeżeli chodzi o książkę, to jest to naprawdę dobry i rzetelny reportaż o seryjnym mordercy po który warto sięgnąć. Autorzy szczegółowo opisali modus operandi mordercy, przeanalizowali wszystko w bardzo dokładny sposób. Warto również zwrócić uwagę na poczynania organów ścigania wobec zbrodniarza.

Za mną niesamowita biografia, której autorami są Hugh Aynesworth oraz Stephen Michaud, a mianowicie książka pt. ,,Ostatni żywy świadek. Prawdziwa historia największego seryjnego mordercy w historii Teda Bundy’ego”.
Tedy - zbrodniarz, który był okrutną bestią bez skrupułów podczas pobytu w więzieniu zgodził się opowiedzieć o swojej historii, ale o zbrodniach opowiadał z...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1676
555

Na półkach: ,

Jeśli ktoś nic nie wie o Tedzie z tej książki dowie się wiele.Napisana w ciekawy sposób wiele faktów z jego życia. Analiza jego skrzywionej psychiki. Dla zainteresowanych tematem warto.

Jeśli ktoś nic nie wie o Tedzie z tej książki dowie się wiele.Napisana w ciekawy sposób wiele faktów z jego życia. Analiza jego skrzywionej psychiki. Dla zainteresowanych tematem warto.

Pokaż mimo to

12
avatar
638
208

Na półkach: ,

Z jednej strony historie o seryjnych mordercach wywołują wściekłość, a z drugiej hmm... ciekawość. Można się wkurzyć, że tyle zazwyczaj niewinnych osób traci życie z rąk morderców, ale jednak w człowieku występuje ciekawość, która zmusza do poświęcenia temu wydarzeniu choć odrobinę uwagi. Co trzeba mieć w głowie żeby zabijać? A z drugiej strony, jakim trzeba być strategiem, żeby to wszystko wymyślić, zrealizować i starać się uniknąć konsekwencji?
Cóż, Ted Bundy był innym seryjnym mordercą, był swego rodzaju celebrytą. Młody, przystojny student prawa, któż mógłby go podejrzewać? A jednak zbrodnia doskonała podobno nie istnieje.
Książka ta to swego rodzaju reportaż opowiadający o historii Bundiego, często jego słowami. To zapis skazanego na śmierć z dziennikarzami, wzbogacony o zeznania świadków, policjantów i adwokatów, którzy brali czynny udział w śledztwie.
Ted Bundy to ciekawa postać. Dwukrotnie uciekał z rąk wymiaru sprawiedliwości - raz w trakcie rozprawy sądowej, drugi raz z więzienia. Ludzie tym bardziej interesowali się jego historią, ale i po prostu się go bali. I nie ma się czemu dziwić.
Jeżeli zaciekawi Cię ta historia, koniecznie sięgnij po drugą książkę tych autorów - Ted Bundy. Rozmowy z mordercą.

Z jednej strony historie o seryjnych mordercach wywołują wściekłość, a z drugiej hmm... ciekawość. Można się wkurzyć, że tyle zazwyczaj niewinnych osób traci życie z rąk morderców, ale jednak w człowieku występuje ciekawość, która zmusza do poświęcenia temu wydarzeniu choć odrobinę uwagi. Co trzeba mieć w głowie żeby zabijać? A z drugiej strony, jakim trzeba być...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
2121
134

Na półkach: , ,

Biografia Teda Bundy'ego, kronika jego makabrycznych zbrodni oraz podróż w głąb jego umysłu. Książka pierwsze wydanie miała w 1981 jeżeli się nie mylę. Są momenty kiedy da się oczuć, że informacje w niej zawarte są już trochę nieaktualne, bo dziś wiemy dużo więcej o życiu Teda Bundy'ego.

Początek ciekawy, fragment opisujący szczegołowo rozprawę sądową praktycznie niczego nie wnosi do całej historii. Jest zbędny i tak samo nudny. Kilkadziesiąt ostatnich stron również było w porządku.
Nienajgorsza literatura faktu ale i nie najlepsza.

Biografia Teda Bundy'ego, kronika jego makabrycznych zbrodni oraz podróż w głąb jego umysłu. Książka pierwsze wydanie miała w 1981 jeżeli się nie mylę. Są momenty kiedy da się oczuć, że informacje w niej zawarte są już trochę nieaktualne, bo dziś wiemy dużo więcej o życiu Teda Bundy'ego.

Początek ciekawy, fragment opisujący szczegołowo rozprawę sądową praktycznie niczego...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
771
58

Na półkach:

Jest to z całą pewnością świetna pozycja, w szczególności dla osób, które ze sprawą Teda Bundy’ego nie są jeszcze bardzo dobrze zaznajomione. Dziennikarze przeprowadzają czytelnika przez niemal wszystkie najważniejsze wydarzenia związane ze zbrodniami, jakich dopuścił się Bundy, włączając do opisów nie tylko wypowiedzi samego oskarżonego, ale także innych osób, w tym specjalistów z różnych dziecin. Dla mnie - która zna tę historię bardzo dobrze - nie była to tak porywające lektura, jaką zapewne mogłaby być, gdybym spotykała się z tą sprawą po raz pierwszy, niemniej uważam, że świetnie potrafi usystematyzować wiedzę na ten temat.
Co najważniejsze, dziennikarze burzą przed nami wizerunek Bundy’ego-geniusza, szalenie inteligentnego, który potrafił wykpić się z każdego oskarżenia. Ukazują bowiem szereg jego zupełnie irracjonalnych zachowań, które ostatecznie doprowadziły go do utraty życia. Media kreują wyidealizowany (o ile o jakimkolwiek „ideale” możemy mówić w kontekście seryjnego mordercy) wizerunek Teda, podczas gdy w dużej mierze był to po prostu mężczyzna z problemami. Inteligentny, nie genialny, być może czarujący, ale także wstydliwy i mający kłopoty z nawiązywaniem relacji. Pokazanie Bundy’ego w takim świetnie uważam za niesamowicie cenne, biorąc pod uwagę to, jakie informacje otrzymujemy o nim w wielu innych mediach.
„Ostatni żywy świadek” to dobra lektura, nie mam wobec niej większych zastrzeżeń. Wyczerpuje temat i pokazuje tę historię głównie w oparciu o fakty.

Jest to z całą pewnością świetna pozycja, w szczególności dla osób, które ze sprawą Teda Bundy’ego nie są jeszcze bardzo dobrze zaznajomione. Dziennikarze przeprowadzają czytelnika przez niemal wszystkie najważniejsze wydarzenia związane ze zbrodniami, jakich dopuścił się Bundy, włączając do opisów nie tylko wypowiedzi samego oskarżonego, ale także innych osób, w tym...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
690
131

Na półkach: , ,

24 stycznia 1989 roku, w chwili egzekucji seryjnego mordercy Teda Bundy'ego pod budynkiem Więzienia Stanowego na Florydzie zebrały się setki ludzi. Odpalano fajerwerki, otwierano butelki i wznoszono toasty, śpiewano i tańczono, do nabycia były okolicznościowe pamiątki - koszulki ze stosownymi nadrukami, przypinki itp. Celebrację wykonania wyroku transmitowała na żywo telewizja. Ameryka urządziła sobie piknik.
Ta książka opowiada o tym, czym Ted Bundy sobie na ten "piknik" zasłużył.

24 stycznia 1989 roku, w chwili egzekucji seryjnego mordercy Teda Bundy'ego pod budynkiem Więzienia Stanowego na Florydzie zebrały się setki ludzi. Odpalano fajerwerki, otwierano butelki i wznoszono toasty, śpiewano i tańczono, do nabycia były okolicznościowe pamiątki - koszulki ze stosownymi nadrukami, przypinki itp. Celebrację wykonania wyroku transmitowała na żywo...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Więcej
Hugh Aynesworth Ostatni żywy świadek. Prawdziwa historia największego seryjnego mordercy w historii Teda Bundy’ego Zobacz więcej
Hugh Aynesworth Ostatni żywy świadek. Prawdziwa historia największego seryjnego mordercy w historii Teda Bundy’ego Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd