Promethea. Księga trzecia

Okładka książki Promethea. Księga trzecia
Mick GrayAlan Moore Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Promethea [Egmont] (tom 3) komiksy
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Promethea [Egmont] (tom 3)
Tytuł oryginału:
Absolute Promethea Vol. 3
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2020-07-15
Data 1. wyd. pol.:
2020-07-15
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328196308
Tłumacz:
Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Tagi:
America's Best Comics fantasy mistycyzm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Tom Strong. Tom 2 Alan Moore, Chris Sprouse
Ocena 7,3
Tom Strong. Tom 2 Alan Moore, Chris S...
Okładka książki Co się stało z Krzyżowcem w pelerynie? I inne opowieści o Batmanie Simon Bisley, Pat Broderick, Mark Buckingham, George Freeman, Neil Gaiman, Alan Grant, Mike Hoffman, Sam Keith, Andy Kubert, Bernie Mireault, Alan Moore, Mark Verheiden
Ocena 7,0
Co się stało z... Simon Bisley, Pat B...
Okładka książki Co się stało z krzyżowcem w pelerynie? i inne opowieści o Batmanie Simon Bisley, Pat Broderick, Mark Buckingham, George Freeman, Neil Gaiman, Alan Grant, Mike Hoffman, Sam Keith, Andy Kubert, Bernie Mireault, Alan Moore, Mark Verheiden
Ocena 8,0
Co się stało z... Simon Bisley, Pat B...
Okładka książki Tom Strong. Tom 1 Alan Moore, Chris Sprouse
Ocena 6,8
Tom Strong. Tom 1 Alan Moore, Chris S...

Podobne książki

Okładka książki Coda. Tom drugi Matias Bergara, Simon Spurrier
Ocena 6,6
Coda. Tom drugi Matias Bergara, Sim...
Okładka książki Perramus Alberto Breccia, Juan Sasturain
Ocena 7,6
Perramus Alberto Breccia, Ju...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea: Świt (tom 1) Chris Bachalo, Ian Churchill, Tony Daniel, Steve Epting, Ron Garney, Larry Hama, Andy Kubert, Scott Lobdell, Jeph Loeb, Joe Madureira, Fabian Nicieza, Mark Waid
Ocena 7,6
X-Men. Era Apo... Chris Bachalo, Ian ...
Okładka książki Promethea. Księga druga Mick Gray, Alan Moore, J. H. Williams III
Ocena 7,7
Promethea. Ksi... Mick Gray, Alan Moo...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1077
798

Na półkach:

Choć raczej nie można powiedzieć, żeby komiksy Alana Moore'a zaliczały się do lekkich i łatwych, to przymiotnik „przyjemny” będzie do nich już zdecydowanie bardziej pasował. Zwłaszcza wtedy, kiedy ceni się fabułę nieszablonową i wymagającą od czytelnika czegoś więcej aniżeli tylko łykania sensacyjnej łupanki. Każdy kij ma jednak dwa końce – niektóre opowieści Maga z Northampton momentami stają się wręcz niezrozumiałe. Także „Promethea” miała takie fragmenty, zwłaszcza w poprzednim tomie. Tym razem jest już bardziej przystępnie, choć na kolejnych kartach nadal znaleźć można pisarskie i wizualne odjazdy.

Sophie Bangs powraca z podróży po sferach Kabały. Na Ziemi okazuje się, że jej zastępczyni wcale nie zamierza rezygnować ze swojej funkcji. Obie kobiety będą musiały znaleźć kompromis, bo jeśli tego nie zrobią, mogą ucierpieć niewinni. Ponadto Sophie dowiaduje się, że jej inkarnacji Promethei przeznaczone jest sprowadzić na świat apokalipsę. Aby tego uniknąć, dziewczyna decyduje się porzucić swoją rolę. Jak długo jednak będzie w stanie unikać odpowiedzialności, którą wzięła kiedyś na swoje barki?

Finał opowieści o Promethei kręci się w znacznej mierze wokół motywu końca świata. W popkulturze jest to temat niezwykle nośny i ograny setki razy w wielu różnych tytułach, szalenie trudne jest więc wymyślenie w tej materii czegoś nowego. Tymczasem Alan Moore zupełnie mnie zaskoczył, bo nie dość, że zaproponował nieszablonowe spojrzenie, to uczynił to w tak naturalny sposób, że gdy już poznałem jego zamysł, ogarnęło mnie zdziwienie, jak to możliwe, że nikt wcześniej nie wpadł na podobny pomysł. Przypomina to dobitnie, jak oryginalnym twórcą jest Moore i jak dobrze panuje nad opowieścią.

Poprzedni tom „Promethei” był komiksem, w którym fabuły nie prowadzono w sposób standardowy. Tamta wycieczka Moore'a w rejony kabalistyczne i okultystyczne okazała się pod względem technicznym bardzo nieszablonowa. Tym razem jest już inaczej. Nie oznacza to jednak, że „Promethea” stała się nagle komiksem łatwym i banalnym. Co to, to nie! Lektura nadal wymaga dużego skupienia oraz wiedzy, ale sposób zaprezentowania intrygi okazał się zdecydowanie bardziej przystępny niż ostatnim razem. Jak dla mnie jest to zmiana na plus, bo sprawia, że przez kolejne karty nie trzeba się już tak bardzo przedzierać.

Na łamach trzeciej księgi „Promethei” autor zagłębia się w ciekawą tematykę, sygnalizując zainteresowanie między innymi okultyzmem, apokalipsą czy sensem ziemskiego życia. Poruszana tu problematyka należy raczej do dość hermetycznych, zwłaszcza w momentach, w których fabuła skręca w rejony leżące bliżej magii. Czegokolwiek by się jednak Moore w toku opowieści nie tykał, każdorazowo robi to ze sporym wyczuciem, a niektóre sceny wręcz ociekają poetyckością, co w komiksie rozrywkowym (bo za taki jednak trzeba „Prometheę” uznać), jest rzadkością. Ponadto w pewnym momencie czytamy: „Skoro słowa to waluta naszej wymownej lewej półkuli mózgu, a obrazki prymitywniejszej przedwymownej prawej półkuli, być może lektura pasków komiksowych zmusza obie półkule do jednoczesnej pracy?”. Dzieje się tak na pewno w przypadku tego albumu – jeśli mielibyśmy go krótko określić, to idealnym sformułowaniem byłoby, że zmusza on mózg do wysiłku.

J. H. Williams III po raz kolejny zasługuje na same pochwały. To, w jaki sposób artysta bawi się formą kolejnych ilustracji, sprawia, że ręce same składają się do oklasków. Stosuje różne style, które płynnie się przenikają, wszystko w zależności od potrzeby chwili. Raz mamy do czynienia z fotorealizmem, innym razem na scenę wkracza psychodelia, a za kolejną chwilę nasze oczy cieszy styl o wiele bardziej przyziemny i standardowy. Nic nie jest przy tym sztuką dla sztuki, ale doskonale służy opowieści. Wisienką na torcie okazało się tu misternie skonstruowany ostatni album, który dodatkowo otrzymujemy w formie osobnego plakatu.

Patrząc na „Prometheę” całościowo, trzeba powiedzieć, że jest to komiks ze wszech miar interesujący. Alan Moore i J. H. Williams III stworzyli opowieść, która potrafi uwieść czytelnika zarówno w warstwie literackiej, jak i wizualnej. Nie jest to jednak tytuł który łatwo docenić, w toku fabuły uświadczymy bowiem wiele momentów, kiedy forma wydaje się przerastać treść. Wystarczy jednak pewna doza wiedzy (lub w przypadku niektórych odbiorców – wytrwałości), żeby historia Promethei nas oczarowała. Choć nie jest to najwybitniejsze dzieło Alana Moore'a, to dobrze się stało, że w końcu ukazało się po polsku, jest to bowiem po prostu tytuł, który zwyczajnie warto znać, zwłaszcza jeśli ktoś mieni się fanem komiksu.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2020/12/promethea-ksiega-trzecia-recenzja.html
oraz na facebookowym profilu serwisu Szortal. Wpis z 08. 09. 2020 - https://www.facebook.com/Szortal/posts/3621913681164666

Choć raczej nie można powiedzieć, żeby komiksy Alana Moore'a zaliczały się do lekkich i łatwych, to przymiotnik „przyjemny” będzie do nich już zdecydowanie bardziej pasował. Zwłaszcza wtedy, kiedy ceni się fabułę nieszablonową i wymagającą od czytelnika czegoś więcej aniżeli tylko łykania sensacyjnej łupanki. Każdy kij ma jednak dwa końce – niektóre opowieści Maga z...

więcej Pokaż mimo to

40
avatar
399
390

Na półkach:

Moore tak rozkłada akcenty, że poczucie chaosu i zagubienia, także dzięki koncepcji graficznej “Promethei” jest nieodparte i sprawia, że sami czujemy się uczestnikami tego wydarzenia. Warto też przed lekturą przypomnieć sobie poprzednie części, szczególnie pierwszy tom, którego wiele pobocznych wątków, na czele z tym seryjnego zabójcy o ekstrawaganckim pseudonimie Malowana Lala, zostaje tu rozwiązane. Moore jak zwykle panował nad wszystkim w stu procentach i dzięki temu otrzymaliśmy wielowymiarową opowieść, którą odbiera się jako coś znacznie więcej niż komiks, po prostu jako podróż przez ludzką wyobraźnie od jej zarania mającą na celu ukazanie jej nieograniczonych możliwości.

Moore tak rozkłada akcenty, że poczucie chaosu i zagubienia, także dzięki koncepcji graficznej “Promethei” jest nieodparte i sprawia, że sami czujemy się uczestnikami tego wydarzenia. Warto też przed lekturą przypomnieć sobie poprzednie części, szczególnie pierwszy tom, którego wiele pobocznych wątków, na czele z tym seryjnego zabójcy o ekstrawaganckim pseudonimie Malowana...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Promethea. Księga trzecia


Reklama
zgłoś błąd