Narkotyki

Okładka książki Narkotyki
Stanisław Ignacy Witkiewicz Wydawnictwo: Ciekawe Miejsca publicystyka literacka, eseje
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Wydawnictwo:
Ciekawe Miejsca
Data wydania:
2019-04-09
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-01
Język:
polski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
119 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3
3

Na półkach:

Bardzo ciekawie napisana książka, przeczytałam ją praktycznie jednym tchem

Bardzo ciekawie napisana książka, przeczytałam ją praktycznie jednym tchem

Pokaż mimo to

1
avatar
412
35

Na półkach:

Lekka pozycja napisana niewymagającym stylem. Zaskoczyło mnie na wskroś negatywne podejście Witkacego do większosci opisywanych substancji. Ton dość pouczający i moralizujący, ale w przypadku nikotyny i alkoholu - jak najbardziej słusznie. Barwny opis peyotlowych wizji i trafna konkluzja - psychodeliki to oddzielna kategoria narkotyków, którą powinniśmy lepiej zbadać i przestać demonizować (książka napisana w latach 30tych a dalej nic w tym temacie nie ruszyło). Przezabawny appendix! Sarkazm na najwyższym poziomie.

Lekka pozycja napisana niewymagającym stylem. Zaskoczyło mnie na wskroś negatywne podejście Witkacego do większosci opisywanych substancji. Ton dość pouczający i moralizujący, ale w przypadku nikotyny i alkoholu - jak najbardziej słusznie. Barwny opis peyotlowych wizji i trafna konkluzja - psychodeliki to oddzielna kategoria narkotyków, którą powinniśmy lepiej zbadać i...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1723
359

Na półkach: , ,

Ciekawostka w zasadzie. WItkacy kręci się wokól dragów, opowiada o nikotynie, alkoholu, kokaina się pojawia. I w sumie, że BE!, że niefajne, niezdrowe.
Ale peyotl super, poleca.

Cóż, wiedzy medycznej nie za dużo, lecz opisy wizji... Dla samych opisów obrazów warto przejrzeć. Aczkolwiek nie jest to książka pełna sensacji. Taka trochę spowiedź, trochę usprawiedliwienie.

Ciekawostka w zasadzie. WItkacy kręci się wokól dragów, opowiada o nikotynie, alkoholu, kokaina się pojawia. I w sumie, że BE!, że niefajne, niezdrowe.
Ale peyotl super, poleca.

Cóż, wiedzy medycznej nie za dużo, lecz opisy wizji... Dla samych opisów obrazów warto przejrzeć. Aczkolwiek nie jest to książka pełna sensacji. Taka trochę spowiedź, trochę usprawiedliwienie.

Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
227
211

Na półkach: ,

Interesująca, pouczająca a przy tym lekka i przyjemna.

Interesująca, pouczająca a przy tym lekka i przyjemna.

Pokaż mimo to

3
avatar
793
13

Na półkach:

Książka krótka, lekka i przyjemna, a mimo to niegłupia, więc nadająca się jako relaks w trakcie czytania czegoś wymagającego lub już po tego czegoś przeczytaniu. Nie ma mdłości z racji marności jakościowej. Tak więc relaks - nie refluks! Nie raz się podnieciłem, chichotałem, w pewnych kwestiach przyznałem rację, coś tam coś tam, dobrze spędziłem czas. Uczta stylistyczna, bogactwo językowe na wyżynach doskonałości.

Odnośnie treści, jak najbardziej zadowala. Tematy potraktowane przez Witkacego są znakomicie. Nie za dużo, nie za mało. Między linijkami dygresje na temat społeczeństwa - bez nich nie byłoby to w pełni witkace, ich obecność to dla mnie jak najbardziej pozytyw. Rozdziały pisane przez doktora i przez profesora filozofii ezoterycznej też jakościowe i spełniające swoje funkcje.

I po tym wszystkim podobnie świetny dodatek - Appendix. „O myciu się, goleniu, arystokratomanii, hemoroidach i tym podobnych rzeczach", to są pierwsze słowa wprowadzenia. Absolutnie się nie rozczarowałem, wręcz przeciwnie, obcowanie z tym dopełnieniem było fantastycznym sposobem na spędzenie czasu z uśmiechem na gębie.

„Narkotyki" oceniam bardzo dobrze. Oczywiście znaleźć można traktat bardziej aktualny i dokładniejszy. Ale po ten sięgnąć i tak warto, chociażby (a może przede wszystkim) dlatego, że autorem jest Witkacy. Zachęcam do przeczytania.

Książka krótka, lekka i przyjemna, a mimo to niegłupia, więc nadająca się jako relaks w trakcie czytania czegoś wymagającego lub już po tego czegoś przeczytaniu. Nie ma mdłości z racji marności jakościowej. Tak więc relaks - nie refluks! Nie raz się podnieciłem, chichotałem, w pewnych kwestiach przyznałem rację, coś tam coś tam, dobrze spędziłem czas. Uczta stylistyczna,...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
139
25

Na półkach:

Pierwsze spotkanie z Witkacym, chętnie zapoznam się z innymi dziełami. Bardzo uderzyły mnie rozdziały o wszechobecnym alkoholu i paleniu - szczególnie dlatego, że miałem z tymi używkami problem. O tym jak wielką szkodę społeczną oraz szkodę dla samej jednostki powodują. Wiele trafnych spostrzeżeń, przeplatana humorem. Mam nadzieję, że dożyję czasów gdy psychodeliki pokroju pejotlu, psylocybinowych grzybków i LSD zostaną zalegalizowane lub zdekryminalikowane. Chociaż to utopijna wizja, niebezpieczna dla władzy.

Pierwsze spotkanie z Witkacym, chętnie zapoznam się z innymi dziełami. Bardzo uderzyły mnie rozdziały o wszechobecnym alkoholu i paleniu - szczególnie dlatego, że miałem z tymi używkami problem. O tym jak wielką szkodę społeczną oraz szkodę dla samej jednostki powodują. Wiele trafnych spostrzeżeń, przeplatana humorem. Mam nadzieję, że dożyję czasów gdy psychodeliki pokroju...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
93
10

Na półkach:

Mądra, błyskotliwa i zabawna. Zawsze u Witkacego intrygowały mnie skrupulatne dopiski na obrazach, będące udokumentowaniem zażywanych (lub nie) narkotyków. Książka zaskoczyła mnie swoim trzeźwym i trafnym oglądem na stany narkotyczne, związane z nimi przeżycia, ich okoliczności oraz konsekwencje fizyczne, jak i psychiczne. Artysta dużo czasu poświęca przede wszystkim nikotynie oraz alkoholowi, co jest szczególnie interesujące ze względu na ich powszechność i dostępność. Może przewartościować myślenie.

Mądra, błyskotliwa i zabawna. Zawsze u Witkacego intrygowały mnie skrupulatne dopiski na obrazach, będące udokumentowaniem zażywanych (lub nie) narkotyków. Książka zaskoczyła mnie swoim trzeźwym i trafnym oglądem na stany narkotyczne, związane z nimi przeżycia, ich okoliczności oraz konsekwencje fizyczne, jak i psychiczne. Artysta dużo czasu poświęca przede wszystkim...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
749
7

Na półkach:

Zaskoczył mnie stosunek autora do środków odurzających, ale pozycja sama w sobie nie zachwyciła. Autor w wielu miejscach przyjął konwencję opisywania doświadczeń narkotycznych "od ręki". Niestety, wraz z licznymi wtrąceniami spowodowało to wrażenie, że nie jest do końca przemyślana. Wiele fragmentów dotyczy wizji Witkacego po zażyciu peyotlu. Z wizjami jest jednak podobny problem jak z marzeniami sennymi - są ciekawe głównie dla doświadczającego...
Książka miała mieć głównie charakter moralizatorski i jeśli chociaż jedną osobę zmotywuje do abstynencji (najbardziej obrzydza nikotynizm) to mimo wszystko warto polecić.

Zaskoczył mnie stosunek autora do środków odurzających, ale pozycja sama w sobie nie zachwyciła. Autor w wielu miejscach przyjął konwencję opisywania doświadczeń narkotycznych "od ręki". Niestety, wraz z licznymi wtrąceniami spowodowało to wrażenie, że nie jest do końca przemyślana. Wiele fragmentów dotyczy wizji Witkacego po zażyciu peyotlu. Z wizjami jest jednak podobny...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
440
122

Na półkach: , ,

Zdecydowanie najlepiej wypadają rozdziały o nikotynie i alkoholu. Wiele przemyśleń autora jest trafne i aktualne nawet dziś w przypadku tych rozdziałów. Niestety pozostała cześć książki wypada o wile gorzej. Niektóre tematy wypadają ciekawie tylko dlatego że są już nieaktualne więc możemy je porównać w perspektywie czasu.
Oczekiwałem niestety lepszej lektury, tutaj się jednak rozczarowałem.

Zdecydowanie najlepiej wypadają rozdziały o nikotynie i alkoholu. Wiele przemyśleń autora jest trafne i aktualne nawet dziś w przypadku tych rozdziałów. Niestety pozostała cześć książki wypada o wile gorzej. Niektóre tematy wypadają ciekawie tylko dlatego że są już nieaktualne więc możemy je porównać w perspektywie czasu.
Oczekiwałem niestety lepszej lektury, tutaj się...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
44
38

Na półkach:

Daję książce absolutne 10 punktów i niniejszym odwołuję wszystko złe, jeślim cokolwiek takiego kiedykolwiek na autora rzekła była.
Witkacy jest artystycznym i literackim geniuszem.
Trudnym, nie przeczę, ale jakże pięknie władającym piórem i polskim językiem. Miejscami może lekko archaicznym, ale właśnie dlatego urzekającym, z używaną już dzisiaj bardzo rzadko elegancką konstrukcją gramatyczną, sięgającą najlepszych wzorców polskiej literatury.
Do tego mistrzowsko przeplatającym swe książkowe frazy inteligentnym dowcipem i tkający je subtelną ironią
(także w stosunku do samego siebie).
Chapeau bas !
Nie zauważałam tego wcześniej. Może po prostu trzeba było zwyczajnie dorosnąć, aby poznać się na tej fenomenalnej twórczości.
A clou wszystkiego niechaj będzie cytat z tego właśnie dzieła:
"Sądzę, że pewną rolą w wytworzeniu się niechęci ogólnej w stosunku do mnie była trudność w zgłębieniu mnie intelektualnym przez ludzi bez odpowiednich do tego kwalifikacji."
MISTRZ !!!

Daję książce absolutne 10 punktów i niniejszym odwołuję wszystko złe, jeślim cokolwiek takiego kiedykolwiek na autora rzekła była.
Witkacy jest artystycznym i literackim geniuszem.
Trudnym, nie przeczę, ale jakże pięknie władającym piórem i polskim językiem. Miejscami może lekko archaicznym, ale właśnie dlatego urzekającym, z używaną już dzisiaj bardzo rzadko elegancką...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Więcej
Stanisław Ignacy Witkiewicz Narkotyki Zobacz więcej
Stanisław Ignacy Witkiewicz Narkotyki Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd