Jeść czy nie jeść

Okładka książki Jeść czy nie jeść Krystyna Naszkowska Patronat LC
Okładka książki Jeść czy nie jeść
Krystyna Naszkowska Wydawnictwo: Zwierciadło zdrowie, medycyna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
zdrowie, medycyna
Wydawnictwo:
Zwierciadło
Data wydania:
2019-09-11
Data 1. wyd. pol.:
2019-09-11
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381321112
Tagi:
badania naukowe dieta dieta w chorobach organizm GMO przetwórstwo spożywcze zdrowa dieta zdrowa żywność zdrowe odżywianie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
906
545

Na półkach:

'Jemy, aby żyć, nie żyjemy aby jeść'

Szczególnie zaś tłusto i niezdrowo. Zacznę od tego, że książka pióra dziennikarki ''Gazety Wyborczej'' utrwala szkodliwe stereotypy na temat żywności. Bowiem niezrozumiałe są dla mnie wywody, iż: ''Tłuszcze zwierzęce, czyli masło, smalec i łój wołowy, oraz roślinne olej kokosowy i palmowy[!] hamują rozwój nowotworów''. Zgoda co do prozdrowotnych właściwości masła, o szkodliwości oleju palmowego (sprzyja chorobom układu krążenia, niszczy środowisko) napisano i powiedziano już wiele. Olej kokosowy również jest na cenzurowanym.

Publikacja tylko pozornie jest ważna (choć i pojawiają się niekiedy mądre porady specjalistów), przybliżająca nam zasady prawidłowego odżywiania się. Krystyna Naszkowska nie zadała sobie zbyt wiele trudu, aby dobrze opracować temat; owszem mamy rozmowy z lekarzami, dietetykami. Ale są to porady powszechnie znane, ponadto autorka powiela ich opinie, aby sztucznie wypełnić zawartość. Niewiele też dodaje od siebie.

Kolejnym zarzutem jest absolutny brak bibliografii, publicystka chętnie powołuje się na badania, ale już nie wyjaśnia, gdzie, kiedy i przez kogo zostały przeprowadzone. Pojawiają się wypowiedzi w stylu: mleko jest zdrowe i tyle oraz to, że można sobie wmówić nietolerancję glutenu. Ale co np. z celiakią? Skąd przekonanie pewnego profesora, iż dzieci, niespożywające jajek, są narażone na schizofrenię? Znów żadnych konkretnych danych, informacji. Wbrew temu, co sugeruje Naszkowska, problemy z przyswajaniem laktozy, nie są żadną fanaberią czy modą.

Ogólnie całość sprawia wrażenie niedopracowania, poglądy żurnalistki są odzwierciedleniem tego, co znajdziemy na wielu stronach internetowych. Wiadomości są chaotyczne, nieuporządkowane, trudno znaleźć jakiś klucz. Mnóstwo powtórzeń. W książce występują błędy interpunkcyjne, składniowe, ortograficzne. Pełno truizmów, jak np. że GMO to czysty wymysł. Otrzymujemy dość kontrowersyjne porady, zalecenia dla seniorów, typu śledź i wódka na śniadanie.

Najbardziej wartościowa wydała mi się rozmowa z prof. Mieczysławem Jaroszem, lekarzem o wielu specjalizacjach, propagatorem zdrowego stylu życia. Naukowiec jest współtwórcą nowej Piramidy Zdrowego Żywienia dla dzieci i dorosłych. Profesor obala mity na temat szkodliwości picia kawy, sugeruje zmianę nawyków żywieniowych, poprawienie kondycji fizycznej i kontrolowanie masy ciała.

Treść w żadnej mierze nie jest odkrywcza, może wprowadzać zamęt.

'Jemy, aby żyć, nie żyjemy aby jeść'

Szczególnie zaś tłusto i niezdrowo. Zacznę od tego, że książka pióra dziennikarki ''Gazety Wyborczej'' utrwala szkodliwe stereotypy na temat żywności. Bowiem niezrozumiałe są dla mnie wywody, iż: ''Tłuszcze zwierzęce, czyli masło, smalec i łój wołowy, oraz roślinne olej kokosowy i palmowy[!] hamują rozwój nowotworów''. Zgoda co do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
201
201

Na półkach:

Czy zastanawialiście się, jak to jest właściwe z tym mlekiem i czy wszyscy starsi nie tolerują laktozy? A co ze zdrową żywnością "ekologiczna" czy naprawdę jest zdrowsza, a może to tylko wielka ściema? A ten gluten, który podobno tak szkodzi, to jak z nim jest? Kiedyś zdrowe, później niezdrowe jajko, masło, margaryna. Czy GMO jest takie straszne? Woda z kranu czy butelki? Kawa, a może herbata? Co to jest ta cała piramida żywienia?
Na te i wiele więcej pytań, znajdziecie odpowiedź w tej niezwykłej książce!

Książka idealna, merytoryczna, nieprzegadana, niezwykle ciekawa. W łatwy, przystępny sposób tłumaczy, jaka jest prawda. Czy żywność okrzyknięta kiedyś, jako szkodliwa jest taka naprawdę? Bo często gęsto jest to zabieg marketingowy.
Jestem zachwycona, ta książka dostarczyła mi odpowiedzi na nurtujące pytania. Rozmowy ze specjalistami dały w stu procentach jasny obraz, jak wygląda sytuacja z okrzykniętymi "mądrościami" które są wpajane konsumentom przez marketing.
Jedynym minusem, do którego mogłabym się przyczepić, to jest zdecydowanie za krótka! Może jakaś druga część by się przydała?

Dla wszystkich, którzy interesują się zdrowym odżywianiem i pragną odpowiedzi na nurtujące pytania.

Czy zastanawialiście się, jak to jest właściwe z tym mlekiem i czy wszyscy starsi nie tolerują laktozy? A co ze zdrową żywnością "ekologiczna" czy naprawdę jest zdrowsza, a może to tylko wielka ściema? A ten gluten, który podobno tak szkodzi, to jak z nim jest? Kiedyś zdrowe, później niezdrowe jajko, masło, margaryna. Czy GMO jest takie straszne? Woda z kranu czy butelki?...

więcej Pokaż mimo to

avatar
717
32

Na półkach:

Ilość błędów w tej książce (składniowych, interpunkcyjnyc itp.) zakrawa na żart. Wstyd coś takiego wypuścić na rynek! Gdybym kupiła ją fizycznie, a nie miała dostęp z abonamentu, myślę że pokusiłabym się o maila do wydawnictwa. Nie rozumiem też budowy tej książki - niby rozmowy, ale niektóre tematy opisane przez autorkę i to tak grafomańsko, że czułam się, jakbym czytała jakieś luźne zapiski z jej brudnopisu, które sobie notowała przeglądając internet w poszukiwaniu "rzetelnej wiedzy". I ta wiedza przekazywana nam przez autorkę i jej ekspertów budzi moje największe zastrzeżenia. Brak konfrontacji zdań kilku specjalistów, mam wrażenie, że dobieranie "doktorów" pod z góry ustaloną tezę, brak bibliografii i poparcia badaniami wielu twierdzeń. Nie, nie, nie. NIE!

Ilość błędów w tej książce (składniowych, interpunkcyjnyc itp.) zakrawa na żart. Wstyd coś takiego wypuścić na rynek! Gdybym kupiła ją fizycznie, a nie miała dostęp z abonamentu, myślę że pokusiłabym się o maila do wydawnictwa. Nie rozumiem też budowy tej książki - niby rozmowy, ale niektóre tematy opisane przez autorkę i to tak grafomańsko, że czułam się, jakbym czytała...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
0
0

Na półkach:

W wielu przypadkach w tej książce nie ma nic odkrywczego. Dla osób, które interesują się zdrowym odżywianiem część tej książki to będzie stek bzdura a reszta codzienność.

W wielu przypadkach w tej książce nie ma nic odkrywczego. Dla osób, które interesują się zdrowym odżywianiem część tej książki to będzie stek bzdura a reszta codzienność.

Pokaż mimo to

avatar
144
13

Na półkach:

Brak jakiejkolwiek bibliografii i powoływanie się na badania z przed kilkunastu lat, powoduje, że nie ufam opiniom przedstawionym w książce. Czytało się bardzo szybko, mimo sporej ilości błędów.

Brak jakiejkolwiek bibliografii i powoływanie się na badania z przed kilkunastu lat, powoduje, że nie ufam opiniom przedstawionym w książce. Czytało się bardzo szybko, mimo sporej ilości błędów.

Pokaż mimo to

avatar
279
58

Na półkach: ,

Nie czuję, żebym przeczytala rzetelna książkę. Nie czuję, że moja wiedza o zdrowym żywieniu wzrosła po jej przeczytaniu. Nie jestem ekspertem w tym temacie, dlatego zależało mi, żeby nabyć dzięki niej przydatne informacje o codziennym żywieniu. A tu nie czuję się pewnie, że ta wiedza jest prawdą. Brak tu przypisów, brak opinii kilku specjalistów na jeden temat, brak najnowszych badań. Specjaliści sami mówią, że nasza wiedza z roku na rok jest coraz większa, a sami powołują się na badania sprzed np. 30 lat. Dlatego będę szukać dalej pozycji, ktora pomoże mi zdrowiej żyć. Tej książce po prostu nie ufam, muszę sprawdzić w innych źródłach, czy zawarte w niej informacje nie są jedynie opiniami pojedynczych specjalistów.

Nie czuję, żebym przeczytala rzetelna książkę. Nie czuję, że moja wiedza o zdrowym żywieniu wzrosła po jej przeczytaniu. Nie jestem ekspertem w tym temacie, dlatego zależało mi, żeby nabyć dzięki niej przydatne informacje o codziennym żywieniu. A tu nie czuję się pewnie, że ta wiedza jest prawdą. Brak tu przypisów, brak opinii kilku specjalistów na jeden temat, brak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
320
200

Na półkach:

Książka dobra ale mogła być lepsza. N z niektórymi tematami się nie zgodzę np. smażenie na smalcu jest okej, bo nie jest. Niektóre fragmenty wydawały się pisane na siłę.

Książka dobra ale mogła być lepsza. N z niektórymi tematami się nie zgodzę np. smażenie na smalcu jest okej, bo nie jest. Niektóre fragmenty wydawały się pisane na siłę.

Pokaż mimo to

avatar
175
64

Na półkach:

ZŁO, ZARAZA, TOKSYCZNE, UNIKAĆ!
Ja rozumiem, że wydawnictwo "zwierciadło" i czego ja się w ogóle spodziewałam (chociaż ta książka jest najwyraźniej, wydawnictwu zapomina się o tym wspomnieć, wznowieniem książki "Jedz co chcesz" wydanej 7 lat temu przez Agorę), ale dawno nie czytałam czegoś tak fatalnego. Zacznijmy może od błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, składniowych, które można znaleźć w zasadzie na każdej stronie (serio, na każdej) i już samo to sprawia, że uważam, że należy mi się zwrot kasy. No ale to jest dopiero czubek góry lodowej.

Książka składa się z wywiadów z "ekspertami", a jak nie udało się znaleźć "eksperta" od jakiegoś tematu, to Krystyna Naszkowska odpalała internety, żeby pomiędzy wywiadami wrzucić trochę ciekawostek na temat np. kawy i herbaty: "Okazało się, że osoby pijące kilka filiżanek kawy dziennie rzadziej chorują na nowotwory, cukrzycę, depresję, choroby sercowo-naczyniowe, chorobę Alzheimera i Parkinsona itd.", itd i całą resztę tych tam rzeczy, co to się na nie choruje; czy autorka podaje w przypisach badania, z których czerpała te informacje? Oczywiście, że nie, w całej książce nie pojawia się żaden odnośnik do jakiegokolwiek badania naukowego, żadnej bibliografii, a "esksperci", powołują się na jakieś rzeczy co to je niby zbadano 30-40 lat temu (bez podawania kto zbadał) oraz rzucają sobie np. takie stwierdzenia "Dzieci z rodzin wegańskich czy wegetariańskich, którym w okresie rozwoju zabrania się jedzenia jaj, mogą cierpieć np. na schizofrenię." (żeby było śmiesznie, mówi to prof. Taduesz Trziszka, który od lat promuje jedzenie jaj, w wywiadzie mówi o tym, że firmy farmaceutyczne spiskują, a chwilę później, że pracuje nad suplementem diety na bazie jaj, ale oczywiście nie ma żadnego konfliktu interesów i może być jedynym ekspertem, który wypowie się w temacie jaj w tej książce, szczególnie, że autorce pasuje to do tezy, którą ma, że żadne nowoczesne głupoty, tylko stara dobra dieta oparta na smalcu, jajach i mięsie, da nam życie wieczne).
Żeby książka zyskała trochę stron, autorka wymyśliła, że każdy kilkustronicowy wywiad (lektura na kilka minut) będzie wcześniej podsumowany, tak żeby móc sobie zapamiętać najważniejsze "fakty", i tak np. z wywiadu z dr hab. Ewą Lange, która mówi "<b>W wielu miejscach</b> podkreśla się, że <b>jest sporo osób</b>, które rezygnują z mleka, czy przetworów mlecznych z powodu laktozy [...] bez rzeczywistej potrzeby, aczkolwiek <b>NIE PODAJE SIĘ SZACUNKÓW</b>. <b>Ja SĄDZĘ</b>, że przynajmniej jedna trzecia osób, które rezygnują z przetworów mlecznych, to są osoby, które nie mają do tego zdrowotnego uzasadnienia" Krystyna Naszkowska wynotowała fakt do zapamiętania: "[...] wiemy też, że sporo osób rezygnuje z mleka czy jego przetworów bez rzeczywistej potrzeby, bo laktoza im wcale nie szkodzi. <b>SZACUJE SIĘ</b>, stanowią one aż jedną trzecią spośród osób, które wykluczają przetwory mleczne."
Dalej możemy sobie też poczytać o tym, że od jedzenia soi obserwuje się od pewnego czasu feminizację cech męskich, że "nadmiar tłuszczów roślinnych w diecie dzieci jest główną przyczyną rosnącej zachorowalności na białaczki i nowotwory mózgu. Z tego powodu dla kobiet w ciąży, karmiących oraz dzieci do lat 4 zalecają (Amerykanie - dopisek mój) wyłącznie tłuszcz mlekowy. (tako rzecze prof. Grażyna Cichosz, katedra mleczarstwa XD, powołuje się na jakąś tajemniczą konferencję z 1993 roku, do której niestety nie udało mi się dotrzeć, choć googlałam).
Jest jeszcze wywiad z prof. Janem Hartmanem, który wyjaśnia, że jedzenie mięsa jest ok, no bo ludzie są jacy są, a zabijanie w świecie zwierząt jest normalne, tylko lepiej jeść mięso z "etycznych" hodowli i lepiej zjeść krowę niż kurczaka, bo krowa jest większa i więcej ludzi się naje, a przed śmiercią taka krowa chodziła po łąkach, a nie stała w oborze (tak wyobraża to sobie prof. Hartman, może naiwnie, jak sam dodaje). Temat tego jak produkcja mięsa obciąża środowisko oczywiście w ogóle nie jest poruszony, no bo to przecież rozmowa z 2013 roku, lol.
Ale są za to bardzo optymistyczne akcenty:
"- Na jakiej właściwie podstawie twierdzi pan, że ludzie zmieniają swój stosunek do zwierząt?
- Widzę, że społeczeństwo jest nieporównanie mniej przepojone agresją niż dawniej."
(dalej jest o tym, że kiedyś były obozy koncentracyjne i Holocaust, a teraz już nie ma; serio).

Dalej mi się już nie chce, ale książka ma 238 stron i na każdej można znaleźć jakąś perełkę. Proszę was, nie kupujcie tego. nie dotykajcie, jak dotkniecie dezynfekujcie dłonie, noście maseczki i zachowujcie dystans.

W recenzji dodawałam przed nazwiskami tytuły naukowe, nie z szacunku, tylko, żeby zaznaczyć, że te osoby są doktorami, profesorami, wykładają na polskich uczelniach. I to jest [email protected]#*a dramat.

ZŁO, ZARAZA, TOKSYCZNE, UNIKAĆ!
Ja rozumiem, że wydawnictwo "zwierciadło" i czego ja się w ogóle spodziewałam (chociaż ta książka jest najwyraźniej, wydawnictwu zapomina się o tym wspomnieć, wznowieniem książki "Jedz co chcesz" wydanej 7 lat temu przez Agorę), ale dawno nie czytałam czegoś tak fatalnego. Zacznijmy może od błędów ortograficznych, interpunkcyjnych,...

więcej Pokaż mimo to

avatar

Codziennie jesteśmy zasypywani informacjami dotyczącymi zdrowego odżywiania. Problem tkwi w tym, że te informacje nieraz się nawzajem wykluczają. Coś, co według naukowców było zdrowe jeszcze miesiąc temu, dziś okazuje się szkodliwe. Trudno odnaleźć się w tym gąszczu prawd i półprawd.
Wiedzę o zdrowym odżywianiu pomaga uporządkować ta książka.

Podzielona jest na 14 rozdziałów, w których autorka rozmawia z ekspertami z różnych dziedzin, między innymi z dietetykiem, bioetykiem, genetykiem, specjalistami technologii żywności. Niektóre informacje są naprawdę zaskakujące. Z paroma komentarzami się nie zgadzam, zwłaszcza w sferze dotyczącej uprawy roślin genetycznie modyfikowanych, ale warto również znać punkt widzenia osoby o różniących się ode mnie poglądach.

Dwie rzeczy nieco mi w czytaniu przeszkadzały.

Po pierwsze, nie wiadomo z jakiego powodu, niektóre treści wyrażone identycznymi sformułowaniami były powtarzane dwa razy – na początku rozdziału, w miejscu, gdzie główne myśli były streszczane, oraz później podczas rozmowy z ekspertem. To trochę tak, jakby czytelnik był niepełnosprawny umysłowo i nie potrafił tych najważniejszych treści samodzielnie wydobyć podczas czytania odpowiedzi eksperta.

Po drugie, książka zawiera niestety błędy ortograficzne (np. „nie” pisane razem z czasownikiem) oraz logiczne (brakuje wyrazu „nie”, tam gdzie być powinien, przez co zdanie jest całkowicie nielogiczne i zaprzecza temu, co zostało powiedziane chwilę wcześniej). Nie wiem jak innych, ale mnie takie rzeczy drażnią podczas czytania.

Mimo wszystko książkę polecam, zwłaszcza osobom, które chciałyby uporządkować i pogłębić swoją wiedzę o zdrowym odżywianiu.

Codziennie jesteśmy zasypywani informacjami dotyczącymi zdrowego odżywiania. Problem tkwi w tym, że te informacje nieraz się nawzajem wykluczają. Coś, co według naukowców było zdrowe jeszcze miesiąc temu, dziś okazuje się szkodliwe. Trudno odnaleźć się w tym gąszczu prawd i półprawd.
Wiedzę o zdrowym odżywianiu pomaga uporządkować ta książka.

Podzielona jest na 14...

więcej Pokaż mimo to

avatar
76
51

Na półkach:

Jak na tego rodzaju pozycję - bardzo dobra. W odróżnieniu od innych domorosłych "ekspertów", autorka postawiła na konkret, opierając się na opiniach uznanych autorytetów. To czyni tę książkę wiarygodną. Pomimo tego, że od dłuższego czasu interesuję się zdrową dietą, wiele poruszonych wątków było dla mnie nowych. Forma wywiadów jest również bardzo przystępna. Nie nuży.

Jak na tego rodzaju pozycję - bardzo dobra. W odróżnieniu od innych domorosłych "ekspertów", autorka postawiła na konkret, opierając się na opiniach uznanych autorytetów. To czyni tę książkę wiarygodną. Pomimo tego, że od dłuższego czasu interesuję się zdrową dietą, wiele poruszonych wątków było dla mnie nowych. Forma wywiadów jest również bardzo przystępna. Nie nuży.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jeść czy nie jeść


Reklama
zgłoś błąd