W labiryncie smoków

Okładka książki W labiryncie smoków
Marie Brennan Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Pamiętnik Lady Trent (tom 4) fantasy, science fiction
340 str. 5 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Pamiętnik Lady Trent (tom 4)
Tytuł oryginału:
In The Labyrinth of Drakes
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2019-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2019-07-01
Data 1. wydania:
2016-04-01
Liczba stron:
340
Czas czytania
5 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381166522
Tłumacz:
Danuta Górska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
79 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
13161
393

Na półkach: , , , , , , ,

https://ksiazkoholiczka22.blogspot.com/2022/05/w-labiryncie-smokow-marie-brennan-w.html

https://ksiazkoholiczka22.blogspot.com/2022/05/w-labiryncie-smokow-marie-brennan-w.html

Pokaż mimo to

0
avatar
203
36

Na półkach:

W czwartym tomie swoich pamiętników Izabela, lady Trent, zapalona przyrodniczka , udaje się do pustynnej Achii, żeby kierować tajnym projektem wojskowym swojego rządu. Tutaj wreszcie ma okazję badać smoki z bliska, zarówno w niewoli, jak i w ich środowisku naturalnym. Jednak te potężne bestie nie stanowią jedynego niebezpieczeństwa. Izabela jak zwykle musi walczyć z bezduszną biurokracją, uprzedzeniami i niechęcią władz, a także osobistą wrogością miejscowego szejka. A podczas wyprawy na pustynię Izabela dokonuje odkrycia na skalę światową, które rzuci całkiem nowe światło na przedmiot jej studiów...
🐉Kolejny niesamowity tom przeczytany przeze mnie pamiętnika Lady Treny.
Autorka potrafi w niecodzienny sposób połączyć naukę i fantastykę stworzeń legendarnych smoków.
Pamiętniki są pisane z humorem które są widoczne w każdej epoce.
Bardzo polecam serie tych pamiętników
Moja ocena:8/10 ⭐

W czwartym tomie swoich pamiętników Izabela, lady Trent, zapalona przyrodniczka , udaje się do pustynnej Achii, żeby kierować tajnym projektem wojskowym swojego rządu. Tutaj wreszcie ma okazję badać smoki z bliska, zarówno w niewoli, jak i w ich środowisku naturalnym. Jednak te potężne bestie nie stanowią jedynego niebezpieczeństwa. Izabela jak zwykle musi walczyć z...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
457
326

Na półkach: ,

Bardzo mi się ten cykl podoba! Lubię główną bohaterkę, między innymi za to, że nie jest doskonała. Poszczególne tomy są na tyle podobne do siebie, że czuję się jak w domu. A jednocześnie na tyle różne, że w każdym mam coś do odkrycia.
Cieszę się też, że w tym cyklu jest mało bitew, wojen i innego rodzaju naparzanek o władzę. Dokładnie tego mi było trzeba, bo owszem, niedawno przeczytałam inne bardzo wciągające cykle, ale przemocy w nich było aż za dużo.
Przed piątym tomem zrobię sobie przerwę, bo na razie więcej po polsku nie ma, więc będzie mi smutno, że już koniec.

Bardzo mi się ten cykl podoba! Lubię główną bohaterkę, między innymi za to, że nie jest doskonała. Poszczególne tomy są na tyle podobne do siebie, że czuję się jak w domu. A jednocześnie na tyle różne, że w każdym mam coś do odkrycia.
Cieszę się też, że w tym cyklu jest mało bitew, wojen i innego rodzaju naparzanek o władzę. Dokładnie tego mi było trzeba, bo owszem,...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
524
35

Na półkach: , ,

Niesamowicie się wciągnęłam, lepsza od poprzednich tomów!

Niesamowicie się wciągnęłam, lepsza od poprzednich tomów!

Pokaż mimo to

0
avatar
463
105

Na półkach:

Marie Brennan po raz kolejny podniosła poprzeczkę jeśli chodzi o dokładność konstruowania kultur zamieszkujących świat. Oczywiście wziąć pod uwagę trzeba, że wszystkie te kraj mają swoje ziemskie odpowiedniki (Scirlanidia = Anglia, ale z dużą dozą kultury żydowskiej; Achia to kraje arabskie, a nie jak początkowo myślałem Grecja; Ye-Lang to chyba Chiny, ale możliwe, że jednak Japonia, etc.). Ale mimo to wymyślenie i opisanie świata, w którym każdy kraj ma osobną kulturę (i to bardzo odrębną od pozostałych) jest fenomenalnym osiągnięciem.
Przez całą książkę eksplorujemy achiańskie pustynie (i miasta), by nauczyć się jak hodować smoki. Jest to ciekawy twist historyczny, coś, co dość rzadko spotyka się w książkach. Ze smokami mamy najczęściej trzy tropy: albo są to wredne drapieżniki, które trzeba tępić (Skyrim), albo niezwykle potężne i inteligentne istoty, mędrcy (LoTR, również Skyrim), albo pomocnicy, na których można jeździć lub wykorzystywać w innym celu (Jeźdźcy Smoków z Pern, Eragon, Httyd). Czasami mamy jeszcze opowieść smokocentryczną (jak u pani Sutherland). Ale nie spotkałem się z próbą poskromienia smoka (chociaż najbliżej tu do Httyd oczywiście, nie tylko ze względu na tytuł). A jeszcze rzadziej okazuje się to zadaniem tak trudnym.
Wracając z tej dygresji, historia jest bardzo ciekawa i bardzo dobrze przemyślana. Żeby nauczyć się hodowli smoków, trzeba je poznać w środowisku naturalnym. Znowu powraca tu motyw Tomka Wilmowskiego, i poszukiwanie rzadkich gatunków. Akcja jest poprowadzona bardzo dobrze i wyjątkowo nie zwalnia ani na chwilę. Mamy wątki przyrodnicze, kulturalne, aspekty wojskowe i miłosne. Czyta się to bardzo dobrze.
Co do bohaterów, Izabela i Tom jak zawsze cudowni, rozbudowani jeszcze bardziej. Trochę żałuję, że autorka całkowicie prawie zarzuciła rozwój postaci Natalie, ale nie można mieć wszystkiego. Wspaniale prezentuje się Suhail, którego poznaliśmy w poprzednim tomie. Jego relacja nie tylko z Izabelą, ale też z jego rodzeństwem, ludźmi pustyni i całym światem jest niesamowicie wiarygodna. Do tego dochodzi jeszcze Andrew, brat Izabeli, który jest trochę śmieszkiem, ale ma wielkie serce i też łatwo go pokochać. Nie wraca natomiast Jake, czego trochę szkoda.
Jeżeli mam na coś narzekać, to jest to zakończenie. Bez żadnych spoilerów, akcja urywa się dosyć gwałtownie, jakby autorka miała jakiś limit czasu czy objętości i nie zdążyła lepiej wszystkiego dopracować. Poza tym nie mam większych zastrzeżeń. Oczywiście trochę denerwują mnie imiona bohaterów dalszoplanowych, bo są całkowicie obce i podobne do siebie, ale nie mogę się czepiać, bo dobrze wpasowują się w przedstawioną kulturę.
Podsumowując, książka jest bardzo dobra i nietypowa. Bohaterowie są zakrojeni świetnie, świat jest niesamowity (i nareszcie mamy mapę!). Bardzo polecam, przyjemna rozrywka.

Marie Brennan po raz kolejny podniosła poprzeczkę jeśli chodzi o dokładność konstruowania kultur zamieszkujących świat. Oczywiście wziąć pod uwagę trzeba, że wszystkie te kraj mają swoje ziemskie odpowiedniki (Scirlanidia = Anglia, ale z dużą dozą kultury żydowskiej; Achia to kraje arabskie, a nie jak początkowo myślałem Grecja; Ye-Lang to chyba Chiny, ale możliwe, że...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1360
964

Na półkach:

https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2021/08/w-labiryncie-smokow-marie-brennan.html

Nadgoniłam!

W opinii następnego tomu przeczytacie dość wesołą historię tego, jak odbyło się moje czytanie cyklu „ Pamiętniki Lady Trent”, dlatego póki co powstrzymam się z opisywaniem tego tutaj. „W labiryncie smoków” to czwarty tom serii, która zabrała mnie w świat smoków, a także sprawiła niesamowitą radość podczas lektury.

Lady Trent nie może usiedzieć na miejscu. Słynna już badaczka i podróżniczka tym razem wraz ze swoją załogą udaje się do pustynnych terenów Achii, aby tam kierować tajnym wojskowym projektem. Projektem, który jest dla niej prawdziwą przyjemnością, bowiem to właśnie tutaj kobieta może obcować ze smokami. Badać je i obserwować ile tylko zapragnie i nikt nie powie jej, że marnuje swój czas. Mogłoby się wydawać, że smoki będą największym zagrożeniem dla Lady Trent, ale to nieprawda. Kobieta, już za samą płeć ma trudniejszą drogę do sukcesu, a przebrnięcie przez tonę biurokracji i niechęć szejka jest zadaniem trudniejszym, niż dotknięcie skóry skrzydlatego gada. W końcu jednak Lady Trent zyskuje nie tylko mężczyznę, który darzy ją ciepłym uczuciem, ale też odkrywa znalezisko, które może przewrócić świat badaczy do góry nogami.

Pomijając fakt, który poznacie już niedługo w opinii ostatniego tomu, czyli „W sanktuarium skrzydeł”, lektura czwartego tomu sprawiła mi ogromną przyjemność. Marie Brennan ponownie zabrała mnie w świat smoków, które uwielbiam (ale kocham gryfy) i przygodę pełną niebezpieczeństw, pasji, a przede wszystkim uporu, jaki Izabela Trent pokazuje w każdej pozycji z tego cyklu.

Po raz kolejny kobieta musi zmagać się nie tylko z uporczywą biurokracją i uprzedzeniami, ale też i tym razem z własną płcią, bowiem w pustynnej Achii kobiety nie są uważane za wiarygodne i w zasadzie to Marie Brennan odwzorowała tutaj sytuację znaną nam z Arabii Saudyjskiej i możliwości kobiet. I powiem Wam, albo raczej napiszę, że bardzo fajnie autorce to wyszło.
Lady Trent przez cztery tomy przeszła niejedno, a mimo jej osiągnieć i zasług dla świata nauki o smokach dalej uważana jest za zwykłą nowicjuszkę, a badacze nie uważają ją za pełnoprawnego członka stowarzyszenia. Mimo tego kobieta nie zamierza się poddać i dalej walczy zarówno o swoje stanowisko, jak i o smoki, które są dla niej prawdziwą pasją.

„W labiryncie smoków” jest kolejnym świetnym tomem serii, która szybko zdobyła moje serduszko. Uwielbiam Lady Trent i żałuję, że jest tylko pięć (dobra sześć) części tego cyklu. Z chęcią poczytałabym o kolejnych odkryciach i podbojach badaczki smoków, bo jej pasja do tych istot wychodzi z każdej strony książki. Jeżeli lubicie smoki i macie ochotę na solidną dawkę fantastyki z tymi gadami w roli głównej to „Pamiętniki Lady Trent” są dla Was. Gorąco polecam!

https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2021/08/w-labiryncie-smokow-marie-brennan.html

Nadgoniłam!

W opinii następnego tomu przeczytacie dość wesołą historię tego, jak odbyło się moje czytanie cyklu „ Pamiętniki Lady Trent”, dlatego póki co powstrzymam się z opisywaniem tego tutaj. „W labiryncie smoków” to czwarty tom serii, która zabrała mnie w świat smoków, a...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
282
25

Na półkach:

Czwarty tom przygód nieugiętej badaczki smoków i prekursorki tej gałęzi nauki. Na tapetę w efekcie sytuacji wynikłych z poprzednich tomów wracają pustynne smoki wcześniej tylko wspomniane, sama pustynia, arabsko-beduińskie klimaty, do tego dochodzą tradycyjnie walki o pozycje kobiety w świecie nauki i mężczyzn inną niż delikatna niewiasta zdolna jedynie do rodzenia dzieci i prowadzenia domu. Sama bohaterka już jest w pełni rozwinięta osobą. myśli logicznie, analizuje, przewiduje, czasami sama dla dobra sytuacji przesadnie ulega konwenansom. W tym tomie autorka przestała wyśmiewać się z wojujących feministek przedstawiając ich jako zbuntowane idiotki pod postacią Lady Trent. A może chodziło jej o to że kobieta przed 30tką ma pusto w głowie, co nie zostało napisane dosłownie ale podkreśla zaznaczając wiek i odnosząc go do wcześniejszych lat i wydarzeń w powieści kilkukrotnie?
Autorka nawet odkryła opcję załączania mapy do powieści. Jak na razie najlepsza wg mnie część. Bardzo dobrze czytało mi się ten tom, wątki i postacie dobrze zarysowane, głupot bohaterki jest mniej a te które występują zrozumiałe, wątek miłosny poprowadzony trochę kulawo ale wiarygodnie. Jej walka o pozycję i przeciwności są bardziej wiarygodne poprzez przedstawienie niuansów jak sytuacja gdy po porwaniu dowództwo nakazało jej dzień odpocząć przed złożeniem raportu a drugiemu porwanemu - mężczyźnie stawić się jak najszybciej. Taki i wiele innych niuansów uwiarygadnia świat jak i ogrom przeciwności czasami niespodziewanych w walce o równość płci.
PS. Swoją drogą w poprzednich tomach to trafne przedstawienie wielu wojujących "feministek", buntują się ale swoim buntem i działaniem bardzo szkodą sobie i sprawie a później oczekują "ratunku", od kraju, innych ludzi itp.

Czwarty tom przygód nieugiętej badaczki smoków i prekursorki tej gałęzi nauki. Na tapetę w efekcie sytuacji wynikłych z poprzednich tomów wracają pustynne smoki wcześniej tylko wspomniane, sama pustynia, arabsko-beduińskie klimaty, do tego dochodzą tradycyjnie walki o pozycje kobiety w świecie nauki i mężczyzn inną niż delikatna niewiasta zdolna jedynie do rodzenia dzieci i...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
161
161

Na półkach:

Powrót na dobrze znany szlak, takie towarzyszą mi uczucia, kiedy zagłębiam się w lekturę czwartego tomu opowieści o damie od smoków. Czyli znowu feminizm, ale skrojony bez szokowania, tym bardziej agresji. Ot, kobieta musi zdobyć pozycję, na jaką, bez wątpienia, zasługuje, nie poprzez urodzenie, ale za sprawą kompetencji. Bo uprzedzenia w tym świecie wyraźne, zatem dotkną również jej towarzysza, bo on pośledniego stanu.
Podobnie jak w poprzednich tomach autorka ułatwia sobie prowadzenie fabuły. Dlatego od początku wykorzystywała kobietę z wyższej sfery, by historia okazała się bardziej zajmująca, zaś w tym, pokazując więcej smoków, jednakże ustanawia naukę o nich, jako dopiero wydobywającą się z wieku niemowlęcego. Tu niewiele wiadomo, więcej pytań niż odpowiedzi.
Podobnie dzieje się z historią smoków i tym tajemniczym ludem, który zajmował się nimi przed wiekami. Obserwujemy działania prekursorów w tych wszystkich dziedzinach, dzięki czemu ciekawiej, bo początki takie zawsze, i wygodniejsze dla autora, który nie będąc specjalistą w dziedzinie (a cóż on wie o smokach) popełni mniej gaf i nie zaplącze się w jakieś absurdalne rejony.
Postacie są prowadzone konsekwentnie, cechy, jakich nabyły, rozwijają się, relacje pomiędzy bohaterami pogłębiają, jeśli chodzi zaś o ich charaktery i możliwości, znajdują one dla siebie wiarygodne ramy. To wbrew pozorom niezwykle istotne w fantastyce, gdzie łatwo można przedobrzyć, bo natura tegoż gatunku literackiego pozwala na bardzo szeroki margines dawania wiary. Autorka, mimo takich pokus, nie czyni z lady Trent jakiejś nadludzko sprawnej dziewoi, która w każdej sytuacji sobie poradzi. Są takie, że poczeka na pomoc. Co ważne nie tworzy także świata, w który wątpimy. Nie, ten świat bez lady Trent i pozostałych bohaterów także by istniał, a polityka prowadzona przez władców wykorzysta naturalne ludzkie skłonności. Lady Trent rozwija się, ale z głową, rozumie ograniczenia, a przekraczając je, nie łamie praw logiki, po prostu obraca na swoją korzyść to, co możliwe.
Wątki postaci znanych z poprzednich tomów w tym są rozwijane dalej, dowiadujemy się także nieco więcej o smokach jako gatunku, choć tu dostajemy kolejną odmianę, obserwujemy świat w chwili przełomu, bo on gwałtownie nadchodzi. I to jest doskonała mieszanka, którą warto poznać.
Choć przyznam, że w połowie mniej więcej ogarnęło mnie coś w rodzaju znużenia.
Ale później minęło. Wątki, które zdawały się nieco stęchłe, nabrały świeżości i już nie odpuściły do końca.
Nie ma co ukrywać, dobrze bawię się przy tej serii, która choć nie kipi nadzwyczaj wartką akcją (ale czy każda opowieść musi?), to doskonale łączy ze sobą tak postaci, jak świat, w którym przyszło im egzystować.
To trzeba ocenić.
Powiem od razu, jak to u mnie wygląda. Ocena osiem, to bardzo dobra powieść, w pełni realizująca wątki, nie pozostawiająca dziur logicznych, sprawnie napisana, z niewątpliwą znajomością języka, niekoniecznie nim powalająca, ale z własnym, świadomym i określonym stylem.
To wbrew pozorom bardzo wiele.
Niższa ocena, to dobry wyrób, ale z lukami. Niezbyt wielkimi, a jednak.
A wyższa?
Wtedy to książka musi coś od siebie dodawać. Jakąś szczególną frazę, niezwykły świat, ale prawdopodobny i fascynować bohaterami.
Ta coś takiego właśnie ma. A to niemało znaczy, dlatego gwiazdek:
dziewięć.

Powrót na dobrze znany szlak, takie towarzyszą mi uczucia, kiedy zagłębiam się w lekturę czwartego tomu opowieści o damie od smoków. Czyli znowu feminizm, ale skrojony bez szokowania, tym bardziej agresji. Ot, kobieta musi zdobyć pozycję, na jaką, bez wątpienia, zasługuje, nie poprzez urodzenie, ale za sprawą kompetencji. Bo uprzedzenia w tym świecie wyraźne, zatem dotkną...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
351
209

Na półkach: ,

Nieco gorsza od poprzedniej części, ale i tak na wysokim poziomie. Jestem bardzo wdzięczna Marie Brennan za stworzenie takiej bohaterki jak Izabela. Wciągająca historia, smoki, cudne ilustracje, ciekawi bohaterowie. Czegoż chcieć więcej?

Nieco gorsza od poprzedniej części, ale i tak na wysokim poziomie. Jestem bardzo wdzięczna Marie Brennan za stworzenie takiej bohaterki jak Izabela. Wciągająca historia, smoki, cudne ilustracje, ciekawi bohaterowie. Czegoż chcieć więcej?

Pokaż mimo to

3
avatar
3014
566

Na półkach: , , ,

"Zadowoleni powinni więc być tym razem i miłośnicy smoków, i wielbiciele obyczajowo-romansowych wątków. Odniosłam wrażenie, że w tej części Marie Brennan złapała balans i zachowała dobre proporcje między badaniami, przygodą a miłością. Dzięki temu powieść „W labiryncie smoków” czytałam z niekłamaną przyjemnością."

Reszta opinii pod adresem: https://tanayahczyta.wordpress.com/2020/02/10/w-labiryncie-smokow-m-brennan/ :)

"Zadowoleni powinni więc być tym razem i miłośnicy smoków, i wielbiciele obyczajowo-romansowych wątków. Odniosłam wrażenie, że w tej części Marie Brennan złapała balans i zachowała dobre proporcje między badaniami, przygodą a miłością. Dzięki temu powieść „W labiryncie smoków” czytałam z niekłamaną przyjemnością."

Reszta opinii pod adresem:...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Marie Brennan W labiryncie smoków Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd