Mroczne jezioro

Okładka książki Mroczne jezioro
Sarah Bailey Wydawnictwo: Editio Cykl: Gemma Woodstock (tom 1) Seria: Editio Black kryminał, sensacja, thriller
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Gemma Woodstock (tom 1)
Seria:
Editio Black
Tytuł oryginału:
The Dark Lake
Wydawnictwo:
Editio
Data wydania:
2020-01-29
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-29
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328355804
Tłumacz:
Joanna Sugiero

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
180 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
127
15

Na półkach:

Mroczny thriller psychologiczny? Imponujący debiut? Raczej nudny, przegadany i pozbawiony napięcia kryminał. Koszmarna główna bohaterka, a to ciągłe chyba tak-chyba nie jest strasznie denerwujące.

Mroczny thriller psychologiczny? Imponujący debiut? Raczej nudny, przegadany i pozbawiony napięcia kryminał. Koszmarna główna bohaterka, a to ciągłe chyba tak-chyba nie jest strasznie denerwujące.

Pokaż mimo to

avatar
301
124

Na półkach: ,

Książkę otrzymałam na prezent, dlatego ta opinia tym bardziej sprawia mi przykrość. Nie lubię oceniać negatywnie książek, które zostały mi podarowane. No cóż, zdarza się.

Muszę od razu zaznaczyć, że nie jestem zwolenniczką opisów. Lubię, gdy nie ma ich za dużo w książkach, a najlepiej, jak prawie wcale się nie pojawiają. Niestety Sarah Bailey miała moim zdaniem tą samą przypadłość, co każdy początkujący autor i kiedy nie wiedziała jak zacząć, to zaczynała od opisów. W pierwszym rozdziale zupełnie niepotrzebnie wykłada nam historię mężczyzny, który pojawi się tylko jeden raz przez całą książkę (chcę przez to powiedzieć, że jego przeszłość i obecna sytuacja nie ma dla nas kompletnie żadnego znaczenia). A skoro jest postacią, pokusiłabym się o stwierdzenie, że trzecioplanową, dlaczego autorka wykłada nam cały jego życiorys, skoro jest to kompletnie zbędne? To nie jest odosobniony przypadek. Przez całą książkę pojawiały się krótkie rozdziały z różnych perspektyw, które miały dać czytelnikowi głębszy wgląd w fabułę. Wszystko fajnie, gdyby tylko autorka nie zanudzała nas opisami przeszłości owych bohaterów, a naprawdę istotne fragmenty, dla których owy rozdział w ogóle powstał nie miały trzech zdań. To jednak nie wszystko. Chyba nigdy nie widziałam w kryminale, żeby autor tak bujnie budował opisy przyrody, które miały na celu wyłącznie nabicie kolejnych stron. A jak zobaczyłam, że rozdział, w którym wreszcie powinno coś zacząć się dziać, zaczyna się od tego, że bohaterka wstała, wzięła prysznic i ubrała SPÓDNICĘ I SKÓRZANE BOTKI, to przeszło mi przez myśl, że tej książki nie widział chyba żaden recenzent przed wydaniem. Czytamy kryminał czy pierwsze wypociny nastolatki, które pójdą do szuflady?

Dlaczego nie przerwałam lektury? Z dwóch powodów. Po pierwsze: to był nieszczęsny prezent. A po drugie: byłam nawet w jakimś stopniu zainteresowana, jak to się wszystko potoczy. To nie oznaczy, że nie odkryłam motywu już na samym początku. Schemat jest dość oklepany i prawdziwi koneserzy nie znajdą tu nic godnego uwagi. Doczytałam do końca tylko po to, by potwierdzić swoje przypuszczenia. Ktoś może spytać, czy warto przeczytać tą książkę dla samych postaci? Nic z tych rzeczy. Już dawno nie spotkałam równie mdłej i irytującej głównej bohaterki, a czytam dużo młodzieżówek, więc z takimi damami widzę się codziennie. Gemma powinna ogarnąć najpierw samą siebie, zanim w ogóle mogłaby zacząć pracować w policji czy zajmować się dzieckiem. Jest jedną z najbardziej niedojrzałych postaci, jakie miałam okazję poznać.

Ta książka była tak zła, że miałam ochotę rzucić nią o ścianę, zdeptać i dać do rozszarpania psu. Kompletne marnotrawstwo papieru na kryminał poniżej przeciętnej, który przed wydaniem powinien był zostać trzy razy przeredagowany, skrócony, pozbawiony zbędnych rozdziałów i być może wtedy dopiero zasłużyłby na jakąś wyższą notę. Zdecydowanie nie polecam.

Książkę otrzymałam na prezent, dlatego ta opinia tym bardziej sprawia mi przykrość. Nie lubię oceniać negatywnie książek, które zostały mi podarowane. No cóż, zdarza się.

Muszę od razu zaznaczyć, że nie jestem zwolenniczką opisów. Lubię, gdy nie ma ich za dużo w książkach, a najlepiej, jak prawie wcale się nie pojawiają. Niestety Sarah Bailey miała moim zdaniem tą samą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
227
55

Na półkach:

Książka z serii "przeczytałam, ale szybko zapomnę".

Książka z serii "przeczytałam, ale szybko zapomnę".

Pokaż mimo to

avatar
839
654

Na półkach: ,

Słabo. Dla mnie to była obyczajówka z nutką kryminału/thrillera w kiepskim wydaniu. Po pewnym czasie postać głównej bohaterki oraz jej problemy zaczęła mi działać na nerwy. Za dużo bohaterki, za mało śledztwa i napięcia.

Słabo. Dla mnie to była obyczajówka z nutką kryminału/thrillera w kiepskim wydaniu. Po pewnym czasie postać głównej bohaterki oraz jej problemy zaczęła mi działać na nerwy. Za dużo bohaterki, za mało śledztwa i napięcia.

Pokaż mimo to

avatar
120
77

Na półkach:

Książka bardzo ciekawa, chociaż trochę brakowało mi rozwinięcia tego śledztwa.
Zakończenie niby zaskakuje, ale mało satysfakcjonujące.
Bardzo dobrze i szybko się czyta.
Polecam.

Książka bardzo ciekawa, chociaż trochę brakowało mi rozwinięcia tego śledztwa.
Zakończenie niby zaskakuje, ale mało satysfakcjonujące.
Bardzo dobrze i szybko się czyta.
Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
5
5

Na półkach:

Nieczęsto piszę opinie, ale niekiedy czuję coś na kształt wewnętrznego przymusu. Dotarłem jakoś do końca książki, podejrzewając już nawet panią detektyw o całe to zło, gdyż jej zachowania i przeszłość to prawdziwy thriller. Czy się pomyliłem? Oceńcie sami.
Już w pierwszych rozdziałach zastanowiło mnie mocno zdanie bohaterki: "włożyłam czarne botki na niskich obcasach..." i wtedy już zrozumiałem, to właśnie będzie taka książka o "botkach". Konia z rzędem temu, kto znajdzie podobne zdanie u mistrzów thrillera i kryminału.
Ogólnie pomysł nie jest zły, ale totalnie rozmydlony i ciągnie się jak....

Nieczęsto piszę opinie, ale niekiedy czuję coś na kształt wewnętrznego przymusu. Dotarłem jakoś do końca książki, podejrzewając już nawet panią detektyw o całe to zło, gdyż jej zachowania i przeszłość to prawdziwy thriller. Czy się pomyliłem? Oceńcie sami.
Już w pierwszych rozdziałach zastanowiło mnie mocno zdanie bohaterki: "włożyłam czarne botki na niskich obcasach..." i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
88
15

Na półkach:

Przyjemnie się ją czytało, było parę niespodziewanych zwrotów akcji, jednak nie obyło się również bez wad. Przez całą książkę miałam wrażenie, że detektyw Woodstock nie rozwiązuje zagadki, tylko dzieje się to samoistnie, zupełnie przez przypadek. Jako fanka gatunku, chciałabym zapoznać się z kunsztem bohatera, którego tu niestety nie ma. Kolejnym minusem jest niewykorzystanie potencjału klimatu Australii- niby były opisy, a jednak nie poczułam tego upalnego, suchego, australijskiego powietrza. Wielka szkoda, że naprawdę ciekawy wątek tajemniczego bukietu róż nie zostaje finalnie wyjaśniony. Mimo wyżej wymienionych wad, uważam, że ,,Mroczne Jezioro'' jest ciekawą pozycją dla której warto zarwać noc.

Przyjemnie się ją czytało, było parę niespodziewanych zwrotów akcji, jednak nie obyło się również bez wad. Przez całą książkę miałam wrażenie, że detektyw Woodstock nie rozwiązuje zagadki, tylko dzieje się to samoistnie, zupełnie przez przypadek. Jako fanka gatunku, chciałabym zapoznać się z kunsztem bohatera, którego tu niestety nie ma. Kolejnym minusem jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
956
891

Na półkach: , ,

To moje pierwsze spotkanie z autorką i podejrzewam, że nie ostatnie. I wcale nie z powodu fantastycznego Mrocznego jeziora, ale mojej chęci sprawdzenia dwóch rzeczy. Po pierwsze - dalszych losów głównej bohaterki, która choć do najsympatyczniejszych nie należy, jest jednak interesująca. Drugim powodem jest chęć przekonania się na ile sama autorka „rozwija się” literacko, na ile rozwija swoje pomysły, na ile staje się bardziej lub mniej atrakcyjna dla czytelników.
Mroczne jezioro nie rzuciło mnie na kolana, choć nie ukrywam, że początek podobał mi się bardzo. Lubię historie toczące się w niewielkich społecznościach, wśród znającej się od lat grupy ludzi. Są one zwykle naznaczone niedomówieniami z przeszłości, odkrywaniem nowych tajemnic, rozwiązywaniem starych spraw. Tutaj jest podobnie. Piękna, młoda nauczycielka zostaje zamordowana podczas powrotu z wystawienia sztuki teatralnej. Jej ciało zostaje znalezione w jeziorze w otoczeniu rozsypanych róż.
Tytułowa bohaterka serii detektyw Gemma Woodstock dostaje za zadanie wyjaśnienie sprawy zabójstwa dawnej koleżanki ze szkoły. Wraz z powrotem do lat ubiegłych odkrywa przeszłość, którą sama najchętniej zakapałaby głęboko. Stare animozje, pretensje i niezrozumienie wypływają na światło dzienne, czyniąc rozwiązanie zagadki kryminalnej, trudniejszym i bardziej bolesnym.
Książka ma swój rytm – wolniejszy niż w większości powieści kryminalnych. Autorka wiele czasu poświęca na sferę emocjonalną głównej bohaterki, na jej własną „walkę” z przeszłością i samą sobą.
Niekiedy miałam wrażenie, że książce dobrze zrobiłoby przyspieszenie akcji albo ostre nożyczki i bezwzględny autor, który potrafiłby lekko „odchudzić” książkę, nadać jej więcej przysłowiowego życia.
Polecam, choć zaznaczam, że sama jeszcze będę sprawdzać autorkę. Jak na razie oceniam, że jest dobrze, ale chciałabym, aby było jeszcze lepiej. Wydaje mi się, że autorkę na to stać.

To moje pierwsze spotkanie z autorką i podejrzewam, że nie ostatnie. I wcale nie z powodu fantastycznego Mrocznego jeziora, ale mojej chęci sprawdzenia dwóch rzeczy. Po pierwsze - dalszych losów głównej bohaterki, która choć do najsympatyczniejszych nie należy, jest jednak interesująca. Drugim powodem jest chęć przekonania się na ile sama autorka „rozwija się” literacko, na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
396
133

Na półkach: ,

Czy to jest thriller psychologiczny? Dla mnie bardziej kryminał. Mało mroku, pomimo wielu sekretów Pani detektyw - chyba za dużo tam właśnie Gemmy Woodstock i jej pociągu seksualnego do partnera ;) Ponadto zaczynając książkę od poronienia, czyli dość mocnego akcentu spodziewasz się czegoś więcej. Za młodą debiutującą autorką przemawia fakt, że jest sporo ciekawych zwrotów akcji i niebagatelne postacie poboczne - np Anna, patolog, ze swoimi randkowymi porażkami.
Mniej więcej w połowie zaczęłam się domyślać kto jest sprawdzą zbrodni i wcale się nie pomyliłam. Chyba jednak skuszę się na kolejną książkę z serii o Pani detektyw z uwagi na to, by zobaczyć w jakim kierunku podążyła Sarah Bailey w swojej twórczości.

Czy to jest thriller psychologiczny? Dla mnie bardziej kryminał. Mało mroku, pomimo wielu sekretów Pani detektyw - chyba za dużo tam właśnie Gemmy Woodstock i jej pociągu seksualnego do partnera ;) Ponadto zaczynając książkę od poronienia, czyli dość mocnego akcentu spodziewasz się czegoś więcej. Za młodą debiutującą autorką przemawia fakt, że jest sporo ciekawych zwrotów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1188
14

Na półkach:

W sumie to nawet nie wiem dlaczego oceniam ją tak wysoko.
Po pierwsze w tej książce nic się nie dzieje, przez całe 470 stron nic!
Po drugie na pewno to nie jest thriller psychologiczny. Wątek zabójstwa został zepchnięty na dalszy plan. Autorka skupiła się na głównej bohaterce, której nie sposób polubić. Patrząc na jej zachowanie, infantylne zachowanie i chyba nie do końca normalną psychikę, zastanawiałam się jak ona w ogóle dostała się do policji?!
Nie polecam, chyba że ktoś lubi czytać przez 300 stron jak to główna bohaterka o niczym innym nie myśli i o niczym innym nie marzy jak rzucić się na swojego partnera. Tragedia.

W sumie to nawet nie wiem dlaczego oceniam ją tak wysoko.
Po pierwsze w tej książce nic się nie dzieje, przez całe 470 stron nic!
Po drugie na pewno to nie jest thriller psychologiczny. Wątek zabójstwa został zepchnięty na dalszy plan. Autorka skupiła się na głównej bohaterce, której nie sposób polubić. Patrząc na jej zachowanie, infantylne zachowanie i chyba nie do końca...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Sarah Bailey Mroczne jezioro Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd