rozwiń zwiń

Mapa i terytorium

Okładka książki Mapa i terytorium
Michel Houellebecq Wydawnictwo: W.A.B. literatura piękna
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
La carte et le territoire
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2019-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2011-10-19
Data 1. wydania:
2010-09-03
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328068889
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
2475 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
34
28

Na półkach:

Jak u Houellebecqa. Czasem śmiesznie, czasem ponuro, smętnie, smutnawo, wkrada się też co jakiś czas pewna monotonia. Praca jest jednakże nawet dobra, niestety nie aż tak zapadająca w pamięć jak "Platforma" czy "Poszerzenie pola walki". Wątek kryminalny rozczarował mnie, nie ukrywam, poradziłbym sobie świetnie i bez niego. Nie odejmuje to jednak książce, że sprawdziła się jako przyjemna odskocznia od wycieńczających dni. Przyjemnie pozwala zerkać w nią w wolnej chwili, nie wymaga dużego wkładu własnego w śledzeniu banalnej wręcz fabuły. Czasem pozwala na żartobliwe burknięcie, gdy jest się zaskoczonym żartem, a raz nawet się uśmiałem. Śledzenie drogi artysty niesamowicie mi się podobało, uwielbiam wysłuchiwać takich historii.

Jak u Houellebecqa. Czasem śmiesznie, czasem ponuro, smętnie, smutnawo, wkrada się też co jakiś czas pewna monotonia. Praca jest jednakże nawet dobra, niestety nie aż tak zapadająca w pamięć jak "Platforma" czy "Poszerzenie pola walki". Wątek kryminalny rozczarował mnie, nie ukrywam, poradziłbym sobie świetnie i bez niego. Nie odejmuje to jednak książce, że sprawdziła się...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
70
7

Na półkach:

"Mapa i terytorium" to bardzo dojrzałe dzieło. Myślę, że można je śmiało traktować jak pełną symboliki książkę, która podejmuje rozliczenie się autora z nim samym. Główna postać jest bardzo przemyślanie ułożona, praktycznie nie ma wad w jej konstrukcji. Fabuła wie kiedy się zacisnąć, a kiedy ma przestrzeń na poluzowanie gęstości i wprowadzenie paru technicznych wstawek. Ostatni rozdział i epilog są jednymi z bardziej imponujących jakie mogłem przeczytać - nowe wątki nie przytłaczają, a pełnią rolę wyszukanych drobiazgów podczas finiszu, dają nam pełniejszy obraz. Warto przeczytać.

"Mapa i terytorium" to bardzo dojrzałe dzieło. Myślę, że można je śmiało traktować jak pełną symboliki książkę, która podejmuje rozliczenie się autora z nim samym. Główna postać jest bardzo przemyślanie ułożona, praktycznie nie ma wad w jej konstrukcji. Fabuła wie kiedy się zacisnąć, a kiedy ma przestrzeń na poluzowanie gęstości i wprowadzenie paru technicznych wstawek....

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
606
365

Na półkach: ,

Spodziewałam się większej głębi.
Odskoczni od szwedzkich kryminałów dla kucharek.
Oboje z Panem H. nie znosimy Le Corbusiera i może łączy nas jeszcze parę drobiazgów. Poza tym to smętna opowieść o smętnym, konsupcjonistycznym Zachodzie.
Nic nadzwyczajnego.

Spodziewałam się większej głębi.
Odskoczni od szwedzkich kryminałów dla kucharek.
Oboje z Panem H. nie znosimy Le Corbusiera i może łączy nas jeszcze parę drobiazgów. Poza tym to smętna opowieść o smętnym, konsupcjonistycznym Zachodzie.
Nic nadzwyczajnego.

Pokaż mimo to

192
Reklama
avatar
1311
167

Na półkach:

Warstwa fabularna bardzo ciekawa i chyba dla autora dość charakterystyczna ze swym przejmującym smutkiem i samotnością głównych bohaterów. Umieszczenie siebie samego w powieści było świetnym chwytem, szczególnie że Houellebecq nie pisze o sobie zbyt pochlebnie. Rozważania filozoficzne, gospodarcze i kulturalne momentami fascynujące, a momentami męczące przez lawinę nazwisk, dat i faktów encyklopedycznych. Nagromadzenie francuskich nazw własnych sprawia, że przy tej pozycji dobrym wyborem jest wersja audio czytana całkiem sprawnie przez Macieja Wierzbickiego.

Warstwa fabularna bardzo ciekawa i chyba dla autora dość charakterystyczna ze swym przejmującym smutkiem i samotnością głównych bohaterów. Umieszczenie siebie samego w powieści było świetnym chwytem, szczególnie że Houellebecq nie pisze o sobie zbyt pochlebnie. Rozważania filozoficzne, gospodarcze i kulturalne momentami fascynujące, a momentami męczące przez lawinę nazwisk,...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
180
49

Na półkach:

Kiedy pochwaliłem się, że zamierzam czytać Houellbecq’a, moja znajoma popatrzyła na mnie tak, jakbym chciał przeczytać „Ulissesa” Joyce'a po klingońsku. I to wspak. Nie dość, że nazwisko Autora jest niemalże niewymawialne (ha!), to jeszcze tenże, podczas promocji „Map", zapada się po ziemię.

Nie taki diabeł straszny. „Mapy" okazały się być mądrą, liryczno-sarkastyczną, nostalgiczną i przejmująco smutną opowieścią o życiu i jego końcu.

Okładkowy opis zdradza wszystko: główny bohater, Jed Martin, artysta, twórca fenomenalnych zdjęć map Michelina, którego nietypową karierę możemy śledzić przez pierwszą i drugą część powieści, prosi słynnego francuskiego pisarza o sporządzenie, zapowiadającego nową wystawę jego obrazów, opisu. I to tyle, nie brzmi porywająco, prawda? Nieprawda! „Mapę i terytorium" czyta się rewelacyjnie, aż do ostatnich stron trzeciej części i wyjaśnienia, kim był morderca owego pisarza o nazwisku Houellbecq. Zaraz, wait...

Rzadki to przypadek, kiedy Autor książki jest jednocześnie jednym z jej bohaterów - samotnym i zgorzkniałym, który w powieści przedstawiany jest tytułami powieści napisanych przez Houellbecq’a. Jed Martin natomiast woli rozmawiać z zepsutym grzejnikiem, nie potrafi zatrzymać miłości swego życia i miota się w zapętlonej relacji z ojcem, kolejnym w książce samotnikiem i dziwakiem. Co im pozostaje, to zjadanie wspólnej kolacji wigilijnej i próba nawiązania krótkiego chociaż porozumienia.
Czytając „Mapy" zanotowałem kilka haseł, bo Autor pisze często tak, jakby cytował hasła z encyklopedii: wielki product-placement (od aparatów fotograficznych Samsunga po opony Michelin’a). Krytyka rynku sztuki i marszandów, konsumenckiego świata i utylitaryzmu (patrz: Le Corbusier), na przykład poprzez zestawianie człowieka z marką samochodu i podkreślanie zespolenia między nimi. Pochwała francuskich autostrad. Prerafaelici. Kuchnia francuska i wino za 400 euro. Niechęć do Le Corbusiera (patrz: utylitaryzm). Prawdziwa miłość. Życie. Oczekiwanie na koniec i umieranie. Samotność. Klinika śmierci. To, co zostaje.

I to, co po lekturze „Mapy" pozostało w mojej pamięci, to myśl, że w dzisiejszych szalonych czasach „wartość handlowa cierpienia i śmierci stała się zdecydowanie wyższa od wartości rozkoszy i seksu". Polecam!

Kiedy pochwaliłem się, że zamierzam czytać Houellbecq’a, moja znajoma popatrzyła na mnie tak, jakbym chciał przeczytać „Ulissesa” Joyce'a po klingońsku. I to wspak. Nie dość, że nazwisko Autora jest niemalże niewymawialne (ha!), to jeszcze tenże, podczas promocji „Map", zapada się po ziemię.

Nie taki diabeł straszny. „Mapy" okazały się być mądrą, liryczno-sarkastyczną,...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
563
116

Na półkach:

Houellebecq się rozwija i to jego jedna z najlepszych książek. Wyobraźnia i język wspaniałe.

Houellebecq się rozwija i to jego jedna z najlepszych książek. Wyobraźnia i język wspaniałe.

Pokaż mimo to

0
avatar
70
10

Na półkach:

Książka jak na Houellebecqa raczej średnia. Postaci papierowe, płaskie. Relacja z głównym bohaterem, sytuacja rodzinna i los Ester z "Uległości"[najlepsza powieść autora] kojarzę mimo upływu kilku miesięcy od lektury. Obawiam się, że o Oldze i Genevieve, Franku i Marylin zapomnę w ciągu następnych kilkunastu godzin.
Drugoplanowe postaci z trzeciej części książki są po prostu tragiczne. To kolejno wprowadzane imiona, których nie trzeba nawet pamiętać, bo służą tylko do wykonania pojedynczych funkcji i to najczęściej "poza planem"(przyniesienie dokumentacji, przejrzenie komputera).

Houellebecq dobrze wykreował siebie, trzeba mu przyznać, że da się z nim sympatyzować i wnosi on charakterystyczną dla swojej twórczości refleksję intelektualną(czy quasiintelektualną).

Wątek policyjno-kryminalny jest ciekawy, ale styl Autora nie pasuje do konwencji kryminału, czy bardziej thriller'a. Mam wrażenie, że powstał ponieważ Houellebecq miał perwersyjną potrzebę by jakoś fantazyjnie się uśmiercić. Rozwiązanie wątku śmierci MH jest niezbyt udane, bo dochodzi do niego przez splot przypadków, nie zaś przenikliwość śledczych. Nie ma tam prawdziwej zagadki jest erzac, który nie pozwala ani nam, ani kryminalnym nawet podejrzewać kim był morderca.

Książka jak na Houellebecqa raczej średnia. Postaci papierowe, płaskie. Relacja z głównym bohaterem, sytuacja rodzinna i los Ester z "Uległości"[najlepsza powieść autora] kojarzę mimo upływu kilku miesięcy od lektury. Obawiam się, że o Oldze i Genevieve, Franku i Marylin zapomnę w ciągu następnych kilkunastu godzin.
Drugoplanowe postaci z trzeciej części książki są po...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1125
31

Na półkach:

Było w tej lekturze coś fascynującego. Koncept autora, żeby uczynić się bohaterem własnej książki - niezrównany!

Było w tej lekturze coś fascynującego. Koncept autora, żeby uczynić się bohaterem własnej książki - niezrównany!

Pokaż mimo to

6
avatar
236
109

Na półkach: ,

Powiem tak: nie jestem ekspertem od Houellebecqa, ale po lekturze jego dwóch ostatnich powieści oraz dużo wcześniejszej "Mapy i terytorium" wnioskuję, że w jego książkach więcej jest quasi-intelektualnych fajerwerków niż literatury sensu stricto. "Mapa i terytorium" to sztandarowy dowód. Strasznie mnie wynudziła ta książka, a kolejni, charakterystyczni dla autora, zblazowani bohaterowie budzili głównie irytację.

Powiem tak: nie jestem ekspertem od Houellebecqa, ale po lekturze jego dwóch ostatnich powieści oraz dużo wcześniejszej "Mapy i terytorium" wnioskuję, że w jego książkach więcej jest quasi-intelektualnych fajerwerków niż literatury sensu stricto. "Mapa i terytorium" to sztandarowy dowód. Strasznie mnie wynudziła ta książka, a kolejni, charakterystyczni dla autora,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
914
420

Na półkach:

„Mapa i terytorium” to najlepsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie powieści Houellebecqa. Autor zamieścił w niej mało – jak na swoje możliwości – erotyki, która chwilami raziła mnie podczas lektury, np. „Platformy” (choć trzeba oddać sprawiedliwość, że akurat w tym utworze podjęty temat sekturystyki w pełni uzasadniał udział objętościowy tych treści). Jest tu natomiast dużo tego, co u francuskiego pisarza najlepsze: specyficznego spojrzenia na współczesny świat, przepełnionego pesymizmem czy obnażenia społecznego zakłamania.

Jest też bardzo dobrze przemyślany, rozbudowany wątek kryminalny. Autor wprowadza w powieści postać Michela Houellebecqa, „znanego pisarza”, którego w dodatku czyni ofiarą brutalnego morderstwa. By na koniec poprzez nagłówki gazet ochrzcić go mianem (czy raczej zdegradować go do poziomu) CELEBRYTY. Ileż trzeba mieć poczucia humoru (makabrycznego), dystansu, żeby przedstawić siebie samego jako personę zdziwaczałą, odludka, alkoholika, a na końcu jeszcze się uśmiercić!? Majstersztyk!

Świetnie się też Autorowi udała kreacja Jeda Martina – artysty, któremu czytelnik towarzyszy od chwil pierwszych sukcesów jako fotografa, przez karierę malarską, aż do śmierci jako samotnika.

Bohaterowie Houellebecqa, choć odnoszą sukcesy w swoich dziedzinach, zawsze pozostają ludźmi nieszczęśliwymi, wyalienowanymi, niepotrafiącymi stworzyć trwałych relacji, a przez to samotnymi.

Bardzo mi odpowiada ten głos pesymizmu i „trzeźwej” oceny rzeczywistości naszej optymistyczno-rozrywkowej cywilizacji. Ten styl, ta myśl jest nie do podrobienia.

„Mapa i terytorium” to najlepsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie powieści Houellebecqa. Autor zamieścił w niej mało – jak na swoje możliwości – erotyki, która chwilami raziła mnie podczas lektury, np. „Platformy” (choć trzeba oddać sprawiedliwość, że akurat w tym utworze podjęty temat sekturystyki w pełni uzasadniał udział objętościowy tych treści). Jest tu...

więcej Pokaż mimo to

93

Cytaty

Więcej
Michel Houellebecq Mapa i terytorium Zobacz więcej
Michel Houellebecq Mapa i terytorium Zobacz więcej
Michel Houellebecq Mapa i terytorium Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd