Myśmy się uodpornili. Rozmowy o dojrzałości

Okładka książki Myśmy się uodpornili. Rozmowy o dojrzałości
Andrzej LuterJerzy Stuhr Wydawnictwo: MANDO poradniki
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
poradniki
Wydawnictwo:
MANDO
Data wydania:
2019-04-03
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-03
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327716569
Tagi:
Stuhr Luter

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Kto tam zerka na Kacperka? Marianna Bończa-Stuhr, Jerzy Stuhr
Ocena 6,9
Kto tam zerka ... Marianna Bończa-Stu...
Okładka książki Obywatel Stuhr. Z Jerzym i Maciejem rozmawia Ewa Winnicka Jerzy Stuhr, Maciej Stuhr, Ewa Winnicka
Ocena 6,2
Obywatel Stuhr... Jerzy Stuhr, Maciej...

Mogą Ciebie zainteresować

Oficjalne recenzje i

Stuhr rozmawia z Lutrem



588 78 463

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
514
130

Na półkach: ,

To nie jest typowy wywiad, to jest rozmowa między aktorem Jerzym Stuhrem a Księdzem Andrzejem Luterem.
Wielki plus za prawdziwość, szczerość tych rozmów. Jednak mimo starań, książka mnie nie porwała treścią, chociaż niewątpliwie idea była zacna. Nie bardzo lubię czytać o chorobie, przemijaniu, odchodzeniu i właśnie z tego względu długo wahałam się nad siągnięciem po tą pozycję i chyba jednak nie warto się zmuszać bo teraz swoją krytyką zanize jej być może wyjątkowość. Wszak innym osobom może się dialog obu panów niezmiernie podobać.
Reszta poruszanych kwestii jest różnoraka, mam wrażenie jakiejś ciężkości, braku spontaniczności. Jakbym przedzierala się przez mgłę w poszukiwaniu jakiegoś punktu zaczepienia. Tak jakby autorzy bali się lub nie chcą wyjść poza bezpieczne ramy, poza schemat, który razem ustalili. W sumie ta reszta to głównie filmy i historie ich powstawania; mnóstwo tytułów, postaci, które są dogłębnie analizowane.
Nie wszystko oczywiście w tej książce jest złe, są według mnie ciekawe aczkolwiek bardzo krótkie wątki, jak np. trochę faktów z historii Polski.

To nie jest typowy wywiad, to jest rozmowa między aktorem Jerzym Stuhrem a Księdzem Andrzejem Luterem.
Wielki plus za prawdziwość, szczerość tych rozmów. Jednak mimo starań, książka mnie nie porwała treścią, chociaż niewątpliwie idea była zacna. Nie bardzo lubię czytać o chorobie, przemijaniu, odchodzeniu i właśnie z tego względu długo wahałam się nad siągnięciem po tą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
535
535

Na półkach: , , ,

Zawsze przyjemnie poczytać inteligentnych.
Jerzego Stuhra cenię ogromnie. Za całokształt.
Księdza Andrzeja Lutra często widuję na moich teatralnych trasach, obserwuję go na portalu społecznościowym. Mądry facet.

Dobrze spędzony czas w dobrym towarzystwie.
Polecam.

Zawsze przyjemnie poczytać inteligentnych.
Jerzego Stuhra cenię ogromnie. Za całokształt.
Księdza Andrzeja Lutra często widuję na moich teatralnych trasach, obserwuję go na portalu społecznościowym. Mądry facet.

Dobrze spędzony czas w dobrym towarzystwie.
Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
181
105

Na półkach:

Z całą sympatią dla Jerzego Stuhra i ks. Andrzeja Lutra, ale miałem wrażenie, że rozmowa się nie klei. Każdy mówi swoje, za grzecznie, za poważnie i nudnawo. I jeszcze ta koszmarna okładka jakby to był komiks. Doceniam oczywiście terapeutyczne znaczenie tego co robi i pisze cały ten Stuhr ale.....
Przypomniał mi się film Paulo Sorentino "Młodość" i książka Janusza Majewskiego "Glacier express".

Z całą sympatią dla Jerzego Stuhra i ks. Andrzeja Lutra, ale miałem wrażenie, że rozmowa się nie klei. Każdy mówi swoje, za grzecznie, za poważnie i nudnawo. I jeszcze ta koszmarna okładka jakby to był komiks. Doceniam oczywiście terapeutyczne znaczenie tego co robi i pisze cały ten Stuhr ale.....
Przypomniał mi się film Paulo Sorentino "Młodość" i książka Janusza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
111
30

Na półkach:

W książce jest sporo odwołań do dzieł literackich, sztuk teatralnych, filmów i bez znajomości konkretnych utworów nie zawsze można zrozumieć prawdziwy sens danej wypowiedzi. Kilka ciekawych i głębokich przemyśleń w tej książce znalazłem. Czyta się szybko i dość przyjemnie.

W książce jest sporo odwołań do dzieł literackich, sztuk teatralnych, filmów i bez znajomości konkretnych utworów nie zawsze można zrozumieć prawdziwy sens danej wypowiedzi. Kilka ciekawych i głębokich przemyśleń w tej książce znalazłem. Czyta się szybko i dość przyjemnie.

Pokaż mimo to

avatar
565
204

Na półkach: , ,

Kolejna ciekawa i wciągająca rozmowa, którą przeczytałam w ciągu ostatnich 48 godzin. Jerzego Stuhra uwielbiam za jego role komediowe i dubbing, sztuki teatralne, w których wystąpił, lub które reżyserował i przede wszystkim za to, że to bardzo inteligentny i zrównoważony facet - z przyjemnością się go słucha i równie przyjemnie czyta.
Księdza, który z nim rozmawia nie znam, ale i jemu nie można odmówić inteligencji i coraz rzadszego chyba wśród duchownych poszanowania inności, wyczucia, rozsądku w postępowaniu z ludźmi.
Ksiązka bardzo aktualna, bo obaj panowie rozmawiali ze sobą już w 2019 roku, w jakiś czas po zamordowaniu prezydenta Gdańska, pana Adamowicza. Poruszają w niej wiele tematów, głównie związanych z przemijaniem, dojrzewaniem, odnajdywaniem swojego miejsca w świecie. Dyskutują o współczesnych problemach, o zagubieniu, o nacjonaliźmie i nienawiści, która rozrasta się jak rak wśród społeczeństw.
Czytałam z prawdziwą przyjemnością, polecam.

Kolejna ciekawa i wciągająca rozmowa, którą przeczytałam w ciągu ostatnich 48 godzin. Jerzego Stuhra uwielbiam za jego role komediowe i dubbing, sztuki teatralne, w których wystąpił, lub które reżyserował i przede wszystkim za to, że to bardzo inteligentny i zrównoważony facet - z przyjemnością się go słucha i równie przyjemnie czyta.
Księdza, który z nim rozmawia nie znam,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1337
844

Na półkach: ,

Cały spektakl odbywa się w jednym pokoju. Lekki półmrok, rozproszone ciepłe światło. Dwa fotele, niekoniecznie zwrócone do siebie, ustawienie umożliwia czasem spojrzenie na współrozmówcę, czasem spojrzeć gdzieś daleko w przeszłość. Pledy. Imbryk z herbatą, dwie filiżanki… Rozmowa, dialog, konwersacja, dyskusja, gawęda.

Po przeczytaniu sam nie wiem co sądzić o tym dialogu-rzece. Mimo podejmowania ryzykownego tematu książka jest bezpretensjonalna i szczera. Nie czuć w nim chłodnej kalkulacji i pisarskiego koniunkturalizmu. Dla mnie bardziej spontaniczny był Pan Jerzy, ks. Andrzej częściej uciekał w cytaty, widoczna jest różnica pomiędzy twórcą a krytykiem.
Mimo wszystkich zalet książka ma wadę. Jestem na nią zbyt młody. Wydawałoby się, że brzmi to jak zagrywka rodem z komedii scenicznej, ale nie. Nie dojrzałem jeszcze do jej globalnego przekazu. Kolejnym elementem starzącym jest zbiór odnośników, wokół których kręci się fabuła. Zdecydowanie jest bliższy pokoleniu moich rodziców, dla mnie część tytułów jest jak nie anonimowa, to orbitująca na najdalszych horyzontach świadomości.
Nie zmienia to faktu, ze całość jest głęboka, trudna i osobista. Jak dwóch mądrych się spotka, to nie trzeba trzech. A ja przy tej wymianie zdań czułem się jako ten trzeci, bawiący się gdzieś z boku klockami i nie zawsze rozumiejący o czym dorośli rozmawiają.

Cały spektakl odbywa się w jednym pokoju. Lekki półmrok, rozproszone ciepłe światło. Dwa fotele, niekoniecznie zwrócone do siebie, ustawienie umożliwia czasem spojrzenie na współrozmówcę, czasem spojrzeć gdzieś daleko w przeszłość. Pledy. Imbryk z herbatą, dwie filiżanki… Rozmowa, dialog, konwersacja, dyskusja, gawęda.

Po przeczytaniu sam nie wiem co sądzić o tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
49

Na półkach:

Chyba mnie nauczyła, żeby się zbytnio nie przejmować, bo szkoda zdrowia. Robić swoje, postępować zgodnie z własnym sumieniem i wolną wolą, pozostać wierną sobie i osobistym przekonaniom.

Chyba mnie nauczyła, żeby się zbytnio nie przejmować, bo szkoda zdrowia. Robić swoje, postępować zgodnie z własnym sumieniem i wolną wolą, pozostać wierną sobie i osobistym przekonaniom.

Pokaż mimo to

avatar
44
44

Na półkach:

Nie tylko wielki aktor ma tutaj swoje do powiedzenia. Ambitne są również słowa księdza, który ma dar gawędziarza i zjednywania sobie ludzi. Panowie z tego dialogu wyszli obronną ręką. Prawi ludzie.

Nie tylko wielki aktor ma tutaj swoje do powiedzenia. Ambitne są również słowa księdza, który ma dar gawędziarza i zjednywania sobie ludzi. Panowie z tego dialogu wyszli obronną ręką. Prawi ludzie.

Pokaż mimo to

avatar
1695
1385

Na półkach: , , ,

Rozmowa dwóch starszych panów o życiu i ważnych sprawach jest przede wszystkim listą ich zachwytów filmowych sprzed wielu lat, mało ciekawych dla współczesnego czytelnika. A gdy mowa o cierpieniu i śmierci to ksiądz Luter sadzi teologiczne banały, ciekawszy jest Stuhr, który mówi o swoim doświadczeniu ciężkiej choroby i daje rady pacjentom, ale to trochę za mało. Rozczarowanie.

Ta niewielka książka to zapis rozmowy księdza i znanego aktora; ma być o cierpieniu i śmierci, ale przede wszystkim panowie rozprawiają o swoich fascynacjach kulturalnych, głównie filmowych. Ponieważ obaj są w zaawansowanym wieku, to mówi się wyłącznie o filmach sprzed dziesiątek lat, oczywiście dobrych, ale obecnie historycznych, dla ludzi żyjących obecnie to obrazy deczko stare i zmurszałe. Może wymieńmy te filmy: 'Popioły', 'Człowiek z marmuru' czy 'Panny z Wilka' Wajdy, 'Iluminacja' Zanussiego, 'Wodzirej' Falka, 'Amator' Kieślowskiego, 'Kabaret' Boba Fosse'a, 'Habemus papam' Morettiego. Stuhr sporo mówi też o swoich filmach: ‘Duże zwierzę' i 'Historie miłosne'. Może to wszystko być ciekawe dla kogoś, kto przeżył w swoim czasie te filmy, dla innych to czysta egzotyka, mało ciekawa prawdę mówiąc.

Gdy zaś starsi panowie rozprawiają o cierpieniu, miłości i śmierci, czyli o rzeczach ważnych, to niestety ksiądz Luter mówi albo banały albo rzeczy kompletnie mętne. Niestety Kościół czy teologia mają w tej dziedzinie niewiele do zaoferowania. Wolę refleksje Stuhra, który wyszedł z ciężkiej choroby i dzieli się swoim doświadczeniem. Mówi „Ja jestem przygotowany w każdej chwili. Mam gotowość! Z dużym spokojem myślę teraz o tym, co mi się udało w życiu, to mnie uspokaja. Jak przyszedł strach, że mogę umrzeć, to uspokajała mnie myśl: co mi się udało. Mogę odejść.” Piękne słowa...

I jeszcze, napisał Stuhr trzynaście przykazań dla chorych zatytułowanych 'Przyjąć cierpienie' (opublikowanych w książce), to mądre i ważne zalecenia warte przeczytania, zresztą rozpowszechniają je w szpitalach.

Co ciekawe, dyskusja toczy się głównie o filmach a w pewnym momencie Stuhr mówi:„Najważniejsze jest słowo pisane, dlatego chcę spisać, to co pamiętam, bo to zostanie. Spisać, koniecznie spisać. Literatura unieśmiertelnia.” No nie wiem, po pierwsze on sam lepiej pamięta filmy, po drugie jego obrazy są lepsze od jego książek (w których ostatnio bardzo się powtarza), więc może lepiej żeby kręcił filmy?

Strasznie dużo w książce zdjęć obu panów, po co? Jakoś to mi pachnie narcyzmem albo chęcią zwiększenia objętości.

Spodziewałem się po tej książce więcej, parę mądrych słów Stuhra i jego trzynaście przykazań dla pacjentów to trochę za mało.

Rozmowa dwóch starszych panów o życiu i ważnych sprawach jest przede wszystkim listą ich zachwytów filmowych sprzed wielu lat, mało ciekawych dla współczesnego czytelnika. A gdy mowa o cierpieniu i śmierci to ksiądz Luter sadzi teologiczne banały, ciekawszy jest Stuhr, który mówi o swoim doświadczeniu ciężkiej choroby i daje rady pacjentom, ale to trochę za mało....

więcej Pokaż mimo to

avatar
51
49

Na półkach:

Szpital zrównuje ludzi, autor pisze, że stał się bardziej wyrozumiały. Tą książkę warto podarować komuś choremu. Autor sam był przez długi czas pacjentem, wie jak to jest i dlatego można znaleźć w jego słowach oparcie w tych trudnych chwilach. Pocieszy w niedoli.

Szpital zrównuje ludzi, autor pisze, że stał się bardziej wyrozumiały. Tą książkę warto podarować komuś choremu. Autor sam był przez długi czas pacjentem, wie jak to jest i dlatego można znaleźć w jego słowach oparcie w tych trudnych chwilach. Pocieszy w niedoli.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Myśmy się uodpornili. Rozmowy o dojrzałości


zgłoś błąd