Astralker

Okładka książki Astralker
Tomasz Sobiesiek Wydawnictwo: Fabryka Słów fantasy, science fiction
393 str. 6 godz. 33 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2019-04-05
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-05
Liczba stron:
393
Czas czytania
6 godz. 33 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379644025
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Na nocnej zmianie. Pióra Falkonu Krzysztof Abramowski, Dagmara Adwentowska, Michał Gołkowski, Tomasz Jacek Graczykowski, Agnieszka Hałas, Przemysław Hytroś, Justyna Lech, Marek Pietrusewicz, Andrzej Pilipiuk, Marcin Podlewski, Marcin Przybyłek, Tomasz Przyłucki, Tomasz Sobiesiek, Anna Szumacher
Ocena 6,6
Na nocnej zmia... Krzysztof Abramowsk...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,8 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
152
96

Na półkach: ,

"Pierwsze informacje o „Astralkerze” Tomasza Sobiesieka znalazłem na facebookowej stronie wydawnictwa Fabryki Słów. Jest to rozwinięcie opowiadania pochodzącego z antologii „Na nocnej zmianie”, nie czytałem autorskiego pierwowzoru, więc nie jestem w stanie określić różnic między krótką historią a rozwinięciem w powieści. W każdym razie 5 kwietnia 2019 roku „Astralker” miał swoją premierę. Opublikowano kilka patronackich recenzji i temat debiutu ucichł."

Więcej szczegółów w linku poniżej.
https://dziennikkarolakrola.blogspot.com/2020/10/tomasz-sobiesiek-astralker.html

"Pierwsze informacje o „Astralkerze” Tomasza Sobiesieka znalazłem na facebookowej stronie wydawnictwa Fabryki Słów. Jest to rozwinięcie opowiadania pochodzącego z antologii „Na nocnej zmianie”, nie czytałem autorskiego pierwowzoru, więc nie jestem w stanie określić różnic między krótką historią a rozwinięciem w powieści. W każdym razie 5 kwietnia 2019 roku „Astralker” miał...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
179
35

Na półkach:

Książka trafiła w mój gust. Zjawiska nadprzyrodzone, tajemnicza organizacja, tajemnice, spiski.

Czekam na dalsze części

Książka trafiła w mój gust. Zjawiska nadprzyrodzone, tajemnicza organizacja, tajemnice, spiski.

Czekam na dalsze części

Pokaż mimo to

0
avatar
213
147

Na półkach:

przeczytałem, pomysł świetny, pisarz na pewno ma potencjał, sama postać głównego bohatera potrafi czasem zirytować, ale po zakończeniu tej powieści nie miałem poczucia straconego czasu

przeczytałem, pomysł świetny, pisarz na pewno ma potencjał, sama postać głównego bohatera potrafi czasem zirytować, ale po zakończeniu tej powieści nie miałem poczucia straconego czasu

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1974
769

Na półkach: ,

W ostatnim czasie, z wiadomych przyczyn bardzo rzadko podróżuję do rodzinnego domu. Oczywiście nie jest to upragniona przeze mnie sytuacja, ale staram się w niej także odnajdować pewne plusy. No i właśnie jednym z nich jest dokładna analiza mojej skromnej biblioteczki i redukcja zbierających kurz „półkowników”. ;) Jedną z pozycji, które dostały ostatnio swoją szansę dzięki takim przeglądom dostał zapowiadający doświadczenia pozazmysłowe Astralker Tomasza Sobiesiaka.

Astralny agent.
Dawid Kowalczyński to normalny chłopak, który próbuje pogodzić status studenta z balangami, kumplami i ogólnie całym tym studenckim życiem. I cały ten bajzel toczyłby się swoim normalnym trybem, gdyby chłopaczyna nie znalazła się w nieodpowiednim miejscu i czasie, podpadając tajnej organizacji. Na szczęście okazało się, że mimo ogromnego pecha Dawid może okazać się całkiem przydatnym trybikiem instytucji dzięki jego wyjątkowym zdolnościom. Wystarczy tylko, że przyjmie propozycję współpracy i nie tylko ocali skórę, ale także odmieni swoje życie.

Zimna wojna i „nawijanie makaronu na uszy”. ;)
Po przeczytaniu zajawki miałam pewne oczekiwania co do tego tytułu.

Widziałam już oczami wyobraźni jak historia gdzieś „zahacza swoimi mackami” o uśpionych agentów i zagadnienia związane z zimną wojną. Już czułam, jak tajne służby wyciągają asa z rękawa i rozkręca się na całego afera szpiegowska. I niestety mocno się przeliczyłam.

Nie byłabym jednak tak zawiedzioną zmianą kierunku mojej fantazji, gdyby realizacja pomysłu, który zrodził się w głowie autora była na niezłym poziomie. By to, co się dzieje na „scenie”, nie tylko miało sens, ale także jakieś tempo. Przynudzanie rozważaniami na dany temat po raz n-ty, czy też detaliczne opisywanie po raz kolejny umiejscowienia danego przedmiotu, nie jest najlepszym pomysłem.

Fajnie by było też, gdyby bohater był, choć minimalnie wiarygodny i miał troszeczkę ikry. Również byłoby miło, gdyby przedstawione powierzchownie wątki nie urywały się w pół słowa, a zakończenie przyniosło, oprócz zapowiedzi kontynuacji, choć namiastkę napięcia.

Szkoda, że całkiem ciekawy pomysł został tak miernie zrealizowany, choć muszę przyznać, iż książka miała „momenty”. ;)

I jeżeli zdecydujecie się sięgnąć po debiut Tomasza Sobiesiaka pod tytułem Astralker, koniecznie zwróćcie uwagę na tajną organizację i jej raczej wątpliwy charakterek oraz dyskusyjne motywy. Ja panu raczej już podziękuję i po kontynuację (o ile taka rzeczywiście się pojawi) nie sięgnę.

http://unserious.pl/2020/09/astralker/

W ostatnim czasie, z wiadomych przyczyn bardzo rzadko podróżuję do rodzinnego domu. Oczywiście nie jest to upragniona przeze mnie sytuacja, ale staram się w niej także odnajdować pewne plusy. No i właśnie jednym z nich jest dokładna analiza mojej skromnej biblioteczki i redukcja zbierających kurz „półkowników”. ;) Jedną z pozycji, które dostały ostatnio swoją szansę dzięki...

więcej Pokaż mimo to

26
avatar
1
1

Na półkach:

Pomysł średni, bohaterzy raczej płytcy i wulgarni. Wykonanie poprawne

Pomysł średni, bohaterzy raczej płytcy i wulgarni. Wykonanie poprawne

Pokaż mimo to

0
avatar
609
571

Na półkach: ,

Powoli, powoli walczę z półką wstydu (właściwie półkami...), efektem czego jest sięgnięcie po zalegającego tam "Astralkera". Pomysł wydawał mi się bardzo ciekawy - przede wszystkim tajna rządowa organizacja zajmująca się właściwie wszystkim co paranormalne? Do tego w grę ma wchodzić broń? Fan "military fantasy" obudził się we mnie i mocno zapalił z entuzjazmu.
Czy to jednak było to, co tygryski lubią najbardziej? Średnio. Książka długo się rozkręca, coś zaczyna się tak naprawdę dziać dopiero koło 180-tej strony, więc chociaż nie przypominało to przedzierania się lodołamacza przez lodową pokrywę, to czytało się to bez większych emocji i wypieków na twarzy.
Czy pozostała połowa rekompensuje nam powolny wstęp? Trochę. Bohaterowie dają się lubić, akcja się rozkręca, zaczyna się dziać i to szybko. Zaczyna się rzeczywiste wykorzystywanie umiejętności bohatera, trochę walki i strzelania ;> Książkę można ruszyć, ale to nie jest pozycja obowiązkowa w biblioteczce, chociaż czytało się miło. Zakończenie jest otwarte i mocno sugeruje kontynuację i pewnie po nią sięgnę, jeśli nic lepszego do czytania nie znajdę pod ręką.
~ lyl3th

Powoli, powoli walczę z półką wstydu (właściwie półkami...), efektem czego jest sięgnięcie po zalegającego tam "Astralkera". Pomysł wydawał mi się bardzo ciekawy - przede wszystkim tajna rządowa organizacja zajmująca się właściwie wszystkim co paranormalne? Do tego w grę ma wchodzić broń? Fan "military fantasy" obudził się we mnie i mocno zapalił z entuzjazmu.
Czy to jednak...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
521
290

Na półkach: ,

Co tu dużo mówić? Byłam oczarowana opisem tej książki! Zwłaszcza, że lubię kiedy główny bohater jak i postacie poboczne mają pewien progres. Zmieniają się, kształcą, zdobywają umiejętności, wiedzę i doświadczenie. Widać, że ta sama postać z pierwszego tomu, w kolejnych jest bardziej wyrazista. Takie książki przyciągają mnie do siebie i za każdym razem z przyjemnością obserwuję zmieniający się charakter danego bohatera. Z opisu wynikało, że i tutaj będę mogła liczyć na przemianę postaci. Czy tak było w praktyce? W pewnym sensie tak, ponieważ Dawid szkoli się z umiejętności, o których tak na prawdę nie miał zielonego pojęcia. Ogólnie wszystko od momentu włamania się do domu profesora będzie dla Dawida czymś nowym. Osoby, które zwerbują go to tajnej jednostki, charakteryzować się będą brakiem wyrzutów sumienia. Liczy się powodzenie powierzonej im misji i nic, ani nikt nie może stanąć im na drodze. W przenośni jak i w dosłownym znaczeniu tego zdania.

Dlatego początek, według mnie, zaczął się bardzo dobrze. Zwykli studenci, którzy chcąc zdobyć lepsze oceny wpadają na najgłupszy pomysł, jak na studentów przystało. Konsekwencje tej decyzji nie będą dla wszystkich przyjemne.

Czego będzie się uczyć Dawid? Czy wróci do swojego poprzedniego życia? Kim jest tytułowy astralker? Aby się tego dowiedzieć, musicie sami sięgnąć po tę książkę! Ja na prawdę nie narzekałam na książkę, która u recenzentów (tych prawdziwych, nie to co ja) zbierała niskie noty. Słabe zakończenie, wątki urywane nagle i bez wyjaśnienia… Zdecydowanie coś mnie w tej kwestii pominęło, lub najzwyczajniej w świecie… nie zwróciłam na to uwagi. Jeśli chodzi o końcówkę, to nie nastawiałam się na to, że jest to pozycja złożona z jednego tomu. Potencjał jaki skrywa „Astralker”, którego napisał Tomasz Sobiesiek z pewnością kiedyś doczeka się kontynuacji. Jeśli nie, wtedy faktycznie będę mogła narzekać.

KONTYNUACJA RECENZJI NA BLOGU:
https://oxfordka.com/

Co tu dużo mówić? Byłam oczarowana opisem tej książki! Zwłaszcza, że lubię kiedy główny bohater jak i postacie poboczne mają pewien progres. Zmieniają się, kształcą, zdobywają umiejętności, wiedzę i doświadczenie. Widać, że ta sama postać z pierwszego tomu, w kolejnych jest bardziej wyrazista. Takie książki przyciągają mnie do siebie i za każdym razem z przyjemnością...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
0
0

Na półkach:

Geek w Bibliotece #6

"
Arek, znajomy z roku, składa Dawidowi propozycję absolutnie i całkowicie możliwą do odrzucenia. Mają się oni włamać do domu profesora, by podrzucić gotowe egzaminy, bo poprawka najwyraźniej ma być trudniejsza niż tłumaczenie się przed policją. Nasz bohater i orzeł asertywności zarazem bez wahania zgadza się i tym oto sposobem los dopiął swego. Dawid jest tam, gdzie go być nie powinno. W mieszkaniu belfra zamiast na stosy egzaminów i szafę pełną tweedowych marynarek natrafia na sceny rodem z kryminalnych filmów. Chłopak staje się świadkiem akcji służb specjalnych. Te, najwyraźniej dostrzegając jego intelektualny potencjał, postanawiają go sprawdzić i zrekrutować.Trafia on w objęcia ściśle tajnej organizacji, której szeregi stanowią astalkerzy – ludzie z opanowaną umiejętnością opuszczania własnego ciała w projekcji astralnej. Krótko mówiąc, Dawid najzwyczajniej w świecie może zrobić to, co każdy doprowadzony do ostateczności rodzic. Potrafi wyjść z siebie i stanąć obok.

O ile w podstawowych założeniach Sobiesiek wszystko raczej starannie sobie rozrysował, tak cała reszta wydaje się działaniem bez planu. Początek jest całkowicie chaotyczny i niezwykle łatwo może odstraszyć. Pomniejsze wątki przedstawione są powierzchownie, niezbyt ciekawie i bez pomysłu. Zaczynają się, kończą i niewiele z nich wynika. Natomiast pojawiający się w końcówce zalążek większej intrygi sprowadzony zostaje do wątłej siły, która ma pchnąć fabułę na tyle mocno, aby udało jej dotoczyć się do końca. Ostatecznie jednak całkiem się rozmywa, a jej miejsce zajmuje średnio wynikające z fabuły zakończenie. Historia pozbawiona jest ikry, iskry czy przynajmniej podwójnego gazu. Ma w sobie spory potencjał, lecz ten jest przez całą książkę jedynie głaskany za uchem, zamiast zostać spuszczonym ze smyczy. Autor nawet niespecjalnie próbuje wycisnąć z niego coś więcej. Brak w tym brawury czy błyskotliwości. Nie zabrakło natomiast wielu sygnałów, że debiut autora to zaledwie pierwszy tom większej historii. Jak jednak sięgnąć po kontynuację, skoro widać, że nawet autor chyba niezbyt dobrze się przy tym bawił."

całą recenzje znajdziecie tutaj: https://nietylkogry.pl/post/recenzje-ksiazki-astralker/
oraz na FB: RuBryka Popkulturalna

Geek w Bibliotece #6

"
Arek, znajomy z roku, składa Dawidowi propozycję absolutnie i całkowicie możliwą do odrzucenia. Mają się oni włamać do domu profesora, by podrzucić gotowe egzaminy, bo poprawka najwyraźniej ma być trudniejsza niż tłumaczenie się przed policją. Nasz bohater i orzeł asertywności zarazem bez wahania zgadza się i tym oto sposobem los dopiął swego. Dawid...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
5
1

Na półkach:

Ocena byłaby wyższa, gdyby nie zakończenie. Totalnie ucięty i rozwodniony koniec. Bez napięcia. Główny bohater odjeżdża na koniu w stronę zachodzącego słońca zostawiając za sobą wszystkie niedokończone wątki.

Książka wygląda jakby autor wysłał pdfa do publikacji, a w wyniku błędu wydrukowała się tylko połowa.

Widząc, że książka się prawie kończy mówię, będzie wielki finał. Będzie jakiś twist, po którym mi szczęka opadnie... A tu... puf! Napis KONIEC i tyle.

Ocena byłaby wyższa, gdyby nie zakończenie. Totalnie ucięty i rozwodniony koniec. Bez napięcia. Główny bohater odjeżdża na koniu w stronę zachodzącego słońca zostawiając za sobą wszystkie niedokończone wątki.

Książka wygląda jakby autor wysłał pdfa do publikacji, a w wyniku błędu wydrukowała się tylko połowa.

Widząc, że książka się prawie kończy mówię, będzie wielki...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
553
122

Na półkach: ,

Panie Tomku, ale mnie Pan zaimponował w tym momencie. Czytając Astralkera miałem wrażenie, że autorem jest ktoś ze Wschodu, nie wiem czy to ze względu na "normalny" język w dialogach, typowo wschodnie przecinki, czy też z powodu motoryzacji niemieckiej. Powiem świeżości jak jasna cholera, ale... (zawsze te ale musi być). Rozczarowało mnie zakończenie, no chyba, że będzie kontynuacja wtedy nie mam pytań i czekam.

Panie Tomku, ale mnie Pan zaimponował w tym momencie. Czytając Astralkera miałem wrażenie, że autorem jest ktoś ze Wschodu, nie wiem czy to ze względu na "normalny" język w dialogach, typowo wschodnie przecinki, czy też z powodu motoryzacji niemieckiej. Powiem świeżości jak jasna cholera, ale... (zawsze te ale musi być). Rozczarowało mnie zakończenie, no chyba, że będzie...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Astralker


Reklama
zgłoś błąd