Planetary - Tom 1

Okładka książki Planetary - Tom 1
John CassadayWarren Ellis Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Planetary - wyd. zbiorcze deluxe (tom 1) Seria: DC Deluxe komiksy
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Planetary - wyd. zbiorcze deluxe (tom 1)
Seria:
DC Deluxe
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2018-11-28
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-28
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328134553
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #3: Wojna Warren Ellis, Lary Hama, Scott Lobdell, Jeph Loeb, John Francis Moore, Fabian Nicieza
Ocena 7,3
X-Men. Era Apo... Warren Ellis, Lary ...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #2: Rządy Renato Arlem, Chris Bachalo, Roger Cruz, Tony Daniel, Warren Ellis, Steve Epting, Lary Hama, Adam Kubert, Ken Lashley, Scott Lobdell, Jeph Loeb, Joe Madureira, John Francis Moore, Charles Mota, Fabian Nicieza, Steve Skroce, Eddie Wagner
Ocena 7,1
X-Men. Era Apo... Renato Arlem, Chris...
Okładka książki Hellblazer. Tom 6 Warren Ellis, Marcelo Frusin, Phil Jimenez, Javier Pulido, James Romberger, Frank Teran
Ocena 8,2
Hellblazer. Tom 6 Warren Ellis, Marce...
Okładka książki Authority - Tom 1 Warren Ellis, Brian Hitch, Phil Jimenez
Ocena 7,3
Authority - Tom 1 Warren Ellis, Brian...

Podobne książki

Okładka książki Mort Cinder Alberto Breccia, Héctor Germán Oesterheld
Ocena 7,6
Mort Cinder Alberto Breccia, Hé...
Okładka książki Saga o Potworze z Bagien. Tom Drugi Stephen Bissette, Alan Moore, John Totleben, Stan Woch
Ocena 8,2
Saga o Potworz... Stephen Bissette, A...
Okładka książki Jupiters Legacy: Dziedzictwo Jowisza tom 2 Mark Millar, Frank Quitely
Ocena 6,9
Jupiters Legac... Mark Millar, Frank ...
Okładka książki Conan Wydanie Zbiorcze Tom 1 - Narodziny legendy Kurt Busiek, Tom Mandrake, Cary Nord, Greg Ruth, Thomas Yeates
Ocena 7,5
Conan Wydanie ... Kurt Busiek, Tom Ma...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1049
625

Na półkach: , ,

Miazmatyczny wyziew, który zdobył liczne nagrody. Tandetna, osikowa ramota, która ma tyle wspólnego z ambicją powieści obrazkowych, co dziecko rysujące kredką, gdy mamusia docenia wkład, a pozostali nabijają się z niedbałości i ograniczonej przestrzeni mentalnej. Skurcz jelita grubego - kiepskie wykorzystanie obranych tematów, jak człowiek-widmo czy mityczne stworzenia z zakrzywionej czasoprzestrzeni. Przestrzelone dialogi, powykręcany mistycyzm popkulturowy, który prowadzi na zatracenie. Bzdurny ideologicznie, jako pulpa niesmaczna i odnotowana po terminie. Chwilami szmira dla koneserów breji i lania wyrazów, które bohaterowie wypowiadają z wielką powagą, gdy powinni skrzyć sarkazmem - wyśmiewając czytelnika oraz rzeczywistość nastaną. Kompletnie nietrafione pomysły fabularne, serialowa konstrukcja zdarzeń i motywy, na których buduje się fałszywy obraz koncepcji post-widzialnej. Wszystko złe - koszmarne zarządzanie planem wydarzeń, wielopiętrowe zdania prowadzące na manowce. Niezdrowa głupota twórcza. Nagrody Eisnera?! Za co? Za papkę z tuńczykiem bez smaku i konsystencji? Jawna kpina.

Miazmatyczny wyziew, który zdobył liczne nagrody. Tandetna, osikowa ramota, która ma tyle wspólnego z ambicją powieści obrazkowych, co dziecko rysujące kredką, gdy mamusia docenia wkład, a pozostali nabijają się z niedbałości i ograniczonej przestrzeni mentalnej. Skurcz jelita grubego - kiepskie wykorzystanie obranych tematów, jak człowiek-widmo czy mityczne stworzenia z...

więcej Pokaż mimo to

43
avatar
478
431

Na półkach:

(Zbiorczo tomy 1-2)

Ciekawy, choć niezbyt oryginalny pomysł. Pomijając niektore odcinki, ktore czasem odpływają w bełkot, lub wydają się oderwane od głownego wątku, całość jest dość spojna, ma odpowiednią dozę "naukowego" wyjaśnienia zjawisk i ram świata, a działania bohaterow są przekonujące. Czasem trochę przeszkadza zbyt duża ilość fizycznego łubudubu lub rozwiązania sytuacji kryzysowych, ale koniec jest satysfakcjonujący. Trochę zabrakło głębi, bo potencjał świata jest ogromny (podobny do np. Top 10), a tutaj dość szybko całość się zamyka. Ale może to lepiej, choć kosztem mało epickiego końca "złych" :).
Pomijając dwie historyjki na końcu opowieść do końca trzyma poziom i ładnie się zamyka oferując satysfakcjonujący finał.
Rysunkowo jest poprawnie - imponują okładki, ktore świetnie oddają klimat i temat odcinka.
Polubiłem te postacie, choć właściwie tylko głowny bohater ma szanse naprawdę wybrzmieć.
Przeczytać warto, ale do mojej kolekcji nie trafi.

(Zbiorczo tomy 1-2)

Ciekawy, choć niezbyt oryginalny pomysł. Pomijając niektore odcinki, ktore czasem odpływają w bełkot, lub wydają się oderwane od głownego wątku, całość jest dość spojna, ma odpowiednią dozę "naukowego" wyjaśnienia zjawisk i ram świata, a działania bohaterow są przekonujące. Czasem trochę przeszkadza zbyt duża ilość fizycznego łubudubu lub rozwiązania...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
368
338

Na półkach:

Z jednej strony cała historia, dialogi i pomysły na "sprawy" dla tytułowego Planetary to totalny bełkot. Z drugiej całość przyciąga i czaruje tworząc niesamowite widoki, i tyle tandetne co "cool" onelinery. W skrócie, taki komiksowy postmodernizm. Mnie kupiło.

Z jednej strony cała historia, dialogi i pomysły na "sprawy" dla tytułowego Planetary to totalny bełkot. Z drugiej całość przyciąga i czaruje tworząc niesamowite widoki, i tyle tandetne co "cool" onelinery. W skrócie, taki komiksowy postmodernizm. Mnie kupiło.

Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
208
150

Na półkach:

Warren Ellis to obecnie jeden z najzdolniejszych scenarzystów komiksowych. w zasadzie żaden jego komiks nie zawodzi (jedynie Transmetropolitan do mnie nie przemawia). Planetary to ciekawa wizja znanych nam już motywów. Z przyjemnością wyłapywałem smaczki ze świata DC i Marvela jak również innych wydawnictw i kina. Niecierpliwie czekam na tom 2.

Warren Ellis to obecnie jeden z najzdolniejszych scenarzystów komiksowych. w zasadzie żaden jego komiks nie zawodzi (jedynie Transmetropolitan do mnie nie przemawia). Planetary to ciekawa wizja znanych nam już motywów. Z przyjemnością wyłapywałem smaczki ze świata DC i Marvela jak również innych wydawnictw i kina. Niecierpliwie czekam na tom 2.

Pokaż mimo to

1
avatar
1084
807

Na półkach: ,

W ramach różnych cykli wydawniczych Egmont konsekwentnie prezentuje polskiemu czytelnikowi kolejne tytuły, które można uznać za przełomowe lub kultowe. Doczekaliśmy się już takich kamieni milowych jak „100 naboi”, „Transmetropolitan” czy „Saga o Potworze z Bagien”. Natomiast linia „DC Deluxe” prezentowała do tej pory komiksy w mniejszym lub większym stopniu związane z superbohaterami. Wraz z najnowszym tomem sytuacja ulega lekkiej zmianie, bo oto dostaliśmy „Planetary”, bodaj najsłynniejsze wydawnictwo imprintu Wildstorm, które na tym etapie z herosami DC Comics nie miało jeszcze tak wiele wspólnego.

Komiks opowiada o tytułowej organizacji, Planetary, która zajmuje się archeologią, ale w nietypowym wydaniu. Członkowie grupy odkrywają bowiem ukrytą historię naszego świata – penetrują mroczne zakątki Ziemi w poszukiwaniu sekretów, które mogą być bardzo niebezpieczne, gdy wpadną w niepowołane ręce. Dalsze przeznaczenie znalezionych informacji bywa różne, są albo ukrywane, albo eksplorowane dalej, na przykład w celu przekazania ich opinii publicznej, jednak w każdym przypadku rzecz tyczy się wiedzy, która od dłuższego czasu była niedostępna, a teraz może zmienić historię ludzkości.

Główni bohaterowie „Planetary”, a jest ich troje (w zasadzie czworo, jednak tak zwany Czwarty Człowiek działa z ukrycia, a jego tożsamość pozostaje nieznana), znacznie różnią się między sobą. Ten kontrast ma zapewne pomóc w dobrym odbiorze ich perypetii i faktycznie, różnorodność charakterologiczna postaci stanowi sporą zaletę komiksu. Jakita Wagner to kobieta posiadająca spore umiejętności bojowe, a walka wręcz to jej żywioł. Bębniarz jest mózgowcem – dzięki jego unikalnym zdolnościom odczytywania strumieni informacji grupa zawsze ma doskonale opracowane podkładki teoretyczne kolejnych misji. Z kolei Elijah Snow, najbardziej enigmatyczny z całej trójki, włada mocą zamrażania żywej materii. Jest najstarszy, lecz do Planetary dołączył jako ostatni, a jego przeszłość skrywa się za kurtyną tajemnicy. Wszyscy troje tworzą zespół, który doskonale się uzupełnia i stanowi motor napędowy kolejnych zeszytów wchodzących w skład pierwszego tomu „Planetary”.

Jedną z podstawowych atrakcji prowadzonego przez Warrena Ellisa tytułu jest twórcze wykorzystywanie znanych motywów, obecnych w popkulturze od dawna. Czegóż tu nie ma... Wielkie potwory pokroju Godzilli, mściwe duchy, tajemnicze artefakty obcych cywilizacji, ogólnoświatowy spisek. Do wyboru, do koloru. Autor nawiązuje też do superbohaterów i innych postaci komiksowych, prezentując własne wariacje między innymi na temat historii źródłowych herosów. Na kolejnych kartach wychwycimy między innymi inspiracje Supermanem, Wonder Woman czy Pająkiem Jeruzalemem (pojawienie się postaci wzorowanej na bohaterze chyba najlepszego tytułu Ellisa to zresztą miła niespodzianka dla wszystkich jego fanów).

Konstrukcja „Planetary” jest stosunkowo prosta. Początkowo mamy do czynienia z zeszytami opisującymi kolejne sprawy prowadzone przez naszych bohaterów. Każda z nich jest na tyle zajmująca, że czytamy z zainteresowaniem (czasami umiarkowanym, innym razem dużym – to akurat zależy od indywidualnych preferencji). Z czasem z tych pojedynczych obrazków zaczyna się jednak wyłaniać większy obraz świata przedstawionego i rządzących nim reguł. Poznajemy coraz więcej tajemnic skrywanych zarówno przez członków Planetary, jak i inne postaci, co z kolei pozwala na zorientowanie się w fabularnych niuansach i lepszą orientację w motywacjach protagonistów.

Ilustracje to domena Johna Cassadaya, rysownika znanego u nas przede wszystkim z prac do „Astonishing X-Men” Jossa Whedona. „Planetary” to jednak wcześniejszy etap jego kariery. I choć na niektórych planszach widać, że nie opanował jeszcze rzemiosła w stu procentach (nie zawsze wypełnione tła czy też nieprzekonująca mimika, zwłaszcza u postaci widzianych z nieco większej odległości), to całościowo sprawia się całkiem nieźle. Wypada docenić, że artysta musiał tu operować w kilku różnych konwencjach i ostatecznie wywiązał się z tego zadania w sposób satysfakcjonujący.

Czy „Planetary” jest komiksem, który warto poznać? Tak, bez dwóch zdań. Ale czy zyska status podobny do „Strażników”? Cóż, wydaje mi się, że to (mimo pochwalnego wstępu autorstwa Alana Moore'a) zdecydowanie mniejszy kaliber. Jednak dobrych pomysłów na kolejnych kartach znajdziemy naprawdę sporo, na tyle dużo, by uznać lekturę za satysfakcjonującą. I chociaż sam Warren Ellis pisywał lepsze rzeczy („Transmetropolitan”!), to „Planetary” stanowi godziwą, rzetelną rozrywkę, której warto poświęcić kilka godzin.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2019/02/planetary-tom-1-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/15655

W ramach różnych cykli wydawniczych Egmont konsekwentnie prezentuje polskiemu czytelnikowi kolejne tytuły, które można uznać za przełomowe lub kultowe. Doczekaliśmy się już takich kamieni milowych jak „100 naboi”, „Transmetropolitan” czy „Saga o Potworze z Bagien”. Natomiast linia „DC Deluxe” prezentowała do tej pory komiksy w mniejszym lub większym stopniu związane z...

więcej Pokaż mimo to

53
avatar
6987
5940

Na półkach:

GDYBY AUTHORITY WYSTĘPOWALI W „Z ARCHIWUM X”

Spośród licznych serii, jakie stworzył Warren Ellis, trudno byłoby wybrać jego opus magnum. Bo jak tu rozstrzygnąć czy ważniejsze jest „Authority”, „Planetary” czy może „Transmetropolitan”? A przecież nie można zapomnieć o jego dokonaniach na polu „Hellblazera”, „Iron-Mana” czy w świecie „Ultimate”. Najwięcej wyróżnień zgarnęły jednak przygody bohaterów „Planetary”, które doczekały się czterech nominacji do nagrody Eisnera, wygranej nagrody Wizard Magazine Best One-Shot dla zeszytu „Planetary/Batman: Night on Earth” oraz umieszczenia opowieści „The Fourth Man” na 36 miejscu 100 najlepszych komiksów w dziejach (tytuł pokonał wówczas takie serie, jak „100 naboi” czy „Hellboy”). Dlatego też tak bardzo cieszy fakt, że właśnie wśród komiksowych nowości zagościł pierwszy z dwóch tomów zbierających całą tę serię ze wszystkimi jej dodatkami, bo to kolejny tytuł, po który sięgnąć powinni wszyscy miłośnicy dobrych, ambitnych opowieści graficznych dla dorosłych.

Poznajcie Archeologów Tajemnic – międzynarodowy oddział pokojowy, który przemierza świat w poszukiwaniu jego największych tajemnic. W trakcie swych misji odkrywają najróżniejsze niezwykłości, od paranormalnych cudów, przez zapomniane zdobycze techniki, po wielkie zagrożenia. I przekonują się, co z tego wszystkiego może wyniknąć…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/planetary-tom-1-warren-ellis-john.html

GDYBY AUTHORITY WYSTĘPOWALI W „Z ARCHIWUM X”

Spośród licznych serii, jakie stworzył Warren Ellis, trudno byłoby wybrać jego opus magnum. Bo jak tu rozstrzygnąć czy ważniejsze jest „Authority”, „Planetary” czy może „Transmetropolitan”? A przecież nie można zapomnieć o jego dokonaniach na polu „Hellblazera”, „Iron-Mana” czy w świecie „Ultimate”. Najwięcej wyróżnień zgarnęły...

więcej Pokaż mimo to

32
avatar
0
0

Na półkach:

By przekonać się czy to arcydzieło czy tylko dobry należy przeczytać oba tomy koniecznie. Fabuła wyjątkowo długo się rozkręca, kluczowy moment następuje w 12 rozdziale z 14 dostępnych. Co robi wrażenie jakby tom 1 był dopiero wstępem do drugiego.

By przekonać się czy to arcydzieło czy tylko dobry należy przeczytać oba tomy koniecznie. Fabuła wyjątkowo długo się rozkręca, kluczowy moment następuje w 12 rozdziale z 14 dostępnych. Co robi wrażenie jakby tom 1 był dopiero wstępem do drugiego.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Planetary - Tom 1


Reklama
zgłoś błąd