Punkt zwrotny

Okładka książki Punkt zwrotny
Małgorzata Sambor-Cao Wydawnictwo: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Małgorzata Sambor-Cao Seria: Sapere Aude literatura obyczajowa, romans
231 str. 3 godz. 51 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Seria:
Sapere Aude
Tytuł oryginału:
Punkt zwrotny
Wydawnictwo:
Agencja Wydawniczo-Reklamowa Małgorzata Sambor-Cao
Data wydania:
2018-11-09
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-09
Liczba stron:
231
Czas czytania
3 godz. 51 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393801275
Tagi:
miłość zaufanie kochanka serce Paryż akceptacja lęk odwaga szansa
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
250
130

Na półkach:

Punkt zwrotny Małgorzaty Sambor Cao to kolejna książka związana z finałem niezależnego konkursu literackiego Brakujące Litera 2018.

Powieść ta to moja pierwsza pozycja autorki i może to był błąd, gdyż jak okazuje się główny bohater jest po ciężkich przeżyciach fizycznych i psychicznych opisanych w poprzednich częściach więc trochę ciężko jest sobie wyobrazić co to mogło być (ale nie przeszkadza to za bardzo) Jednakże w związku ze wspomnianymi wydarzeniami Michael von Horn zamiast lizać rany i dochodzić do siebie w rodzinnym kraju pojawia się w Paryżu. Tam pracuje jako wolontariusz w szpitalu i przypadkiem natrafia na przemiłą lekarkę, która staje się jego "obsesją " a może nawet miłością życia . Po wielu perypetiach Michaelowi udaje się zacieśnić stosunki z piękną Marie. Poznają się powoli, mają swoje dobre i złe dni ale jak w każdej tego typu książce nie wszyscy sprzyjają bohaterom, więc nie wszystko jest takie różowe w relacjach. Pojawiają się problemy z zaufaniem drugiej osobie, z niedomówieniami o przeszłości Michaela a także Marie.

W sumie dzięki prostemu i zarazem ciekawemu prowadzeniu fabuły przez autorkę czyta się te opowieść całkiem przyjemnie i z lekkim drżeniem serca czy się wszystko uda i poukłada w ich wspólnym życiu?

Nie jest to żaden romans o nie w żadnym przypadku.

Jak dla mnie jest to całkiem dobry portret psychologiczny bogatego zagubionego i poranionego faceta po przejściach, który chce po prostu cieszyć się zwykłym życiem. Chce być kochany nie przez pryzmat pieniędzy i swoich wpływów lecz przez to jakim jest człowiekiem mimo wielu nieprzyjemnych sytuacji, których jak sądzę był prowodyrem. Wolontariat więc jest dla niego wybraną przez siebie swoistą pokutą za popełnione czyny. Natomiast poznanie Marie jest punktem zwrotnym w jego życiu, który stawia go na nogi i daje tzw. kopa do pozytywnych działań .

Pisarka tak tą całą historię ujęła i zakończyła, że pozostawia czytelnika z wielkim niedosytem dalszych losów bohaterów. Chce się wiedzieć więcej co spowodowało taką przemianę głównej postaci, więc na pewno sięgnę po resztę książek z Michael'em von Horn.

Trochę ta książka przypomina mi literaturę Ludluma bo wygląda na to, jakby autorka chciała opisać losy i rozterki Bourne'a po odzyskaniu tożsamości i wolności. Może coś w tym jest? To już daje pod rozwagę innym czytelnikom.



Bardzo dziękuję autorce za udostępnienie książki do recenzji , która powstała w związku z promocją książek biorących udział w finale II edycji niezależnego plebiscytu na Polską książkę roku Brakujące Litera 2018.

Punkt zwrotny Małgorzaty Sambor Cao to kolejna książka związana z finałem niezależnego konkursu literackiego Brakujące Litera 2018.

Powieść ta to moja pierwsza pozycja autorki i może to był błąd, gdyż jak okazuje się główny bohater jest po ciężkich przeżyciach fizycznych i psychicznych opisanych w poprzednich częściach więc trochę ciężko jest sobie wyobrazić co to mogło...

więcej Pokaż mimo to

avatar
184
166

Na półkach:

Małgorzata Sambor-Cao w „Punkcie zwrotnym” zabrała mnie do Paryża. Myślę sobie plus. Małgorzata Sambor-Cao zainteresowała mnie początkiem historii. Myślę sobie plus. Małgorzata Sambor-Cao narobiła mi smaka na poznanie przeszłości bohatera. Myślę sobie plus. I wreszcie Małgorzata Sambor-Cao dała mi perspektywy na ciekawą fabułę. Myślę sobie plus.
Zapowiadała się przyjemna lektura, jednak – jak mówią – im głębiej w las, tym więcej drzew. W tym przypadku okazało się, że z każdą kolejną stroną narastało moje rozczarowanie. Bo z Paryża zostały jedynie uliczki i kawiarenki. Początek historii, choć w pierwszej chwili zdawał się intrygujący, z czasem rozmył się, bo… uwaga głównego bohatera oscylowała przede wszystkim wokół zakupów. I chyba najdłużej trzymała mnie przy „Punkcie zwrotnym” ciekawość, by poznać minione mroczne lata wiodącej postaci. Akurat te autorka odkrywała – zgodnie ze sztuką – stopniowo i dość oględnie, zostawiając pewne fragmenty wciąż niewyjaśnione, więc materiał na kontynuację jak znalazł.
„Punkt zwrotny” Małgorzaty Sambor-Cao wybitnie nie trafił w mój gust, w moje aktualne potrzeby, w bieżący nastrój. Brakowało mi głębi, brakowało mi przestrzeni, brakowało polotu. Wydawałoby się, że w Paryżu nic tylko się zakochać, jednak teraz z Paryża zostaną mi w pamięci ledwie duszne uliczki, obdrapane klatki schodowe i tanie knajpki. Międzynarodowe towarzystwo z polskimi, francuskimi czy amerykańskimi korzeniami też nie było w stanie mnie usatysfakcjonować.
Być może moja ocena „Punktu zwrotnego” wynika z faktu, że nie znam pierwszej części, czyli „Sapere aude”. Może wówczas miałabym więcej szans, by polubić bohaterów? A tak weszłam z butami w ich świat i jeszcze otwarcie utyskuję? Prawdopodobnie „Punkt zwrotny” znajdzie swoich fanów i tym życzę przyjemnej lektury.
PS. Drobna rada dla autorki, gdy będzie przygotowywała drugą część „Punktu zwrotnego”. Błagam o wnikliwszą korektę…

Małgorzata Sambor-Cao w „Punkcie zwrotnym” zabrała mnie do Paryża. Myślę sobie plus. Małgorzata Sambor-Cao zainteresowała mnie początkiem historii. Myślę sobie plus. Małgorzata Sambor-Cao narobiła mi smaka na poznanie przeszłości bohatera. Myślę sobie plus. I wreszcie Małgorzata Sambor-Cao dała mi perspektywy na ciekawą fabułę. Myślę sobie plus.
Zapowiadała się przyjemna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
896
578

Na półkach: ,

Bohater tej książki skupia całą swoją uwagę tylko i wyłącznie na nieprzyjemnych doświadczeniach z przeszłości. Im bardziej chce o nich zapomnieć, tym z większą siłą te wspomnienia wracają. Rzutuje to na jego codzienne życie i relacje z innymi ludźmi. Zdaje się, że jego trauma jest jak blizny, którymi poznaczone jest jego ciało.

Wszedłem w świat autorki bez przekonania, bez przygotowania (nie znam wcześniejszych losów bohatera) i bez większego doświadczenia w konsumpcji powieści obyczajowych. Nie oczekiwałem realizmu postaci i całej tej historii (a raczej jej wycinku). Jednak Michael jest dla mnie postacią zbyt odległą (nie mylić z tajemniczą). Nie jestem w stanie zrozumieć jego poczynań i właściwie nie chcę...

Bohater tej książki skupia całą swoją uwagę tylko i wyłącznie na nieprzyjemnych doświadczeniach z przeszłości. Im bardziej chce o nich zapomnieć, tym z większą siłą te wspomnienia wracają. Rzutuje to na jego codzienne życie i relacje z innymi ludźmi. Zdaje się, że jego trauma jest jak blizny, którymi poznaczone jest jego ciało.

Wszedłem w świat autorki bez przekonania,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
876
374

Na półkach: ,

Zostałam poproszona przez autorkę o przeczytanie tej książki. Opis brzmiał ciekawie, opinie o "Sapere Aude", czyli to, co się działo przed "Punktem zwrotnym" wysokie, pomyślałam czemu nie?
Uprzedziłam p. Małgorzatę, że nie lukruję i jak napisała gniota, to bez żadnych skrupułów podzielę się z moimi odczuciami na LC.

Historia Michaela i pięknej Francuzki Marie nie należy do zbioru niebanalnych, ale jest na tyle ciekawie napisana, że wciągnęła mnie od pierwszych stron. Czepiać się będę niezbyt rozwiniętych wątków - moim zdaniem autorka powinna przystopować i za szybko nie przeskakiwać z wydarzenia na kolejny epizod, gdyż to osłabia poziom emocji u czytelnika. Właściwie tego poruszenia mi tu zabrakło, nie dane mi było przeżywać razem z głównymi bohaterami. Nawet walka Michaela z demonami przeszłości nie za bardzo do mnie przemówiła. To nie znaczy, że książka jest zła. Moim zdaniem jest poprawnie i dobrze napisana, zabrakło jedynie większej „realności” tej historii.
Jednak p. Małgorzata pisze w sposób ciekawy i intrygujący, przez co chcę przeczytać dalsze losy tej dwójki bohaterów, jak również poprzednie tomy, by dowiedzieć się coś więcej o przeszłości Michaela. Jeżeli autorka wyciągnie wnioski przy pisaniu ciągu dalszego, może być tylko lepiej.

Ode mnie 6,5 gwiazdki.

Zostałam poproszona przez autorkę o przeczytanie tej książki. Opis brzmiał ciekawie, opinie o "Sapere Aude", czyli to, co się działo przed "Punktem zwrotnym" wysokie, pomyślałam czemu nie?
Uprzedziłam p. Małgorzatę, że nie lukruję i jak napisała gniota, to bez żadnych skrupułów podzielę się z moimi odczuciami na LC.

Historia Michaela i pięknej Francuzki Marie nie należy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
617
612

Na półkach: , ,

"Punkt Zwrotny" miałam okazję przeczytać dzięki uprzejmości samej autorki Małgorzaty Sambor-Cao.Trochę obawiałam się ,ponieważ taki rodzaj literatury nie należy do moich ulubionych ale ..no właśnie zakochałam się w powieści p.Małgorzaty.
"Punkt Zwrotny" to przyjemna książka,która jak się okazało jest kolejną częścią z serii ale nie przeszkadzało mi potraktować jako odrębną książkę.To powieść ,która zachęca do tego by sięgnąć po poprzednie części,ponieważ przeszłość głównego bohatera jest bardzo intrygująca i tajemnicza,że chce się zagłębić w niej dalej.
Michael bo traumatycznych przeżyciach przyjeżdża do Paryża by ułożyć sobie życie i zapomnieć o przeszłości.Skoro jest Paryż to gdzieś musi czaić się miłość.I rzeczywiście tak jest .Michael spotyka zielonooką Marie i się zakochuje.Czy jest w stanie podjąć kolejny krok by stworzyć szczęśliwy związek,czy jest w stanie uporać się z traumatycznymi wydarzeniami na te pytania znajdziemy odpowiedź po lekturze.
"Punkt zwrotny" to książka,która zachwyciła mnie i pozostawiła nutkę niedosytu.Autorka doskonale buduje napięcie,pomimo,że to nie kryminał to nie mogłam doczekać się kiedy dostanę odpowiedź na nurtujące mnie pytanie.Spodobało mi się również to ,że autorka podjęła się trudnego wyzwania jakim jest opis psychologiczny mężczyzny.Przeważnie to kobiety w romansach są na świeczniku a tu proszę taka odmiana i to w doskonałym wykonaniu.Postać Michaela to dla mnie taka autentyczna postać,pełna szczerych emocji,walki z własnymi demonami i bólem co w przypadku mężczyzn trudno jest okazać.Zresztą i postać Marie jest przez autorkę w doskonały sposób opisana co sprawia,że powieść staje się na prawdę bardzo wiarygodna.
Bardzo żałuje ,że autorka pozostawiła mnie z ogromnym niedosytem ale jestem bardzo wdzięczna,ponieważ na pewno sięgnę po wcześniejsze części by zrozumieć zachowanie Michaela ale i chętnie czekam na kolejną część "Punktu Zwrotnego".

"Punkt Zwrotny" miałam okazję przeczytać dzięki uprzejmości samej autorki Małgorzaty Sambor-Cao.Trochę obawiałam się ,ponieważ taki rodzaj literatury nie należy do moich ulubionych ale ..no właśnie zakochałam się w powieści p.Małgorzaty.
"Punkt Zwrotny" to przyjemna książka,która jak się okazało jest kolejną częścią z serii ale nie przeszkadzało mi potraktować jako odrębną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
861
641

Na półkach: , ,

Potrzebowałam czegoś, przy czym mogłabym się odstresować, na chwilę zapomnieć, oderwać od rzeczywistości.
Postanowiłam sięgnąć po coś z literatury kobiecej, dodatkowo, w naszym rodzimym wydaniu. Ostatnie spotkanie spełniające oba te warunki okazało się jednocześnie największą porażką czytelniczą ubiegłych... "365 dni".
Na szczęście ten rok udało mi się otworzyć czymś zgoła odmiennym. Przede wszystkim dzięki Autorce zaciera się obraz plastikowych, tępych, płytkich bohaterów, boję się pomyśleć, że tworzonych na podobieństwo tych, spod których pióra wychodzą.
Tymczasem w "Punkcie zwrotnym" mamy wiarygodnych, myślących, sensownych, ludzkich, i po prostu inteligentnych bohaterów, którzy zmagają się ze swoimi problemami, demonami, przeszłością. Obojgiem - i Michaelem i Marie jestem zachwycona.
I być może fabuła nie jest odkrywcza, może Paryż zdaje się być oklepanym miejscem dla umiejscowienia akcji, jednak ta powieść wywołuje we mnie wszystko to co romans wywoływać powinien, a przy tym jest mądra.
Życiowo mądra.
"Punkt zwrotny", okazuje się być czwartą częścią cyklu, jednak nie przeszkadza to w odbiorze, kiedy ktoś, tak jak ja teraz, potraktuje ją jako odrębną powieść. Po wcześniejsze tomy mam ochotę sięgnąć, aby dowiedzieć się jakie wydarzenia wygnały Michaela do Paryża? Przed czym ucieka? Dlaczego? Chętnie dowiem się tego czekając na drugą część "Punktu zwrotnego".

Potrzebowałam czegoś, przy czym mogłabym się odstresować, na chwilę zapomnieć, oderwać od rzeczywistości.
Postanowiłam sięgnąć po coś z literatury kobiecej, dodatkowo, w naszym rodzimym wydaniu. Ostatnie spotkanie spełniające oba te warunki okazało się jednocześnie największą porażką czytelniczą ubiegłych... "365 dni".
Na szczęście ten rok udało mi się otworzyć czymś zgoła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1621
1606

Na półkach: ,

"Najpierw uporządkuj swoje życie, a dopiero potem zawracaj głowę kobietom".

Najtrudniej jest walczyć z samym sobą – z własnymi słabościami, z uprzedzeniami i trudną oraz bolesną przeszłością. W kontekście tym, fascynujące jest dla mnie zgłębianie ludzkiej psychiki, oraz swoiste podglądanie batalii toczącej się pomiędzy różnymi myślami. Pełną gamę emocji powstających podczas takiej walki otrzymałam czytając "Punkt zwrotny".

Małgorzata Sambor-Cao to pisarka i samodzielny wydawca, z wykształcenia matematyk, zafascynowana kulturą latynoamerykańską. Dzięki swojej odwadze i determinacji, spełnia swoje marzenia i tym stara się zarażać innych. Zadebiutowała książką pt. "Sapere Aude", będącą pierwszą częścią całego cyklu.

Michael van Horn po traumatycznych przeżyciach osiada w Paryżu, gdzie pragnie poczuć spokój. Przypadkowe spotkanie pewnej lekarki z francuskiego szpitala, zmienia nieco optykę jego bieżących planów. Michael kierowany siłą nieznanego mu dotychczas uczucia, zaczyna wierzyć, że ucieczka nie będzie dla niego jedynym, możliwym rozwiązaniem.

"Punkt zwrotny" to czwarty tom całego cyklu "Sapere Aude", który można czytać zupełnie odrębnie bez znajomości wcześniejszych części, o czym przekonałam się zagłębiając w tej lekturze. Autorka w fabule odnosi się oczywiście do przeszłych wydarzeń, jakie ukształtowały głównego bohatera, ale robi to w bardzo umiejętny sposób, nie zdradzając zbyt wiele i jednocześnie wywołując zaintrygowanie mroczną przeszłością Michaela. Muszę przyznać, że po lekturze tej książki mam nieodpartą pokusę zajrzenia do wcześniejszych tomów cyklu, aby w całości poznać skomplikowaną historię głównego bohatera.

Małgorzata Sambor-Cao pod płaszczem banalnej historyjki o ucieczce do miasta miłości, podjęła się trudnego wyzwania, a mianowicie analizy męskiej psychiki w kontekście bardzo trudnego przypadku, jakim jest Michael van Horn. Tajemnicze traumy z przeszłości oraz toksyczne relacje z kobietami naznaczyły osobowość tego mężczyzny. Kreacja psychologiczna Michaela polegająca na odczuwalnej tajemnicy, lękach oraz swoistej pewności siebie, intryguje oraz wywołuje szereg pytań odnośnie zasadności walki z własnymi demonami. Kilkakrotnie podczas lektury tego utworu, decyzje Michaela mnie zaskoczyły, gdyż to bohater pełen niespodzianek.

Jest Paryż, jest mężczyzna po przejściach, jest także piękna Marie, a więc musi pojawić się zauroczenie, a nawet miłość. Relacja, jaką nawiązuje główny bohater z kobietą, jakiej nigdy jeszcze nie spotkał w swoim życiu, wyzwala pytania o to, czy związek dwojga ludzi może się udać pomimo trudnej przeszłości? Czy nierozliczone sprawy mogą wpływać na teraźniejszość? I co tak naprawdę może okazać się tytułowym punktem zwrotnym w ludzkim życiu? Jak widać, autorka zadaje wiele pytań i udziela także wiele niejednoznacznych odpowiedzi.

Otwarte i tak zaskakujące zakończenie "Punktu zwrotnego" pozostawia czytelnika z uczuciem niedosytu. Zachowanie Michaela jeszcze bardziej bowiem udowadnia, że ucieczka jest tylko chwilowym rozwiązaniem, a przeszłość zawsze do nas powróci. Myślę, że najnowsza książka Małgorzaty Sambor-Cao to lektura obowiązkowa dla fanów całego cyklu "Sapere Aude", a dla nowych czytelników interesujące, pierwsze spotkanie z postacią Michaela.

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl

"Najpierw uporządkuj swoje życie, a dopiero potem zawracaj głowę kobietom".

Najtrudniej jest walczyć z samym sobą – z własnymi słabościami, z uprzedzeniami i trudną oraz bolesną przeszłością. W kontekście tym, fascynujące jest dla mnie zgłębianie ludzkiej psychiki, oraz swoiste podglądanie batalii toczącej się pomiędzy różnymi myślami. Pełną gamę emocji powstających...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Świetnie lekko napisana, obyczajowa ale bez zadęcia, wciąga i zaciekawia ! Przywraca przyjemność z czytania, polecam. Autorka jest osobą nie przeciętną całkowicie oddaną swojej sztuce.

Świetnie lekko napisana, obyczajowa ale bez zadęcia, wciąga i zaciekawia ! Przywraca przyjemność z czytania, polecam. Autorka jest osobą nie przeciętną całkowicie oddaną swojej sztuce.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Punkt zwrotny


zgłoś błąd