Podróż

Okładka książki Podróż
Stanisław Dygat Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Literatura polska [PIW] literatura piękna
327 str. 5 godz. 27 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Literatura polska [PIW]
Wydawnictwo:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania:
2018-05-18
Data 1. wyd. pol.:
1979-01-01
Liczba stron:
327
Czas czytania
5 godz. 27 min.
Język:
polski
ISBN:
9788306034714
Tagi:
Dygat podróż
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
181 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
733
733

Na półkach: ,

Autor znany mi był dotychczas jedynie z anegdot dotyczących jego przysłowiowego wręcz roztargnienia, czy doświadczeń z fantastycznie piękną acz nie zawsze wierną małżonką. Tymczasem znajduję go jako doskonałego "opowiadacza" miejscami współbrzmiącego z Hłaską, świetnego obserwatora i człowieka zauroczonego Italią, któremu szczęśliwie dane było wyrwać się choć na chwilę zza żelaznej kurtyny. Pozostaję pod wrażeniem.

Autor znany mi był dotychczas jedynie z anegdot dotyczących jego przysłowiowego wręcz roztargnienia, czy doświadczeń z fantastycznie piękną acz nie zawsze wierną małżonką. Tymczasem znajduję go jako doskonałego "opowiadacza" miejscami współbrzmiącego z Hłaską, świetnego obserwatora i człowieka zauroczonego Italią, któremu szczęśliwie dane było wyrwać się choć na chwilę zza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1594
330

Na półkach: , , ,

„Wystarczy zdobyć się na odrobinę życzliwości wobec Życia, a wyda się nam ono zupełnie przyjemne.”

Tytułowa podróż, w którą na zaproszenie sławnego brata udaje się do Włoch szary urzędnik z Warszawy lat pięćdziesiątych XX wieku, to coś, jak pokerowe sprawdzam rzucone życiu. To podróż po wiedzę: po co?, co warto?, czy warto? W tle mamy życie średniosytuowanej rodziny w dwudziestoleciu międzywojennym, relacje w tej rodzinie, jej marzenia i dążenia, ważne kobiety w życiu bohatera, jego młodzieńcze fascynacje, wątek popowstańczy i powojenną rzeczywistość ludzi „stojących w oknie”. I podróż. Przez życie. I Europę. Z przepięknymi opisami, nastrojami, emocjami.

Taak. Lubię styl pisania Dygata, dobór słów tworzący niezwykły nastrój, sposób wciągania czytelnika w rozmyślania, zdania, które powodowały u mnie łaskotanie w piętach i zapełniały moje ogólniakowe zeszyty. Kiedyś uwielbiałam niezwykłą mieszankę melancholii i ciążącego fatum, poczucia końca wtedy, gdy ledwie mogłoby się zacząć. Poruszało mnie jego spojrzenie na życie, codzienność, na miejsce człowieka myślącego we współczesnym świecie. Teraz widzę jego ironiczny uśmiech. I niedosłowność. I taki Dygat podoba mi się jeszcze bardziej.

"Istnieje w języku polskim słówko: "a nuż". Chyba tylko w polskim. Jego istnienie wywodzi się z właściwej mieszkańcom tego kraju wiary w cuda oraz z głębokiego braku zaufania do solidności i konsekwentnego przebiegu wszelkich zjawisk".

„Wystarczy zdobyć się na odrobinę życzliwości wobec Życia, a wyda się nam ono zupełnie przyjemne.”

Tytułowa podróż, w którą na zaproszenie sławnego brata udaje się do Włoch szary urzędnik z Warszawy lat pięćdziesiątych XX wieku, to coś, jak pokerowe sprawdzam rzucone życiu. To podróż po wiedzę: po co?, co warto?, czy warto? W tle mamy życie średniosytuowanej rodziny w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
237
181

Na półkach:

Ojej... Przeczytałem tę książkę, w swoim już nie najmłodszym wieku- z wypiekami na twarzy. Jedna z najpiękniejszych, najbardziej poruszających książek, z jakimi się zetknąłem. Historia rzeczywiście, jak z włoskiego filmu, niby czarno-białego, ale kolorowego. Fellini mógł był ze scenariusza opartego na tym tytule zrobić majstersztyk, ale i kilku naszych reżyserów też. Piękna, prosta opowieść, emocje, niespotykany u polskich pisarzy styl, wypełniający wyobraźnię czytelnika do granic możliwości. Tego się nie da zapomnieć. I Capri. Miejsca...... Znam, byłem... Mimo upływu lat TAM jest tak, jak to opowiedział Dygat... Niebezpiecznie byłoby jechać znów, zwłaszcza po tej lekturze...

Ojej... Przeczytałem tę książkę, w swoim już nie najmłodszym wieku- z wypiekami na twarzy. Jedna z najpiękniejszych, najbardziej poruszających książek, z jakimi się zetknąłem. Historia rzeczywiście, jak z włoskiego filmu, niby czarno-białego, ale kolorowego. Fellini mógł był ze scenariusza opartego na tym tytule zrobić majstersztyk, ale i kilku naszych reżyserów też....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
123
96

Na półkach: ,

Uwielbiam styl pisania Dygata. Opowiada o człowieku małomiasteczkowym w sposób wielkomiejski. Uważam ze jest to historia o tym co nas kształtuje, jednocześnie nie jest pozbawiona humoru bo okazuje się że są to rzeczy często banalne i mało istotne. Jest to historia człowieka który wydawał mi się przeraźliwie samotny, który wciąż na coś czeka i wciąż okazuje się ze nie tego potrzebuje. Który podąża za ludzmi i fałszywymi marzeniami by stworzyć jakąś iluzje. W gruncie rzeczy była to dla mnie strasznie smutna historia. Bardzo podobał mi się fragment o rodzicach głównego bohatera, motyw podróży która jest podróżą głównie wgłąb siebie.

Uwielbiam styl pisania Dygata. Opowiada o człowieku małomiasteczkowym w sposób wielkomiejski. Uważam ze jest to historia o tym co nas kształtuje, jednocześnie nie jest pozbawiona humoru bo okazuje się że są to rzeczy często banalne i mało istotne. Jest to historia człowieka który wydawał mi się przeraźliwie samotny, który wciąż na coś czeka i wciąż okazuje się ze nie tego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1056
1057

Na półkach: ,

'' I tak jeździliśmy i jeździliśmy, i gadaliśmy, i gadaliśmy, szczerze, otwarcie, swobodnie i z widomą przyjemnością, a przecież mur jakiś nie do przebycia nas dzielił i my tym szczerym, przyjemnym gadaniem mogliśmy ten mur jedynie stroić niby pnącym winem, w żadnym zaś razie przeskoczyć go ''

Stanisław Dygat to zmarły 29 stycznia 1978 roku w Warszawie polski pisarz, felietonista, dramaturg oraz scenarzysta filmowy . Pisarz żyjący w '' ciekawych czasach '', trudnych czasach, czasach niepodzielnych rządów PZPR, której zresztą do pewnego momentu sam był członkiem. Pisarz dziś niemal całkowicie zapomniany, czytany sporadycznie przez nielicznych, nad czym ja osobiście bardzo boleję, ponieważ, mimo iż napisał '' tylko '' sześć powieści i kilka opowiadań i felietonów , to są to pozycje dopracowane i bardzo prawdziwe w każdym swoim słowie.

W '' Podróży '' , jak sam tytuł zapowiada, wybierzemy się w podróż, jednak zupełnie inną niż ta z poprzedniej przeczytanej przeze mnie książki . Nie pojedziemy na wycieczkę z innymi przypadkowo spotkanymi w jednym autokarze osobami . Chociaż jest i wspólna część tych dwóch podróży. Tym razem również pojedziemy do Włoch. Przy okazji tej podróży Henryk Szalaj, główny jej bohater, opowie nam o sobie . Pozwoli zajrzeć w swoją duszę , w swoją głowę . Podpatrzeć jego myśli i odczucia . Po prosu obejrzeć jego życie na przestrzeni kilkudziesięciu lat .

W moim odczuciu bardzo smutna to podróż, bardzo samotny, wycofany i zachowawczy to człowiek z tego Henryka. Mimo iż książka kończy się zdaniem '' Wystarczy zdobyć się na odrobinę życzliwości wobec Życia, a wyda się nam ono zupełnie przyjemne '' , to w moim odczuciu Henryk przez całe swoje życie żył według innego zdania , mianowicie takiego : '' (...) Jeżeli więc ktoś życie sobie zapaskudził, niech siedzi cicho, spokojnie i pokornie, niech poddaje się złemu losowi. To jest w końcu maksimum tego, co może w życiu osiągnąć ''

Ta książka i historia Henryka Szalaja opowiedziana w niej, to taki bodziec o którym się mówi '' Na dwoje babka wróżyła '' Bodziec rozgrzeszający tych podobnych Henrykowi , tych którzy poddają się własnemu losowi, bo już nic więcej nie mogę zrobić ze swoim życiem, przynajmniej tak im się wydaje, a może po prostu tak jest prościej i wygodniej ? A może jak u Szalaja, strach jest większy niż potrzeba zmian? . Ale może być też zupełnie odwrotnie, może być to bodziec do działania . Do zakasania rękawów, do buntu przeciwko swojej spolegliwej naturze, do powstania i zawalczenia o siebie. Do ruszenia swoich czterech liter z krzesła, z łóżka, z beznadziei życia i pokazania jeszcze światu na co mnie stać . Nie należy również zapomnieć o pięknym języku jakim napisana jest ta książka . O staranności interpunkcyjnej, ortograficznej i narracyjnej . O okładce oszczędnej ,a przy tym jakże wymownej.

Takie oto odczucia, jakże skrajne przecież , ja miałam po przeczytaniu tej powieści . Myślę że z czystym sumieniem mogę ją polecić wymagającemu czytelnikowi. Uważam że naprawdę warto tę książkę przeczytać , na pewno nikogo nie pozostawi ona obojętnym .

'' I tak jeździliśmy i jeździliśmy, i gadaliśmy, i gadaliśmy, szczerze, otwarcie, swobodnie i z widomą przyjemnością, a przecież mur jakiś nie do przebycia nas dzielił i my tym szczerym, przyjemnym gadaniem mogliśmy ten mur jedynie stroić niby pnącym winem, w żadnym zaś razie przeskoczyć go ''

Stanisław Dygat to zmarły 29 stycznia 1978 roku w Warszawie polski pisarz,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
387
60

Na półkach: ,

Okazuje się, że podróż w przyciasnych, uwierających butach też może być ciekawa. A może buty są dobre, tylko do jednego z nich wpadł kamień?

Okazuje się, że podróż w przyciasnych, uwierających butach też może być ciekawa. A może buty są dobre, tylko do jednego z nich wpadł kamień?

Pokaż mimo to

avatar
1358
465

Na półkach:

Niby banalna historia, a opisana w tak niebanalny sposób, że pochłania się ją w zaczarowanym nastroju. Wspaniały język, filozofowanie na wysokim poziomie. Bardzo dobra książka, opisująca drogę przez dzieciństwo, dojrzewanie i pierwsze miłości, zwykłego, szarego człowieka, o niezwykłej wrażliwości. I konfrontację marzeń z rzeczywistością. Marzeń, które pchają nas do podróży, do poszukiwań. I nie znikają, mimo rozczarowań..

"Istnieje w języku polskim słówko: "a nuż".Chyba tylko w polskim. Jego istnienie wywodzi się z właściwej mieszkańcom tego kraju wiary w cuda oraz z głębokiego braku zaufania do solidności i konsekwentnego przebiegu wszelkich zjawisk".

Niby banalna historia, a opisana w tak niebanalny sposób, że pochłania się ją w zaczarowanym nastroju. Wspaniały język, filozofowanie na wysokim poziomie. Bardzo dobra książka, opisująca drogę przez dzieciństwo, dojrzewanie i pierwsze miłości, zwykłego, szarego człowieka, o niezwykłej wrażliwości. I konfrontację marzeń z rzeczywistością. Marzeń, które pchają nas do podróży,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
933
553

Na półkach:

Od czasu do czasu dygatuję sobie (dygoczę?) i zawsze wrażenie to samo: cóż to za genialny, wspaniały pisarz ten Dygat, jakże fenomenalnym językiem i stylem nas raczy, jakież te jego działa współczesne są, mimo dawnych realiów nadają się do czytania dziś o wiele bardziej niż owe wczoraj pisane błahe powiastki, których pełno na półkach księgarń.
A co tu? Ano historia jak z włoskiego filmu z lat sześćdziesiątych, ni to melodramat, ni dramat, ni komedia - a w tle widać spowiedź autora, spowiedź z goryczy, której nie mogło być pozbawione jego życie małżeńskie. Dobrze choć, że tak pięknie umiał ją dla nas przetłumaczyć na język powieści.

Od czasu do czasu dygatuję sobie (dygoczę?) i zawsze wrażenie to samo: cóż to za genialny, wspaniały pisarz ten Dygat, jakże fenomenalnym językiem i stylem nas raczy, jakież te jego działa współczesne są, mimo dawnych realiów nadają się do czytania dziś o wiele bardziej niż owe wczoraj pisane błahe powiastki, których pełno na półkach księgarń.
A co tu? Ano historia jak z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4792
42

Na półkach: ,

Cudowna "Podróż", coś czego się nie zapomina.

Cudowna "Podróż", coś czego się nie zapomina.

Pokaż mimo to

avatar
4332
3180

Na półkach: , , ,

Powieść Dygata to historia urzędnika Szalaja, który w czasach PRL-u udaje się w podróż do Włoch. Wyjeżdża tam na zaproszenie starszego brata - uznanego reżysera, którego dawno nie widział, a z którym łączą go skomplikowane relacje.
Południe Europy okazuje się urzekające i zaskakujące, zupełnie inne niż rodzima szara rzeczywistość. Wszystko tu wydaje się jaśniejsze, piękniejsze, bardziej uwodzicielskie i urzekające...

Nie tylko o takiej - dosłownej wycieczce pisze tu Dygat. Jego książka to opowieść o podróży wgłąb siebie, w przeszłość, aż do przedwojennych czasów dzieciństwa, poprzez dorastanie, dojrzewanie i założenie własnej rodziny, codzienną pracę i coraz bardziej nużące obowiązki.
Poznajemy relacje głównego bohatera z rodzicami i bratem, z żoną i synem, z kolegami z pracy.
Nie jest to życie godne pozazdroszczenia. Szalaj jest rozgoryczony, często wspomina tzw. lepsze czasy, gdy był beztroski i szczęśliwy, bywa małostkowy, rozeźlony na cały świat, wciąż chce zmienić swoją egzystencję, więc podróż do Włoch traktuje jako szansę na wyrwanie się z dusznego kraju i przeżycie wielkiej przygody. Czy to mu się uda? - oczywiście nie zdradzę:).

Całość czyta się z przyjemnością. Jest w tej lekturze miejsce i na refleksje, i na melancholijny nastrój, i na subtelny uśmiech.

Powieść Dygata to historia urzędnika Szalaja, który w czasach PRL-u udaje się w podróż do Włoch. Wyjeżdża tam na zaproszenie starszego brata - uznanego reżysera, którego dawno nie widział, a z którym łączą go skomplikowane relacje.
Południe Europy okazuje się urzekające i zaskakujące, zupełnie inne niż rodzima szara rzeczywistość. Wszystko tu wydaje się jaśniejsze,...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Stanisław Dygat Podróż Zobacz więcej
Stanisław Dygat Podróż Zobacz więcej
Stanisław Dygat Podróż Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd