Mury Hebronu

Okładka książki Mury Hebronu
Andrzej Stasiuk Wydawnictwo: Czarne Seria: Kolekcja 70 lat Empik literatura piękna
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Kolekcja 70 lat Empik
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2018-10-17
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
Tagi:
literatura polska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
1794 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
207
87

Na półkach:

Absurdalna i przekoloryzowana opowieść o przygodach zwyrola i degenerata. Narrator historii jest zwierzęciem, które nie ma światu nic do zaoferowania. Nie wiem jak można takiemu człowiekowi dawać prawo opowiadania o swojej historii. Smutny człowiek w strasznych realiach, który wymyśla swoją historię na nowo, gdzie ma szanse opowiadać, jakim to niesamowitym kozakiem był na wolności. Policjanci przedstawiani jako źli bohaterowie w historii bandyty, to już zupełny absurd. Czuję się zbulwersowany faktem, że ta książka ma tak wysokie oceny.

Absurdalna i przekoloryzowana opowieść o przygodach zwyrola i degenerata. Narrator historii jest zwierzęciem, które nie ma światu nic do zaoferowania. Nie wiem jak można takiemu człowiekowi dawać prawo opowiadania o swojej historii. Smutny człowiek w strasznych realiach, który wymyśla swoją historię na nowo, gdzie ma szanse opowiadać, jakim to niesamowitym kozakiem był na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
76
76

Na półkach:

Po latach z niesmakiem stwierdzam, że motyw chłopaków z zakładu poprawczego uprawiających seks ze zwierzęciem dziwnie podobny, albo i wręcz podprowadzony z książki Jerzego Nasierowskiego "Seks, zbrodnia i kara". U jednego była owca, u drugiego - świnia. No żeby takie rzeczy wręcz plagiatować... Nie wiem- śmiać się, czy płakać.

Po latach z niesmakiem stwierdzam, że motyw chłopaków z zakładu poprawczego uprawiających seks ze zwierzęciem dziwnie podobny, albo i wręcz podprowadzony z książki Jerzego Nasierowskiego "Seks, zbrodnia i kara". U jednego była owca, u drugiego - świnia. No żeby takie rzeczy wręcz plagiatować... Nie wiem- śmiać się, czy płakać.

Pokaż mimo to

avatar
123
17

Na półkach:

Zgodnie z opisem, "mocna", męska, literatura, nie dla każdego. Opisy sytuacji i postaci czyta się z poziomu obserwatora zdarzeń partycypującego w pobycie w zakładzie zamkniętym.

Zgodnie z opisem, "mocna", męska, literatura, nie dla każdego. Opisy sytuacji i postaci czyta się z poziomu obserwatora zdarzeń partycypującego w pobycie w zakładzie zamkniętym.

Pokaż mimo to

avatar
117
115

Na półkach:

Dziesięć więziennych impresji oraz jedna porywająca gawęda-moralitet ukazująca świat - ten wewnątrz murów, jak i ten na zewnątrz - oczami uber-więźnia.

Gdy wsłuchujemy się w naszpikowane grypserą i wulgarną brutalnością opowieści, tak podstawowe słowa jak moralność, wolność, miłość, sprawiedliwość nabierają kompletnie innego, spotworzonego sensu. Fascynujące i przerażające zarazem jest to, że w toku opowieści ten sens jest logiczny i uzasadniony. Można powiedzieć, że dzięki lekturze "Murów Hebronu" lepiej zrozumiałem modus vivendi bandyterki niż po obejrzeniu wszystkich filmów fabularnych oraz naukowych opracowań nt. środowiska więziennego.

Tak więc debiut Stasiuka to nie tylko bezbłędna literacka robota i wciągająca lektura, ale również przyczynek do zrozumienia istoty więzienia - zła, które go przepełnia, które generuje i przyciąga. Uroboros zrozumiany.

Dziesięć więziennych impresji oraz jedna porywająca gawęda-moralitet ukazująca świat - ten wewnątrz murów, jak i ten na zewnątrz - oczami uber-więźnia.

Gdy wsłuchujemy się w naszpikowane grypserą i wulgarną brutalnością opowieści, tak podstawowe słowa jak moralność, wolność, miłość, sprawiedliwość nabierają kompletnie innego, spotworzonego sensu. Fascynujące i przerażające...

więcej Pokaż mimo to

avatar
67
21

Na półkach:

Moja pierwsza i chyba najlepsza książka Stasiuka, jaką znam.
Ale może to dlatego, że czytałem ze 30 lat temu i mniej wiedziałem o życiu.
Może dziś nie robiłaby takiego wrażenia?
Dużo brutalności, która od lat 90-tych spowszedniała. Otaczają nas mury Hebronu, wszystkich.

Moja pierwsza i chyba najlepsza książka Stasiuka, jaką znam.
Ale może to dlatego, że czytałem ze 30 lat temu i mniej wiedziałem o życiu.
Może dziś nie robiłaby takiego wrażenia?
Dużo brutalności, która od lat 90-tych spowszedniała. Otaczają nas mury Hebronu, wszystkich.

Pokaż mimo to

avatar
43
34

Na półkach:

"Mury Hebronu" - Andrzej Stasiuk

Świat brutalny i męski. Brutalny z pewnością, ale czy na pewno tylko męski?
Przemoc, dewiacje seksualne, zdrady, oszustwa, pijaństwa. Przecież takie rzeczy działy się i dzieją się nadal.
Andrzej Stasiuk ukazał patologię i degenerację nie tylko więzienną, ale i tę na wolności. Nie poniosła go tutaj żadna fantazja.
Nie dociekam dlaczego, bo powodów może być tysiąc. Ale po prostu niektórzy ludzie tacy byli, są i będą.

Iława, Barczewo, Kamińsk, Sztum,... i mury. Mury Hebronu...

"Mury Hebronu" - Andrzej Stasiuk

Świat brutalny i męski. Brutalny z pewnością, ale czy na pewno tylko męski?
Przemoc, dewiacje seksualne, zdrady, oszustwa, pijaństwa. Przecież takie rzeczy działy się i dzieją się nadal.
Andrzej Stasiuk ukazał patologię i degenerację nie tylko więzienną, ale i tę na wolności. Nie poniosła go tutaj żadna fantazja.
Nie dociekam dlaczego, bo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
44
18

Na półkach:

Obrzydliwie brutalna. Dożo przemocy wobec zwierząt. Nie wiem skąd i autora taka wyobraźnia. Czy to chęć epatowania przemocą czy faktycznie taki realizm penitencjarny wczesnych lat 90.

Obrzydliwie brutalna. Dożo przemocy wobec zwierząt. Nie wiem skąd i autora taka wyobraźnia. Czy to chęć epatowania przemocą czy faktycznie taki realizm penitencjarny wczesnych lat 90.

Pokaż mimo to

avatar
436
140

Na półkach:

Co tu dużo mówić dla mnie...niesamowicie napisana książka

Co tu dużo mówić dla mnie...niesamowicie napisana książka

Pokaż mimo to

avatar
378
300

Na półkach:

Jest brutalnie i odrażająco, ale jednocześnie dynamicznie i humorystycznie. To zdecydowanie najlepsza książka Stasiuka, jaką miałam okazję czytać, lecz nie jest to pozycja dla osób wrażliwych - niektóre obrazy, szczególnie np. scena z kotem, sceny erotyczne, sprawiają, że robi się niedobrze.

Jest brutalnie i odrażająco, ale jednocześnie dynamicznie i humorystycznie. To zdecydowanie najlepsza książka Stasiuka, jaką miałam okazję czytać, lecz nie jest to pozycja dla osób wrażliwych - niektóre obrazy, szczególnie np. scena z kotem, sceny erotyczne, sprawiają, że robi się niedobrze.

Pokaż mimo to

avatar
10
8

Na półkach:

Daję 6, bo po prostu jakoś nie lubię tego typu opowieści – powiedzmy mocno wulgarnych. Trudno mi się to czyta.
Natomiast kompozycja ciekawa, dwóch narratorów, sam tytuł. Bohater samotnik. Złodziej. Nie dąży do tego, by być z kimś na dłużej. Relacja z matką... tu bez komentarza. Nie podoba mi się sposób traktowania kobiet, ale patrzę na to z zupełnie współczesnej perspektywy :) W środowisku więziennym pewnie tak jest. A o to tu chodzi. Niemalże inny świat. Niemniej, warto przeczytać tę pozycję.

Daję 6, bo po prostu jakoś nie lubię tego typu opowieści – powiedzmy mocno wulgarnych. Trudno mi się to czyta.
Natomiast kompozycja ciekawa, dwóch narratorów, sam tytuł. Bohater samotnik. Złodziej. Nie dąży do tego, by być z kimś na dłużej. Relacja z matką... tu bez komentarza. Nie podoba mi się sposób traktowania kobiet, ale patrzę na to z zupełnie współczesnej...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mury Hebronu


zgłoś błąd