Tron Bhaala

Okładka książki Tron Bhaala
Drew Karpyshyn Wydawnictwo: ISA Cykl: Wrota Baldura (tom 2.2) Seria: Forgotten Realms fantasy, science fiction
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Wrota Baldura (tom 2.2)
Seria:
Forgotten Realms
Tytuł oryginału:
Baldur's Gate II Throne of Bhaal
Wydawnictwo:
ISA
Data wydania:
2002-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2002-01-01
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8388916610
Tłumacz:
Anna Studniarek-Więch
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
4,3 / 10
186 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1189
1189

Na półkach: ,

Tej książeczki juz miałem dość, dwie poprzednie czytałem dla beki, ale ta to już tak meeeeh.

Zapomniałem, że czytałem chore ilosci fantasy za dzieciaka, pora je pododawac... Przeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.

Tej książeczki juz miałem dość, dwie poprzednie czytałem dla beki, ale ta to już tak meeeeh.

Zapomniałem, że czytałem chore ilosci fantasy za dzieciaka, pora je pododawac... Przeczytałem trochę książek w młodości :) . To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.

Pokaż mimo to

avatar
665
477

Na półkach: , ,

Abdel Adrian wraz z Imoen i Jaheirą uciekają przed ludźmi ścigającymi "pomiot Bhalla". Dowiadują się o istnieniu Piątki - dzieciach Bhaala, którzy poprzysięgli zabić całą resztę potomstwa boga mordu i wchłonąć ich esencję. Ich cele są z goła odmienne. Niektórzy pragną odrodzenia Bhaala, niektórzy pragną zagarnąć esencję dla siebie, żeby powiększyć swoją moc. Czego w tym wszystkim pragnie Abdel?

Nieoczekiwane wydarzenia wpłyną na jego przyszłość, a jego los będzie zależał nie tylko od niego.

Odnoszę wrażenie, że gdyby Drew Karpyshyn pisał całą trylogię, noty poprzednich części byłyby wyższe. Historia jest całkiem ciekawa, zwieńczenie trylogii jakiego sam bym się nie domyślił. Zamykamy historię Abdela Adriana i dzieci Bhaala w dobrym stylu.

Abdel Adrian wraz z Imoen i Jaheirą uciekają przed ludźmi ścigającymi "pomiot Bhalla". Dowiadują się o istnieniu Piątki - dzieciach Bhaala, którzy poprzysięgli zabić całą resztę potomstwa boga mordu i wchłonąć ich esencję. Ich cele są z goła odmienne. Niektórzy pragną odrodzenia Bhaala, niektórzy pragną zagarnąć esencję dla siebie, żeby powiększyć swoją moc. Czego w tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
32
23

Na półkach: ,

Na początek dobra wiadomość – zmiana autora, Philip Athans odchodzi w zapomnienie, staram się go usunąć z pamięci i wysłać do jakiejś samotni z której już nie wróci. Biznes przejmuje młody Drew Karpyshyn, który za kilka lat pod skrzydłami BioWare będzie znany w światku RPGów. Teraz zła wiadomość – ktoś możny postanowił, że historia Abdela będzie dalej kontynuowana, więc główny bohater bez wyrazu, pomnik nijakości i kliszy rębajła z świata fantasy znów jest w akcji. Książka jako całokształt jest pozbawiona wad poprzedników, czyli tragicznego początku jedynki i końca dwójki, nie ma tu takich armagedonów. Jednocześnie jest taka jak one, nijaka i nudna z lepszymi akcentami w drugiej połowie, ale jednak… Jest to najlepsza część z trylogii, ale nie potrzeba wiele by w tym nijakim bagnie być dobrym. Znów książka, która nie potrafiła we mnie wzbudzić emocji i zaciekawienia, przygoda na raz i to bez namiętności.


Pełna opinia o wszystkich książkach z serii Wrota Baldura: http://www.retronagazie.eu/ksiazka-wrota-baldura-seria/

Na początek dobra wiadomość – zmiana autora, Philip Athans odchodzi w zapomnienie, staram się go usunąć z pamięci i wysłać do jakiejś samotni z której już nie wróci. Biznes przejmuje młody Drew Karpyshyn, który za kilka lat pod skrzydłami BioWare będzie znany w światku RPGów. Teraz zła wiadomość – ktoś możny postanowił, że historia Abdela będzie dalej kontynuowana, więc...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
173
103

Na półkach: ,

Ta książka tkwi w moim sercu niczym bolesna zadra. Jestem wielkim fanem uniwersum Forgotten Realms, a cykl Baldur's Gate to moje ukochane gry RPG wszechczasów - i to nie zmieniło się po dziś dzień. Stąd też pokusiłem się o sprawienie sobie tej książki. Popełniłem ogromny błąd - jest ona tak słaba, że brak słów. Należałoby w ogóle zacząć od tego, że pisanie książki na podstawie gry skonstruowanej w taki sposób jak Wrota Baldura, jest z góry skazanym na niepowodzenie pomysłem. No bo w zasadzie czemu główny bohater jest wojownikiem, a nie magiem, kapłanem, złodziejem, bardem, etc.? Dlaczego towarzyszą mu właśnie Imoen i Jaheira, a nie Aerie, Korgan, Viconia albo Jan Jansen? Czemu postać z książki dokonuje właśnie takiego wyboru, skoro daną sytuację w grze dało się rozwiązać na dwa inne, lepsze sposoby? Moim zdaniem zamykanie w sztywne ramy powieści gry, która daje graczowi taką swobodę w kreowaniu i doborze postaci oraz dokonywaniu różnych wyborów, nie jest dobrym pomysłem. Tym bardziej, gdy powieść jest malutką książeczką wyglądającą jak kieszonkowy atlas miłośnika grzybiarstwa (fabułę Tronu Bhaala, gdyby jeszcze dołożyć do niej wizytę w Twierdzy Strażnika, można by przerobić na długą powieść-cegłę). Niewybaczalne jest też potraktowanie Piątki - podczas gdy w grze był to złowrogi sojusz najpotężniejszych Dzieci Pana Mordu, w książce przypominają raczej bandę działających bez ładu i składu przygłupów. Dlaczego Abdel tak łatwo położył Yaga-Shurę, nie infiltrując wcześniej jego fortecy w Maszerujących Górach i nie zabierając dającego mu nieśmiertelność serca? Czemu Sendai hasa sobie samotnie to tu, to tam (gdzie jej wielka armia drowów?)?! Dlaczego Abazigal zachowuje się jak kretyn, nawet na sekundę nie przybierając swej smoczej postaci (no i gdzie się podział jego syn, który w grze potrafił napsuć więcej krwi niż ojczulek)? A w ogóle czemu całkowicie pominięto istotny wątek gry, jakim było poznawanie przez głównego bohatera własnego ja, mrocznych zakamarków swej duszy (Solar i pięć wyzwań w Sferze Kieszeniowej)? Przecież taki materiał aż się prosił o uczynienie z niego ciekawych wątków psychologicznych w książce! Tymczasem całość spłycono do jednego schematu: Abdel zabija wroga -> w międzyczasie ktoś zabija drogą mu osobę -> Abdel się wkurza i dokonuje zemsty, zabijając kolejnego przeciwnika. I tak aż do ostatniej strony na kartach powieści leje się jucha, a z oczu czytelnika leją się łzy, że musi brnąć przez tę żenadę. Karpyshyn, nigdy ci nie wybaczę tego, co zrobiłeś z moją ukochaną grą. Nigdy. 3 gwiazdki daję w zasadzie wyłącznie dlatego, że miałem okazję zobaczyć znane mi z gry postaci przeniesione w literackie realia - choć nie wiem, czy nie wolałbym raczej nigdy nie tknąć tej książki.

Ta książka tkwi w moim sercu niczym bolesna zadra. Jestem wielkim fanem uniwersum Forgotten Realms, a cykl Baldur's Gate to moje ukochane gry RPG wszechczasów - i to nie zmieniło się po dziś dzień. Stąd też pokusiłem się o sprawienie sobie tej książki. Popełniłem ogromny błąd - jest ona tak słaba, że brak słów. Należałoby w ogóle zacząć od tego, że pisanie książki na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
238
27

Na półkach:

Wcześniejsze dwie części były żenująco słabe, ale miały w sobie pewien bliżej nieokreślony urok, który sprawił, że jednak dałam radę je przeczytać. Przypominały horrory klasy B, które, mimo że są słabe, mogą stanowić dobrą rozrywkę dla określonego grona odbiorców. Dlatego nawet się ucieszyłam, kiedy dowiedziałam się, że została napisana jeszcze część trzecia.
Mimo lepszego stylu i języka "Tron Bhaala" jest gorszy niż poprzednie części. Przede wszystkim książka z przyjemnie kiczowatej stała się nieznośnie kiczowata. Abdel jest jakąś marną kopią marnej kopii Conana. Jaheira i Imoen to dwie skończone debilki, które obrzydza i oburza to, że głodujący ludzie w oblężonym mieście jedzą zwierzęta domowe, a fabuła stoi na poziomie fanowskich opowiadań internetowych pisanych przez nastolatki.
Przeczytałam ponad połowę tego wątpliwego arcydzieła po czym naszła mnie zbawienna refleksja, że przecież nie muszę sobie wyrządzać takiej krzywdy i mogę w każdej chwili przestać. I przestałam.

Wcześniejsze dwie części były żenująco słabe, ale miały w sobie pewien bliżej nieokreślony urok, który sprawił, że jednak dałam radę je przeczytać. Przypominały horrory klasy B, które, mimo że są słabe, mogą stanowić dobrą rozrywkę dla określonego grona odbiorców. Dlatego nawet się ucieszyłam, kiedy dowiedziałam się, że została napisana jeszcze część trzecia.
Mimo lepszego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
193
60

Na półkach: ,

Sorry, wysiadłam w momencie, kiedy Sarevok zaczął błagać głównego bohatera na kolanach. NIE.
Druga gwiazdka wyłącznie za lepszy niż w jedynce język. Tam miało się wrażenie obcowania z dziełem starego grafomana, tutaj - niedoświadczonego i bardzo młodego (ten drhhamatyzm!), ale mającego pewien potencjał człowieczka.

Sorry, wysiadłam w momencie, kiedy Sarevok zaczął błagać głównego bohatera na kolanach. NIE.
Druga gwiazdka wyłącznie za lepszy niż w jedynce język. Tam miało się wrażenie obcowania z dziełem starego grafomana, tutaj - niedoświadczonego i bardzo młodego (ten drhhamatyzm!), ale mającego pewien potencjał człowieczka.

Pokaż mimo to

avatar
434
141

Na półkach:

Chyba najlepsza książka z całej serii. Co nie zmienia faktu, że słaba!

Chyba najlepsza książka z całej serii. Co nie zmienia faktu, że słaba!

Pokaż mimo to

avatar
232
213

Na półkach: ,

Rozszerzenie do Cieni Amn, pomimo zmiany autora, poziom powieści wciąż słabiutki.

Rozszerzenie do Cieni Amn, pomimo zmiany autora, poziom powieści wciąż słabiutki.

Pokaż mimo to

avatar
267
61

Na półkach: ,

Przeczytałem 2 razy. Pierwszy raz czytałem nie mając pojęcia o poprzednich ,dopiero potem wszystko złożyło się w całość ,ale raczej niestety. Ta pozycja bije na głowę dwie poprzednie. I szczerze... po przeczytaniu zakręciła mi się łezka w oku.

Przeczytałem 2 razy. Pierwszy raz czytałem nie mając pojęcia o poprzednich ,dopiero potem wszystko złożyło się w całość ,ale raczej niestety. Ta pozycja bije na głowę dwie poprzednie. I szczerze... po przeczytaniu zakręciła mi się łezka w oku.

Pokaż mimo to

avatar
593
324

Na półkach:

Oczko wyżej, niż pozostałe barachła. Ale nadal to padaka. Poprzednie dwie części były jak cios w krocze kijem bejsbolowym nabitym zardzewiałymi gwoździami. Tutaj gwoździe są stare, ale lekko mniej brudne.

Oczko wyżej, niż pozostałe barachła. Ale nadal to padaka. Poprzednie dwie części były jak cios w krocze kijem bejsbolowym nabitym zardzewiałymi gwoździami. Tutaj gwoździe są stare, ale lekko mniej brudne.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tron Bhaala


Reklama
zgłoś błąd