Ten czas. Wiersze zebrane

Okładka książki Ten czas. Wiersze zebrane
Krzysztof Kamil Baczyński Wydawnictwo: Prószyński i S-ka poezja
Kategoria:
poezja
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-07-24
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-30
Język:
polski
ISBN:
9788381232913
Tagi:
literatura polska wspomnienia Baczyński wiersze wojna okupacja
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,6 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1175
1154

Na półkach: ,

Mój ulubiony poeta, miałam napisać, że jeden z ulubionych, ale prawda jest taka, że to chyba ten najbardziej najulubieńszy, że kiedy go czytam, to każdy neuron w moim ciele drży jak nit w silniku. Magiczne jest to, że nieważne o czym pisze, i tak jestem absolutnie w tym zakochana, w pełni. Chociażby wiersz rozpoczynający "Nokturn", niby nic, a każdy jeden wers jest doskonały, rymy Baczyńskiego są takie, że nie da się ich do nikogo innego porównać, to coś absolutnie wyjątkowego. Cieszę się z tego e-booka, bo pozwala wrócić do ulubionych wierszy w dowolnym momencie dnia i życia, na ślepo, otwierać w miejscu, które i tak wiadomo, że nas zachwyci. Ja nie jestem patriotką, ja się nie wzruszam, ale to co robi ze mną Baczyński, to jest coś odmiennego, ponad mną, jego doskonałość pozwala jego twórczości robić z moim umysłem wszystko to, do czego nie jest przyzwyczajony, obezwładniająco mnie wzrusza i jestem mu tak bardzo wdzięczna, że był. Nawet nie wiedział, jak bardzo już będzie w sercach czytelniczych, na zawsze, nawet tych najmniej wrażliwych, jak moje.

Mój ulubiony poeta, miałam napisać, że jeden z ulubionych, ale prawda jest taka, że to chyba ten najbardziej najulubieńszy, że kiedy go czytam, to każdy neuron w moim ciele drży jak nit w silniku. Magiczne jest to, że nieważne o czym pisze, i tak jestem absolutnie w tym zakochana, w pełni. Chociażby wiersz rozpoczynający "Nokturn", niby nic, a każdy jeden wers jest...

więcej Pokaż mimo to

58
avatar
197
140

Na półkach:

Krzysztof Kamil Baczyński zawsze kojarzył mi się z czymś jasnym i świetlistym...może ze względu na piękne zdjęcie w podręczniku do języka polskiego z mojej młodości... Zdjęcie młodego chłopca o twarzy anioła i marzycielskich oczach... Już jako nastolatkę do łez wzruszały mnie jego wojenne wiersze, ale dzięki temu pełnemu wydaniu jego utworów można zapoznać się również z innymi - tymi o miłości, a dla mnie przede wszystkim z tymi, w których odnajduję tą świetlistość - utworów, lub tylko fragmentów utworów w niezrównany sposób opisujących zjawiskowość i piękno przyrody. Takich porównań, według mnie, nie potrafił tworzyć żaden poeta ani przed Baczyńskim, ani po nim...Jak żal,ze tak mało miał czasu...

Krzysztof Kamil Baczyński zawsze kojarzył mi się z czymś jasnym i świetlistym...może ze względu na piękne zdjęcie w podręczniku do języka polskiego z mojej młodości... Zdjęcie młodego chłopca o twarzy anioła i marzycielskich oczach... Już jako nastolatkę do łez wzruszały mnie jego wojenne wiersze, ale dzięki temu pełnemu wydaniu jego utworów można zapoznać się również z...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
7250
3171

Na półkach: , , , , , , ,

Cóż mogę napisać o twórczości mojego ulubionego poety, którego wierszami (i nie tylko) jestem zachwycona od 16. roku życia?

Znam wszystkie te wiersze, ale zawsze chętnie do nich wracam. Bardzo się cieszę, że wreszcie zostały zebrane w jeden zbiór, po wielu latach, tym razem w jednym tomie.
Zrobiono to w sposób przemyślany; szata edytorska też mnie urzekła.

I bardzo się cieszę, że wreszcie mamy rok Krzysztofa Kamila Baczyńskiego!

Cóż mogę napisać o twórczości mojego ulubionego poety, którego wierszami (i nie tylko) jestem zachwycona od 16. roku życia?

Znam wszystkie te wiersze, ale zawsze chętnie do nich wracam. Bardzo się cieszę, że wreszcie zostały zebrane w jeden zbiór, po wielu latach, tym razem w jednym tomie.
Zrobiono to w sposób przemyślany; szata edytorska też mnie urzekła.

I bardzo się...

więcej Pokaż mimo to

63
Reklama
avatar
1716
421

Na półkach: , , , , ,

W szkole nigdy nie przepadałam za poezją. Ba, mam wszelkie podstawy by sądzić, że moja kariera na polonistyce zgasła tak szybko, ponieważ na lekcjach poetyki dosłownie cierpiałam katusze analizując kolejne wiersze i 'rozbierając' je na czynniki pierwsze. Niemniej jednak Krzysztofa Kamila Baczyńskiego zawsze darzyłam jakimś rodzajem szczególnej atencji. Teraz ciężko mi powiedzieć, czy chodziło o to, że był poetą czasu wojny; a okres II wojny światowej od około 16 lat stanowi jeden z najchętniej przeze mnie zgłębianych tematów w dziejach, czy też może był mi bliski, bo kiedy umierał, był niewiele ode mnie starszy (oczywiście z perspektywy mnie-nastolatki).

Przez lata od ukończenia liceum nie sięgałam po poezję w ogóle, po Baczyńskiego też. Ale kiedy na stronie księgarni zobaczyłam to cudownie wydanie wszystkich jego wierszy uznałam, że koniecznie muszę je mieć na swojej półce. Przez kilka miesięcy stanowiło ono tylko ozdobę mojego regału, ale teraz - przy tej listopadowej, późnojesiennej aurze, kiedy przez zakażanie koronawirusem jestem zamknięta w domu - uznałam, że wreszcie mogę na spokojnie przysiąść do poezji i podelektować się twórczością poety.

Wiersze ułożono w porządku chronologicznym. Niewielki ich zbiór jest umieszczony na końcu. Są to utwory niedatowane, których przybliżonej daty powstania nijak nie można było ustalić. Pozwala to obserwować, jak na przełomie kilku lat twórczość Baczyńskiego rozwijała się, z jakich porównań - początkowo szczególnie chętnie przez siebie stosowanych - przestał używać, jakie tematy były bliskie jego sercu. Z wierszyków dorastającego chłopca do utworów dojrzałego poety, żołnierza.

Baczyński pisał fenomenalnie. Nawet jego pierwsze utwory noszą znamiona świetności. Język, którym się posługiwał, rymy, nieoczywiste zabiegi stylistyczne...Jego poezję się nie czyta, a delektuje się nią, choć temat utworów - zwłaszcza w około dwa lata przed jego śmiercią w powstaniu - jest ciężki. Nie powinno dziwić, że uznano go za najlepszego poetę okresu wojny i za jednego z lepszych, jakich Polska wydała w XX wieku. To poezja kompletna. Dojrzała. Emocjonalna, ale i emocjonująca. Kilka z jego wierszy czytałam po kilka(naście) razy, nie mogąc usiedzieć w miejscu i krążąc z książką po całym mieszkaniu.

Skłamałabym mówiąc, że przeczytałam dokładnie każdy wiersz. Kilka z nich - dłuższych form, tytułowanych przez samego Baczyńskiego poematami - przekartkowałam. Chyba nawet Krzysztof Kamil Baczyński nie przekona mnie do tej formy poezji. Najlepiej czytało mi się - i czyta - krótsze wiersze, również te kilkuwersowe.

Nie wiem, czy jest sens polecać poezję. Każdy z nas ma inną uczuciowość i inaczej do niej podchodzi. Być może Was ona nudzi, może nie jesteście w stanie się przy niej skupić. Jeśli jednak czytacie sporo współczesnej poezji, to dajcie też proszę szansę Baczyńskiemu. Był wybitny.

W szkole nigdy nie przepadałam za poezją. Ba, mam wszelkie podstawy by sądzić, że moja kariera na polonistyce zgasła tak szybko, ponieważ na lekcjach poetyki dosłownie cierpiałam katusze analizując kolejne wiersze i 'rozbierając' je na czynniki pierwsze. Niemniej jednak Krzysztofa Kamila Baczyńskiego zawsze darzyłam jakimś rodzajem szczególnej atencji. Teraz ciężko mi...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
69
69

Na półkach: ,

Kilka refleksji.
Sięgnęłam po ten zbiór na "Ten czas". Wiersz otwierający mnie urzekł. Nie wiem, czy Krzysztof Kamil gdyby przeżył tworzył by dalej, a jego dziecięca okrągła kaligrafia zyskałaby powściągliwości, czy ostrości spojrzenia. Jaka by była jego twórczość, gdyby wyrósł z przerażeń, i marzeń?- Nie wiadomo.

Wiesław Budźyński w biografii poety wspominał między innymi o walce jaką stoczyła jego Matka o to by ocalić od zapomnienia by wydać te, z nich, które -jeszcze- nie ukazały się w druku. Czy w tym tomie się znalazły ?Nie wiadomo. Zbiór nie jest opatrzony, ani słowem wstępu, ani zakończenia. Nota wydawnicza jest enigmatyczna i niejasna. Z jednej strony twierdzi się, że jest to pełne wydanie, ale nie nakreślono w jaki sposób je uzyskano, jaka jest historia jego powstawania, a z drugiej wspomniano, że “podstawą tej edycji jest dwutomowe wydanie “Utworów zebranych” (...) w opracowaniu Anieli Kmity-Piorunowej i Kazimierza Wyki”. Szkoda, że nie wyjaśniono niejasności, miałam nadzieję, że uzyskam odpowiedź na pytanie dotyczące chociażby kompletności dzieł poety i procesu jego powstania.
Paginacja wygląda na stworzoną chyba przez Szalonego Kapelusznika wyjętego wyciętego z Alicji w Krainie Ciarów, ciar nie było, chyba z zastanowienia mogłyby się pojawić bo jak na jednej stronie dwa numery? I nie jest to chochlik, ale stanowi regułę.

Ad vocem treści: z okładki jak i pomiędzy nimi wydziera spojrzenie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, widać jak dnie długie, jasne zmieniają się w gęste od czerni i strachu skurczone. Słychać stukot kroków i grom bomb, walkę o strzępki normalności, przemyka na tych kartach i Zuza, i obecne są dwie najważniejsze kobiety w życiu poety: Matka i Barbara (żona).
Pozostaję z pytaniem bez odpowiedzi, w jaką stronę rozwijałby Krzysztof Kamil swoją twórczość: cielesną, czy religijną? A może połączyłby obie perspektywy? Bezzasadne jest pytanie to, czy rozwinąłby się w stronę wrażliwości Tuwima. Chociaż jego jasne wiersze mogą zachwycać. Jest ich zadziwiająco wiele, tak ze względu na czas, "Ten czas", w którym przyszło mu tworzyć? Nie wiem, przecież ludzie i wtedy kochali się, i nienawidzili, targani byli nie tylko kulami, ale i roztargnieniem i różnymi emocjami. A edukacja nałożyła na nas i szkiełko i oko, to oko, które spoczywa z okiem na karabinie. Pozdrawiam osoby czytające.

Kilka refleksji.
Sięgnęłam po ten zbiór na "Ten czas". Wiersz otwierający mnie urzekł. Nie wiem, czy Krzysztof Kamil gdyby przeżył tworzył by dalej, a jego dziecięca okrągła kaligrafia zyskałaby powściągliwości, czy ostrości spojrzenia. Jaka by była jego twórczość, gdyby wyrósł z przerażeń, i marzeń?- Nie wiadomo.

Wiesław Budźyński w biografii poety wspominał między innymi...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
3470
184

Na półkach: , , ,

Pełny zbiór wierszy poety. Poezja mrocznego czasu okupacji i wojny i jednocześnie piękna.

Pełny zbiór wierszy poety. Poezja mrocznego czasu okupacji i wojny i jednocześnie piękna.

Pokaż mimo to

4
avatar
49
44

Na półkach:

Zachwyt. Wzruszenie. Podziw. Właśnie takie uczucia towarzyszą mi ilekroć sięgam po tak niebanalną, urzekającą poezję. Niemożliwe jest czytanie wierszy Baczyńskiego inaczej, jak tylko sercem. Sercem wrażliwym. W lipcu ukazało się pełne wydanie poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego – „Ten czas. Wiersze zebrane” dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. To niezwykłe, jaką można odczuć bliskość z poetą, przylgnąć do niego, gdy chwyta się w dłoń tę perełkę.

Zbiór „Ten czas. Wiersze zebrane” dzięki swojemu chronologicznemu porządkowi daje czytelnikowi szansę mentalnego przejścia tą trudną i emocjonalną drogą poety od początków jego twórczości do samego końca. Obserwujemy jak młodzieniec dojrzewał do miłości, do śmierci… Jak starał się pogodzić ze swoim przeznaczeniem. Baczyński doskonale wiedział i czuł, że „umrzeć przyjdzie, gdy się kochało/ wielkie sprawy głupią miłością”. Utwory pokazują, jak okupacyjna rzeczywistość odbiera nadzieję, deformuje wszelkie pojęcia.

Nas nauczono. Nie ma litości. Nie ma sumienia. Nie ma miłości.

W końcu, to poezja, dzięki której poznajemy Krzysia, jego wrażliwą, piękną duszę. Poezja, która momentami boli, dotyka, bo zaczynasz współodczuwać i rozumieć, że to nie są tylko słowa.

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?

Czytając wspomniany zbiór, mam wrażenie, iż jesteśmy świadkami przemijającego życia Baczyńskiego, który choć świadomy zbliżającego się kresu, to jednak wciąż wytrwały w swoim patriotycznym duchu. Nie łatwo jest pisać, czując na sobie oddech zbliżającej się śmierci. Dlatego niemożliwa jest obojętność wobec tych wymownych obrazów, które Krzyś namalował bolesnymi słowami, a może raczej doświadczeniami?

Tych nocy było za wiele,
gdy z sercem na cięciwie
czekałem na wystrzał pusty,
ażem się wreszcie przeląkł
własnego odbicia w lustrze,
bo było wklęsłe i krzywe.

Wojna i śmierć w twórczości Baczyńskiego nieustannie przeplatają się z miłością – miłością tak dojrzałą, do obłędu prawdziwą, czułą i namiętną. Erotyki Baczyńskiego niewątpliwie wywołują dreszcze. Mam wrażenie, jakby Krzysztof kładł swoje zakochane serce na papierze i miłością pisał te jakże wyjątkowe i niebanalne wiersze do swojej ukochanej kobiety – Basi. Basi, która była jego „imię i w kształcie, i w przyczynie, i jego dłuto lotne”. Baczyński w niebywale poruszający sposób potrafił mówić o tym intymnym uczuciu. I wciąż się zastanawiam, jak to możliwe, że czytam te utwory już kolejny i kolejny raz, a mimo to nieustannie potrafią tak mnie zaskakiwać i poruszać? To właśnie talent i magia Baczyńskiego.


Co dzień kochając cię płaczę,
tęsknię za tobą – patrząc,
oczy mi popieleją,
wiedzą, że nie zobaczą.

Ważne i wyjątkowe dla mnie miejsce w zbiorze, zajmują także utwory skierowane ku matce, tak bliskiej młodemu poecie.


Matko,
jeszcze jednym uśmiechem sprzed lat dwudziestu
przywróć mi wzrok dla świata
dziecięcy.

Krzysztof Kamil był ukochanym synem Stefanii Baczyńskiej. Łączyła ich silna więź, która została brutalnie rozerwana przez wroga, odbierając matce dziecko. Żadne słowo pisane Baczyńskim nie pozostawia nas w pozycji biernego czytelnika, wręcz „wymusza” refleksję.


Matko, nie ma już dni, które nas rozdzielą,
choć upiór dnia stoi w oknie i czeka,
nie doścignie nas nikt na drodze dalszej od śmierci,
nie odnajdzie nas nikt, bo droga nasza za daleka.

Baczyński zdołał napisać tyle utworów – wierszy, listów, poematów, ile przeciętny poeta pisze przez całe swoje długoletnie życie. Ale właśnie, Krzysztof nie był przeciętny. Czuł, że nadchodzi kres, apokalipsa jego życia, dlatego żył i tworzył, wiedząc, że niczego nie może być pewien. Lecz gdy już odchodził, zostawił niezatarty ślad. Ten zbiór wierszy, ta poruszająca poezja jest tym, co pozostało nam najcenniejszego. Dzięki tym uczuciom, przeżyciom, emocjom i prawdzie, które przyoblekły się w słowa, Baczyński dał nam szansę poznania siebie, otworzył przed nami swoją duszę, dał cząstkę siebie. Właśnie dzięki tej ujmującej autentyczności potrafi dziś pociągać swoim wymownym przekazem słów nawet młode pokolenia, wzbudzać w nich prawdziwą sympatię i pozostawiać czuły sentyment. Warto zrobić miejsce dla tej poezji na półce swojego serca.

Serdecznie polecam wszystkim miłośnikom Baczyńskiego to pełne wydanie – „Ten czas. Zbiór wierszy”, tak dokładnie i starannie przygotowane, aby każdy mógł zagłębiać się w świat Krzysztofa Kamila i jego nieśmiertelnej poezji. Zachęcam także osoby, którym nie jest znana jego twórczość, do sięgnięcia po tę pozycję. Każdą duszę i każde serce zdoła poruszyć. I zaskoczyć.


Śpij,
przecież cicho.
Noc urasta deszczowa na szybach
i wiatr ślepy jak ja przed domem przyklęka.
Kto nam ten czas wolny od trwogi wydarł –
maleńka?

[autor: Katarzyna Waszczuk]

Zachwyt. Wzruszenie. Podziw. Właśnie takie uczucia towarzyszą mi ilekroć sięgam po tak niebanalną, urzekającą poezję. Niemożliwe jest czytanie wierszy Baczyńskiego inaczej, jak tylko sercem. Sercem wrażliwym. W lipcu ukazało się pełne wydanie poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego – „Ten czas. Wiersze zebrane” dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka. To niezwykłe, jaką można...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
530
36

Na półkach: , , ,

4 sierpnia 1944 roku zgasło życie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W jednej chwili zaprzepaszczone zostały niewyobrażalne potencje kłębiące się w umyśle tego młodego poety, którym już nigdy nie będzie dane się zaktualizować, sprząc z otaczająca nas rzeczywistością. Poezja Baczyńskiego zawsze mocno rezonowała z otaczającą go rzeczywistością, jego wiersze kipiały od emocji które w nim pęczniały, by dojrzeć w owoc poezji, którą wyradzał z siebie, oddając światu cząstkę siebie samego, swego wnętrza. Śmierć tego giganta poezji jest niepowetowaną stratą dla naszej kultury, ciężko sobie wyobrazić jak wyglądałaby poezja okresu powojennego gdyby Baczyński nie zginął w powstaniu warszawskim. Jak wielkich dzieł moglibyśmy się po nim spodziewać, jaki wpływ wywarłby na twórczość Miłosza, Szymborskiej czy Herberta, gdyby mógł tworzyć przy ich boku. To pytania na które nie sposób odpowiedzieć, ale nie bezzasadne. Tak jak w Baczyńskim tętniły dzieła Rilkego czy Norwida zabarwione emocjami współczesnych mu czasów, tak w nas się skrzy Baczyński odbity w refleksach współczesności, świadomie czy też nie, poprzez twórców korzystających z owoców jego tytanicznej pracy. Tak tez rozwija się kultura, mozolnie ewoluuje, żywiąc się owocami swych genialnych dzieci.

4 sierpnia 1944 roku zgasło życie Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W jednej chwili zaprzepaszczone zostały niewyobrażalne potencje kłębiące się w umyśle tego młodego poety, którym już nigdy nie będzie dane się zaktualizować, sprząc z otaczająca nas rzeczywistością. Poezja Baczyńskiego zawsze mocno rezonowała z otaczającą go rzeczywistością, jego wiersze kipiały od emocji...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
623
323

Na półkach: ,

Nadszedł ten czas. Na zewnątrz kule świstały dookoła, miasto zabarwiło się krwią. W jednej z kamienic, na swym posterunku trwało kilka osób z biało czerwonymi opaskami na ramieniu. Jednym z nich był młody poeta, który w wolnych chwilach spisywał coś w swym dzienniku. Słowa tam łączyły się ze sobą w kalejdoskop tęsknot, miłości i utraconego życia. Kolejny wybuch rozdarł moment zadumy i posypała się następna część tynku, a wraz z nim przyszły nowe rozkazy. Pałac Blanka zastygł w oczekiwaniu, a poeta skierował się ku swemu miejscu przeznaczenia. I tylko gdyby nie ten czas...

Na tydzień czasu uciekłem. Uciekłem i przepadłem w poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Zapuściłem się w rejony, w których nie bywałem już bardzo długo i przyznaję: bałem się tego momentu. Jednakże kiedy już byłem po lekturze kilku wierszy, zdałem sobie sprawę, iż będzie to cudowna podróż. Wiersze Baczyńskiego napisane są przepięknym językiem, pełnym zadumy i z wrażliwością, którą najbardziej ukazuję w tekstach pełnych wojennych tragedii, które dotknęło jego pokolenie. Większość wierszy umiejscowiona została chronologicznie, dzięki czemu można zaobserwować rozwijający się talent Baczyńskiego. A talent ów był wielki i nie ma w tym krzty przesady. Każde zapisane zdanie jest ucztą dla duszy i oczu. Z wierszy tych wyziera tyle obrazów emocji, smutku, miłości, tęsknoty, iż nie sposób przepaść w tej najwyższej próby poetyckiej magii słowa.

Jako, iż jest to najpełniejszy zbiór wierszy Baczyńskiego, to nie mogło zabraknąć i tych najbardziej znanych jak np: "Wybór (Noc zielona była)" czy "Elegii o polskim chłopcu". Czytanie tych i całej reszty genialnych tekstów było dla mnie niesamowitym przeżyciem, czułem się jakbym moimi oczami widział to wszystko co napisał nasz poeta. Nie potrafiłbym wskazać najlepszego wiersza z jego twórczości, każdy miał w sobie tyle pokładów uczuć i wyjątkowości, że finalnie nie jest dla możliwy jakikolwiek wybór. Aż chciałoby się krzyknąć: Czytajmy poezję! Nadal będę największym fanem prozy, ale i poezja ma w sobie wiele ostrości przekazu i jak nic potrafi dotrzeć do najcieńszych strun duszy. To także prawda o życiu, płynąca nie tylko z obserwacji, ale i talentu w uchwyceniu tego, co dla niektórych pozostanie niewidoczne. A Baczyńskiego powinien poznać każdy, bez względu na czas...

Nadszedł ten czas. Na zewnątrz kule świstały dookoła, miasto zabarwiło się krwią. W jednej z kamienic, na swym posterunku trwało kilka osób z biało czerwonymi opaskami na ramieniu. Jednym z nich był młody poeta, który w wolnych chwilach spisywał coś w swym dzienniku. Słowa tam łączyły się ze sobą w kalejdoskop tęsknot, miłości i utraconego życia. Kolejny wybuch rozdarł...

więcej Pokaż mimo to

99
avatar
954
369

Na półkach:

Krzysztof Kamil Baczyński to poeta, z którego dziełami po raz pierwszy zetknęłam się w szkole średniej, przy okazji nauki o literaturze czasu wojny i okupacji. Umarł, mając zaledwie 23 lata, a w ciągu swojego życia wydał 4 tomiki poezji, a także wiele innych utworów na przykład w prasie. Ta, jakże gruba księga, jest najpełniejszym zbiorem jego wierszy.

Muszę zacząć już od samego wydania tej książki. Te ponad 600 stron wierszy, jest zamknięte w porządnej twardej oprawie, a okładka jest prosta, nienachalna. Na regale prezentuje się naprawdę gustownie.

Według mnie, są to wiersze na bardzo wysokim poziomie. Naczytałam się ostatnio dużo współczesnej poezji i jednak ta, zawarta w tym tomie, przemawia do mnie bardziej. Działa na wyobraźnię.

Fajne jest to, że pod każdym wierszem jest data, kiedy on powstał, a także to, że są one ułożone chronologiczne, więc możemy zobaczyć jak z biegiem czasu zmieniała się twórczość poety.

Co do tematyki jego utworów, Baczyński, posługując się szeroką gamą środków stylistycznych, pisał na tematy ciężkie jak samotność, śmierć, wojna, ale także na dużo lżejsze jak natura i erotyki do ukochanej. Wiersze te są naprawdę tak różne, że jestem przekonana, że każdy znajdzie w nich coś dla siebie, coś co poruszy do głębi.

Baczyński i jego poezja są dla mnie niezwykle ciekawe, głównie dlatego, że okres wojny, jest dla mnie czasem, o którym chcę wiedzieć jak najwięcej i uważam, że ludzie powinni wiedzieć jak w tamtym czasie było, ponieważ to naprawdę nie zdarzyło się tak dawno temu, a osoby walczące tam nadal żyją. Jednak osoby, które kompletnie nie są zainteresowane tematyką wojenną mają naprawdę szeroki wybór wierszy w zupełnie innym klimacie.

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://niezwykle-slowa.blogspot.com/2018/08/51-ten-czas-wiersze-zebrane.html?m=1

Krzysztof Kamil Baczyński to poeta, z którego dziełami po raz pierwszy zetknęłam się w szkole średniej, przy okazji nauki o literaturze czasu wojny i okupacji. Umarł, mając zaledwie 23 lata, a w ciągu swojego życia wydał 4 tomiki poezji, a także wiele innych utworów na przykład w prasie. Ta, jakże gruba księga, jest najpełniejszym zbiorem jego wierszy.

Muszę zacząć już od...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ten czas. Wiersze zebrane


Reklama
zgłoś błąd