Dalekie pawilony. Tom 1

Okładka książki Dalekie pawilony. Tom 1
Mary Margaret Kaye Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Far Pavilions
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2018-06-06
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Data 1. wydania:
2011-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788379769209
Tłumacz:
Lech Niedzielski
Tagi:
Indie Himalaje Brytyjczycy kolonializm maharadża korzenie tożsamość miłość literatura brytyjska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
90 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
901
208

Na półkach: , ,

Dobra, ale nie bardzo :) trochę zbyt się wlecze, zbyt wolno toczy się akcja, mniej więcej w połowie zaczyna wciągać, ale też nie na tyle, żeby człowiek połykał jednym tchem> trzeba jej jednak oddać, że człowiek związuje się z głównym bohaterem przez to, że historia jest tak "dokładna" i zwyczajnie chce wiedzieć co będzie dalej.

Dobra, ale nie bardzo :) trochę zbyt się wlecze, zbyt wolno toczy się akcja, mniej więcej w połowie zaczyna wciągać, ale też nie na tyle, żeby człowiek połykał jednym tchem> trzeba jej jednak oddać, że człowiek związuje się z głównym bohaterem przez to, że historia jest tak "dokładna" i zwyczajnie chce wiedzieć co będzie dalej.

Pokaż mimo to

avatar
372
21

Na półkach: , ,

Jestem zauroczona! Postać Asha i jego losy wciągnęły mnie i utknęłam we wszystkich 4 tomach na cały tydzień! Barwne Indie, tygiel religii, narodowości i postaw wobec życia, problemy bohatera, który czuje się częścią każdego ze światów i jednocześnie nie należy w pełni do żadnego. Do tego bohaterstwo, Korpus Zwiadowców i miłość! Choć zawiódł mnie koniec tomu 4 i miałam wrażenie momentami przeciągania akcji, pochłonęłam całą opowieść bardzo szybko i czuję niedosyt, bo ostatnie zdanie nie jest żadną odpowiedzią na to, jaki los spotkał głównych bohaterów. Baaardzo niekonkretne zakończenie, choć taki chyba miał być jego urok.

Jestem zauroczona! Postać Asha i jego losy wciągnęły mnie i utknęłam we wszystkich 4 tomach na cały tydzień! Barwne Indie, tygiel religii, narodowości i postaw wobec życia, problemy bohatera, który czuje się częścią każdego ze światów i jednocześnie nie należy w pełni do żadnego. Do tego bohaterstwo, Korpus Zwiadowców i miłość! Choć zawiódł mnie koniec tomu 4 i miałam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
39
26

Na półkach:

Ta seria ma dla mnie sentymentalny urok, bo najpierw obejrzałam ( dawno temu )serial nakręcony na podstawie książek, a książkę przeczytałam dużo później. Powieść ma szersze tło, jest bogatsza, bardziej wielowątkowa. Trochę szkoda, że nie przeczytałam jej wcześniej, gdy byłam młodsza ;)

Ta seria ma dla mnie sentymentalny urok, bo najpierw obejrzałam ( dawno temu )serial nakręcony na podstawie książek, a książkę przeczytałam dużo później. Powieść ma szersze tło, jest bogatsza, bardziej wielowątkowa. Trochę szkoda, że nie przeczytałam jej wcześniej, gdy byłam młodsza ;)

Pokaż mimo to

avatar
281
247

Na półkach:

Zacznę od tego, iż niesamowicie zwlekałam z napisaniem tej recenzji, ale to nie dlatego, że miałam dość tej książki. Sprawa ma się zupełnie inaczej, bo jestem nią szczerze zachwycona. Już od pierwszych rozdziałów wiedziałam, że będzie to jedna z moich ulubionych pozycji. Tak długo zbierałam myśli na jej temat, bo chciałam oddać w recenzji całe jej piękno i wyjątkowość, co jest niezmiernie trudne i do czego bałam się podejść. Mimo tego, takie wyzwanie bardzo mi odpowiada i mam nadzieję, że chociażby jedna bądź jeden z Was stwierdzi, że warto po nią sięgnąć po przeczytaniu tego co napisałam.

Macie czasami tak, że książka wciąga was bezpowrotnie, nie możecie oderwać się od niej nawet na moment, ani wyrzucić jej z myśli? Że, gdy w waszym życiu dzieje się mnóstwo to właśnie w książce odnajdujecie spokój? Ja mam tak niezmiernie rzadko. Owszem, często jestem zakochana w książkach, ale od dawna żadna tak bardzo nie zawróciła mi w głowie jak “Dalekie Pawilony” - angielska klasyka w najlepszej postaci.

Ashton Pelham-Martyn urodził się w brytyjskiej rodzinie, jednak osierocony w wieku czterech lat zostaje wychowany w kulturze hinduizmu i jako zwykły służący trafia na dwór radży. Już wtedy całe jego życie wypełnione jest trudami, którym musi dzielnie stawiać czoła. Kiedy dorasta jego życie jeszcze bardziej się komplikuje, a tajemnice otaczające go na każdym kroku jedna po drugiej wychodzą na jaw. Jego codzienność to ciągła ucieczka, a on sam staje przed wieloma dylematami: Wschód czy Zachód, żołnierska przysięga czy wewnętrzna tęsknota?

“Dalekie Pawilony” to zawiła oraz pełna zwrotów akcji historia osadzona w XIX-wiecznych Indiach. Ich klimat przemawia z każdej strony książki - wręcz czuć jest powiew tego kraju na własnej skórze. Cała opowieść zawarta w tej ogromnej 783 stronicowej książce jest bardzo autentyczna i barwna. Tło historyczne dodaje jej uroku, gdyż autorka nie szczędzi nam ciekawostek na temat Indii. Wojny, kultura, tradycje i obrzędy Indyjskie po przeczytaniu “Dalekich Pawilonów” są mi teraz naprawdę bliskie i przyznam, że Mary Margaret Kaye wzbudziła we mnie miłość do tego kraju.

Bohaterowie to jedna z większych zalet tej pozycji. Są oni tak barwni, autentyczni i pełni uczuć, że każdą myśl czy dialog czytałam z zapartym tchem. Już od pierwszych stron zachwycałam się tym jak płynnie przekazywana jest narracja z bohatera na bohatera by finalnie spocząć na Ashtonie - głównym bohaterze powieści. Jest on silnym mężczyzną, lojalnym przyjacielem i sprawiedliwym żołnierzem z poczuciem obowiązku wobec Indii. Tacy bohaterowie to miód na moje serce, a nie on jedyny w tej książce jest tak cudownie wykreowany!

Kolejną rzeczą, która była dla mnie czystą perfekcją jest język autorki. Jej opisy wydarzeń, krajobrazów i postaci – po prostu wszystko od A do Z było napisane z drobiazgowością i uczuciem, a przy tym z wielką prostotą, która skradła mi serce. Moja wyobraźnia przy czytaniu tej pozycji działała na najwyższych obrotach, co sobie niesamowicie cenię. Bo jak można wręcz nie poczuć na własnej skórze czegoś takiego: “Była ciepła, bezwietrzna i rozgwieżdżona noc, dzięki czemu z miejsca, w którym leżała, otaczając ramieniem drobne ciałko chłopca, miała widok na oddzielone od nich równiną światła Delhi, migocące złociście na tle miękkich jak aksamit ciemności. Z rozrzuconych szeroko ruin starego Delhi dobiegało wycie szakali, a nietoperze i nocne ptaki o ostrych głosach buszowały nad ich głowami, nawołując się wśród gałęzi.”?

“Dalekie Pawilony” zostały wydane po raz pierwszy w 1978 roku, a mimo to książka ta wciąż łapie za serca czytelników na całym świecie. Mary Margaret Kaye stworzyła coś nietuzinkowego, pełnego gracji i szyku. To jak połączyła ona historię i tradycje Indii z fikcją literacką jest nieziemskie, a wielowątkowość fabuły, na którą składa się zakazana miłość, podróże, wojna, niebezpieczeństwa życia wyszło jej perfekcyjnie, a to wszystko u stóp mitycznych Himalajów, zwanych przez Hindusów Dalekimi Pawilonami. Autorka poruszyła również wiele problemów, które trapią świat od wieków, na przykład konflikty na tle różnic kulturowych, czy rasizm.

Jestem zakochana. Naprawdę. Właśnie dla takich epickich historii napisanych z sercem czytam książki. I właśnie dla takich historii warto mieć otwarte serce i wrażliwą duszę. Błagam, przeczytajcie to cudo, bo przed Wami stoi otworem nowy świat, w którym ja utonęłam i podróż, którą miałam zaszczyt przeżyć. Całe szczęście moja przygoda z “Dalekimi Pawilonami” jeszcze się nie kończy, bo czeka na mnie drugi tom opowieści o moich ukochanych bohaterach!

Zacznę od tego, iż niesamowicie zwlekałam z napisaniem tej recenzji, ale to nie dlatego, że miałam dość tej książki. Sprawa ma się zupełnie inaczej, bo jestem nią szczerze zachwycona. Już od pierwszych rozdziałów wiedziałam, że będzie to jedna z moich ulubionych pozycji. Tak długo zbierałam myśli na jej temat, bo chciałam oddać w recenzji całe jej piękno i wyjątkowość, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
464
388

Na półkach:

https://alison-2.blogspot.com/2018/08/dalekie-pawilony-tom-1-mary-margaret.html

Mary Margaret Kaye była co prawda brytyjską pisarką, wychowała się jednak w Indiach i właśnie ten kraj pozostał jej najbliższy. Będąc żoną brytyjskiego oficera, miała okazję zobaczyć wiele interesujących miejsc. Podróże i zebrane podczas nich doświadczenia, były doskonałą inspiracją do stworzenia imponującej historii, jaką niewątpliwie są "Dalekie Pawilony".

Akcja rozgrywa się w XIX-wiecznych Indiach, a jej głównym bohaterem jest Ashton Pelham-Martyn. Chłopiec urodził się w brytyjskiej rodzinie i miał wszelkie możliwe predyspozycje, by zdobyć władzę i majątek. Niestety okrutny los sprawia, że jego rodzice żegnają się z życiem, a on sam trafia pod skrzydła Hinduski, która opiekowała się nim od urodzenia. Minie wiele lat zanim pozna swoje prawdziwe pochodzenie. Nie oznacza to jednak, że jego życie stanie się spokojne. Jego serce rozerwane jest między Wschodem i Zachodem, rozsądkiem i tęsknotą, obowiązkiem i namiętnością...

Powieść "Dalekie pawilony" powstała wiele lat temu i zalicza się już do klasyki literatury. Mimo upływu czasu, niezmiennie czyta się ją z ogromnym zainteresowaniem. Napisana została z niebywałym rozmachem, uwodzi egzotycznym otoczeniem i bardzo interesującym rozwojem wydarzeń.

Główna postać, czyli Ashton Pelham-Martyn, została wykreowana z dużą dbałością o wszystkie szczególy. Co prawda potrzeba nieco czasu, by wczuć się w jego sytuację, jednak bez dobrej znajomości "podstaw" trudno by było zrozumieć złożoność dylematów, przed jakimi staje przez całe życie. Chłopiec dorasta w przeświadczeniu, że należy do jednej z najniższych warstw społecznych, by praktycznie z dnia na dzień stać się kimś, z kim trzeba się liczyć. Trudno jednak zmienić serce i choć ten młody człowiek ma swoje cele i pragnienia, nie potrafi na dobre zapomnieć o przeszłości. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy będąc już młodzieńcem, spotyka starą, dobrą towarzyszkę zabaw. Obecnie jest ona już dorosłą kobietą i wkrótce ma zmienić stan cywilny. Spotkanie w tych okolicznościach jest dla obojga bardzo zaskakujące i intensywne...

Czytając "Dalekie Pawilony" trudno jest nie ulec specyficznej "urodzie" kolonialnych Indii. To miejsce, które Brytyjczycy próbują upodobnić do swojej ojczyzny, jednak na każdym kroku uświadamiają sobie, jak silna jest tutaj tradycja i wiara. Co prawda można oficjalnie czegoś zakazać, jednak tubylcy zawsze znajdą sposób, by działać w zgodzie z tym, co wpoili im przodkowie.

Powieść bogata jest w malownicze opisy, które niektórych czytelników oczarują, innych jednak nieco znużą. Obecnie przyzwyczajeni jesteśmy do szybszej akcji, większej oszczędności słów, tu potrzeba nieco więcej cierpliwości i wysiłku, i być może właśnie z tego powodu historia na długo zapada nam w pamięć. Lekturze towarzyszy wiele emocji. Razem z głównym bohaterem będziemy świadkami orgomnych niegodziwości, przeżyjemy też jedyne w swoim rodzaju uniesienie miłosne... Zakończenie pierwszego tomu jest na tyle dramatyczne, że trudno będzie odczekać z rozpoczęciem lektury kolejnego.

W tym miejscu warto również wspomnieć o nowym, bardzo ładnym, dwutomowym wydaniu. Piękna, twarda okładka, zapewnia powieści właściwą ochronę i wspaniale prezentuje się na półce.

Naprawdę trudno oddać wyjątkowość i złożoność tej bardzo obszernej powieści. Kipi ona egzotycznymi barwami, intensywnymi emocjami, ujmuje znakomicie wykreowanymi sylwetkami bohaterów i niezwykłością miejsc, w których się rozgrywa. Pomimo początkowego wysiłku, warto po nią sięgnąć i na dobre się w niej zanurzyć. Obecnie trudno znaleźć równie nietuzinkową opowieść, dlatego polecam ją Waszej uwadze.

https://alison-2.blogspot.com/2018/08/dalekie-pawilony-tom-1-mary-margaret.html

Mary Margaret Kaye była co prawda brytyjską pisarką, wychowała się jednak w Indiach i właśnie ten kraj pozostał jej najbliższy. Będąc żoną brytyjskiego oficera, miała okazję zobaczyć wiele interesujących miejsc. Podróże i zebrane podczas nich doświadczenia, były doskonałą inspiracją do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
824
372

Na półkach: , , , , ,

https://wachajac-ksiazki.blogspot.com/2018/08/dalekie-pawilony-m-m-kaye.html

Czteroletni Ash w tragicznych okolicznościach zostaje osierocony i trafia pod opiekę hinduski. Zostaje przez nią wychowany jako jej syn, lecz niedługo po tym dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu i wyrusza ku swojemu przeznaczeniu. Kiedy po latach wraca do kraju, który uważa za swój dom i swoje miejsce, doświadcza bolesnych rozczarowań, bliskich przyjaźni i wielkiej miłości, a także ogromnych niebezpieczeństw. Jednak do kogo należy Ashton Pelham-Martyn – Wschodu czy Zachodu?

Myślałam, że bardzo łatwo będzie mi pisać o „Dalekich Pawilonach”. W głowie miałam już ułożone pierwsze słowa i po zakończeniu wszystko się rozbiło, a moja głowa świeci pustkami. Właściwie to, kiedy tylko wypowiem na głos tytuł to w oczach pojawiają się łzy. To właśnie zakończenie podziałało na mnie tak bardzo, że nie byłam w stanie obudzić się z letargu.

Przede wszystkim spodziewałam się lektury dosyć ciężkiej, w końcu tylko to kojarzy mi się ze słowem „klasyka”. Jednak ta historia to coś znacznie więcej, ona żyje na kartkach, między okładkami. To jak szybko czyta się tą powieść, jak bardzo się w nią wciąga i przeżywa, trudne jest do opisania. Ciężko mi samej uwierzyć, że to już koniec i czuję ciągły, uciążliwe uczucie powrotu i przeczytania tego jeszcze raz. Czasem mam wrażenie, że to nie tylko była fikcja i Ashton Pelham-Martyn istniał naprawdę.

W tym roku „Dalekie Pawilony” zostały ponownie wydane w Polsce, tym razem w wersji dwutomowej. Zdecydowałam, że najlepszym rozwiązaniem jest napisanie o nich, jak o jednej powieści, jak w przypadku oryginału. Nie da się nie zauważyć, że nowe wydanie kusi pięknymi okładkami, które majestatycznie w bajecznych kolorach przedstawiają tytułowe Dalekie Pawilony.

Nie wiem, czy tak naprawdę mogę w jakiś sposób przedstawić bohaterów. Czuję się, że czegokolwiek nie napiszę, nie odda to w pełni ich złożonych charakterów, a przy okazji może również zatrzeć ich pierwotne wrażenie. Kaye przede wszystkim przedstawiła historię człowieka, który posiada podwójną naturę. Ashton Pelham-Martyn jest żołnierzem, który musi być lojalny, ale nie potrafi być obojętny na niesprawiedliwość. Tak można krótko opisać tego cudownego bohatera.

Oczywiście w książce jest mnóstwo postaci, które są bliższe Ashowi, ale również takie, które po prostu są, ale wszystkie znacząco wpływają na losy głównego bohatera. Autorka w świetny sposób wykorzystuje to co przydarza się innym, co mniej lub bardziej kształtuje książkową teraźniejszość, przedstawia ją w różnym świetle, tak samo w przypadku zachowania innych ludzi.

„Dalekie Pawilony” aż kipią od emocji, tych słabszych i silniejszych. Przez całą powieść nastrój zmienia się, od wzruszenia do złości, poprzez radość i smutek. Autorka w głównej mierze porusza temat wojny, jej niesprawiedliwości i ułomności ludzkiej, ale również w piękny sposób maluje sprawiedliwość wobec świata oraz miłość do Indii i Andżuli głównego bohatera. Ashton ukazany jest jako człowiek z krwi i kości, ma swoje słabości, niedoskonałości, nie zostaje wybielony czy wywyższony w żaden sposób. Niezwykle trójwymiarowy bohater o głębokim i złożonym charakterze.

Powieść napisana została pięknie, krajobrazy opisane zostały bardzo soczyście i bogato. Niespodziewanie zapragnęłam odwiedzić Indie śladami bohaterów. Fabuła przepełniona jest wartką akcją, intrygami i niebezpieczeństwami. Mnie osobiście powieść zachwyciła i powaliła na kolana. Płakałam, śmiałam się i przeżywałam wszystko bardzo intensywnie. Oto, proszę Państwa, książka mojego życia.

https://wachajac-ksiazki.blogspot.com/2018/08/dalekie-pawilony-m-m-kaye.html

Czteroletni Ash w tragicznych okolicznościach zostaje osierocony i trafia pod opiekę hinduski. Zostaje przez nią wychowany jako jej syn, lecz niedługo po tym dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu i wyrusza ku swojemu przeznaczeniu. Kiedy po latach wraca do kraju, który uważa za swój dom i swoje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2507
794

Na półkach: , ,

Wielka, epicka opowieść.
http://slowemmalowane.blogspot.com/2018/07/mm-kaye-dalekie-pawilony.html

Wielka, epicka opowieść.
http://slowemmalowane.blogspot.com/2018/07/mm-kaye-dalekie-pawilony.html

Pokaż mimo to

avatar
110
90

Na półkach: , ,

Bardzo mi się podobała pomimo, że zakończenie trochę mnie zawiodło. Literatura piękna w ujęciu przyjemnym nawet dla kogoś, kto nie uchodzi za fana tego gatunku.

Bardzo mi się podobała pomimo, że zakończenie trochę mnie zawiodło. Literatura piękna w ujęciu przyjemnym nawet dla kogoś, kto nie uchodzi za fana tego gatunku.

Pokaż mimo to

avatar
491
32

Na półkach: ,

Nie było mi łatwo przebrnąć przez tą książkę - akcja raczej toczy się wolno i ciężko mi poczuć sympatię do głównego bohatera. Ale świat który przedstawia autorka jest niesamowity i warty poznania, więc na pewno sięgnę po drugi tom.

Nie było mi łatwo przebrnąć przez tą książkę - akcja raczej toczy się wolno i ciężko mi poczuć sympatię do głównego bohatera. Ale świat który przedstawia autorka jest niesamowity i warty poznania, więc na pewno sięgnę po drugi tom.

Pokaż mimo to

avatar
350
49

Na półkach: ,



Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dalekie pawilony. Tom 1


zgłoś błąd