Ostatnia z rodu Stanfieldów

Okładka książki Ostatnia z rodu Stanfieldów
Marc Levy Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
La Dernière des Stanfield
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2018-06-06
Data 1. wyd. pol.:
2018-06-06
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381104050
Tłumacz:
Joanna Kluza
Tagi:
Joanna Kluza literatura francuska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
117
20

Na półkach: ,

Po raz kolejny nie zawiodłam się! Marc Levy na 100% jest moim ulubionym autorem. Piękna historia która opowiedziana jest z perspektywy 3 pokoleń. Ciekawym wątkiem jest opis francuskiej partyzantki oraz pomysł rozpoczęcia poszukiwań od otrzymania anonimowego listu. Naprawdę do ostatniego rozdziału nie można się połapać kto jest tym "życzliwym". Dlatego też powieść jest bardzo dobrze poprowadzona, nie brakuje tajemnicy, humoru, ciekawości oraz chęci poznania tzw prawdy. Szczerze polecam!

Po raz kolejny nie zawiodłam się! Marc Levy na 100% jest moim ulubionym autorem. Piękna historia która opowiedziana jest z perspektywy 3 pokoleń. Ciekawym wątkiem jest opis francuskiej partyzantki oraz pomysł rozpoczęcia poszukiwań od otrzymania anonimowego listu. Naprawdę do ostatniego rozdziału nie można się połapać kto jest tym "życzliwym". Dlatego też powieść jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

0
avatar
2454
607

Na półkach:

Historia rodzinna wyłania się z mroku przeszłości

Historia rodzinna wyłania się z mroku przeszłości

Pokaż mimo to

1
avatar
992
230

Na półkach: ,

Czytało się nawet przyjemnie, ale na pewno nie jest to pozycja uzależniająca czy oszałamiająca jak sugerowała okładka. Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i raczej na razie ostatnie.

Czytało się nawet przyjemnie, ale na pewno nie jest to pozycja uzależniająca czy oszałamiająca jak sugerowała okładka. Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i raczej na razie ostatnie.

Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
292
60

Na półkach:

Ostatnia z rodu Stanfieldów Marca Levy’ego to powieść, której poziom zadowoli wybrednych wielbicieli literackich zagadek, czyli tych czytelników, którym obrzydły kryminały, a thrillery i sensacje odbiły się czkawką. Jeśli ktoś tęskni za porządną powieścią środka z misternie ukutą intrygą, zaskakującym wątkiem śledczym oraz elementami sagi rodzinnej i romansu, to bez wątpienia trafi pod właściwy adres bibliograficzny. Jeden z najchętniej czytanych i tłumaczonych francuskich autorów w swej najnowszej książce sięga bowiem po wypróbowany motyw tajemnicy rodzinnej po to, by uświadomić odbiorcy, że za fasadą harmonii i familijnego szczęścia mogą kryć się liczne przemilczenia i niedopowiedzenia dotyczące nieżyjących członków rodziny. To trochę tak jak ze zdarzeniami zachodzącymi w prawdziwym życiu, choć akurat w tej powieści mamy do czynienia z fikcją zdwojoną, zintensyfikowaną, co przesądza z kolei o wyjątkowych walorach tej wizji twórczej.

Odbiorca jest celowo wprowadzony w uporządkowany świat przedstawiony, szybko oswaja się z bohaterami przeżywającymi żałobę po utracie żony i matki, aby chwilę potem doświadczyć fabularnej dezorientacji za sprawą enigmatycznych listów. Anonimy te burzą zastany ład – od momentu przeczytania pierwszego listu myśli Eleonor-Rigby Donovan, głównej bohaterki, będą nieprzerwanie krążyć wokół sekretów, które jej matka najwyraźniej zabrała ze sobą do grobu. Ta sprawa nie daje dziennikarce do spokoju. W celu rozwikłania tajemnicy rzekomo odrzuconego przez nieboszczkę spadku i jej kryminalnej przeszłości nasza bohaterka odbywa międzykontynentalną podróż do Baltimore – niby pod pretekstem zebrania materiałów do artykułu o Edgardzie Poem, bo pracodawcy z brytyjskiego National Geographic trzeba zamydlić oczy jakąś wymówką. W dalszych partiach tekstu na światło dzienne wypływają nowe fakty – mieszkający w Quebecu George Harrison jest w podobny sposób wodzony za nos przez nadawcę listów, który aranżuje dwójce bohaterów dość niezręczne spotkanie w portowym barze. I odtąd tych dwoje z początku niechętnych sobie ludzi wciela się w rolę domorosłych detektywów, a cała zagadkowa historia z ich udziałem nabiera rumieńców. To właśnie wtedy następuje właściwe zawiązanie nieśpiesznej akcji, której tempo redukują pojawiające się wielokrotnie retrospekcje.

To, co szczególnie uderza w trakcie czytania to z jednej strony konstrukcja świata powieściowego oparta na trzech planach czasowych (od współczesności, przez lata osiemdziesiąte, do drugiej wojny światowej), zdarzenia relacjonowane z perspektywy różnych postaci, a z drugiej natomiast ¬– meandrujące wątki i piętrzące się znaki zapytania, które kumulują napięcie i rozpalają ciekawość co do chronologii zdarzeń i motywacji bohaterów. Wypada więc sądzić, że jest to przyjemna i absorbująca emocjonalnie opowieść z trudnym do przewidzenia zakończeniem – taka w sam raz na jesienne wieczory do rozgrzania wyobraźni ciepłą historią o nieuchronności przeznaczenia, któremu ktoś zechciał dopomóc.

Ostatnia z rodu Stanfieldów Marca Levy’ego to powieść, której poziom zadowoli wybrednych wielbicieli literackich zagadek, czyli tych czytelników, którym obrzydły kryminały, a thrillery i sensacje odbiły się czkawką. Jeśli ktoś tęskni za porządną powieścią środka z misternie ukutą intrygą, zaskakującym wątkiem śledczym oraz elementami sagi rodzinnej i romansu, to bez...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
640
497

Na półkach:

Była zagadka, rodzina, historia z czasów II wojny światowej wszystko co uwielbiam. Bardzo mi się podobała.

Była zagadka, rodzina, historia z czasów II wojny światowej wszystko co uwielbiam. Bardzo mi się podobała.

Pokaż mimo to

0
avatar
438
182

Na półkach:

Odkładam. Jakoś mnie nie wciągnęło...

Odkładam. Jakoś mnie nie wciągnęło...

Pokaż mimo to

0
avatar
971
957

Na półkach: ,

Główna bohaterka książki to Eleonor-Rigby Donovan, dziennikarka dla czasopisma ”National Geographic”.
Jej rodzice to zagorzali fani Beatlesów, stąd imię dla córki. Oprócz tego ma jeszcze siostrę i brata(bliźniacy)Michel i Maggie.
Michel ma zespół Aspergera, ale jest człowiekiem o niewiarygodnej łagodności.
Rodzice pokochali się jako nastolatkowie, mając po 17 lat lecz później rozstali się na kilka lat, aż pewnego dnia ponownie się spotkali.
Mama zmarła, Michel codziennie rano dzwoni do mamy, a tata wciąż odpowiada, że mama nie może podejść do telefonu.
Pewnego dnia Eleonor dostaje anonimowy list, w którym dowiaduje się, że jej matka była zamieszana w kryminalne porachunki.
W liście nie było żadnych szczegółów, bo tak to już jest, że o rodzicach wiemy wyłącznie tyle, ile sami zechcą nam powiedzieć.
List podpisany był ”życzliwy” i wspomniano tylko tyle, że matka Eleonor przed 35 laty zrezygnowała z pokaźnego majątku.
Wszak nie odziedziczyła żadnego spadku więc w jakich okolicznościach go zdobyła?
Może ukradła?
Lub zamieszana była w jakieś przestępstwo?
Podobny list otrzymuje też George Harrison mieszkający w Quebecu.
I choć Eleonore i George w ogóle się nie znają, spotykają się na drugim końcu świata , aby dowiedzieć się prawdy o swoich matkach.
Co ich łączy?
Czy są ze sobą spokrewnieni?
W parze tej zrodziło się uczucie, a tego listu nie przesłano im bez powodu.
Nawet jeśli to, co zawiera ten list, nie ma podstaw, to z pewnością coś się za tym kryje.
Kto i dlaczego do nich napisał?
Czy chciał ich przestrzec?
Autor książki Marc Levy uwielbia rodzinne sekrety.
W swej książce tak perfekcyjnie opisał te historie rodzinne, że czyta się ją z zadziwieniem w oczach.
Książka jest fantastyczna, trzymająca w napięciu do ostatniej strony.
Obejmuje dwie strefy czasowe: współczesne lata, czyli 2016 rok oraz czasy II wojny światowej, a dokładnie rok 1944.
Jest to historia klanu Stanfieldów, któremu przewodzi Hanna, żona Roberta Stanfielda i należy do najpotężniejszych w Baltimore.
Robert Stanfield bohater II wojny światowej, zawdzięcza swej małżonce to, że jest jednym z najbardziej renomowanych marszandów w kraju.
Jeśli więc Drogi czytelniku lubisz historie rodzinne i rodzinne sekrety, odkrywane po kilkudziesięciu latach, to ta książka jest właśnie dla Ciebie.
Sonia Draga wydała ją w pięknej szacie graficznej, a zawiera 40 rozdziałów i 360 stron.
Na koniec zacytuję słowa z książki:
”Liczą się wyłącznie dzieła sztuki, ponieważ są wieczne.
Posiadający je ludzie mają niewielkie znaczenie, pewnego dnia odejdą.
Czyż nie uczą nas one w ten sposób cudownej pokory?”
Zachęcam do lektury.

Główna bohaterka książki to Eleonor-Rigby Donovan, dziennikarka dla czasopisma ”National Geographic”.
Jej rodzice to zagorzali fani Beatlesów, stąd imię dla córki. Oprócz tego ma jeszcze siostrę i brata(bliźniacy)Michel i Maggie.
Michel ma zespół Aspergera, ale jest człowiekiem o niewiarygodnej łagodności.
Rodzice pokochali się jako nastolatkowie, mając po 17 lat lecz...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
646
214

Na półkach: ,

Dość dobra książka aczkolwiek znając poziom i styl pisarski autora spodziewałam się czegoś naprawdę bardzo dobrego. Gdy zobaczyłam, że w Polsce wyszła kolejna pozycja Levy'a od razu ją zamówiłam. W związku z tym, miałam wobec niej duże oczekiwania. Tymczasem trochę się zawiodłam. Pomysł z tajemniczym listem wydawał mi się rewelacyjny. Niestety, dochodzenie do rozwikłania zagadki już nie było dla mnie gratką. Momentami było naprawdę nudno. Plusem jest na pewno prowadzenie narracji z perspektywy różnych bohaterów i (co uwielbiam) dwutorowa czasowo fabuła. Retrospekcje to jest coś, co książkoholicy lubią najbardziej (przynajmniej ja). Dobrze przedstawione postaci również nadają historii wyrazistości. Sporo o nich wiemy, znamy ich sytuację rodzinną i życiową. Jednakże mnie chwilami drażniły swoim zachowaniem.
Pomimo tego, że zbudowana przez Levy'a historia nie do końca przypadła mi do gustu, to czasu przy niej spędzonego nie uważam za zmarnowany. Na pewno warto było przeczytać kolejną powieść jednego z ulubionych autorów. Polecam.

Dość dobra książka aczkolwiek znając poziom i styl pisarski autora spodziewałam się czegoś naprawdę bardzo dobrego. Gdy zobaczyłam, że w Polsce wyszła kolejna pozycja Levy'a od razu ją zamówiłam. W związku z tym, miałam wobec niej duże oczekiwania. Tymczasem trochę się zawiodłam. Pomysł z tajemniczym listem wydawał mi się rewelacyjny. Niestety, dochodzenie do rozwikłania...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
369
53

Na półkach:

Książka trafiła do mnie ponieważ lubię historie o relacjach rodzinnych, rodzinne sagi. Najważniejszym aspektem jednak dla mnie w tego typu historiach jest to by nie były one nazbyt oczywiste - tak zdecydowanie taka nie jest.
Akcja prowadzona jest z perspektywy wielu bohaterów i rozgrywa się w różnych czasach oraz okolicznościach. Dzięki temu zagadka, którą mają do rozwikłania główni bohaterowie i czytelnik rozwija się w sposób, który nie pozwala natychmiast dokopać się do jej rozwiązania. Nie jest to zagadka z gatunku tych, które pozostają nieodgadnione do ostatnich stron książki, ale mimo to trzyma w napięciu. Autor zręcznie dawkuje nam kolejne puzzle do ułożenia tej układanki, która nie jest ani zbyt prosta, ani zbyt trudna.
Największą jednak zaletą tej książki są jej bohaterowie. Są to postaci charakterne - każda z nich na swój sposób. Nie są nadmiernie wyidealizowani, borykają się z różnymi problemami i pozostają interesujący do samego końca.
Wątek romantyczny - choć moim zdaniem zbędny - też nie jest drażniący i niesmaczny.
Nie jest to może niezwykłe dzieło literackie, które zapada w pamięć na długie dni, miesiące czy nawet lata, ale z pewnością umila czas w sposób niebanalny i "nie-odmóżdżający".

Książka trafiła do mnie ponieważ lubię historie o relacjach rodzinnych, rodzinne sagi. Najważniejszym aspektem jednak dla mnie w tego typu historiach jest to by nie były one nazbyt oczywiste - tak zdecydowanie taka nie jest.
Akcja prowadzona jest z perspektywy wielu bohaterów i rozgrywa się w różnych czasach oraz okolicznościach. Dzięki temu zagadka, którą mają do...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1476
998

Na półkach:

WOW!!!!
Świetna historia. Rodzina i jej tajemnice, sięgające czasów II Wojny światowej, kilka zwrotów akcji, przyjemny język oraz fajny nastrój powieści sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać.

WOW!!!!
Świetna historia. Rodzina i jej tajemnice, sięgające czasów II Wojny światowej, kilka zwrotów akcji, przyjemny język oraz fajny nastrój powieści sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać.

Pokaż mimo to

14

Cytaty

Więcej
Marc Levy Ostatnia z rodu Stanfieldów Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd