Młoda krew

Okładka książki Młoda krew
Wojciech Wójcik Wydawnictwo: Zysk i S-ka kryminał, sensacja, thriller
624 str. 10 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2018-04-02
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-02
Liczba stron:
624
Czas czytania
10 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381162999
Tagi:
zimna wojna policja baza wojskowa kryminał misja akcja

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
162
87

Na półkach: , ,

Książka sensacyjno-szpiegowska.Nigdy wcześniej po takie nie sięgałam.I przyznam szczerze że nie żałuję wyboru.Dla znawcy tematu szpiegostwa i wszelkich powiązań między różnymi agencjami ta pozycja pewnie okaże się słaba ale dla mnie,kompletnego laika w tym temacie była to poprostu ciekawa historia,szczególnie jeśli chodzi o historię głównego bohatera.maly minus za dużo opisów bo to było trochę nużące i spowalniające akcję.I choć to jest moje pierwsze spotkanie z tym autorem to na pewno nie ostatnie.

Książka sensacyjno-szpiegowska.Nigdy wcześniej po takie nie sięgałam.I przyznam szczerze że nie żałuję wyboru.Dla znawcy tematu szpiegostwa i wszelkich powiązań między różnymi agencjami ta pozycja pewnie okaże się słaba ale dla mnie,kompletnego laika w tym temacie była to poprostu ciekawa historia,szczególnie jeśli chodzi o historię głównego bohatera.maly minus za dużo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2409
1177

Na półkach: , ,

"Jakie tajemnice skrywa tajna baza wojskowa na Pomorzu? Co wydarzyło się w ostatnich dniach zimnej wojny?"

Lubię w książkach klimaty, które tworzy Wojciech Wójcik. Przeczytałam kilka pozycji jego autorstwa. Tym razem jednak nieco się zawiodłam. Owszem, pomysł na fabułę bardzo dobry, lecz trochę autor przesadził w niektórych momentach, poza tym moim zdaniem książka jest zdecydowanie zbyt długa.
Uważam, że dobry kryminał czy thriller nie musi mieć sześciuset stron aby był intrygujący. Biorąc do ręki książkę pana Wójcika nastawiałam się na porządny kawał sensacyjno-szpiegowskiej lektury, lecz niestety to nie było to, był to ledwie mały kawałek. Chociaż na wielki plus mogę zaliczyć zakończenie książki i wyjaśnienie zagadek. To przysłowiowa wisienka na torcie.
Książka ta jest napisana jakby w stylu amerykańskim, jednak to nie dziwi, gdyż część akcji dzieje się właśnie tam.

Kilku agentów (w tym jeden polskiego pochodzenia) amerykańskich służb wywiadowczych przylatuje do Polski. Maja zamiar prowadzić swoją działalność na Pomorzu Zachodnim, w okolicach Szczecina. Temat szpiegostwa jest dość rzadko poruszany w kryminałach, może właśnie dlatego, że jest to dosyć trudna sprawa. Oprócz dobrego pomysłu na fabułę należy pamiętać również o historycznym tle takiej powieści.
Bardzo mnie zdziwiło, iż amerykańscy agenci otrzymują od polskich służb tak szeroką pomoc. Na dodatek wszyscy obywatele polscy, z którymi rozmawiają Amerykanie, bardzo miło reagują na ich pytania o latach 80-tych i chętnie udzielają odpowiedzi. Wydaje się to jakoś niezbyt możliwe. Tym bardziej, że sama wiem o tym z jaką rezerwą traktuje się u nas policjantów a jeszcze w dodatku zupełnie obcych. Na dodatek zawsze wydawało mi się, że do służb wywiadowczych, zwłaszcza amerykańskich, trafiają tylko jednostki wybitne, a tutaj spotykamy agenta, który niezbyt dobrze sobie radzi, jakby był żółtodziobem, młodym narybkiem a nie doświadczonym policjantem.

Mimo tego, że dotychczas przeczytane przeze mnie książki autora podobały mi się dużo bardziej, to jednak myślę, że warto przeczytać tę książkę, chociaż trochę się przy niej zmęczyłam. Wojciech Wójcik ogólnie ma dobre i bardzo ciekawe pomysły na powieści, ja mam przed sobą kilka do przeczytania i z pewnością sięgnę po następne.

"Jakie tajemnice skrywa tajna baza wojskowa na Pomorzu? Co wydarzyło się w ostatnich dniach zimnej wojny?"

Lubię w książkach klimaty, które tworzy Wojciech Wójcik. Przeczytałam kilka pozycji jego autorstwa. Tym razem jednak nieco się zawiodłam. Owszem, pomysł na fabułę bardzo dobry, lecz trochę autor przesadził w niektórych momentach, poza tym moim zdaniem książka jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
11
11

Na półkach:

No nie, żenada. Troje agentów amerykańskich służb wywiadowczych przylatuje do Polski i w najlepsze prowadzi swoje dociekania, a polskie służby nie tylko zostawiają im wolną rękę, ale też są na ich każde życzenie. Zapewniają samochody i kierowców, rezerwują hotele... Oczywiście wypytywani przez Amerykanów obywatele polscy śpiewają jak z nut, zamiast kopnąć Jankesów we właściwe miejsce. Przerwałem lekturę, tego się nie da czytać.

No nie, żenada. Troje agentów amerykańskich służb wywiadowczych przylatuje do Polski i w najlepsze prowadzi swoje dociekania, a polskie służby nie tylko zostawiają im wolną rękę, ale też są na ich każde życzenie. Zapewniają samochody i kierowców, rezerwują hotele... Oczywiście wypytywani przez Amerykanów obywatele polscy śpiewają jak z nut, zamiast kopnąć Jankesów we...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Lubię klimat książek Wójcika.

Lubię klimat książek Wójcika.

Pokaż mimo to

avatar
399
103

Na półkach:

Mam dość mieszane uczucia związane z twórczością Wojciecha Wójcika. Poniekąd jest to związane z kolejnością dobieranych przeze mnie jego powieści, co zasadniczo nie pokrywało się z chronologią wydań. Przygodę z twórczością Wójcika zacząłem od "Dziedzictwa von Schindlerów" i byłem zachwycony. Dlatego sięgnąłem po wcześniejsze. Widać w nich, że autor nabiera szlifów warsztatowych. Niemniej jednak da się to wybaczyć. Także w "Młodej krwi". Choć tu raziło mnie co innego. Ale! I to trzeba mocno zaznaczyć, W. Wójcik ma niewątpliwie ciekawe pomysły na powieści. Wykorzystuje historię i nie tylko. To stanowi fantastyczny atut. W przypadku tej konkretnej powieści autor pozwolił sobie pofolgować wyobraźni i stworzył istną powieść pełną akcji. I pal licho, że może nie wszystko zgadza się z rzeczywistością (nie o to idzie). Intryga niezła. Są oczywiście niedociągnięcia, ale można je wybaczyć.

Mam dość mieszane uczucia związane z twórczością Wojciecha Wójcika. Poniekąd jest to związane z kolejnością dobieranych przeze mnie jego powieści, co zasadniczo nie pokrywało się z chronologią wydań. Przygodę z twórczością Wójcika zacząłem od "Dziedzictwa von Schindlerów" i byłem zachwycony. Dlatego sięgnąłem po wcześniejsze. Widać w nich, że autor nabiera szlifów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
258
257

Na półkach:

Bardzo ciekawa książka, napisana trochę w amerykańskim stylu. Jest sporo akcji i zagadek. Jak przystało na prawdziwą książkę o szpiegach akcja dzieje się na całym świecie. Dodatkowy plusik za umiejscowienie głównych wydarzeń w Zachodniopomorskiem. Jeśli ktoś jeszcze nie widział Podborska, to polecam.

Bardzo ciekawa książka, napisana trochę w amerykańskim stylu. Jest sporo akcji i zagadek. Jak przystało na prawdziwą książkę o szpiegach akcja dzieje się na całym świecie. Dodatkowy plusik za umiejscowienie głównych wydarzeń w Zachodniopomorskiem. Jeśli ktoś jeszcze nie widział Podborska, to polecam.

Pokaż mimo to

avatar
109
24

Na półkach:

Ksiazke czytalo sie dobrze, momentami mnie nurzyla... az do nastepnej akcji ktora pojawiala sie nagle, jak urwana z choinki... jednak do konca zmienialam zdanie kto moze byc tajemniczym Josephem a kim Flow.... koniec mnie zaskoczyl!uwazam ze jeszcze siegne po ksiazki tego autora, niemniej jednak "Himalaistke" czytalo mi sie lepiej

Ksiazke czytalo sie dobrze, momentami mnie nurzyla... az do nastepnej akcji ktora pojawiala sie nagle, jak urwana z choinki... jednak do konca zmienialam zdanie kto moze byc tajemniczym Josephem a kim Flow.... koniec mnie zaskoczyl!uwazam ze jeszcze siegne po ksiazki tego autora, niemniej jednak "Himalaistke" czytalo mi sie lepiej

Pokaż mimo to

avatar
2569
772

Na półkach: , , , , ,

Oj, naiwny, naiwny, naiwny…
Pomysł fabuły ciekawy. Na terenie Polski pod koniec lat osiemdziesiątych ścierały się różne wywiady. Wywiad amerykański był szczególnie zainteresowany bazą wojsk radzieckich na Pomorzu, gdzie była umiejscowiona broń jądrowa. Do obsługi tej bazy były wyznaczone specjalne oddziały Polskie. Oprócz tego panuje tam olbrzymia korupcja, wysprzedawane jest wszystko, łącznie z materiałami radioaktywnymi. Po 25 latach od tych wydarzeń okazuje się, że działał tam amerykański agent "Joseph", który przekazywał tajne dane NATO do Rosji. Cień pada na szefa DIA. Z archiwów DIA i FBI zniknęły wszystkie dokumenty dotyczące tej sprawy. Jedynym wyjściem jest wysłanie grupy do Polski i tutaj szukanie śladu po działalności „Josepha”. Zapowiadało się naprawdę ciekawie, jednak wykonanie całkowicie zawodzi. Usypiają długie opisy na przykład atrakcji Parku Narodowego Yellowstone, ale też innych miejsc. Ciągle nas autor raczy jakimiś opisami, które nic nie wnoszą do akcji i opisami dylematów uczuciowych głównego bohatera.
Głównym bohaterem jest Michael Wagner. Michael właśnie w 1989 roku, w wieku czterech lat nagle z matką i siostrą wyjechał do Ameryki. Mieszkali na Pomorzu w pobliżu tej bazy wojskowej. O ojcu nic nie wiedział. Matka każdą rozmowę ucinała, twierdząc, że ojciec był złym człowiekiem. Mimo lat spędzonych w Ameryce Michael mówi po polsku bez akcentu. Michael po latach pracy w policji zgłasza się do pracy we FBI. Zostaje wysłany na mordercze szkolenie i na końcu okazuje się, że jest przyjęty do DIA i wysłany razem z oficerem DIA i z agentką CIA, Agnes do rozpracowania tej sprawy. Czy ma to związek ze starym zdjęciem, na którym między innymi widnieje obraz ojca Michaela? Może Michaelowi uda się też odszukać ojca. Po pierwszej klęsce w Ameryce przenoszą się do Polski, przemierzając ją wzdłuż i wszerz. Niestety Michael zachowuje się jak niedojrzały nastolatek. Jeżeli widzi ładną kobietę, przestaje myśleć. Niestety z myśleniem logicznym ma cały czas problemy. Nasz świetny policjant i agent rano wchodzi do otwartego domu swojego ojczyma krzycząc jego imię. Stwierdza, że w kuchni była od pewnego czasu nieużywana, a na piętrze słychać czyjeś kroki i wyczuwa zapach dymu (ojczym nie pali). Co robi nas inteligentny agent? Wbiega na piętro wciąż nawołując swojego ojczyma. Tak więc dzięki swojej super inteligencji jest ciągle obijany i musi walczyć o życie. Dużo jest w tej powieści absurdalnych zachowań, naiwnych zwrotów akcji. Do tego można dołożyć drętwe dialogi. Jedynie zakończenie, choć też absurdalne może zainteresować.
Moje drugie spotkanie z autorem i myślę, że ostatnie. Ta książka ma niewiele wspólnego z dobrą książką szpiegowską. Gdybym jej nie słuchała w czasie prac domowych, porzuciłabym czytanie.

Oj, naiwny, naiwny, naiwny…
Pomysł fabuły ciekawy. Na terenie Polski pod koniec lat osiemdziesiątych ścierały się różne wywiady. Wywiad amerykański był szczególnie zainteresowany bazą wojsk radzieckich na Pomorzu, gdzie była umiejscowiona broń jądrowa. Do obsługi tej bazy były wyznaczone specjalne oddziały Polskie. Oprócz tego panuje tam olbrzymia korupcja, wysprzedawane...

więcej Pokaż mimo to

avatar
236
128

Na półkach:

Dobrze się czyta, trochę sensacji, trochę wywiadu. Polecam

Dobrze się czyta, trochę sensacji, trochę wywiadu. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
1273
201

Na półkach: , ,

Nastawiłam się na kawał dobrej sensacyjnej literatury i dostałam zaledwie jeden kęs. Zapowiadało się całkiem nieźle, ale po 100 stronach to już było męczące. Historia całkiem niezła, tło historyczne również, ale takiego agenta-pierdołę to nie kupuję. I jeszcze takie naiwne zwroty akcji (mój kot jest cwańszy, sorry).

Nastawiłam się na kawał dobrej sensacyjnej literatury i dostałam zaledwie jeden kęs. Zapowiadało się całkiem nieźle, ale po 100 stronach to już było męczące. Historia całkiem niezła, tło historyczne również, ale takiego agenta-pierdołę to nie kupuję. I jeszcze takie naiwne zwroty akcji (mój kot jest cwańszy, sorry).

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Wojciech Wójcik Młoda krew Zobacz więcej
Wojciech Wójcik Młoda krew Zobacz więcej
Wojciech Wójcik Młoda krew Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd