Kraków czerwonych. Zamieszki krakowskie 1923, 1936

Okładka książki Kraków czerwonych. Zamieszki krakowskie 1923, 1936
Paweł Słomiak Wydawnictwo: Novae Res powieść historyczna
192 str. 3 godz. 12 min.
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,8 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
106
78

Na półkach: ,

Powieść historyczna kojarzy nam się z mało przystępnym sposobem przekazu informacji. Większość społeczeństwa powie, że są one nudne. Książki naukowe zaś - trudne do zrozumienia. Te drugie zapewne nie są przeznaczone dla każdego czytelnika, bowiem trzeba się wykazać znajomością terminologii i często - cierpliwością.

W przypadku książki Pawła Słomiaka, przypadku powieści historycznej, osobiście nie mogę narzekać na nudę. Powiem szczerze - czyta się książkę przyjemnie. O ile przyjemnie można czytać o jakichkolwiek strajkach? Bardziej chodzi mi o styl napisanej książki.

"Kraków Czerwonych" przedstawia nie tylko strajki robotników przeciw wojsku w 1923 oraz 1936 roku. Oczywiście one są myślą przewodnią książki oraz jej głównym bohaterem. Niemniej jednak warto skupić uwagę na osobowości główne oraz poboczne. Jako fankę sportu zainteresował mnie aspekt PZPN oraz meczu Cracovii ze szwedzkim klubem, którego nazwy nie podano. Mecz zakończył się wynikiem 2:2. Jeden z głównych bohaterów był działaczem w KOZPZ. Jego syn był studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz działaczem SSS - Stowarzyszenia Samopomocy Społecznej.

"Kraków jest nasz" - rzekli robotnicy podczas strajku w 1923. Oba strajki są mało omawiane na lekcjach historii. Bardzo krwawy czas, ginęli ludzie, tracili rodziny. Dwudziestolecie międzywojenne to czas kryzysów ekonomicznych, odrodzenia się Polski po 123 latach niewoli. Strajki zatem nikogo dzisiaj nie dziwią.

W 1936 roku strajk został stłumiony brutalnie przez władzę sanacyjną. To już czas dekompozycji obozu sanacyjnego, gdzie "rządy" zaczął obejmować "triumwirat".

Książka stanowi źródło wiedzy, choć trzeba na nią patrzeć nie tylko przez pryzmat polityki oraz historii. Wiele wątków obyczajowych daje również do myślenia oraz wprowadza nas w klimat czasów między pierwszą a drugą wojną światową. Lektura interesująca i winna być obowiązkowa.

Powieść historyczna kojarzy nam się z mało przystępnym sposobem przekazu informacji. Większość społeczeństwa powie, że są one nudne. Książki naukowe zaś - trudne do zrozumienia. Te drugie zapewne nie są przeznaczone dla każdego czytelnika, bowiem trzeba się wykazać znajomością terminologii i często - cierpliwością.

W przypadku książki Pawła Słomiaka, przypadku powieści...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1080
619

Na półkach:

Książki historyczne często są po prostu nudne. Przebić się przez daty, fakty, opisy zdarzeń i analizę przyczyn i skutków, to dla zwykłego czytelnika nie lada wyzwanie. Takie książki można okrasić ilustracjami, tudzież zdjęciami, i wówczas nabierają one trochę bardziej ludzkiego charakteru. Można też powołać do życia kilku osobników i umieścić ich życie w opisywanej epoce. Wówczas - w zależności od intensywności opisów poczynań osobników - książka nabiera mniej lub więcej obyczajowego charakteru. W niedawno czytanym "Hotelu Varsovie", historia jest tłem dla perypetii głównych bohaterów. W powieści pt. "Kraków czerwonych…" jest odwrotnie. To historia jest główną damą powieści. Losy bohaterów zostają właściwie tylko muśnięte piórem. Miałam wrażenie, że tylko po to, aby czytelnika nie zabiła monotonność historycznych opisów. Co ważne - zabieg ten jest w pełni udany i w towarzystwie głównych bohaterów z ciekawością zanurzyłam się w historię międzywojennego Krakowa.

Ot zwykła polska rodzina w niezwykłym, dopiero co odrodzonym na mapie Europy państwie. Tata - trener piłkarski, który właśnie oczekuje na bardzo ważny mecz swoich podopiecznych. Mama - kobietka wspierająca ojca na dobre i na złe i dbająca o syna. Syn - student, który z racji panoszących się wszędzie strajków uczestniczy w akcji przeciwdziałania fatalnym ich skutkom. Nasz młodzieniec trafił do ekipy, która zastępuje strajkujących pracowników poczty i roznosi po mieście przesyłki.
Opierając się o losy tych kilku osób, autor pokazuje nam historyczne wydarzenia widziane okiem przeciętnego obywatela. Trochę przez firankę, bo przecież wynik meczu jest na tę chwilę najważniejszy. Życie toczy się pomimo tego, że Naród Polski w okresie międzywojennym borykał się z trudną sytuacją ekonomiczną i wszech panującą drożyzną. Kraków położony na ziemiach należących do Galicji szczególnie mocno odczuwał te ekonomiczne zawirowania. Płace nie rosły, za to ceny żywności mknęły w górę niczym rakieta. Nic więc dziwnego że ludzie wyszli na ulice. Listopad 1923 roku i wiosna 1936 r. zapisały się w historii międzywojennego Krakowa dość krwawo. W 1923 r. w zamieszkach łącznie zginęło 15 robotników, 3 przypadkowych cywilów oraz 14 żołnierzy. Zginęło też 37 koni, które przewracały się i łamały nogi i łamały nogi na śliskim bruku. Ciężko czytać o wydarzeniach, do których popchnęła Krakowiaków zwykła ludzka bieda.
Autor wyjątkowo zgrabnie prowadzi narrację tak, aby czytelnik nie znudził się historycznymi opisami. Owszem - jest trochę przemówień i opisów panującej sytuacji politycznej, ale to wszystko okraszono z jednej strony ciekawostkami z życia naszych bohaterów, a z drugiej - ciekawostkami historycznymi. Możemy np. dowiedzieć się, że policyjna blokada została złamana po akcji Wincentego Pietrzaka, który wjechał w nią wozem wyładowanym kapustą. To warzywo stanowiło - obok kamieni - świetną amunicję, którą zostali obrzuceni policjanci. Bardzo szybko zresztą funkcjonariuszów rozbrojono.

Kiedy 13 lat później spotykamy ponownie naszych bohaterów, ich włosy przyprószyła siwizna, a nasz student zamienił się w pracownika. Jedno jednak nie uległo zmianie - Kraków nadal jest biedny, a jego mieszkańców nadal męczy drożyzna. Ludzie znowu wychodzą na ulicę. Tym razem jest groźniej, tłumniej - po prostu poważniej. Zrozpaczeni mieszkańcy stanęli naprzeciwko policjantów, którzy stwierdzili, że też są przecież mieszkańcami Krakowa i wcale nie mają zamiaru walczyć ze swoimi sąsiadami. Ten przejmujący moment pokazał, jak bardzo ludzi łączy bieda i frustracja.
"Kraków czerwonych. Zamieszki krakowskie 1923, 1936" to książka o czasach, kiedy ludzie marzyli tylko o jednym - o świętym spokoju. Chcieli godnie żyć, mieć co jeść i w co się ubrać. Tymczasem okoliczności polityczne były wyjątkowo niesprzyjające. Stare chińskie przysłowie mówi: Obyś żył w ciekawych czasach. Pamiętajmy, że jest to forma przekleństwa, a nie życzenia powodzenia. Naszym bohaterom przyszło żyć w ciekawych czasach i słono za to zapłacili.

Książki historyczne często są po prostu nudne. Przebić się przez daty, fakty, opisy zdarzeń i analizę przyczyn i skutków, to dla zwykłego czytelnika nie lada wyzwanie. Takie książki można okrasić ilustracjami, tudzież zdjęciami, i wówczas nabierają one trochę bardziej ludzkiego charakteru. Można też powołać do życia kilku osobników i umieścić ich życie w opisywanej epoce....

więcej Pokaż mimo to

avatar
685
668

Na półkach:

„W kraju szerzy się okropna nędza. Robotnik, wieśniak, bezrobotny inteligent i zubożały rękodzielnik przymierają z głodu i niedostatku. Spychamy ten stan na tak zwany »kryzys«. Wiemy dobrze, że on dotknął dziś i pracodawców i pracujących, ale czy zawsze w równej mierze? Czy jednak w wielu wypadkach niepohamowana chęć zysku, zbyt wysokie wynagrodzenia jednych, nie powodują nieuczciwego wyzysku biedy? Ze wstydem przyznać musimy, że tak jest, a krwawe wypadki w Krakowie i gdzie indziej, są tego jaskrawym dowodem”. ks. kardynał Adam Sapieha.

Ta niewielka objętościowo książeczka „Kraków czerwonych. Zamieszki krakowskie 1923, 1936”, mimo swych skromnych rozmiarów jest nośnikiem niezwykle ważkich, historycznych treści, odnoszących się do wydarzeniach dziś już niemal zapomnianych, choć w swoim czasie doniosłych, burzliwych, krwawych i niosących się echem po całej Rzeczypospolitej. Trochę szkoda iż tak łatwo są wypierane przez inne zdarzenia i zjawiska, ale, oczywiście, tak działa mechanizm dziejów a koło historii twardo i nieubłaganie toczy się wciąż naprzód. Cieszy więc każda literacka aktywność, która choć trochę odkurzy i przypomni echa dawnych, minionych lat oraz losy ludzi, często bardzo kręte, żyjących w owym okresie.

Miałem już okaże spotkać się z twórczością Pana Pawła Słomiaka przy okazji jego wcześniejszej książki, zatytułowanej „Krakow Niezłomnych 1946” w której prezentuje nam postawę i działalność żołnierzy, polskiego podziemia niepodległościowego, po II wojnie światowej, którzy wierni przysiędze nie złożyli broni przed nowym, tym razem sowieckim, okupantem.

Miejscem kolejnej opowieści będzie również Kraków, choć tym razem przedstawiane wydarzenia dotyczyć będą wcześniejszego okresu XX wieku, tzw. dwudziestolecia międzywojennego i tragicznych wydarzeń rozgrywających się w dawnej polskiej stolicy w 1923 i 1936 roku, zwanych często, w literaturze przedmiotu wypadkami czy zamieszkami krakowskimi. Chodzi mianowicie o dwa dramatyczne zdarzenia o podobnym charakterze i podłożu polityczno-społecznym.

Spowodowane bardzo trudną sytuacją ekonomiczną, odradzającej się Rzeczypospolitej oraz masową spekulacją, strajki robotnicze, które wybuchły 6 listopada 1923 roku i w bardzo krótkim czasie przekształciły się w walki zbrojne, między robotnikami a policją i wojskiem polskim, czego pokłosiem stały się ofiary śmiertelne i wielu rannych, po obu stronach konfliktu,

Brutalnie stłumione w dniach 21-23 marca 1936 roku przez sanacją władzę robotnicze protesty zapoczątkowane w krakowskiej Fabryce Czekolady „Suchard” S.A. stopniowo rozlewające się po innych zakładach oraz mieście, które również przyniosły liczne ofiary śmiertelne.

Obydwa te wydarzenie łączą i przeplatają się losami bohaterów powieści (głównych i pobocznych) z których perspektywy obserwujemy toczące się zajścia oraz cały szereg okoliczności, które doprowadził do ich wybuchu. To właśnie ich emocje, odczucia, przemyślenia oraz poglądy polityczne i społeczne na wiele spraw i faktów, opisywanych przez autora, udzielają się czytelnikowi. Całość wpisana jest w bardzo głęboki historyczno -polityczno-społeczno-obyczajowy kontekst, stający się, dla nas współczesnych, istną kopalnią wiedzy, pełną mało znanych szczegółów, ciekawostek i faktów z tego okresu. Przybliża nam niezwykle interesujący świat dwudziestolecia międzywojennego (z wszystkimi jego za i przeciw) oraz starannie oddany, zbiorowy portret samego miasta Krakowa. Bardzo ciekawa lektura.

„W kraju szerzy się okropna nędza. Robotnik, wieśniak, bezrobotny inteligent i zubożały rękodzielnik przymierają z głodu i niedostatku. Spychamy ten stan na tak zwany »kryzys«. Wiemy dobrze, że on dotknął dziś i pracodawców i pracujących, ale czy zawsze w równej mierze? Czy jednak w wielu wypadkach niepohamowana chęć zysku, zbyt wysokie wynagrodzenia jednych, nie powodują...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kraków czerwonych. Zamieszki krakowskie 1923, 1936


Reklama
zgłoś błąd