Moon Knight. Z martwych. Tom 1

Okładka książki Moon Knight. Z martwych. Tom 1
Warren EllisDeclan Shalvey Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Moon Knight (Marvel Now!) (tom 1) Seria: Marvel NOW! komiksy
132 str. 2 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Moon Knight (Marvel Now!) (tom 1)
Seria:
Marvel NOW!
Tytuł oryginału:
Moon Knight: From the Dead
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2018-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-24
Data 1. wydania:
2014-10-01
Liczba stron:
132
Czas czytania
2 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328127913
Tłumacz:
Kamil Śmiałkowski
Tagi:
Moon Knight Marvel Now! superbohaterowie Marvel
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Grób Batmana Warren Ellis, Brian Hitch
Ocena 6,5
Grób Batmana Warren Ellis, Brian...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #3: Wojna Warren Ellis, Lary Hama, Scott Lobdell, Jeph Loeb, John Francis Moore, Fabian Nicieza
Ocena 7,2
X-Men. Era Apo... Warren Ellis, Lary ...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #2: Rządy Renato Arlem, Chris Bachalo, Roger Cruz, Tony Daniel, Warren Ellis, Steve Epting, Lary Hama, Adam Kubert, Ken Lashley, Scott Lobdell, Jeph Loeb, Joe Madureira, John Francis Moore, Charles Mota, Fabian Nicieza, Steve Skroce, Eddie Wagner
Ocena 7,1
X-Men. Era Apo... Renato Arlem, Chris...
Okładka książki Hellblazer. Warren Ellis Warren Ellis, Marcelo Frusin, Phil Jimenez, Javier Pulido, James Romberger, Frank Teran
Ocena 8,1
Hellblazer. Wa... Warren Ellis, Marce...

Podobne książki

Okładka książki Moon Knight. Z martwych powstaną. Tom 2 Greg Smallwood, Brian Wood
Ocena 7,2
Moon Knight. Z... Greg Smallwood, Bri...
Okładka książki Moon Knight. W noc. Tom 3 Cullen Bunn, German Peralta
Ocena 7,2
Moon Knight. W... Cullen Bunn, German...
Okładka książki Avengers i X-Men - Axis Jim Cheung, Terry Dodson, Andy Kubert, Rick Remender, Lenil Francis Yu
Ocena 6,4
Avengers i X-M... Jim Cheung, Terry D...
Okładka książki Śmierć Wolverinea Steve McNiven, Charles Soule
Ocena 6,6
Śmierć Wolverinea Steve McNiven, Char...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
198 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
88
71

Na półkach: ,

Po komiks o Moon Knight cie sięgnąłem z tego samego powodu, z jakiego przeczytałem album o MS Marvel… Znowu inspiracja był powstający serial, jednak po zapoznaniu się z „Moon Knight Z martwych” stwierdzam, że powinienem zapoznać się z tytułowa postacią znacznie wcześniej. Nie wiem, jak Księżycowy rycerz był przedstawiany w klasycznych komiksach Marvela albo w serii Ultimate, ale wersja wydania Marvel Nów bardzo mi przypadła do gustu, to taki mistyczny Batman. Moon Knight również działa w nocy, dziwne stroje z peleryną oraz korzysta z dobrodziejstw technologii, a także sztuk mistycznych (to go akurat odróżnia od człowieka nietoperza). Sam fakt, że Księżycowy Rycerz łapie przestępców w śnieżnobiałym stroju już go czyni dziwna za zarazem ciekawsza postacią od unikającego spostrzeżeń czarno ubranego Batmana. To jeszcze dowiadujemy się, że Marć Sapector – tytułowy Moon Knight – jest osoba chora psychicznie (z zaburzeniami osobowości), Sam fakt, że Księżycowy rycerz łapie przestępców w śnieżnobiałym stroju już go czyni dziwna za zarazem ciekawsza postacią od unikającego spostrzeżeń czarno ubranego Batmana. To jeszcze dowiadujemy się, że Marć Sapector – tytułowy Moon Knight – jest osoba chora psychicznie (z zaburzeniami osobowości), co przyczynia się do jeszcze większego zainteresowania postacią. Czytając album „Moon Knight Z martwych” miałem wrażenie, że czytam komiks wydawnictwa DC, ponieważ paleta barw jest stonowana (chyba można tak to określić), w każdym razie dominują takie kolory jak: czarny, szary, zgniła zieleń itp… Dodatkowo przedstawione historie są bardziej mroczne i brutalne dokładnie jako to ma miejsce we wspomnianym konkurencyjnym wydawnictwie. Użyłem „określenia historie” i nie jest to przypadek, gdyż w albumie nie znajdziemy jednej historii, a kilka różnych, krótkich historyjek. Nie są one jakieś mega oryginalne, ale dokładnie obrazują, jaka postacią jest Moon Knight oraz jakiego typu opowieści możemy się spodziewać w następnych tomach. Jeśli lubi ktoś krótkie niezbyt angażujące mroczne historie rodem z Gotham City to serdecznie polecam. Uwielbiałem Batmana teraz lubię dodatkowo jego Marvel'owego odpowiednika. Na pewno sięgnę po następne albumy Marvel Now opowiadające o losach Moon Knighta.

Po komiks o Moon Knight cie sięgnąłem z tego samego powodu, z jakiego przeczytałem album o MS Marvel… Znowu inspiracja był powstający serial, jednak po zapoznaniu się z „Moon Knight Z martwych” stwierdzam, że powinienem zapoznać się z tytułowa postacią znacznie wcześniej. Nie wiem, jak Księżycowy rycerz był przedstawiany w klasycznych komiksach Marvela albo w serii...

więcej Pokaż mimo to

avatar
423
210

Na półkach: ,

[Już kiedyś miałam tu coś napisane, zniknęło ☹]

Pomimo, że trochę wolnego czasu spędzam w świecie Marvela, to tego pana nie miałam jeszcze okazji poznać. Pierwszy tom serii, składający się z osobnych historii jest świetnym miejscem startu dla wspólnej znajomości.

Poznajemy tam Mr. Knighta, stróża nocnych podróżnych Nowego Jorku, w różnych jego strojach i nastrojach. Ciekawa aranżacja komiksu, dobre rysunki.

[Już kiedyś miałam tu coś napisane, zniknęło ☹]

Pomimo, że trochę wolnego czasu spędzam w świecie Marvela, to tego pana nie miałam jeszcze okazji poznać. Pierwszy tom serii, składający się z osobnych historii jest świetnym miejscem startu dla wspólnej znajomości.

Poznajemy tam Mr. Knighta, stróża nocnych podróżnych Nowego Jorku, w różnych jego strojach i nastrojach....

więcej Pokaż mimo to

avatar
36
35

Na półkach:

Scenariusz - 8
Kreska - 8
Wydanie - 7

Scenariusz - 8
Kreska - 8
Wydanie - 7

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1668
1209

Na półkach: ,

Moon Knight to stosunkowo mało znana postać w Polsce. Zazwyczaj miał jednie parę występów gościnnych w różnych komiksach czy w kreskówkach i na razie dopiero w planach jest aktorska wersja tego bohatera. Jednakże polski wydawca postanowił sięgnąć po pierwszy tom serii z 2014 r. pisanej początkowo przez Warrena Ellisa. Czy tom jest strawny osób, które wcześniej nie miały do czynienia z tym bohaterem?

Moon Knight tworzy kolejną tożsamość, aby móc oficjalnie pomagać policji. Tym razem przebiera się za eleganckiego Mr Knighta, który działa niczym klasyczny detektyw. Jednakże również jego inne osobowości objawiają się w superbohaterskiej formie.

Jest tu bardzo niewiele nawiązań do wcześniejszych przygód bohatera. Na samym początku tomu w rozmowie z psycholożką jest wyjaśniona krótko jego geneza, która jednak też zostaje trochę poddana w wątpliwość. Moon Knight walczy tu głównie z nowym zagrożeniami. Głównie w ostatnim rozdziale pojawia się nowa wersja zagrożenia z przeszłości, ale jest to tak naprawdę postać o własnej motywacji, dla której maska superzłoczyńcy to tylko pretekst do osiągnięcia własnego celu. Nie ma tu też żadnych nawiązań do większego uniwersum Marvela, więc laicy nie powinni czuć się zagubieni.

Na tom ten składa się sześć zeszytów, z których każdy opowiada inną historię. Jest tu miejsce zarówno na prostą ale efektowną nawalankę w stylu filmu „Raid”, zamach terrorystyczny, starcie z duchami czy psychodeliczny odjazd. Przy tym bohater w zależności od zadania wykorzystuje swoją inną osobowość, dzięki czemu jest naprawdę różnorodnie. Czasami wprawdzie można mieć wrażenie, że bohater zbyt szybko rozwiązuje poszczególne problemy, ale też pokazane jest, że nie idzie mu to zupełnie łatwo.

Bardzo interesująca jest tu kreska Declana Shalveya znanego u nas chociażby z trzeciego i czwartego tomu serii „Deadpool” z Marvel Now. Pozornie wydaje się dosyć sztywna i niedokładna. Jednakże wraz z lekturą można zmienić zdanie. Rysownik bawi się kadrami zależnie od sytuacji. Szczególnie w pamięć zapadły mi psychodeliczne rysunki w opowieści, gdzie nie wiadomo co się dzieje naprawdę. Podobała mi się też różnorodność kostiumów Moon Knighta – zamaskowany mężczyzna w garniturze, lekko przerobiony klasyczny kostium i strój przywodzący na myśl kapłana dawnej religii.

Warren Ellis opuścił po tym tomie stanowisko scenarzysty. Jednakże pozostawił po sobie tak dobre wrażenie, że z przyjemnością sięgnę po kolejny tom. Polecam osobom, które lubią bohaterów z tzw. „ulicznego poziomu”.

Moon Knight to stosunkowo mało znana postać w Polsce. Zazwyczaj miał jednie parę występów gościnnych w różnych komiksach czy w kreskówkach i na razie dopiero w planach jest aktorska wersja tego bohatera. Jednakże polski wydawca postanowił sięgnąć po pierwszy tom serii z 2014 r. pisanej początkowo przez Warrena Ellisa. Czy tom jest strawny osób, które wcześniej nie miały do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
740
455

Na półkach:

Filmy Marvela od lat są na czele, jeżeli chodzi o tematykę superbohaterów. Pozwoliło to m.in. polskim widzom poznać wiele nowych postaci, niekoniecznie kojarzonych wcześniej w kraju nad Wisłą. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieją w portfolio komiksowego wydawnictwa superbohaterowie oraz antybohaterowie, o których nadal wie niewielu. Jednym z nich jest niejaki Moon Knight.


Pokrótce kim jest Moon Knight i jak rozpoczęła się jego przygoda. Marc Spector, bo o nim mowa, podczas jednej z misji w Egipcie, wraz ze swoim zleceniodawcą Bushmanem, spotykają ekipę prowadzącą wykopaliska. Bushman zabił jednego z archeologów, Spector nietolerujący zabijania niewinnych zaatakował swego niedawnego sprzymierzeńca. Niestety walkę przegrał sromotnie. Umierającego Spectora odnajduje dwóch tubylców i zanosi go do świątyni boga księżyca. Tam Marcowi objawia się bóg Konshu i daje propozycję ocalenia życia, w zamian za to, że Spector zostanie jego awatarem. Marc przebudza się, przywdziewa srebrną szatę, pokonuje Bushmana i przywdziewa imię Moon Knight. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych inwestuje pieniądze, które zdobył jako najemnik i rozkręca niemałą fortunę, pozwalająca na walkę z przestępcami. Przez swoje zaburzenia umysłowe tworzy też kilka alternatywnych aspektów osobowości, z których korzysta w walce.


Komiks „Moon Knight: Z martwych” przedstawia sześć krótkich historii definiujących nowym czytelnikom, w jaki sposób działa Moon Knight. Opowiedziane historie są bardzo dynamiczne i brutalne, dobrze ukazują charakterystykę Spectora oraz jego kilku aspektów, ich możliwości jakie oferują w zależności od zaistniałej sytuacji. Każda z przedstawionych historii jest inna, nie ma tutaj wtórności, za to każdy z nich pokazuje z jakimi przeciwnościami spotyka się Moon Knight w swoim „superbohaterskim” życiu. Szczególnie przypadły mi do gustu „Sen” i „Scarlet”. W pierwszym widzimy podróż do krainy snów, w której Moon Knight musi rozwiązać kolejną zagadkę. Drugi zaś przedstawia bezwzględne i błyskawiczne działanie głównego bohatera.


Ciekawie prezentuje się samo wykonanie komiksu. Kreska, którą oferuje nam Declan Shalvej to czysty minimalizm bez nacisku na jakiekolwiek szczegóły. Styl ten dobrze pasuje do fabuły przedstawionych historii, w których główny nacisk położono na dynamikę i przekaz. Idealnym dopełnieniem jest kolorystyka oferowana przez autorów. Tutaj również panuje niezbędny minimalizm, który idealnie odzwierciedla tło wydarzeń, dynamikę i emocje, które im towarzyszą. Przygotujcie się na duże ilości wręcz rażącej bieli, która będzie Wam towarzyszyć w trakcie tych historii. W końcu to w ten kolor przywdziewa się Moon Knight, aby wrogowie mogli go szybciej zauważyć.


„Moon Knight: Z martwych” to komiks niezwykle dynamiczny i efektowny, który zaledwie wprowadza nas w historię Moon Knight'a i jego czterech aspektów. Wystarcza to jednak, aby czytelnik zainteresował się tą oryginalną postacią i jego przygodami. Moon Knight, to świetne uzupełnienie poznanych już postaci Marvela, zupełnie odmienna osobowość, a nawet osobowości, brutalność i styl.

Filmy Marvela od lat są na czele, jeżeli chodzi o tematykę superbohaterów. Pozwoliło to m.in. polskim widzom poznać wiele nowych postaci, niekoniecznie kojarzonych wcześniej w kraju nad Wisłą. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieją w portfolio komiksowego wydawnictwa superbohaterowie oraz antybohaterowie, o których nadal wie niewielu. Jednym z nich jest niejaki Moon...

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
26

Na półkach: ,

Motyw ze znikającymi okienkami komiksu super, a te dynamiczne i pozbawione teksu sceny akcji może nawet jeszcze lepsze. Wizualnie też mega. Niby prawie tylko chodzenie i wpieprzanie, ale wciągające to i pomysłowe! 7,5

Motyw ze znikającymi okienkami komiksu super, a te dynamiczne i pozbawione teksu sceny akcji może nawet jeszcze lepsze. Wizualnie też mega. Niby prawie tylko chodzenie i wpieprzanie, ale wciągające to i pomysłowe! 7,5

Pokaż mimo to

avatar
424
348

Na półkach: , ,

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/06/moon-knight-bohater-nieoczywisty.html

Od razu polubiłem tego bohatera, jego "origin story" jest tak niesamowita i intrygująca, że nie sposób przejść obojętnie. Nadmienię tylko, że Marc Spector najpierw ginie w Egipcie, by następnie zostać wskrzeszonym przez jedno z lokalnych bóstw, by stać się Moon Knightem - pogromcom wszelkiej maści zakapiorów, obrońcą tych, którzy podróżują nocą.
Album przedstawia sześć różnych historii. Nie warto tutaj ich streszczać, napiszę tylko, że każda poprowadzona jest w nader ciekawy sposób. Rozkład rysunków nie powodował u mnie odczucia, że jestem komiksowym analfabetom, że czytam dialogi w dymkach, a nie składa mi się to w całość z obrazami ilustrującymi akcje, że nie rozumiem o co chodzi. Wszystko płynie miękko, obrazy cieszą oko, sama postać Marca Spectora, jak i jego antagonistów, jest ciekawie nakreślona zarówno obrazem jak i tekstem. Ta monochromatyczność bohatera robi wrażenie, od razu czuć, że nie przynależy do naszej ziemskiej dziedziny, że łączy go nierozerwalna więź z mocami niedostępnymi dla zwykłych śmiertelników. Bohater nieoczywisty, a niby dlaczego? Przecież ma niezwykłe moce, walczy ze złem i w ogóle jest super jak inni jemu podobni? On zamiast pouczać napotkanych zakapiorów, wsadzać ich do więzienia lub szpitala psychiatrycznego, dawać im szansę na odkupienie win, na wejście na drogę praworządności i dobra, bezwzględnie wymierza im okrutną karę - nie ma przebacz! Trup ściele się gęsto. Bardziej budzi niepokój niż sympatię, jest w nim coś odpychającego, a za razem dziwnie pociągającego.

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2018/06/moon-knight-bohater-nieoczywisty.html

Od razu polubiłem tego bohatera, jego "origin story" jest tak niesamowita i intrygująca, że nie sposób przejść obojętnie. Nadmienię tylko, że Marc Spector najpierw ginie w Egipcie, by następnie zostać wskrzeszonym przez jedno z lokalnych bóstw, by stać się Moon Knightem - pogromcom...

więcej Pokaż mimo to

avatar
41
1

Na półkach: ,

wstęp do najlepszego współczesnego runu moon knighta.

wstęp do najlepszego współczesnego runu moon knighta.

Pokaż mimo to

avatar
115
77

Na półkach: ,

Nigdy nie miałem do czynienia z tym bohaterem, jest to dla mnie zupełnie nowa postać i już ją lubię. Moon Knight jest nieustępliwy, twardy i z nikim się nie cacka idealny koleś od rozwałki i choć fabuła to taki procedural skaczący z historii na historię ma się wrażenie spójności fabularnej. Kadry są ładne, ciemne oddające dany klimat historii, nawet kolorowy rozdział o Śnie jest psychodelicznie ponury. Komiks idealnie nadawał by się do ekranizacji serialowej-Netflix albo na dobry filmowy kryminał z elementem fantastycznym w końcu Moon Knight to żyjący umarlak. 7,5/10

Nigdy nie miałem do czynienia z tym bohaterem, jest to dla mnie zupełnie nowa postać i już ją lubię. Moon Knight jest nieustępliwy, twardy i z nikim się nie cacka idealny koleś od rozwałki i choć fabuła to taki procedural skaczący z historii na historię ma się wrażenie spójności fabularnej. Kadry są ładne, ciemne oddające dany klimat historii, nawet kolorowy rozdział o Śnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
159
59

Na półkach: ,

Jest okej ale tym Lemire’a siadł mi jednak lepiej.

Jest okej ale tym Lemire’a siadł mi jednak lepiej.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Moon Knight. Z martwych. Tom 1


Reklama
zgłoś błąd