rozwiń zwiń

Złota pagoda

Okładka książki Złota pagoda
Yukio Mishima Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Proza Dalekiego Wschodu literatura piękna
301 str. 5 godz. 1 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Proza Dalekiego Wschodu
Tytuł oryginału:
Kinkaku-ji
Wydawnictwo:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania:
2017-12-01
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
301
Czas czytania
5 godz. 1 min.
Język:
polski
ISBN:
9788306034271
Tagi:
literatura japońska proza japońska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Strzeż się piękna


Link do recenzji

1917 14 297

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
311 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
14
5

Na półkach: ,

Mam problem z Mishimą.

Wcale nie dlatego, że Pagoda wydała mi się nudna. Choć przewidywalna – i owszem. Chłopiec-jąkała, wyśmiany przez dziewczynę, której pragnął, dziewczynę, która niedługo potem, w świetle księżyca, miała zginąć z miłości, wydaje wyrok śmierci na piękno. Kilkaset stron później wykonuje ten wyrok, w identycznej scenografii. W międzyczasie chłopiec zanurza się coraz głębiej w swojej obsesji, dążąc do wypaczonego, makabrycznego satori.

Wcale nie dlatego, że styl wydał mi się byle jaki. Opowieść Mishimy utkana jest misternie jak kimono. Opisy przyrody bardziej nawet jak z obrazu impresjonisty niż drzeworytu, odgłosy wojny drgające w bębenkach, a to wszystko idealnie spojone z narracją, służące jej jak retoryczne żołnierzyki. Wszystko tu ma swoje miejsce, swój sens. Przypowieść o kocie Nansena, opowiedziana dwukrotnie, by pokazać tę "szkolną" drogę Zen i jej szczeniacką aberrację. Główny bohater zdaje się ostatecznie ulec tej drugiej, choć żaden wybór i postawa w książce nie są jednoznaczne, a tym bardziej oceniane. Za wszystkimi postaciami wlecze się cień – za opatem umiłowanie kobiecego ciała, za Tsurukawą samobójcze myśli, za Kashiwagim jego własne nogi. A za pięknem snuje się śmierć.

Jednak to misternie utkane kimono jest puste. Upatruję w tej ocenie własnej ułomności, wychowania pośród burzy i naporu i subtelności pokroju tego narzędzia, które zabiło koteczka. Jednak całe to misterium Mishimy, inkrustowane pseudoeseistyką, jakkolwiek piękne, niestety mnie nie porwało.

Mam problem z Mishimą.

Wcale nie dlatego, że Pagoda wydała mi się nudna. Choć przewidywalna – i owszem. Chłopiec-jąkała, wyśmiany przez dziewczynę, której pragnął, dziewczynę, która niedługo potem, w świetle księżyca, miała zginąć z miłości, wydaje wyrok śmierci na piękno. Kilkaset stron później wykonuje ten wyrok, w identycznej scenografii. W międzyczasie chłopiec zanurza...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
203
76

Na półkach:

Mocny początek roku w mojej przygodzie z czytelnictwem.

Wyśmienita historia o tym jak obsesja, ale i inni ludzie mogą zniszczyć człowieka. Szczególnie takiego, który w życiu nie zaznał wielu dobrych dni, był obiektem upokorzeń i odczuwał całe życie głęboką samotność, a każda nadzieja jaką posiadał zmieniała się prędzej czy później w rozczarowanie.

Utwór łączy w sobie wrażliwość na piękno i nihilistyczną degenerację, a język jest mistrzowskim połączeniem żaru i zimnej jak stal precyzji.

Wszystko tu jest na swoim miejscu, a wyobraźnię dodatkowo uruchamiają opisy i detale związane z japońską kulturą i krajobrazem.

Zostaje w głowie. Mocna, bardzo mocna ósemka.

Mocny początek roku w mojej przygodzie z czytelnictwem.

Wyśmienita historia o tym jak obsesja, ale i inni ludzie mogą zniszczyć człowieka. Szczególnie takiego, który w życiu nie zaznał wielu dobrych dni, był obiektem upokorzeń i odczuwał całe życie głęboką samotność, a każda nadzieja jaką posiadał zmieniała się prędzej czy później w rozczarowanie.

Utwór łączy w sobie...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1343
560

Na półkach: ,

Weszła we mnie ta książka jak w masło, ale uczucia mam tak mieszane, że dopiero za jakiś czas będę w stanie lepiej określić mój stosunek do niej.
Chwilowo mam dość zwichrowanych umysłów, ludzi, kórych psychiki nie umiem zrozumieć, zachowań, których w żaden sposób nie umiem wytłumaczyć. Może to jest książka na lato, kiedy świat dookoła jest mniej depresyjny?

Weszła we mnie ta książka jak w masło, ale uczucia mam tak mieszane, że dopiero za jakiś czas będę w stanie lepiej określić mój stosunek do niej.
Chwilowo mam dość zwichrowanych umysłów, ludzi, kórych psychiki nie umiem zrozumieć, zachowań, których w żaden sposób nie umiem wytłumaczyć. Może to jest książka na lato, kiedy świat dookoła jest mniej depresyjny?

Pokaż mimo to

20
Reklama
avatar
2824
1232

Na półkach:

Raczej przemęczyłam tę powieść niż ją przeczytałam. Fabuła była w porządku, tylko sposób podania lekko niestrawny dla mnie.

Raczej przemęczyłam tę powieść niż ją przeczytałam. Fabuła była w porządku, tylko sposób podania lekko niestrawny dla mnie.

Pokaż mimo to

2
avatar
325
47

Na półkach:

Przyznaję się: nie porywają mnie słynne powieści o transgresji w rodzaju „Obcego” czy „Złotej pagody”. Zewsząd płyną zachwyty, ale moim zdaniem król kroczy z głupią miną i z kuśką na wierzchu. Jedyne odczytanie „Złotej pagody”, jakie trafia mi do przekonania, to obraz zamachu niedoskonałości na doskonałość, bo ta druga zawsze będzie budzić nienawiść tej pierwszej. Poza tym jednak widzę w tym dziele raczej panaceum na bezkrytyczne uleganie ochoczo idealizowanym urokom filozofii Dalekiego Wschodu.
To nieposkromione yin-yangowanie każdej pierdółki, objawiające się ciągłymi przeciwstawieniami, kontrastami i paradoksami, by w kółko powracać do dętej a płaskiej konkluzji, że życie kłóci się z pięknem, działanie przyspiesza zaś rozpad, istotnie przyczyniło się do rozpadu mojej cierpliwości.
I czy narrator rzeczywiście tkwi rozdarty między światem doskonałych idei a światem ich nędznych manifestacji, czy też buduje jedynie skomplikowane, wielopiętrowe usprawiedliwienie dla własnej impotencji?
Stosunkowo częste samobójstwa wśród japońskich pisarzy można by tłumaczyć ich głębokim osadzeniem w kulturze samurajów. Ale na myśl przychodzi też inne wytłumaczenie, mianowicie że japońscy pisarze musieli czytać innych japońskich pisarzy.

Przyznaję się: nie porywają mnie słynne powieści o transgresji w rodzaju „Obcego” czy „Złotej pagody”. Zewsząd płyną zachwyty, ale moim zdaniem król kroczy z głupią miną i z kuśką na wierzchu. Jedyne odczytanie „Złotej pagody”, jakie trafia mi do przekonania, to obraz zamachu niedoskonałości na doskonałość, bo ta druga zawsze będzie budzić nienawiść tej pierwszej. Poza tym...

więcej Pokaż mimo to

241
avatar
661
80

Na półkach: ,

Jakoś nie przekonują mnie te (pewnie narzucające się) interpretacje, w których "Złota pagoda" to mistrzowskie studium obłędu i alienacji. To byłoby chyba za proste. Ta książka jest cholernie głęboka i subtelna.

Punktem wyjścia jest kot Nansena: Mnisi kłócą się o kotka, Nansen daje im szansę na reakcję, ale nie robią nic, Nansen zabija kota. Joshu wraca, a gdy Nansen opowiada mu, co się wydarzyło, kładzie sandały na głowie i wychodzi. Nansen mówi "Gdybyś tu był, ocaliłbyś go". Działanie (Nansen) i poznanie (Joshu). Nie ma sprzeczności, kot żyje.

Jeśli przeczytamy "Złotą pagodę" jako historię o praktyce Mizoguchiego, to spalenie Kinkakuji jest zabiciem kota Nansena. Zarówno kaleki Kashiwagi, jak i opat nie osiągnęli takiego zrozumienia, by powstrzymać Mizoguchiego. Nikt nie powiedział słowa, więc Złota pagoda została spalona.

Mishima w swojej powieści powtarza dwukrotnie słynne zdanie z Rinzairoku ("Objaśnienia dla uczniów"): "Kiedy spotkasz świętego, zabij go, kiedy spotkasz swojego przodka, zabij go, kiedy spotkasz ucznia Buddy, zabij go, kiedy spotkasz swoich rodziców, zabij ich, kiedy spotkasz krewnego, zabij go, dopiero wtedy będziesz zbawiony. Zostaniesz zbawiony i uwolniony od rzeczy materialnych."

Dlatego tak kluczowa jest scena z opatem Zenkai (kolega ojca i kolega opata Kinkakuji Dosena, który moim zdaniem wchodzi tu w rolę Joshu):

- Proszę mi zajrzeć w duszę - powiedziałem w końcu. - Nie jestem taki, jaki się wydaję. Proszę dostrzec moje prawdziwe zamiary.
Opat Zenkai przyłożył czarkę z sake do ust i bacznie mi się przyglądał. Zawisnął nade mną ciężar ciszy jak wielki, ciemny, pokryty dachówką i mokry od deszczu dach Rokuonji. Drżałem. Nagle opat Zenkai wybuchnął wesołym śmiechem.
- Nie potrzebuję ci zaglądać w duszę. Wszystko jest wypisane na twojej twarzy - powiedział.
Czułem, że zostałem całkowicie, kompletnie zrozumiany. PO RAZ PIERWSZY MIAŁEM W SOBIE PUSTKĘ. Odwaga do popełnienia czynu na nowo zagotowała się we mnie jak woda i szybko zaczęła wypełniać ową pustkę.

Swoją drogą, postać opata Złotej pagody Tayama Dosena (którego Mizoguchi nazywa po prostu opatem) jest wspaniała, po prostu wykurwista. Do zapamiętania: scena, gdy Mizoguchi widzi go skulonego w pozycji mnicha czekającego na przyjęcie do świątyni!

Rzecz do przeczytania jeszcze raz (i pewnie nie jeden raz).
Sprawdzić wątek piękna jako produktu ubocznego (nadmiarowego) poznania (a poznanie jest takie, jakie jest, żebyśmy mogli głuszyć lęk). To mówi chyba Kashiwagi.

Jakoś nie przekonują mnie te (pewnie narzucające się) interpretacje, w których "Złota pagoda" to mistrzowskie studium obłędu i alienacji. To byłoby chyba za proste. Ta książka jest cholernie głęboka i subtelna.

Punktem wyjścia jest kot Nansena: Mnisi kłócą się o kotka, Nansen daje im szansę na reakcję, ale nie robią nic, Nansen zabija kota. Joshu wraca, a gdy Nansen...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
82
13

Na półkach:

avatar
259
229

Na półkach:

Chociaż Złota pagoda jest silnie osadzona w tradycyjnych realiach japońskich to myślę ,że może być inspirująca dla każdego , kto lubi zaglądać "pod powierzchnię życia". Bardzo ciekawe są pełne sprzeczności kreacje głównych bohaterów , które to sprzeczności są zarazem typowe dla kultury japońskiej ( prostota i autorytaryzm, delikatność i chłodne okrucieństwo, potrzeba głębokiego, duchowego sensu i zmysłowy naturalizm) A sama Złota Pagoda jest ponadczasowym i ponadkulturowym symbolem tęsknoty za ideą absolutną ( tu- Piękno ) i możliwości przemienienia jej w fanatyczną destrukcję

Chociaż Złota pagoda jest silnie osadzona w tradycyjnych realiach japońskich to myślę ,że może być inspirująca dla każdego , kto lubi zaglądać "pod powierzchnię życia". Bardzo ciekawe są pełne sprzeczności kreacje głównych bohaterów , które to sprzeczności są zarazem typowe dla kultury japońskiej ( prostota i autorytaryzm, delikatność i chłodne okrucieństwo, potrzeba...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
274
262

Na półkach: , , ,

OCENA - 9/10 WYBITNA

Lubię książki niebanalne, zmuszające do refleksji, myślenia, pozostające w sercu. Taką perełką niewątpliwie jest „ZŁOTA PAGODA”, która przeniosła mnie w odmienny świat, który nie jest tak łatwo zrozumieć, głównie za sprawą dzielących nas różnic kulturowych, obyczajowych, oraz estetycznych.

W tych różnicach właśnie tkwi największa siła i piękno literatury japońskiej, po którą sięgam coraz cześciej, odkrywając jej niepowtarzalność, wysublimowane spojrzenie na otaczającą rzeczywistość, ukazaną inaczej bo widzianą oczyma przez samych japończyków, którzy są inni niż my europejczycy, a to przyciąga, fascynuje oraz pozwala nam lepiej zrozumieć ich spojrzenie.

Fabuła książki oparta jest na autentycznych wydarzeniach, które miały miejsce w roku 1950, a dotyczyły spalenia przez mnicha świątyni Kinkakuji w Kioto, zwanej Złotym Pawilonem. Autor opisuje nam obsesyjną miłość mnicha do Złotej Pagody, która w konsekwencji prowadzi do obłędu, utraty kontaktu z rzeczywistością, samozagłady. Mnich chcąc zjednoczyć się z ukochanym obiektem, postanawia go spalić, a następnie sam popełnić samobójstwo, które nie dochodzi do skutku. Ostatecznie u mnicha stwierdzono chorobę psychiczną, która była przyczyną uwielbienia przez niego świątyni bezgraniczną miłością.

Autor nie ocenia postępowania swoich bohaterów i na próżno szukać w tej lekturze odpowiedzi na tak zadane pytanie. Nie zmienia to faktu, że opowieść robi wrażenie, intryguje, wywołuje u czytelnika wątpliwości. Ja ich mam sporo, więc będę musiał do tej książki jeszcze wrócić, aby lepiej zrozumieć motywy i wartości którymi kierowali się poszczególni bohaterowie, by znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Duże słowa uznania należą się Annie Zielińskiej-Eliot, która przetłumaczyła tę pozycję z pewnością nie było łatwo z uwagi na specyfikę, klimat, mentalność oraz inne postrzegania świata, piękna, natury przez samego autora, który był kontrowersyjna postacią w japońskiej historii. Narracja na najwyższym poziomie, barwne opisy, odmienność czynią z tej książki interesującą pozycję dla czytelników zainteresowanych prozą Dalekiego Wschodu, a będąc bardziej precyzyjnych Kraju Kwitnącej Wiśni. Wspaniała lektura godna uwagi i poświęconego czasu. Polecam. Jack_

OCENA - 9/10 WYBITNA

Lubię książki niebanalne, zmuszające do refleksji, myślenia, pozostające w sercu. Taką perełką niewątpliwie jest „ZŁOTA PAGODA”, która przeniosła mnie w odmienny świat, który nie jest tak łatwo zrozumieć, głównie za sprawą dzielących nas różnic kulturowych, obyczajowych, oraz estetycznych.

W tych różnicach właśnie tkwi największa siła i piękno...

więcej Pokaż mimo to

161
avatar
70
46

Na półkach: ,

Niezwykle wciągająca fabuła. Postacie wyjątkowo niejednoznaczne i złożone - zmuszają odbiorcę do samodzielnych rozważań nad naturą piękna i kwestią autorytetów.

Niezwykle wciągająca fabuła. Postacie wyjątkowo niejednoznaczne i złożone - zmuszają odbiorcę do samodzielnych rozważań nad naturą piękna i kwestią autorytetów.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Yukio Mishima Złota pagoda Zobacz więcej
Yukio Mishima Złota pagoda Zobacz więcej
Yukio Mishima Złota pagoda Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd