„Maria”, Maria… / Żadnych świętości

Okładka książki „Maria”, Maria… / Żadnych świętości
Boris Akunin Wydawnictwo: Replika Cykl: Bruderszaft ze śmiercią (tom 4) kryminał, sensacja, thriller
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Bruderszaft ze śmiercią (tom 4)
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2017-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-01
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376746517
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
579
260

Na półkach: ,

Akunin to klasa sama w sobie.

Akunin to klasa sama w sobie.

Pokaż mimo to

avatar
1289
25

Na półkach: ,

Oto mamy kolejne dwie minipowieści szpiegowskie, napisane w znanej nam z wcześniejszych tomów konwencji powieści-filmu. Szata graficzna książki niezmiennie prezentuje wysoki poziom, a wstawki kończące każdą z części tomu, to zbiór fotografii dokumentujących kanwę historyczną (co niewątpliwie podnosi walory książki), na tle której snuje się opowiadana historia. Trwa I wojna światowa, w czasie której nabierają rozpędu niemiecko-rosyjskie działania wywiadowcze i kontrwywiadowcze. Sytuacja rozwijają się dynamicznie, rozwiązania zaskakują, a aby osiągnąć wyznaczony cel, każdy chwyt wydaje się dozwolony. Bohaterowie zmieniają się wraz z każdym nowym zadaniem, dorośleją, doświadczają trudnych, a niejednokrotnie dramatycznych sytuacji i przeżyć, które zmienią życie, które wiodą, ale także ich samych.

“Maria”, Maria…
Wojna trwa w najlepsze. Sytuacja na froncie jest patowa, obie strony konfliktu ponoszą ogromne straty w ludziach i uzbrojeniu. Rosja jednak zaczyna zdobywać przewagę na morzu, a to głównie dzięki okrętowi flagowemu rosyjskiej floty czarnomorskiej, krążownikowi “Cesarzowa Maria”. Josef von Teofeles - as niemieckiego wywiadu, mistrz planowania strategicznego i jednocześnie improwizowanych działań dywersyjnych - otrzymuje trudne zadanie “...zniszczyć stalowego giganta o rozmiarach połowy twierdzy Pietropawłowskiej…” (“Maria”, Maria…, Wyd. Replika 2017, str. 20). Czy podoła wyzwaniu? Jakich forteli użyje?...

“Żadnych świętości”
Car Rosji Mikołaj niemal od początku wojny mieszka w ….... pociągu, który raz przemieszcza się po osi północ-południe wzdłuż stanowisk rosyjskiej armii, innym razem na kierunku wschód-zachód podczas krótkotrwałych wypadów na tyły. Na ten czas kwaterą główną naczelnego wodza jest stacja Mohylow. Tutaj też rozgrywa się kolejny akt-odcinek opowieści. W sercu wojennej zawieruchy Niemcy przygotowują zamach na życie cara. W tym samym czasie Aleksiej Romanow, jako doświadczony i ceniony agent rosyjskiego kontrwywiadu, zostaje wysłany z misją wzmocnienia ochrony pociągu, którym podróżuje Mikołaj II. Zadanie trudne i wymagające, ale któż inny miałby sobie z nim poradzić…

Oto mamy kolejne dwie minipowieści szpiegowskie, napisane w znanej nam z wcześniejszych tomów konwencji powieści-filmu. Szata graficzna książki niezmiennie prezentuje wysoki poziom, a wstawki kończące każdą z części tomu, to zbiór fotografii dokumentujących kanwę historyczną (co niewątpliwie podnosi walory książki), na tle której snuje się opowiadana historia. Trwa I wojna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1232
813

Na półkach: ,

Polubiłam się bardzo z mini-powieściami utrzymanymi w eksperymentalnej konwencji „powieści-filmu” rosyjskiego pisarza gruzińskiego pochodzenia Borisa Akunina. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po czwartą odsłonę cyklu Bruderszaft ze śmiercią pod tytułem „Maria”, Maria… / Żadnych świętości.

„Maria”, Maria…
Major Josef von Teofels, niemiecki oficer wywiadu wraz z niezawodnym Timo tym razem otrzymują zadanie zniszczenia słynnego krążownika „Maria”. Czy panowie podołają zadaniu?

Żadnych świętości.
Wykończona wojną Rzesza Niemiecka wysyła swojego najlepszego agenta, by ten przyczynił się do nieszczęśliwego wypadku cara Mikołaja II. W tym samym czasie Aleksiej Romanow, agent rosyjskiego kontrwywiadu ma przyjrzeć się i przyczynić do umocnienia ochrony pociągu, którym podróżuje car. Czy Aleksander odnajdzie luki w ochronie i uda mu się nie dopuścić do zamachu na cara?

Wojna zmienia człowieka.
Kolejne bardzo dobre spotkanie z dwójką moich ulubionych agentów, którzy ponownie mieli okazję do walki „twarzą w twarz”.

Doświadczony Teofels jak „marka premium”, pokazał najlepsze sztuczki w swoim fachu i mam wrażenie, że trochę przystopował. Nie jest już pewnym siebie narwańcem, ale metodycznie podchodzi do każdego zadania, by popełniać jak najmniej niewymuszonych błędów.

Romanow z odcinka na odcinek dojrzewa, a jego warsztat i „nos”, przy każdej akcji udowadniają, iż jest właściwym człowiekiem, we właściwym miejscu. Niestety poza zdobywaniem nowych, przydatnych umiejętności, młody Aleksiej zatracił część siebie. Stał się bezwzględnym egzekutorem, który nie zważa na „żadne świętości”.

Dlatego jeżeli macie ochotę na dobrą i już mroczną powieść szpiegowską, która w dosadny sposób podkreśla zmiany, jakie zachodzą w człowieku w czasie wojny, to koniecznie sięgnijcie nie tylko po „Maria”, Maria… / Żadnych świętości Borisa Akunina, ale po wszystkie odsłony serii, które nie pozwolą Wam się nudzić.

https://unserious.pl/2021/07/zadnych-swietosci/

Polubiłam się bardzo z mini-powieściami utrzymanymi w eksperymentalnej konwencji „powieści-filmu” rosyjskiego pisarza gruzińskiego pochodzenia Borisa Akunina. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po czwartą odsłonę cyklu Bruderszaft ze śmiercią pod tytułem „Maria”, Maria… / Żadnych świętości.

„Maria”, Maria…
Major Josef von Teofels, niemiecki oficer wywiadu wraz z niezawodnym...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
553
453

Na półkach:

Jest rok 1916. Woja cały czas w toku. Strony konfliktu mają już dosyć wzajemnych przepychanek. -Koniec sentymentów . "Należy dążyć do zwycięstwa jak najszybciej i za wszelką cenę."[1]

"Maria, Maria..."

W części trzeciej pt. "Latający słoń" Boris Akunin podjął temat wojny w powietrzu. Tym razem będzie o bitwie morskiej. Odwiedzimy port w Sewastopolu i stacjonujący tam pancernik Cesarzowa Maria. Josef von Teofels, bezwzględny niemiecki oficer, otrzymuje zadanie zakotwiczenia okrętu na wieki.

Ta niewielka objętościowo minipowieść jest bardzo dynamiczna i pełna zwrotów akcji. Zany już z poprzednich odsłon "Bruderszaftu" Zepp szybko układa plan działania i przystępuje do jego realizacji. W szczegóły nie będę się zagłębiać - akcja została napisana, podobnie jak we wcześniejszych częściach, w konwencji szpiegowsko- przygodowej. Minipowieść "Maria, Maria..." jest ważna, bo poznajemy w niej dwóch współpracowników von Teofels'a, którzy odegrają ważna rolę w kolejnej historii.

"Żadnych świętości"

Planowany jest zamach na cara Mikołaja II. Dowódcy Rzeszy Niemieckiej kompletują zespół, który ma doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku i wysłania władcy na tamten świat. Przewodzić mu ma Josef von Teofels. W tym samym czasie Rosjanie pracują nad usprawnieniem systemu ochrony pociągu, którym car podróżuje. Porucznik Aleksiej Romanów ma spojrzeć na ochronę przywódcy świeżym okiem i zaproponować ulepszenia.

Ta część jest rozbudowana, w porównaniu do tego, co prezentował do tej pory Boris Akunin w "Bruderszafcie". Minipowieść składa się z kilu części, można powiedzieć, że podzielona jest, tak jak operacja kontrwywiadu, na etapy. Jest w niej wielu bohaterów i każdy z nim ma swój fragment. Autor poświęcił chwilę, żeby zajrzeć w ich głowy oraz poznać poglądy i motywację.

Najbardziej zafascynowało mnie, w jaki sposób Boris Akunin pokazał jak człowiek się zmienia. Co robią z duszą, z charakterem tak okrutne doświadczenia. "- I to jest w wojnie najstraszniejsze. Kto zginął, to już zginął, świeć Panie nad jego duszą, ale co ona zrobiła ze wszystkimi pozostałymi? Dobrzy stają się okrutni, gorący stygną, żywe twarze przyjmują martwy wyraz."[2] Od siebie dodam, że ci, którzy na początku cyklu byli niewinni i obawiali się pociągnąć za spust stali się bezwzględni.

Powieść- film

Gwoli formalności przypomnę tylko, że cykl został wydany w konwencji powieści-filmu. Czytanie umilają nam ilustracje (autor: Igor Sakurow), a kolejne fragmenty oddzielają wstawki jak w starym, niemym filmie. Bardzo ładne, bardzo klimatyczne wydanie.

Podsumowanie

"(…) na świecie istnieje tylko jedna rzecz, dla której warto żyć i umierać: zwycięstwo. Kiedy człowiek zwycięża, to i nie żal umierać. A kiedy nadchodzi klęska, to i żyć nie warto."[3]

"Bruderszaft ze śmiercią" zaczyna tracić swój frywolny charakter. Duzi chłopcy, którzy bawili się w wojnę stają się żołnierzami. Konflikt zmęczył już walczące strony, ale mam nadzieję nie zmęczył was cykl autorstwa Borisa Akunina. Ta odsłona, szczególnie powieść "Żadnych świętości", zmieniła nieco kierunek opowieści. Coraz więcej chwytów jest dozwolonych, aby doprowadzić wojnę do końca.


[1] Boris Akunin, „Żadnych świętości”, tłum. Piotr Fast, wyd. Replika, Zakrzewo 2017, s. 149.
[2] Tamże, s. 216.
[3]Tamże, s. 194.

Jest rok 1916. Woja cały czas w toku. Strony konfliktu mają już dosyć wzajemnych przepychanek. -Koniec sentymentów . "Należy dążyć do zwycięstwa jak najszybciej i za wszelką cenę."[1]

"Maria, Maria..."

W części trzeciej pt. "Latający słoń" Boris Akunin podjął temat wojny w powietrzu. Tym razem będzie o bitwie morskiej. Odwiedzimy port w Sewastopolu i stacjonujący tam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1399
344

Na półkach:

Jak na razie "Żadnych świętości" najlepsza.

Jak na razie "Żadnych świętości" najlepsza.

Pokaż mimo to

avatar
1698
612

Na półkach: , , , , , ,

„Maria”, Maria… . Żadnych świętości” to bardzo dobre kontynuacje cyklu. Opisane misje wywiadowcze i kontrwywiadowcze przybliżają kolejne epizody z czasów I Wojny Światowej oraz wzrastającego znaczenia różnych technologii w działaniach wojennych. Nowoczesna flota, czy opancerzone pociągi, kursujące z miejsca na miejsce w bardzo krótkim czasie, stają się technicznym obliczem tej wojny. To również opowieść o starciu dwóch mocnych umysłów, równie bezwzględnych i pozbawionych skrupułów, z jednakim oddaniem dla spawy gotowych na wszystko. I choć głównych bohaterów różni praktycznie wszystko, to jednak chęć zwycięstwa jest w obu identyczna. Możemy się domyślać, że nie była to ostatnia konfrontacja tej dwójki, co sprawia, że niecierpliwie zaczynamy wypatrywać finału.

https://bachaworld.blogspot.com/2021/01/maria-mariazadnych-swietosci.html

„Maria”, Maria… . Żadnych świętości” to bardzo dobre kontynuacje cyklu. Opisane misje wywiadowcze i kontrwywiadowcze przybliżają kolejne epizody z czasów I Wojny Światowej oraz wzrastającego znaczenia różnych technologii w działaniach wojennych. Nowoczesna flota, czy opancerzone pociągi, kursujące z miejsca na miejsce w bardzo krótkim czasie, stają się technicznym obliczem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
615
205

Na półkach: ,

https://zapomnianypokoj.blogspot.com/

Książka tak jak i jej poprzedniczki składa się z dwóch mikropowieści.

„ „Maria”, Maria...” to popis Josefa von Teofelsa. Tym razem as niemieckiego wywiadu będzie musiał unieszkodliwić pilnie strzeżony rosyjski okręt wojskowy. Od losów jego misji będzie zależało to czy cesarska flota będzie się jeszcze liczyła na międzynarodowych wodach.

„Żadnych świętości” to jedna z najlepszych historii wchodzących w skład „Bruderszaftu ze śmiercią”. Po raz kolejny skrzyżują się losy głównych bohaterów. Tym razem von Teofels otrzymuje tajną misję, której celem ma być zgładzenie cara Mikołaja. Nie wie, że szef carskiej ochrony poprosił o pomoc konsultanta, który pomógłby mu w poprawie bezpieczeństwa głowy państwa. Tym konsultantem jest Aleksiej Romanow.

Boris Akunin po przedstawieniu swojemu czytelnikowi tego jak wyglądało lotnictwo na początku XX wieku tym razem prezentuje potęgę i znaczenie floty. Autor ukazuje kompleks Cesarstwa na punkcie dominacji na morzach. Niemcy nie potrafią przełamać dominacji Wielkiej Brytanii w tej sferze zarówno pod kątem ekonomicznym jak i pod względem wyszkolenia. Dlatego dowództwo niemieckie robi wszystko aby zmagania przenieść pod wodę . Powoli wdrażany jest projekt budowy okrętów podwodnych. Budowa takich łodzi jest nie tylko szybsza ale i tańsza. Plan ten powiódł się dwadzieścia lat później podczas II Wojny Światowej U-boty siały tak olbrzymie zniszczenie.

W „Żadnych świętości” mamy okazję spotkać się na audiencji z carem Mikołajem. Okazuje się, że postać władcy jest zdecydowanie inna od tego jak prezentują go jego przeciwnicy (nazywając pogardliwie „Mikołajkiem”) jak i pełna peanów propaganda rządowa. Otoczony przez złych doradców i szpiegów często podejmuje fatalne decyzje, jednak nie sposób nie odnieść wrażenia, że jest on po prostu dobrym człowiekiem, któremu na sercu leży dobro kraju. To czy nadaje się on do rządzenia takim państwem jak Rosja i czy posiada umiejętności, które pozwolą na zmianę losów poddanych jest zupełnie inną kwestią, na którą historia już odpowiedziała.

Warto zatrzymać się na chwilę przy postaci Aleksieja Romanowa. Widać jak olbrzymią zmianę przeszedł ten mężczyzna od początku swojej kariery w kontrwywiadzie. Próżno tu szukać naiwnego i nieśmiałego młodzieńca. Romanow przeżył wiele i wszystkie przeżycia odcisnęły na nim swoje piętno.

„ „Maria”, Maria... / Żadnych świętości” to kolejna świetna książka Akunina. Po raz kolejny ten rosyjski pisarz dowiódł, że od jego powieści nie sposób się oderwać. Książka i seria idealna dla każdego miłośnika powieści szpiegowskich i historycznych. Warto dać szansę i poznać Romanowa i von Teofelsa. Nie będziecie żałować.

https://zapomnianypokoj.blogspot.com/

Książka tak jak i jej poprzedniczki składa się z dwóch mikropowieści.

„ „Maria”, Maria...” to popis Josefa von Teofelsa. Tym razem as niemieckiego wywiadu będzie musiał unieszkodliwić pilnie strzeżony rosyjski okręt wojskowy. Od losów jego misji będzie zależało to czy cesarska flota będzie się jeszcze liczyła na międzynarodowych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
111
30

Na półkach:

To już czwarta część przygód nieustraszonego Josefa von Teofelsa oraz Aleksieja Romanowa. Boris Akunin przenosi nas w świat kontrwywiadu, poufnych wiadomości oraz misji specjalnych, w których tylko najodważniejsi zdobywają to co najważniejsze.



W pierwszej części, zatytułowanej "Maria Maria" major von Teofels zostaje wysłany do Sewastopola na tajną misję zniszczenia carskiego krążownika "Cesarzowa Maria". Zadanie to wydaje się nie być najtrudniejszym z jakim spotkał się nasz bohater, jednakże ten krążownik to najbardziej strzeżony statek w rosyjskiej flocie, tylko Carskie Sioło jest mu równe.

Jedyną możliwością wydaje się być romans, tak właśnie romans z Marią, oszpeconą córką kapitana statku. Lecz czy miłość pomiędzy dwojgiem osób nie będzie bardziej zawadą aniżeli pomocą w podłożeniu ładunku?

To musicie sami przeczytać i dowiedzieć się, kto zdobędzie władzę na morzu.



Ta część to istna perełka! W "Żadnych świętości" spotykamy obydwóch bohaterów, zarówno pułkownika Aleksieja Romanowa oraz majora Josefa von Teofelsa. Oboje staną oko w oko z misją niemożliwą. Dwa wywiady Niemiecki oraz Rosyjski mają ręce pełne roboty, trwa walka o dominację w Europie. Władca Rosji Car Mikołaj przemierza swój kraj w pociągu, specjalnym mieszkaniu na torach. Jedni uważają, że to niepoprawny sposób radzenia sobie z obawą o swoje życie, podczas gdy inni są wdzięczni Carowi za jego oddanie.

Podróże, a bardziej postoje to idealna okazja do unicestwienia Cara Mikołaja, także w tym przypadku niemiecki wywiad na czele z majorem von Teofelsem spróbuje swoich sił i dopuści się aktu terroryzmu i próby obalenia władzy w Rosji. Nie zapominajmy jednak, że pułkownik Romanow również nie siedzi bezczynnie, czy w porę zorientuje się, kto jest agentem w pociągu i zapobiegnie katastrofie na skalę światową? To, oraz wiele innych przygód czeka na Was w tej oto książce.







Nie będę się powtarzać, ale ja książek Akunina nie potrafię źle oceniać, ponieważ to mój najlepszy autor kryminałów. Obsadzenie akcji w czasach I wojny światowej i schyłku caratu w Rosji to mój najbardziej ulubiony okres w dziejach. Boris Akunin w perfekcyjny sposób łączy ze sobą fakty historyczne z fikcją powieści. Bohaterowie wykreowani przez autora to dwa odrębne charaktery, o różnych sposobach działania i zwalczania wroga. Tą, jak i inne książki, z tej serii, czyta się w sposób błyskawiczny. Bynajmniej zostawiają one czytelnika głodnego kolejnych przygód i walki pomiędzy mocarstwami.



"Maria Maria" oraz "Żadnych świętości" to już czwarta odsłona cyklu "Bruderszaftu ze śmiercią"i przyznaję z ręką na sercu, że jedna z najlepszych jakie czytałam. Dla potwierdzenia tej oceny, możecie sami w księgarni zobaczyć jej wnętrze oraz zdjęcia archiwalne, które przedstawiają zarówno krążownik oraz carski pociąg. To niesamowita podróż oraz przygoda, móc przeczytać historię i na jej dowód zobaczyć autentyczne zdjęcia z tego okresu.



Jeśli po raz pierwszy sięgacie do tego cyklu, zacznijcie proszę od pierwszej części jaką jest: "Mokłos i diabeł" oraz "Cierpienie złamanego serca". Nie ukrywam, że należy te książki czytać w chronologii, ponieważ ci bohaterowie z czasem czytania książki dojrzewają i zdobywają kolejne wyróżnienia oraz tytuły. Warto zatem, poznać ich historię od samego początku.



Pozdrawiam Was serdecznie

Love Read Sleep

To już czwarta część przygód nieustraszonego Josefa von Teofelsa oraz Aleksieja Romanowa. Boris Akunin przenosi nas w świat kontrwywiadu, poufnych wiadomości oraz misji specjalnych, w których tylko najodważniejsi zdobywają to co najważniejsze.



W pierwszej części, zatytułowanej "Maria Maria" major von Teofels zostaje wysłany do Sewastopola na tajną misję zniszczenia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1132
583

Na półkach: ,

www.blonderka.pl
Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Cykl „Bruderszaft ze śmiercią” tom 4 to dwie powieści: „Maria”, Maria… oraz Żadnych świętości. To niekonwencjonalna książka, powieść- film, tzn. że tekst przeplatany jest obrazami lub zdjęciami oraz wierszykami zamieszczanymi przy nich. Dzięki temu możemy lepiej wczuć się w fabułę, ponieważ zostają zobrazowane nam niektóre zdarzenia/ sceny.

„Maria”,Maria… to pierwsza z powieść. Witamy w Rosji w 1916 r. Czas wojny. Szpiedzy i spiski to codzienność. Naszym głównym bohaterem zostaje Teofeles- niemiecki szpieg, który działa potajemnie w Rosji. Tytułowa Maria to krążownik ale i też tajemnicza kobieta, na którą mówią Masza. Dziewczyna piękna, ale tylko z jednego profilu, ponieważ z drugiego ma okropne znamię. Nie może ona przez to znaleźć partnera i często staje się pośmiewiskiem… los bywa okrutny…

Opowieść przedstawia nam szczegółowo życie podczas wojny, historie i plany… Nasz główny bohater dostaje nie lada zadanie zniszczyć krążownik! Jak dostać się na statek i to nie byle jaki, bo jeden z najlepszych?! I jaki związek będzie miała z tym wszystkim druga Maria?

„Kiedy człowiek odczuwa tak silny ból, nic na świecie nie ma dla niego znaczenia. Poza jednym – pozbyć się tego bólu”.

Żadnych świętości to drugie opowiadanie. Znów jesteśmy w 1916 roku, tym razem w Piotrogrodzkiem, głównym bohaterem jest tym razem Aleksiej, który pracuje w kontrwywiadzie rosyjskim. W tej części zajmiemy się dalej spiskami i szpiegostwem. Autor wprowadzi również znanego już nam bohatera – Teofelesa tym razem będzie oddelegowany do… usunięcia Monarchy Rosji! Losy tej dwójki złączą się… Aleksiej będzie przydzielony, aby strzec głowy kraju! Ciekawie się zrobiło! Jak zlikwidować władcę? Kto przeżyje i jakie będą konsekwencje akcji szpiegowskich? A najważniejsze pytanie, która strona wygra tą okrutną walkę?! Przeczytajcie, aby zaspokoić ciekawość..;)

„… bić należy tam, gdzie można przynieść przeciwnikowi największe szkody”.

Na końcu każdej opowieści znajdziecie dużo zdjęć ze wspomnień tamtego czasu. Ludzie, statki, miejsca o których pisze autor- fajne połączenie z przedstawianymi historiami.

„Kiedy zamierzasz wyrwać szkodliwy chwast wyniszczający ziemię, nie ma sensu tracić czasu i siły na obrywanie liści i łamanie łodygi – można sobie tylko ręce poharatać o kolce”.

Podsumowując , jeśli lubisz historie z czasów pierwszej wojny światowej, spiski i szpiegostwa to powieści idealne dla Ciebie. Ja nie jestem zbytnim fantem tego typu opowieści, ale po przeczytaniu śmiało mogę polecić czytelnikom lubującym się w tego typu historiach- na pewno przypadnie Wam do gustu.

www.blonderka.pl
Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Cykl „Bruderszaft ze śmiercią” tom 4 to dwie powieści: „Maria”, Maria… oraz Żadnych świętości. To niekonwencjonalna książka, powieść- film, tzn. że tekst przeplatany jest obrazami lub zdjęciami oraz wierszykami zamieszczanymi przy nich. Dzięki temu możemy lepiej wczuć się w fabułę, ponieważ zostają zobrazowane...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1518
531

Na półkach:

Cała seria jest bardzo przyjemna. Daje dużo frajdy a i laik sporo może się dowiedzieć :) Akurat ta część jest nieco słabsza ale i tak biorę!

Cała seria jest bardzo przyjemna. Daje dużo frajdy a i laik sporo może się dowiedzieć :) Akurat ta część jest nieco słabsza ale i tak biorę!

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki „Maria”, Maria… / Żadnych świętości


Reklama
zgłoś błąd