Cień na piasku

Okładka książki Cień na piasku
Krzysztof Beśka Wydawnictwo: POCISK Seria: Literatura z Pociskiem kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Seria:
Literatura z Pociskiem
Wydawnictwo:
POCISK
Data wydania:
2017-10-12
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-12
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363842574
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
88
87

Na półkach:

Lata temu czytałam "Pozdrowienia z Londynu" i pamiętam, że mi się podobały. Przy tej książce męczyłam się od samego początku. Niby pomysł fajny, ale wszystko to takie zagmatwane, niewiarygodne zbiegi okoliczności, brak napięcia. Odkładałam tę książkę kilka razy... W końcu nie miałam już co czytać i skończyłam, ale... nie jestem w stanie stwierdzić czy polecam czy nie. Może ktoś lubi taki styl. Mnie nie porwała, w ogóle nie byłam ciekawa co się stanie z bohaterem i co mu się przytrafiło w przeszłości :)

Lata temu czytałam "Pozdrowienia z Londynu" i pamiętam, że mi się podobały. Przy tej książce męczyłam się od samego początku. Niby pomysł fajny, ale wszystko to takie zagmatwane, niewiarygodne zbiegi okoliczności, brak napięcia. Odkładałam tę książkę kilka razy... W końcu nie miałam już co czytać i skończyłam, ale... nie jestem w stanie stwierdzić czy polecam czy nie. Może...

więcej Pokaż mimo to

avatar
515
410

Na półkach: , , ,

Książka dość mocno nierówna. Po bardzo przeciętnym i trochę nużącym dla mnie początku później było nieco lepiej. Temat utraty pamięci wielokrotnie był już podejmowany i tutaj nie dostaniemy niczego nowego poza tym, że akcja toczy się na naszym krajowym podwórku. Bywały momenty naprawdę ciekawe i dość wciągające, ale były to tylko momenty. Chwilami losy głównego bohatera były trochę oderwane od rzeczywistości - w śmierdzącym kilkudniowym ubraniu zostaje na noc u atrakcyjnej prawniczki? Trochę to naciągane, ale podobnych sytuacji nie było za dużo. Dodatkowo całkiem dobre wrażenie trochę mi zepsuło zakończenie, a właściwie wydarzenia je poprzedzające - autor jakby na siłę chciał zmieścić jak najwięcej wątków i średnio to chyba wyszło. Można przeczytać, można się momentami wciągnąć, ale rewelacji nie oczekujmy.

Książka dość mocno nierówna. Po bardzo przeciętnym i trochę nużącym dla mnie początku później było nieco lepiej. Temat utraty pamięci wielokrotnie był już podejmowany i tutaj nie dostaniemy niczego nowego poza tym, że akcja toczy się na naszym krajowym podwórku. Bywały momenty naprawdę ciekawe i dość wciągające, ale były to tylko momenty. Chwilami losy głównego bohatera...

więcej Pokaż mimo to

avatar
826
826

Na półkach:

Za debilne, a w zasadzie wkurzające zakończenie zdejmuję gwiazdkę.
Mamy tu opowieść sensacyjną po polsku. A po polsku oznacza, że nie może być ZA DOBRZE. Gdyby coś skończyło się po amerykańsku totalnym happy endem, to autor zapadłby się ze wstydu pod ziemię, bo polski artysta musi czytelnika-widza-słuchacza-odbiorcę (niepotrzebne skreślić) koniecznie choć trochę zdołować, bo inaczej „sztuka” się nie liczy. Taka polska maniera „artystyczna”.
No i oczywiście wszystko musi się dziać w państwie teoretycznym.
A wkurzenie czytelnika się nie liczy? Pozwolę sobie zauważyć, że w świetle opisywanych wydarzeń to się nie trzyma kupy. Jeśli światło ma się pojawić, to powinno się pojawić w epilogu. Uratowanie dupy pewnej ważnej osoby powinno być jednym z argumentów świetlistego rozwiązania. Jedne rzeczy cudownie się wyjaśniają (dowódca jasnowidz) inne absurdalnie zostają zamotane.
Istnieje coś takiego, jak instytucja ułaskawienia, natomiast rewizje procesów, czyli działanie po linii prawno - sądowej pozwolą wyjść skazanemu niesłusznie z więzienia za jakieś 100 lat. Książka napisana w 2017 - istnieje już prawo rozszerzonej obrony koniecznej, kolejny element układanki umożliwiający dryf w kierunku światła..
Oczekiwania społeczne kreowane są w znacznym stopniu przez środowiska artystyczne. Gdy kreuje się wciąż to samo bagno, społeczeństwo uznaje istnienie bagna, jako „zło konieczne”.

Za debilne, a w zasadzie wkurzające zakończenie zdejmuję gwiazdkę.
Mamy tu opowieść sensacyjną po polsku. A po polsku oznacza, że nie może być ZA DOBRZE. Gdyby coś skończyło się po amerykańsku totalnym happy endem, to autor zapadłby się ze wstydu pod ziemię, bo polski artysta musi czytelnika-widza-słuchacza-odbiorcę (niepotrzebne skreślić) koniecznie choć trochę zdołować,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
166
126

Na półkach:

Bardzo dobrze się czyta, z czystym sumieniem można polecać znajomym. Autorowi udało się przekonać mnie, że jednak nawet te nieprzyjemne wspomnienia lepiej mieć niż nie pamiętać nic. Nie wiesz kim jesteś, komu ufać, a nawet co potrafisz. Odkrywanie siebie na nowo ze szczątków informacji od obcych straszna perspektywa.

Bardzo dobrze się czyta, z czystym sumieniem można polecać znajomym. Autorowi udało się przekonać mnie, że jednak nawet te nieprzyjemne wspomnienia lepiej mieć niż nie pamiętać nic. Nie wiesz kim jesteś, komu ufać, a nawet co potrafisz. Odkrywanie siebie na nowo ze szczątków informacji od obcych straszna perspektywa.

Pokaż mimo to

avatar
123
65

Na półkach: ,

Miałem sen, straszny sen. Obudziłem się i nie wiedziałem kim jestem. Nie pamiętałem jak się nazywam, gdzie mieszkam, czy mam jakąś rodzinę...

Wyobraźcie sobie, że nagle budzicie się i zapominacie o wszystkich rzeczach, które spotkały was w dotychczasowym życiu. Koszmar! Taki los niestety spotkał głównego bohatera najnowszej powieści Krzysztofa Beśki Cień na piasku.

W swojej książce Beśka wykreował obraz bohatera, który w wyniku niesprzyjających okoliczności traci pamięć. Nowy, bo tak jest początkowo nazywany, po odzyskaniu przytomności, spotyka na swojej drodze ludzi, którzy imają się różnego rodzaju zajęć, nie do końca zgodnych z prawem. Nowy nawiązuje ,,współpracę'', m.in. z czyścicielami kamienic, uczestniczy w procederze podpaleń razem z grupą złomiarzy czy też bierze udział w proteście związków zawodowych. Co prawda za każdym razem udaje mu się wyjść z trudnej sytuacji obronną ręką, ale pech go nie opuszcza. Kolejne strony książki przybliżają nam nieco sylwetkę Nowego, który swoim jestestwem wzbudza powszechne zainteresowanie. Kim jest ten człowiek? Dlaczego interesuje się nim policja, grupy przestępcze, wojsko, a nawet wywiad?

W trakcie czytania powieści odbiorca staje przed trudnym zadaniem, bowiem Beśka nie tylko skupia się na głównym bohaterze, ale także wprowadza wiele wątków, które początkowo nie wydają się ze sobą powiązane. W przyrodzie jednak nic nie ginie! Każda postać, wszystkie wydarzenia wokół niej nie zostały przypadkowo wprowadzone.

Beśka w mistrzowski sposób buduje napięcie, sprawiając, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od książki. Akcja powieści toczy się w szybkim tempie. Częsta zmiana miejsc, wprowadzanie nowych postaci, czyhające z każdej strony niebezpieczeństwo - to elementy wyróżniające dzieło Beśki. Na uwagę zasługują również nawiązania do aktualnych czy też ważnych wydarzeń, które miały miejsce w rzeczywistości (reprywatyzacja kamienic, incydent w Nangar Chel, sprawa tajnych więzień CIA w Szymanach). Beśka skupia się także na warstwie językowej. Styl wypowiedzi jest dostosowany do danej grupy społecznej.

Cień na piasku to idealna pozycja dla miłośników powieści sensacyjnych. Beśka ukazuje nie tylko walkę bohatera o odzyskanie pamięci, ale także nierówną batalię ze skorumpowanym systemem mafijno-wojskowym. Nowy chcąc, nie chcąc, musi podjąć rękawice, bo tylko dzięki temu pozna swoją prawdziwą tożsamość. Czy uda mu się pokonać wszelkie przeciwności losu? Zapraszam do lektury powieści Cień na piasku oraz śledzenia kolejnych nowości sygnowanych przez wydawnictwo Pocisk.

https://www.facebook.com/Kryminalny-%C5%9Awiat-142938809703311/?modal=admin_todo_tour

Miałem sen, straszny sen. Obudziłem się i nie wiedziałem kim jestem. Nie pamiętałem jak się nazywam, gdzie mieszkam, czy mam jakąś rodzinę...

Wyobraźcie sobie, że nagle budzicie się i zapominacie o wszystkich rzeczach, które spotkały was w dotychczasowym życiu. Koszmar! Taki los niestety spotkał głównego bohatera najnowszej powieści Krzysztofa Beśki Cień na piasku.

W...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1078
1073

Na półkach:

Najnowsza powieść Krzysztofa Beśki jest nie tylko udaną powieścią sensacyjną i powieścią drogi, ale również jest swojego rodzaju historią człowieka, który poszukuje swojej utraconej tożsamości. Jest to przede wszystkim opowieść o człowieku, którego jedne problemy zastępują drugie. Popada w pewien rodzaj zapętlenia, z którego ciężko wyjść, szczególnie że wydarzenia, których jest niekiedy głównym uczestnikiem zakrawają o pewien rodzaj groteski.

http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2017/12/cien-na-piasku-czyli-jak-szybko-narobic.html

Najnowsza powieść Krzysztofa Beśki jest nie tylko udaną powieścią sensacyjną i powieścią drogi, ale również jest swojego rodzaju historią człowieka, który poszukuje swojej utraconej tożsamości. Jest to przede wszystkim opowieść o człowieku, którego jedne problemy zastępują drugie. Popada w pewien rodzaj zapętlenia, z którego ciężko wyjść, szczególnie że wydarzenia, których...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1517
531

Na półkach:

Lubię twórczość Beśki szczególnie obyczajowe retro albo kryminały retro (chociaż nie wiem czy to dobre określenie ale zaistniało w przestrzeni publicznej). Przypominają w dużej mierze prozę Mackiewicza. Nie są łatwe i skłaniają do przemyśleń a jednocześnie, historycznie są uczciwie napisane. Zauważyłem, że autorzy kryminałów chcą uciec z szufladek pisząc w stylu warbookowym a la polityczna intryga. Niestety dla autorów (bez nazwisk bo za dużo ich będzie) research musi być bardziej sensowny i niewielu wytrzymuje próbę. Ksiażka Beśki również grubo poniżej poziomu do którego autor nas przyzwyczaił. Za dużo wątków. W zasadzie nie wiadomo o czym jest i po co. Dla mnie chaotyczna powieść o niczym. Da się czytać ale bez szaleństw.

Lubię twórczość Beśki szczególnie obyczajowe retro albo kryminały retro (chociaż nie wiem czy to dobre określenie ale zaistniało w przestrzeni publicznej). Przypominają w dużej mierze prozę Mackiewicza. Nie są łatwe i skłaniają do przemyśleń a jednocześnie, historycznie są uczciwie napisane. Zauważyłem, że autorzy kryminałów chcą uciec z szufladek pisząc w stylu warbookowym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
264
173

Na półkach: ,

Coś dla fanów kręgów zbliżonych do Kena Folletta czy Roberta Ludluma. Zresztą opcją utrata pamięci w połączeniu ze zdolnościami walki nasuwa szybko skojarzenie z bohaterem Tożsamości Bourne’a. Mamy żołnierza z utraconą pamięcią, spisek, piękną kobietę, złoczyńców i zagadkę. Wszystko osnute w polskich realiach od czyścicieli kamienic, pedofilów, bezdomnych po złodziei nerek.

W porównaniu do innych powieści tego samego autora to nie moja bajka, bo nic odkrywczego i trzymającego za gardło.

Coś dla fanów kręgów zbliżonych do Kena Folletta czy Roberta Ludluma. Zresztą opcją utrata pamięci w połączeniu ze zdolnościami walki nasuwa szybko skojarzenie z bohaterem Tożsamości Bourne’a. Mamy żołnierza z utraconą pamięcią, spisek, piękną kobietę, złoczyńców i zagadkę. Wszystko osnute w polskich realiach od czyścicieli kamienic, pedofilów, bezdomnych po złodziei...

więcej Pokaż mimo to

avatar
954
896

Na półkach:

„… Czasami wystarczy raz spojrzeć na człowieka i już się wie, co to za egzemplarz. Starzy ludzie, proszę pana, potrafią takiego przejrzeć. Niech mi pan wierzy …”

Kryminalne zagadki wymagają nie lada precyzji, a każdy szczegół jest dopracowany od pierwszego do ostatniego wydarzenia. Głównie wolą je czytać mężczyźni, bo zawierają nutkę przebiegłości. Ale czy na pewno każda zagadka jest nieprzewidywalna?

To kolejna książka z cyklu „Literatura z POCISKIEM” . Nieczęsto możecie przeczytać u mnie na blogu recenzje kryminałów, ale też i takie się zdarzają. Czytając literaturę dla kobiet i obyczajową polubiłam lekkie historie. Może dlatego ciężko mi się przyzwyczaić do tego typu zagadek. Nie ukrywam, że czytanie kryminalnej publikacji zajmuje mi więcej czasu.

Magazyn Literacko – Kryminalny POCISK stara się wyszukiwać nietuzinkowe rozwiązania, ale przyznam, że czasem straszy mnie okładką. Kryminalne intrygi, które odnajduje czytelnik są utkane, jak przysłowiowa pajęcza sieć.

Nowa książka Krzysztofa Beśki do najłatwiejszych nie należy. Autor urodził się w Mrągowie. To prozaik dziennikarz i autor słuchowisk radiowych. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich ma na swoim koncie wiele interesujących publikacji. Według mnie uwagę należy zwrócić na trylogię kryminalną, której akcja osadzona jest w XIX – wiecznej Łodzi: „Trzeci brzeg Styksu”, „Pozdrowienia z Londynu” i „Dolina popiołów”.

Bohater powieści w tajemniczych okolicznościach traci pamięć, co spowodowało wyrzucenie go na margines społeczeństwa. Odbiorca widzi spotkania z więźniami, z ulicznymi zbieraczami, czy też czyścicielami kamienic. Nie jest łatwo. Ponadto przedstawione są mało znane kulisy służby wojskowej w naszym kraju. To dosadny język, czy dziwne rozkazy.

Służba to dla jednych misja i zawód, a dla innych fanatyzm, za którym idzie zbyt wysoka cena życia. Czytelnik dostrzega także kulisy zagranicznych misji Wojska Polskiego, które niekoniecznie zasługują na ordery i uznanie ze strony zwierzchników sił zbrojnych i społeczeństwa.

Dla mnie książka jest zbyt mocna i mam pewne zastrzeżenia, ale jeśli Drogi Czytelniku jesteś ciekaw i nie wiesz jeszcze najgorszego, sięgnij po powieść sensacyjną, która kryje ciemne interesy i niestety dość nieświadomego człowieka.

Pozdrawiam
Katarzyna Żarska
(www.redaktor21.bloog.pl)

Wydawnictwo: POCISK - Skarpa Warszawska
Oprawa: miękka
Redakcja i korekta: Judyta Wajszczak
Liczba stron: 320
Premiera:16.10.2017r.(nowość wydawnicza)

„… Czasami wystarczy raz spojrzeć na człowieka i już się wie, co to za egzemplarz. Starzy ludzie, proszę pana, potrafią takiego przejrzeć. Niech mi pan wierzy …”

Kryminalne zagadki wymagają nie lada precyzji, a każdy szczegół jest dopracowany od pierwszego do ostatniego wydarzenia. Głównie wolą je czytać mężczyźni, bo zawierają nutkę przebiegłości. Ale czy na pewno każda...

więcej Pokaż mimo to

avatar
361
121

Na półkach:

To moje pierwsze spotkanie z Krzysztofem Beśką - wnioski: ni ziębi ni grzeje. Przeciętna sensacja z polskim Jasonem Bourne'm w outlecie.

To moje pierwsze spotkanie z Krzysztofem Beśką - wnioski: ni ziębi ni grzeje. Przeciętna sensacja z polskim Jasonem Bourne'm w outlecie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cień na piasku


Reklama
zgłoś błąd