On a Tuesday

Okładka książki On a Tuesday
Whitney G. Wydawnictwo: WGW Books, LLC Cykl: One Week (tom 1) literatura obyczajowa, romans
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
One Week (tom 1)
Tytuł oryginału:
On a Tuesday
Wydawnictwo:
WGW Books, LLC
Data wydania:
2017-09-19
Data 1. wydania:
2017-09-19
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
angielski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1420
1037

Na półkach:

https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2019/04/on-tuesday-whitney-g.html

Kolejna udana pozycja autorki?

Whitney G. przyzwyczaiła nas do książek pełnych humoru i ciekawych rozgrywek między zadziornymi bohaterami. „Turbulencją” rozkochała nas w sobie, a „Domniemaniem Niewinności” niektórych mocno zawiodła. Czytałam w oryginale więcej jej pozycji, a ich recenzje możecie znaleźć na blogu. Szczególnie bardzo krótkie nowelki z serii Steamy mi się podobały.
Zatem „On a Tuesday” brałam w ciemno, wiedząc że książka będzie udana.
Czy była?
No właśnie...

Grayson Connors po raz kolejny otrzymał nagrodę Super Bowl, za najlepszego rozgrywającego w footballu amerykańskim. Jego życie jest idealnie ustawione. Ma wszystko, czego pragnie, chociaż marzy o chwili spokoju. Najlepiej bez swojej agentki Anne, która ciągle jest przy nim.
Tego dnia, kiedy Grayson myślał, że będzie mógł odpocząć od kobiety, która załatwia za niego interesy, okazało się, ze Anne czeka na dole. Mężczyzna wpuścił ją do swojego domu i po rozmowie o umowach sponsorskich otrzymał od kobiety kopertę.
Zaproszenie na zjazd absolwentów.
Z osobistą notką od koleżanki swojej ex-dziewczyny, że Charlotte Taylor także ma się pojawić.
Grayson z początku nie planował pojawić się na Uniwersytecie w Pittsburgu i przemawiać do swoich starych znajomych., ale chciał wyjaśnić pewną sprawę.
Sprawę zniknięcia Charlotte z jego życia, kiedy ich związek układał się niemal idealnie.
Prawda okazała się być inna, niż każde z nich przypuszczało.

Mam mieszane uczucia, co do tej pozycji.
Zaczynałam ją z radością, która zniknęła i została zastąpiona znudzeniem, aby następnie przemęczyć się i ponownie zostać zaciekawioną.
Gdyby „On a Tuesday” nie miało raptem 180 stron to na milion procent, rzuciłabym tę pozycję i jej nie skończyła.
Z racji, że była krótka to stwierdziłam, że pomęczę się i zobaczę, jak zakończy się historia Graysona i Charlotte.
Zaskoczenia nie było. Wręcz przy ostatnim zdaniu z moich ust wydostało się westchnięcie oczywistości i ulgi, że to już koniec tej książki.

Bohaterowie są przeciętni. Nie wyróżniają się w tej historii, przez co nie podnoszą jej jakości. Sama fabuła jest tak przewidywalna i nijaka, że słownik ortograficzny byłby ciekawszy.
„On a Tuesday” to książka, która przeszła bez echa w Internecie, kiedy autorka postanowiła ją wydać. Teraz już wiem dlaczego.
Dziwi mnie jednak fakt, że autorka ma albo naprawdę świetne i wciągające książki, przy których czytelnik śmieje się do bólu brzucha, albo bardzo słabiutkie książki, które byłyby szczęśliwsze, gdyby nie ujrzały światła dziennego.
Można mieć wzloty i upadki, lepszą i gorszą wenę, ale już drugi raz odnoszę wrażenie, że Whitney G. stara się pisać na siłę, aby tylko coś wydać.

Jednak to, że „On a Tuesday” to książka, do której nie wrócę i której też nie polecam, nie oznacza, że przestanę czytać autorkę. Wręcz przeciwnie. Mam na czytniku „Sincerly, Carter”, które już wiele razy było mi polecane i to właśnie tę pozycję i krótki prolog do niej mam zamiar przeczytać w następnej kolejności. Jestem dobrej myśli, szczególnie, że tak jak pisałam zdanie temu, te pozycje są z „polecajek” osób, które są bardzo wybredne w stosunku do książek.
„On a Tuesday” możecie sobie podarować.

https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2019/04/on-tuesday-whitney-g.html

Kolejna udana pozycja autorki?

Whitney G. przyzwyczaiła nas do książek pełnych humoru i ciekawych rozgrywek między zadziornymi bohaterami. „Turbulencją” rozkochała nas w sobie, a „Domniemaniem Niewinności” niektórych mocno zawiodła. Czytałam w oryginale więcej jej pozycji, a ich recenzje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
160
75

Na półkach: , ,

Zacznę od tego, że rozdziały w tej książce pisane są z perspektywy dwóch naszych głównych bohaterów, Graysona Connorsa i Charlotte Taylor, co jest tutaj bardzo na plus. Historia opisywana w książce jest podzielona: na to co się dzieje obecnie i na to co się wydarzyło siedem lat wcześniej.

PRZED SIEDMIOMA LATY

Charlotte i Grayson uczęszczają do collegu w Pittsburghu, nigdy wcześniej nie mieli okazji się poznać, do czasu kiedy dziewczyna zostaje jego korepetytorką. Charlotte jest typową grzeczną i wzorową uczennicą, nigdzie się nie wychyla, a takich chłopaków jak Grayson omija szerokim łukiem. Grayson to popularny sportowiec, pewny siebie, zarozumiały i jak sam twierdzi jest "Bożym darem dla kobiet". Co każdy wtorek ta dwójka uczniów, spotyka się żeby się razem pouczyć. To wszystko zaczyna prowadzić do bliższych relacji. Na początku są przyjaciółmi, ale w końcu mury opadają i zakochują się w sobie. Tworzą szczęśliwą parę i wydawać by się mogło, że to będzie trwać.. cóż do zakończenia semestru. Właśnie wtedy Charlotte bez żadnych wyjaśnień postanawia zostawić Graysona i wyjechać.

OBECNIE

Grasyon został graczem Zawodowej Ligii Futbolu amerykańskiego (NFL) i właśnie udało mu się zdobyć tytuł MVP (przyznawany najlepszym zawodnikom). Natomiast Charrlote zamiast zostać prawniczką, wybrała sztukę i obecnie jest właścicielką kilku galerii sztuki. Minęło siedem lat, a ta dwójka nadal ze sobą nie rozmawiała, a co najważniejsze.. żadne z nich nie zapomniało o sobie nawzajem, nadal względem siebie żywią te same uczucia. Teraz kiedy dostali zaproszenia na zjazd klasowy, wiedzą że nie mogą nadal się ignorować. Chociaż to Charlotte nadal stara się unikać Graysona, to Connors jest pewien, że tym razem nie odpuści, on mus poznać odpowiedzi na wszystkie pytanie, które go nurtują. A przede wszystkim musi się dowiedzieć co kierowało jego ukochaną, że postanowiła go zostawić siedem lat temu i nie dała o sobie żadnego znaku życia, chociaż mieszkała tak blisko.

Uwielbiam romanse opowiadające historię w dwóch perspektywach czasowych, bo wtedy wiem, że to może być dość emocjonalne, prawdziwe i piękne. Czy tak było w tym przypadku? Niestety nie. Kolejny raz się zawiodłam na twórczości Whitney G. W tej historii nie było nic zaskakującego czy porywającego. Ja bardzo lubię sposób pisania tej autorki, bo jest prosty, zawsze szybko się czyta i przyznaję,że jej pomysły na historie, które opisuje w książkach są świetne, tylko sposób przedstawienia jest po prostu słaby. Całość zawsze wydaje mi się być okrojona, nie ma fajnie rozwiniętych wątków.

Nie wiem, może to tylko ja tak krytycznie podchodzę do książek Whitney i widzę tyle minusów, ale takie są po prostu moje odczucia. Gdyby te książki były bardziej hmm.. 'żywe', miały jakieś dobre zwroty akcji i nie były tak przewidywalne, to by czytało się je z większą przyjemnością. Myślałam, że w "On a Tuesday" zaskoczy mnie chociaż moment, w którym dowiemy się dlaczego Charlotte odeszła, ale to też nie wywarło we mnie żadnych emocji. Nie było tego 'wow'.

Zacznę od tego, że rozdziały w tej książce pisane są z perspektywy dwóch naszych głównych bohaterów, Graysona Connorsa i Charlotte Taylor, co jest tutaj bardzo na plus. Historia opisywana w książce jest podzielona: na to co się dzieje obecnie i na to co się wydarzyło siedem lat wcześniej.

PRZED SIEDMIOMA LATY

Charlotte i Grayson uczęszczają do collegu w Pittsburghu, nigdy...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki On a Tuesday


Reklama
zgłoś błąd