Kroniki birmańskie

Okładka książki Kroniki birmańskie
Guy Delisle Wydawnictwo: Kultura Gniewu komiksy
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
komiksy
Tytuł oryginału:
Chroniques birmanes
Wydawnictwo:
Kultura Gniewu
Data wydania:
2017-07-24
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Data 1. wydania:
2011-09-08
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364858635
Tłumacz:
Katarzyna Koła-Bielawska
Tagi:
komiks reportażowy Birma Mjanma dyktator reżim
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
235 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
164
163

Na półkach:

Fajny komiks, ale nie porwał mnie. Końcówka bardzo ciekawa, szczególnie sceny przy granicy z Chinami. Ale znaczna część obserwacji nie robi na mnie specjalnego wrażenia, może dlatego, że podróżowałem trochę po Azji i podobne sytuacje widziałem na własne oczy.

Niestety, Myanma dalej jest dyktaturą, która morduje ludzi, a noblistka Aung San Suu Kyi stara się wybielać swój rząd w sprawie ludobójstwa mniejszości Rohinga.

Nawiązanie do Josepha Kessela doprowadziło mnie tu: https://www.nytimes.com/1961/04/02/archives/some-people-in-a-faraway-paradise-the-valley-of-rubies-by-joseph.html

Fajny komiks, ale nie porwał mnie. Końcówka bardzo ciekawa, szczególnie sceny przy granicy z Chinami. Ale znaczna część obserwacji nie robi na mnie specjalnego wrażenia, może dlatego, że podróżowałem trochę po Azji i podobne sytuacje widziałem na własne oczy.

Niestety, Myanma dalej jest dyktaturą, która morduje ludzi, a noblistka Aung San Suu Kyi stara się wybielać swój...

więcej Pokaż mimo to

avatar
736
520

Na półkach:

Jak na razie najlepszy Delisle, jakiego czytałem. Nie ma tu tych wad, które trochę irytowały w poprzednich jego komiksach: stronniczości i zachodniego zadzierania nosa. Jest za to sporo sympatycznej autoironii. No i graficznie jest postęp (choć przecież zawsze u niego wysoki poziom)

Jak na razie najlepszy Delisle, jakiego czytałem. Nie ma tu tych wad, które trochę irytowały w poprzednich jego komiksach: stronniczości i zachodniego zadzierania nosa. Jest za to sporo sympatycznej autoironii. No i graficznie jest postęp (choć przecież zawsze u niego wysoki poziom)

Pokaż mimo to

avatar
266
153

Na półkach: ,

Przed sięgnięciem po tę powieść graficzną moje informacje o Birmie (Mjanmie) kończyły się na tym, że mniej więcej wiedziałam gdzie leży, dlatego ze sporą ciekawością sięgnęłam po ten komiks i co tu dużo mówić, moja ciekawość została zaspokojona. Kroniki birmańskie to zbiór krótkich historyjek, które przydarzyły się autorowi w czasie jego pobytu w tym kraju. Myślę, że Guy Delisle ma talent do przeplatania tych cięższych tematów z lżejszymi, za każdym razem gdy czułam się przytłoczona politycznymi informacjami, na następnej stronie znajdowałam anegdotkę związaną z życiem codziennym ojca wychowującego małego synka, przez co tę powieść graficzną po prostu dobrze się czyta.

Przed sięgnięciem po tę powieść graficzną moje informacje o Birmie (Mjanmie) kończyły się na tym, że mniej więcej wiedziałam gdzie leży, dlatego ze sporą ciekawością sięgnęłam po ten komiks i co tu dużo mówić, moja ciekawość została zaspokojona. Kroniki birmańskie to zbiór krótkich historyjek, które przydarzyły się autorowi w czasie jego pobytu w tym kraju. Myślę, że Guy...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
603
305

Na półkach:

Kolejna powieść graficzna, która skradła moje serce. Wątpię, żebym kiedykolwiek miała okazję i możliwość podróży do Birmy, tym bardziej cieszy mnie, że mogłam zobaczyć ten kraj oczyma autora. Sprawna narracja, ciekawa historia, czytelna kreska. Książka niezwykle wciągająca, oddająca klimat - i ten geograficzny, i polityczny też. Świetne zanurzenie w odmienności. Zazwyczaj, żeby tego doświadczyć, trzeba gdzieś pojechać, jednak ta książka niesie za sobą mnóstwo doznań, które pozwalają nam się do Birmy przenieść. Niezwykła, sensualna opowieść.

Kolejna powieść graficzna, która skradła moje serce. Wątpię, żebym kiedykolwiek miała okazję i możliwość podróży do Birmy, tym bardziej cieszy mnie, że mogłam zobaczyć ten kraj oczyma autora. Sprawna narracja, ciekawa historia, czytelna kreska. Książka niezwykle wciągająca, oddająca klimat - i ten geograficzny, i polityczny też. Świetne zanurzenie w odmienności. Zazwyczaj,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1869
1866

Na półkach: , ,

Dzieło opowiada o kurze domowej w wersji męskiej. Facet opiekuje się dzieckiem, podczas gdy jego żona jest pracownikiem misji „Lekarze bez granic”. Tym razem mieszkają w Birmie. I on opisuje reżim widziany oczami przeciętnego zjadacza chleba. A że przy okazji jest rysownikiem komiksów, to używa do tego celu znanego sobie języka. Urzekła mnie ta książka. Absolutnie nie posiada zapędów moralizatorskich, no dobra, pod koniec trochę się rozkręca pod tym względem, za to może się pochwalić sporą dozą samokrytycyzmu. Polecam.

Dzieło opowiada o kurze domowej w wersji męskiej. Facet opiekuje się dzieckiem, podczas gdy jego żona jest pracownikiem misji „Lekarze bez granic”. Tym razem mieszkają w Birmie. I on opisuje reżim widziany oczami przeciętnego zjadacza chleba. A że przy okazji jest rysownikiem komiksów, to używa do tego celu znanego sobie języka. Urzekła mnie ta książka. Absolutnie nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
481
434

Na półkach: ,

Gorsza niż Kroniki Jerozolimskie, ale i tak świetnie się czyta i ogląda. Bardzo charakterystyczny styl autora i bohatera niezmiennie mi pasuje. Zabrakło może większej ilości informacji, ciekawostek czy wydarzeń, ale i tak to ciekawe spojrzenie na nieznany (dla mnie) rejon świata.

Gorsza niż Kroniki Jerozolimskie, ale i tak świetnie się czyta i ogląda. Bardzo charakterystyczny styl autora i bohatera niezmiennie mi pasuje. Zabrakło może większej ilości informacji, ciekawostek czy wydarzeń, ale i tak to ciekawe spojrzenie na nieznany (dla mnie) rejon świata.

Pokaż mimo to

avatar
268
250

Na półkach: , ,

Nawet obcując z „Kronikami birmańskimi” w polskim przekładzie, można je odczytywać z akcentem francusko-kanadyjskim, a to dodatkowa radość. Istnieje też nadzieja, wprawdzie wątła, że po tej papierowej przygodzie zostanie we mnie więcej informacji o Birmie niż tylko wzmianki o „gorejącym odbycie”.

Nawet obcując z „Kronikami birmańskimi” w polskim przekładzie, można je odczytywać z akcentem francusko-kanadyjskim, a to dodatkowa radość. Istnieje też nadzieja, wprawdzie wątła, że po tej papierowej przygodzie zostanie we mnie więcej informacji o Birmie niż tylko wzmianki o „gorejącym odbycie”.

Pokaż mimo to

avatar
119
24

Na półkach: ,

Delisle jest mistrzem codzienności i zwyczajności. "Kroniki" to zbiór krótkich historii o różnym wydźwięku i nastroju. Przeważa lekko humorystyczny ton, choć autor dość mocno zaznacza ciężką sytuację mieszkańców kraju rządzonego przez wojskowych. Mimo minimalistycznej formy, autor doskonale wie jak przykuć uwagę czytelnika i sprawić, by proste zdawałoby się kadry na długo zapisały się w pamięci. Obserwacje autora z początku wydawały mi się powierzchowne, przypominające dziecięce zdziwienie, ale z kolejnymi opowieściami dostajemy coraz więcej głębi oraz ciekawych spostrzeżeń natury społecznej. Podobał mi się też sposób w jaki autor opowiada o sobie jako o ojcu - naturalnie, wręcz mimochodem ukazuje jak ważny dla niego jest syn, choć czasem opieka nad nim jest niełatwa.

Delisle jest mistrzem codzienności i zwyczajności. "Kroniki" to zbiór krótkich historii o różnym wydźwięku i nastroju. Przeważa lekko humorystyczny ton, choć autor dość mocno zaznacza ciężką sytuację mieszkańców kraju rządzonego przez wojskowych. Mimo minimalistycznej formy, autor doskonale wie jak przykuć uwagę czytelnika i sprawić, by proste zdawałoby się kadry na długo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
336
267

Na półkach: , ,

Bardzo ciekawa, choć nie tak dobra jak "Pjongjang", historia ze świetną kreską mistrza komiksu! Polecam!

Bardzo ciekawa, choć nie tak dobra jak "Pjongjang", historia ze świetną kreską mistrza komiksu! Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
593
84

Na półkach:

Od początku do końca przyjemna, ciekawa, zabawna, pouczająca w dobry sposób. Zgrabne zakończenie!

Od początku do końca przyjemna, ciekawa, zabawna, pouczająca w dobry sposób. Zgrabne zakończenie!

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kroniki birmańskie


Reklama
zgłoś błąd