rozwińzwiń

Apokalipsa

Okładka książki Apokalipsa Krzysztof Bonk
Okładka książki Apokalipsa
Krzysztof Bonk Wydawnictwo: Self Publishing Cykl: Eel (tom 2) fantasy, science fiction
98 str. 1 godz. 38 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Eel (tom 2)
Wydawnictwo:
Self Publishing
Data wydania:
2017-07-21
Data 1. wyd. pol.:
2017-07-21
Liczba stron:
98
Czas czytania
1 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378598374
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
682
17

Na półkach: ,

Drugi tom genialnej trylogii. W tej mamy kosmiczne bitwy, dzikie podchody, samozwańczego przywódcę ale i ludzkie dramaty i tęsknoty... Czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Drugi tom genialnej trylogii. W tej mamy kosmiczne bitwy, dzikie podchody, samozwańczego przywódcę ale i ludzkie dramaty i tęsknoty... Czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Pokaż mimo to

avatar
125
14

Na półkach:

Druga część trylogii podobała mi się znacznie bardziej od pierwszej. Totalnie coś innego, tutaj skrótowe ujęcie wątków w ogóle nie przeszkadzało, wręcz wpasowało się w powieść idealnie.
Rozpoczęła się apokalipsa, na całego. Najazd wrogich armii z kosmosu, na czele z Czarną Gwiazdą, w szybkim tempie unicestwiał rodzaj ludzki oraz, piękną kiedyś, zielonobłękitną planetę. Sam opis walk był bardzo dynamiczny, a kosmiczne robale wzbudziły u mnie obrzydzenie i strach, prawdziwy koszmar, jak z dobrych horrorów.
A nawiązanie do Biblii, głównie do ostatniej księgi, bardzo ciekawie wplatane. Te luźne wariacje z wątkami biblijnymi spowodowały, że musiałam sobie dużo przypomnieć z treści jak i interpretacji Biblii, co było fajną zabawą.
Dużo cytatów, może faktycznie aż za dużo jak na rozmiar całej powieści. Choć mnie to nie przeszkadzało.
Ta część jest dużo krótsza od poprzedniej, a jednak dopiero tu znalazłam swojego ulubionego bohatera. Został nim żołnierz Roe. I jego wątek był dla mnie najciekawszy.
Jemu kibicuję, oczywiście całemu światu również, ale wiadomo jak kończy się każda apokalipsa ;)

Druga część trylogii podobała mi się znacznie bardziej od pierwszej. Totalnie coś innego, tutaj skrótowe ujęcie wątków w ogóle nie przeszkadzało, wręcz wpasowało się w powieść idealnie.
Rozpoczęła się apokalipsa, na całego. Najazd wrogich armii z kosmosu, na czele z Czarną Gwiazdą, w szybkim tempie unicestwiał rodzaj ludzki oraz, piękną kiedyś, zielonobłękitną planetę. Sam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
123
51

Na półkach: ,

W tej części do czynienia mamy z trzema równoległymi wątkami, które dotyczą świata podczas apokalipsy.

Sam pomysł na ten podział mi się podoba, jednak tempo jednego z nich - głównego - jest ciut za szybkie. Ma miejsce walka o wielką sprawę, a dzieje się to na zaledwie kilkudziesięciu stronach. Wszystko szybko, wszystko nagle, nie ma czasu na przemyślenia.

Gdybym miał porównać do części pierwszej, to z pewnością tamta była w moim mniemaniu bardziej ułożona. Chwilami też dynamiczna, ale zdarzały się wstawki dotyczące świata, w którym toczy się akcja - co dawało od niej odsapnąć, podziwiać, zastanowić się "a co by było, gdyby tak było - a może tak będzie?".

To co mi się nie podoba, to niektóre przydługawe i niezbyt przemyślane dialogi. Część z nich daje wrażenie, że efekt wypowiedzianych słów dzieje się w tej samej sekundzie - wątpię, aby była to intencja autora.

Ponadto ilość cytatów wydaje być się zbyt duża, jak na całość, która ma niecałe 100 stron.

Mimo powyższych mam chęć zerknąć do trzeciej części trylogii.

W tej części do czynienia mamy z trzema równoległymi wątkami, które dotyczą świata podczas apokalipsy.

Sam pomysł na ten podział mi się podoba, jednak tempo jednego z nich - głównego - jest ciut za szybkie. Ma miejsce walka o wielką sprawę, a dzieje się to na zaledwie kilkudziesięciu stronach. Wszystko szybko, wszystko nagle, nie ma czasu na przemyślenia.

Gdybym miał...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1024
477

Na półkach: ,

Nasze życie jest piękne – jest to jeden z tych banałów, które wypowiada co druga osoba, by pocieszyć innych i siebie. Tak naprawdę mało kto w to wierzy. W końcu nie ma człowieka, który nie przeżyłby jakieś osobistej tragedii. Gdyby życie było takie piękne, to takie rzeczy nie zdarzałyby się. Tylko takim tokiem myślenia to nasze istnienie nie ma sensu. Za często zapominamy, że mimo cierpienia, strachu i obojętności nadal mamy te życie i mamy, gdzie na tym świecie żyć. Od dawna przepowiadają nam koniec świata, ale jednak jeszcze on nie nadszedł. Lecz co byśmy zrobili, gdyby nagle te wszystkie obawy stały się prawdziwe?

Problemem Maxa był fakt, że nie może się odnaleźć w nowej rzeczywistości, która jest całkowicie odmienna od tej jemu znanej. Nie potrafił zrozumieć zasad panujących w XXIII wieku ani odnaleźć sensu życia. Jednak po tych wszystkich wydarzeniach, które musiał przeżyć, jego spojrzenie na świat zmieniło się. Już wie, po co tu jest i jaki ma cel. Może to właśnie to pozwala mu trwać podczas największej apokalipsy jaka dotknęła planetę Ziemię. Ma już powód by dbać o siebie, ale również nie bać się oddać życia za innych. Czy naprawdę jest gotowy do walki? Czy ktoś w ogóle może przetrwać koniec świata?

Po ostatnim zapoznaniu się z pierwszym tomem byłam bardzo pozytywnie nastawiona do kolejnej części. Mimo że science fiction nadal nie jest do końca dla mnie, to i tak chcę dawać szansę historiom o przyszłości. Myślę, że w pewnym momencie zrozumiem, że przyszłość może być równie ciekawa co przeszłość. Gdy sięgałam po "Apokalipsę", miałam tylko jedną jedyną obawę. Powieść jest krótka i miałam wątpliwości, czy zachowa poziom swojej poprzedniczki. To trudna sztuka, by na tak małej liczbie stron zamieścić historię, która wciąga, porusza i daje do myślenia. Krzysztof Bonk poradził sobie fantastycznie, więc nie miałam żadnych powodów, aby czegokolwiek się obawiać.

Naprawdę jestem pod olbrzymim wrażeniem drugiego tomu "Eel". Spodziewałam się, że autor pociągnie dalej wątek Maxa i tego złego świata, który sami stworzyliśmy, pozwalając na zbyt gwałtowny przebieg rozwoju technologii. W pewnym sensie właśnie to zrobił, ale nie ograniczył się i w tym miejscu olbrzymie brawa dla niego. To bardzo niesztampowe myślenie. W książce został wykorzystany stary motyw znany nam z "Genesis", ale również doszła tytułowa apokalipsa oraz tajemnice kosmosu.

Byłam w wielkim szoku, kiedy zdałam sobie sprawę, że druga część jest tak różna od pierwowzoru. Wtedy pierwszy tom był dla mnie główną historią. Teraz zrozumiałam, że było to fantastyczne wprowadzenie do czegoś większego. Wszystko dzieje się w tym samym świecie, ale cała fabuła skupia się na czymś innym, co jest tak samo pociągające jak technologia. Tym bardziej że poszliśmy o krok dalej, bo wydarzenia na Ziemi możemy obserwować z kilku perspektyw, co daje o wiele większe możliwości.

O stylu Krzysztofa Bonka nie ma wiele, co mówić, gdyż pozostał tak samo dobry. Lubię w nim to, że jest charakterystyczny, więc nie ma się skojarzenia z innymi powieściami. I ten wręcz nienaturalny spokój, który z niego bije... To jest naprawdę dziwne i niekonwencjonalne, dlatego pewnie tak bardzo mi się podoba. Akcja jest niesamowicie szybka, a styl paradoksalnie wolny.

Fabuła jest wciągająca, czego oczekiwałam i właśnie to dostałam. Nie było, po co odkładać książki. Tę opowieść trzeba poznać naraz. Wszystko działo się szybko. Nawet na chwilę nie zwalniało. Z jednej strony oglądałam codzienną scenę, a po chwili już życie bohaterów i ludzi na całej Ziemi diametralnie się zmieniało. Muszę się do tego przyzwyczaić, bo jest to bardzo mocne. Gdy czytałam, miałam wrażenie, że oglądam film i pojawia się szereg kadrów, które w ciągu chwili wszystko wyjaśniają, ale również poruszają dogłębnie. Cała "Apokalipsa" jest właśnie taka. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się dalej stanie. Nie ma czasu, żeby nad tym myśleć. Ważniejsze, co się dzieje tu i teraz. Tak samo duże wrażenie robi też nawiązanie do Biblii. Jak już wspomniałam w recenzji poprzedniego tomu, pisarz wykorzystuje znany nam dobrze i popularny motyw biblijny, ale robi to w tak niekonwencjonalny sposób i często dość kontrowersyjny. Przeczy naszym zasadom, lecz mimo to zwraca również uwagę, jak ważne jest, by w coś wierzyć i być oddanym temu do końca.

Zaczęłam coraz bardziej lubić Maxa. Wcześniej czułam do niego sympatię, ale była ona bardziej uwarunkowana zrozumieniem i dozą współczucia. Po tej części po prostu go lubię. Widać tę zmianę w nim i mimo wątpliwości bohater wykorzystuje nowo odkryte w sobie cechy oraz pozwala się im ujawniać. Natomiast do Alli też zaczynam się przekonywać. Nadal nie należy do lubianych przeze mnie postaci, ale ma tę iskrę, dzięki której łatwiej mi ją tolerować. I Rode... W "Genesis" nie zwróciłam na nią zbytniej uwagi, ale tutaj przeszła samą siebie. Narwana, odważna i pełna wiary. Po prostu uwielbiam takie postacie i jestem im wierna do końca. Jeszcze dochodzą do tego utarczki jej i Alli. To jest wspaniałe połączenie, które ubarwia całą powieść. Nie wiem, jak to się stało, ale w tak krótkim czasie przywiązałam się do większości z bohaterów. Zapamiętam ich na długo.

W "Apokalipsie" mamy niesamowite pokłady wiary i nadziei. Pisarz ukazał, jak ważną rolę ma ona w życiu, nawet w tych ostatnich sekundach. Człowiek jest istotą, która chce wierzyć i robi to do końca. A jeśli dochodzi do tego jeszcze miłość i oddanie, to jest niepokonany, choćby przegrał z kretesem. Wizja apokalipsy jest przerażająca, ale jest też pewnym ostrzeżeniem pozwalającym zaakceptować naszą rzeczywistość.

"Apokalipsa" jest bardzo mocnym science fiction, które nie każdemu się spodoba. Jednak jeśli już człowiek się wciągnie, to przepada na zawsze. Świat zmienia się i na pewno będzie się zmieniał do końca swoich dni. Warto o tym pamiętać. Dlatego jestem w siódmym niebie, że zdecydowałam się zapoznać z trylogią "Eel". Wam też to radzę, a tymczasem idę czytać ostatni tom.

Nasze życie jest piękne – jest to jeden z tych banałów, które wypowiada co druga osoba, by pocieszyć innych i siebie. Tak naprawdę mało kto w to wierzy. W końcu nie ma człowieka, który nie przeżyłby jakieś osobistej tragedii. Gdyby życie było takie piękne, to takie rzeczy nie zdarzałyby się. Tylko takim tokiem myślenia to nasze istnienie nie ma sensu. Za często zapominamy,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
571
399

Na półkach: , ,

http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2017/09/trylogia-eel-krzysztof-bonk.html

http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2017/09/trylogia-eel-krzysztof-bonk.html

Pokaż mimo to

avatar
397
81

Na półkach:

http://suomianne.blogspot.com/2017/08/trylogia-eel-krzysztofa-bonka.html

http://suomianne.blogspot.com/2017/08/trylogia-eel-krzysztofa-bonka.html

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    13
  • Przeczytane
    13
  • Posiadam
    2
  • Nowe serie kontynuacja
    1
  • 2020
    1
  • 2017
    1
  • Przeczytane w 2017r.
    1
  • Fantastyka
    1
  • Beletrystyka
    1
  • Mob
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Apokalipsa


Podobne książki

Przeczytaj także