Frankenstein

Okładka książki Frankenstein
Mary Shelley Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: SF [Wydawnictwo Poznańskie] horror
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
horror
Seria:
SF [Wydawnictwo Poznańskie]
Tytuł oryginału:
Frankenstein
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
1989-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1989-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
8321007902
Tłumacz:
Henryk Goldman
Tagi:
powieść gotycka nowy Prometeusz romantyzm angielski
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
392 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
11
5

Na półkach: ,

Bardzo intrygująca, zupełnie inna niż się spodziewałem. Oczekiwałem prawdziwej grozy, a zamiast tego dostałem moralne dylematy i potworne wyrzuty sumienia, które tak gnębiły że sam dostawałem depresji gdy to czytałem. I wcale nie jestem zawiedziony! Powieść skłania do głębokich refleksji i zastanowienia się nad dylematem zabawy w boga. Na pewno nie jest to książka dla każdego - uważam że mimo wszystko, trzeba do niej w pewnym sensie "dorosnąć".

Bardzo natomiast jestem zawiedziony i muszę ocenić negatywnie wydanie z "serii grozy wg Łukasza Orbitowskiego". Mam dwa zastrzeżenia które nawet nie mają nic wspólnego z samą książką. Po pierwsze, umieszczanie przez pana Orbitowskiego na wstępie swoich opinii i wciskanie spraw politycznych do książki która nie ma z tym nic wspólnego to moim zdaniem totalna porażka, przez co musiałem ten wstęp pominąć. Po drugie, literówki - naprawdę, rozumiem że zdarzają się w książkach pojedyncze błędy, ale sześć? Osiem? Nie liczyłem oczywiście, strzelam na oko. Myślę że to niedopuszczalne, w końcu to pełnoprawna książka za którą płacę, a nie jakieś opowiadanie z internetu.

Bardzo intrygująca, zupełnie inna niż się spodziewałem. Oczekiwałem prawdziwej grozy, a zamiast tego dostałem moralne dylematy i potworne wyrzuty sumienia, które tak gnębiły że sam dostawałem depresji gdy to czytałem. I wcale nie jestem zawiedziony! Powieść skłania do głębokich refleksji i zastanowienia się nad dylematem zabawy w boga. Na pewno nie jest to książka dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
90
63

Na półkach:

"Frankenstein" jest moim zdaniem najbardziej pokrzywdzoną przez popkulturę klasyką. Słysząc określenie "Frankenstein", spodziewamy się przeważnie pełnej grozy opowieści o potworach. Tymczasem powieść Mary Shelley to niezmiernie smutna, ale zarazem piękna i głęboka opowieść o odpowiedzialności za powołane przez nas do życia istoty.

"Frankenstein" jest moim zdaniem najbardziej pokrzywdzoną przez popkulturę klasyką. Słysząc określenie "Frankenstein", spodziewamy się przeważnie pełnej grozy opowieści o potworach. Tymczasem powieść Mary Shelley to niezmiernie smutna, ale zarazem piękna i głęboka opowieść o odpowiedzialności za powołane przez nas do życia istoty.

Pokaż mimo to

avatar
313
155

Na półkach:

Byłem sceptyczny, bo w sumie każdy zna tę historię, więc myślałem ze nie warto sięgać po te książkę ale jednak się myliłem. Język Mary Shelley jest pełen zadziwienia, spokojny i chirurgiczny, a czytanie Frankensteina to jak odkrywanie swoich starych skarbów na strychu, na który nie wchodziło się od lat.

Byłem sceptyczny, bo w sumie każdy zna tę historię, więc myślałem ze nie warto sięgać po te książkę ale jednak się myliłem. Język Mary Shelley jest pełen zadziwienia, spokojny i chirurgiczny, a czytanie Frankensteina to jak odkrywanie swoich starych skarbów na strychu, na który nie wchodziło się od lat.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
24
10

Na półkach:

To jest dzieło sztuki. Aż ubolewam, że nie jest lakturą obowiązkową. Polecam, bardzo przyjemnie się czyta i wciąga.

To jest dzieło sztuki. Aż ubolewam, że nie jest lakturą obowiązkową. Polecam, bardzo przyjemnie się czyta i wciąga.

Pokaż mimo to

avatar
506
260

Na półkach: , ,

Książka o odpowiedzialności, ukazuje ważne elementy ludzkiej egzystencji. Dla każdego człowieka. Dlaczego nie jest lekturą?

Książka o odpowiedzialności, ukazuje ważne elementy ludzkiej egzystencji. Dla każdego człowieka. Dlaczego nie jest lekturą?

Pokaż mimo to

avatar
286
20

Na półkach:

"Stało się. W ponurą noc listopadową (...)" skończyłam czytać "Frankensteina" Mary Wollstonecraft Shelley. Sięgnęłam po nią jako do klasyki, czy też raczej początku gatunku i z chęci dotarcia do źródła popkulturowego bohatera, jednak nie doszukałam się wielu podobieństw między moim wyobrażeniem o monstrum i jego stwórcy, a wcale nie czarno-białym obrazem, jaki przedstawia książka. Książka, która pełna jest ciężkich zgryzot bohaterów, wzniosłych idei, tragicznie smutnych wypadków, moralnych dylematów, dzikiej pasji i rezygnacji. Rzadko kiedy dziś trafia się na tak poruszające opisy tego, co dręczy i koi dusze bohaterów (czytałam w tłum. Henryka Goldmanna). Nie jest lekką lekturą ze względu na ładunek emocjonalny, nie ma w też niej wiele fantastyki i przerażających scen, ale zdecydowanie warta jest kilku szarych jesiennych wieczorów.

"Stało się. W ponurą noc listopadową (...)" skończyłam czytać "Frankensteina" Mary Wollstonecraft Shelley. Sięgnęłam po nią jako do klasyki, czy też raczej początku gatunku i z chęci dotarcia do źródła popkulturowego bohatera, jednak nie doszukałam się wielu podobieństw między moim wyobrażeniem o monstrum i jego stwórcy, a wcale nie czarno-białym obrazem, jaki przedstawia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
65
57

Na półkach:

jestem pozytywnie zaskoczona tą książką! polecam każdemu

jestem pozytywnie zaskoczona tą książką! polecam każdemu

Pokaż mimo to

avatar
143
107

Na półkach:

Powieść zaczyna się od przedstawienia historii bohatera opowieści i o tym w jaki sposób, poniekąd niechcący, obwinił swojego ojca o to, że zainteresował się nauką, która go doprowadziła do urzeczywistnienia swoich najskrytszych - naukowych - marzeń. Poznajemy pobudki i kontekst stworzenia czegoś, co dziś chyba byśmy nazwali zombie. W początkowych rozdziałach odnoszę wrażenie, że autorka pisząc tę powieść podejmuje krytykę technokracji i merytokracji, w której nauka i wiedza pozwalają tworzyć to, co nie należało do rzeczy nieboskich. Jest to polemiką ukryta między wierszami, która mówi, że nie powinniśmy wiedzy i nauki traktować jako czegoś co pozwoli nam ingerować w rzeczy boskie. Bowiem mogą z tego wyniknąć konsekwencje, z którymi będziemy musieli się zmierzyć, a których niekoniecznie planowaliśmy.

Początkowe rozdziały są przepełnione cierpieniem. Bowiem dowiadujemy się o pewnej śmierci, którą tytułowy bohater przypisuje samemu sobie. Obwinia siebie o to i wokół tego wydarzenia zaczyna rozciągać się linia fabularna. W książce słyszymy wszelkie odczucia i myśli samego Frankensteina i jest to zabieg pozwalający nam poznać naturę jego uczuć związanych z wydarzeniami, które go spotykają.

Książka jest pisana dość kwiecistym językiem i dość dobrze maluje obraz miast w których przebywa główny bohater opowieści.

Książka ta jest przepełniona cierpieniem. Przypomina to trochę to mityczne fatum z rzymskiej mitologii. Bowiem stwórca życia, który porzuca swoje dzieło doprowadza do serii przerażających wydarzeń, które będą mu niszczyć życie do ostatnich jego chwil. Sprowadza on nieszczęście nie tylko na siebie, ale też na wiele niewinnych osób oraz karmi tym nieszczęściem samego potwora, którego stworzył. Tak jak napisałem wcześniej - człowiek chciał zabawić się w Boga i autorka chciała pokazać, że takie uczynki nie mogą się dobrze skończyć. Z kart książki wyłaniają się pytania, czy gdyby nie opuścił tego stworzenia i zaczął nad nim pracę i nauczał go, czy przyniosłoby to lepszy owoc. Powstaje też pytanie o to czemu ludzie mają w zwyczaju oceniać powierzchownie człowieka po jego wyglądzie, gdy ten może być kimś zupełnie dobrym. Następnie zastanawiam się, czy potwory istnieją wśród nas, bo rodzą się nimi, czy może my sami je tworzymy poprzez odrzucenie ich z społeczeństwa. Te i wiele innych pytań pozostaje do dziś aktualna i myślę, że to przesłanie nigdy się nie zdezaktualizuje. Sama książka podważa też to, że nauka, a za nią merytokracja, czy technokracja mogą prowadzić wyłącznie do dobrych rzeczy. Zwolennicy obu najpewniej myślą, że to by było najlepszą formą rządu, zaś w tej powieści dostrzegamy, że nawet kiedyś osiągając pozornie Boską moc nadawania życia zmarłym moglibyśmy nie przewidzieć konsekwencji tego, a ludzie, którzy wydawaliby się jak najbardziej mądrymi i odpowiednimi okazali by się w końcu tymi, którzy sprowadzą zło mimo dobrych intencji.
Książkę oceniam pozytywnie, myślę, że kiedyś jeszcze do niej wrócę, bo pozostawiła po sobie pewien ślad w mojej głowie, który zachęca do głębszego zastanowienia się nad istotą dobra i zła w naszym świecie. Czuć że autorka była dobrze wykształconą osobą i miała bardzo dojrzały światopogląd, który okazał się ponadczasowy.

Powieść zaczyna się od przedstawienia historii bohatera opowieści i o tym w jaki sposób, poniekąd niechcący, obwinił swojego ojca o to, że zainteresował się nauką, która go doprowadziła do urzeczywistnienia swoich najskrytszych - naukowych - marzeń. Poznajemy pobudki i kontekst stworzenia czegoś, co dziś chyba byśmy nazwali zombie. W początkowych rozdziałach odnoszę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
10

Na półkach:

Wyjątkowa powieść o przerośniętej i niszczącej ambicji, odrzuceniu oraz samotności, które doprowadzają do strasznych konsekwencji. Dodatkowo napisana tak pięknym językiem, którego aktualnie się za często nie spotyka. Mary Shelley swoją powieścią udowadnia, że talent do pisania nie zależy od płci, co myślę, w tamtych czasach było poddawane wątpliwościom.

Szkoda tylko, że Frankensteina mylnie kojarzy się z postacią stworzonego przez naukowca potwora.

Wyjątkowa powieść o przerośniętej i niszczącej ambicji, odrzuceniu oraz samotności, które doprowadzają do strasznych konsekwencji. Dodatkowo napisana tak pięknym językiem, którego aktualnie się za często nie spotyka. Mary Shelley swoją powieścią udowadnia, że talent do pisania nie zależy od płci, co myślę, w tamtych czasach było poddawane wątpliwościom.

Szkoda tylko, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
95
17

Na półkach:

Bardzo dobra książka.
Ambitna w rozważaniach (znacznie bardziej niż można by się spodziewać na podstawie tego, jak Frankenstein postrzegany jest w kulturze masowej)
Po ślubie Frankensteina powieść trochę mi się dłużyła, jednak całość niesamowicie pozytywnie mnie zaskoczyła.
Zdecydowanie polecam

Bardzo dobra książka.
Ambitna w rozważaniach (znacznie bardziej niż można by się spodziewać na podstawie tego, jak Frankenstein postrzegany jest w kulturze masowej)
Po ślubie Frankensteina powieść trochę mi się dłużyła, jednak całość niesamowicie pozytywnie mnie zaskoczyła.
Zdecydowanie polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mary Shelley Frankenstein Zobacz więcej
Mary Shelley Frankenstein Zobacz więcej
Mary Shelley Frankenstein Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd