Podróże po skryptorium

Okładka książki Podróże po skryptorium
Paul Auster Wydawnictwo: Rebis literatura piękna
140 str. 2 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Travels in the Scriptorium
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Data 1. wydania:
2007-02-20
Liczba stron:
140
Czas czytania
2 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373018532
Tłumacz:
Jerzy Kozłowski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
164 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
248
207

Na półkach:

Alegoryczna powieść, jak ze snu. Niejasne poczucie winy starca zamkniętego w niewielkim pokoju. Czytelnik razem z nim rozwiązuje zagadkę izolacji, zachowania odwiedzających go osób i znajdowanych wewnątrz przedmiotów.

To interesująca, krótka przygoda. Zakończenie niestety nieco rozczarowuje, a całość, mimo niezwykłej fabuły, nie zachęca do sięgnięcia po kolejne pozycje autora. Jednak nazwanie książki słabą też byłoby nadużyciem. Typowe "można, nie trzeba"

Alegoryczna powieść, jak ze snu. Niejasne poczucie winy starca zamkniętego w niewielkim pokoju. Czytelnik razem z nim rozwiązuje zagadkę izolacji, zachowania odwiedzających go osób i znajdowanych wewnątrz przedmiotów.

To interesująca, krótka przygoda. Zakończenie niestety nieco rozczarowuje, a całość, mimo niezwykłej fabuły, nie zachęca do sięgnięcia po kolejne pozycje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
236
196

Na półkach: ,

Zakończenie rzeczywiście jest ciekawe - to gra z formą literacką i przyznam, że nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
Odczuwam jednak dysonans! O ile większość napisana jest bardzo sprawnie i jest lekka w czytaniu, o tyle historie o Ultimie są paskudne, nieinteresujące i trudno się na nich skupić. Dobrze, że nie zmuszałam się, aby bardziej przykładać wagę do tych fragmentów, ponieważ w perspektywie całości nie mają one żadnego znaczenia.

Zakończenie rzeczywiście jest ciekawe - to gra z formą literacką i przyznam, że nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
Odczuwam jednak dysonans! O ile większość napisana jest bardzo sprawnie i jest lekka w czytaniu, o tyle historie o Ultimie są paskudne, nieinteresujące i trudno się na nich skupić. Dobrze, że nie zmuszałam się, aby bardziej przykładać wagę do tych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
617
145

Na półkach:

Na tę książkę robiłem sobie smaka, ale jak to powiadają: z wielkiej chmury mały deszcz ... do mnie w każdym razie nie przemówiła, chociaż zakończenie w sumie zaskakujące.

Na tę książkę robiłem sobie smaka, ale jak to powiadają: z wielkiej chmury mały deszcz ... do mnie w każdym razie nie przemówiła, chociaż zakończenie w sumie zaskakujące.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
315
237

Na półkach: , ,

Dziwna. Inna. Raczej nie dla mnie. Nie zauroczyła mnie.
Czekamy na koniec, na rozwiązanie dziwnej historii...
A na końcu... cóż, rozwiązanie :-) A to ci niespodzianka. Ale plusy za rozwiązanie, na które nigdy bym nie wpadła.
Dobrze, że do przeczytania na raz.

Dziwna. Inna. Raczej nie dla mnie. Nie zauroczyła mnie.
Czekamy na koniec, na rozwiązanie dziwnej historii...
A na końcu... cóż, rozwiązanie :-) A to ci niespodzianka. Ale plusy za rozwiązanie, na które nigdy bym nie wpadła.
Dobrze, że do przeczytania na raz.

Pokaż mimo to

avatar
1705
955

Na półkach: ,

Niewielkie rozmiary, tytuł sugerujący opowieść o książkach i totalne zaskoczenie. Chyba tak najkrócej można podsumować tę opowieść. Opowieść dziwną, niespotykaną, zaskakującą. Opowieść, która zaczyna się nagle, stopniuje napięcie i ... kończy.

Od pierwszych słów tkwimy razem z bohaterem, starszym mężczyzną, w jego małej, zamkniętej i wyizolowanej przestrzeni. Nie wie on gdzie jest, kim jest i dlaczego znajduje się akurat tutaj. Czemu ma służyć dziwna terapia? Co łączy go z pojawiającymi się postaciami? W pomieszczeniu znajduje on maszynopis będący relacją tajemniczego więźnia, z którym nasz bohater odczuwa dziwną więź.

,,Podróże po skryptorium" to historia inna niż wszystko co ostatnio czytałam. Mroczna, klaustrofobiczna, tajemnicza, budząca nie do końca zrozumiały strach ale w dziwny sposób fascynująca. Trudno się od niej oderwać przed końcem i poznaniem jej sekretów. Tak jak główny bohater, Niewiadomski, zostajemy pozostawieni sami sobie, niepewni co się stanie i jak powinniśmy to interpretować. Snujemy domysły, próbujemy zrozumieć detale a i tak gubimy się w natłoku prozaicznych banałów. Jest ta kawał dobrej literatury, która zmusza do myślenia i zmiany spojrzenia na otoczenie.

Niewielkie rozmiary, tytuł sugerujący opowieść o książkach i totalne zaskoczenie. Chyba tak najkrócej można podsumować tę opowieść. Opowieść dziwną, niespotykaną, zaskakującą. Opowieść, która zaczyna się nagle, stopniuje napięcie i ... kończy.

Od pierwszych słów tkwimy razem z bohaterem, starszym mężczyzną, w jego małej, zamkniętej i wyizolowanej przestrzeni. Nie wie on...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1439
1240

Na półkach:

Od razu widać, że autor umie pisać. Fakt, że to co napisał nie do końca trafiło w moje upodobania to już co innego.
Czyta się szybko i można znaleźć zapewne przyjemność w tym, jak wiele pozostaje pola do popisu jeśli chodzi o własną interpretację wydarzeń.
Dla mnie za bardzo urwane zakończenie.

Od razu widać, że autor umie pisać. Fakt, że to co napisał nie do końca trafiło w moje upodobania to już co innego.
Czyta się szybko i można znaleźć zapewne przyjemność w tym, jak wiele pozostaje pola do popisu jeśli chodzi o własną interpretację wydarzeń.
Dla mnie za bardzo urwane zakończenie.

Pokaż mimo to

avatar
710
528

Na półkach: , ,

Książkę znalazłem w wielkim koszu z książkami w jednym z wielkich marketów. Super-, być może nawet hiper-, tak wielki był ten market. Miała okładkę ładną i w twardej była oprawie - a na okładce piętrzyła się kilkuwarstwowa góra naklejek. Naklejek z kolejnymi promocjami - losy książki musiały być trudne, albowiem początkowa cena została przykryta naklejką z napisem 9.99. Na tej widniała kolejna z ceną 6.99. Potem znów 9.99. Na niej bieliła się następna - zgadnijcie - tak, 6.99. Na samym wierzchu, jak nagły zwrot akcji, wywracający całą historię do góry nogami, dumnie prezentuje się naklejka z ceną 4.99. "Całkiem nieźle" - pomyślałem.
Poza tym, jako żywo brzmiały w mych uszach słowa znajomego z LC - "Polecam Paula Austera". Nie namyślałem się więc długo i po prostu kupiłem.

To tyle, jeśli chodzi o łowiecką stronę mego pierwszego spotkania z Paulem A. Teraz strona czytelnicza.

Jest świetnie. Obserwowany przez nas bohater nie ma zielonego pojęcia o swoim położeniu. Nie zna miejsca ni czasu swego pobytu, cel i powód także są przed nim ukryte. Doznaje zatem dziwnej, ciężkiej do określenia i nazwania udręki, spowodowanej kompletną niewiedzą. Niewiedza kompletna to także niewiedza na temat swej własnej przeszłości.
I świetne w całej tej sytuacji jest to, że czytelnik, biedaczysko (w tej sytuacji - ja, nieborak) poddany jest tej samej udręce! Wie bowiem nie mniej, nie więcej niż nasz bohater, przewrotnie nazwany panem Niewiadomskim. Ergo - nie wie NIC.

Wraz z bohaterem domyślamy się jedynie tego, o co w tym wszystkim chodzi, a bezduszny autor podsuwa nam pod nos mylne tropy, fałszywe bodźce odnośnie tego, co może znajdować się poza POKOJEM.
Dla mnie to świetna wizja Czyśćca jako takiego, w którym nadzieję podsuwa się nam celowo i do końca nie wiemy czy ma to być łaska, czy część kary. Inne interpretacje pozostawiam innym.
Książkę traktuję jako poszerzone opowiadanie, nie zaś pełnoprawną powiastkę. Spotkanie z Austerem miłe, będę wracał.

Książkę znalazłem w wielkim koszu z książkami w jednym z wielkich marketów. Super-, być może nawet hiper-, tak wielki był ten market. Miała okładkę ładną i w twardej była oprawie - a na okładce piętrzyła się kilkuwarstwowa góra naklejek. Naklejek z kolejnymi promocjami - losy książki musiały być trudne, albowiem początkowa cena została przykryta naklejką z napisem 9.99. Na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
908
10

Na półkach: ,

niedosyt.

niedosyt.

Pokaż mimo to

avatar
2569
772

Na półkach: , , ,

Jest to pierwsza książka tego autora którą przeczytałam, ale napewno nie ostatnia. Książka pochłoneła mnie i nie potrafiłam ją przerwać. J est ona zudowana jak tragedia grecka, jest jedność czasu (zaczyna się o świcie i trwa do zmroku, miejsca (pokój) i akcji (zdarzenia z jednego dnia). Rolę chóru odgrywają kartki zapisane papieru. My jesteśmy widzami, obserwującymi akcję przez ukryte kamery. Nawiąznie jest też do "Procesu" Kafki, bohater jest o coś oskarżony, czuje się winny, ale nie wie dokładnie o co jest oskarżany.Czy na pewno nie jesteśmy czemuś winni? Jest to z jednej strony studium starości, odchodenia od samego siebie, od sprawności i coraz bardziej zdanego na innych. Z drugiej strony ma ona wydźwięk metafizyczny. Na początku pada pytanie: "Kim jest człowiek?" Jak widzimy nie wystarcza mu zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, pragnie czegoś więcej. Czy jest tylko tym co zapisane jest w jego pamięci (nawiązanie do tytułu)? Czy może nawiązując do Feuerbacha: "rzeczywiste ja jest jedynie takin ja, naprzeciwko którego staje jakieś ty, takim ja, które dla innego ja jest ty", lub św.Augustyna "jednostka ludzka staje się osobą tylko i wyłącznie w przeciwstawieniu do innej jednostki ludzkiej". Nie ma ja bez ty. Czy szukając ty, odnajdziemy ja?
Jest to książka, którą należy przeczytać.

Jest to pierwsza książka tego autora którą przeczytałam, ale napewno nie ostatnia. Książka pochłoneła mnie i nie potrafiłam ją przerwać. J est ona zudowana jak tragedia grecka, jest jedność czasu (zaczyna się o świcie i trwa do zmroku, miejsca (pokój) i akcji (zdarzenia z jednego dnia). Rolę chóru odgrywają kartki zapisane papieru. My jesteśmy widzami, obserwującymi akcję...

więcej Pokaż mimo to

avatar
532
531

Na półkach:

Zbudził mnie nad ranem
Głośny skowyt psa.
Sny niespamiętane
Uleciały jak nocna ćma.

Długo się męczyłem,
Myśląc o tym jak,
Z tego co wyśnione,
Uratować choć drobny ślad.

W końcu to pojąłem,
Śniło mi się, że
Zbudził mnie nad ranem
Skowyczący pies.

Opowieść bez początku i bez końca....O tym,że jesteśmy zbudowani z naszej pamięci,przeżyć i doświadczeń.Pozbawieni tego stajemy się bezradni ,zagubieni, bez koloru i bez ognia...choćby nawet fizjologia działała bez zarzutu...
Intrygująca konstrukcja mnoży przed czytelnikiem tajemnice,niczego nie wyjaśnia a wręcz przeciwnie ,pozwala snuć czytelnikowi (i bohaterowi)coraz liczniejsze domysły i scenariusze...A przecież rozwiązanie każdy może odszukać w głębi swojej głowy.A jeśli nawet go nie znajdzie to nic....czasem warto poszukać...i warto czytać takie książki

Zbudził mnie nad ranem
Głośny skowyt psa.
Sny niespamiętane
Uleciały jak nocna ćma.

Długo się męczyłem,
Myśląc o tym jak,
Z tego co wyśnione,
Uratować choć drobny ślad.

W końcu to pojąłem,
Śniło mi się, że
Zbudził mnie nad ranem
Skowyczący pies.

Opowieść bez początku i bez końca....O tym,że jesteśmy zbudowani z naszej pamięci,przeżyć i doświadczeń.Pozbawieni tego stajemy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Podróże po skryptorium


Reklama
zgłoś błąd