Listy i Pamiętnik

Okładka książki Listy i Pamiętnik
Marek Hłasko Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Iskry
Data wydania:
2017-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-27
Język:
polski
ISBN:
9788324404889
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Powrót po latach



719 1 155

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1078
1078

Na półkach:

Prawdziwa gratka dla fanów Marka Hłasko. LISTY I PAMIĘTNIK, to wprawdzie krótka, ale niezwykle intensywna pozycja, która poszerza czytelnikowi obraz pisarza, jego zaplecze rodzinne i hobbystyczne. Jest też to lektura na wpół wzruszająca, na wpół zabawna.
Część pierwsza, czyli LISTY, bywają trudne w odbiorze, zwłaszcza na początku. Im więcej ich przeczytamy, tym mocniej wsiąkamy w tamtejszą rzeczywistość i w prawdziwość relacji matka-syn, ojczym-Hłasko. Już w samych listach wyczuwalny jest wyróżniający się styl, składnia, której nie można pomylić z pisaniem nikogo innego - tylko On tak pisał. Niektóre listy są krótkie, inne dłuższe, ale każdy jest połączeniem nadziei z twardą rzeczywistością. Jest tęsknota, ale i zniecierpliwienie, jest obawa, ale i pewność swoich racji. I to wzrusza... nawet nie umiem powiedzieć do końca dlaczego. Może dlatego, że jest proste, naturalne? Może dlatego, że jest zwyczajne? Codzienne? A może dlatego, że jest trudne, jak każda relacja i każda rodzina pod lupą niezależnego obserwatora.
Część druga, czyli PAMIĘTNIK, jest inna, jest wesoła pomimo wcale niewesołych realiów. Pisze je chłopiec, dziecko, jedenastolatek i pisze świetnie, barwnie, z humorem jaskrawym, czystym, z świeżością młodości, której już dano się zestarzeć... przez wojnę, przez śmierć, przez bomby, przez ogień powstania i ruiny Warszawy. Piękna, absolutnie bezcenna relacja tułającego się po Polsce dziecka, które znajduje radość w bodaj gładkim kiju, drewnu na opał, starych magazynach i marzeniach o chmurach... bo przecież być lotnikiem, to być Bogiem.
To, co mnie niesamowicie zaskoczyło, to swoboda w tworzeniu zdań, swoboda prawdziwie wolna, dziecięca fantazja i ogromne poczucie humoru. Wielokrotnie, podczas czytania PAMIĘTNIKA buzia mi się śmiała. Czyż to nie wystarczający dowód na genialność tego pisarza? Już jako jedenastolatek potrafił to, czego nie potrafi wielu starców.
Marek Hłasko wyłania się z tej pozycji jako patriota, chłopiec pragnący wolnej Polski i szukający swojego miejsca. Na gruzach Warszawy wznosi swoje marzenia o lepszym jutrze, patrzy na Polskę z lotu ptaka, choć nie oderwał się od ziemi. Tworzy swoje pierwsze nowelki, które zachwycają i jednocześnie zadziwiają - bo jak w tym jeszcze tak młodym umyśle, tak dojrzały człowiek?
Cudowną gratką są skany PAMIĘTNIKA i prześwietnie rysunki. To tak, jakby zobaczyć dłoń Hłaski i to, jak ciągnie atrament po jeszcze niezapisanej kartce.
W przypadku zbioru opowiadań SZUKAJĄC GWIAZD i inne... napisałam, że WSTĘP mi się nie podobał, tutaj jednak oddaję Radosławowi Młynarczykowi szacunek, bo pięknie nas wprowadził w LISTY, które bez jego słów, byłyby na pewno mniej zrozumiałe. Doceniam i cieszę się, że skreślił te parę słów i odmalował kontekst.
Książkę bardzo polecam. Czytałam ją z wielką przyjemnością i czuję satysfakcję po poznaniu. Dla fanów Hłaski pozycja obowiązkowa, lecz niech i inni sięgną - warto... HŁASKO... zawsze warto. Ja zaczęłam przygodę z nim przez mego ukochanego, gdyż to jego ulubiony pisarz. Cóż - przepadłam. Oczywiście wiele czytałam przy okazji mego zainteresowania Agnieszką Osiecką, czytałam też jego teksty fragmentami, ale nigdy w całości - zmieniło się to i teraz chcę poznać jak najwięcej WSZYSTKO.

rodzina, to temat pojemy - wspomnienia zaś są rzeką
8/10
Wydawnictwo Iskry

Prawdziwa gratka dla fanów Marka Hłasko. LISTY I PAMIĘTNIK, to wprawdzie krótka, ale niezwykle intensywna pozycja, która poszerza czytelnikowi obraz pisarza, jego zaplecze rodzinne i hobbystyczne. Jest też to lektura na wpół wzruszająca, na wpół zabawna.
Część pierwsza, czyli LISTY, bywają trudne w odbiorze, zwłaszcza na początku. Im więcej ich przeczytamy, tym mocniej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
23
6

Na półkach:

"Listy i pamiętnik" to lektura specyficzna, interesująca dla już zapoznanych z życiorysem Marka Hłaski. Listy rzucają nową prawdę na bliskie relacje z matką i ojczymem, które choć burzliwe, to jednak nie pozbawione wzajemnej troski i miłości. Burzą mit o skrajnie silnych, pełnych nienawiści uczuciach do Kazimierza. Pamiętnik natomiast, choć będący młodzieńczymi zapiskami, zaskakuje dojrzałością i wrażliwością, z jaką kilkunastolatek obserwuje świat.

"Listy i pamiętnik" to lektura specyficzna, interesująca dla już zapoznanych z życiorysem Marka Hłaski. Listy rzucają nową prawdę na bliskie relacje z matką i ojczymem, które choć burzliwe, to jednak nie pozbawione wzajemnej troski i miłości. Burzą mit o skrajnie silnych, pełnych nienawiści uczuciach do Kazimierza. Pamiętnik natomiast, choć będący młodzieńczymi zapiskami,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
373
346

Na półkach: ,

„Listy i pamiętniki” Marek Hłasko. To niepublikowany dotąd zbiór kilkunastu listów (głownie do matki) oraz pamiętnika z okresu 1945/46r. - jako prolongata, uzupełnienie i kontynuacja wydanych publikacji z 1994 r., przez Temidę Stankiewicz - Podhorecką oraz z 2014 r. obszernego zbioru (ponad 360 listów) Andrzeja Czyżewskiego (brat cioteczny Hłasko i jego literacki opiekun, w tym stróż i wartownik pozostawionej spuścizny). Listy skierowane są bardziej dla miłośników twórczości pisarza, do jego stylu i narracji. Co tym samym zawęża grono jego czytelników. Aby je „dobrze” zrozumieć trzeba „znać” skomplikowaną relację Hłasko z matką, z ojczymem, rodziną, ze światem literackiej bohemy, blichtru, alkoholu, biedy. Niekiedy zawiłych stosunków z kobietami czy burzliwej współpracy z wydawcami.
.
Publikacja zawiera „ubogą” ilość listów i skłania się bardziej ku stosunku na lini Hłasko - matka, i tutaj być może pojawia się nowe oblicze tej relacji. Ale czytelnik nie może tego wiedzieć!, to są tylko słowa, nie znamy prawdziwej relacji tych uczuć. Ważne są natomiast młodzieńcze pamiętniki. Dają nowe literacie oblicze przyszłego skomplikowanego i „trudnego” autora. Pamiętniki pisane są z perspektywy dziecka w trudnych powojennych czasach. Dostarczają dużo humoru, niewinnej dziecięcej perspektywy oraz prozatorskiego luzu „(…) mili czytelnicy, ponieważ jestem zmęczony jak stara kwoka po zniesieniu jajka, więc do widzenia, do jutra”. Są takie szczere, prostolinijne, bezinteresowne, że aż chce się być przyjacielem Marka i wraz z nim przezywać wszystkie dziecięce przygody.
.
„Dano ci życie, które jest tylko opowieścią. ale to już twoja sprawa, jak ty ją opowiesz i czy umrzesz pełen dni”. Nie wiem, czy powinniśmy czytać listy. To przecież nasza intymność. Nasza i odbiorcy polemika, konwersacja, tajemniczość. Czytając, mam wrażenie, że naruszam ich nietykalność, ich wrażliwość. Analiza?! Nie wiem czy mamy do tego prawo, czy nam wolno osadzać człowieka po ich treści. Niewątpliwie jest to ogromna pamiątek, coś sentymentalnego, ale też i tajemniczego.

„Listy i pamiętniki” Marek Hłasko. To niepublikowany dotąd zbiór kilkunastu listów (głownie do matki) oraz pamiętnika z okresu 1945/46r. - jako prolongata, uzupełnienie i kontynuacja wydanych publikacji z 1994 r., przez Temidę Stankiewicz - Podhorecką oraz z 2014 r. obszernego zbioru (ponad 360 listów) Andrzeja Czyżewskiego (brat cioteczny Hłasko i jego literacki opiekun, w...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
84
28

Na półkach:

To zbiór specyficzny. Przeznaczony raczej dla interesantów postacią Marka Hłaski. Takiego właśnie czytelnika może lektura „Listów i Pamiętnika” porwać.
Ujmujące notatki w pamiętniku dorastającego chłopca, który wręcz powala swoją prostolinijnością, ale i świadomością otaczającego go świata.
Czyta się szybko. To bardzo dobre uzupełnienie portretu pisarza.

To zbiór specyficzny. Przeznaczony raczej dla interesantów postacią Marka Hłaski. Takiego właśnie czytelnika może lektura „Listów i Pamiętnika” porwać.
Ujmujące notatki w pamiętniku dorastającego chłopca, który wręcz powala swoją prostolinijnością, ale i świadomością otaczającego go świata.
Czyta się szybko. To bardzo dobre uzupełnienie portretu pisarza.

Pokaż mimo to

avatar
92
71

Na półkach: ,

Ujmująca więź syna i matki. Przyjemnie się czyta, szybko i sprawnie. Mój ulubiony fragment: "to miejsce pocałowałem". Cudowność! Tyle czułości! Polecam.

Ujmująca więź syna i matki. Przyjemnie się czyta, szybko i sprawnie. Mój ulubiony fragment: "to miejsce pocałowałem". Cudowność! Tyle czułości! Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
971
957

Na półkach: ,

Pamiętnik Marka Hłaski jak i jego listy pisane do matki przepełnione są ogromną troską syna o matkę.
Rodzice Hłaski rozwiedli się po czterech latach małżeństwa.
Matka Marka zmuszona była sama wychowywać nie dość, że syna to jeszcze dbać o utrzymanie domu.
Wzbudziło to w małym Marku nadopiekuńczość i zaborczość.
Gdy pojawił się na matki drodze Kazimierz Gryczkiewicz to małoletni syn nie mógł się z tym pogodzić i trudno mu było zaakceptować Kazimierza jako ojczyma.
Z listów z obozów harcerskich i zimowego wyjazdu do Drewnicy wynikało, że syn był zrozpaczony i prosił matkę, a wręcz szantażował, aby natychmiast do niego przyjechała ”Mamo błagam Cię na wszystko, przyjedź do mnie. Pamiętaj, że pisząc ten list-płaczę”.
Marek miał wtedy od 11do 14 lat.
Czy to więc możliwe, aby nastolatek tak bardzo tęsknił za matką?
Jednak z drugiej strony chłopak mógł być przesadnie wrażliwy, bowiem doświadczył okrucieństwa wojny.
Widział zwłoki na ulicach, walące się budynki, spadające bomby, czy getto.
Marek mimo tych wszystkich przeciwności postanawia być dorosłym.
Szybko podejmuje pracę, aby tym samym móc pomagać matce.
Oddaje jej część wypłaty, martwi się o jej zdrowie, tak fizyczne jak i psychiczne.
Gdy pisarz opuszcza kraj, już jako postać znana, to jego emigracyjne listy do matki pełne są tęsknoty i miłości.
Jednak Marek wcale nie jest ideałem, jak wygląda.
W gruncie rzeczy matka bardzo zawiodła się na synu, mimo iż ostrzegała go przed podejrzanymi kontaktami i spontanicznymi decyzjami (jak ślub z Wandą, czy Hanną Golde).

Oddaję w Wasze ręce młodzieńczy pamiętnik Hłaski, który godny jest Waszej uwagi i pochylenia się, bowiem listy i pamiętnik zostały odczytane z oryginalnych rękopisów, a co więcej oryginalne listy zostały umieszczone w tej książce.

Wydawać by się mogło, że jedynym miastem w Polsce autora jest Warszawa, podczas gdy autor opisuje miasto Wrocław.
„Jest we Wrocławiu ulica, której nazwa została zmieniona sześć, czy siedem razy.
Dzielnica, w której mieszkam nazywa się Kożuchów wcześniej nazywała się Zięplin potem Biskupin, następnie Sępolno, teraz Kożuchów, ale nie wiem czy jutro nie obudzę się na przykład na Psinowicach”.
„Wrocław ma swoje bolączki, jak np. brak kin, teatrów, tramwajów, ale i nie ma radości.
Jedną z radości jest park Szczytnicki.
Piękny i duży”.
Zachęcam Was do lektury w wolnym czasie.

Pamiętnik Marka Hłaski jak i jego listy pisane do matki przepełnione są ogromną troską syna o matkę.
Rodzice Hłaski rozwiedli się po czterech latach małżeństwa.
Matka Marka zmuszona była sama wychowywać nie dość, że syna to jeszcze dbać o utrzymanie domu.
Wzbudziło to w małym Marku nadopiekuńczość i zaborczość.
Gdy pojawił się na matki drodze Kazimierz Gryczkiewicz to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
9

Na półkach: ,

Hłasko pełną gębą. Powojenna Polska. Jak często można chodzić do biblioteki? Codziennie:) Przeczytałem 3 razy.

Hłasko pełną gębą. Powojenna Polska. Jak często można chodzić do biblioteki? Codziennie:) Przeczytałem 3 razy.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Marek Hłasko Listy i Pamiętnik Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd