Magiczny Kontroler

Okładka książki Magiczny Kontroler
David Baddiel Wydawnictwo: Wydawnictwo Lemoniada literatura dziecięca
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
The Person Controller
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Lemoniada
Data wydania:
2017-05-16
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-16
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365223821
Tłumacz:
Agnieszka Kalus
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
352
136

Na półkach: ,

Polecam :)

Polecam :)

Pokaż mimo to

avatar
1714
1305

Na półkach: , , , ,

David Baddiel jest satyrykiem, pisarzem i gospodarzem programów radiowych oraz telewizyjnych. Jednak jak przekonałam się podczas lektury "Agencji Wynajmu Rodziców" doskonale odnajduje się w roli autora książek dla dzieci. Pisze z humorem, przewrotnością i chyba właśnie to przyciąga najmłodszych...


Fred i Ellie są bardzo do siebie podobnymi bliźniętami. Mają jedenaście lat, lubią te same rzeczy (tych samych nie lubią jak na przykład aktywność ruchowa) i chodzą do Szkoły Pod Lasem. Ich rodzice to niecodzienni i leniwi ludzie - ojciec jest mega grubasem wciąż myślącym o bekonie a matka uwielbia oglądać program telewizyjny 'Kasa na strychu', zaś na rękach kotkę Małgosię. Dlatego Fred i Ellie najchętniej zajmują grami wideo. Są w tym naprawdę nieźli. Znacznie gorzej radzą sobie z Morrisem i Islą Fawcettami - bliźniętami ze szkoły, którzy się nad nimi znęcają. Fred ma również problemy na boisku, wciąż nie może dostać się do drużyny. Aż do czasu...

...gdy Ellie udaje się odnaleźć w internecie nowy, wymarzony gamepad (co się stało z poprzednim nie zdradzę :)) a stary komputer w szkolnej pracowni komputerowej umożliwia im wirtualną rozmowę z Tajemniczym Człowiekiem. Od tego momentu życie bliźniąt ulega gwałtownej i diametralnej zmianie. Nawet nie przypuszczacie co się wydarzy, gdy po raz pierwszy uruchomią nowe urządzenie i odkryją, że nie da się tym gamepadem to po prostu grać. Do czego zdolny będzie ten sprzęt i jego użytkownicy?

David Baddiel już po raz drugi pokazał, że świetnie bawi się pisząc. Stworzeni przez niego bohaterowie są wyraziści, nietuzinkowi i są ekstremalnie różni. Opowieść satyryka niesie ze sobą wiele przesłań - czym kończy się brak ruchu i obżarstwo... Ważniejsze od dzieci jest oglądanie seriali... Kot ma większe prawa niż domownicy... Gry uzależniają i nie wspomagają ruchu na świeżym powietrzu, co utrudnia start w szkolnych drużynach sportowych... Świąteczne tradycje ważniejsze od życia sąsiadów... Pragnienie bycia ładniejszym, mądrzejszym, lepszym...

Życiowe wzloty i upadki, duża dawka dobrej zabawy i ukryte pośród stron mądrości to właśnie "Magiczny kontroler". Najważniejszą z nich jest ta, że trzeba wierzyć w siebie!
Pamiętajcie, że sporo z opisanych tam przygód to fikcja literacka i nie próbujcie jej sami! Jak zakończy się przygoda z nowym gamepadem i Tajemniczym Człowiekiem?


Podsumowując - "Magiczny kontroler" to książeczka dla dzieci i dorosłych, dla chłopców i dziewcząt. Każdy znajdzie w niej przesłanie, które odbierze osobiście. Przepełniona humorem, lekka i ciekawa opowieść o współczesnych problemach, okraszona zabawnymi ilustracjami. Jestem pewna, że nie będziecie się przy niej nudzić a większa czcionka zapewni komfort czytania najmłodszym.


ilustracje z książeczki możecie zobaczyć tutaj: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2018/08/david-baddiel-magiczny-kontroler.html

David Baddiel jest satyrykiem, pisarzem i gospodarzem programów radiowych oraz telewizyjnych. Jednak jak przekonałam się podczas lektury "Agencji Wynajmu Rodziców" doskonale odnajduje się w roli autora książek dla dzieci. Pisze z humorem, przewrotnością i chyba właśnie to przyciąga najmłodszych...


Fred i Ellie są bardzo do siebie podobnymi bliźniętami. Mają jedenaście...

więcej Pokaż mimo to

avatar
214
32

Na półkach: ,

Z twórczością David’a Baddiel’a miałam przyjemność zapoznać się podczas fenomenalnej wręcz lektury „Agencji Wynajmu Rodziców”. Czytałam ją razem z synem wieczorem przed snem i zaśmiewaliśmy się do łez z wielu niedorzecznych sytuacji. Można by pomyśleć, że taka pozycja nie za bardzo nadaje się do czytania o takiej porze, szczególnie, że ciężko było nam się uspokoić i niektóre fragmenty czytaliśmy po kilka razy, by śmiać się jeszcze dłużej. Nic bardziej mylnego! Po kilku rozdziałach Marcel z przyjemnością układał się do snu, a na twarzy gościł mu ogromny uśmiech. Po takiej książce sny po prostu muszą być zwariowane i błogie.

Po takim sukcesie AWW w moim domu, koniecznie musieliśmy sięgnąć po następny tom tego uzdolnionego komika. Przeczytaliśmy więc „Magiczny kontroler”, w którym znajdziemy już zupełnie inną, nową historię, z nowymi bohaterami, jednakże do dodania smaczku w pewnym momencie na chwilę migną nam bohaterowie z poprzedniej pozycji, a uważni obserwatorzy być może wypatrzą niektóre postacie na doskonałych ilustracjach.

Dlaczego twierdzę, że ilustracje są doskonałe? Otóż ilustrator ma świetną, nieprzekombinowaną kreskę, przyjemną dla oka i perfekcyjnie wpasowuje się w klimat całej powieści. Każda ilustracja była przez nas z ciekawością oglądana i choć są one czarno-białe, nic nie ujmowało to z ich uroku.


„Magiczny kontroler” opowiada perypetie bardzo sympatycznych i mocno związanych ze sobą bliźniaków: Ellie i Freda. Są zapalonymi graczami gier wideo i choć Ellie jest zdecydowanie o niebo lepsza od brata we wszystkie gry (oprócz tworzenia awatarów, w tym Fred bije chyba każdego na głowę), to bardzo się przyjaźnią i nie mają o to do siebie żalu. Wspaniale się uzupełniają, rozumieją bez słów, potrafią czytać z ruchu warg z niemożliwych wręcz odległości, wspierają i doceniają mocne strony.

Cała historia zaczyna się wręcz szokująco śmiesznie, otóż zniszczeniem kontrolera Ellie w sposób, mówiąc szczerze, dosyć niecodzienny. Otóż przez tylną, ogromną część taty dzieciaków. Dziewczynka jest załamana, próbuje jeszcze używać swego pada, ale niestety niespecjalnie już jej służy. Na szczęście tata dobrodusznie pozwolił wybrać jej nowy gamepad i bliźniaki udały się na jednej z przerw w szkole do sali komputerowej, by przejrzeć oferty.

W jakiś niezwykły i zgoła niewyjaśniony sposób, po szarpaninie z dręczycielami i upadku laptopa na podłogę, na ekranie monitora pojawił się Tajemniczy Człowiek, który zaoferował Ellie niezwykłego, nieziemsko wyglądającego, gamepada z klejnotami zamiast przycisków. Cały kontroler był wręcz kosmiczny z wyglądu, zwierał więcej opcji i jeszcze nigdy i nigdzie takiego nie widzieli. Cała sprawa wyglądała trochę podejrzanie, ale dzieciaki ostatecznie pod presją czasu, zgodziły się na propozycję Tajemniczego Człowieka, który, nawiasem mówiąc, zabraniał im zadawać jakiekolwiek pytania – niespecjalnie mu wychodziło nie udzielanie odpowiedzi, chociaż starał się w najważniejszych kwestiach trzymać gębę na kłódkę.

Wszystko stało się jeszcze bardziej podejrzane, gdy gamepad okazał się darmowy i czekał już w domu na dzieci, chociaż minęło niewiele czasu od niecodziennego zamówienia! Szybko okazało się, że nie tylko wygląd różni go od innych gamepadów, ale też zastosowanie, które implikuje szereg niesamowitych przygód dla bliźniaków. Ma to ogromny wpływ na realizację ich marzeń, pomaga uporać się ze szkolnymi dręczycielami, sprawia, że mogą zrobić niemalże wszystko. Gry na konsoli odchodzą na razie w kąt, ale czy to, co robią bliźniaki jest do końca w porządku? Czy będą z tego zadowoleni, szczególnie, gdy odkryją, że moc w kontrolerze zaczyna się wyczerpywać?

Ta pozycja ukazuje nam kilka ciekawych problemów obecnych czasów, które dotykają również życia rodzinnego. Mamy poruszony i rozbudowany temat uzależnień. Dzieci są naturalnie zafiksowane wszelkimi grami, choć musze przyznać, że nie zawalają przez to nauki i są grzecznymi… nerdami. Niestety problemy mają także ich rodzice, tata jest uzależniony od jedzenia, jest bardzo otyły i nie wytrzymuje na żadnej diecie, mama zaś nie potrafi odkleić się od telewizora i swoich ulubionych programów dotyczących tylko „Kasy na strychu”. Rodzice choć tak naprawdę są dobrzy i dzieci rozumieją ich słabości, kochają ich, to jednak zaniedbują swe latorośle i ledwo je zauważają, czy też raczej spoglądają nieuważnie. Widać to między innymi na dobitnym przykładzie nieumiejętności zawiązywania butów przez Freda, przez co często ma kłopoty na boisku i nie może dostać się do drużyny piłki nożnej – na czym ogromnie mu zależy.

Bardzo wciągnęliśmy się w opowiadaną historię, wspaniale było pomarzyć o takim kontrolerze, jednakże wnioski nasuwały się same, wraz z postępem całej powieści. Całe szczęście, że bliźniaki, choć nie stały się złe, to potrafiły się otrząsnąć z zachwytu nad gamepadem, a i jakimś cudem rodzice nagle zdali sobie z czegoś sprawę. Cała historia jest pouczająca, ukazuje nam wiele aspektów z młodzieńczego życia, które są dla nich bardzo istotne, jak i problemy życia rodzinnego w tle. Bardzo wartościowa lektura, warto czytać razem z dzieckiem, bo trafia wprost do serca, mimo, że jest trochę zwariowana, to jednak nie pozbawiona sensu.

Co prawda śmiałam się mniej razy na cały głos, niż przy AWW, jednakże nie mam nic do zarzucenia tej książce. Napisana jest świetnym językiem, dużo w niej humoru i nieprzeciętnej akcji, słownictwo oraz tematyka perfekcyjnie jest wpasowana w obecne czasy i porusza istotne problemy z obu perspektyw: dorastających dzieci oraz rodziców. Powinniśmy zapamiętać, że żadne media, nałogi (tak, obżarstwo to jest pewien nałóg, jak i oglądanie tv), po prostu uzależnienia nie powinny przesłaniać nam tego, co najważniejsze, mianowicie rodzina i kontakty z drugim człowiekiem. Zakończenie jednak napawa nas optymizmem, pokazuje, że zawsze możemy coś zmienić, zdziałać, wystarcza tylko nasze chęci. Zaś w kwestii naszych marzeń, czasem należy porządnie w siebie uwierzyć, w czym najlepiej, gdy wspierają nas najbliżsi.

Zapraszam na recenzję i zdjęcia: http://www.bookparadise.pl/2018/08/magiczny-kontroler-david-baddiel.html

Z twórczością David’a Baddiel’a miałam przyjemność zapoznać się podczas fenomenalnej wręcz lektury „Agencji Wynajmu Rodziców”. Czytałam ją razem z synem wieczorem przed snem i zaśmiewaliśmy się do łez z wielu niedorzecznych sytuacji. Można by pomyśleć, że taka pozycja nie za bardzo nadaje się do czytania o takiej porze, szczególnie, że ciężko było nam się uspokoić i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
720
227

Na półkach: , , ,

Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania dwóch książek Davida Baddiela - bardzo się ucieszyłam. Pracuję w przedszkolu - i z racji swojego zawodu (oraz nie tylko) - uwielbiam zagłębiać się w literaturę dziecięcą (młodzieżową również :)). Mam ulubionego, polskiego autora (kto czyta tego bloga, ten doskonale wie o kogo chodzi!), cenię też zagranicznych i... Właśnie do ich grona dołączył David Baddiel. A dlaczego? Bo ponoć pisze najzabawniejsze książki dla dzieci. Według mnie pisze mądrze, z morałem, puentą, duuużą dawką humoru, i... Nie tylko dla dzieci. To także książka dla rodziców.

Ellie i Fred są 11-letnimi bliźniakami. Ich ulubione hobby to... Granie w gry video. To idzie im naprawdę świetnie, gamepady są wręcz przedłużeniem ich rąk. Zupełnie za to nie przepadają za szkolnymi sportami czy innymi aktywnościami. Przykładu nie mogą niestety czerpać z rodziców, gdyż tatę interesuje tylko gdzie jest bekon, a mamę - kto znalazł pieniądze (w najmniej oczekiwanym domowym miejscu) w popularnym telewizyjnym show "Kasa na strychu". Jedyną "osobą", która liczy się w domu i jest najczęściej przytulana, zwłaszcza przez mamę - jest kocica Małgosia Drapusia. Ellie i Fred zatem konkurują z sobą w niepisanym konkursie "Kto lepiej gra?" - nie zwracając uwagi na to, co dzieje się wokoło. Do czasu... Aż pojawia się Tajemniczy Człowiek i wręcza im magicznego gamepada. Urządzenie, które nie służy do gier video, a do... Sterowania zupełnie czymś, a raczej kimś innym... Co zrobią Ellie i Fred gdy odkryją magiczność tego przedmiotu? Nawet nie macie pojęcia!

Książka niby z oklepanym tematem, jednak skłaniająca do refleksji. Tak jak wspomniałam wcześniej, znajdzie tu coś dla siebie i dziecko, i dorosły. W obecnym świecie zalanym przez wszelkiego rodzaju multimedia, gadżety, elektroniczne sprzęty, bez których dzisiejsze dzieci nie mogą się obejść (zresztą pojęcie "tabletowych dzieci", czy "cyfrowi tubylcy" nie wzięło się znikąd) - dobrze jest przeczytać książkę, która wręcz naocznie do uświadamia. Rodzice zajęci sobą i swoimi "problemami" - ojciec wiecznie na diecie, który i tak okropnie siebie zaniedbuje, nie przejmując się niczym wokół; mama, która żyje serialowym światem, dostrzegając tylko kota; dzieci puszczone samopas, które z powodu braku zainteresowania ze strony najbliższych szukają sobie innych zajęć - to tak bardzo aktualny temat. Pracując w przedszkolu widzę, jak wiele dzieci ma do perfekcji wyćwiczone kciuki od gier na telefonie, a nie umieją porządnie pochwycić kredki. To smutne, ale okrutnie prawdziwe. I właśnie dlatego, wiele osób powinno przeczytać "Magicznego kontrolera", by może zobaczyć, to co do tej pory wydawało/wydaje się im niewidzialne. Co by się stało, gdyby w ręce dzieci NAPRAWDĘ wpadł czarodziejski przedmiot, dzięki któremu można by było choć trochę pozmieniać rzeczywistość? No właśnie. Ogrom fantazji - bo tym dysponują ZWŁASZCZA dzieci daje mnóstwo możliwości...

Książka ta, pozornie błaha - zawiera w sobie naprawdę dużo prawd. Prawd o tym, czym jest uzależnienie od internetu i gier komputerowych, ale też od jedzenia czy oglądania telewizji; dlaczego warto się nie poddawać, tylko dążyć cierpliwie do celu; czemu lepiej pozostać prawdziwym sobą, niż usilnie próbować naśladować kogoś innego. Znacie powiedzenie, by uważać, o czym się marzy, bo marzenia mogą się spełnić? No właśnie.

Polecam, bardzo podobała mi się ta książka; nie mogę się doczekać sięgnięcia po inne publikacje tego autora. Faktycznie w jego piórze czuć "to coś", co ucieszy każdego Czytelnika - bez względu na wiek!

www.ksiazkolubna.pl

Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania dwóch książek Davida Baddiela - bardzo się ucieszyłam. Pracuję w przedszkolu - i z racji swojego zawodu (oraz nie tylko) - uwielbiam zagłębiać się w literaturę dziecięcą (młodzieżową również :)). Mam ulubionego, polskiego autora (kto czyta tego bloga, ten doskonale wie o kogo chodzi!), cenię też zagranicznych i... Właśnie do ich grona...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

"Magiczny Kontroler" to humorystyczna książka Davida Baddiela opowiadająca o przygodach Ellie i Freda. Dzieci są jedenastoletnimi bliźniakami, które uwielbiają gry video i są w nich naprawdę dobre. Ich przygoda z magicznym kontrolerem rozpoczyna się od zniszczenia pada Ellie przez ojca rodzeństwa.
Tę książkę mogę z pewnością przypisać do literatury dziecięcej. Uważam, że autor wykazał się oryginalnością i ogromną wyobraźnią. Bardzo dobrym i ciekawym pomysłem pisarza było dodanie, tzw. bonusa, czyli co stało się z bohaterami. Jest to bardzo awangardowy pomysł, ponieważ bardzo rzadko można spotkać się z czymś takim w książkach. Tekst napisany jest stylem przystępnym. Jest zrozumiały i szybko się go czyta. Każdy rozdział pod koniec pozostawiał jakąś niewyjaśnioną sytuację lub zagadkę, co sprawiało, że nie mogłam oderwać się od książki. Jeżeli miałabym polecić komuś tę książkę, to z pewnością byliby to młodzi czytelnicy :)

"Magiczny Kontroler" to humorystyczna książka Davida Baddiela opowiadająca o przygodach Ellie i Freda. Dzieci są jedenastoletnimi bliźniakami, które uwielbiają gry video i są w nich naprawdę dobre. Ich przygoda z magicznym kontrolerem rozpoczyna się od zniszczenia pada Ellie przez ojca rodzeństwa.
Tę książkę mogę z pewnością przypisać do literatury dziecięcej. Uważam, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
143
128

Na półkach: ,

Odwołując się do fanów Minecrafta (bo to chyba jedyna gra z tej książki jaką znam i w jaką czasem namiętnie gram), pomyślcie jak fajnie byłoby móc przekształcać swój realny świat tak, jak można to robić w tej grze. A gdyby mieć taki magiczny kontroler, który umożliwi przeniesienie nie tylko Minecrafta, ale też i wielu innych świetnych gier do prawdziwego życia? Rozmarzyłam się…

O czym jest książka? Po prostu o dzieciach i możliwościach, jakie daje wyobraźnia i wiara w siebie. W tym wypadku pojawia się tajemniczy kontroler do gier, który dzieci otrzymują od jeszcze bardziej tajemniczego pana. Ten niesamowity kontroler okazuje się być przepustką do życia, jakie im się marzy: bez nudy, kiepskich osiągnięć w sporcie czy szkolnych dręczycieli. Czy rodzeństwo wykorzysta swoją szansę i użyje przedmiotu tak, by zabawa była jeszcze lepsza, a życie ciekawsze i piękniejsze?

Dla osób, które o grach nie mają pojęcia, ten wstęp może być raczej zniechęcający. Jednak zapewniam Was: nie trzeba znać absolutnie żadnej gry, by móc przeczytać powieść. Autor odwołuje się do sztuczek stosowanych w różnych wykreowanych światach, ale wszystko dokładnie opisuje, tłumacząc jak to działa, więc wyobrażenie sobie akcji i jej zrozumienie nie będzie stanowić najmniejszego problemu. Nawet dla starszych czytelników, którzy mają akurat ochotę na chwilę zapomnienia przy dziecięcej literaturze.

Wydaje mi się, że autor nie do końca wykorzystał potencjał różnorodnych gier, jakie istnieją na rynku. Z jednej strony można było do tej historii wpleść mnóstwo dodatkowych opcji, z drugiej zastanawiam się czy to nie „napaćkałoby” do powieści zbyt dużo elementów. Tu czuję lekki niedosyt, ale raczej w takim pozytywnym znaczeniu.

David Baddiel po raz kolejny pokazał, że potrafi wczuć się w rolę dziecka. Potrafi przedstawić jego sposób myślenia i postrzegania świata, okiełznać wyobraźnię i nadać odpowiedni klimat. Powieść napisana jest przyjemnym, bardzo lekkim i wesołym tonem, a choć bohaterowie są bliźniakami, to różnią się od siebie diametralnie. Autor umiejętnie wplata również wnioski do przemyślenia. Są o tyle ważne i ciekawe, że mają być nie tylko lekcją dla dzieci, ale też ich rodziców!

Zachowana szata graficzna (podobna jak w Agencji Wynajmu Rodziców, moja recenzja TUTAJ) przemawia dodatkowo na korzyść wydania i jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to słabej jakości wydruk liter na okładce, które po przeczytaniu książki niestety dość mocno się porysowały.

Oczywiście nie mogło zabraknąć genialnych ilustracji, które świetnie uzupełniają tekst. Poza tym nie można odczuć, że jest to tytuł kierowany tylko do dziewczynek lub do chłopców. Obie grupy powinny bawić się w trakcie lektury równie dobrze.

Myślę, że każde dziecko (zarówno małe jak i duże) polubi tę powieść! Ja polecam :)

http://www.piorkonabiurko.pl/recenzje-sniezynki/dla-dzieci-recenzje-sniezynki/magiczny-kontroler-david-baddiel/

Odwołując się do fanów Minecrafta (bo to chyba jedyna gra z tej książki jaką znam i w jaką czasem namiętnie gram), pomyślcie jak fajnie byłoby móc przekształcać swój realny świat tak, jak można to robić w tej grze. A gdyby mieć taki magiczny kontroler, który umożliwi przeniesienie nie tylko Minecrafta, ale też i wielu innych świetnych gier do prawdziwego życia? Rozmarzyłam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1571
249

Na półkach: , ,

Wakacyjna, rodzinna lektura dla miłośników gier, nerdów i tych którzy marzą o zmianie....
https://wilczelektury.blogspot.com/2017/07/magiczny-kontroler.html

Wakacyjna, rodzinna lektura dla miłośników gier, nerdów i tych którzy marzą o zmianie....
https://wilczelektury.blogspot.com/2017/07/magiczny-kontroler.html

Pokaż mimo to

avatar
480
225

Na półkach: , , ,

W dzisiejszych czasach trudno jest nie uzależnić się od techniki, telewizji, gier wideo czy innych, z pozoru przyjemnych rzeczy, które ostatecznie mogą okazać się dla nas zgubne. Istnieją ludzie, dla których liczą się jedynie wygranie meczu w FIFIE czy rundki Pasjansa rozgrywanej online. Dobrze jest, jeśli są przy nich osoby mogące na nie wpłynąć i pokazać, że istnieją pewne granice. Gorzej jeśli wszyscy wokół są uzależnieni i zajmują się jedynie samym sobą...

Fred i Ellie to bliźniaki uwielbiające grać w różnego rodzaju gry wideo. Są w tym najlepsi. Gorzej jednak radzą sobie z Islą i Morrisem - inną parą bliźniaków, która męczy ich każdego dnia w szkole. Gdy Ellie traci swój kontroler, na laptopie, w szkolnej pracowni komputerowej wraz z bratem poznaje Tajemniczego Człowieka, który daje jej nowego gamepada. Niesamowity sprzęt, nie działający początkowo tak jak trzeba, okazuje się być rozwiązaniem ich wszystkich kłopotów. Czy jednak magiczny prezent jest tym, czego im naprawdę potrzeba? Czy pomoże im w spełnieniu marzeń i dotarciu do wyznaczonych celów?

Powieść Magiczny kontroler to z pozoru lekka, nieco przewidywalna, pełna humorystycznych scenek i prosta w odbiorze powieść dla młodych czytelników. Jednak jedynie z pozoru, bowiem autor ukrył w tej książce także wiele wartości, na które warto zwrócić uwagę.

Bohaterami książki są dzieci uzależnione od gier wideo. Ich jedynymi znajomymi są iDziecaki, bardzo nieco otyły mężczyzna, dla którego najważniejsze jest to, co będzie na obiad. Mama za to nigdy nie przegapiła żadnego odcinka Kasy na strychu. Była tym programem tak zajęta, że nie zauważyła nawet, że jej córka pozbyła się aparatu i urosła kilkanaście centymetrów w kilka minut. Autor, pokazując tą rodzinę, zwraca uwagę na to, co powinno być dla nas bardzo ważne - czas wspólnie spędzony w gronie najbliższych, który w przypadku Stone'ów nie istniał prawie w ogóle. Liczyły się jedynie gry, telewizja i jedzenie.
których rodzice całkowicie odcinają od nowoczesnej technologii. Rodzice Ellie i Freda to także ludzie mający duże problemy. Ich tata to

Poruszany tu jest także temat spełniania marzeń oraz poszukiwania siebie i swojej tożsamości. Autor pokazuje, że walcząc o swoje przekonania, nie można wybierać najkrótszej drogi. Czasem trzeba się nieco postarać, bo krętactwo i próby pójścia na skróty mogą doprowadzić do naprawdę nie przyjemnych sytuacji.

Magiczny kontroler napisany jest prostym i niewymagającym językiem. Znajdziemy tu dużo dialogów i stonowaną ilość opisów. Całość, mimo iż ma dość poważny przekaz, napisana jest w łatwy w odbiorze, humorystyczny, a czasami nieco i sarkastyczny sposób. David Baddiel idealnie dopasował tekst do młodych czytelników i podobnie jak w poprzedniej książce autora - Agencji Wynajmu Rodziców - znajdziemy tu wiele rzeczy wartych uwagi.

Co tu więcej mówić - w książce tej znajdziecie wszystko, co może zaintrygować młodych czytelników. Wartka akcja, sympatyczni bohaterowie, walka o marzenia oraz duża dawka humoru - z tego, i z wielu innych niesamowitych rzeczy, składa się Magiczny kontroler. Książka ta to lektura z morałem, która wciąga i ciekawi, ale także zmusza nas do pomyślenia nad tym, jaką rolę w naszym życiu odgrywa rodzina.

W dzisiejszych czasach trudno jest nie uzależnić się od techniki, telewizji, gier wideo czy innych, z pozoru przyjemnych rzeczy, które ostatecznie mogą okazać się dla nas zgubne. Istnieją ludzie, dla których liczą się jedynie wygranie meczu w FIFIE czy rundki Pasjansa rozgrywanej online. Dobrze jest, jeśli są przy nich osoby mogące na nie wpłynąć i pokazać, że istnieją...

więcej Pokaż mimo to

avatar
292
61

Na półkach: ,

Opinię o tej książce powinien właściwie napisać mój syn, który czyta ją już po raz drugi :) Mnie podobają się: styl pisania Davida Baddiela, tłumaczenie Agnieszki Kalus oraz szata graficzna.
Ogółem: wartka fabuła, wyraziste postacie, pozytywne przesłanie. Historia może zainteresować zarówno chłopców, jak i dziewczynki, ponieważ bohaterami są bliźnięta Fred i Ellie.
Dodatkowo plus dla dzieci, które dopiero opanowują naukę czytania - duża czcionka.

Opinię o tej książce powinien właściwie napisać mój syn, który czyta ją już po raz drugi :) Mnie podobają się: styl pisania Davida Baddiela, tłumaczenie Agnieszki Kalus oraz szata graficzna.
Ogółem: wartka fabuła, wyraziste postacie, pozytywne przesłanie. Historia może zainteresować zarówno chłopców, jak i dziewczynki, ponieważ bohaterami są bliźnięta Fred i Ellie....

więcej Pokaż mimo to

avatar
32
16

Na półkach:

Fajna

Fajna

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Magiczny Kontroler


Reklama
zgłoś błąd