rozwiń zwiń

Rodzinne rewolucje

Okładka książki Rodzinne rewolucje
Małgorzata Kasprzyk Wydawnictwo: Videograf literatura obyczajowa, romans
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Videograf
Data wydania:
2017-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375356028
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1345
53

Na półkach:

Niezwykle optymistyczna książka.

Niezwykle optymistyczna książka.

Pokaż mimo to

19
avatar
760
224

Na półkach: , ,

Ja tu rewolucji nie zauważyłam. Humoru też nie.

Ja tu rewolucji nie zauważyłam. Humoru też nie.

Pokaż mimo to

1
avatar
716
374

Na półkach: , , , ,

Sama nie do końca jestem pewna jakim cudem trafiłam na książkę Pani Małgorzaty Kasprzyk. Prosty opis, wskazujący na obyczajówkę bez większych intryg w tle i nieskomplikowana okładka, a mimo wszystko zostałam zachęcona.

Wyobraźcie sobie matkę samotnie wychowującą dzieci, która jest 15 lat po rozwodzie. Zosia zapewne zarzuciła marzenia o płomiennym romansie, kiedy to na jej drodze stanął Jan, będący mężczyzną samotnym. Ich serca zabiły w zgodnym rytmie, jednak co na to powiedzą ich prawie dorosłe dzieci? Jak będzie się miała sytuacja z byłymi małżonkami, tym bardziej kiedy na horyzoncie pojawi się ciężarna dziewczyna?

Akcja książki jest nieskomplikowana i mam wrażenie, że mówi nam o związkach, mniej i bardziej udanych, oraz drogach do uzyskania szczęścia. Nawet jeśli mąż zdradził, inny mężczyzna może jeszcze odmienić życie. Osoba, która nie wierzy w związki, może na własnej skórze się przekonać, że partnera odnajdzie w najmniej spodziewanej sytuacji. Jest to historia ciepła, ale i prawdziwa. Pokazuje jak nieporozumienia i urazy są obecne w naszym codziennym życiu, ale mając wartości rodzinne, będziemy w stanie je przezwyciężyć. Styl pisania jest stonowany, ale nie nudzi zbytnio. Można się czasem uśmiechnąć, a niejednokrotnie poszukać podobnych sytuacji na własnej skórze. Słuchałam audiobooka w wykonaniu Pani Joanny Gajór, która jest wspaniałą lektorką i dialogi w jej wykonaniu to mistrzostwo świata. Zapewne ten odbiór również wpłynął na moją ocenę.

Książka dla osób lubiących proste, życiowe historie z lekko zarysowanym wątkiem miłosnym. Ja polecam :)

https://angeliconpoint.blogspot.com/

Sama nie do końca jestem pewna jakim cudem trafiłam na książkę Pani Małgorzaty Kasprzyk. Prosty opis, wskazujący na obyczajówkę bez większych intryg w tle i nieskomplikowana okładka, a mimo wszystko zostałam zachęcona.

Wyobraźcie sobie matkę samotnie wychowującą dzieci, która jest 15 lat po rozwodzie. Zosia zapewne zarzuciła marzenia o płomiennym romansie, kiedy to na jej...

więcej Pokaż mimo to

173
Reklama
avatar
585
231

Na półkach:

Ciekawa relacja, samo życie. Gdy Nasi rodzice sa po rozwodzie, tworzą nowe związki a my nawiązujemy relacje ze swoim przyrodnik rodzeństwem. Tak właśnie Dominiką i Artur okazuje się ze będą rodzicami.

Ciekawa relacja, samo życie. Gdy Nasi rodzice sa po rozwodzie, tworzą nowe związki a my nawiązujemy relacje ze swoim przyrodnik rodzeństwem. Tak właśnie Dominiką i Artur okazuje się ze będą rodzicami.

Pokaż mimo to

3
avatar
691
686

Na półkach:

Rodzinne jak najbardziej ale rewolucje to trochę nad wyraz.
Zawirowania lepiej oddają treść książki.
Do wysłuchania skusiło mnie nazwisko czytającej-J.Gajór,którą lubię.
Nie żałuję ale zachwytu nie odczuwam.
Zwykła powieść obyczajowa poprawnym językiem napisana.

Rodzinne jak najbardziej ale rewolucje to trochę nad wyraz.
Zawirowania lepiej oddają treść książki.
Do wysłuchania skusiło mnie nazwisko czytającej-J.Gajór,którą lubię.
Nie żałuję ale zachwytu nie odczuwam.
Zwykła powieść obyczajowa poprawnym językiem napisana.

Pokaż mimo to

21
avatar
1486
383

Na półkach: , ,

Nie sądziłam, że ta niepozorna książeczka będzie aż taką wartościową. Dwie rozbite rodziny. W jednej ona, Zofia, która odkryła, że mąż ją zdradzał i rozwiodła się z nim. Poznaje przypadkowo Janka w bufecie w pracy i od słowa do słowa poznają się coraz lepiej i postanawiają się ze sobą związać. Janek również jest po rozwodzie, ale z winy byłej żony, bowiem ta wolała wyjść za wziętego reżysera z kupą kasy. On i ona. Po przejściach, już w poważniejszym wieku, ale jednak pragnęli ułożyć swoje życie na nowo i odnaleźć szczęście. Ich dzieci o niczym nie wiedzą i nawet się tego nie spodziewają, do czasu. Wszystko wychodzi na jaw i nagle bach! Córka Zofii spędza noc z synem Janka, Arturem. Co z tego wyniknie?
Książka była świetna. Styl autorki lekki, zaś sama treść bardzo życiowa i może dlatego taka wciągająca. Któregoś dnia w metrze zaczepił mnie pewien mężczyzna i dopytywał o czym ona jest i czy warto ją zakupić. Mam nadzieję, że skuteczną reklamę zrobiłam :D Polecam z całego serca!

Nie sądziłam, że ta niepozorna książeczka będzie aż taką wartościową. Dwie rozbite rodziny. W jednej ona, Zofia, która odkryła, że mąż ją zdradzał i rozwiodła się z nim. Poznaje przypadkowo Janka w bufecie w pracy i od słowa do słowa poznają się coraz lepiej i postanawiają się ze sobą związać. Janek również jest po rozwodzie, ale z winy byłej żony, bowiem ta wolała wyjść za...

więcej Pokaż mimo to

21
avatar
377
282

Na półkach:

Biorąc się za tę powieść nie spodziewałam się czegoś tak nietypowego, choć sama nie wiem czego się spodziewałam, choć byłam przekonana, że to najzwyklejsza w świecie, nieco schematyczna obyczajówka. Naprawdę bym skłamała, gdybym powiedziała, że mi się nie podobała czy że była nudna, bo było wręcz przeciwnie. Jak zwykle zaczynam owijać się wokół jednego aspektu, więc zostawmy to już i przejdźmy dalej.



Główną bohaterką jest Dominika, niemal trzydziestoletnia prawniczka z lekkim problemem polegającym na kompletnym braku zainteresowania związkami czy zakładaniem rodziny. Żeby nie było tak super, nie zdaje sobie z tego kompletnie sprawy, że to problem (w sumie jak dla kogo to problem, ona była zadowolona), jest szczęśliwa i zaczyna jej się nawet powodzić, ale potem matka i brat uświadamiają jej parę spraw i zaczyna się coraz bardziej zastanawiać czy aby na pewno wszystko jest w porządku. Oczywiście zapomniałam wspomnieć, że pochodzi z rozbitej rodziny i ojca, można powiedzieć, że nie trawi. Sama nie wiem jakbym zachowała się na jej miejscu, choć myślę, że to w pełni zrozumiałe.



Fabuła jest prosta, ale urzekająca, nie spodziewałam się jakichś dram jak w tasiemcach typu Moda na sukces i na szczęście się nie pomyliłam, bo jest to książka raczej dla relaksu, uspokojenia myśli i zajęcia się problemami, które nie mają z nami praktycznie nic pokrewnego. Autorka wprowadziła całkiem ciekawy obrót spraw, które postawiły ową rodzinę w dosyć osobliwej sytuacji i z całą pewnością było lekkim zaskoczeniem. Co jeszcze zwróciło moją uwagę, to to, że bohaterowie zostali wykreowani na miarę złota, a twierdzę tak dlatego, bo po przeczytaniu czuję się jakbym znała ich w prawdziwym życiu. Ich emocje i wypowiedzi wydają się być niemal autentyczne, co nawet ułatwia nam polubienie postaci jak i samej powieści, bo kto nie lubi czasem posłuchać co dzieje się u innych, oczywiście z umiarem, wścibstwo niewskazane.



Przechodząc do okładki, to prosta i niezbyt wyróżniająca się oprawa graficzna, która natomiast posiada w sobie wewnętrzny magnes. Ciekawy motyw ukazany na niej przyciąga wzrok, bo trzeba przyznać, że nie należy do zbyt typowych. Kolorystyka również nie jest wymagająca, ponieważ grafik ograniczył się tak naprawdę do zieleni i bieli, no i może czegoś w rodzaju brudnej czerni, co działa na korzyść i zbliża książkę do przyjemnego minimalizmu.



Powolutku przechodząc do podsumowania, chciałabym krótko wspomnieć o piórze autorki, które jest pewne i elastyczne, przez co czyta się szybko i przyjemnie, a przede wszystkim nie jest jakoś wymagające co tylko ułatwia relaks przy tej powieści. Żywi bohaterowie i niemonotonna narracja to coś, co bardzo mi zaimponowało, autorka stopniowo wdrażała nas do historii i nie pozwoliła żebyśmy coś ominęli. Jest to ciekawa i luźna historia, która zaskarbia sobie uznanie lekkością i autentycznością, bo przedstawia takie realia, które są bardzo prawdopodobne. Polecam ją każdemu, kto chce przeczytać całkiem ciekawą historię nietypowej rodziny i przy okazji się zrelaksować :)



Pozdrawiam, Sara ❤

Biorąc się za tę powieść nie spodziewałam się czegoś tak nietypowego, choć sama nie wiem czego się spodziewałam, choć byłam przekonana, że to najzwyklejsza w świecie, nieco schematyczna obyczajówka. Naprawdę bym skłamała, gdybym powiedziała, że mi się nie podobała czy że była nudna, bo było wręcz przeciwnie. Jak zwykle zaczynam owijać się wokół jednego aspektu, więc...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
47
47

Na półkach:

Do książki podeszłam z dużą dozą optymizmu. Zachęcała zarówno okładka jak i jej zilustrowanie i opis,że humorystyczna itp. Myślę sobie ok spróbujmy. Dalej było może nie tyle gorzej co nijako. Książka w zasadzie bardzo mocno przeciętna. Nie wyróżnia się niczym spośród wielu dostępnych na rynku i nie ma żadnej siły przebicia. Wątki mało wciągają, momentami sprawiają, że ich przewidywalność kazała odłożyć lekturę na zaś. Nie ma tego czegoś. Kolejny raz motyw ciąży poruszany ostatnio notorycznie na zasadzie nie wiesz jak zmienić akcję, niech bohaterka zajdzie w ciążę jakie to banalne ale nie tędy droga. Aspekt humorystyczny nooo może nie trafił w mój gust albo go po prostu brak bo absolutnie nie było w tej książce nic co wywołałoby chociaż w minimalnym stopniu drgnięcie moich kącików ust. Jednym słowem przeżyłam przygodę z bohaterami rodzin połączonych z nijakimi perypetiami, powtarzalną i nie wnoszącą nic do mojego czytelnictwa co by sprawiło, że książkę zapamiętam bądź do niej wrócę. Ooo zapomniałabym jedyny plusik w całym tym ambarasie to to, że akcja dzieje się w moim mieście rodzinnym ale nawet ten aspekt niestety nie ratuje całokształtu. Smutno wydawać taką opinię o jakiejkolwiek książce której dało się szansę ale w tym przypadku moje stanowisko jest na nie.

Do książki podeszłam z dużą dozą optymizmu. Zachęcała zarówno okładka jak i jej zilustrowanie i opis,że humorystyczna itp. Myślę sobie ok spróbujmy. Dalej było może nie tyle gorzej co nijako. Książka w zasadzie bardzo mocno przeciętna. Nie wyróżnia się niczym spośród wielu dostępnych na rynku i nie ma żadnej siły przebicia. Wątki mało wciągają, momentami sprawiają, że ich...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
208
199

Na półkach: ,

Mam bardzo ambiwalentny stosunek do "Rodzinnych rewolucji". Z jednej strony jest to zabawna, pełna absurdalnych zbiegów okoliczności historia tworzącej się rodziny patchworkowej i jej członków. Momentami zabawna, zaskakująca, wciagająca, lekka, pełna rwącej akcji powieść, idealna by oderwać się od szarej rzeczywistości deszczowego dnia. Nie mamy tutaj rozbudowanych opisów otoczenia, za to wszędzie przewijają się perypetie kolejnej postaci, wzajemnych relacji, dialogi, monologi wewnętrzne. Warta uwagi jest również przekazana w treści szansa na ułożenie sobie życia od nowa, bez względu na wiek, doświadczenia życiowe, jak również to, że warto wybaczyć, pożegnać przeszłość, żyć bez wewnętrznych obciążeń wynikających z nie aktualnych już własnych relacji międzyludzkich. Jak na luźną literaturę, książka była by super gdyby nie dwa aspekty, które bardzo mnie rażą.

Pełną treść recenzji znajdziecie tutaj:
http://nietoperzczytaioglada.blogspot.com/2018/04/rodzinne-rewolucje-magorzata-kasprzyk.html?m=1

Mam bardzo ambiwalentny stosunek do "Rodzinnych rewolucji". Z jednej strony jest to zabawna, pełna absurdalnych zbiegów okoliczności historia tworzącej się rodziny patchworkowej i jej członków. Momentami zabawna, zaskakująca, wciagająca, lekka, pełna rwącej akcji powieść, idealna by oderwać się od szarej rzeczywistości deszczowego dnia. Nie mamy tutaj rozbudowanych opisów...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1517
1006

Na półkach: , , , ,

Szczerze trochę obawiałam się tej lektury, głównie dlatego, że to, co podoba się Zapatrzonej w książki (i Marcie wśród książek) w większości przypadków nie podoba się mnie – ot taka pokręcona zależność. Dlatego też byłam mile zaskoczona tym, jak szybko udało mi się przeczytać tę książkę ze wcale nie malejącym zainteresowaniem. Powieść Małgorzaty Kasprzyk okazała się lekka i zabawna, a przebieg wydarzeń iście komiczny.

Autorka ma przyjemny dla oka (i umysłu) styl. Historia opisana w Rodzinnych rewolucjach wciąga od samego początku i do samego końca trzyma w przyjemnym, delikatnym napięciu, co też jeszcze wydarzy się w życiu bohaterów. Język jest dość plastyczny, może nie popadniecie w euforie, czytając dłuższe opisy, niemniej da się w nich odnaleźć więcej pozytywów niż negatywów (jak, chociażby drobne przynudzanie).
Pod kątem całości Małgorzacie Kasprzyk udało się zachować równowagę między dialogami a opisami, co ma niewątpliwie wpływ na jakość lektury. Co do samych dialogów, czasami miałam wrażenie sztuczności niektórych reakcji, ich naciągania. Czasami poszukiwałam w nich więcej emocji, czasami bowiem ulatywały niczym dym z komina zimową porą, by innym razem wybuchnąć niczym ogień w kominku. ;) Niemniej w ogólnym rozrachunku są przemyślane, w pełni uzupełniają konkretne sytuacje.

Małgorzata Kasprzyk porusza w swojej debiutanckiej książce trudny temat, jakim jest rozwód. Pierwsze skojarzenie to sądowne przepychanki, wojna o dzieci, obrzucanie się błotem itd. Niemniej nie zawsze musi to tak wyglądać, czasem „pada” na cywilizowane jednostki, które potrafią rozstać się w zgodzie. Autorka ukazuje w powieści obie strony medalu, czyniąc to w fajny, lekki sposób, dodałabym, że momentami bardzo zabawny. :)

Bohaterowie wykreowani przez Małgorzatę Kasprzyk to osoby posiadające i zalety i wady. Popełniają błędy jak wszyscy. Jednymi słowy, są tacy jak większość z nas. Może w powieści nieco podkolorowani, ale spokojnie można by powiedzieć, że taką Dominikę, Jana, czy Zosię można spotkać w prawdziwym życiu... Chociaż Zofii spotkać bym nie chciała, bezapelacyjnie mam alergię na tę postać. I nie pytajcie dlaczego, ot po prostu.

Rodzinne rewolucje do udany debiut. Bez dwóch zdań. Małgorzata Kasprzyk wie, jak poprowadzić fabułę, by zaciekawić czytelnika, by ten nie mógł oderwać się od książki. Zatem jeśli macie ochotę na coś niezobowiązującego, przy czym będziecie mogli się odrobinkę pośmiać, a na pewno zrelaksować – koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Na nudę narzekać nie będziecie mogli!

Szczerze trochę obawiałam się tej lektury, głównie dlatego, że to, co podoba się Zapatrzonej w książki (i Marcie wśród książek) w większości przypadków nie podoba się mnie – ot taka pokręcona zależność. Dlatego też byłam mile zaskoczona tym, jak szybko udało mi się przeczytać tę książkę ze wcale nie malejącym zainteresowaniem. Powieść Małgorzaty Kasprzyk okazała się lekka i...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rodzinne rewolucje


Reklama
zgłoś błąd