Szatan i spółka. Dalsze przygody szatana z siódmej klasy

Okładka książki Szatan i spółka. Dalsze przygody szatana z siódmej klasy
Konrad T. Lewandowski Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura dziecięca
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2017-07-12
Data 1. wyd. pol.:
2017-07-12
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310124814
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
145
139

Na półkach:

SZATAN I SPÓŁKA.
Któż niezna przygód Adasia Cisowskiego, słynnego szatana z siódmej klasy ❓
Ale czy znacie przygody jego prawnuka ❓
Również Adasia 😃
Z pewnością bystrość i inteligencję wnuczek odziedziczył po swoim pradziadku 😃😃😃😃
Konrad T. Lewandowski stworzył super historię z której Kornel Makuszyński z pewnością byłby dumny.
Wiedzieliście, że Makuszyński swego czasu stworzył drugą część przygód Szatana z siódmej klasy❓
Lecz wybuch II wojny światowej zniweczył plany jej wydania (rękopis spłonął w wyniku bombardowania Warszawy, a po wojnie komuniści przestali wydawać jego książki)
W tej historii możemy być świadkami "pokoleniowej współpracy" co daje powalający efekt.
Takie książki czyta się jednym tchem.
Tak swoją drogą rozumiem katechete z gimnazjum Cisowskiego juniora, który uważa, że ta rodzina od lat działa razem z prawdziwym szatanem 😁👿

SZATAN I SPÓŁKA.
Któż niezna przygód Adasia Cisowskiego, słynnego szatana z siódmej klasy ❓
Ale czy znacie przygody jego prawnuka ❓
Również Adasia 😃
Z pewnością bystrość i inteligencję wnuczek odziedziczył po swoim pradziadku 😃😃😃😃
Konrad T. Lewandowski stworzył super historię z której Kornel Makuszyński z pewnością byłby dumny.
Wiedzieliście, że Makuszyński swego czasu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
896
223

Na półkach: ,

To było... dziwne. Gdy dowiedziałam się, że powstała taka książka, napaliłam się na nią jak szczerbaty na irysy. Cieszę się, że autor nie starał się naśladować stylu pana Makuszyńskiego, miło, że powstawiał tu i ówdzie znane nazwiska (ksiądz Koszyczek, pan Mudrowicz), ale sama fabuła oparta o wirtualny świat i piętrowe metafory tłumaczące zjawiska w tym świecie mnie przerosły. Wiem, że współczesny nastolatek tkwi głową w komputerze i opisywanie jak to tropi tajemnice przodków gdzieś w zapadłej wsi na wileńszczyźnie byłoby dla współczesnego nastolatka jakimś bełkotem i być może ta historia dotrze do młodego czytelnika. Mnie zwyczajnie żal tych starych, klimatycznych wakacyjnych sztubackich przygód:)

To było... dziwne. Gdy dowiedziałam się, że powstała taka książka, napaliłam się na nią jak szczerbaty na irysy. Cieszę się, że autor nie starał się naśladować stylu pana Makuszyńskiego, miło, że powstawiał tu i ówdzie znane nazwiska (ksiądz Koszyczek, pan Mudrowicz), ale sama fabuła oparta o wirtualny świat i piętrowe metafory tłumaczące zjawiska w tym świecie mnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
200
187

Na półkach: ,

Jakie miałam nadzieję, sięgając po kontynuacje "Szatana z Siódmej Klasy" Makuszyńskiego? Na pewno na spotkanie starych bohaterów, niesamowicie skomplikowaną intrygę i jakieś naśladowanie stylu pana Makuszyńskiego. Odhaczajmy więc po kolei:
Spotkaliśmy się z Adamem Cisowskim - a nawet z dwoma: ten starszy, już wcześniej nam znany, spisał się na medal, a nawet miał większy udział w przygodzie niż można by było przypuszczać. Nie było co prawda Wandy ani reszty rodziny Gąsowskich, jednak udało mi się w czasie lektury o tym zapomnieć - a to chyba dobrze świadczy.
Intryga była skomplikowana - i to tak, że nie do końca wszystko zrozumiałam. Nieco zaskakujący był fakt znającego wszystkie tajniki pracy ogromnych korporacji Adasia juniora, jednak po przełknięciu jego geniuszu całość zaprezentowała się bardzo ładnie - z niespodziewanymi zwrotami akcji i innymi niespodziankami.
Naśladownictwa nie zanotowałam, co być może oznacza moje zbyt małe obeznanie z literaturą p. Makuszyńskiego. Zanotowałam natomiast wyidealizowanie biednego Adasia i zepchnięcie na dalszy plan jego dla mnie świetnej, przebojowej koleżanki.
Podsumowując: książkę czyta się na prawdę przyjemnie i szybko,ciekawie jest spojrzeć na wielkie firmy i biura od środka, chociaż denerwujące było porównywanie wszystkiego do komputerów lub do dżungli...

Jakie miałam nadzieję, sięgając po kontynuacje "Szatana z Siódmej Klasy" Makuszyńskiego? Na pewno na spotkanie starych bohaterów, niesamowicie skomplikowaną intrygę i jakieś naśladowanie stylu pana Makuszyńskiego. Odhaczajmy więc po kolei:
Spotkaliśmy się z Adamem Cisowskim - a nawet z dwoma: ten starszy, już wcześniej nam znany, spisał się na medal, a nawet miał większy...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
383
244

Na półkach: , ,

Akcja od samego początku, za to mniej zagadek niż w oryginale. Tylko, te komputery i korporacje, może za bardzo przerośnięte. Adaś jak na swój wiek, z IQ i znajomością komputerów mógłby dla wywiadu pracować, coś autor trochę prze szkicował głównego bohatera. Jednak czytało się przyjemnie.

Aha... może pojawi się serial, książką ma potencjał w tym kierunku, nieco fabułę należałoby tylko ubarwić.

Czy jest to szatan na miarę naszych czasów? Sami musicie się przekonać.

Akcja od samego początku, za to mniej zagadek niż w oryginale. Tylko, te komputery i korporacje, może za bardzo przerośnięte. Adaś jak na swój wiek, z IQ i znajomością komputerów mógłby dla wywiadu pracować, coś autor trochę prze szkicował głównego bohatera. Jednak czytało się przyjemnie.

Aha... może pojawi się serial, książką ma potencjał w tym kierunku, nieco fabułę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3
1

Na półkach:

Niestety bardzo się na nowym Szatanie zawiodłem - jako wielbiciel zarówno Makuszyńskiego jak i Lewandowskiego spodziewałem się czegoś niesamowitego - a tutaj klapa. Oczywiście autor pisze w swoim - świetnym - stylu: lekko, dynamicznie, "filmowo" powiedziałbym - i to chyba jedyna zaleta. Niestety cała historia jest potwornie naciągana a niespójność goni niespójność. Już samo zasianie historii - pewien człowiek (genialny informatyk) zostaje wyrzucony z pracy w korporacji i martwi się bezrobociem... taaa. Inny przykład? Adaś przeprogramowuje system rozpoznawania twarzy, żeby wpuszczał jego przyjaciółkę - a potem kiedy musi ją ratować drukuje dla siebie maskę w 3D (zamiast tak samo jak w pierwszym przypadku wrzucić własną twarz do systemu). Ogólnie wizje "hakowania" komputerów są bardziej naciągane i naiwne niż w przeciętnym hollywoodzkim filmie. Nie wiem czy zabrakło tu zrozumienia tematu - czy zadziałała chęć uatrakcyjnienia treści dla młodszego odbiorcy. Co ciekawe nie do końca realny obraz korporacji nie razi - przypomina trochę magiczne postacie u Niziurskiego (Inocynt Ankohlik czy Wieńczysław Nieszczególny). Tylko, że to coś innego - wiadomo, że takie osoby nie istnieją i nie mogą istnieć, ale one nie latają w powietrzu tylko poruszają się w ramach naszego realnego świata.

Czy warto przeczytać? Jeśli zjadłeś zęby na literaturze młodzieżowej XXw - to warto, tak samo jak zatwardziały fan Władcy Pierścieni czyta Silmarillion - chociaż to bez sensu ;)

Niestety bardzo się na nowym Szatanie zawiodłem - jako wielbiciel zarówno Makuszyńskiego jak i Lewandowskiego spodziewałem się czegoś niesamowitego - a tutaj klapa. Oczywiście autor pisze w swoim - świetnym - stylu: lekko, dynamicznie, "filmowo" powiedziałbym - i to chyba jedyna zaleta. Niestety cała historia jest potwornie naciągana a niespójność goni niespójność. Już samo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3457
2536

Na półkach:

Konrad T. Lewandowski znany jest z fantasy, science fiction oraz powieści detektywistycznych. „Szatan i spółka. Dalsze przygody Szatana z siódmej klasy” - będący pewnego rodzaju kontynuacją „Szatana z siódmej klasy”, książki, którą większość czytelników z mojego i starszych pokoleń zna – łączą się wszystkie te gatunki. Pisarz głównie korzysta z tworzenia pozoru łączenia realnego świata z literaturą. Powieść Kornela Makuszyńskiego jest tu potraktowana jako swego rodzaju pamiętnik, w którym spisano przygody starszego bohatera.
Adam Cisowski senior, czyli dziadek Adama Cisowskiego, bohatera wykreowanego przez Konrada T. Lewandowskiego, pojawia się jako pierwowzór przedzwojowego bohatera. Młodzieżowa powieść detektywistyczna stała się inspiracją do stworzenia postaci niezwykłego dziadka mającego bogate doświadczenia w rozwiązywaniu zagadek, zamiłowaniu do nauki, szukania logicznego wyjaśnienia wielu zjawisk, ale też dającego wiele pola do popisu, dopisywania wojennego życiorysu. Sprytny i odważny młodzieniec stał się doskonałym dziadkiem.
W książce Konrada T. Lewandowskiego 93 letni Adam Cisowski zaszczepił zamiłowanie do nauki swojemu wnukowi, którego rodzice ciągle są na różnego rodzaju misjach tworzonych przez korporację, w której pracują. To sprawia, że młody Adaś Ciskowski, mimo zabiegania rodziców nie jest samotny, a do tego ma wiele sprzętu mającego wynagrodzić mu nieobecność rodziców oraz dającego szansę na rozwijanie umiejętności komputerowych. Dzięki międzypokoleniowej łączności i tworzeniu wspólnego domu zyskuje coś czego jego rówieśnikom często brakuje: ciepły dom, bliską osobę oraz nieograniczone możliwości rozwoju.
Podobnie jak senior młody bohater również jest skory do psot, szukania ciągle nowych zagadek, wplątywania się w kolejne tarapaty. Czytanie starych pamiętników, obserwacje różnych zjawisk, pogłębianie wiedzy sprawiają, że bardzo szybko wykorzystuje zaobserwowane w otoczeniu złudzenie optyczne. Przepalona żarówka w szkolnej piwnicy staje się pretekstem do wyrównania rachunków z największymi szkolnymi łobuzami, dla których doświadczenie staje się prawdziwym horrorem: ich oczom ukazują się bezgłowe postacie. Po nastraszeniu Michy chłopcy postanawiają spłatać figla najładniejszej i najmilszej koleżance z klasy. Ewa Olszowska jednak okazuje się bardzo spostrzegawczą dziewczyną i za namową chłopców wchodzi do ich spółki pragnącej nastraszyć największego łobuza w szkole, Bryłę pochodzącego z patologicznej rodziny. Szkolny twardziel i wielki rozrabiaka ku zaskoczeniu wszystkich uczestników akcji okazał się idealną ofiarą. Efekt okazał się tak zaskakujący, że zły bohater nie tylko obiecał sobie, że będzie dobry, ale też zaczął marzyć o wstąpieniu do seminarium. Ilość wyrządzonego innym zła, brak jakiegokolwiek zainteresowania nauką oraz spora dawka przesądności przekonała go, że zjawa z piekieł przyszła po jego duszę. W przerażeniu ucieka do dyżurującego na korytarzu nauczyciela religii. Zabobonny katecheta pragnie odprawiać egzorcyzmy, a złapanie Adasia Cisowskiego w piwnicy wywołuje w im przekonanie, że chłopiec wzywał diabła, co tłumaczy sobie tym, że uczeń jest wnukiem samego pierwowzoru książki „Szatan z siódmej klasy”
Po ucieczce z piwnicy Ewa Olszowska wcześniej wcielająca się w ducha rozmawia z Basią Budzisz chorą na mukowiscydozę, przez co dziewczyna nie może uczestniczyć w zajęciach w szkole i potrzebuje kosztownej terapii pochłaniającej dochody ojca będącego szefem informatyków w pewnej wielkiej korporacji mieszczącej się w Pałacu Biznesu. Niestety jej tata po odkryciu nieprawidłowości traci pracę i nie może przekazać informacji prezesowi nieświadomego złego zarządzania firmą, prowadzenia działalności przestępczej przez niektóre „pod-firmy”. Ewa obiecuje przyjaciółce pomoc. Nie jest jednak świadoma tego, że wejście do biur jest dużo trudniejsze niż jej się wydawało. Wyprawa do Pałacu Biznesu i próba dostania się do prezesa okazuje się dużo trudniejsza niż myślała. O ile ludzki wzrok bywa omylny to oko kamer zapamiętujących twarze, a program komputerowy pamiętający kody dostępu otwierające drzwi okazują się przeszkodą nie do pokonania. Ewa zostaje usunięta z budynku szybciej niż do niego weszła, a jej twarz zostaje dodana do bazy niepożądanych gości. Z pomocą przychodzi jej Adam Cisowski, wielki miłośnik komputerów, który dzięki tacie nauczył się włamywać do korporacyjnych sieci oraz zmieniać wiele programów i przeprogramowywać urządzenia. Znany z nieudowodnionego mu hackerskiego ataku pomagającego policji złapać przestępców chłopak okazuje się jedyną deską ratunku dla Ewy. Dzięki niemu dziewczyna ma szansę na stopniowe pokonywanie wielu przeszkód i odkrywania mechanizmów rządzących korporacją.
Kiedy okazuje się, że nie tylko trzeba pokonać oprogramowanie z pomocą przychodzi senior, dzięki któremu zawiła i bardzo niebezpieczna przygoda młodzieży kończy się szczęśliwie. Pamiętający młodzieńcze lata dziadek zamiast sprzeciwiać się Adasiowi i Ewie dołącza do nich pamiętając, że „Różne rzeczy są trudne, ale najtrudniejsza z nich to powstrzymać młodego człowieka, który chce, aby świat był bardziej sprawiedliwy”.
W książce nie zabraknie pościgów, gagów, spisków, oszustów, korporacyjnych i wirtualnych realiów rozrastających się do nieprawdopodobnych (często absurdalnych) światów, w których niekoniecznie umiejętności są niezbędne do odniesienia sukcesu. „Awansują ludzie niekompetentni, ponieważ ci naprawdę utalentowani byliby potem konkurencją i zagrożeniem dla zwierzchników, którzy ich awansowali. Nie liczą się więc kompetencje, tylko posłuszeństwo i lojalność. Dlatego ameby rządzą pasikonikami…”. Pisarz w ten sposób pokazuje wiele problemów, z jakimi ludzkość od zawsze ma do czynienia: mądrymi ludźmi często rządzą głupcy. Odejście od tej zasady pozwoli na lepsze wykorzystanie ludzkich możliwości.
Konrad T. Lewandowski tworzy niezwykle sugestywną i wciągającą czytelnika powieść, która spodoba się zarówno chłopcom, jaki dziewczynkom. Książka z jednej strony tworzy pozory postępowości i stara się przekonać czytelników do zainteresowania nauką, a z drugiej pozostawia lekki niesmak wywołany obrazem stereotypowych ról płciowych. Dokładniejsze przyjrzenie się bohaterom sprawia, że czytelnik ma wrażenie, że pisarz tworząc kobiecych bohaterów kierował się kulturową zabobonnością niepozwalającą mu wyjść poza społeczne schematy, w których płeć piękna uchodzi za głupszą i słabszą. Taka stereotypowość jest zarówno w rodzinie Adasia, którego ważnych rzeczy uczą go zarówno ojciec, jak i dziadek. Matka sprawia wrażenie pięknego dodatku, który w chwili przejęcia przez dziadka opieki wydaje się zbędny. Istnieje gdzieś w przestrzeni, robi karierę, ale o wiele więcej chłopiec może uczyć się od męskich członków rodziny. Podobną rolę przyjmuje dobroduszna Ewa zainteresowana nauką, ale niemająca aż tak rozbudowanej naukowej pasji jak Adaś. To naiwność i emocjonalne zaangażowanie pchają dziewczynę do gmachu korporacji, gdzie szybko odkrywa, że same chęci to zdecydowanie za mało.
Z drugiej strony pisarz śmieje się z stereotypu męskiej misji zbawiania świata za pomocą absurdalnych zadań i pokazuje dwóch informatyków, do których nie dotarły zwolnienia oraz informacje o reorganizacjach ich działu, przez co od dłuższego czasu koczują w biurze oraz żyją w wielkim przekonaniu o niezwykłej ważności ich projektu. Takie spojrzenie sprawia, że również na przedstawienie roli kobiet i dziewcząt zaczynamy patrzeć z przymrużeniem oka. Dostrzegamy, że jest to poniekąd utrwalanie obecnej rzeczywistości, w której płeć piękna weszła na rynek pracy, zdobywa coraz lepsze posady, ale ciągle jest za mało zaangażowana, za mało odważna, za słabo wyedukowana, za mało pewna siebie, za bardzo przekonana o ważności wchodzenia w role kulturowe. Jednocześnie role kulturowe są łamane i dziadek doskonale zastępuje matkę, ojciec może wiele godzin spędzać z synem bez ujmy dla jego męskości. Ponad to przekonuje do czegoś, co większość otwartych na świat badaczy już dostrzegło: dziecko potrzebuje kogoś bliskiego i tą bliską osobą niekoniecznie musi być matka i tylko matka. Oddziaływanie doświadczonego dziadka sprawia, że wnuk może nieco inaczej spojrzeć na świat, zachęca do refleksji. Takie podejście do gender może stać się punktem wyjścia do dyskusji nad miejscem człowieka w społeczeństwie i rolami społecznymi.
Akcję całej powieści doskonale podsumowuje rozmowa Adama Cisowskiego seniora z Ewą:
„-Przepraszam bardzo, panno Ewuniu, nie chciałem urazić. Po prostu my, starzy ludzie, tak mamy, że się więcej zastanawiamy nad konsekwencjami przeróżnych działań.
-I może właśnie dlatego potrzebne są nowe pokolenia! – odparł zuchwale Adaś – Bo czasem trzeba zrobić coś z przekonaniem, z a nie z zastanowieniem…”.
„Szatan i spółka” to powieść napisana w całkowicie innej stylistyce niż książka Kornele Makuszyńskiego. Konrad T. Lewandowski bardzo dobrze osadza akcję we współczesnym świecie, w którym zabobonność ściera się z nauką, a ludzie oddają się często nielogicznym impulsom.
Powieść napisano żywym, prostym językiem, w którym pojawiają się niezwykłe światy, przez co łączy ona w sobie elementy kryminału i fantastyki. Nie jest to jednak klasyczna fantastyka z wykorzystaniem światów magicznych, ale przenosząca bohaterów w zawiły i bardzo niebezpieczny świat wirtualny. Myślę, że to interesująca lektura dla nastolatków.

Konrad T. Lewandowski znany jest z fantasy, science fiction oraz powieści detektywistycznych. „Szatan i spółka. Dalsze przygody Szatana z siódmej klasy” - będący pewnego rodzaju kontynuacją „Szatana z siódmej klasy”, książki, którą większość czytelników z mojego i starszych pokoleń zna – łączą się wszystkie te gatunki. Pisarz głównie korzysta z tworzenia pozoru łączenia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
437
435

Na półkach:

Dużym szokiem jest dla czytelnika to, że akcja powieści zostaje przeniesiona do czasów współczesnych, a postać Adasia została wykreowana na specjalistę od komputerowych gadżetów i włamań. Jednak z drugiej strony jest to zabieg zrozumiały ze względu na to, że książka kierowana jest do współczesnych dzieci, do których „ucharakteryzowanie” powieści na nawiązującą stylem i treścią do oryginału mogłoby nie trafić. Z jednej strony coś we mnie krzyczy „nie”, gdyż byłam podświadomie nastawiona na coś zupełnie innego. Ale patrząc na tę powieść z nieco innej perspektywy można ocenić ją jako dobrą. Przygody Adasia i Ewy zaskakują i bawią, a w treści wplecione są wartości, które gdzieś łatwo się gubią we współczesnym świecie przepełnionym elektroniką i gadżetami.


http://www.czytajac.pl/2017/07/szatan-spolka-dalsze-przygody-szatana-siodmej-klasy/

Dużym szokiem jest dla czytelnika to, że akcja powieści zostaje przeniesiona do czasów współczesnych, a postać Adasia została wykreowana na specjalistę od komputerowych gadżetów i włamań. Jednak z drugiej strony jest to zabieg zrozumiały ze względu na to, że książka kierowana jest do współczesnych dzieci, do których „ucharakteryzowanie” powieści na nawiązującą stylem i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1592
536

Na półkach:

Zaciekawiony sięgnąłem po książkę i mam jak najlepsze wrażenia. Sporo aluzji, wartka akcja, język nieprzekombinowany a jednocześnie młodzieżowy bez uproszczeń i wulgaryzmów. Wątek nowoczesny dobrze wpleciony z przekazem, mocno humanistycznym! Sympatyczna lektura, nie tylko dla młodych czytelników :) Szkoda tylko, że słynny senior nie został jeszcze mocniej zaangażowany w akcję ale może będą kolejne części?

Zaciekawiony sięgnąłem po książkę i mam jak najlepsze wrażenia. Sporo aluzji, wartka akcja, język nieprzekombinowany a jednocześnie młodzieżowy bez uproszczeń i wulgaryzmów. Wątek nowoczesny dobrze wpleciony z przekazem, mocno humanistycznym! Sympatyczna lektura, nie tylko dla młodych czytelników :) Szkoda tylko, że słynny senior nie został jeszcze mocniej zaangażowany w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7243
6183

Na półkach: , , , ,

SZATAŃSKI PLAN

Oto jedna z najlepszych książek, jakie tylko możecie wymarzyć sobie na wakacje. Nie ważne czy macie lat siedem, siedemnaście czy siedemdziesiąt, czy dopiero poznajecie Szatana z siódmej klasy, czy też znacie jego przygody od dawna. Po dokładnie osiemdziesięciu latach od premiery klasycznej powieści mistrza, Kornela Makuszyńskiego, wydawnictwo Nasza Księgarnia prezentuje czytelnikom jej współczesną kontynuację, napisaną przez Konrada T. Lewandowskiego. I o dziwo, chociaż „Szatan i spółka” jest książką zupełnie inną od pierwowzoru, to naprawdę znakomita i warta poznania lektura.

Bohaterem powieści jest nastoletni Adam Cisowski, ale nie ten, który przed laty rozwiązał zagadkę z czasów wojny napoleońskiej, a jego prawnuk. Stary Adam ma już 93 lata i wiedzie spokojny żywot, ale jego energia zadziwia wszystkich, z lekarzami włącznie. Jednakże młody Adaś też bynajmniej nie należy do spokojnych i wycofanych, jak na potomka swego pradziadka przystało, prawdziwy z niego Szatan. Psotny, kłopotliwy, inteligentny i potrafiący poradzić sobie z każdym problemem. Kiedy go poznajemy, daje właśnie nauczkę szkolnemu osiłkowi, wykorzystując grę świateł i cieni w szkolnej piwnicy. Wszystko udaje się aż za dobrze, ale chłopak, umożliwiając ucieczkę towarzyszom (w tym uroczej Ewie) wpada w ręce nauczycieli. Dziewczyna, choć ocalona, szybko miesza się w kolejną aferę, z którą sama sobie nie poradzi. Ojciec jej chorej na mukowiscydozę przyjaciółki odkrył nieprawidłowości w firmie, która go zatrudniała, został wrobiony i wyrzucony z pracy, a to dla chorej nastolatki wyrok śmierci. Ewa postanawia coś na to poradzić, a kiedy okazuje się, że sama nie da rady, angażuje do pomocy Adasia; ten w końcu całkiem niedawno przyczynił się do hackerskiego ataku, który pomógł wystawić przestępców (czego oczywiście mu nie udowodniono). Tak zaczyna się ich wspólna walka o sprawiedliwość z korporacją, która przypomina państwo w państwie…

Minęło wiele czasu odkąd na jednym ze spotkań autorskich z Konradem Lewandowskim usłyszałem o pracy nad tą powieścią. Dlatego o książce zdążyłem już zapomnieć, kiedy nagle pojawiła się wśród zapowiedzi. Jako, że uwielbiam pierwowzór Makuszyńskiego (przygoda z którym zaczęła się dla mnie od znakomitego filmu z 1960 roku) i nadal z ochotą czytam tego typu historie młodzieżowe, nie mogłem po niego nie sięgnąć. I cieszę się bardzo, że miałem taką możliwość, bo to naprawdę udane dzieło, które obroniłoby się także bez wsparcia klasyką.

Oczywiście, porównując go z „Szatanem” z 1937 roku, trzeba zauważyć, że oba dzieła dzieli przepaść. Stylistycznie powieść Lewandowskiego jest zupełnie inna, inni są też bohaterowie, tło akcji, problemy z jakimi muszą się mierzyć i świat, w którym żyją. Bliżej „Szatanowi i spółce” do serii „Felix, Net i Nika”, niż powieści Makuszyńskiego, ale jednocześnie w intrygujący sposób koresponduje on z klasyką. Adam odziedziczył cechy dziadka, o którym wciąż wszyscy pamiętają, ale ma też kilka własnych, zmienił metody działania, a przygodowa historia, choć przygodową pozostała, ciąży bardziej w stronę kryminału. Co ciekawe, Lewandowski „Szatan z siódmej klasy” uczynił tutaj książką napisaną przez Makuszyńskiego na podstawie przeżyć starego Cisowskiego – niby drobiazg, ale jednocześnie bardzo miły akcent na granicy metafikcji.

Poza tym „Szatan i spółka” to po prostu dobra książka dla młodzieży, którą można czytać niezależnie od tego czy znacie jej pierwowzór, czy też nie. Młodzi odbiorcy dostaną świetną lekturę w sam raz na wakacje, starsi sentymentalny powrót do powieści, na której wychowało się już kilka pokoleń czytelników. I może to już nie to samo, jednak powieść Lewandowskiego swój urok ma i naprawdę warta jest poznania. Dlatego też polecam.

Recenzja opublikowana na moim blogu: http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/07/15/szatan-i-spolka-dalsze-przygody-szatana-z-siodmej-klasy-konrad-t-lewandowski/

SZATAŃSKI PLAN

Oto jedna z najlepszych książek, jakie tylko możecie wymarzyć sobie na wakacje. Nie ważne czy macie lat siedem, siedemnaście czy siedemdziesiąt, czy dopiero poznajecie Szatana z siódmej klasy, czy też znacie jego przygody od dawna. Po dokładnie osiemdziesięciu latach od premiery klasycznej powieści mistrza, Kornela Makuszyńskiego, wydawnictwo Nasza...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Konrad T. Lewandowski Szatan i spółka. Dalsze przygody szatana z siódmej klasy Zobacz więcej
Konrad T. Lewandowski Szatan i spółka. Dalsze przygody szatana z siódmej klasy Zobacz więcej
Konrad T. Lewandowski Szatan i spółka. Dalsze przygody szatana z siódmej klasy Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd