Działa Imperium

Okładka książki Działa Imperium
Django Wexler Wydawnictwo: Rebis Cykl: Kampanie Cienia (tom 4) fantasy, science fiction
604 str. 10 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Kampanie Cienia (tom 4)
Tytuł oryginału:
The Guns of Empire
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2017-07-11
Data 1. wyd. pol.:
2017-07-11
Data 1. wydania:
2016-08-09
Liczba stron:
604
Czas czytania
10 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380621664
Tłumacz:
Zbigniew A. Królicki
Tagi:
fantasy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Silk & Steel Claire Bartlett, Yoon Ha Lee, Ellen Kushner, Django Wexler, Neon Yang, Aliette de Bodard
Ocena 0,0
Silk & Steel Claire Bartlett, Yo...
Okładka książki From a Certain Point of View: The Empire Strikes Back Tom Angleberger, Sarwat Chadda, S.A. Chakraborty, Adam Christopher, Katie Cook, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Seth Dickinson, Rebecca F. Kuang, Alexander Freed, Jason Fry, Christie Golden, Hank Green, Rob Hart, Lydia Kang, Michael Kogge, C.B. Lee, Mackenzi Lee, Mark Oshiro, John Jackson Miller, Michael Moreci, Daniel José Older, Beth Revis, Cavan Scott, Emily Skrutskie, Catherynne M. Valente, Martha Wells, Django Wexler, Kiersten White, Gary Whitta, Charles Yu, Jim Zub
Ocena 7,0
From a Certain... Tom Angleberger, Sa...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
133
96

Na półkach:

Jeżeli ktoś lubi książki dotyczące wojny, strategii, bitew to polecam. Mimo wątków fantasy duża część właśnie poświęcona jest taktyce. Mimo tego cykl płynnie się czyta, ciekawi.

Jeżeli ktoś lubi książki dotyczące wojny, strategii, bitew to polecam. Mimo wątków fantasy duża część właśnie poświęcona jest taktyce. Mimo tego cykl płynnie się czyta, ciekawi.

Pokaż mimo to

avatar
266
183

Na półkach: ,

Odstawienie na dalszy plan jednej irytującej postaci, Jane jakby trochę naprawiło serię w stosunku do poprzednich części. Nie mniej wątki romantyczne nadal są kiepskie stąd, moja opinia że autor nie potrafi ich pisać tak fajnie jak opisuje sceny bitew

Vordan rusza na podbój Elizjum. Niezdobytego miasta które jest ojczyzną kościoła zaprzysiężenia. Co ciekawe Vordan w wojnie dostaje nieliche baty. Już początek zwiastuje że dla bohaterów tym razem nie będzie to łatwa przeprawa. Zaczyna się powiem od przegranej bitwy. Na domiar złego w Elizjum zostaje uwolniony pradawny demon zwany bestią. Istota o niezwykłych mocach i właściwościach, zagrażająca całemu Światu

Ta część zawiera wszystko co lubimy w cyklu. Bitew jest mnóstwo, są one intensywne i trzymają w napięciu. Zwroty akcji także ciekawią. Janus przestał być całkowicie dobrą i kryształową postacią. Po zniknięciu Jane, Winter zakochała się Cyte. Wątek miłości Marcusa i Raeseinii. Niestety te wątki są słabe, płytkie i głupie. Może nie aż tak jak wątek miłości Jane i Winter, a i tak są głupie. Dla tego mógł autor od początku sobie je darować. Autorowi one zwyczajnie nie wyszły.

Po za tym książkę czyta się bardzo dobrze. To solidne prochowe fantasy, książka obowiązkowa dla fanów tego nurtu fantastyki.

Odstawienie na dalszy plan jednej irytującej postaci, Jane jakby trochę naprawiło serię w stosunku do poprzednich części. Nie mniej wątki romantyczne nadal są kiepskie stąd, moja opinia że autor nie potrafi ich pisać tak fajnie jak opisuje sceny bitew

Vordan rusza na podbój Elizjum. Niezdobytego miasta które jest ojczyzną kościoła zaprzysiężenia. Co ciekawe Vordan w wojnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
605
12

Na półkach: ,

Wojna trwa nadal, a Janus za wszelką cenę chce zniszczyć Kościół Zaprzysiężenia, co jest zadaniem graniczącym z cudem nawet dla kogoś obdarzonego geniuszem pierwszego konsula.
Wszystko to jednak jest tylko tłem dla perypetii bohaterów, których losy i wzajemne relacje coraz bardziej się wikłają i którzy muszą decydować komu pozostać wiernym.
Działą imperium są tak samo dobre jak pierwsza część cyku, potrafią chwycić za serce, a przez to, że to już czwarty tom serii radości i smutki bohaterów tym bardziej potrafią wywołać uśmiech lub sprawić, że mamy łzy w oczach.
Co do zakończenia, jest po prostu genialne. Mamy coś radosnego, coś przez co, co wrażliwsze jednostki mogą potrzebować chusteczki, a także genialny cliffhanger, który nie da spać spokojnie szczególnie fanom bet Vhalnicha.

Wojna trwa nadal, a Janus za wszelką cenę chce zniszczyć Kościół Zaprzysiężenia, co jest zadaniem graniczącym z cudem nawet dla kogoś obdarzonego geniuszem pierwszego konsula.
Wszystko to jednak jest tylko tłem dla perypetii bohaterów, których losy i wzajemne relacje coraz bardziej się wikłają i którzy muszą decydować komu pozostać wiernym.
Działą imperium są tak samo...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
87
8

Na półkach:

Ze wszystkich dotychczasowych książek kampanii cienia ta zdecydowanie najbardziej mi się momentami dłużyła. Podczas czytania opisów bitew zdarzało mi się, że po prostu czekałem na efekt końcowy, kto zwyciężył i jakim kosztem i tyle... wątki miłosne też przydługawe, no ale kto co lubi.
Jednak mimo tego jest to warta przeczytania i wciągająca kontynuacja serii.

Ze wszystkich dotychczasowych książek kampanii cienia ta zdecydowanie najbardziej mi się momentami dłużyła. Podczas czytania opisów bitew zdarzało mi się, że po prostu czekałem na efekt końcowy, kto zwyciężył i jakim kosztem i tyle... wątki miłosne też przydługawe, no ale kto co lubi.
Jednak mimo tego jest to warta przeczytania i wciągająca kontynuacja serii.

Pokaż mimo to

avatar
1268
739

Na półkach:

Rozpoczynają się rozmowy pokojowe ale Janus nie chce pokoju z Kościołem Zaprzysiężonym i stwierdz, że pokój zostanie zawarty gdy jego wojska będą okupować stolice kościoła.
Jak łatwo się domyślić wojna zaczyna się na nowo a armia Janusa zaczyna marsz w kierunku stolicy kościoła.
Książka jest podzielona na części, pierwsza to opis kampanii a druga zmagania głównych bohaterów i ich demonów z przeciwnikami wysyłanymi przez pontifixa czerni.
Mamy naprawdę świetnie nakreślonych bohaterów z Winter na czele.
Ksiązka naprawdę wciąga a wyraziści bohaterowie sprawiają, że razem z nimi przeżywamy ich rozterki, zwycięstwa i porażki.
Czas zacząć tom piąty.

Rozpoczynają się rozmowy pokojowe ale Janus nie chce pokoju z Kościołem Zaprzysiężonym i stwierdz, że pokój zostanie zawarty gdy jego wojska będą okupować stolice kościoła.
Jak łatwo się domyślić wojna zaczyna się na nowo a armia Janusa zaczyna marsz w kierunku stolicy kościoła.
Książka jest podzielona na części, pierwsza to opis kampanii a druga zmagania głównych bohaterów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
313
49

Na półkach:

„Działa imperium” to już czwarta część debiutanckiej serii Django Wexlera pt. Kampanie cienia. Po lekturze poprzednich części nie mogłam się doczekać, aby zobaczyć, jak ta historia dalej się potoczy. I mimo że pod pewnymi względami powieść ta jest lepsza od swoich poprzedniczek, bo w końcu zmieniły się pewne statusy quo, to z drugiej nie jest niepozbawiona kilku wad (z których część pojawiła się już poprzednio).

Nie mogę nie napisać o kilku rzeczach, które bardzo mi się w tej serii podobają i o których pisałam już w opiniach poprzednich książek. Dlatego spróbuję się streścić: Winter to zdecydowanie najlepsza postać Kampanii cienia, bardzo się cieszę z ilości kobiecych bohaterek, a magia ma w końcu odpowiednio duże, jak dla mnie ,znaczenie fabularne.
Powieść pod względem fabuły najbardziej przypominała część pierwszą, czyli „Tysiąc imion". Na szczęście widać, że autor przez te kilka książek zdołał nauczyć się w lepszy sposób balansować wątkami. Dzięki temu akcja ani przez moment nie nudziła, ani nie była monotonna.
Kolejny wątek romantyczny może nie był „Działom imperium” jakoś specjalnie potrzebny, ale widać było jego zalążki już w poprzedniej części i nie mogę powiedzieć, żeby się wziął z powietrza. Nie jest może to najbardziej romantyczna historia, jaka napisano kiedykolwiek, ale nie mogę odmówić jej uroku.Pojawia się też jeden mały watek, którego rozwiązanie jest jak na razie tajemnicą, ale jeśli popatrzeć na wskazówki w tekście to myślę, że łatwo się domyślić jak to się może skończyć. I chociaż, jeśli moje domysły są słuszne, to dla niektórych rozwiązanie może być zbyt banalne, to ja uwielbiam takie historie i mam nadzieję, że mam w tym wypadku rację.

Podczas czytania tej części zdałam sobie sprawę, że pomimo przewagi postaci kobiecych nad męskimi (co jak wcześniej pisałam, jest miłą odmianą), większość z nich (jeżeli nie wszystkie) są od bohaterów młodsze. Jest to niestety stereotyp, który nie ma może jakiegoś większego znaczenia, ale którego dało się uniknąć (co pokazał np. Anthony Ryan w Ogniu przebudzenia [http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4466602/ogien-przebudzenia/opinia/42011159#opinia42011159] ).
Jedno z rozwiązań fabularnych pod koniec książki może wydawać się małym deus ex machina, ale nie jest to coś, co jakoś bardzo rzuca się w oczy, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę jak cały ten wątek się kończy. Również motywacja jednego z głównych bohaterów, która przez poprzednie części była owiana tajemnicą, częściowo wychodzi na jaw i no cóż... wydaje się jak na razie dość banalna. Ale kto wie, może pełne wyjaśnienie okaże się bardziej interesujące, niż teraz wygląda.

„Działa imperium” może i nie do końca spełniły moje oczekiwania (poziomem nie przebiły poprzedniej części), ale i tak świetnie się bawiłam podczas lektury. Jest mi teraz tylko trochę smutno, bo jak zabierałam się za „Tysiąc imion”, nie spodziewałam się, że uda mi się tak szybko przeczytać wszystkie, jak dotąd wydane części Kampanii cienia. Muszę teraz czekać do przyszłego roku na finał całej historii a jak na złość „Działa imperium” jest częścią, której zakończenie najbardziej trzyma w napięciu i mam teraz ogromną ochotę dowiedzieć się jak to się wszystko skończy.


https://kmelete.blogspot.com/2017/11/dziaa-imperium-django-wexler.html

„Działa imperium” to już czwarta część debiutanckiej serii Django Wexlera pt. Kampanie cienia. Po lekturze poprzednich części nie mogłam się doczekać, aby zobaczyć, jak ta historia dalej się potoczy. I mimo że pod pewnymi względami powieść ta jest lepsza od swoich poprzedniczek, bo w końcu zmieniły się pewne statusy quo, to z drugiej nie jest niepozbawiona kilku wad (z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
669
313

Na półkach: , , , ,

„Dział imperium” to czwarty tom cyklu „Kampanie Cieni”. Jego akcja rozpoczyna się kilka miesięcy po zakończeniu „Ceny męstwa”. Nastaje drugi rok wojny. Po licznych zwycięstwach wywalczonych przez Janusa Vordan otrzymuje propozycję zawarcia kruchego pokoju. Pierwszy Konsul i królowa mają jednak odmienne zdanie, gdzie powinna zakończyć się ta wojna. Winter i Marcus muszą zdecydować, komu pozostaną wierni i po czyjej staną stronie. Czy zniszczenie Kościoła Zaprzysiężenia Elizjum okaże się końcem wojny, czy dopiero jej prawdziwym początkiem? Bohaterowie wyruszają w kolejną kampanię, by raz na zawsze unicestwić prawdziwego wroga. Czy im się to uda? 

Czwarta część podobnie jak trzy poprzednie wciąga od samego początku. Już w pierwszych stu stronach zostajemy ponownie rzuceni w wir walki i intryg politycznych. W tej serii każdy kolejny tom jest według mnie lepszy od poprzedniego i tak jest również w przypadku „Dział imperium”. W tej części praktycznie na samym początku zostaje wprowadzony nowy, bardzo ważny bohater, który ma ogromny wpływ na wydarzenia rozgrywające się na kartach tej książki. Postacie znane z poprzednich tomów zostają za to postawione w bardzo trudnej sytuacji, z której ciężko będzie im wyjść, a zostanie to okupione wielkimi ofiarami.

Bardzo podoba mi się, że autor stworzył rozległy świat, który w każdym kolejnym tomie przed nami odsłania. Nie skupiamy się tylko na jednej lokalizacji, ale od początku pierwszej części nieustannie się przemieszczamy i poznajemy jego kolejne zakątki. W „Działach imperium” wkraczamy na terytorium Murnska, w którym znajduje się Elizjum, będące głównym celem naszych bohaterów. Akcja całego tego tomu rozgrywa się właśnie w zachodnim Murnsku, jednak podobnie, jak w poprzednich tomach również w tym została umieszczona mapka, która pozwala nam dokładnie śledzić przebieg marszu armii.

W tym tomie autor w końcu odsłania przed nami największą tajemnicę tej serii. Okazuje się, że to, z czym mieliśmy do czynienia do tej pory, było praktycznie tylko początkiem, wstępem do tego, co miało nadejść. W „Działach imperium” poznajemy w końcu głównego antagonistę, który jest nie tylko niezwykle przebiegły, ale miał również wiele lat na snucie swoich planów. Autor w tej części ujawnia również informacje, które pozwalają nam podejrzewać, jak rozwinie się wątek, który od pierwszego tomu był owiany tajemnicą.

Do końca serii pozostał już tylko jeden tom. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać na jego premierę w Polsce, ponieważ po zakończeniu „Dział imperium” chciałabym jak najszybciej poznać dalsze losy bohaterów. Autor uraczył nas niesamowitym cliffhangerem, po którym trudno było mi się otrząsnąć i sięgnąć po jakąkolwiek inną książkę. Po raz kolejny otrzymałam niesamowitą książkę, którą czytałam z czystą przyjemnością. Django Wexler jeszcze ani razu mnie nie zawiódł, dlatego spodziewam się, że piąty tom będzie epickim zakończeniem serii. 

http://someculturewithme.blogspot.com/2017/10/nowy-przeciwnik.html

„Dział imperium” to czwarty tom cyklu „Kampanie Cieni”. Jego akcja rozpoczyna się kilka miesięcy po zakończeniu „Ceny męstwa”. Nastaje drugi rok wojny. Po licznych zwycięstwach wywalczonych przez Janusa Vordan otrzymuje propozycję zawarcia kruchego pokoju. Pierwszy Konsul i królowa mają jednak odmienne zdanie, gdzie powinna zakończyć się ta wojna. Winter i Marcus muszą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
80
78

Na półkach:

Wspaniałe. Nic tylko czekać na ostatnią część.

Wspaniałe. Nic tylko czekać na ostatnią część.

Pokaż mimo to

avatar
390
285

Na półkach: , , , ,

„Działa imperium” Djanog Wexlera są kolejnym tomem serii "Kampanie cienia". Ileż ja czekałam na tą część, nie mogąc się doczekać, jak potoczą się losy znanych mi bohaterów.

Pierwszy punkt z książką. Z pewnością jest lepsza od wcześniejszych tomów, jest niezwykle rozbudowana przez, co rozszerza nam się do ogromnych rozmiarów, po których nigdy bym nie przypuszczała po przeczytaniu pierwszego tomu.

O ile ciągle toczy się wojna, to coraz więcej pojawia się nowych wrogów, oraz ujawniają się skrywane motywy generała Janusa. O tyle losy ich wszystkich zostają rozdzielone i wystawione na własne próby i zaskakujące zakończenia.

Moją faworytą w tej książce od zawsze była Winter i w tym tomie to z pewnością najjaśniejsza gwiazda, która niezwykle się rozwija, próbując pokonać swoje lęki, przeszłość, jednocześnie zachowując lojalność i honor. Bardzo ciekawie rozwinął się wątek Jane z zaskakującym finałem z Winter w roli głównej.
Ogółem jeszcze jednym moim ulubieńcem był Marcus, którego niezachwiana lojalność do generała, zostanie wystawione na próbę. Kiedy wszystko się sypie, a śmierć stanie mu przed oczami, ukazuje swoją odwagę i oddanie. Z miłym zaskoczeniem na koniec z królową w roli głównej.

Do tego cała sceneria, wojna, salwy wybuchów, a do tego nieobliczalna magia czynią tą książkę bardzo ciekawą. Chociaż momentami miałam naprawdę ochotę rzucić nią o ścianę... gdy zawiewało nudą.

Wszystko nadal jest zawiłe i nie mam naprawdę pojęcia jak to się wszystko kończy. Stworzyło się mnóstwo możliwości i czekam, co z tego wyjdzie.
Jednym słowem dzieje się tam istny Armagedon, zwłaszcza przy ostatnich stronach odnoszących się generała Janusa.

Trzymająca w napięciu!
Jedyna w swoim rodzaju!
Przepełniona bitwami i wewnętrzną walką z demonami danych bohaterów.
Mimo lekkiego niedosytu, czekam na kolejny tom tej serii.
Książka, która godna jest uwagi.

„Działa imperium” Djanog Wexlera są kolejnym tomem serii "Kampanie cienia". Ileż ja czekałam na tą część, nie mogąc się doczekać, jak potoczą się losy znanych mi bohaterów.

Pierwszy punkt z książką. Z pewnością jest lepsza od wcześniejszych tomów, jest niezwykle rozbudowana przez, co rozszerza nam się do ogromnych rozmiarów, po których nigdy bym nie przypuszczała po...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
49

Na półkach:

Bardzo dobra książka, a nawet powiem, że najlepsza z tej jakże zacnej serii

Bardzo dobra książka, a nawet powiem, że najlepsza z tej jakże zacnej serii

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Działa Imperium


Reklama
zgłoś błąd