Ostatni

Okładka książki Ostatni
Andrzej Wronka Wydawnictwo: Ridero fantasy, science fiction
168 str. 2 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Ridero
Data wydania:
2017-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-01
Liczba stron:
168
Czas czytania
2 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381046770
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1355
681

Na półkach: ,

Nie czytam wiele sci-fi, nie jestem też komputerowym geekiem. Moja wiedza z zakresu fizyki czy matematyki jest bardzo średnia. Miałam problem z niektórymi naukowymi pojęciami w tej książce, więc na pewno nie jest ona dla typowego "humanisty".
Styl autora jest przeciętny. Momentami miałam wrażenie, że czytam coś za bardzo okrojonego. Oczywiście były też dobrze napisane i ciekawe momenty.
Opowiadania to głównie opisy, co sprawia, że książka znajduje się po tej nudnej stronie. Pomimo małej znajomości sci-fi, większość wątków z książki jest dla mnie raczej powtarzalna i nie wnosi powiewu świeżości. A nawet jeśli autor miał dość ciekawe pomysły, to konkluzje okazywały się dość płaskie i niepowodujące zbyt wielu emocji czy przemyśleń.
Takie bezpłciowe. Było, było i się skończyło, i to na tyle. Chyba tylko "Szczury" miały w sobie o wiele więcej potencjału. Jest akcja, większe skupienie na bohaterach i ludzkich emocjach i wyborach. Gdyby autor wywalił pozostałe trzy opowiadania i dopracował właśnie "Szczury" to moja ocena byłaby na pewno wyższa.

Nie czytam wiele sci-fi, nie jestem też komputerowym geekiem. Moja wiedza z zakresu fizyki czy matematyki jest bardzo średnia. Miałam problem z niektórymi naukowymi pojęciami w tej książce, więc na pewno nie jest ona dla typowego "humanisty".
Styl autora jest przeciętny. Momentami miałam wrażenie, że czytam coś za bardzo okrojonego. Oczywiście były też dobrze napisane i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
286
26

Na półkach:

Ogólnie daję 4/5 (8/10) nienaciągane.
Książka ma to co lubię - język i stylistyka jest taka że książka czyta się strona za stroną.
Nie chodzi o to że łatwo i prosto napisana, tylko tak nieokreślenie dobrze, że człowiek dobrze wchodzi w te światy i wczuwa się w historię.
‘Oczy’ fajnie napisane, od razu się miło czyta z takim sposobem budowania zdań (nie wiem jak to inaczej opisać), ale jednak trochę przewidywalne.
‘Szczury’ - no szacun, przeczytałem na raz. Myślałem ze nie zaskoczy mnie, ale przyznam że się udało.
‘Epitafium' - fajny sposób narracji, przez co całe opowiadanie jest ciekawe.
‘Interfejs’ - dobra forma sprawiająca że człowiek od początku zastanawia się ‘o co chodzi?'

Mam takie spostrzeżenie, że najdłuższe opowiadanie jest też najlepsze, więc powieść byłaby dobrym kierunkiem.
Licze na następną.

Ogólnie daję 4/5 (8/10) nienaciągane.
Książka ma to co lubię - język i stylistyka jest taka że książka czyta się strona za stroną.
Nie chodzi o to że łatwo i prosto napisana, tylko tak nieokreślenie dobrze, że człowiek dobrze wchodzi w te światy i wczuwa się w historię.
‘Oczy’ fajnie napisane, od razu się miło czyta z takim sposobem budowania zdań (nie wiem jak to inaczej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Bardzo udany debiut. Czekam z niecierpliwością na kolejne teksty!

Bardzo udany debiut. Czekam z niecierpliwością na kolejne teksty!

Pokaż mimo to

avatar
339
166

Na półkach: , , ,

Gdyby syn nie przyniósł jej jako nagrody książkowej za konkurs pewnie bym jej nie przeczytała. A szkoda by było bo to bardzo udany debiut. Cztery opowiadania mają są dość pesymistyczne. Nie wróżą one ludzkości dobrego końca.
Trudna tematyka ujęta w taką formę sprawia,że jest to ciekawa dawka prozy godna polecenia nie tylko dlatego,że oboje pochodzimy z tego samego miasta.

Gdyby syn nie przyniósł jej jako nagrody książkowej za konkurs pewnie bym jej nie przeczytała. A szkoda by było bo to bardzo udany debiut. Cztery opowiadania mają są dość pesymistyczne. Nie wróżą one ludzkości dobrego końca.
Trudna tematyka ujęta w taką formę sprawia,że jest to ciekawa dawka prozy godna polecenia nie tylko dlatego,że oboje pochodzimy z tego samego miasta.

Pokaż mimo to

avatar
550
244

Na półkach: ,

W książce znajdziemy cztery mniej lub bardziej rozbudowane opowiadania. W pierwszym opowiadaniu Oczy poznajemy młodego programistę Witka Tkacza, który w wyniku wypadku stracił wzrok. Na rynku są jednak dostępne soczewki, które łącząc się bezpośrednio z korą mózgową pozwalają widzieć, a nawet korzystać z szeregu funkcji niedostępnych zwykłemu obywatelowi np. podczerwień, ultrafiolet oraz wielu innych. Dzięki nim Witek mógł znowu widzieć. Czy jednak można w 100 % polegać na technologii?

Szczury to z kolei opowiadanie podzielone na kilka krótkich rozdzialików, coś jakby mini-powieść w zbiorku. To klasyczna space opera, gdzie ludzie wyruszyli na podbój kosmosu. Ziemia jako miejsce do życie nie była już tak dogodna. Nasza planeta szybko dążyła ku samozagładzie, a przyczyniły się do tego wojny, walka o władzę i wpływy oraz bezmyślne korzystanie z zasobów naturalnych. Udało się odnaleźć planetę o nieco podobnym do ziemi klimacie, gdzie ludzie mogli się osiedlać. Okazało się, że planetę zamieszkują inteligentne istoty, Rh-alowie. Czy ludziom i tubylcom uda się koegzystować w zgodzie?

Epitafium z kolei opowiada historię człowieka, który 150 lat wcześniej zginął w wyniku wypadku, teraz jednak został przywrócony do życia. Jednak to co zastał w przyszłości napełniło go rozczarowaniem. Wszechobecna sieć mająca dostęp do niemal każdego skrawka życia przywodziła mi na myśl Na fali szoku Brunnera. Dość niepokojąca wizja.

Ostatnie i zarazem najkrótsze opowiadanie to Interfejs, który był dla mnie najtrudniejszy w odbiorze. Istota, niegdyś nazywana człowiekiem podąża przez Kosmos, aby dotrzeć do Początku. Mnogość fizycznych terminów przyprawiała mnie nieraz o zakłopotanie :)

Jak wspomniałam wyżej trochę bałam się tej książki, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Opowiadania bardzo mi się podobały. Najlepsze moim zdaniem były Szczury i Epitafium. Przyznam, że autor dość pesymistycznie postrzega kierunek w jakim dążymy jako społeczeństwo. W wizji Wronki ludzie prędzej czy później doprowadzą do zagłady naszej planety. A wszystko to z głupoty, chciwości, bezmyślności. Autor zwraca też uwagę na problem zbytniej technologizacji świata. Oby nigdy nie doszło do tego, że człowiek nie będzie już człowiekiem w ścisłym znaczeniu tego słowa. W Ostatnim nie znajdziemy wiary w człowieka i jego rozsądek. Widać to bardzo dobrze w Szczurach (nie napiszę więcej, aby nie spojlerować). Przyszłość rysuje się w ponurych barwach.

Jeśli chodzi o styl autora, to czytając pierwsze zdania Oczu przyszedł mi na myśl Pilipiuk (ale to tylko na początku). W momentach, gdy autor pomija szczegóły techniczne i fizyczne jest on przyjemny i dość prosty, by po chwili przejść w trudniejszą w odbiorze specjalistyczną terminologię. Dzięki temu w przerwach między wytężaniem umysłu można było się nieco odprężyć. Literatura s-f ma to do siebie, że jest ciężka w odbiorze, dlatego doceniam te przerwy. Można by ten styl jeszcze nieco dopieścić, ale jak na debiut i tak jest dobrze.

Ogólnie mówiąc Ostatni to debiut wart uwagi. Z przyjemnością będę śledzić dalsze teksty Wronki, bo widać, że chłopak ma potencjał :)

http://czarneespresso.blogspot.com/2017/05/ostatni-andrzej-wronka.html

W książce znajdziemy cztery mniej lub bardziej rozbudowane opowiadania. W pierwszym opowiadaniu Oczy poznajemy młodego programistę Witka Tkacza, który w wyniku wypadku stracił wzrok. Na rynku są jednak dostępne soczewki, które łącząc się bezpośrednio z korą mózgową pozwalają widzieć, a nawet korzystać z szeregu funkcji niedostępnych zwykłemu obywatelowi np. podczerwień,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
11

Na półkach: ,

Bardzo ciekawy debiut. Mimo trudnej tematyki, pesymistycznego klimatu i przywiązania do naukowych detali, przez opowiadania dosłownie płynęłam. Najbardziej podobały mi się Oczy i Epitafium, które choć różne, skojarzyły mi się z twórczością Philipa K. Dicka i Teda Chianga. Mimo drobnych potknięć technicznych, największą wadą zbioru jest z pewnością jego długość - chciałoby się przeczytać więcej :)

Bardzo ciekawy debiut. Mimo trudnej tematyki, pesymistycznego klimatu i przywiązania do naukowych detali, przez opowiadania dosłownie płynęłam. Najbardziej podobały mi się Oczy i Epitafium, które choć różne, skojarzyły mi się z twórczością Philipa K. Dicka i Teda Chianga. Mimo drobnych potknięć technicznych, największą wadą zbioru jest z pewnością jego długość - chciałoby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
89
15

Na półkach: ,

"Ostatni" jest debiutem w postaci zbiorku opowiadań. Cztery historie w gatunku, ogólnie mówiąc, fantastyki naukowej. Ogólnie mówiąc, bo prezentują różne nurty - mamy tutaj coś w rodzaju opowiadania grozy w klimacie lekkiego SF, mamy też abstrakcyjną i bardziej "hard" opowieść o poszukiwaniu początków Wszechświata, znajdzie się też miejsce dla czegoś w rodzaju gorzkiej space opery o spotkaniu z pozaziemskim życiem. Dominują barwy nie-różowe, zgodnie z resztą z okładkową zapowiedzią.

Widać, że autor inspiruje się znanymi i cenionymi pisarzami. Szczególnie w "Interfejsie" mam wrażenie, że widzę trochę "Diaspory" Egana, trochę Clarke'a z jego obrazowym przedstawianiem kosmicznych landszaftów i może szczyptę Wattsa. Poruszane są tematy takie jak bioprezerwacja, uploadowanie umysłu do sieci, ko-świadomość, a technologie takie jak rozszerzona rzeczywistość są tu na porządku dziennym.

Może to mała rzecz, ale spodobała mi się swojskość w opowiadaniach - o ile nie szlajamy się z bohaterami po dalekich zakątkach kosmosu, często odwiedzamy polskie miasta, szczególnie Kraków. Autor lubi też wcisnąć tu i ówdzie nawiązanie do muzycznych klasyków (tutaj ukłon w stronę "Szczurów"). Wspomnę jeszcze, że bohaterowie lubują się w używkach, kobietach, nie stronią od przekleństw i sprawiają wrażenie cyników - dość specyficzne podejście, zdaje się, w naukowej fantastyce. Co bardziej wrażliwi czytelnicy powinni uważać.

Miłośników futurystycznych klimatów, muzyki i niepokornych bohaterów - zachęcam do zapoznania się.

"Ostatni" jest debiutem w postaci zbiorku opowiadań. Cztery historie w gatunku, ogólnie mówiąc, fantastyki naukowej. Ogólnie mówiąc, bo prezentują różne nurty - mamy tutaj coś w rodzaju opowiadania grozy w klimacie lekkiego SF, mamy też abstrakcyjną i bardziej "hard" opowieść o poszukiwaniu początków Wszechświata, znajdzie się też miejsce dla czegoś w rodzaju gorzkiej space...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Andrzej Wronka Ostatni Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd