Ciemne siły

Okładka książki Ciemne siły Jacek Piekiełko
Nominacja w plebiscycie 2017
Okładka książki Ciemne siły
Jacek Piekiełko Wydawnictwo: Videograf horror
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
horror
Wydawnictwo:
Videograf
Data wydania:
2017-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-19
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378355779
Tagi:
archeolog groza horror literatura polska odkrycie archeologiczne strach zagrożenie
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
102 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
808
55

Na półkach:

Dotarłam do 2 części i odpuściłam....
Ani to wciągające,ani dreszczyk,ani emocje ,ani horror....
Po takich ocenach tutaj szykowałam się co najmniej na drugiego Mastertona :-) Ale nie mogę tego zaliczyć nawet do gatunku "czytadło na jeden wieczór ,kiedy zabrakło prądu i nie ma NIC innego"
Oj nie......

Dotarłam do 2 części i odpuściłam....
Ani to wciągające,ani dreszczyk,ani emocje ,ani horror....
Po takich ocenach tutaj szykowałam się co najmniej na drugiego Mastertona :-) Ale nie mogę tego zaliczyć nawet do gatunku "czytadło na jeden wieczór ,kiedy zabrakło prądu i nie ma NIC innego"
Oj nie......

Pokaż mimo to

avatar
408
404

Na półkach:

Grupa polskich archeologów wybiera się do Rosji w celach badawczych.
Już od pierwszego dnia nic nie idzie po ich myśli a lawina dziwnych zdarzeń zaczyna ich przygniatać swoją nadzwyczajności.
W tym samym momencie w Polsce prowadzone jest śledztwo. Ktoś brutalnie okalecza twarze kobietom.

Historia podzielona na trzydzieści części. Pierwsza dotyczy wykopalisk i tego co się dzieje w Rosji, druga śledztwa w Polsce a trzecia spina wszystko w całości. Dla mnie to była ciekawa przygoda, ale do książki warto podejść z rezerwą dlatego, że w moim odczuciu to hybryda gatunkowa. Horror, groza i fantastyka. Nie sposób przyporządkować tej książki do jednego gatunku. Potrzebowałam czasu, żeby wciągnąć się w tą lekturę, ale im dalej tym lepiej. Początek wydaje się chaotyczny, żeby nie powiedzieć niezrozumiały. Nie wiadomo jak wydarzenia w Rosji łączą się ze śledztwem w Polsce. Wszystko jest bardzo tajemnicze.
Autor zaserwował nam historię z piekła rodem z iście diabelskimi bohaterami. I to co się tam dzieje wykracza poza ramy mojego racjonalnego myślenia. Bohaterowie jeszcze za życia przeżywają piekło, a ich nieprzyjemne doznania potęgują wspomnienia pełne wyrzutów sumienia.

Jeśli lubicie gatunkowy misz masz z dreszczykiem to książka jak najbardziej dla was😊

Grupa polskich archeologów wybiera się do Rosji w celach badawczych.
Już od pierwszego dnia nic nie idzie po ich myśli a lawina dziwnych zdarzeń zaczyna ich przygniatać swoją nadzwyczajności.
W tym samym momencie w Polsce prowadzone jest śledztwo. Ktoś brutalnie okalecza twarze kobietom.

Historia podzielona na trzydzieści części. Pierwsza dotyczy wykopalisk i tego co się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
219
219

Na półkach:

Dzieje się! Bardzo, bardzo dużo. Przeskoki w czasie, wielowątkowość, sporo bohaterów i przeszłość owiana tajemnicą, mrokiem i niepewnością. Wierzenia, wizje, halucynacje? Koszmary, zatraceniu duszy, sekta. Okaleczania młodych, pięknych kobiet. Zbrodnia. Mogłabym wyliczać i wyliczać. Najważniejsze, że wszystko to, każdy element pod koniec wskakuje na odpowiednie miejsce i wszystko składa się w całość. I wyszło naprawdę fajnie. To chyba pierwsza książka, którą przeczytałam, a która posiada w swojej fabule wątek bioenergoterapii i to wykorzystany w taki sposób. Niewątpliwie sięgnę po kolejne książki autora, zwłaszcza, że „Ciemne siły” była jego debiutancką powieścią i wznowieniem w tym wydawnictwie.

Polscy archeolodzy prowadzą wykopaliska na terenie Rosji , gdzie dokonują niezwykłego odkrycia. Wkrótce jednak okazuje się, że znalezisko, może sprowadzić na nich ogromne kłopoty. Wszyscy wokół skrywają tajemnice, a sami mieszkańcy nie są w stosunku do nich przyjacielsko nastawieni. Wierzenia i przesady to jedynie część tego z czym przyjdzie się im zmierzyć, a osaczający mroczny las wywoła u każdego z osobna swoje wyrzuty sumienia…
Komisarz Starski prowadzi w tym czasie swoje najtrudniejsze śledztwo. „Okrutnik” atakuje ponownie, a jedno ofiary, młode i piękne kobiety celowo zostają okaleczone…
Wszystko to, może mieć związek z wydarzeniami, które odbywają się na terenie Rosji, ale czy na pewno? Jaki cel przyświeca sprawcy brutalnych czynów?

Koniecznie przeczytajcie!

Dzieje się! Bardzo, bardzo dużo. Przeskoki w czasie, wielowątkowość, sporo bohaterów i przeszłość owiana tajemnicą, mrokiem i niepewnością. Wierzenia, wizje, halucynacje? Koszmary, zatraceniu duszy, sekta. Okaleczania młodych, pięknych kobiet. Zbrodnia. Mogłabym wyliczać i wyliczać. Najważniejsze, że wszystko to, każdy element pod koniec wskakuje na odpowiednie miejsce i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
559
553

Na półkach:

Kiedy Piekiełko posyła bohaterów do piekła

Autora zapewne kojarzycie po książce "Doberman" - mega mocnej lekturze, którą po prostu trzeba przeczytać
(pisząc memem - dla innych jest pudelek, dla prawdziwych czytelników- Doberman).

Ale wracając do piekła - Skarpa Warszawska ostatnio wznowiła debiut autora, który okazał się iście "koszmarną" przygodą.
Przyznam, że to co się tam działo wychodzi poza ramy mojego ogarniania rzeczywistości. Nie wiem ile mogę zdradzić z fabuły ale fazy i schizy bohaterów uderzały w czytelnika z niewiarygodną bioenergomocą. Nie jest to do końca mój klimat ale bardzo podobał mi się wątek rosyjsko-archeologiczny i tego pana co to podobno gdzieś jego członek w słoiku robi za eksponat.

"Ciemne siły" to mix gatunkowy, który jak dla mnie emanował za bardzo chaosem mimo tego kilka razy podczas czytania miałam w głowie: "whaaaaaaat" i niezłe zdziwko.
Widocznie jest w tym chaosie jakiś porządek, bo całość nawet całkiem nieźle spięła się na końcu.
Coś dla fanów oryginalnych lektur, które ciężki zakwalifikować do jednej kategorii

Kiedy Piekiełko posyła bohaterów do piekła

Autora zapewne kojarzycie po książce "Doberman" - mega mocnej lekturze, którą po prostu trzeba przeczytać
(pisząc memem - dla innych jest pudelek, dla prawdziwych czytelników- Doberman).

Ale wracając do piekła - Skarpa Warszawska ostatnio wznowiła debiut autora, który okazał się iście "koszmarną" przygodą.
Przyznam, że to co się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
669
194

Na półkach:

Tym razem pan Jacek się nie popisał. Trochę wieje nudą, a trochę denerwuje. Szkoda bo temat fajny.

Tym razem pan Jacek się nie popisał. Trochę wieje nudą, a trochę denerwuje. Szkoda bo temat fajny.

Pokaż mimo to

avatar
529
529

Na półkach: ,

Debiutancka książka Jacka Piekiełko “Ciemne siły” okazała się udanym debiutem. Może nie aż tak porywająca jak późniejsze powieści tego autora, ale z pewnością może zaciekawić, trochę postraszyć, potrzymać czytelnika w napięciu i niepewności oraz dostarczyć sporo czytelniczej przyjemności.

Co więc tutaj mamy?

Ekspedycja archeologiczna z Polski w składzie: Piotr Rabes, Monika, Stefan i francuz Jean-Pierre Couves jadą do Rosji aby odnaleźć krąg z kości mamuta, a trafiają na tajemniczą trumnę, która zawiera zwłoki kogoś bardzo znanego na całym świecie. Relacje między tą czwórką są dosyć skomplikowane. Monika jest teraz związana z Jean-Pierrem, a wcześniej łączyło ją coś z Piotrem, któremu nadal się podoba, w związku z czym jest negatywnie nastawiony do Francuza. Stefan to kawał sadysty, który znęca się nad żoną. Dlatego podczas pracy na wykopaliskach atmosfera w tym gronie będzie mocno napięta i nerwowa.

Równocześnie do wydarzeń w Rosji, przenosimy się z akcją do Warszawy, gdzie grasuje psychopata o ksywce „Okrutnik”, który okalecza i oszpeca twarze kobiet, które później jakimś „zbiegiem okoliczności” trafiają do bioenergoterapeuty rzekomo leczącego ciała i dusze, który ma pseudonim Moskit. Nad wszystkim krążą jakieś złe moce, siły ciemności. Nad sprawą “Okrutnika” pracuje komisarz Starski, który na własnej skórze przekona się do czego jest zdolna sekta wykorzystująca bioenergoterapię do swoich niecnych celów.

Przyznam, że nieco gubiłam się w tych wydarzeniach i na początku nie mogłam znaleźć związku między tym, co dzieje się w Rosji a sprawą „Okrutnika” i Moskita. Dopiero pod koniec książki wszystko połączyło się w jedną całość. Okazało się, że dziewczyny giną nie tylko w Warszawie, ale również w rosyjskiej wiosce, w której pracuje grupa ercheologów z Polski. Tam też spotykamy się z grupą religiną (a raczej sektą) o nazwie Chłyści, która była aktywna już w czasach carskiej Rosji, a która współcześnie odbudowała swoją potęgę i kontynuuje działalność pod nazwą Nowi Chłyści.

Jak już wspomniałam wcześniej, akcja poprowadzona dwutorowo: w Rosji i w Polsce. Z pozoru zupełnie niezwiązane ze sobą wydarzenia finalnie łączą się w jeden wątek I dają odpowiedź na wiele pytań, jakie dręczą czytelnika podczas śledzenia wszystkich wydarzeń. Momentami bywało mrocznie, strasznie, a całość utrzymana w klimacie Indiany Jonesa z dreszczykiem. Gdybym tę książkę przeczytała jako pierwszą tego autora, to byłabym zachwycona, jednak wcześniej przeczytałam kilka innych (moim zdaniem lepszych ) książek, stąd też mój entuzjazm jest nieco mniejszy, ale jak na debiut to z pewnością Pan Jacek wypadł bardzo dobrze. Został mi jeszcze do przeczytania “Doberman”. I co dalej? Mam nadzieję,że będą kolejne powieści. Każdą kupię w ciemno, do czego zachęcam również czytelników portalu lubimyczytac.pl, bo przy książkach tego autora odczuwa się prawdziwą czytelniczą ekstazę.

Debiutancka książka Jacka Piekiełko “Ciemne siły” okazała się udanym debiutem. Może nie aż tak porywająca jak późniejsze powieści tego autora, ale z pewnością może zaciekawić, trochę postraszyć, potrzymać czytelnika w napięciu i niepewności oraz dostarczyć sporo czytelniczej przyjemności.

Co więc tutaj mamy?

Ekspedycja archeologiczna z Polski w składzie: Piotr Rabes,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
308
10

Na półkach:

Szału nie było.

Szału nie było.

Pokaż mimo to

avatar
1310
614

Na półkach: , , ,

"Ciekawa sprawa, że człowiek czasami widzi to, co chciałby w istocie zobaczyć, słyszy to, w co chciałby wierzyć".

Pozytywnie jestem zaskoczona debiutem autora ("Ciemne siły" to obecnie wznowienie przez ). 
Pozycja ta zaliczana jest do gatunku grozy/horroru i kryminału. 
Pierwszy rozdział wprawił mnie w zdumienie przebiegiem wydarzeń i nieracjonalną fabułą, że zachodziłam w głowę, o czym w ogóle jest ta książka. Wybaczcie, niestety nie wyjaśnię :) Przecież na tym polega całe zaskoczenie czytelnika!
Początkowo w lekturze może razić chaos wprowadzonych ilości wątków i postaci. Jednak nie przeszkadzało mi to. Z każdym kolejnym epizodem byłam wręcz ogromnie ciekawa, jaki będzie finisz tej historii. Punktem jej wyjścia jest kilka zagadnień, o których do tej pory w ogóle nie czytałam, lub też nie miałam zbyt dużego pojęcia. A mowa o m.in. postaci znanego rosyjskiego egzorcysty, sekt, mistycyzmu i praktyk podchodzących pod manipulacje. Mieszanka polsko-rosyjskich przygód, których geneza sięga nie tylko do demonicznych mocy i legend.

"To, o czym opowiadacie, świadczy dobitnie, że ciemne siły, jakie nagromadziły się tutaj od dziesiątków lat, teraz narastają ogromnie".

Akcja fabuły pozwala naprzemiennie śledzić poczynania grupy archeologów, śledztwa w sprawie mordercy zwanego "Okrutnikiem" oraz pojawiających się "koszmarów", które spajają całość. 
Znaleziona w Rosji stara trumna w miejscu naznaczonym klątwą przeraża samych odkrywców. Okaleczone kobiety, zostają pozbawione swojego naturalnego piękna i dotychczasowego życia. 
Dla jednych i drugich rozpoczyna się dramat psychiczny i fizyczny.
Co łączy te sprawy i jak powstrzymać cierpienia bohaterów?

"Ciemne siły" okazały się rewelacyjną, mroczną kryminalną przygodą. Nie doszukujcie się tutaj historii rodem z horrorów. Wątek grozy (przynajmniej dla mnie) jest wystarczająco tajemniczy i niejasny, by wzbudzić emocje. Aż mam ochotę na więcej. 
Po wyśmienitym "Dobermanie" J. Piekiełko "Ciemne siły"  w dotychczasowej twórczości autora plasują się zaraz po nim.

PS. Adin, dwa, tri...wiecie już, co czytać?

"Ciekawa sprawa, że człowiek czasami widzi to, co chciałby w istocie zobaczyć, słyszy to, w co chciałby wierzyć".

Pozytywnie jestem zaskoczona debiutem autora ("Ciemne siły" to obecnie wznowienie przez ). 
Pozycja ta zaliczana jest do gatunku grozy/horroru i kryminału. 
Pierwszy rozdział wprawił mnie w zdumienie przebiegiem wydarzeń i nieracjonalną fabułą, że zachodziłam w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
18
14

Na półkach:

Bardzo dobra książka ,w której do końca nie wiadomo co się wydarzy . Byłam zaskoczona ,choć różne myśli krążyły w głowie podczas czytania. Zakończenie otwarte więc kto wie czy autor nie powróci do tej historii...

Bardzo dobra książka ,w której do końca nie wiadomo co się wydarzy . Byłam zaskoczona ,choć różne myśli krążyły w głowie podczas czytania. Zakończenie otwarte więc kto wie czy autor nie powróci do tej historii...

Pokaż mimo to

avatar
915
174

Na półkach: , ,

Ale mi się pobało! Aż chciałam więcej - zdecydowanie za krótkie.
W “Ciemnych siłach” Jacek Piekiełko serwuje czytelnikom dwie zupełnie różne, na pozór niemające ze sobą nic wspólnego historie. Pierwsza to rasowy horror, gdzie towarzyszymy ekspedycji archeologicznej w wykopaliskach na terenie odludnych, ponurych lasów Rosji.
Jest tajemniczo i niepokojąco, a dzięki wpleceniu w fabułę przerażających i niewytłumaczalnych koszmarów sennych, postaci Rasputina i sekretnej sekty Chłystów - i niezwykle interesująco. Wręcz namacalny jest tu klimat gęstej, klaustrofobicznej grozy. Druga historia to zupełnie inni bohaterowie i miejsce akcji. Dostajemy typowy kryminał ze śledztwem w sprawie tzw. Okrutnika - nieuchwytnego przestępcy, który makabrycznie okalecza twarze pięknych kobiet. W finale oba wątki w niespodziewany, ale na szczęście niepozbawiony sensu sposób łączą się w zaskakującą całość. Obydwie części książki są bardzo oryginalne i ciekawe (aczkolwiek mi, ze względu na moje preferencje czytelnicze, dużo bardziej przypadła do gustu pierwsza czysto horrorowa historia). Nie mogę się również przyczepić do stylu i języka - bo i te są na naprawdę wysokim poziomie. Dialogi wypadają bardzo naturalnie, a plastyczne opisy nadnaturalnych wizji i demonicznych praktyk wyznawców sekty działają na wyobraźnię i potrafią wywołać dreszcze. Sam pomysł z wykorzystaniem tajemnej sekty i Rasputina był strzałem w dziesiątkę i aż szkoda, że autor nie pokusił się o dogłębniejsze rozwinięcie tych wątków. Jedynym większym zgrzytem w “Ciemnych Siłach” są zupełnie zbędne i niepasujące - i literacko i fabularnie - do reszty powieści sceny seksu. Kiczowate i niezbyt smaczne, momentami rynsztokowe językowo - niczym wyrwane z horroru ekstremalnego. Niestety takie tanie i sprawiające wrażenie wciskanych do książki na siłę sceny erotyczne są bolączką nowej polskiej grozy. Wydaje mi się, że kilkudziesięcioletni bardzo ograniczony na naszym rynku dostęp do ambitnych horrorów zrobił swoje i dziś bardzo widać zgubną inspirację i przesiąknięcie ogólnodostępnym Mastertonem. Poza tym jednym zastrzeżeniem “Ciemne Siły” uważam za jedną z lepszych polskich powieści grozy ostatnich lat i bez wątpienia jeden z najciekawszych debiutów. Jeśli już sam debiut Jacka Piekiełko okazał się tak udany, to ja jestem spokojna o jego następne książki. Po tak pozytywnym odbiorze “Ciemnych Sił” teraz z jeszcze większą niecierpliwością czekam na najnowszy horror autora - “Białego Słonia”

Ale mi się pobało! Aż chciałam więcej - zdecydowanie za krótkie.
W “Ciemnych siłach” Jacek Piekiełko serwuje czytelnikom dwie zupełnie różne, na pozór niemające ze sobą nic wspólnego historie. Pierwsza to rasowy horror, gdzie towarzyszymy ekspedycji archeologicznej w wykopaliskach na terenie odludnych, ponurych lasów Rosji.
Jest tajemniczo i niepokojąco, a dzięki wpleceniu...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ciemne siły


zgłoś błąd