70 lat wspomnień - Hipolit Korwin Milewski Tom II

Dodaj do pakietu
Średnia ocen
9,5 9,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
9,5 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
12
5

Na półkach:

Warto przeczytać te wspomnienia nie tylko dla poznania opinii przenikliwego autora, ale i dla pięknego języka, którym je spisał.

Warto przeczytać te wspomnienia nie tylko dla poznania opinii przenikliwego autora, ale i dla pięknego języka, którym je spisał.

Pokaż mimo to

1
avatar
933
763

Na półkach:

Jedne takie wspomnienia są lepsze niż kilka podręczników historii, bo pokazują prawdziwe oblicze epoki, w tym wypadku poprzez życie i poglądy zamożnego i światowego ziemianina z kresów wschodnich. Z jednej strony monarchista i lojalny poddany kolejnych carów, z drugiej polski patriota. W chłopach cenił głupotę, bezwolność i religijność, które pozwalały nimi łatwo zarządzać. Milion poległych na froncie prostych żołnierzy francuskich były bez znaczenia wobec wielkiej polityki. Co innego majątek i życie kogoś z klasy wyższej. Z drugiej strony całe mnóstwo cech jak najbardziej chwalebnych. Spędziłem z hrabią Korwinem-Milewskim prawie połowę grudnia i nie żałuję ani chwili.

Jedne takie wspomnienia są lepsze niż kilka podręczników historii, bo pokazują prawdziwe oblicze epoki, w tym wypadku poprzez życie i poglądy zamożnego i światowego ziemianina z kresów wschodnich. Z jednej strony monarchista i lojalny poddany kolejnych carów, z drugiej polski patriota. W chłopach cenił głupotę, bezwolność i religijność, które pozwalały nimi łatwo zarządzać....

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
241
139

Na półkach: , ,

Po przeczytaniu drugiego tomu wspomnień Hipolita Korwin-Milewskiego nie mogłem się emocjonalnie pozbierać przez całą noc. Nurtowało mnie pytanie jak ktoś tak rozumny i mądry jak pan Hipolit, mający jednocześnie znajomości wśród członków rządu Republiki Francuskiej w okresie I wojny światowej był tak tępiony przez swoich rodaków. I to przez wszystkich, poczynając od Romana Dmowskiego, a kończąc na żołnierzach polskich Józefa Piłsudskiego, którzy niszczyli i palili mu majątek na terenie Wileńszczyzny, chociaż linia frontu z bolszewikami przebiegała 100 kilometrów w kierunku wschodnim. Zmarł zapomniany w Poznaniu, a jeszcze jak żył to prorokował już następną wojnę (rok 1927). Jeszcze raz się pytam dlaczego te pamiętniki nie są lekturą szkolną w miejsce przereklamowanego Żeromskiego? Polecam, warto!

Po przeczytaniu drugiego tomu wspomnień Hipolita Korwin-Milewskiego nie mogłem się emocjonalnie pozbierać przez całą noc. Nurtowało mnie pytanie jak ktoś tak rozumny i mądry jak pan Hipolit, mający jednocześnie znajomości wśród członków rządu Republiki Francuskiej w okresie I wojny światowej był tak tępiony przez swoich rodaków. I to przez wszystkich, poczynając od Romana...

więcej Pokaż mimo to

85
Reklama
avatar
1241
34

Na półkach: , , ,

Prawdziwa perełka wśród literatury pamiętnikarskiej przełomu XIX i XX wieku! Dawno już nie czytałem tak barwnych, wciągających i… szczerych wspomnień. Do lektury zachęciły mnie cytaty z tej książki zamieszczone w pracy „Ile Żydzi zawdzięczają Polakom” Aleksandra Grafa Pruszyńskiego. Nie mniej gorące podziękowania należą się jednak anonimowej osobie, która nakłoniła Milewskiego do spisania wspomnień. Coraz trudniej znaleźć na rynku wydawniczym prace trzymające w napięciu, pobudzające do myślenia i okraszone choćby kilkoma zapadającymi w pamięć myślami. Korwin-Milewski raczy nas tym wszystkim w obfitości, nie pozostawiając miejsca na nudę! To wymagająca lektura, nawet nie tyle z powodu licznych wtrętów obcojęzycznych (co uważam za walor), ile ze względu na archaiczny język i skomplikowaną strukturę zdań. Pomimo to narracja jest klarowna, wypełniona sarkastycznym humorem autora. Dowiadujemy się o jakiejś, często gorszącej lub kontrowersyjnej kwestii za sprawą aluzji – mniej lub bardziej czytelnych i dosyć niejednoznacznych, co tylko pobudza wyobraźnię i wzmaga ciekawość! Autor należał do generacji, która dysponowała fenomenalną pamięcią do najdrobniejszych szczegółów – jakże ubogo i płasko pod tym względem przedstawiają się czasy obecne…

Zazwyczaj autorzy wspomnień przeceniają swój udział w, jakkolwiek górnolotnie by to nie zabrzmiało – procesach historycznych. Nie odniosłem takiego wrażenia w przypadku Korwin-Milewskiego. Nie słyszałem o nim wcześniej, dzięki czemu inaczej niż dotychczas spojrzałem na schyłkowy okres zaborów i odbudowy niepodległego państwa. Tym bardziej, że w mainstreamie historycznym dotyczącym tej przejściowej epoki dominuje przekonanie o wyłącznym wpływie Piłsudskiego, Dmowskiego i Paderewskiego na odzyskanie niepodległości. Reszta wcale nie mniej zasłużonych osobistości (Studnicki, Milewski, Woyniłłowicz i inni) spychana jest nawet nie na plan dalszy, a wprost skazana na zapomnienie, co tyczy się też i samego autora. Dlaczego, poza wspomnianymi argumentami, warto sięgnąć po jego wspomnienia?

Z tej prostej przyczyny, że nie zaangażował się w walki polityczne II RP. Patrzył na nie z dystansu osoby poszkodowanej przez niepodległość, zdezorientowanej niekonsekwencją polskiej polityki wschodniej. Miał poza tym rzadki dar przewidywania przyszłości – zapowiadał nieuchronny wybuch wojny rosyjsko-japońskiej, tragiczne skutki wspólnej własności ziemi w Rosji i jej nierównomiernego podziału czy Wielką Wojnę, bo jeszcze przed jej rozpoczęciem zabezpieczył swój majątek. Publikował o tym artykuły we Francji, gdzie cieszył się renomą sprawozdawcy, który potrafił przedstawiać sprawy Europy Wschodniej w sposób zrozumiały dla opinii publicznej nad Sekwaną, czym nieraz przysłużył się ojczyźnie.

Każde wspomnienia przedstawiają subiektywny punkt widzenia i nie inaczej jest w przypadku „70 lat wspomnień”. Lecz brak udziału Milewskiego w politycznych sporach po 1918 roku bardzo uwiarygodnia jego relację. Wydaje się, że nie miał powodu, by świadomie kłamać lub zatajać fakty. I co najważniejsze – z lektury wyniesiemy obraz polskiej niepodległości pozbawiony mitologizacji i przez to zdecydowanie bliższy prawdy historycznej.

ŁS

Prawdziwa perełka wśród literatury pamiętnikarskiej przełomu XIX i XX wieku! Dawno już nie czytałem tak barwnych, wciągających i… szczerych wspomnień. Do lektury zachęciły mnie cytaty z tej książki zamieszczone w pracy „Ile Żydzi zawdzięczają Polakom” Aleksandra Grafa Pruszyńskiego. Nie mniej gorące podziękowania należą się jednak anonimowej osobie, która nakłoniła...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
8
5

Na półkach:

Hipolit Korwin Milewski zawsze był w centrum wydarzeń. Znał wszystkich i wiedział (niemal) wszystko. I opisywał to swoim niezwykle ciętym piórem, nie oszczędzając nikogo. A przedstawione przez niego kulisy tworzenia polskiego wojska na Zachodzie podczas I wojny światowej, czy późniejszego udziału naszej delegacji w konferencji pokojowej w Wersalu, to sprawy porażające! Nie mówiąc o tragicznych skutkach polityki II RP na Kresach. Nie wobec mniejszości narodowych, bynajmniej.
Te wspomnienia trzeba przeczytać!

Hipolit Korwin Milewski zawsze był w centrum wydarzeń. Znał wszystkich i wiedział (niemal) wszystko. I opisywał to swoim niezwykle ciętym piórem, nie oszczędzając nikogo. A przedstawione przez niego kulisy tworzenia polskiego wojska na Zachodzie podczas I wojny światowej, czy późniejszego udziału naszej delegacji w konferencji pokojowej w Wersalu, to sprawy porażające! Nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
11
11

Na półkach: ,

Oba tomy to fascynująca podróż w przeszłość, na Litwę, do Francji, Warszawy, Petersburga itd.. A ponieważ drugi tom ujawnia nam mniej znane źródła II Reczypospolitej i niepodległości, jest to przeszłość, która jest nieustannie obecna w teraźniejszości.
Można w ogóle całą lekturę zacząć od drugiego tomu, bo jest to nie tylko kryminał polityczny, ale nadto horror, że tak powiem, niepodległościowy. Czegoś inna nazwa mi nie przychodzi do głowy. Pan Korwin-Milewski nie tylko trzyma nas w napięciu, ale nadto swoimi demaskacjami wywołuje głębokie wstrząsy w patriotycznej duszy polskiej. Można później uzupełnić lekturę pierwszym tomem, który, prócz licznych podróży, oferuje kompendium wiedzy naocznej na temat kresów, ziemiaństwa, Rzeczypospolitej, Rosji, Francji, i ówczesnej Europy. Wiele wyjaśni np. w kwestii historii ziemiaństwa na Litwie, historii samego rodu Milewskich, w kwestii dlaczego można uznać pana Hipolita jednym z książąt polskiego ziemiaństwa, nie tylko litewskiego, w kwestii dziwnie konserwatywnych podstaw, jakoby katolickich nawet, kultury francuskiej, kraju który powolnym acz swobodnym tokiem zsuwa się ku państwowości socjalistycznej i to na oczach pana Milewskiego, ale wciąż osiąga sukcesy imperialne mocą owego ducha niepiśmiennego barona i niemal cysterskiej dyscypliny pracy i intelektu, kwestii Dumy petersburskiej i udziału w niej polskich ziemian i polityków, przede wszystkim pana Dmowskiego, w kwestii zwycięskich zmagań polskich ziemian z władzą carską a przede wszystkim z rosyjskimi biurokratami niższych szczebli, którzy w owym czasie (druga połowa XIX w.) tworzą już masę rewolucji socjalistycznej i dlatego są zarazą i przekleństwem i dla Rosji i dla Polski. Dlaczego, zapyta ktoś, zatem rewolucja nie wydarzyła się wtedy? I owszem już się wydarzała w postaci zamachów bombowych na carskich polityków. Ale czemu nie wydarzyła się na skalę masową? Bo rewolucja nie jest ruchem oddolnym. Jest to oczywisty wniosek wypływający z lektury 70 lat wspomnień.
Drugi tom wymaga mocnych nerwów. Dla nas Polaków 21 w. przyjmujących propagandę za historiografię niesie on szok za szokiem. W zasadzie powinienem doradzać czytanie go kawałek po kawałku, ale w moim przypadku to nie było możliwe. Musiałem to połknąć w ciągu dwu wieczorów, co zaowocowało jedną prawie bezsenną nocą. Z powodu właśnie szoku poznawczego. To co wciąga to niemal genialna synteza ukrytych manipulacji politycznych. Pan Hipolit ma niezwykłą zdolność do wydobywania tego co faktyczne i realne. Jak to dzisiaj mówimy, pisze jak jest. To się nazywa osąd egzystencjalny, bez żadnych złudzeń, gawęd, nagi szkielet molocha zwanego historią.

Oba tomy to fascynująca podróż w przeszłość, na Litwę, do Francji, Warszawy, Petersburga itd.. A ponieważ drugi tom ujawnia nam mniej znane źródła II Reczypospolitej i niepodległości, jest to przeszłość, która jest nieustannie obecna w teraźniejszości.
Można w ogóle całą lekturę zacząć od drugiego tomu, bo jest to nie tylko kryminał polityczny, ale nadto horror, że tak...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
18
4

Na półkach: ,

"W Wielki Poniedziałek 23 marca w sam dzień piorunującego ataku Niemców na Amiens, dzięki któremu angielska armja generała Gough została rozbita w proch, front przełamany na 50 kilometrów szerokości, setki angielskich gentlemanów wziętych do niewoli, jeden goły jak ojciec Adam w swoim kauczukowym „tubie11, inny z twarzą zamydloną i „gilettą11 w ręku, aż genjalny Foch po siedmiodniowej walce znowu załatał dziurę wchodzi do mnie punktualnie o 8 rano służący z rannem śniadaniem i wali się ze strachu na ziemię z tacą, kawą, śmietanką i t. d. Przy jaskrawem słońcu, czystem jak we Włoszech niebie, niemożebności jakiegokolwiek ataku nadpowietrznego niemieckich aeroplanów, rozległ się huk strasznego wybuchu nieco odmiennej intonacji niż te, któremi co wieczór prawie nas traktowały torpedy z aeroplanów. Zaśpiewała po raz pierwszy Die grosse Berta"

"W Wielki Poniedziałek 23 marca w sam dzień piorunującego ataku Niemców na Amiens, dzięki któremu angielska armja generała Gough została rozbita w proch, front przełamany na 50 kilometrów szerokości, setki angielskich gentlemanów wziętych do niewoli, jeden goły jak ojciec Adam w swoim kauczukowym „tubie11, inny z twarzą zamydloną i „gilettą11 w ręku, aż genjalny Foch po...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 70 lat wspomnień - Hipolit Korwin Milewski Tom II


Reklama
zgłoś błąd