Życie literackie w Krakowie w latach 1893-2013

Okładka książki Życie literackie w Krakowie w latach 1893-2013
Jacek Olczyk Wydawnictwo: Korporacja Ha!art reportaż
720 str. 12 godz. 0 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Korporacja Ha!art
Data wydania:
2017-02-09
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-09
Liczba stron:
720
Czas czytania
12 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364057847
Tagi:
Kraków literatura literaturoznawstwo życie literackie literaci literatura polska polscy pisarze
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Perec - instrukcja obsługi Katarzyna Bazarnik, Wawrzyniec Brzozowski, Zenon Fajfer, Jan Gondowicz, Grzegorz Jankowicz, Jacek Olczyk, Andrzej Sosnowski
Ocena 7,4
Perec - instru... Katarzyna Bazarnik,...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
0
0

Na półkach:

Aż chce się napisać: „Mam to, przeczytałem!” Książka Jacka Olczyka bowiem to monumentalne ponad 700 stronicowe dzieło. Autor dokonał rzeczy trudnej i imponującej; połączył kronikarską troskę o szczegół utkaną z cytatów (przypisy zajmują 30% książki!) ze znakomitym potoczystym stylem.

Mnie osobiście najbardziej zainteresowała historia literatury po 1989 roku oraz związki Miłosza i Kisielewskiego z Krakowem. Z dużą satysfakcją odnajdywałem opisy imprez w których uczestniczyłem jako student („Spotkania poetów Wschodu i Zachodu” w 1997), sylwetki literatów których poznałem osobiście bądź podczas spotkań poetyckich (Zagajewski, Miłosz, Kornhauser, Pieszczachowcz, Świetliki i inni), wreszcie opisy knajp w których spędziłem kawał studenckiego życia (Dym, Piękny Pies, Jemioła czy Miasto Krakoff).

Trudno cokolwiek zarzucić Autorowi. Szanuję jego lekko lewicujący punkt widzenia, choć tutaj podjąłbym z nim polemikę. Nie uważam za haniebne próby niedopuszczenia pochówku Miłosza na Skałce. Ten wybitny poeta był antyklerykałe,, nie znosił polskiego kościoła czemu nie raz daje wyraz w swych esejach i wierszach. Nie widzę więc powodu by miał spoczywać w świątyni katolickiej. Nie uważam też pretensji wobec przyznania nagrody Nobla Szymborskiej za coś niestosownego. Jej brak dla Herberta był i jest szokujący i bardzo wpisujący się w haniebną historię III RP. Zdumiewa mnie rzecz inna. Pycha i poczucie wyższości obrońców Miłosza i Szymborskiej, których obrona była nie mniej prostacka od filipik przeciwników pochówku Noblisty na Skałce czy byłej piewczyni Stalina.

Zjawiska na aktualnej mapie literackiej Krakowa oglądane przeze mnie z oddalenia oraz dystansu czasowego robią na wrażenie przygnębiająco schyłkowych. Jest coś smutnego, że Jana Józefa Szczepańskiego zastąpił Jaś Kapela, że zamiast erudyty i znakomitego eseisty (choć oportunisty, u którego nienawiść do Dobrej Zmiany spowodowała jakieś osobowościowe defekty) Zagajewskiego prym wiedzie Świetlicki będący na utrzymaniu kolejnych kobiet albo, że niejaki Sławomir Shuty jest uważany za postać literackO istotną. Niemniej to nie wina Olczyka, że takie indywidua zasiedliły ostatnich kilkadziesiąt stron książki. On po prostu spisał to co wykluło się w ostatnich 25 latach w Krakowie. Na pocieszenie (choć marne) trzeba powiedzieć, że wyżej wymienieni to nie tylko specjalność Krakowa. Jednak creme de la creme to Michał Rusinek, sekretarz Szymborskiej, który w sposób tyleż żenujący co bardzo sprawny potrafił zarobić na śmierci swej chlebodawczyni.

Na koniec. Odczuwam wielką sympatię i wdzięczność dla pana Jacka Olczyka, który tak zajmująco opisał mój Kraków. Jak będę jesienią w Polsce, wpadnę do kolejnej mutacji Pięknego Psa (teraz bodajże na Podgórzu) albo do Dymu (cały czas w tym samym miejscu) i wypiję zdrowie Autora.

Aż chce się napisać: „Mam to, przeczytałem!” Książka Jacka Olczyka bowiem to monumentalne ponad 700 stronicowe dzieło. Autor dokonał rzeczy trudnej i imponującej; połączył kronikarską troskę o szczegół utkaną z cytatów (przypisy zajmują 30% książki!) ze znakomitym potoczystym stylem.

Mnie osobiście najbardziej zainteresowała historia literatury po 1989 roku oraz związki...

więcej Pokaż mimo to

11
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Życie literackie w Krakowie w latach 1893-2013


Reklama
zgłoś błąd