Dziwny człowiek / Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!

Okładka książki Dziwny człowiek / Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!
Boris Akunin Wydawnictwo: Replika Cykl: Bruderszaft ze śmiercią (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Bruderszaft ze śmiercią (tom 3)
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2017-01-31
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-31
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376745596
Tagi:
akunin bruderszaft
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1278
24

Na półkach: ,

Akcja kolejnego, trzeciego tomu cyklu, rozgrywa się w drugim roku I Wojny Światowej. Ponownie spotykamy, znane już czytelnikom z dwóch pierwszych tomów, postacie – majora Josefa von Teofelesa (Zeppa) i Aleksieja Romanowa (Aloszę), agenta rosyjskiego kontrwywiadu. Bohaterowie powieści mają jeden priorytet - osiągnięcie wyznaczonego im celu. Podchodzą do swoich zadań poważnie i niezwykle kreatywnie, często stosując zaskakujące metody.

W "Dziwnym człowieku" niemiecki szpieg wysłany zostaje do Petersburga, gdzie uczestniczy w życiu petersburskiej śmietanki towarzyskiej, a jego misją jest zdyskredytowanie generała Żukowskiego, szefa rosyjskich służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych. Jednak nie wszystko przebiega zgodnie z planem, a zmuszony przez sytuację do improwizacji Zepp nawiązuje kontakt z wyjątkową postacią, jedną z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych w XX wieku, zwaną w powieści Pątnikiem (”jurodliwym”) - przez jednych uważanym za szarlatana, przez innych uznanym za cudotwórcę, o którym plotkowała cała Rosja. Trzeba przyznać, że obraz literacki faworyta carskiej rodziny - Rasputina - odmalowany został przez Akunina niezwykle barwnie i sugestywnie.

"Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!". Rosjanie szykują ofensywę, a Alosza, młody agent kontrwywiadu, otrzymuje niełatwe zadanie. Musi zadbać o to, aby data i miejsce ataku do końca pozostały tajemnicą, a szpiedzy i sztab wrogiej armii nie dowiedzieli się, co planują Rosjanie. Improwizacja, pomysłowość, trudne wybory i decyzje, które ukształtują i być może zmienią Aloszę już na zawsze, to smaczki i osnowa tej minipowieści.

Teofeles i Romanow - dwie postacie, które spotkały się twarzą w twarz w pierwszym tomie cyklu, a których losy opowiadane są teraz w odrębnych historiach, czy spotkają się ponownie? A może zakończenie historii Aloszy i Zeppa zaskoczy nas wszystkich. Pora sięgnąć po czwartą część Bruderszaftu…

Akcja kolejnego, trzeciego tomu cyklu, rozgrywa się w drugim roku I Wojny Światowej. Ponownie spotykamy, znane już czytelnikom z dwóch pierwszych tomów, postacie – majora Josefa von Teofelesa (Zeppa) i Aleksieja Romanowa (Aloszę), agenta rosyjskiego kontrwywiadu. Bohaterowie powieści mają jeden priorytet - osiągnięcie wyznaczonego im celu. Podchodzą do swoich zadań...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1190
781

Na półkach: ,

Pochłonięta ostatnio fantastycznym klimatem, zapragnęłam małej odmiany. I w tym miejscu przypomniałam sobie, iż na półce wciąż czekają na mnie trzy nieprzeczytane tomy cyklu Bruderszaft ze śmiercią, w których to Boris Akunin bawi się konwencją i łączy tekst literacki wraz z wizualnością dzieła filmowego. Więc „spakowałam bety” i postanowiłam powrócić na front I Wojny Światowej i sięgnęłam po trzecią odsłonę cyklu pod tytułem Dziwny człowiek / Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!

Dziwny człowiek.
Kapitan Josef von Teofels wraz z niezawodnym Timo próbują wkraść się w łaski najbardziej kontrowersyjnej, lecz wpływowej persony Cesarstwa Rosyjskiego. Czy zadanie destabilizacji rosyjskiego kontrwywiadu rękami Pątnika zostanie zakończone sukcesem?

Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!
Aleksiej Romanow, agent rosyjskiego kontrwywiadu otrzymuje kolejne nietypowe zadanie. Ma nadzorować „tajne przez poufne” przygotowania do kontrofensywy rosyjskich wojsk. Czy uda mu się utrzymać wszystkie plany w tajemnicy, szczególnie gdy tuż pod jego nosem działa ponętna nauczycielka?

Kreatywnie i z humorem.
Polubiłam się bardzo ze stylem Borysa Akunina, który dzięki dużej dawce humoru bardzo zręcznie przedstawia poczynania dwóch obcych wywiadów, z nietuzinkowymi bohaterami na czele.

Pierwszym z nich jest Teofels. Tego jegomościa już na początku przygody można było nazwać agentem „kompletnym”. Jego warsztat dopracowany był w najmniejszych szczegółach. Kunszt i profesjonalizm, to był jego znak firmowy. Teraz jednak, gdy druga strona odrobinę „podniosła poprzeczkę”, widać iż kapitan Josef von Teofels nie może iść po najprostszej linii oporu, tylko sam musi zapracować na swoje nazwisko.

Drugim bardzo ciekawym bohaterem jest Romanow. Jego z kolei poznajemy, gdy jeszcze miał „mleko pod nosem”. Jednak dzięki wytrwałości i instynktowi zmienia on oblicze rosyjskiego wywiadu. Owszem wciąż popełnia błędy, ale stale się rozwija i coraz więcej misji kończy się spektakularnym sukcesem.

Dlatego jeżeli macie ochotę na mocne starcie dwóch obcych wywiadów okraszone doskonałymi dialogami, nieoczekiwanymi zwrotami akcji i dużą dawką dobrego humoru, to sięgnijcie po powieści Borisa Akunina. Mogę Was zapewnić, iż Dziwny człowiek / Grzmijcie, fanfary zwycięstwa! nie pozwolą Wam się nudzić. :)

https://unserious.pl/2021/05/dziwny-czlowiek/

Pochłonięta ostatnio fantastycznym klimatem, zapragnęłam małej odmiany. I w tym miejscu przypomniałam sobie, iż na półce wciąż czekają na mnie trzy nieprzeczytane tomy cyklu Bruderszaft ze śmiercią, w których to Boris Akunin bawi się konwencją i łączy tekst literacki wraz z wizualnością dzieła filmowego. Więc „spakowałam bety” i postanowiłam powrócić na front I Wojny...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
1687
612

Na półkach: , , , , , ,

„Dziwny człowiek. Grzmijcie fanfary zwycięstwa!” to bardzo udana kontynuacja opowieści o wywiadzie w czasie pierwszej wojny światowej. Rozwój i możliwość lepszego poznania bohaterów tylko utwierdza, że ta dwójka spotka się ponownie, by znów nie cofając się przed niczym odnieść zwycięstwo nad przeciwnikiem. Przyjemna forma i wciągająca treść, to wystarczająco dużo, by być z lektury zadowolonym, to że została ona wzbogacona ciekawą oprawą graficzną tylko przemawia na jej korzyść.

https://bachaworld.blogspot.com/2021/01/dziwny-czowiekgrzmijcie-fanfary.html

„Dziwny człowiek. Grzmijcie fanfary zwycięstwa!” to bardzo udana kontynuacja opowieści o wywiadzie w czasie pierwszej wojny światowej. Rozwój i możliwość lepszego poznania bohaterów tylko utwierdza, że ta dwójka spotka się ponownie, by znów nie cofając się przed niczym odnieść zwycięstwo nad przeciwnikiem. Przyjemna forma i wciągająca treść, to wystarczająco dużo, by być z...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
514
415

Na półkach:

Impreza trwa. Jeszcze jedna kolejka, jeszcze jeden toast. Kto będzie bawił się dalej, a kto dziś wypije bruderszaft ze śmiercią.

W kolejnej odsłonie cyklu "Bruderszaft ze śmiercią" prym wiodą dwie, znane czytelnikom, postacie – Josef von Teofels i Aleksiej Romanow.
W "Dziwnym człowieku" niemiecki szpieg przenika do kręgów petersburskiej socjety. Zadanie jest bardzo delikatne i wymagające subtelności. Aby je zrealizować Josef von Teofels nawiązuje kontakt z wyjątkową postacią w rosyjskiej historii. Owianą mgiełką mistyki. Macie podejrzenia o kogo może chodzić?

"Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!" można streścić zdaniem: "byleby się nie wydało". Rosjanie szykują ofensywę, a misją młodego agenta kontrwywiadu jest zadbanie, aby plan pozostał jak najdłużej w tajemnicy i aby udało się zaskoczyć przeciwnika. Okazuje się, że zadnie nie jest łatwe. Informatorzy są czujni. Aleksiej będzie musiał wykazać się kreatywnością, żeby wrogie dowództwo nie domyśliło się co planują Rosjanie.

Kolejne dwie opowieści z cyklu "Bruderszaft ze śmiercią" i kolejne dwa zadania, które mogą zaważyć na wyniku wojny. Boris Akunin oczywiście nie jest w stanie zmienić historii, ale w jej ramach może tworzyć wciągające przygody. Polubiłam te przepychanki wywiadów rosyjskiego i niemieckiego i polubiłam postacie Josefa i Aleksieja (chociaż to wrogowie). Oboje podchodzą do swoich zadań bardzo poważnie, ale i kreatywnie. Wytyczne wytycznymi, ale najważniejsze jest osiągniecie oczekiwanego celu. Właśnie ta umiejętność zachowania zimnej krwi i improwizacji wyjątkowo mi się u nich podoba. Szczególnie opowieść "Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!". Skojarzyła mi się z popularnymi serialami kryminalnymi typu "CSI. Kryminalne zagadki". Nie, nie, nikt nie badał w Bruderszafcie DNA. Mam na myśli raczej rozległość wiedzy, szybkość łączenia faktów i wyciągania wniosków. Odpowiednie przeszkolenie plus analityczny umysł i mamy dobrego wywiadowcę.

Podsumowanie
Cykl "Bruderszaft ze śmiercią" to dziesięć opowieści, więc minęliśmy właśnie półmetek. Zdradzę wam, że kiedy zaczynałam go czytać nie przypuszczałam, że aż tak się wkręcę w szpiegowskie przygodówki osadzone w czasie I wojny światowej. Moje zainteresowanie nie spada. Polubiłam bohaterów tych minipowieści i spodobał mi się sposób w jaki Boris Akunin je napisał.

Impreza trwa. Jeszcze jedna kolejka, jeszcze jeden toast. Kto będzie bawił się dalej, a kto dziś wypije bruderszaft ze śmiercią.

W kolejnej odsłonie cyklu "Bruderszaft ze śmiercią" prym wiodą dwie, znane czytelnikom, postacie – Josef von Teofels i Aleksiej Romanow.
W "Dziwnym człowieku" niemiecki szpieg przenika do kręgów petersburskiej socjety. Zadanie jest bardzo...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
606
200

Na półkach: ,

https://zapomnianypokoj.blogspot.com/


Cykl „Bruderszaft ze śmiercią” to moje największe odkrycie tego roku. Sięgając po pierwszy tom serii Akunina nie spodziewałem się, że ta aż tak mnie oczaruje. Bohaterowie, których nie sposób nie lubić, nieznany mi do tej pory klimat I Wojny Światowej oraz świetne poczucie humoru autora to tylko nieliczne przykłady przemawiające na korzyść tego cyklu. „Dziwny człowiek / Grzmijcie fanfary zwycięstwa” czyli trzeci tom serii również mnie nie rozczarował.

Tak jak to miało miejsce w poprzednich tomach również i na trzeci składają się dwie mikropowieści.

„Dziwny człowiek” opisuje losy znanego już nam niemieckiego agenta Josefa von Teofelsa. Tym razem kapitan udaje się z misją zdyskredytowania generała Żukowskiego. Jednak nie wszystko przebiega zgodnie z planem a szpieg na swojej drodze spotyka jedną z najbardziej tajemniczych postaci XX wieku.

„Grzmijcie fanfary zwycięstwa” przenoszą nas na pierwszą linię frontu. To tam wraz z Aleksiejem Romanowem będziemy musieli przeprowadzić akcję dezinformacyjną wroga oraz zrobić wszystko aby data mi miejsce ofensywy do końca pozostały tajemnicą.

Boris Akunin pozwala swojemu czytelnikowi spotkać postać Rasputina. Postać ta już za swojego życia budziła kontrowersje at po latach ciągle budzi ciekawość. Akunin nie ocenia postaci Rasputina. Przedstawia go w taki sposób, że czytelnik do końca nie wie czy posiadał on jakieś niezwykłe umiejętności czy był szarlatanem. Autor pozwala czytelnikowi na własną ocenę Rasputina i być może do dalszego zgłębiania jego życiorysu. Pewnym jest natomiast to, że dzięki zaufaniu carycy miał olbrzymi wpływ na to co działo się w Rosji i kto wie jak potoczyłyby się losy wojny gdyby postępowano według jego rad i gdyby nie został zamordowanym.

Akunin po raz kolejny ukazuje życie poza linią okopów. Podczas gdy na froncie giną żołnierze a w kraju zaczyna brakować wszystkiego, elita organizuje wręcz nieprzyzwoite w takich okolicznościach przyjęcia. Przykładem zepsucia i oderwania od rzeczywistości rosyjskiej śmietanki towarzyskiej niech będzie postać księżnej, która przebywała w niewoli w trzypokojowym mieszkaniu wraz ze swoją służką. Warunki, które dla wielu były (i myślę, że nadal są) nieosiągalnym marzeniem, dla niej były katorgą jaką ledwie przeżyła.

W trzecim tomie cyklu „Bruderszaft ze śmiercią” możemy przekonać się, że pomimo początkowych trudności wywiad carski zaczyna dobrze funkcjonować. Chociaż wydawało się, że głupota dowodzących, którzy po macoszemu traktowali ten element wojennej układanki, spowoduje to iż Rosjanie nigdy nie będą mieli wywiadu z prawdziwego zdarzenia, to zaczęto uczyć się na błędach. Od sposobu traktowania żołnierzy po psychologię, która ułatwiała szpiegom wcielanie się w różne role. Wiadomo, że nie wszystkie misje mogą zakończyć się sukcesem ale przynajmniej starcia wywiadów stają się bardziej wyrównane i nie ma już takiej dysproporcji sił jak na początku wojny.

Po raz kolejny Akunin pokazał, że potrafi nawet najbardziej dramatyczne sytuacje okrasić doskonałym humorem. Autor nie oszczędza również swoich bohaterów, którzy wpadają z jednych kłopotów w drugie tarapaty. Ne sposób nie lubić zarówno von Teofelsa jak i Romanowa. Chociaż różnią się od siebie charakterem i kodeksem moralnym to w każdym z nich znajdziemy coś co potrafi urzec czytelnika.

„Dziwny człowiek / Grzmijcie fanfary zwycięstwa!” to kolejna doskonała książka Borisa Akunina. Jak już wspominałem kiedyś: cykl „Bruderszaft ze śmiercią” jest moim największym książkowym odkryciem tego roku. Wciągająca fabuła, niezwykli bohaterowie, humor i lekkość pióra Akunina to tylko kilka atutów, które powinny zachęcić do sięgnięcia po tą serię.

https://zapomnianypokoj.blogspot.com/


Cykl „Bruderszaft ze śmiercią” to moje największe odkrycie tego roku. Sięgając po pierwszy tom serii Akunina nie spodziewałem się, że ta aż tak mnie oczaruje. Bohaterowie, których nie sposób nie lubić, nieznany mi do tej pory klimat I Wojny Światowej oraz świetne poczucie humoru autora to tylko nieliczne przykłady przemawiające na...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
966
764

Na półkach: ,

Ponownie spotkałam się z bohaterami serii Borisa Akunina „Bruderszaft ze śmiercią”. W „Dziwnym człowieku” z Josefem von Teofelsem i jego sługą Timo, a w „Grzmijcie fanfary zwycięstwa” z Aleksiejem Romanowem i księciem Kozłowskim.

Zapraszam Was na www.czytaska.pl na kilka zdań o kolejnym tomie powieści filmowych Borisa Akunina

Ponownie spotkałam się z bohaterami serii Borisa Akunina „Bruderszaft ze śmiercią”. W „Dziwnym człowieku” z Josefem von Teofelsem i jego sługą Timo, a w „Grzmijcie fanfary zwycięstwa” z Aleksiejem Romanowem i księciem Kozłowskim.

Zapraszam Was na www.czytaska.pl na kilka zdań o kolejnym tomie powieści filmowych Borisa Akunina

Pokaż mimo to

7
avatar
450
346

Na półkach: ,

Cykl, któremu dzisiaj poświęcę nieco uwagi, nie był mi wcześniej znany. Natomiast autor - owszem. Nigdy jednak nie pisałam tutaj o jego powieściach, chociaż miałam styczność z niektórymi kryminałami, na przykład z serii Przygody Erasta Fandorina. Niektórzy z Was zorientowali się już zapewne, że chodzi o Borisa Akunina, popularnego pisarza rosyjskiego pochodzenia gruzińskiego. Na swoim koncie ma on wiele kryminałów, których akcja toczy się w realiach carskiej Rosji. Nie inaczej jest z cyklem "Bruderszaft ze śmiercią", który ukazuje się w Polsce po raz pierwszy za sprawą Wydawnictwa Replika. Część III cyklu zawiera dwie minipowieści utrzymane w oryginalnej konwencji "powieści - filmu". Są to: "Dziwny człowiek" i "Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!".

Wspomniana konwencja to rodzaj eksperymentu, na który pozwolił sobie autor pisząc o wydarzeniach z czasów I wojny światowej. Otóż, pozwolił sobie na połączenie tekstu literackiego z obrazowością jaką niesie dzieło filmowe, w tym wypadku film niemy. W zamyśle autora czytelnik miał poczuć się jak w dawnej sali kinowej, gdzie prezentowano ruchome sceny w połączeniu z muzyką odgrywaną na miejscu przez taperów, a oczom widzów ukazywały się plansze tekstowe przedstawiające dialogi i wyjaśniające zawiłości fabuły. Stylistyka tych plansz została zachowana. W książce znajdują się poza nimi również zdjęcia i rysunki. Całość po trosze przypomina powieść graficzną, ale moim zdaniem zabieg ten jest bardzo udany i powoduje, że odbiór książki jest urozmaicony.

Trzeci tom cyklu "Bruderszaft ze śmiercią" przedstawia dwie historie związane z sytuacją panującą na froncie I wojny światowej. Autor skupił się na zmaganiach agentów wywiadów, którzy próbowali pokrzyżować szyki potężnym armiom dezinformując i kompromitując przeciwników.
W "Dziwnym człowieku" czytelnik bierze udział w operacji niemieckiego wywiadu, która prowadzona jest wśród petersburskiej śmietanki towarzyskiej. Major Josef van Teofels vel Zepp otrzymuje zadanie najwyższej wagi, ma zneutralizować generała Żukowskiego, speca wywiadu rosyjskiego, odpowiedzialnego za fiasko niemieckiej kampanii 1915 roku. Na drodze do sukcesu staje mistyk i faworyt rodziny cara Mikołaja II. Literacka kreacja Grigorija Rasputina udała się Akuninowi przednio. Człowiek - zagadka, wywołujący skandal za skandalem, legendarny faworyt carycy Aleksandry Fiodorownej został włączony w intrygę skonstruowaną dla potrzeb fabuły. Choćby tylko dla niej warto przeczytać opowieść o "Dziwnym człowieku".


Druga minipowieść, czyli "Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!" to z kolei historia agenta rosyjskiego kontrwywiadu Aleksieja Romanowa, który otrzymuje zadanie najwyższej wagi. Od niego zależy, czy planowany atak Frontu Południowo-Zachodniego uda się utrzymać w tajemnicy przed wrogiem. Dźwigając brzemię odpowiedzialności młody agent spotka na swej drodze trudną miłość oraz zostanie wystawiony na próbę, której wolałby nigdy nie przechodzić.

Oba utwory czyta się bardzo przyjemnie, w dużej części zawdzięczamy to humorowi, który towarzyszy nam podczas lektury. Boris Akunin w ciekawy i lekki sposób przedstawia wojnę szpiegów z początków XX wieku. Zręczny styl powoduje, że chętnie śledzimy poczynania głównych bohaterów i niespodziewane figle losu, które zmuszają ich do nagłej zmiany planów. Często śmierć zagląda im w oczy, ale spryt i odwaga powodują, że potrafią wyjść cało z niejednej opresji.

Lubię powieści w stylu retro, szczególnie kryminały, o których pisałam już tutaj po wielokroć. Powieści Borisa Akunina doskonale wpisują się w ten nurt. Wprawdzie "Dziwny człowiek" i "Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!" nie są powieściami kryminalnymi, ale za to można z nich wyłowić wiele tak zwanych smaczków związanych z opisywaną w nich epoką. Ukazują mentalność ówczesnych ludzi, atmosferę lat wojny, życie frontowo-okopowe i pierwsze wynalazki, które znalazły uznanie wśród możnych po obu stronach wojennej barykady.

Eksperyment z użyciem konwencji "powieści-filmu" jest, jak już wspomniałam wcześniej, ciekawym zabiegiem literackim. Boris Akunin postanowił wpłynąć na wyobraźnię czytelnika stosując różne elementy stymulujące. Poza tekstem z wydzielonymi nagłówkami, niczym w niemym kinie, mamy tutaj również "ścieżkę dźwiękową", pieśni w stylu ludowym i mnóstwo ciekawych czarno-białych zdjęć. Moim zdaniem przyjęta przez autora formuła wielu odbiorcom przypadnie do gustu.

Polecam "Bruderszaft ze śmiercią". Moją przygodę z cyklem rozpoczęłam od tomu III, nie ma to wpływu na odbiór treści. Z ciekawością sięgnę po wcześniejsze, wydane w 2015 i 2016 roku.

Cykl, któremu dzisiaj poświęcę nieco uwagi, nie był mi wcześniej znany. Natomiast autor - owszem. Nigdy jednak nie pisałam tutaj o jego powieściach, chociaż miałam styczność z niektórymi kryminałami, na przykład z serii Przygody Erasta Fandorina. Niektórzy z Was zorientowali się już zapewne, że chodzi o Borisa Akunina, popularnego pisarza rosyjskiego pochodzenia...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
6970
5923

Na półkach: , ,

EKSPERYMENT ZE ŚMIERCIĄ

Boris Akunin to jedyny obok klasyków oraz mistrzów fantastyki pokroju braci Strugackich oraz Kiryła Bułyczowa pisarz rosyjski, którego cenię. Pisarza mocno związany z gatunkiem kryminałów retro, ale i eksperymentator, próbujący swoich sił w najróżniejszych stylistykach, a także bawiący się konwencją samej literatury. Seria „Bruderszaft ze śmiercią” to jeden z ciekawszych jego eksperymentów, łączących retro beletrystykę z niemym filmem. I chociaż najlepszemu dziełu pisarza, którym dla mnie wciąż pozostaje „Azazel” nie dorównuje, wciąż stanowi kawał naprawdę dobrej literatury rozrywkowej.

Na trzeci tom polskiego wydania „Bruderszaftu…” jak i na poprzednie złożyły się dwie części oryginalnej serii. Akcja obu dzieje się w trakcie trwania pierwszej wojny światowej. W pierwszej z nich, zatytułowanej „Dziwny człowiek” Josef von Teofels dostaje kolejne zadanie. Cel kampanii z 1915 roku nie został osiągnięty i Rosja nie upadała mimo straty dwóch i pół miliona żołnierzy. Dodatkowo rosyjski wywiad i kontrwywiad stały się wielkim problemem, szczególnie że przez zmanipulowane informacje doszło na froncie do kolejnej klęski Niemiec. A wszystko przez generała Żukowskiego, który przewerbował ich agenta. Josef ma za zadanie pozbyć się Żukowskiego. Zabicie go uczyniłoby z generała męczennika, dlatego najlepszym sposobem jest zdyskredytowanie przeciwnika…
Bohaterem drugiej opowieści „Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!” jest agent rosyjskiego kontrwywiadu Aleksiej Romanow staje się kluczową postacią dla wielkiego natarcia na siły wroga. Mimo wieku i stopnia osiągnął naprawdę wielki sukces, teraz od niego będą zależały losy tajnego planu…

Boris Akunin (a właściwie Grigorij Szałwowicz Czchartiszwili) dał się przede wszystkim poznać, jako autor powieści kryminalnych. Cykl „Bruderszaft ze śmiercią” pozornie uderza w inne klimaty: bohaterami są szpiedzy dwóch stron wojennej barykady. Pamiętajmy jednak, że nawet w swoim opus magnum, jak można bez wahania określić wciąż niezakończony cykl o Eraście Fandorinie, nie zabrakło podobnych klimatów. Historia ta po części toczyła się w czasie konfliktu rosyjsko-tureckiego, który nie pozostał bez wpływu na życie głównego bohatera. Wprawdzie tamtym powieściom bliżej było do przygód Sherlocka Holmesa, niż czegokolwiek innego, ale pokazują dobrze, że w „Bruderszafcie…” Akunin wcale nie zmienił frontu. Zmienił jedynie proporcje, zagadki zastępując nie mniej wciągającą akcją, a całość okraszając niezwykle klimatycznymi realiami początków minionego stulecia.

Omawiając powieści twórcy „Azazela” nie można też zapomnieć o stylu. Akunin pisze bowiem lekko, nieco staromodnie i bardzo, ale to bardzo przyjemnie. Z łatwością przykuwa czytelniczą uwagę, potrafi oczarować opisami, a także zaciekawić bohaterami. „Bruderszaft…” posiada jednak jeszcze jedną ciekawą cechę: zabawę obrazem. Po przekartkowani tomu w oczy rzuca się całe mnóstwo czarnobiałych ilustracji. Czasem są to rysunki, czasem zdjęcia, razem stylizowane są na stare albumy i nieme nagrania. Próba zatarcia granicy między dwoma rodzajami mediów wprawdzie bardziej zbliżyła powieść do komiksu, niż filmu, nie mniej efekt jest bardzo ciekawy. Szczególnie w połączeniu z faktami historycznymi.

Podsumowując, „Bruderszaft…” to bardzo ciekawa i przyjemna pozycja, którą znakomicie czyta się nawet bez znajomości poprzednich tomów. Podana lekko, przyjemnie z humorem i napięciem, dostarcza solidnej porcji bardzo ładnie wydanej rozrywki. Jeśli lubicie Akunina, na pewno się nie zawiedziecie.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/03/09/bruderszaft-ze-smiercia-tom-3-dziwny-czlowiek-grzmijcie-fanfary-zwyciestwa-boris-akunin/

EKSPERYMENT ZE ŚMIERCIĄ

Boris Akunin to jedyny obok klasyków oraz mistrzów fantastyki pokroju braci Strugackich oraz Kiryła Bułyczowa pisarz rosyjski, którego cenię. Pisarza mocno związany z gatunkiem kryminałów retro, ale i eksperymentator, próbujący swoich sił w najróżniejszych stylistykach, a także bawiący się konwencją samej literatury. Seria „Bruderszaft ze śmiercią”...

więcej Pokaż mimo to

51
avatar
539
539

Na półkach: , ,

Cykl robi się coraz ciekawszy. Pierwsza część opowiada o Rasputinie, a ja bardzo interesuję się historią carskiej rodziny Romanowów, więc temat przypadł mi do gustu. Za zdziwieniem zauważyłam, że zaczynam lubić Zeppa, który w poprzednich tomach raczej działał mi na nerwy. Druga część też bardzo ciekawa. Przewiduję, że w ostatnim tomie Zepp i Alosza spotkają się w ostatecznym pojedynku na śmierć i życie...

Cykl robi się coraz ciekawszy. Pierwsza część opowiada o Rasputinie, a ja bardzo interesuję się historią carskiej rodziny Romanowów, więc temat przypadł mi do gustu. Za zdziwieniem zauważyłam, że zaczynam lubić Zeppa, który w poprzednich tomach raczej działał mi na nerwy. Druga część też bardzo ciekawa. Przewiduję, że w ostatnim tomie Zepp i Alosza spotkają się w...

więcej Pokaż mimo to

79
avatar
111
30

Na półkach:

Jak już wcześniej wspomniałam, ocenianie przeze mnie Akunina jest nieco spaczone. A to ze względu na to, że to jeden z moich ulubionych autorów. Cokolwiek by nie wszyło z pod pióra tego autora, ja zawsze będę książką zachwycona. I w tym przypadku, również muszę stwierdzić: jestem zachwycona.

"Dziwny człowiek i Grzmijcie fanfary zwycięstwa" jest to już 3 z kolei książka o losach Kapitana Josefa von Teofelsa oraz agenta kontrwywiadu Aleksieja Romanowowa. W oby dwu przypadkach mamy do czynienia z wartką akcją i ciekawymi sprawami do rozwiązania. Z jednej strony mamy Znachora, człowieka o dwóch twarzach, który jest bliskim członkiem carskiej świty a z drugiej kapitan Von Teofels, który musi rozwikłać zagadkę człowieka uzdrowiciela, na ile jest to gra? na ile jest to talent? - to musicie przeczytać sami.
W części "Grzmijcie fanfary zwycięstwa" wracamy do Aleksieja, młodego matematyka, geniusza dedukcji, na którego barki spadła wielka odpowiedzialność za losy Rosji. Udział w przedsięwzięciu przypadnie również pięknej Ukraince, dla której Romanow straci głowę, czy miłość w kontrwywiadzie to gra czy prawdziwe uczucie? Świetne perypetie frontowe, odrobina miłości, zagadek, planów rozszyfrowania wroga. To za co kocham Akunina, nigdy nie wiemy jakie będzie zakończenie.

Serdecznie polecam tą książkę jak i dwie poprzednie. Idealnie zbilansowany kryminał historyczny, przy którym słowo nuda nie ma racji bytu

Pozdrawiam
Love Read Sleep

Jak już wcześniej wspomniałam, ocenianie przeze mnie Akunina jest nieco spaczone. A to ze względu na to, że to jeden z moich ulubionych autorów. Cokolwiek by nie wszyło z pod pióra tego autora, ja zawsze będę książką zachwycona. I w tym przypadku, również muszę stwierdzić: jestem zachwycona.

"Dziwny człowiek i Grzmijcie fanfary zwycięstwa" jest to już 3 z kolei książka o...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziwny człowiek / Grzmijcie, fanfary zwycięstwa!


Reklama
zgłoś błąd