Stambuł, Stambuł

Okładka książki Stambuł, Stambuł
Burhan Sönmez Wydawnictwo: Książkowe Klimaty Seria: Tureckie Klimaty literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Tureckie Klimaty
Tytuł oryginału:
Istanbul, Istanbul
Wydawnictwo:
Książkowe Klimaty
Data wydania:
2017-03-10
Data 1. wyd. pol.:
2017-03-10
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365595300
Tłumacz:
Paulina Dominik
Tagi:
literatura turecka nadzieja przemoc reżim samotność Stambuł Turcja więzienie wspomnienia
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
470
319

Na półkach:

Wbrew aplauzowi recenzentów nie zachwyciłem się tą książką, przeciwnie dotrwałem do końca z trudem i pewną irytacją. Dekameron, którego konstrukcja przywoływana jest jako pomysł równoległy to opowieści ludzi (w zasadzie) szczęśliwych, beztroskich, bogatych, mądre i pełne morału, jednak prowadzone głównie dla zabicia czasu, pokonania nudy. Tu, w Stambule, opowieści może i są ciekawe jednak trudno mi wyobrazić sobie by ludzie tak dręczeni i torturowani na jednych kartach, na innych - w przerwach między torturami prowadzącymi na skraju świadomości i życia byli w stanie snuć takie dywagacje i fantazje, choćby najbardziej skądinąd ciekawe czy słuszne. Do tego: do ostatniej kropki nie wyjaśnia się nic na temat "sprawy", z powodu której bohaterowie - ci w więzieniu, i ci inni - popadli w tak straszliwe opresje, wiodące do unicestwienia. I wreszcie: Stambuł-miasto, przecież naprawdę piękne, tajemnicze, bogate wiekami kultur. W części opowieści bohaterów jest do tego odniesienie, niestety momentami jest ono utożsamieniem tego zła, w którym ugrzęźli bohaterowie.

Wbrew aplauzowi recenzentów nie zachwyciłem się tą książką, przeciwnie dotrwałem do końca z trudem i pewną irytacją. Dekameron, którego konstrukcja przywoływana jest jako pomysł równoległy to opowieści ludzi (w zasadzie) szczęśliwych, beztroskich, bogatych, mądre i pełne morału, jednak prowadzone głównie dla zabicia czasu, pokonania nudy. Tu, w Stambule, opowieści może i są...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1723
991

Na półkach: ,

Stambuł, Stambuł - miasto niejednoznaczne, niczym starożytny bożek pokazujące swoje odmienne oblicze. Jest i śmiechem, krotochwilą, banałem ale i jest łzami, cierpieniem, krwią. Oblicza pojawiają się naprzemiennie, zmieniają się w mgnieniu oka, zacierają się między nimi granice. Co jest prawdą a co złudzeniem?

W więzieniu w Stambule siedzi kilku bohaterów, wspólnie czekają na kolejne przesłuchania, które stają się coraz brutalniejsze i bardziej bezwzględne. Aby zapełnić czas w celi opowiadają sobie historie: zabawne anegdoty, przypowieści, zagadki. Niczym w ,,Dekameronie" przez dziesięć dni próbują zagłuszyć strach i przerażenie śmiechem, zabić czas historiami, które poruszają umysł, przypowieściami, których sens sięga znacznie głębiej. Jednak rezultat tego jest odmienny. Zamiast zatuszować brutalność świata obok nich, poprzez głęboki rozdźwięk widać jak straszna jest rzeczywistość, która ich otacza. Widać jak złudne są marzenia, jak silna miłość, że nawet najpiękniejsze wyobrażenia nie wygrają z okrutną siłą.

,,Stambuł, Stambuł" to jedna z tych książek, której siła i wymowa tkwią w jej uniwersalizmie. Stambuł - podzielony na dwa kontrastowe obrazy staje się metaforą całego świata, w którym śmiech i radość próbują zatuszować to co złe i straszne. To pomaga na chwilę ale zawsze nadchodzi moment, kiedy trzeba stanąć twarzą w twarz z zagrożeniem. Również opowieści, które snują bohaterowie dużo mówią - są śmieszne, lekkie ale tylko pozornie, bo one też coś tuszują. Są maską, którą pokazujemy innym wtedy gdy nie chcemy pokazać prawdziwego oblicza.

,,Stambuł, Stambuł" to opowieść, którą można odebrać na wielu płaszczyznach i w której każdy znajdzie coś co go poruszy, zaciekawi, wzruszy ale i zaszokuje. To opowieść o sile wyobraźni w świecie, który próbuje odrzeć ze wszystkiego. Polecam!

Stambuł, Stambuł - miasto niejednoznaczne, niczym starożytny bożek pokazujące swoje odmienne oblicze. Jest i śmiechem, krotochwilą, banałem ale i jest łzami, cierpieniem, krwią. Oblicza pojawiają się naprzemiennie, zmieniają się w mgnieniu oka, zacierają się między nimi granice. Co jest prawdą a co złudzeniem?

W więzieniu w Stambule siedzi kilku bohaterów, wspólnie czekają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
118
50

Na półkach:

Książka ma swoje gorsze momenty, ale ogólnie jest na stałym, dobrym poziomie.
Lektura bardzo mocno osadzona w tureckich realiach i pisana raczej pod tureckiego czytelnika; na pewno nie dla osób, które nie znają Stambułu w ogóle.

Książka ma swoje gorsze momenty, ale ogólnie jest na stałym, dobrym poziomie.
Lektura bardzo mocno osadzona w tureckich realiach i pisana raczej pod tureckiego czytelnika; na pewno nie dla osób, które nie znają Stambułu w ogóle.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
161
117

Na półkach:

Ece Temelkuran napisała o tej książce, że jest głęboko poruszającą powieścią o przeobrażającej roli słów w czasach rozpaczy. I mnie, przyznaję, zachwycił pomysł autora, by pokazać, jak w najczarniejszych momentach życia ocalenie można znaleźć w opowieściach.
Burhan Sönmez, podobnie jak wcześniej Tahar Ben Jelloun w książce „To oślepiające, nieobecne światło”, zabiera nas do więzienia. Tam właśnie, umieszczeni w ciasnych celach mężczyźni, przeciwstawiają własną wyobraźnię okrucieństwu. Podobnie jak chroniących się przed dżumą florentyńczyków z „Dekameronu”, tak też bohaterów Sönmeza, obserwujemy przez 10 dni. W przerwach między torturami, w betonowej celi, zmarznięci i głodni przywołują Stambuł, który znają z przeszłości. Stambuł spoza celi. Z historii.
Mamy więc w opowieści Sönmeza dwa miasta. Podziemne i to na powierzchni. Mroczne i barwne. Szeptane i to głośne. Mamy dziś i bliżej nieokreślone kiedyś. Mamy ból i nadzieję. Piekło i raj. Stambuł i Stambuł.

Poprzez swoje opowieści umieszczeni w celi mężczyźni uciekają przed bólem. Podejmują próbę zachowania człowieczeństwa. Wybronienia się przed szaleństwem. Student, fryzjer, Dayו Küheylan i doktor muszą jednak ważyć słowa. Zasada jest prosta: nie zdradzić zbyt wiele o sobie. Oszczędzi to torturowanej reszcie zdradzenia czegokolwiek, co mogłoby okazać się istotne. A więc, żeby przetrwać należy mówić tak, by zachować tajemnice. Niezależnie od narastającej potrzeby bliskości. Niezależnie od poczucia solidarności.
Mimo barbarzyństwa, jakiego w książce nie brakuje, w opowieści Sönmeza zadziwia czułość wobec miasta. Widać, że autor kocha swoją ziemię. Zdaje sobie jednak sprawę z krzywd, jakie miały na niej miejsce. Zdaje się też dostrzegać kierunek, w jakim podążamy jako ludzie. Czy znaki na naszej drodze wskazują już samozagładę?

Więcej recenzji na blogu Projekt: książki https://projektksiazki.blogspot.com/

Ece Temelkuran napisała o tej książce, że jest głęboko poruszającą powieścią o przeobrażającej roli słów w czasach rozpaczy. I mnie, przyznaję, zachwycił pomysł autora, by pokazać, jak w najczarniejszych momentach życia ocalenie można znaleźć w opowieściach.
Burhan Sönmez, podobnie jak wcześniej Tahar Ben Jelloun w książce „To oślepiające, nieobecne światło”, zabiera nas...

więcej Pokaż mimo to

avatar
225
178

Na półkach: ,

Lubię książki o miastach pisane nie dla turystów. Lubię powojenną nieuporządkowaną Warszawę Trymanda. Lubię szemrany Londyn Zadie Smith, etniczny i podupadły. Lubię kompaktowy i złożony Dublin Joyce'a. Do książki Sönmeza podeszłam nieturystycznie.

Istambuł, metropolia na skraju kontynentów i złożoności, w książce stał się marzeniem, pragnieniem i opresyjną pułapką oraz salą tortur. Zero pocztówkowego tła, miłości wśród zabytków, czy seksu w mieście. Sönmez sięgną po pesymizm i mroczność, aby pokazać miasto, które kocha. Zszedł trzy poziomy niżej i osadził swoich bohaterów w więzieniu pod ulicami miasta. Mikroskopijna cela i czterej mężczyźni, więźniowie polityczni. Demirtay - student, Kamo - fryzjer, wujek Küheylan i lekarza, przez dziesięć dni snują opowieści, przypowieści, legendy i parabole. Banalne, zabawne, iście dekameronowskie historie, choć wcale niesprośne. Mało o sobie, żeby nie kusić losu, żeby komuś w momencie przypalania stóp się nie wymsknęło. Słowa ważą tu więcej niż jedzenie. Puzzel po puzzlu, historia po historii wyłania nam się miejski obraz polifoniczny. Snują opowieści z minionego życia, odpychając ból i dręczące myśli. Wyobrażają sobie skręcanie papierosów, odgaszanie ich w popielniczce, popijanie raki i zajadanie się grillowanymi rybami. W tle Bosfor, zachody słońca, śmiech. Fantazja to jedyny sposób na ucieczkę w przyszłość. Oprócz dykteryjek, są też relacje z aresztowań, enigmatyczne wspominki tortur, te adresowane wprost do czytelnika, bo brutalne zderzanie wyimaginowanych drobnych przyjemności i oczekiwania na pewny ból, przemawia do obserwujących z dystansu.

CAŁOŚĆ: http://ksiazkisaniebezpieczne.blogspot.com/2017/04/miasto-rownolege-stambu-stambu-burhan.html

Lubię książki o miastach pisane nie dla turystów. Lubię powojenną nieuporządkowaną Warszawę Trymanda. Lubię szemrany Londyn Zadie Smith, etniczny i podupadły. Lubię kompaktowy i złożony Dublin Joyce'a. Do książki Sönmeza podeszłam nieturystycznie.

Istambuł, metropolia na skraju kontynentów i złożoności, w książce stał się marzeniem, pragnieniem i opresyjną pułapką oraz...

więcej Pokaż mimo to

avatar
482
293

Na półkach:

W tytule najnowszej książki Burhana Sönmeza "Stambuł, Stambuł" nazwa miasta nie przez przypadek pojawiła się dwukrotnie. Stambuł jest wszędzie: nad ziemią i pod nią, na dwu kontynentach. Stambuł to świat i symbol, który ma zdolność zmiany, uosabiania coraz to innych sfer i wartości, jest życiem, śmiercią [...] Piekło to oczywiście podziemna część miasta, to Stambuł zamieniony w więzienie z salami tortur i maleńkimi, ciemnymi celami. W opozycji do niego wszystko, co na powierzchni wydaje się rajem.
[...]
"Stambuł, Stambuł" to turecka wersja "Dekameronu", do którego zresztą bohaterowie jawnie nawiązują. Ta powieść jest, podobnie jak u Boccaccia, podzielona na 10 dni, każdy nich to, przynajmniej pozornie, jedna opowieść. Każda z nich jest znana słuchaczom, są jedynie i aż rozrywką, pozwalającą przetrwać oczekiwanie na kolejne tortury. Są zagadką i intelektualną rozrywką, opowieścią w świecie, w którym nie można zdradzić niczego o sobie. Opowieści więźniów to próby ucieczki od bólu - fizycznego, ale rodzą wspomnienia, przywracają utracone wartości i wagę dawnych spraw [...] Czym są naprawdę świetnie pokazuje ostatni dzień i ostatnie opowiadanie: "Żółty śmiech". Ten żółty śmiech to przywoływane na stypie pogodne opowieści o zmarłym. Taką funkcję pełnią też opowieści czwórki bohaterów, które toczą się póki nad Stambuł nie napłynie żółta mgła.

Całość Tu: http://slowooslowach.blox.pl/2017/03/Stambul-Stambul-Burhan-Soumlnmez.html

W tytule najnowszej książki Burhana Sönmeza "Stambuł, Stambuł" nazwa miasta nie przez przypadek pojawiła się dwukrotnie. Stambuł jest wszędzie: nad ziemią i pod nią, na dwu kontynentach. Stambuł to świat i symbol, który ma zdolność zmiany, uosabiania coraz to innych sfer i wartości, jest życiem, śmiercią [...] Piekło to oczywiście podziemna część miasta, to Stambuł...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Stambuł, Stambuł


zgłoś błąd